Dodaj do ulubionych

Obowiązkowe OC na rowery

03.03.15, 21:06
Ostatnio odżywają głosy niektórych środowisk "przyjaznych" rowerzystom, domagające się wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia OC dla rowerzystów. Zwolennicy tego pomysłu argumentują, że rowerzyści są sprawcami kolizji, w których dochodzi często do powstania w pojazdach mechanicznych szkód o znacznej wartości. Ponadto nierzadkie są wypadki najechania na pieszych, podczas których piesi odnoszą obrażenia ciała. W przeciwieństwie do szkód wyrządzanych przez pojazdy, poszkodowani nie mogą naprawić szkody bądź uzyskać zadośćuczynienia z polisy OC sprawcy bo rowerzyści praktycznie ich nie wykupują. A może chodzić o szkody idące w wiele tysięcy złotych. Orientacyjny koszt OC to około 30 zł na rok.

Osobiście jestem przeciwny wprowadzaniu tego typu obowiązkowego OC z uwagi na stosunkowo niewielką ilość zdarzeń z udziałem rowerzystów generujących znaczne szkody materialne.

Jakie jest wasze zdanie w tej kwestii?
Obserwuj wątek
    • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 21:12
      Bzdura. Na rowerek biegowy dziecka tez? Zreszta jak mialo by to wygladac? Rejestracje dla rowerow czy jak. To moze wprowadzmy obowiazkowe OC dla kazdego obywatela. Latwiejsze do wprowadzenia.
      • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 21:16
        Chyba według tych pomysłów rowerki dziecięce miałyby być wyłączone z ubezpieczenia.
        • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 21:46
          Pojawi sie pytanie od jakiego roweru zatem ma byc placone OC. Czy rower 5 latka tez?
          A rower ktory publiczna droge widzi z bagaznika w drodze do lasu? Bez sensu.
      • thea19 Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 21:57
        nie bzdura tylko takie cos nazywa sie oc w zyciu prywatnym. kupuje sie na siebie i obejmuje to cala rodzine wlacznie ze zwierzetami domowymi. kosztuje zawrotne kwoty zaleznie od wysokosci ubezpieczenia. mnie wynosi wraz z mieszkaniem az 100zl na rok.
        mozesz sobie wtedy podrozowac nawet na wrotkach i hulajnodze.
        • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 22:05
          Bzdura. Obowiazkowe OC to bzdura.
          Jak ktos chce sie ubezpieczac to droga wolna.
          • thea19 Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 22:10
            alez oczywiscie, droga wolna, kazdy niech robi co chce, tylko pozniej nie placze jak musi wyplacic kilkaset tysi odszkodowania i mu komornik chalupe zlicytuje. na rowery zamiast oc powinno byc prawo jazdy obowiazkowe bo 3/4 uzytkownikow nie zna podstawowych przepisow.
            • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 22:15
              Za moich młodych lat było coś takiego jak karta rowerowa. Cała klasa jednocześnie to zdawała. Uczono dzieciaki przynajmniej podstaw ruchu drogowego. Były tez zajęcia praktyczne w miasteczku ruchu drogowego.
              • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 22:22
                Karta rowerowa tez jest glupota. Zbedny papierek, relikt czasow minionych.
                • thea19 Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 23:29
                  alez oczywiscie, wszystko jest glupota. negujesz z zalozenia kazde twierdzenie? jakies hobby?
                  • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 07:05
                    Nie wszystko jest glupota i nie neguje wszystkiego z zalozenia. Neguje tylko zle pomysly (obowiazkowe oc, prawo jazdy)
                    • galtomone Prawo jazdy jest BE? 04.03.15, 10:14
                      samspade napisał:

                      > Nie wszystko jest glupota i nie neguje wszystkiego z zalozenia. Neguje tylko zl
                      > e pomysly (obowiazkowe oc, prawo jazdy)

                      Powaznie? To jak to sobie wyobrazasz, ze na droge może wjechać każdy??? Bez OC, bez prawa jazdy i jest OK?
                      • samspade Re: Prawo jazdy jest BE? 04.03.15, 10:27
                        Teraz tak jest. Teraz nie potrzeba oc ani prawa jazdy, czy innego papierki potwierdzającego coś tam.
                        • galtomone Re: Prawo jazdy jest BE? 04.03.15, 16:03
                          ????? Ty chyba kraje mylisz.
                          Toz, za brak prawa jazdy (przy sobie) dostaje sie 50 zl mandate, a jezdzenie autem bez uprawnien jest chyba jeszcze wyzsza grzywna karane.
                          • samspade Re: Prawo jazdy jest BE? 04.03.15, 18:12
                            Pisalem o Polsce, i o ile mnie pamiec nie myli nie ma wymogu posiadania pj zeby jezdzic rowerem
                            • galtomone Re: Prawo jazdy jest BE? 04.03.15, 20:28
                              Rowerem nie, ale nie pisales o rowerze, tylko o prawie jazdy. Z twojej pierwotnej wypowiedzi (kiedy najpier byla mowa o karcie rowerwoej) nie wynikalo, ze nadal mowisz tylko o rowerach.
                              • samspade Re: Prawo jazdy jest BE? 04.03.15, 20:45
                                Przesledz to drzewko zobaczysz ze mowa jest o rowerzystach i ze pojawil sie pomysl pj.
                                • galtomone Re: Prawo jazdy jest BE? 05.03.15, 07:15
                                  Przesledzilem, I to ty przeskoczyles z karty rowerowej do prawa jazdy. A przecież jedno i drugie to nie to samo i nikt o karcie row. jako prawie jazdy nigdy nie mowil.
                                  Poza tym to była twoja odp. na negowanie tylko "głupich" rzeczy... wiec ja nie wiem / nie musze wiedzieć dokładnie co ty za głupie uważasz.
                                  Rozumiem, ze nadal myslales o rowerze, ale zabrzmiało jakbys już mowil o samochodzie.
                                  • samspade Re: Prawo jazdy jest BE? 05.03.15, 07:29
                                    Nieuwaznie sledziles z pj wyskoczyla thea. Mowilem co oczywiste o rowerzystach a jak chciales to odczytac tak odczytales.
                                    • galtomone Karta rowerowa jest OK! 05.03.15, 09:51
                                      Nie ważne, wyjaśnione. - co do wcześniejszej części.

                                      A co do karty rowerowej...

                                      Osobiście jestem przeciw karcie rowerowej jako obowiązkowym dokumencie dla wszystkich!
                                      Jestem w 100% ZA obowiązkowa karta rowerowa dla osób do 16-tego roku życia - jeśli chcą jeździć po ulicy.
                                      Bez takiej karty, bedac ubezpieczycielem nie dalbym polisy OC.
                                      A taki obowiązek uczy odpowiedzialności na drodze (bo karte można stracic) i przy okazji przygotowanie do jej zdobycia będzie jednym z etapu edukacji "drogowej" Polaków.
                                      Poza tym mysle, ze dzieciaki bylyby dumne, gdyby takie "specjalny" dokument mogly zdobywac w wieku np. 10 lat...
                                      • samspade Re: Karta rowerowa jest OK! 05.03.15, 10:55
                                        galtomone napisał:

                                        > Poza tym mysle, ze dzieciaki bylyby dumne, gdyby takie "specjalny" dokument mog
                                        > ly zdobywac w wieku np. 10 lat...

                                        Trening bycia posłusznym już od małego.
                                        Skąd ta chęć do bolszewii. Żeby wszystko reglamentować, ujmować w przepisy, wydawać pozwolenia na wszystko.
                                        • galtomone Bolszewizm? Tutaj? 05.03.15, 11:03
                                          samspade napisał:

                                          > galtomone napisał:
                                          >
                                          > > Poza tym mysle, ze dzieciaki bylyby dumne, gdyby takie "specjalny" dokume
                                          > nt mog
                                          > > ly zdobywac w wieku np. 10 lat...
                                          >
                                          > Trening bycia posłusznym już od małego.
                                          > Skąd ta chęć do bolszewii. Żeby wszystko reglamentować, ujmować w przepisy, wyd
                                          > awać pozwolenia na wszystko.

                                          Chyba nie rozumiem, powiem wiecej ty chyba sam nie do konca wiesz o czym piszesz.

                                          Zatem wytlumacz mi, "gupi" jestem, wybacz.
                                          Jaki zwiazek ma chec lepszej edukacji w zakresie ruchu drogowego dzieci oraz zlozenie na ich barki jakiejs odpowiedzialnosci - zdobyles karte, mysl, bo mozesz ja stracic - z bolszewizmem?

                                          I dlaczego bolszewizmem a nie komunizmem albo stalinizmem czy maoizmem???
                                          A moze jednak z leninizmem lub marksizmem???

                                          Bardzo chcualbym wiedziec, dlaczego taki pomysl akurat pod bolszewikow da sie podciagnac a pod np. republikanow w usa czy konserwatystow w UK juz nie!!!!!!!!!!
                                          • samspade Re: Bolszewizm? Tutaj? 05.03.15, 11:14
                                            Sama edukacja nie ma związku. Ale specjalny dokument potwierdzający już tak. Uczenie dzieci od małego że na wszystko potrzebny jest papier. I jeszcze myśl bo możesz ją stracić. Jak można stracić kartę rowerową? qwa bez jaj.
                                            • galtomone Re: Bolszewizm? Tutaj? 05.03.15, 11:28
                                              samspade napisał:

                                              > Sama edukacja nie ma związku. Ale specjalny dokument potwierdzający już tak. Uc
                                              > zenie dzieci od małego że na wszystko potrzebny jest papier. I jeszcze myśl bo
                                              > możesz ją stracić. Jak można stracić kartę rowerową? qwa bez jaj.

                                              1. Nie odpowiedziales na moje bardzo konkretne pytanie... ale o bolszewizmie dalej pierniczysz....

                                              2. Co ma document potwierdzajacy zdobycie jakiejs wiedzy/umiejetnosci wspolnego z bolszwizmem??? Idac twoim tokiem rozumowania kazdy kraj gdzie zmusza sie ludzi chcacych pomagac innym do posiadania durnego papieru o byciu lekarzem sa bolszwickie!

                                              3. Popadasz w skrajnosci I emocje (jak Prezes Kaczka prawie). Nigdzie nie pisalem, ze na wszystko ma byc papier. Ale ja osobiscie chcialbym wiedziec, ze moje dziecko wykazuje sie jakas wiedz ai odpowiedzialnosci bo na drodze zabawy nie ma. Owszem, ja bede to wiedzial. Pewnie ty tez, ale sa jednak setki rodzicow ktorzy beda to miec gdzies, sami nie beda wielu rzeczy swiadomi, itd...itd...
                                              Niemowimy o papierze na wszystko tylko na jazde rowerem po ulicy.
                                              Co wiecej WIEM NA PEWNO!!!! , ze kazde dziecko byloby w niebo wziete majac taki papierek I mogac sie o niego starac. To jak jeden ze stopni / inicjacji wchodzenia w doroslosc... A zapewne wiesz, ze wszystkim dzieciom sie spieszy.

                                              A ze karte mozna stracic to ci sie wydaje zle??? To ty nie masz zadnego system kar I sankcji wobec swoich latorosli???? Znaczy jak spala ci dom w ramach jakiejs glupiej zabawy, to poglaszczesz po glowie I powiesz, ze nic sie nie stalo - console I computer odkupi Ci tatus w pierwszej kolejnosci!!!!
                                              • samspade Re: Bolszewizm? Tutaj? 05.03.15, 11:32
                                                galtomone napisał:


                                                > 1. Nie odpowiedziales na moje bardzo konkretne pytanie... ale o bolszewizmie da
                                                > lej pierniczysz....

                                                Nie zadałeś konkretnego pytania.

                                                > A ze karte mozna stracic to ci sie wydaje zle???

