kura_wuja 28.04.15, 20:03 10-cio letni, benzynowy (nie wiem czy to akurat maznaczenie) samochod bez korozji z udokumentowanym przebiegiem okolo 30k km? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marekggg Re: kupilibyscie? 28.04.15, 20:10 cos jest nie tak z przebiegiem - ja jezdze niewiele bo mam pod nosem metro, ale 3 tys na rok... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: kupilibyscie? 28.04.15, 20:15 marekggg napisał: > cos jest nie tak z przebiegiem - ja jezdze niewiele bo mam pod nosem metro, ale > 3 tys na rok... To mniej niż rocznie przejeżdżam rowerem. Odpowiedz Link Zgłoś
loyezoo Re: kupilibyscie? 28.04.15, 23:21 Mój dobry kolega,ma 3l diesla,ponad 200KM,a jeździ....może z 1000km rocznie (słownie:jeden tysiąc) Moja mama jeździ 3-4tys. Moja kobita jeździ 1,5-2tys. Także sporo takich ludzików znam:) Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: kupilibyscie? 28.04.15, 20:29 Z jednej strony "jesli cos wyglada zbyt dobrze bay bylo prawdziwe to zwykle tak jest" W sumei zalezy jaki samochod Ale, 10-cio letni, - Czemu nie, jak w dobrym stanie. benzynowy (nie wiem czy to akurat maznaczenie) samochod bez korozji -Oczywiscie z udokumentowanym przebiegiem okolo 30k km? - Jesli udokumentowany to Dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kura_wuja Re: kupilibyscie? 28.04.15, 20:36 Garazowana corsa, jako trzecie auto w rodzinie, uzywana gdy ktores z dwoch "glownych" odmowi posluszenstwa. Moze garazowana to za duzo napisane w kazdym razie stoi w drewnianej szopie przy domu. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: kupilibyscie? 28.04.15, 20:49 moja żona tyle jezdzi. Srednio 200-300 km/msc ale żeby rozruszac auto to 1-2 x w roku jedziemy jej autem gdzies dalej. W ten sposob wychodzi w sumie 5-6 tys rocznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kura_wuja Re: Najwazniejsza przy kupnie rzecz pominieta 28.04.15, 22:27 Cena miesci sie mozna powiedziec w sredniej dla tego rocznika i wyposazenia. Odpowiedz Link Zgłoś
waga170 Re: Najwazniejsza przy kupnie rzecz pominieta 29.04.15, 00:42 To nie bierz. Gdyby byla ponizej sredniej to co innego:) Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar_florkowski Re: kupilibyscie? 29.04.15, 01:13 Dodam jako ciekawostkę, było to w Warszawie w serwisie dawnym Daewoo później Chevrolet przy Towarowej 33, gdzie starszy Pan przyjechał po 3 latach na przegląd Matizem z przebiegiem 210 km, tłumaczył, że rodzina namówiła go na zakup, a jemu i tak wygodniej jeździ się Polonezem. Co do tego auta, niski przebieg może szkodzić, np myśle tu o uszczelkach, należy dobrze obejrzeć ten egzemplarz. Odpowiedz Link Zgłoś
waga170 Czym wiecej chodzi tym mniej sie zuzywa? 03.05.15, 00:50 > Co do tego auta, niski przebieg może szkodzić, np myśle tu o uszczelkach Jakich uszczelkach, pod glowica, uszczelkach w drzwiach czy klapie bagaznika? Bo jezeli chodzi o uszczelki na wale silnika to akurat suchosc im sluzy a obecnosc oleju nie, bo to panie, jest guma. A taka pompa wodna? Wytrzyma dluzej jak sie kreci czy jak stoi? Prosze o obznajmnienie terminu niski przebieg moze szkodzic, bo smiem watpic. Czyzbysmy kupujac pytali o jak najwyzszy przebieg bo niski moze szkodzic? Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: kupilibyscie? 