ppropi
16.06.15, 01:27
Witam!
Mój ojciec sprzedaje samochód osobowy - nic drogiego. Znalazł nabywcę z innego miasta (ok. 100km), nabywca wpłacił 1000zł, podpisał umowę przedwstępną i zobowiązał się za tydzień przyjechać po samochód. Tu zaczynają się schody. Nabywca chciałby odebrać samochód w sobotę i przy moim ojcu na własnym laptopie dokonać przelewu na konto ojca. W sobotę nie działają elixiry, nie wiadomo czy ma konto w tym banku, co ojciec, no i księgowanie operacji nastąpi pewnie dopiero w poniedziałek. Czy słusznym jest zachowanie rozwagi i odmowa takiej propozycji płatności? Mnie cała sytuacja napawa mocnymi wątpliwościami - facet odjedzie z samochodem, za który zapłacił 1000zł w gotówce, a pozostałych 12 tysięcy możemy nigdy nie zobaczyć. Czy spotkaliście się może z podobną sytuacją? Jaki jest najrozsądniejszy krok w takim momencie?