                                                Jak można stracić kartę rowerową. JAK?
                                                Jest jakiś taryfikator, punktu czy inne wymysły
                                                • galtomone Re: Bolszewizm? Tutaj? 05.03.15, 11:44
                                                  samspade napisał:

                                                  > galtomone napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > 1. Nie odpowiedziales na moje bardzo konkretne pytanie... ale o bolszewiz
                                                  > mie da
                                                  > > lej pierniczysz....
                                                  >
                                                  > Nie zadałeś konkretnego pytania.

                                                  Powyzej mialo byc pytania w l.m. Zatem powtorze - choc doprawdy nie wiem jak mogles nie zauwazyc:

                                                  A). Jaki zwiazek ma chec lepszej edukacji w zakresie ruchu drogowego dzieci oraz zlozenie na ich barki jakiejs odpowiedzialnosci - zdobyles karte, mysl, bo mozesz ja stracic - z bolszewizmem?


                                                  B). I dlaczego bolszewizmem a nie komunizmem albo stalinizmem czy maoizmem??? A moze jednak z leninizmem lub marksizmem???

                                                  C). Bardzo chcialbym wiedziec, dlaczego taki pomysl akurat pod bolszewikow da sie podciagnac a pod np. republikanow w usa czy konserwatystow w UK juz nie!!!!!!!!!!


                                                  Trzy dosc konkretne pytania. Mam nadzieje, ze choc sa niepodkreslone I nie pogrubione to teraz je zauwazysz.

                                                  > > A ze karte mozna stracic to ci sie wydaje zle???
                                                  >
                                                  > Jak można stracić kartę rowerową. JAK?
                                                  > Jest jakiś taryfikator, punktu czy inne wymysły

                                                  Nie wierze, ze czlowiek, ktory wydjaje sie inteligentny zadaj tak durne pytanie.

                                                  W przypadku lamania podstawowych przpisow o rucu drogwym, rorobienia sobie z drogi placu zabaw, narazania siebie I innych na niepotrzebne, dodatkowe niebezpieczenstwo, itd... itd... WYbacz ale chyba nie oczekujesz ze bede teraz (przy okazji dosc luzniej dyskusji) siedzial z PORD w reku I cytowal po kolei wszystkie te przepisy, ktorych zlamanie powinno grozic taka konsekwencja.

                                                  A ten taryfikator I punkty to juz sam sobie wymysliles. Podob ie jak obowizkowe OC dla 3 latkow.... Lubisz wymyslac absurdy, ktorych nikt nie proponuje a potem twierdzic, ze jestes na nie z ich powodu, choc jestes jedyna osoba, ktora sugeruje ich wprowadzenie.

                                                  Boski jestes pod tym wzgledem.
                                                  Zwracam twoja szanowna uwage, ze na tej zasadzie nie daloby sie nigdzie na swiecie wprowadzic zadnego prawa bo zaraz pojawilyby sie przyklady absuradalnych (I nie poroponowanych) zapisow ze wzgedlu na ktore na dane rozwiazanie zgodzic sie nie mozna.
                                                  • samspade Re: Bolszewizm? Tutaj? 05.03.15, 13:42
                                                    A. Juz odpowiedzialem
                                                    B. Jeden wuj. To samo dziadostwo.
                                                    C. A czy oni wymyslaja potwietdzenie dla kazdej umiejetnosci, nawet tak prozaicznej. Czy wykazuja chodz szczatkowe zaufanie do obywatela.
                                                  • galtomone Re: Bolszewizm? Tutaj? 05.03.15, 13:46
                                                    A - gdzie?

                                                    Co do reszty takie opdowiedzi to zadne odpowiedzi!
                                                    Wyjezdzasz w temacie o oc dla rowerystow z bolszewizem I widac, ze jednak nie bardzo wiesz o czym piszesz... Ale co tam. wazne ze gronie brzmi (I ideowo).
                                                  • samspade Re: Bolszewizm? Tutaj? 05.03.15, 14:01
                                                    Nie podobaja sie odpowiedzi trudno.
                                                    I nie wyjezdzam z bolszewizmem odnosnke OC ale odnosnie karty rowerowej jako jakiejs nobilitacji dla 10 latka. Moze nawet nie nobilitacji ale durnego papierka jako swiadectwa dopuszczajacego do ruchu.
                                                    A ze gowno ucza? A kogo to obchodzi. Grunt zeby potem niedouczony rowerzysta mial OC zeby naprawic wyrzadzona szkode.
                                                    Mnie chodzi o to zeby zamiast rzucac haselka uczyc dzieci zachowania na drodze. Ale tsk na prawde a nie jak teraz na niby z dawaniem karty rowerowej nic nie dajacej.
                                                  • galtomone Re: Bolszewizm? Tutaj? 05.03.15, 14:38
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie podobaja sie odpowiedzi trudno.
                                                    > I nie wyjezdzam z bolszewizmem odnosnke OC ale odnosnie karty rowerowej jako ja
                                                    > kiejs nobilitacji dla 10 latka. Moze nawet nie nobilitacji ale durnego papierka
                                                    > jako swiadectwa dopuszczajacego do ruchu.


                                                    I to jest wlasnie smieszne I potwierdza fakt, ze nie masz bladego pojecia o czym mowisz.

                                                    > A ze gowno ucza? A kogo to obchodzi. Grunt zeby potem niedouczony rowerzysta mi
                                                    > al OC zeby naprawic wyrzadzona szkode.

                                                    Znow cos tam sobie bajdurzysz I wymslasz w temacie nie istniejacej rzeczywistosci :-)

                                                    > Mnie chodzi o to zeby zamiast rzucac haselka uczyc dzieci zachowania na drodze.
                                                    > Ale tsk na prawde a nie jak teraz na niby z dawaniem karty rowerowej nic nie d
                                                    > ajacej.

                                                    A o oglne szczescie I dobrobyt ci nie chodzi???
                                                    Widzisz... napisales o co ci chodzi wyzje - mnie o to samo.
                                                    Roznica polega na tym, ze ja dalem propozycje przyklad chicby jednego z elementow takiego systemu a ty tylko napisales o swoich marzeniahc.... konkretow - zero!
                                                  • samspade Re: Bolszewizm? Tutaj? 05.03.15, 14:43
                                                    Konkretów zero. Powiedział człowiek piszący jakże konkretne hasło oc dla rowerzysty. I że nie dyskutujemy o szczegółach.
                                                    Czyli tutaj zakończyliśmy.
                                                  • galtomone Re: Bolszewizm? Tutaj? 05.03.15, 14:51
                                                    Owszem bo mieszanie do tej dyskusji bolszewizmu jest co najmniej smieszne.
            • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 22:18
              Komornik zlicytuje mieszkanie. Kilkaset tysiecy odszkodpwania. Jasne. I prawo jazdy na rowery. To jakis festiwal glupich pomyslow?
              • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 23:04
                W przypadku szkód na osobach, rzadkich przyznaję, ale jednak występujących, odszkodowania mogą iść w dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych (trwałe kalectwo). Przy braku OC płaci rowerzysta i wizja komornika licytującego mu mieszkanie jest jak najbardziej realna.

                Prawo jazdy na rowery to zły pomysł, ale szkolenia w szkołach z zasad ruchu drogowego to już niegłupia idea.
                • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 07:10
                  Szkolennia, wychowanie komunikacyjne czy jak by to zwac to rzeczywisie nie jest zly pomysl.
              • thea19 Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 23:25
                zejdz na ziemie. wystarczy kogos rowerem potracic i taki osobnik wyrznie glowa o kraweznik - kalectwo do konca zycia gotowe, choc obrazenia ledwo widoczne. mozna tez wjechac na maske nowiutkiego, blyszczacego ferrari - toc takie tez czasem jezdza po naszych dziurawych drogach. czym sie rozni durny rowerzysta od durnego kierowcy? podobnych szkod moze narobic ale ten drugi ma w 99% dupochron w postaci oc.
    • nazimno Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 21:23
      Powinno byc takie ubezpieczenie skalkulowane w sposob uczciwy bez naciagania ze strony ubezpieczycieli.

      Mogloby ono byc polaczone z tzw. ogolnym
      prywatnym OC jako ze rower nie jest
      pojazdem podlegajacym rejestracji.

      To prawie "wyposazenie" mieszkania i czest
      jest w nim przechowywany (np. na balkonie).
      • nazimno Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 21:28
        Ja mam tzw. prywatne OC obejmujace
        moje autorstwo szkod wszelakich wraz
        z funkcja pieszego i rowerzysty,
        koszt ok. 40 € rocznie.
        • do.ki Re: Obowiązkowe OC na rowery 03.03.15, 21:43
          Dokładnie tak. OC rowerzysty pokrywa tzw "familiale", czyli polisa OC od zdarzeń w życiu prywatnym. Kto ma dzieci, ten ma taką polisę, a reszta powinna ją rozważyć tak czy inaczej.
    • qqbek Sam mam OC na rower... 03.03.15, 22:10
      ...czy jak kto woli "OC w życiu prywatnym" razem z polisą na dom.
      Ale absolutnie nie uważam, by powinno się rozważać obowiązkowy charakter tego ubezpieczenia.
      Powinno się tępić chamskie zachowania pseudorowerzystów (w tym jazdę po chodnikach, przejściach dla pieszych czy innych obszarach wyłączonych z ruchu [np. parki miejskie poza obszarami wyznaczonymi]), ale nie zniechęcać do jazdy na rowerze jako takiej.
      Im rzadziej jadący na rowerze będzie miał kontakt z pieszym, tym mniej poważnych szkód będzie powodował. Poważne szkody powodowane przez rowerzystów w pojazdach można między bajki włożyć... no może poza przypadkami, w których za szkodę odpowiadać muszą spadkobiercy a nie sam sprawca.
      Sporo jeżdżę na rowerze, choć głównie po trasie rowerowej wiodącej niemalże wyłącznie spod mojego domu nad Zalew Zemborzycki (to takie lubelskie "bajorko") oraz do pracy (ale w tym wypadku jezdniami i pasami rowerowymi w obrębie jezdni) i biorąc pod uwagę moje doświadczenia z tych jazd stwierdzić muszę, że najlepiej by było wprowadzić obowiązkowe OC od pieszych bez instynktu samozachowawczego :) Bo o ile na pasach przy jezdni widuję ich rzadko (za to często widuję "rowerzystów" jadących chodnikiem obok mnie - co dla mnie stanowi przykład porażającego wprost debilizmu), to na drogach dla rowerów wydzielonych z chodników, lub też do nich przylegających stanowią bardzo częsty widok (tak samo jak rolkarze i inne "miękkie").
      • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Sam mam OC na rower... 03.03.15, 22:23
        Z tymi poważnymi szkodami to nie są jakieś nieprawdopodobne historie. Wystarczy, że taki rowerzysta wjedzie w przód nowiuśkiego np. Audi A5 i skasuje mu przedni reflektor oraz trochę wgniecie błotnik i zadrapie lakier. Koszt naprawy w ASO (a właściciel ma pełne prawo żądać takiego sposobu naprawy) może wynieść 8-10 tys. złotych.
        Oprócz tego są szkody na osobie. Niech rowerzysta najedzie na dziecko i połamie mu nogi, koszt odszkodowania i zadośćuczynienia to już kwoty mogące zrujnować przeciętnego człowieka. A może być jeszcze gorzej, zetknąłem się kiedyś ze sprawą, gdzie rowerzysta najechał na staruszkę i ją zabił.

        Zgoda, że takie szkody zdarzają się niezwykle rzadko i to jest argument przeciwko obowiązkowemu OC. Natomiast rzeczywiście rozsądnie byłoby wykupić taka polisę OC dobrowolnie.
        • qqbek Kpisz, czy o drogę pytasz? 03.03.15, 22:32
          wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

          > Z tymi poważnymi szkodami to nie są jakieś nieprawdopodobne historie. Wystarczy
          > , że taki rowerzysta wjedzie w przód nowiuśkiego np. Audi A5 i skasuje mu przed
          > ni reflektor oraz trochę wgniecie błotnik i zadrapie lakier. Koszt naprawy w AS
          > O (a właściciel ma pełne prawo żądać takiego sposobu naprawy) może wynieść 8-10
          > tys. złotych

          100 tysięcy złotych to standardowe odszkodowanie za "zejście" - dla każdej z kręgu "osób najbliższych".
          Jak poślesz kogoś na wózek, łamiąc mu kręgosłup, płacić możesz po 3-4 tysiące minimum... miesięcznie.