29.04.15, 07:02 Jasne, dlaczego nie? Njgorsza do walki z jest rdza. Tej nie da sie naprawic zwykle raz I miec swiety spokoj do konca eksploatacji auta. A mechanikia? Jak to popularny model.... to w czym problem. To nie Polonez czy duzy Fiat by sie rozsypac od samego stania. Elementy gumowe beda zurzyte podobnie jak w inym aucie w tym wieku - moze mniej, bo mniej kontaktu z sola, itp... A mechanicznie na pewno mniej. Bierz chlopie I sie ciesz okaza!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: kupilibyscie? 29.04.15, 10:12 zależy od serwisu...np. olej w silniku wymieniam raz na 10 tys.km lub raz w roku bo olej sie starzeje.... pytanie : ile razy był tam wymieniany olej przez te 10 lat i 30 tys.km? 2? 3? czy 10? jeśli 3 to podziękuję:) Odpowiedz Link Zgłoś
fuiio Re: kupilibyscie? 29.04.15, 11:45 > pytanie : ile razy był tam wymieniany olej przez te 10 lat i 30 tys.km? 2? 3? c > zy 10? jeśli 3 to podziękuję:) Nawet w przypadku odpalania auta po 10 latach stania to zazwyczaj nie olej stanowi problem wiec 3 wymiany na 10 lat w przypadku jak pani starsza ledwo jezdzila i nie upalala spod swiatel nie sa w najmniejszym stopniu wplynac na stan motoru..A co do podziekowan..tez juz ci dziekujemy:) Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: kupilibyscie? 29.04.15, 12:17 fuiio napisał: > > pytanie : ile razy był tam wymieniany olej przez te 10 lat i 30 tys.km? 2 > ? 3? c > > zy 10? jeśli 3 to podziękuję:) > > Nawet w przypadku odpalania auta po 10 latach stania to zazwyczaj nie olej stan > owi problem wiec 3 wymiany na 10 lat w przypadku jak pani starsza ledwo jezdzil > a i nie upalala spod swiatel nie sa w najmniejszym stopniu wplynac na stan moto > ru..A co do podziekowan..tez juz ci dziekujemy:) a ja tobie dziękuje za pitolenie od rzeczy:).....olej to podstawa bo to smarowanie silnika... jeśli auto stało i do oleju dostała sie woda i tak jeździł bez wymiany kilka lat to silnik dostawał po tyłku - poza tym olej sie starzeje i traci własności smarne z wiekiem ....o rozrządzie(co 5 lat) , oponach(guma parcieje) korozji i innych płynach nie wspomnę....mały przebieg to nie wszystko - ważny jest serwis na bieżąco nawet gdy auto stoi a szczególnie wtedy:) Odpowiedz Link Zgłoś
loyezoo Re: kupilibyscie? 30.04.15, 01:14 Facofffcu od siedmiu boleści powiedz,dlaczego termin "przydatności do spożycia" oleju silnikowego to minimum 5 lat,a są takie bezterminowe.Czyli co?W bańce jest wieczny,a w silniku wytrzyma tyle co otwarty jogurt? Reklama i pranie mózgu typowym ćwierćinteligentom robi swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: kupilibyscie? 02.05.15, 09:04 loyezoo napisał: > Facofffcu od siedmiu boleści powiedz,dlaczego termin "przydatności do spożycia" > oleju silnikowego to minimum 5 lat,a są takie bezterminowe.Czyli co?W bańce je > st wieczny,a w silniku wytrzyma tyle co otwarty jogurt? > Reklama i pranie mózgu typowym ćwierćinteligentom robi swoje. > Tak bo w bańce nie działają na olej wysokie (niskie) temperatury, siły tarcia i nie miesza sie on z paliwem i wodą z czasem zmniejszając skuteczność smarowania silnika... Ps. Gdy widze ogłoszenie sprzedazy auta : "auto serwisowane" - a w ksiazce serwisowej: olej long life wymieniany raz na 3 lata i 40 000 km to zgadzam sie ze reklama pierze mózg - i człowiek przestaje logicznie myśleć....ja wymieniam olej co 10-15 tys.km i raz w roku - zależy co pierwsze nastąpi:) Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Re: kupilibyscie? 