          Te 8 czy nawet 10 kafli za reflektor A5 to przy tym drobne.

          > Oprócz tego są szkody na osobie. Niech rowerzysta najedzie na dziecko i połamie
          > mu nogi, koszt odszkodowania i zadośćuczynienia to już kwoty mogące zrujnować
          > przeciętnego człowieka. A może być jeszcze gorzej, zetknąłem się kiedyś ze spra
          > wą, gdzie rowerzysta najechał na staruszkę i ją zabił.

          Stąd też piszę o rozdzielaniu ruchu pojazdów (rowerów) od ruchu pieszego.
          Ale porównywanie 10 tysięcy szkody rzeczowej właściciela wypasionego pojazdu z idącymi w miliony odszkodowaniami za szkody osobowe jest niepoważne.

          > Zgoda, że takie szkody zdarzają się niezwykle rzadko i to jest argument przeciw
          > ko obowiązkowemu OC. Natomiast rzeczywiście rozsądnie byłoby wykupić taka polis
          > ę OC dobrowolnie.

          To też uczyniłem. Ale nadal nie uważam, by każdy posiadacz roweru zobligowany być musiał do płacenia składek (za kontrowersyjne uważam już samo zmuszanie posiadaczy nieużywanych aut do płacenia tychże).
          • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Kpisz, czy o drogę pytasz? 03.03.15, 23:01
            Nie porównuję szkód w mieniu do szkód na osobie, bo to dwie zupełnie rożne kategorie. Podałem ci tylko możliwe zdarzenia generujące szkody. Nie rozumiem po co ten zarzut o "niepoważność".

            Buduje się u nas sporo ścieżek rowerowych, ale nie ma co marzyć o całkowitym rozdzieleniu ruchu pieszych i rowerzystów.

            I ja dokładnie przeczytasz mój post założycielski, to przekonasz się, że moje stanowisko jest identyczne z twoim.
            • qqbek Re: Kpisz, czy o drogę pytasz? 04.03.15, 08:44
              Wiem, że masz podobne poglądy.
              Ale dałeś przykład drogiej (w Twoim mniemaniu) szkody na mieniu. Sądziłem więc, że próbujesz porównywać szkodę na mieniu ze szkodą osobową. Za co przepraszam.

              Co do rozdzielania ruchu rowerowego od ruchu pieszego - on jest z definicji rozdzielony przez prawo o ruchu drogowym. Miejscem roweru (pojazdu) jest bowiem jezdnia, utwardzone pobocze (poza zabudowanym) lub też droga dla rowerów. Miejscem pieszego jest zaś chodnik lub pobocze (ale lewe, więc poruszający się prawym rowerzysta będzie widział pieszego i vice versa).

              To, że do chodzi do zdarzeń drogowych (i "chodnikowych") z udziałem rowerzystów, jest w zdecydowanej większości zdarzeń konsekwencją tego, że któryś z uczestników ruchu znalazł się tam, gdzie go nie powinno być.

              Moim więc zdaniem powinno się zacząć od tego, by pieszych nie było na drogach dla rowerów (których rzeczywiście dużo ostatnio pobudowano), parkujących samochodów na pasach i kontrapasach dla rowerów a rowerzystów na chodnikach i alejkach. Twierdzący, że rowerzyści powinni mieć OC są moim zdaniem "typowo polskimi ekspertami", czyli pragną zająć się problemem od "dupy strony". To bardzo polskie zresztą, próbować wprowadzić dla wszystkich obowiązek "czegośtam" dlatego, że zawaliła jedna grupa (albo firma - przecież na przykład gaśnice w autach mamy po tym, jak FSO wypuściło serię "łatwopalnych" Polonezów - zamiast naprawić wadliwą instalację paliwową w kilkudziesięciu tysiącach wadliwych aut zdecydowano się kilkunastu milionom nakazać wożenie ze sobą gaśnic).
              • nazimno Re: Kpisz, czy o drogę pytasz? 04.03.15, 08:55
                Wprowadzenie gasnic mialo "swoje tlo".
                (wg zorientowanych - biznesowe)

                OC prywatne jest racjonalnym i jedynym rozwiazaniem nedzy procedur powypadkowych. Jesli sie tego nie robi,
                to jest to ignorowanie rzeczywistosci.

                Los bywa bezlitosny.
                • qqbek A jaka jest ta rzeczywistość? 04.03.15, 09:01
                  Skoro istnieje powszechne przyzwolenie na patologię w postaci chamów na rowerach poruszających się po chodnikach i przejściach?
                  Poczytaj sobie wpisy Internautów pod tym artykułem, gdzie cała masa ludzi całkiem poważnie rozważa istotność tego, czy rowerzysta wjechał na zielonym :)
                  Polska to dziki kraj.
                  • nazimno Od tego jest teoretycznie policja. 04.03.15, 09:47
                    Ubezpieczenia sa od konsekwencji takich jazd.
                    • qqbek Re: Od tego jest teoretycznie policja. 04.03.15, 12:59
                      No tak - a ktoś kto ma w dupie PoRD z całą pewnością, w wypadku przegłosowania "obowiązkowego OC" będzie pierwszy w kolejce do ubezpieczyciela.
                      No jasne.
                      Po dupie dostaną wszyscy równo, a nie tylko ci nieodpowiedzialni... dlaczego?
                      "Bo tak się to robi w Bolandzie"?
                      Nie kupuję tego.

                      Z resztą:
                      Mam w domu 3 rowery dla dorosłych (swojego "górala", moją i żony "szosówkę") i rower małej (z dokręcanymi kółkami jeszcze). Czy mam płacić od roweru (bo "góral" na przykład wisi w garażu i rdzewieje) czy od "kierującego". Jak wyliczyć składkę, skoro ja jeżdżę kilka razy w tygodniu a żona kilka razy do roku? Czy od szosówki będzie się należała wyższa czy niższa składka niż od górala?
                  • samspade Re: A jaka jest ta rzeczywistość? 04.03.15, 10:18
                    To ze ktoś jedzie rowerem po chodniku czy przejściu nie czyni go automatycznie chamem. Jak jedzie juz tak.
                    Pogratulować ze w Lublinie jest tak dobra infrastruktura rowerowa, że wszędzie gdzie trzeba są ddr. Ale nie w każdym mieście tak jest. A jazda obok samochodów jadących 70 czy 80 a czasem więcej nie należy do najprzyjemniejszych.
                    • qqbek Re: A jaka jest ta rzeczywistość? 04.03.15, 12:54
                      Nikt kto ma w pogardzie mnie (albo moje dziecko na przykład) i dla własnej wygody jedzie chodnikiem, nie zasługuje na miano delikatniejsze niż "cham".
                      Jako, że po rzuceniu palenia gwałtownie przytyłem, znacznie zwiększyłem w ubiegłym sezonie swoje "przebiegi" rowerowe i jakoś nie wpadłem nigdy na pomysł jazdy chodnikami.
                      Nie wiem jak to jest w innych miastach, ale nawet w takim Lublinie najczęściej jest tak, że trasy o podwyższonej prędkości mają też alternatywy w postaci tras równoległych o małym natężeniu ruchu (a nie rzadko wręcz o charakterze uliczek osiedlowych).
                      A Lublin ma "dość specyficzną" rzeźbę terenu i niektórych miejsc nie da się uniknąć (chodzi głównie o przejazdy kolejowe). Na płaskim Mazowszu czy w stolicy Pyrlandii nad Wartą zapewne jeździ się jeszcze łatwiej.
                      • samspade Re: A jaka jest ta rzeczywistość? 04.03.15, 13:07
                        Wychodze z zalozenia ze to czy ktos ma e pogardzie mnie i moja rodzine zalezy od tego jak jedzie a nie czy jedzie. Bo czym innym jest jazda po chodniku jakby bylo sie na ddr a czym innym jest jazda z rozsadkiem. Czyli kolo pieszych przejezdzac z mala roznica predkosci, a kolo dzieci od strony rodzica. No i nie dzwionic dzwonkiem na pieszych.
                        Przy przejezdzaniu przez przejscia dochodzi sprawa ustepowania wszystkim. I nie mowilem tylko o drogach z podwyzszonym limitem. Mialem na mysli drogi ogolnie i predkosci na nich obowiazujace.
              • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Kpisz, czy o drogę pytasz? 04.03.15, 14:36
                U mnie w mieście dużo ostatnio buduje się ścieżek rowerowych, ale jest też wiele miejsc, gdzie znaki drogowe dopuszczają wspólny ruch pieszych i rowerzystów po chodniku, bez wydzielonego pasa dla rowerów.
                • qqbek Re: Kpisz, czy o drogę pytasz? 04.03.15, 15:00
                  U mnie na wsi są chyba dwa takie miejsca - alejki w Ogrodzie Saskim i ścieżka rowerowa nad Zalew Zemborzycki (na dwóch, trochę ponad 200-metrowych odcinkach: Od Słowackiego po Kruczkowskiego i od Żeglarskiej po zaporę na Bystrzycy - na 15km ścieżki rowerowej to niewiele).
              • galtomone Nie zgadzam sie! 05.03.15, 07:25
                qqbek napisał:

                > Moim więc zdaniem powinno się zacząć od tego, by pieszych nie było na drogach d
                > la rowerów (których rzeczywiście dużo ostatnio pobudowano), parkujących samocho
                > dów na pasach i kontrapasach dla rowerów a rowerzystów na chodnikach i alejkach
                > .


                Jak zwykle najprościej wszystko zalatwij ogolnym zakazem, zamiast tzw. rozsądkiem.

                1. Czyli ja i mój 6 latek mamy się wynieś z parkow i alejek na droge?
                2. Jak będę bez roweru to mam biec po chodniku a rower synka po ulicy?
                3. (na chodniku) Rozumiem, ze jak uderzy w ciebie 20 latek który ledwo się toczy na rowerze to należy go powiesić, ale jak w jedzie w ciebie szybko jadący 11-latek to jest OK?
                4. W czym przeszkadza Ci rowerzysta, który porusza się po chodniku z predkoscia pieszych lub ciut szybciej?
                5. Idziesz po chodniku, obok ciebie kolega na rowerze się toczy, gadacie... zbrodnia?

                Bez przesady! Jak ze wszystkim rozsadek i rownowaga jest wymagana. Nie wyrzucajmy rowerow z chodnika ale pod pewnymi warunkami. Oczywiście, ze chodnik to nie droga dl rowerow i jazda z duza predkoscia jest niedopuszczalna. Chodnik nie może być alternatywa dla jazdy po ulicy. Ale nie zabraniajmy poruszać się po nim rowerom z predkoscia spacerowa, bo to nie jest jazda na rowerze.
                • qqbek Jak zwykle bez zrozumienia. 05.03.15, 11:43
                  > Jak zwykle najprościej wszystko zalatwij ogolnym zakazem, zamiast tzw. rozsądki
                  > em.
                  >
                  > 1. Czyli ja i mój 6 latek mamy się wynieś z parkow i alejek na droge?

                  Przecież wolno Tobie z 6-latkiem jeździć po chodniku, a więc o co chodzi?

                  > 2. Jak będę bez roweru to mam biec po chodniku a rower synka po ulicy?

                  Jak wyżej.

                  > 3. (na chodniku) Rozumiem, ze jak uderzy w ciebie 20 latek który ledwo się tocz
                  > y na rowerze to należy go powiesić, ale jak w jedzie w ciebie szybko jadący 11-
                  > latek to jest OK?

                  Nie - w obydwu wypadkach nie jest to ok. Ok byłoby gdyby minął mnie, nie uderzając, 9-latek pod opieką ojca (też jadącego na rowerze).

                  > 4. W czym przeszkadza Ci rowerzysta, który porusza się po chodniku z predkoscia
                  > pieszych lub ciut szybciej?

                  Na wąskim chodniku? W chodzeniu. Na szerszym - w spacerze z dzieckiem lub psem (bo psa muszę ściągnąć na smyczy w takim wypadku, a dziecko za rękę łapać.

                  > 5. Idziesz po chodniku, obok ciebie kolega na rowerze się toczy, gadacie... zbr
                  > odnia?

                  Zajmujemy całość wąskiego chodnika a rower nie pozwala mi się schować za niego.

                  > Bez przesady! Jak ze wszystkim rozsadek i rownowaga jest wymagana. Nie wyrzucaj
                  > my rowerow z chodnika ale pod pewnymi warunkami. Oczywiście, ze chodnik to nie
                  > droga dl rowerow i jazda z duza predkoscia jest niedopuszczalna. Chodnik nie mo
                  > że być alternatywa dla jazdy po ulicy. Ale nie zabraniajmy poruszać się po nim
                  > rowerom z predkoscia spacerowa, bo to nie jest jazda na rowerze.

                  Mamy prawo, ale przestrzegać go trzeba tylko "trochę" bo "tylko trochę nie przestrzegać" to przecież prawie tak jak "przestrzegać". Poza tym fajnie definiujesz - a co to jest "prędkość spacerowa" bo dla mnie (i upierałbym się w razie zdarzenia, gdybym kogoś walnął), że 15-20km/h to dla mnie prędkość spacerowa (co więcej z łatwością udowodniłbym takie twierdzenia z pomocą zapisanych na Endomondo przejażdżek, gdzie osiągam do 40-45km/h maksimum, ze średnimi powyżej 30km/h nierzadko)
                  • galtomone Re: Jak zwykle bez zrozumienia. 05.03.15, 12:16
                    qqbek napisał:

                    > > 4. W czym przeszkadza Ci rowerzysta, który porusza się po chodniku z pred
                    > koscia
                    > > pieszych lub ciut szybciej?
                    >
                    > Na wąskim chodniku? W chodzeniu. Na szerszym - w spacerze z dzieckiem lub psem
                    > (bo psa muszę ściągnąć na smyczy w takim wypadku, a dziecko za rękę łapać.

                    A jednak pises wyzej, ze moge po chodzniku z dzieckiem jechac...

                    > > 5. Idziesz po chodniku, obok ciebie kolega na rowerze się toczy, gadacie.
                    > .. zbr
                    > > odnia?
                    >
                    > Zajmujemy całość wąskiego chodnika a rower nie pozwala mi się schować za niego.

                    A dlaczego od razu waskiego? A moze zajmujecie 1/10 szeroekiego chodnika???

                    > > Bez przesady! Jak ze wszystkim rozsadek i rownowaga jest wymagana. Nie wy
                    > rzucaj
                    > > my rowerow z chodnika ale pod pewnymi warunkami. Oczywiście, ze chodnik t
                    > o nie
                    > > droga dl rowerow i jazda z duza predkoscia jest niedopuszczalna. Chodnik
                    > nie mo
                    > > że być alternatywa dla jazdy po ulicy. Ale nie zabraniajmy poruszać się p
                    > o nim
                    > > rowerom z predkoscia spacerowa, bo to nie jest jazda na rowerze.
                    >
                    > Mamy prawo, ale przestrzegać go trzeba tylko "trochę" bo "tylko trochę nie prze
                    > strzegać" to przecież prawie tak jak "przestrzegać".

                    Bzdura. Po prstu prawo w tym zakresie mogloby byc bardzie liberalne i wtedy wlasnie jazda obok kolegi, czy generalnie toczenie sie na rowerze po chodniku tak by nikomu nie przeszkadzac niu byloby lamaniem prawa.

                    > Poza tym fajnie definiujes
                    > z - a co to jest "prędkość spacerowa" bo dla mnie (i upierałbym się w razie zda
                    > rzenia, gdybym kogoś walnął), że 15-20km/h to dla mnie prędkość spacerowa

                    No jesli taka predkoscia spracerujesz z dziecmi to jestes GIGANT. Ale wslanie po raz kolejny udowodniles, ze Polakom nie mozna dac troche wolnosci, odpowiedzialnosci i liczyc na ich zdrowy rozsadek.

                    Ja nie wiem jak wy mozecie ze soba wzajem w tym kraju wytrzymac. Jedni chciac regulowac wszystko az do absurdu, inni nic. Jedni i drudze wysuwaja przyklady od czapy o spacerowaniu z predkoscia 20km/h inni, ze rowerzysci wrecz celuja w kierowcow i nalezy ich wystrzelac.

                    Nie bez podowu uzywlem slowa, w dosc ogolnej jakby nipatrzec dyskusji rozsadek. Jakos go nie widze.
                    Polacy chyba faktycznie maja z mysleniem i empatia porblem.

                    (co w
                    > ięcej z łatwością udowodniłbym takie twierdzenia z pomocą zapisanych na Endomon
                    > do przejażdżek, gdzie osiągam do 40-45km/h maksimum, ze średnimi powyżej 30km/h
                    > nierzadko)

                    Tak... masz racje, jest to oczywiste.... :-)
                    Pogoglaj co ludzie ogolnie rozumieja pod pojeciem slowa spacer... moze bedzie nam se latwiej dogadac.
                    Chyba, ze celowo udajesz ze nie rozumiesz... to napisz - NIE CHCE MI SIE Z TOBA gadac... po co robic z siebie idiote przy okazji?
    • trypel Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 09:05
      Uczciwe są tylko 2 opcje:
      1 wszystko na drodze publicznej ma OC
      2 nie ma obowiązku OC

      Cała reszta to mniej i bardziej nieuczciwe traktowanie części użytkowników drog
      • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 07:34
        Generalnie się zgadzam.
        Zastanowcie się nad sytuacja gdy jedziecie autem i z winy rowerzysty jednak dochodzi do wypadku.
        Uszkodzone na kilka tys. jest Wasze auto, może jeszcze inne (bo probowaliscie rowerzyste uminac, by nie zabic.
        Był na drodze, jak wy.
        Był takim samym uczestnikiem ruchu.
        Efekt?
        On nie ma kasy, wy musicie albo pozyczac by naprawić auto albo by ciagac go przez kilka lat po sadach a w tym czasie jeździcie autobusem.

        Jak długo takie wydarzenie nie dotyczy Was bezpośrednio to można być na nie... ale wrazie W, p. widzenia może się zmienić.
        • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 07:46
          Wlasnie po to bozia wymyslila AC.
          • trypel Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 08:18
            i przez gnoja tracisz zniżki zbierane w ciągu paru lat..
            OK - ilu ludzi nie stać na AC?
            jakies 20 lat temu taki pijany gnój rozwalił mi auto, szyba przednia, boczna, lusterko, przerysowana maska i cały bok.
            I co mi zostawało? tylko sąd. Przy czym od razu sie dowiedziałem ze gość nie ma nic, własnie wyszedł z kolejnej odsiadki i i tak grosza nie dostanę. Żałowałem że mocniej nie dostał (policjanci żałowali bardziej bo to dość problematyczny klient znany w okolicy był). Oczywiscie sąd odpusciłem bo wiązał sie z następnymi kosztami...
            • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 09:47
              To strace 10% znizki. A ile osob nie stac na AC nie wiem. AC nie jest znow tak drogie i mniej lub bardziej zalezne od wartosci samochodu.
              • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 10:48
                To wykup AC na 11-letniego Lexa - obawaim sie, ze bez szans. Inna sprawa, ze stawka bedzie kosmicznie wysoka.
                W imie czego zmuszasz mnie do wydania kilkusetzlotych rocznie a jednoczesniej mowisz, ze nalozenie na kogos wydania kilkudizesieciu zlotych rocznie jest nie w porzadku?

                Moja decyzja o braku AC to moje ryzyko - ale nie narazam nikogo innego na straty z tego powodu. Zas decyzja rowerzysty o braku OC nie naraza na straty jego tylko innych.

                Dla mnie to nie jest to samo.
                • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 11:36
                  Po pierwsze nie wykupię bo nie mam 11 leksa.
                  Po drugie czemu bez szans? To kwestia chęci.
                  Kosmicznie drogie. Już nie wnikam w twoją zasobność.

                  I nie zmuszam cię do kupna AC. A jak rowerzysta trafi w leksa pozwiesz go do sądu.
                  • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 12:19
                    Po pierwsze - uzywajac twojego jezyka - nie moja wina - p
                    Po drugie - TU nie maja checi ubezpieczac takich aut. Coraz trudniej wykupic AC na stare auto. Swego czasu (nie wiem czy nadal) wiekszosc odmawiala AC dla aut powyzej 10 lat. temat od dawna mnie nie interesuje, wec moge sie mylic.

                    Obecnie - jesli nie chcialby pokryc szkod nie mialbym wyjscia. Podobnie jak Ty.
                    • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 13:53
                      Od dawna ubezpieczaja samochody starsze niz 10 lat. Ubezpieczalem kiedys 16 latka bez wiekszego problemu.
                      Ja mam AC. Wiec nie musze isc do sadu. Zrobi to TU.
                      • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 14:39
                        Ciesze sie, na nie mam bo nie lubie dawac zarobuc TU - w imie czego... ty chyba o to pytales nie tak dawno? :-)
                        • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 14:45
                          W imię świętego spokoju.
                          Przynajmniej dowiedziałeś się że można ubezpieczać starsze auta.
                          • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 14:52
                            No to widsz, od razu odpowiedzies sobie na swoje wlasne pytanie z przed kilku postow :-)
                            • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 15:03
                              To nie jest odpowiedź na moje pytanie. Nie pleć bzdur.
                              Ciekawe jest ze sam jako orędownik OC dla rowerzystów takiego nie posiadasz. To daje wiele do myślenia.
                              Choć za skoczeniem wielkim to nie jest. Tak już u nas jest.
                              Ze najwięcej do powiedzenia mają ci których to nie dotyczy.
                              • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 20:10
                                Bzdur? Znaczy, ze sam sobie jednak nie odpowiedziales czy nie zrozumiales swojej odpowiedzi na to o co pytales? :)

                                Co do OC masz 100% racji, jak widzisz po moim przykładzie (mea culpa) nawet o tym wcześniej nie pomyslalem, a powniniem i ciesze się, ze ktoś ten temat wywoal bo takie uzbezpiecznie wykupie (nad ubezpieczniem siebie tez pomysle - roznie bywa).
                                • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 20:22
                                  Nie przypominam sobie zebym odpowiedzial na pytania kto gdzie itp. Oprocz ironicznego stwierdzenia ze wszyscy wszedzie.
                                  Szkoda bic piane. W innym miejscu napisalem ze to likwidowanie problemow od dupy strony.
                                  Pozostanmy przys woich zdaniach.
                                  • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 20:30
                                    Ja już wielokrotnie pisałem jak JA bym to widział. Ale albo nie rozumiesz albo ignorujesz.
                                    Żebys miał pewność, ze traktuje co poważnie odpowiadzilam jeszcze raz na konkretne pytania które zadales zgodnie z tym jak bym to wstępnie widział.