02.05.15, 15:44 loyezoo napisał: > Czyli co?W bańce jest wieczny,a w silniku wytrzyma tyle co otwarty jogurt? Dokladnie tak jest (tout proportions gardez). > Reklama i pranie mózgu typowym ćwierćinteligentom robi swoje. Misiaczej pisze wystarczajaco duzo glupot, zeby go obrazac za cos, co akurat napisal poprawnie. W tym konkretnym wypadku akurat sam wyszedles na chama i ignoranta. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.hayd Re: kupilibyscie? 29.04.15, 23:29 Zdarzają się takie samochody. Ludzie kupują, żeby się popisać przed sąsiadami, a jeździć nie mają dokąd. Ludzie kupują, potem coś się w życiu zmienia, a samochód stoi, aż sobie o nim przypomną. Zdarza się, że właściciel umiera, a rodzina decyduje się na sprzedaż po kilku latach stania. Ja osobiście miałem do czynienia z dwoma tego rodzaju samochodami i problemy były dosyć specyficzne. Samochody były takie mułowate. Biegi wchodziły dosyć ciężko. Jeden samochód stał kilka lat w garażu, solidnie zakonserwowany i zabezpieczony, bo dziadkowi nie opłacało się sprzedać. Po kilku latach jego wnuk, mój kumpel, go odgrzebał i uruchomił. Ale ten samochód był jakiś taki słaby, wolny, nawet z górki toczył się powoli. Wszystko chodziło w nim jakoś tak ciężko, z oporem, nawet po 2 latach normalnej eksploatacji. Drugi przez pierwszy rok swojego życia przejechał 15 tys. km, potem przez 7 lat był używany rzadko, dobił do 40 tys. i jak go kupiłem. Przez kolejne 5 lat zrobiłem 100 tys. km, ale cały czas był mułowaty, chodził dosyć ciężko. Hamulce brały słabo. Tłumaczę to sobie, że mechanizmy, które nie pracują mogą być zapieczone i stawiać większy opór. Jak się rozrusza to działa, ale jakoś tak tępo. Mogą być zapieczone linki, tłoczki hamulcowe, rdza na tarczach hamulcowych. Jak stoi to opony mogą być odkształcone. Ale 10 letnie opony tak czy siak są do wyrzucenia. To wszystko o czym piszę to nie są jakieś poważne problemy. Jeśli chcesz 10 letnią Corsę i ceną jest normalna to bierz. I tak powinieneś mieć mniej kłopotów niż z intensywnie eksploatowanym 10 latkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
liczbynieklamia Re: kupilibyscie? 02.05.15, 10:16 Jeżeli jeździł mało, ale regularnie i jest za dobrą cenę - oczywiście. Jeśli stał przez rok lub dłużej - nie. Odpowiedz Link Zgłoś
fredoo Re: kupilibyscie? 04.05.15, 09:51 Osobiście uważam, że jak samochód ma mniej niz 30 lat to nie warto nawet na niego spojrzeć. No chyba że kosztuje więcej niż 300 tys zł. Odpowiedz Link Zgłoś
jestklawo Re: kupilibyscie? 04.05.15, 10:19 jak w gazie to bierz, tylko żeby butla była ważna Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: kupilibyscie? 12.05.15, 02:47 Moje pierwsze auto wylądowało u nas w rodzinie w wieku 8 lat z przebiegiem 9300 km. Duży fiat, rocznik 1988, kupiony na talon przez pana, który niestety bardzo szybko po tym zmarł na zawał. Auto było garażowane, a że jego żona nie miała prawa jazdy, jeździło tylko czasem, kiedy udało jej sie poprosić swojego sąsiada, a naszego znajomego, żeby ją gdzieś zawiózł. On także woził auto na serwis i przeglądy i to on w końcu skontaktował nas z tą panią kiedy zdecydowała się auto sprzedać bo policzyła sobie, że taniej jej wyjdzie jeździć taksówkami. Auto do dziś jest w rodzinie, sporadycznie jest używane do ciągnięcia przyczepy, pewnie tak zostanie, bo już teraz w stanie, w jakim jest, jego wartość chyba tylko rośnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
bigollini Re: kupilibyscie? 28.05.15, 22:38 Z takim przebiegiem to samochód – marzenie :) Jak stan techniczny tego pojazdu? Odpowiedz Link Zgłoś