                                    Ja wiem, od dupy strony - nie robmy nic - najpierw niech nam wybudują te wszystkie drogi, przejścia, swiatla, kladki dopiero wtedy będziemy na spokojnie rozwazac ewentualne zmiany bo dziś to nie ma po co.
                                    • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 20:53
                                      Wiesz dlaczego uwazam ten pomysl ze niepotrzebny? Oprocz tego ze to plasterek na syfa. (A to najwazniejsze ale)
                                      Jak juz napisalem mialo by to obowiazywac wszytskich rowerzystow. Wszystkich. Nawet 10 latka.
                                      Mialo by to obowiazywac wszedzie.
                                      Teraz jak wyobrazasz sobie kontrole policyjne dzieciaka jadacego do szkoly czy ma wykupione OC. Czy moze mialby zajac sie tym UFG? Ale skad mieli by wiedziec kto jest rowerzysta. Przeciez nie ma rejestru rowerzystow.
                                      Ciekawe ile wynosilo by OC za 12 latka.
                                      Jak traktowane byly by obecne polisy "mieszkaniowe"? Moze jazda rowerem byla by z nich wylaczona.
                                      Jak juz napialem, plasterek na syfa. Na szczescie ten postulat nie pada w powaznych dyskusjach bo jeszcze jakos osel bu uslyszal i chcial wprowadzic. A cale podejsxie do BRD lezy i kwiczy. Jezeli chodzi o sprawy rowerowe to traktowano smieszki statyatycznie. Tzn. miala byc a czy sensownie to sprawa absolutnie drugo trzecio czy 4rzedna. Ciagle przy wykonywaniu drog powstsja tskie glupoty ze az szkoda pisac. Rozwiazania niezgodne z prawem, zdrowym rozsadkiem. To trzeba zmieniac.
                                      • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 06.03.15, 07:21
                                        samspade napisał:

                                        > Wiesz dlaczego uwazam ten pomysl ze niepotrzebny? Oprocz tego ze to plasterek n
                                        > a syfa. (A to najwazniejsze ale)
                                        > Jak juz napisalem mialo by to obowiazywac wszytskich rowerzystow. Wszystkich. N
                                        > awet 10 latka.

                                        A skad taki pomysl? Nikt tu, z tych co za OC sa takiego rozwiązania nie proponowal. Nie rozmawiamy o zadnym konkretnym projkecie prawa czy ustawy. Zatem to, ze maialby to być dla wszystkich (kolejny raz) jest twoim własnym bajdurzeniem.

                                        Jak już pisałem - wymyślasz sobie scenariusz (nie realny) a potem z jego powodu jesteś na nie.

                                        > Mialo by to obowiazywac wszedzie.

                                        Patrz wyżej!!!

                                        > Teraz jak wyobrazasz sobie kontrole policyjne dzieciaka jadacego do szkoly czy
                                        > ma wykupione OC.

                                        Nie wyobrażam soebie kontroli wogole - już o tym pisałem, minimum dwa razy.
                                        Kolejny raz rzucasz ten sam nie realny argument i choć już pisałem Ci ze to nie powinno tak wygladac, nikt z nas tego nie zaproponowal, to zgodnie z wlasny pomysłem jesteś na nie.

                                        Powinienes (te już o tym pisałem) napisac, ze jesteś na nie, bo na pewno policja będzie strzelac do rowerzystow bez oc!

                                        > Czy moze mialby zajac sie tym UFG? Ale skad mieli by wiedziec
                                        > kto jest rowerzysta. Przeciez nie ma rejestru rowerzystow.

                                        Jeśli nie wiesz w jaki sposób można te kwestie prosto rozwiazac, to przeczytaj moje wcześniejsze posty. Robisz problem z niczego.

                                        > Ciekawe ile wynosilo by OC za 12 latka.
                                        Pewnie dokładnie tyle co dziś... a kto wie, przy większej powszechności ubezpieczenia może i mniej.

                                        > Jak traktowane byly by obecne polisy "mieszkaniowe"? Moze jazda rowerem byla by
                                        > z nich wylaczona.

                                        A dlaczego?
                                        Moglbys nadal kupic razem z innym ubezpieczeniem lub osobno. Nie widze związku i problemu.

                                        > Jak juz napialem, plasterek na syfa.

                                        I w związku z tym....?

                                        > Jezeli chodzi o sprawy rowerowe to traktowano
                                        > smieszki statyatycznie. Tzn. miala byc a czy sensownie to sprawa absolutnie dru
                                        > go trzecio czy 4rzedna. Ciagle przy wykonywaniu drog powstsja tskie glupoty ze
                                        > az szkoda pisac. Rozwiazania niezgodne z prawem, zdrowym rozsadkiem. To trzeba
                                        > zmieniac.

                                        Acha (ty na pewno nie jesteś członkiem PO/PiS/SLD/PSL??? - bo mówisz dokładnie jak oni) - trzeba robic tak, żeby było dobrze!
                                        No super, swietnie ze mi powiedziales bo nie wiedziałem!!!
                                        • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 06.03.15, 08:07
                                          Nie rozmawiamy o żadnym konkretnym projekcie czy pomyśle.
                                          Czyli nie mamy o czym rozmawiać.
                                          Bo samo rzucone hasełko OC dla rowerzystów to jedno wielkie nic.
                                          Kiedy pytam się o konkretne sprawy zarzucasz mi bajdurzenie, że nikt tego nie proponował.
                                          Wiec jaka jest propozycja do qfy nędzy?
                                          Skro nie wiadomo kogo miało by to obowiązywać
                                          Skoro nie wiadomo gdzie miało by to obowiązywać
                                          I skoro mimo obowiązku dla nie wiadomo kogo i nie wiadomo gdzie nie było by kontroli oznaczało by to że sytuacja jest taka sama jak obecnie.
                                          A gdybyś jeździł na rowerze to nie pisał byś takich pierdół że piszę że należy robić tak żeby było dobrze. Każdy kto jeździ na rowerze wie jakie są fuszerki na ddr. Zresztą nie piszmy o tych tworach ddr. Piszmy śmieszki. Bo taka jest rzeczywistość. Nie pytał byś się o konkrety bo wiedział byś co jest nie tak.
                                          Wiedział byś że śmieszki są oddalone od ulic schowane za drzewami i chodnikami a zdarza się że i za ekranami. śmieszki zrobione z kostki(choć to się już na szczęście zmienia) pieprzone guziki na światłach(niezgodne z obowiązującym prawem), brak ciągłości śmieszek, czy śmieszki poprzecinane przejściami dla pieszych. Niezachowane skrajnie. To nie wszystkie usterki. Gdybyś jeździł na rowerze to byś to doskonale wiedział.
                                          Ale skupiasz się na hasełku, a pytania nazywasz bajdurzeniem.
                                          Nie ma tutaj pola do dyskusji. Masz takie podejście do rowerzystów, może gdybyś sam jeździł patrzył byś inaczej i widział że problem nie leży w OC czy braku OC dla rowerzystów.
                                          I swoją drogą nie wiedziałem że jesteś takim hipokrytą. Jeżeli chodzi o OC to ogólne hasełko jest ok i można o nim rozmawiać. A w innych przypadkach takich jak błędy w infrastrukturze czy w edukacji chcesz szczegółowego planu naprawczego.
                                          Dyskusja się zakończyła
                                          W każdym razie miłego dnia życzę.
                                          • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 06.03.15, 09:26
                                            samspade napisał:

                                            > Nie rozmawiamy o żadnym konkretnym projekcie czy pomyśle.
                                            > Czyli nie mamy o czym rozmawiać.
                                            > Bo samo rzucone hasełko OC dla rowerzystów to jedno wielkie nic.
                                            > Kiedy pytam się o konkretne sprawy zarzucasz mi bajdurzenie, że nikt tego nie p
                                            > roponował.

                                            Nie, kiedy pytasz o konkrety, konkretnie ci odpowiada. Nigdzie nie napisalem (ani nikt z osob, ktore za pomyslem OC sa - uwazasz inaczej - prosze o cytat!), ze oc ma obowiazywac wszystkich I wszedze.
                                            To byl Twoj pomysl I napisales tez, ze wziwazku z tym jestes na nie.

                                            > Wiec jaka jest propozycja do qfy nędzy?

                                            Ty czytasz to co ja do ciebie od conajmniej 10 postow pisze, takze w ramach odp. na twoje pytania. Smiem watpic.

                                            > Skro nie wiadomo kogo miało by to obowiązywać
                                            > Skoro nie wiadomo gdzie miało by to obowiązywać
                                            > I skoro mimo obowiązku dla nie wiadomo kogo i nie wiadomo gdzie nie było by kon
                                            > troli oznaczało by to że sytuacja jest taka sama jak obecnie.

                                            Zaczelo sie od ogolnego pytania - czy obowiazkowe OC dla rowerzystow to dobry pomysl (wystarczy przgladnac kolejne fazy dyskusji).
                                            I generalnie tak, ale:
                                            nie dla wszystkich I nie wszedzie

                                            Przynajmniej ja napisalem tez gdzie z grubsza I dla kogo bym oc widzial I gdzie (I dlaczego nie) I jak sobie wyobrazam, ze powinno to dzialac I byc egzekwowant.

                                            ANI RAZU SIE DO TEGO NIE ODNIOSLES (no, moze raz w kwestii sciezek rowerowych). Za to ciagle piszesz, ze to glupi pomysl, bo bedzie obowizaywac wszystki (5 latki tez) I wszedzie (w parkach tez). I ciagle nie zauwazasz, ze jedyna osoba ktora proponuje ten absurd (I ktora sie na niego nie godzi) jestes Ty sam!

                                            > A gdybyś jeździł na rowerze to nie pisał byś takich pierdół że piszę że należy
                                            > robić tak żeby było dobrze.

                                            Ale ty tak piszesz. Co jest oczywiste. Toz wszyscy mowia, ze ze nalezy robic tak by bylo dobrze.
                                            Rozniaca poleg an tym, ze ja napisalem jak widzialbym egzekowanie I sprawdzanie tego OC.
                                            Ty ograniczlyes sie tylko do napisania, ze to kolejna baza danych, kolejna kasa (co nie do konca jest prawda).... ale nie przypominam sobie bys napisal jak widzisz alternatywe - inna niz zrobc tak, zeby bylo dobrze.

                                            > Każdy kto jeździ na rowerze wie jakie są fuszerki n
                                            > a ddr.

                                            I??? Ma to jakis zwiazek z tym dla kogo I gdzie widzialbys OC - bo JESZCZE ANI RAZU NIE NAPISALES JAK BYS TO WIDZIAL! Ograniczas sie do sugerowania absurdalnych rozwiazan (opisane wyzej) I ze w zwiazku z tym pomysl jest do dupy.

                                            Acha, dales rade jeszcze gdzies na pisac, ze nowe prawo na 100% bedzie zle (I datego tez jestes na nie) choc nie ma jeszcze nawet projektu.

                                            Masz racje, MOZE byc zly - wtedy ja tez bede przeciw. Poki co sama idea, tak jak ja widze glupia I zla nie jest.


                                            > Ale skupiasz się na hasełku, a pytania nazywasz bajdurzeniem.

                                            Nie pytania - na te ci konkretnie odpowiadam. Bajdurzeniem nazywam ruzcane przez ciebie propzyje, ktore sam potem negujesz. ;-) Ty nie pamietasz co pisales?

                                            > Nie ma tutaj pola do dyskusji. Masz takie podejście do rowerzystów, może gdybyś
                                            > sam jeździł patrzył byś inaczej i widział że problem nie leży w OC czy braku O
                                            > C dla rowerzystów.

                                            No patrz, ty jestes jak Bimota - lepiej wiesz czy jezdze czy nie. To zapewne tez wiesz na czym nie jezdze I dokladnie gdzie nie jezdze I kiedy :-).

                                            To wlasnie jest BAJDURZENIE!!! Nie masz o mnie zielonego pojecia, nie wiesz, ze jezdze na crossowym rowerze wlasnie po miescie, parkach. Ale sobie bajdurzysz! Tradycyjnie!

                                            > I swoją drogą nie wiedziałem że jesteś takim hipokrytą. Jeżeli chodzi o OC to o
                                            > gólne hasełko jest ok i można o nim rozmawiać. A w innych przypadkach takich ja
                                            > k błędy w infrastrukturze czy w edukacji chcesz szczegółowego planu naprawczego
                                            > .

                                            No... albo chcic pomyslow nad ktorymi mozna dyskutowac. W przypadku tego dla kogo mialoby byc OC, gdzie obowiazywac, jak byc egzekwowane zaproponowalem konkretne rozwiazania. I tym smies zaarzucac mi brak konkretow???
                                            Jestes po prostu niepowazny I masz krociutka (na ewno dobra, ale krociutka) pamiec... przegladnij swoje posty. Zauwazysz, z e jedyne twoje propozycje zwiazane z tematem (z podowu ktorych byles na nie) byly absurdalne glupie - OC na trzykolowy rowerek do parku - BRAWO!

                                            > Dyskusja się zakończyła
                                            > W każdym razie miłego dnia życzę.

                                            Wzajemnie!
                                            • bimota Re: Obowiązkowe OC na rowery 06.03.15, 09:37
                                              W TYTULE: "OC NA ROWERY", CO OZNACZA WG. MNIE TE SAME ZASADY CO NA SAMOCHODY, CZYLI DOTYCZY WSZYSTKICH ROWEROW, ROWNIEZ DZIECIECYCH...
                                            • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 06.03.15, 20:51
                                              Skoro uwazam ze obowoazkowe OC jest niepotrzebne i ze jest to temat zastepczy to nie widze powodu czemu mialbym podawac alternatywe. Zreszta alternarnytywe do czego? Co zrobic zeby PO zdarzeniu bylo ok? Wybieram wersje zeby do zdarzen nie dochodzilo/minimalizoeac ich ilosc.
                                              I to nie do konca jest tak ze wymyslam glupie przyklady (OC dla 10 latka). Przez ogolnosc haselka takie przyklady same soe nasuwaja. Bo to podchodzi pod pytanie kogo mialo by to dotyczyc. O ile w przypadki pojazdow mechanicznych sprawa jest prosta to w przypadku rowerzystow juz nie, bo nie ma bazy rowerzystoe czy rowerow.
                                              Z tym gdzie sprawa tez nie jest taka latwa i oczywista. Zeby zabezpieczyc ofiary/poszkodowanych nalezalo by ten obowiazek rozciagnac ma wszystkie miejsca gdzie moze dojsc do zdarzenia.
                                              Bez kontroli efekt bedzie taki jak obecnie, przepraszam wzrosna skladki zeby ufg mialo z czego placic.
                                              I jeszcze kilka wyjasnien.
                                              Nie przypominam sobie zebym pisal cos o rowerku trzykolowym do parku. Pamietam ze kpilem z rowerka biegowego dla trzylatka.
                                              I nie pisz ze nie pisze powodow dla ktorych jestem na nie bo to nieprawda.
                                              Najeazniejszy powod to taki ze od tego nie zmniejszy sie ilosc wypadkow. A to jest dla mnie wazniejsze zeby do wypadkow nie dochodzilo. Ze to za zalatwianie problemu od dupy strony
                                              I drugi powod to haselkowosc i brak konkretow uniemozliwiajaca odniesienie sie.
                                              • thea19 Re: Obowiązkowe OC na rowery 06.03.15, 21:01
                                                za dzieci od zawsze odpowiadaja rodzice. rodzic kupuje to oc w zyciu prywatnym z mysla o szkodach wyrzadzonych glownie przez dzieci. na dziecko to mozna wykupic polise nw, nnw.
          • galtomone Mylisz sie! 05.03.15, 09:57
            Bozia wymyslila AC dla sierot, które same sobie mogą rozwalić auto.
            Nie widze powodu bym ponosil koszty z powodu czyjejś nieuwagi, bezmyslnosci, itp.
            Dlaczego mam wydawac kupe pieniędzy na AC, na wszelki wypadek... bo może kiedyś trafie na durnego rowerzyste a jednocześnie mam OBOWIAZEK placenia OC.
            A jak rowerzysta uderzy pieszego na pasach... to co, pieszy tez ma mieć AC.

            Zupelnie się nie zgadzam.
            Uwazam, ze jeśli rowerzysta chce korzystać z publicznej drogi to powinien to robic na takiej samej zasadzie jak inni z niej korzystający.
            Albo wykupić OC albo liczyc się z poważnymi konsekwencjami finansowymi.
            Te drugie bylyby bardziej realne, gdyby sady dzialaly w PL sprawniej i szybciej.
            Gdybys w np. 30 dni od takiego zdarzenie miał wybor zaplacic (czyli bierzesz kredyt, pozyczke, itp.) albo splacic to panstu wlasna praca (pansto placic za ciebie a ty np. przez rok czyścisz wieczorami ulice, zbierasz psie kupy, itp...) to pewnie bys się zastanowil czy tych 12-30 zl nie warto raz na rok zaplacic.

            To brak swiadomosci wśród ludzi sprawia, ze mało kto OC ma.
            • samspade Re: Mylisz sie! 05.03.15, 10:53
              Bozia wymyśliła też AC dla tych sierot w które ktoś uderzy na parkingu i ulotni się nie zostawiając namiaru. Dla tych sierot którym ukradną samochód. Dla tych sierot których samochód oberwie gradem, gałęzią drzewa itp.
              Nie wiem czy tworzenie nowych uregulowań odnośnie obowiązku OC dla rowerzystów są potrzebne. TU na pewno na tą myśl się cieszą. Szary człowiek raczej nie. Ale kto by się nim przejmował. Pójdą pieniądze na tworzenie nowej bazy, prawnicy stworzą bubel, będzie git. A TU będą zadowolone.
              • galtomone Re: Mylisz sie! 05.03.15, 11:10
                samspade napisał:

                > Bozia wymyśliła też AC dla tych sierot w które ktoś uderzy na parkingu i ulotni
                > się nie zostawiając namiaru.

                Zgadza sie... ale to zupelnie osobna kwestia nie zwiazana z rowerami. Chyba, ze z gory zakladasz, ze kazdy rowerzysta to potenscjalny zlodziej, oszust I skur....yn?

                > Dla tych sierot którym ukradną samochód.

                Zgadza sie... ale to zupelnie osobna kwestia nie zwiazana z rowerami. Chyba, ze z gory zakladasz, ze kazdy rowerzysta to potenscjalny zlodziej, oszust I skur....yn?

                > Dla tych
                > sierot których samochód oberwie gradem, gałęzią drzewa itp.

                Bo kazdy rowerzysta jest jak pogoda? Nieprzewidywalny... czy moze jak drzewo - gluchy jak pien?

                > Nie wiem czy tworzenie nowych uregulowań odnośnie obowiązku OC dla rowerzystów
                > są potrzebne.

                Tez nie wiem. Wiem, ze chcialbym miec pewnosc iz uszkodzenia mojego aut zostana przez rowerzyste szybko I sprawnie pokryte.naprawione. Czy to bedzie z jego OC czy z konta oszczednosciowego jest dla mnie drugorzedne.
                Natomiast biorac pod uwage fakt, ze czesto ludzie gotowki nie maja a sprawy sadowe sie ciagna to od stony praktycznej wolabym by mial OC.

                > TU na pewno na tą myśl się cieszą. Szary człowiek raczej nie.

                Na pewno sie ciesza, masz racje. Szary czlowiek... zalezy. Albo nie jedzi na rowerze albo nie mial wypadki I psioczy albo rozwlil komus roerem auto I jest szczesliwy , ze jednak ma OC. Zalezy (jak widzisz) od p.widzenia.

                > Ale
                > kto by się nim przejmował.

                No, np. ja. Oplacenie OC (w koncu jazda rowerem po ulicy nie jest obowiazkowa - mozna jezdzic po lesie) wydaje mi sie mniejszym zlem niz utrata mieszkania na komorniczej licytacji....

                > Pójdą pieniądze na tworzenie nowej bazy, prawnicy s
                > tworzą bubel, będzie git. A TU będą zadowolone.

                Oooo..... szkalna kula? Jeszcze nie ma projektu, sami miedzy soba dyskutujemy a Ty juz na 100% wiesz, ze bedzie do dupy.
                To moze podaj nam tez wyszstkie kombinacje liczb w Lotto, ktore na pewno nie wygraja - bedziemy wiedziec co obstawic! :-)
                • samspade Re: Mylisz sie! 05.03.15, 11:19
                  galtomone napisał:

                  > Oooo..... szkalna kula? Jeszcze nie ma projektu, sami miedzy soba dyskutujemy a
                  > Ty juz na 100% wiesz, ze bedzie do dupy.

                  Nie szklana kula ale obserwacja rzeczywistości.
                  A biorąc pod uwagę jak tworzone jest nasze prawo to będzie do dupy. Bo będzie obowiązywało każdego, niezależnie gdzie jeździ. Bo zrobić krzywdę innym może wszędzie.
                  Czyli OC dla 10 latka jeżdżącego po parku. I dla 3 latka na rowerku biegowym.
                  I jeszcze jedna rzecz, która oczywiście ucieka całkowicie. OC jest dopiero PO zdarzeniu. A powinno chodzić że do zdarzeń nie będzie dochodzić.
                  Ale po co się tym przejmować. Wystarczy nakazać OC i będzie dobrze. Problem sam się rozwiąże.
                  • galtomone Re: Mylisz sie! 05.03.15, 11:29
                    Jestes jedyna osoba ktora tak idiotyczne rozwiazania sugeruje. Ani ejdna z osob, ktore sa za OC dla rowerzystow nic takiego nie proponowala. Ale Ty jestes przeciw OC bo takie rzeczy proponujesz :-)

                    Ech...
                    • samspade Re: Mylisz sie! 05.03.15, 11:33
                      To prawda ci co są za OC rzucają hasełko. Obowiązkowe OC dla rowerzystów.
                      Żadnych konkretów, samo hasło.
    • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 10:11
      Jeśli rowerzysta korzysta tylko ze ścieżek rowerowych czy tez mówimy o dziecku i przejażdżce po parku - jestem na nie.
      Ale jeśli rowerzysta korzysta z ulic i staje się normalnym uczestnikiem ruchu, jak najbardziej powinien mieć OC.

      Dodałbym, ze zezwoliłbym na poruszanie się rowerów po chodnikach ale pod pewnymi warunkami. Jeśli rower jedzie po chodniku z prędkością otaczających go pieszych, jedziecie np. obok kolegi, który idzie i rozmawiacie, jedziecie za swoim dzieckiem.... Nie widzę problemu.
      Ale jeśli rowerzysta zaczyna korzystać z chodnika jak z drogi - powinien zostać zatrzymany i ukarany np. 50 zl mandatem.
      • klemens1 Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 12:01
        Ja często jadę rowerem po chodniku, ale wtedy przestrzegam podstawowej zasady - jadę tak, żeby piesi jak najmniej musieli na mnie zwracać uwagę - i oczywiści 100% pierwszeństwa pieszych i 100% mojej winy w razie czego.
        • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 13:29
          Mnie sie tez zdarza I fakt, ze nie wolno jest wg mnie idotyczny.
          Oczywiscie jest roznica miedzy spokojna jazda gdzie NIE DA SIE zrobic pieszemu krzywdy a zwyklym zpier....niem I prawo powinno ja widziec.
          Podbnie jak z byciem po piwie czy dwoch na rowerze...
          Zagroznie dla innych w przypadku roweru jest minimalne, a traktuje sie rowerzystow jak potencjalnych mordercow.

          Znow... ciekawe, ze na zachodzie nikt az tak nie przgina z surowoscia przpisow dot. rowerow.
      • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 14:41
        galtomone napisał:
        > Jeśli rowerzysta korzysta tylko ze ścieżek rowerowych czy tez mówimy o dziecku
        > i przejażdżce po parku - jestem na nie.
        > Ale jeśli rowerzysta korzysta z ulic i staje się normalnym uczestnikiem ruchu,
        > jak najbardziej powinien mieć OC.

        Pomysł nie jest zły. Na pierwszy rzut oka dostrzegam jeden problem. Większość ścieżek rowerowych przecina drogi publiczne, rowerzysta jadąc nawet ścieżką rowerową, żeby pokonać jezdnię musi wjechać na drogę publiczną (po ścieżce). Co wtedy, czy wymagać od niego OC uznając, że porusza się drogą publiczną czy uznać, że skoro nie zboczył ze ścieżki dla rowerów to OC mieć nie musi. Problem nie jest błahy bo do zdarzeń rodzących odpowiedzialność odszkodowawczą dochodzi najczęściej na skrzyżowaniach.
        • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 16:05
          Napisalem - powinin mic. To nie to samo co musi.
          Jesli duzo bym sie poruszal po drgach to wolabym by odszkodowanie splacala ubezpieczalnia a nie ja z kredytu.

          Troche szkoda, ze OC na auto/kierowce nie obejmuje tez jazdy rowerem w cenie polisy...
          • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 16:34
            Wybacz, zrozumiałem, że chodzi o obowiązkowe ubezpieczenie OC takiego rowerzysty.
          • klemens1 Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 16:34
            galtomone napisał:

            > Troche szkoda, ze OC na auto/kierowce nie obejmuje tez jazdy rowerem w cenie po
            > lisy...

            Płacę 12 pln rocznie za cywilne OC - chyba do 25.000. Obejmuje nie tylko jazdę na rowerze i nie tylko mnie.
            • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 17:05
              A gdzie to tak tanio I do jakiej wysokosci?
              • klemens1 Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 17:10
                galtomone napisał:

                > A gdzie to tak tanio I do jakiej wysokosci?

                Uniqa - dodałem to przy okazji obowiązkowego ubezpieczenia mieszkania.
                20.000 za 12 pln. A to chyba nie jest najtańszy ubezpieczyciel.
                • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 20:29
                  AAAa... czyli nie da sie tego miec bez ubezpieczenia mieszkania?
                  • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 21:13
                    Jezeli chodzi o OC ta da sie. Kosztuje to dziesiat zlotych.
                    • qqbek Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 21:36
                      Ta- przynajmniej 4 firmy na rynku oferują OC, przynajmniej dwie OC+Casco rowerowe.
                      Za OC honorują zniżki za OC na inny pojazd (przynajmniej w obrębie tej samej firmy).
                      Ceny (bez zniżek) od 15 złotych wzwyż (w zależności od sumy ubezpieczenia).
                      Ja przy ubezpieczeniu domu dopłacam coś 8 czy 9 złotych (z jakimś tam mini-assistance rowerowym nawet), ale mam zniżki jeszcze z czasów ubezpieczania mieszkania, do tego pełną zniżkę OC komunikacyjnego od dawna.
                      • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 07:17
                        A NNW jakies jest, znaczy (nie planuje....ale...) jak się wywaale to pojade do sanatroium w pd. kaliforni na odstresowanie? :-)
                      • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 20:10
                        Musze się sprawie przygladanc, do tej pory jakos nawet o tym nie pomyslalem (mój blad). Dobrze, ze temat został wywolany.
                  • klemens1 Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 14:44
                    galtomone napisał:

                    > AAAa... czyli nie da sie tego miec bez ubezpieczenia mieszkania?

                    Da się. Ale nie wiem, czy wtedy cena nie będzie wyższa.
                    Mieszkanie i tak muszę ubezpieczać.
                    • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 14:53
                      Banki sa wredne - co poradzisz.
                      Ale skoro nie jest twoje, to nie ma wyjscia. :-(
    • fraczek12 Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 10:21
      A niby jak skontrolować, że wszyscy to OC wykupili? Musiałby być jakiś rejestr rowerów czy coś, bo jak to inaczej zalatwić.
      • misiaczek1281 Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 11:33
        tak....OC od rowerów ... może jeszcze OC od psa i kota? pies może ugyźć kot podrapać ... od oddychania podatek też by się przydał....wszak to korzyść a od wzbogacenia należy się podatek:)
      • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 14:44
        Pomysłodawcom chodzi chyba o to, aby rowerzysta miał wykupione OC na swoją osobę, a nie na konkretny rower. Z drugiej strony jakby chciał komuś rower pożyczyć to ten drugi musiałby osobne OC wykupywać.
      • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 16:08
        Tez wymyslies...
        OC jest na rowerzyste a nie rower!
        • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 19:30
          Wcale tak bardzo nie wymyslil. A moze inaczej. Nie tylko on wymyslil. Bo jak inaczej nazwac oc dla rowerzysty? Rowerzysty czyli kogo? Jak to sprawdzac?
          • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 20:31
            Serio pytasz???
            Zakladajac, ze byloby obowiazkowe, no to jak zatrzymuje policja rowerzyste na drodze to albo musi miec swistek (bzdura) albo powinien byc w baize danych ubezpieczonych. To nie jest trudne do wykonania przeciez.
            • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 21:10
              Czyli bezsens. Kolejna baza, kolejne pieniadze. Mam OC przy okazji ubezpieczenia mieszkania. Mimo to musial bym sie dodatkowo ubezpieczac. TU az zacieraja rece na takie pomysly.
              I pozostaja pytania kto podpadal by pod ten obowiazek i jal policja by to sprawdzala.
              • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 07:28
                Jaka kolejna???
                To bylaby jedna baza. Dolozenie nawet do CEPIK dodatkowej rubryki to nie jest znowu taki wielki koszt.
                Jeśli wogole jest.
                Ale skoro jesteś na nie.... zawsze pozostaje kwestia posiadania przy sobie fizycznego potwierdzenia oplacenia OC.
                • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 07:41
                  Jestem na nie obowiazkowemu OC.
                  Szczegolnie ze wchodzimy w niejasne uregulowania, definicje itp.
                  • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 10:10
                    A ja, biorac pod uwagę jak zle (dlugotrwale) dzialaja sady raczej jestem na tak. Kwestia szczegolow to osobna sprawa. Jako sama idea pomysl jest wart poważnego rozważenia.
                    Zatem przeciwko ideio obowiązkowego OC dla rowerzystow na drogach nie jestem. A co do szczegółowych projektów i rozwiazan... osobna sprawa - jedne moglbym popierać innych nie.

                    Ale tu dywagujemy o pomysle jakotakim a nie konkretnym rozwiązaniu.
                    • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 10:57
                      Ten pomysł rozpierd... się na małe kawałeczki właśnie na tych szczegółach.
                      Gdzie miało by to obowiązywać, kogo, czemu TU mają na tym zyskać(moje obecne ubezpieczenie straciło by rację bytu), jak sprawdzać i wiele innych.
                      • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 11:21
                        Moze sie roz... moze nie.
                        Sam w sobie glupi nie jest.
                        Przedewszystkim ludzie, rowerzysci powinni byc swiadomi odpowiedzialnosci.
                        Stad tez pomysl karty rowerowej dla dzieci/mlodzierzy wcale glupi nie jest bo pokazuje, ze droga to nie plac zabaw.

                        A tak na szybko odpowiadajac na Twoje watpilowsci.
                        Obowiazywac na drogach - w sensie obowiazku. A dzialac wszedzie - jesli jest.
                        Kogo? Wszystkich rowerzystow korzystajacych (jak auta) z publicznych drog. Czyli wszedzie tam gdzie spotykaja sie z innymi uczestnikami ruchu, ktorych dzis obowiazkowe OC obowiazuje. Tzn. jesli korzystalbys tylko ze sciezek rowerowych, gorskich szalkow, lesnych duktow... to OC raczej na pewno nie bedzie ci potrzebne I tym samym chyba nie musialoby byc obowiazkowe.
                        Jednak sciezka w lesie a droga w centrum mista to nie to samo.
                        A dlaczego TU maja na tym nie zyskac???? Nie rozumiem. Tu robisz dla innych wszystko charytatywnie?
                        A niech OC gwarantuje szewc - wali mnie to takdlugo jak dostane odszkodowanie w razie szkody.

                        Jakie Twoje obecne ubezpiecznie straciloby racje bytu?
                        A jak dzis sprawdza sie OC? Najprosciej przy okazji kontroli gdy rowerzysta zachowuje sie na drodze nieodpowiedzialnie I w przypadku zdarzen. Ludzie powinni byc swiadomi, ze to OC dziala w ich wlasnym interesie a nie przeciwko nim wiec nagonki I "rutynowe kontrole" mozna odpuscic, bo sa wazniejsze rzeczy dla policji na drodze. Z czasem ludzie by wiedzieli, ze jednak warto OC miec niz oszukiwac.
                        Jakie jeszcze masz watppiwosci?
                        • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 11:30
                          galtomone napisał:


                          > Kogo? Wszystkich rowerzystow korzystajacych (jak auta) z publicznych drog. Czyl
                          > i wszedzie tam gdzie spotykaja sie z innymi uczestnikami ruchu, ktorych dzis ob
                          > owiazkowe OC obowiazuje. Tzn. jesli korzystalbys tylko ze sciezek rowerowych,

                          Nie wiem co to jest ścieżka rowerowa. Jeżeli masz na myśli drogę dla roweró to również jadąc po niej należało by mieć OC jako że DDR jest/może być częścią drogi

                          > orskich szalkow, lesnych duktow... to OC raczej na pewno nie bedzie ci potrzebn
                          > e I tym samym chyba nie musialoby byc obowiazkowe.

                          Czyli jeżdżąc rowerem po parku nie będzie potrzebne OC? W sumie tak tam nie ma pieszych i nie ma komu zrobic krzywdy.

                          > A dlaczego TU maja na tym nie zyskac???? Nie rozumiem.

                          To już nie moja wina.

                          > Jakie Twoje obecne ubezpiecznie straciloby racje bytu?

                          OC w życiu prywatnym przy ubezpieczeniu mieszkania.

                          > Jakie jeszcze masz watppiwosci?

                          Te same które miałem, ponieważ żadnych nie rozwiałeś.
                          Choć w sumie już nie mam wątpliwości. To ubezpieczenie obowiązywało by wszystkich i wszędzie.
                          • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 11:51
                            samspade napisał:

                            > galtomone napisał:
                            >
                            >
                            > > Kogo? Wszystkich rowerzystow korzystajacych (jak auta) z publicznych drog
                            > . Czyl
                            > > i wszedzie tam gdzie spotykaja sie z innymi uczestnikami ruchu, ktorych d
                            > zis ob
                            > > owiazkowe OC obowiazuje. Tzn. jesli korzystalbys tylko ze sciezek rowerow
                            > ych,
                            >
                            > Nie wiem co to jest ścieżka rowerowa. Jeżeli masz na myśli drogę dla roweró to
                            > również jadąc po niej należało by mieć OC jako że DDR jest/może być częścią dro
                            > gi

                            Moze, ale nie musi.
                            Swoje pytania I watpiwosci bedziesz mogl przedyskotowac na przykladzie konkretnego projektu. Gdybys nie zauwazyl dyskusja dotyczy samej idei a nie konkretnych ustawowych zapisow.

                            >
                            > > orskich szalkow, lesnych duktow... to OC raczej na pewno nie bedzie ci po
                            > trzebn
                            > > e I tym samym chyba nie musialoby byc obowiazkowe.
                            >
                            > Czyli jeżdżąc rowerem po parku nie będzie potrzebne OC? W sumie tak tam nie ma
                            > pieszych i nie ma komu zrobic krzywdy.

                            Owszem, nie byloby potrzebne. Przejzyj moje wczesniejsze posty (albo sprawdz swoje argumenty o 3 latkach) bedziesz wiedziec dlaczego.

                            > > A dlaczego TU maja na tym nie zyskac???? Nie rozumiem.
                            >
                            > To już nie moja wina.

                            Owszem, twoja.... zreszta nie badz chamski! Dajel napisalem dokladnie dlaczego nie uwazam, ze nie masz racji. Chcesz przestac dyskutowac powiedz. Nie musizz byc przy tym nieuprzejmy.

                            > > Jakie Twoje obecne ubezpiecznie straciloby racje bytu?
                            >
                            > OC w życiu prywatnym przy ubezpieczeniu mieszkania.

                            Nie widze zwiazku. Dlaczego moaloby stracic racje bytu jesli obejmuje tez rower? Nie musialbys kupiwac kolejnego.
                            Dla mnie nie ma znaczenia czy OC na to co zrobisz komus na rowerze jest samodzielne czy nie, wazne ze jest.

                            > > Jakie jeszcze masz watpiwosci?
                            >
                            > Te same które miałem, ponieważ żadnych nie rozwiałeś.

                            Poniewsza poroponujesz absurdalne rozwiazania, ktorych nikt z nas nie porponuje. W takim ukladzie masz racje. Obowiazkowe OC dla rowerzystow to durny pomysl, podobnie jak dla kierowcow, dyplomy dla lekarzy I wiele innych rzeczy.

                            > Choć w sumie już nie mam wątpliwości. To ubezpieczenie obowiązywało by wszystki
                            > ch i wszędzie.

                            Jak zywykle cos tam sobie bajdurzysz a potem sam sie z tym nie zgadzasz I jestes na NIE.

                            Szkoda czasu na dalsza dyskusje.
                            Dzieki I powodzenia.
                            • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 13:47
                              Nie bajdurze ale zadake pytania na ktore nie ma konkretnej odpowiedzi.
                              Przepraszam jest odpowiedz. Przeciez to tylko luzny ogolny pomysl. Nie mowimy o szczegolach na to przyjdzie czas pozniej.
                              A kiedy zadaje pytania to bajdurze i wymyslal glupie przyklady.
                              • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 14:40
                                Ano niestety....
                                • samspade Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 14:59
                                  Ano niestety. Nie odpowiadasz na pytania.
                                  Kogo miało by to dotyczyć?
                                  Gdzie miało by to obowiązywać?
                                  W jaki sposób miało by to być rozwiązane?
                                  Zamiast odpowiedzieć lepiej pieprzyc o bajdurzeniu. Bo z odpowiedzi wychodzą kolejne problemy.
                                  Lepiej zarzucić mi też pisanie bez konkretów. Ale o czym do qfu nędzy miałem pisać konkretnie? Przecież to nie ja uważam że OC jest ok. To nie ja uważam że nasza karta rowerowa jest ok.
                                  Uważam że nasza karta rowerowa to przeżytek czasów słusznie minionych. Zamiast zajmować się tym bzdetem lepiej UCZYĆ młodzież dzieci jak prawidłowo zachowywać się na drogach. Ale U nas niestety powszechne jest podejście ze X to nie wieś żeby jeździć rowerem. Zajmowanie się OC to załatwianie spraw od du strony. Infrastruktura jest fatalna, nie uczy się młodych ludzi prawidłowych zachowań. Zamiast tego policja rozdaje kamizelki odblaskowe. Tak łatwiej. Zawsze można rzucić hasło o obowiązku jazdy w kaskach. Tez nie pomoże ale przecież nie o to chodzi. Chodzi o udawanie ze się coś robi.
                                  Są kraje gdzie nie ma karty rowerowej nie jeżdżą w kaskach czy kamizelkach odblaskowych i jest o wiele wiele bezpieczniej. Ale trzeba mieć chęci i włożyć dużo wysiłku żeby to osiągnąć.
                                  Rzucanie ogólnych haselkami jest łatwe. Na szczegóły przyjdzie czas. A malkontentom mówimy stanowcze nie. A tych ca zadają pytania nazwijmy bajdurzacymi.
                                  Tak więc nie przeszkadza sobie. Głos dalej mądrość objawione. juz nie będę przeszkadzał zadając pytania.
                                  EOT
                                  • seat1200 Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 15:58

                                    Tych którzy zadają pytania nazywamy filozofami. Malkontentom też mówię stanowcze NIE. Myślę o Tobie. Zdrowia życzę! Irek
                                  • galtomone Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 20:28
                                    samspade napisał:

                                    > Ano niestety. Nie odpowiadasz na pytania.

                                    Wydawalomi się to oczywiste, bo na czesc z nich odpowiedzielm już w kilu postach w tym watku + czesc z nich to szczegoly techniczne na które nie znam odpowiedzi, a czesc twoje wydumane problemy. No ale skoro Ci zależy to jedziemy.

                                    > Kogo miało by to dotyczyć?
                                    Idealnie - rowerzystow, którzy biora czynny udział w ruchu ulicznym, czyli tam gdzie jezdza auta i gdzie może dojść do zdarzenia drogowego (czy jak się to tam nazywa).
                                    Już pisałem, jak bierzesz rower na bagażnik i jedziesz w góry zjezdzac po lesie to szanse na trafnie auta masz nikle a drzewa raczej nie połamiesz, wiec to czy masz OC czy nie nie ma znaczenia.

                                    > Gdzie miało by to obowiązywać?
                                    Patrz wyżej - na drogach, tam gdzie sa inni uczesnicy ruchu, których możesz narazić na szkody. Czy na sciezkach rowerowych tez? Nie wiem. Ale dla ulatwnenia zycia wszystkim (czesc sciezek jest wyznaczonych w ramach ulic, a i innemu rowerzyście możesz zrobić AŁA) może uznajmy, ze na sciezkach rowerowych tez.

                                    > W jaki sposób miało by to być rozwiązane?
                                    Doprecyzuj co dokładnie? Oplata? Kontrola? Bo nie wiem co masz na myśli....

                                    > Zamiast odpowiedzieć lepiej pieprzyc o bajdurzeniu. Bo z odpowiedzi wychodzą ko
                                    > lejne problemy.

                                    No bo wymyślasz jakies parki i trzykolwoe rowerki - nikt!!!!! poza toba!!!!! na taki pomysl tu nie wpadl i podobnych bzdur nie proponowal.

                                    > Lepiej zarzucić mi też pisanie bez konkretów. Ale o czym do qfu nędzy miałem p
                                    > isać konkretnie? Przecież to nie ja uważam że OC jest ok. To nie ja uważam że
                                    > nasza karta rowerowa jest ok.

                                    Tak... to pisales na jej temat cos o bolszewizmie - dobrze, ze przy okazji i nazimu mi nie zarzuciles albo nie powiedziales, ze jesteś na nie bo otem policja do rowerzystow bez karty i OC będzie od razu strzelac!!!!

                                    > Uważam że nasza karta rowerowa to przeżytek czasów słusznie minionych. Zamiast
                                    > zajmować się tym bzdetem lepiej UCZYĆ młodzież dzieci jak prawidłowo zachowywa
                                    > ć się na drogach.

                                    Ale jak to robic i wryfikowac, jak zachecic dzieci do tego to już nie piszesz. A taka karta akurat w przypadku dzieci jest swietna zacheta. Ale prościej pisać bzudry o frakcji pratii komunistycznej z ZSRR niż się zasatnowic....

                                    > Ale U nas niestety powszechne jest podejście ze X to nie wieś
                                    > żeby jeździć rowerem. Zajmowanie się OC to załatwianie spraw od du strony. Inf
                                    > rastruktura jest fatalna, nie uczy się młodych ludzi prawidłowych zachowań.

                                    Masz racje... tylko jedno pytanie. Biorac pod uwagę, ze rok w rok mamy deficyt budżetowy... komu zabieramy kase żeby przeznaczyć ja na budowę tej infrastruktury i edukacje?
                                    Bo oczywiście masz w tym zakresie 100% racji i mój glos... tylko napisz jak to zrobić.

                                    > Za
                                    > miast tego policja rozdaje kamizelki odblaskowe. Tak łatwiej.

                                    No wlasnie... a powinna budowac drogi tak? A nie sadzisz, ze taka kamizelka wraz z informacja po co i dlaczego to wlasnie czesc tej edukacji o której piszesz???

                                    > Zawsze można rzu
                                    > cić hasło o obowiązku jazdy w kaskach. Tez nie pomoże ale przecież nie o to cho
                                    > dzi. Chodzi o udawanie ze się coś robi.

                                    No nie wiem... aplowanie do ludzi (rowerzystow, narciazy) by jeździli w kasku raczej efekty przynosi bo większość w kaskach jeździ. To nie jest edukacja i poprawnianie bezpieczeństwa tych ludzi???
                                    To ja nie wiem już co ci chodzi.
                                    Bo to, ze można zrobić więcej i lepiej to pewnie prawda.... ale ty alternatyw jakos nie podajesz...

                                    > Są kraje gdzie nie ma karty rowerowej nie jeżdżą w kaskach czy kamizelkach odb
                                    > laskowych i jest o wiele wiele bezpieczniej.

                                    Owszem, ale chyba sa torche bogatsze od PL, maja przez lata budowana infrastrukturę, brak aut w centrach miast, itd... itd...
                                    Ja tez bym tak chciał tyle, ze na to potrzeba czasu i pieniędzy, wiec może warto tez w miedzy czasie i inne rozwiązania zastosować zanim znajdziemy się tam gdzie holandia czy dania? Czy tez lepiej tylko nazekac i nie robic nic - w tym nawet prowadzic takich dyskusji na forum?

                                    > Ale trzeba mieć chęci i włożyć duż
                                    > o wysiłku żeby to osiągnąć.

                                    OOOO!!! Z ust mi to wyjoles - trudno to jednak osiagnac, jak na kazda inicjatywę i pomysl snajduja się tacy jak ty, co to tylko nazekaja ze pomysl jest bez sensu i do dupy bo cala reszta jest nie gotowa. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale w ten sposób to nigdy, nigdzie nic się nie zmieni.

                                    Przegladnis swoje posty. Zadnych propozycji alternatywnych , REALNYCH rozwiazan, tylko wieczne nazekanie i absurdalne przykłady.

                                    > Rzucanie ogólnych haselkami jest łatwe.

                                    No niemożliwe :-) Zgadzasz się ze mna!

                                    > Na szczegóły przyjdzie czas. A malkonte
                                    > ntom mówimy stanowcze nie.

                                    Coz za przemiana w koledze!!! Brawo!!!

                                    >A tych ca zadają pytania nazwijmy bajdurzacymi.

                                    Bajdurzacymi nie nazywamy tych co pytaja (choć meczy to, ze nie czytają odpowiedzi) ale tych co wymyslaja własne przykłady a potem mowi, ze z ich powodu na pomysl się nie zgadzają :-)

                                    > Tak więc nie przeszkadza sobie. Głos dalej mądrość objawione. juz nie będę prz
                                    > eszkadzał zadając pytania.
                                    > EOT

                                    Na pewno wytrzymasz? :-) Jakos nie sadze......
                              • seat1200 Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 17:25
                                Sam zadajesz pytania i sam sobie udzielasz odpowiedzi.Zajmij się czymś innym! życzę zdrowia fizycznego.....z tym drugim już ciężko. Irek
                        • bimota Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 11:30
                          WIDZE, ZE NIE TRZEBA LAT... NADWORNE LEWACTWO JUZ ZWESZYLO INTERES...
    • only_the_godfather Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 12:08
      Obowiązkowe OC dla rowerzystów?To może odraz obowiązkowe OC dla wszystkich obywateli bo pieszy też może spowodować wypadek?
      • qqbek Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 15:36
        Nie drażnij potężnego lobby para- i tetraplegików ;)
      • bimota Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 18:49
        A CZYM TO SIE ROZNI ? I TAK PRAWIE KAZDY MA ROWER...
    • bimota Re: Obowiązkowe OC na rowery 04.03.15, 15:36
      JESZCZE TROCHE LEWACTWO PORZADZI I TAKI OBOWIAZEK WPROWADZI, A PO KILKU LATACH WSZYSCY BEDA SWIECIE PRZEKONANI O JEGO SLUSZNOASCI.

      A POWINNO SIE DYSKUTOWAC O SLUSZNOSCI OBOWIAZKU OC NA AUTA...
    • dr.hayd Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 11:28
      W Olsztynie rok lub dwa lata temu na ścieżce rowerowo-pieszej w pobliżu największego placu zabaw 17 letni rowerzysta najechał 2 latka. 2-latek był bardzo poważnie połamany - biodro, miednica, na pewno 6 tygodni w gipsie.
      Rowerzysta też może poczynić poważne szkody i nie chodzi tu tylko o pogięte błotniki czy potłuczone szyby.
      • bimota Re: Obowiązkowe OC na rowery 05.03.15, 19:30
        A KILKA LAT TEMU STUDENTCE NA GLOWE GZYMS ZLECIAL Z KAMIENICY I KALEKA...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka