Dodaj do ulubionych

Sprzedaż auta - oszustwo?

16.06.15, 01:27
Witam!
Mój ojciec sprzedaje samochód osobowy - nic drogiego. Znalazł nabywcę z innego miasta (ok. 100km), nabywca wpłacił 1000zł, podpisał umowę przedwstępną i zobowiązał się za tydzień przyjechać po samochód. Tu zaczynają się schody. Nabywca chciałby odebrać samochód w sobotę i przy moim ojcu na własnym laptopie dokonać przelewu na konto ojca. W sobotę nie działają elixiry, nie wiadomo czy ma konto w tym banku, co ojciec, no i księgowanie operacji nastąpi pewnie dopiero w poniedziałek. Czy słusznym jest zachowanie rozwagi i odmowa takiej propozycji płatności? Mnie cała sytuacja napawa mocnymi wątpliwościami - facet odjedzie z samochodem, za który zapłacił 1000zł w gotówce, a pozostałych 12 tysięcy możemy nigdy nie zobaczyć. Czy spotkaliście się może z podobną sytuacją? Jaki jest najrozsądniejszy krok w takim momencie?
Obserwuj wątek
    • waga170 Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 05:56
      Smierdzi oszustwem. Tylko gotowka i jeszcze sprawdzic czy nie falszywa.
      • gawe-l15 Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 13:31
        lepiej dmuchać na zimne
    • nazimno Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 06:45
      Oszust.
    • koza_oddam Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 07:06
      Śmierdzi, ale możecie dopytać w jakim ma banku konto, jak w tym samym to OK - będą w tej sekundzie. Jak w innym to sorry, gotówka, chociaż w takim ING jak zlecisz przelew nawet w sobotę/niedzielę to cofnąć się go nie da, trafia w kolejkę i szlus. Są też szybkie przelewy, za kilkadziesiąt zł dojdzie na wasze konto nawet mimo dnia wolnego - niech puści taki. Nie ma co skreślać, ale trzeba być ostrożnym.
      • nazimno Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 07:22
        Samochod sprzedaje sie tylko za gotowke.
        W pokera nie gra sie bez gotowki.

        Ludzie sa jednak naiwni.
        • liczbynieklamia Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 07:42
          > Samochod sprzedaje sie tylko za gotowke.
          Czy "na zimno" oznacza, że zostałeś zahibernowany przez ostatnie lata w niskiej temperaturze?

          Najprostsze i najbezpieczniejsze dla sprzedającego jest dokonanie przelewu i wydanie samochodu po jego otrzymaniu (a nie wysłaniu). Omija to problem fałszywych banknotów, złego ich policzenia, czy przypadkowego włamania do domu albo napadu po drodze do banku.

          Są przelewy ekspresowe, a jeśli nie, to można sobie założyć konto w tym samym banku, co sprzedający (to nie są żadne wielkie formalności, ani opłaty).

          Wiele systemów bankowych pozwala na odwołanie przelewu, który został zlecony, ale jeszcze nie wyszedł.
          • nazimno Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 08:21
            Sadzisz, ze osoba pytajaca ma w tym
            rozeznanie?

            Juz samo jej pytanie to wyklucza.
            Gledzisz.
            Tylko gotowka i tyle.
            • koza_oddam Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 08:43
              Dawno za granicą nie byłeś. Znajomy leżał na niemieckiej autostradzie jak okazało się że ma przy sobie gotówkę bo jechali w kilku po auta i policji się nie spodobało że mają gotówkę a nie konto w banku. W cywilizowanym świecie od dawna nie płaci się gotówką, zwłaszcza większych kwot. Tak więc że skoro tak jest w balalandzie, nie znaczy wszędzie.
              • crannmer Morskie opowiesci 16.06.15, 09:48
                koza_oddam napisał:
                > Znajomy leżał na niemieckiej autostradzie jak okaza
                > ło się że ma przy sobie gotówkę bo jechali w kilku po auta i policji się nie sp
                > odobało że mają gotówkę a nie konto w banku.

                Ach te morskie opowiesci...

                > Dawno za granicą nie byłeś. W cywilizowanym świecie od dawna n
                > ie płaci się gotówką, zwłaszcza większych kwot.

                Jestem na tej przedstawianej za cywilizowana zagranicy od kilkudziesieciu lat. I wszelkie transakcje w rodzaju kupna czy sprzedazy uzywanego samochodu wykonywalem, wykonuje i bede wykonywal w gotowce. Szczegolnie, jesli kontrahentem miala by byc osoba z zagranicy, np. z Polski.
                • liczbynieklamia Re: Morskie opowiesci 16.06.15, 10:46
                  > wszelkie transakcje w rodzaju kupna czy sprzedazy uzywanego samochodu wykonywalem, wykonuje i bede wykonywal w gotowce

                  Kupować złom za papier - słabe. Nie lepiej, jak prawdziwy tradycjonalista, kupić osła za złoto, jak się to robiło kiedyś?
                  • crannmer Re: Morskie opowiesci 16.06.15, 12:14
                    liczbynieklamia napisał:
                    > Kupować złom za papier - słabe.

                    Co ty q... wiesz o tym, co kupowalem? A jak nie wiesz, to czego sie czepiasz?
                  • qqbek Banknot 500 Euro. 16.06.15, 12:24
                    Słyszał o takowym?
                    W portfelu dzięki niemu zmieścisz kwotę potrzebną nie tylko na używany, ale nawet na nowy samochód.
                    • koza_oddam Re: Banknot 500 Euro. 16.06.15, 12:34
                      Tylko ilu statystycznych Hansów, o Kowalskim nie mówiąc, miało w ręku banknot o nominale większym niż 100-200 euro? Poważnie, przyjąłbyś zapłatę w takich nominałach i bawił się w sprawdzanie ich przy kimś? Każdego z osobna? Może handlarze operują takimi na co dzień, ale statystyczny raczej nie. Tak samo jak u nas banknoty 200zł - też widuję sporadycznie, nawet bankomaty zwykle wypluwają 100 nawet jak wypłacasz 1000 lub nieco więcej. Są, miałem w rękach, ale na co dzień nie używam.
                      • qqbek Re: Banknot 500 Euro. 16.06.15, 12:49
                        No nie wiem.
                        W obiegu jest 600 milionów banknotów o nominale 500 Euro, po dwa na łeba każdego obywatela eurokołchozu... licząc z tymi srającymi w pieluchy z powodu młodego wieku, jak i tymi czyniącymi to ze starości.
                        To mniej-więcej 2/3 tego, ile przypada na łba statystycznego Polaka "Zygmuntów Starych", których jest w obiegu jakieś 110 milionów sztuk (po 3 na łeba).
                        Wczoraj mi klient zapłacił samymi dwusetkami, więc póki nie wydam mam w domu tyle ile "przysługuje" 3-osobowej rodzinie. I wbrew pozorom dwusetki widuję dość regularnie.
                        • koza_oddam Re: Banknot 500 Euro. 16.06.15, 12:58
                          Klient zapłacił - znaczy się obracasz gotówką w ten czy inny sposób, to i się trafiają. Wypłacając jednak na drobne zakupy bo za większe się płaci kartą - osobiście 200 nie widuję. Podejrzewam że podobnie jest z 500 ojro, na co dzień się ich w ręku nie ma.
                          • qqbek Re: Banknot 500 Euro. 16.06.15, 15:45
                            Większość obrotów od lat mam bezgotówkowo. To co przyjdzie "z ulicy" ze zleceń czasami opłaca się gotówką. Żeby, tak jak wczoraj, ktoś płacił ponad 1500 złotych na raz gotówką zdarzyło się pierwszy raz w tym roku chyba (jak nie pierwszy raz od dwóch lat).
                            Inna sprawa, że zdarza się, że ci co mają do zapłaty 50 czy 70 zeta nie raz wyciągną 200 i pytają "czy damy radę, bo tak mi w banku/kantorze dali".
                            Tak więc nie skreślaj proszę 23% całego obrotu gotówkowego w tym kraju, który odbywa się z użyciem banknotów 200-złotowych :)
                            • koza_oddam Re: Banknot 500 Euro. 16.06.15, 15:54
                              Nie skreślam, ale nie czyńmy go też powszechnym. Powszechnie obraca się Kazikiem Wielkim i Mieszkiem I
                • tbernard Re: Morskie opowiesci 16.06.15, 15:26
                  > Jestem na tej przedstawianej za cywilizowana zagranicy od kilkudziesieciu lat.
                  > I wszelkie transakcje w rodzaju kupna czy sprzedazy uzywanego samochodu wykonyw
                  > alem, wykonuje i bede wykonywal w gotowce.

                  Do tego oczywiście masz stosowne maszynki i wiedzę jak rozpoznawać fałszywki, których zwykły śmiertelnik nie ma możliwości rozpoznać?
                  • nazimno Smiertelnik tez potrafi rozpoznac. 16.06.15, 15:33
                    Jesli ktos wykonuje transakcje gotowkowa, to ma to opanowane.
                    Panienki w kantorach tez to opanowaly i nie maja problemow.
              • nazimno Opowiesci starej ciotki mozesz sobie wsasdzic... 16.06.15, 10:00
                Samochod w transakcjach prywatnych sprzedaje/kupuje sie ZA GOTOWKE.
                Wylacznie.

                I sprawdza sie eszystkie dokumenty w tym tozsamosci sprzedawcy i kupujacego,


                W razie JAKICHKOLWIEK watpliwosci - jest jedna tylko rada: niech spadaja.
                ###


                • trypel Re: Opowiesci starej ciotki mozesz sobie wsasdzic 16.06.15, 10:33
                  nie zgadzam sie
                  nie wezmę w gotówce kwoty powyzej 10 tys
                  chce kupić to niech przelewa albo idziemy do mojego banku i mi wpłaca
                  • qqbek Re: Opowiesci starej ciotki mozesz sobie wsasdzic 16.06.15, 21:28
                    Ale dlaczego nie?
                    Boisz się takich pieniędzy, czy co?
                    Miewałem już przy sobie i 50 i 100 tysięcy gotówką. Poza upierdliwością związaną z objętością (niewielką, ale już w kurtkę/płaszcz pięciu dych setkami nie włożysz - trzeba teczki, żeby nie było widać).
                    Nie wiem skąd u naszych rządzących/prezesa NBP taka niechęć do wprowadzania większych nominałów, ale jedyne w czym obrót gotówkowy jest upierdliwy, to objętość papieru, który trzeba dodatkowo przeliczyć. Dlatego też (powyżej) wyraziłem swe peany pochwalne na cześć banknotu o nominale 500 Euro, jako znacznie ułatwiającego obrót gotówkowy (bo trzeba pięciu na dziesięć tysięcy PLN a nie stu, jak w wypadku stuzłotówek, czy pięćdziesięciu w wypadku dwusetek).
                • koza_oddam Re: Opowiesci starej ciotki mozesz sobie wsasdzic 16.06.15, 10:34
                  To, że Mirkom i Januszom nie mieści się w głowie inna forma zapłaty niż gotówka, nie znaczy że innym też. Wierzyć nie musicie, mnie to osobiście lata. Sedno rozbija się o to, że ktoś może chcieć przelać a nie chce wieźć gotówki przez pół Polski i że są sposoby aby przelew dotarł do sprzedawcy nawet w dzień wolny typu sobota/niedziela. Technicznie wykonalne, kwestia dogrania. I nie musi znaczyć że to oszust, po prostu w balalandzie utarło się kupowanie auta z całą rodziną, w niedzielę i za walizkę gotówki, z kopaniem w opony jako nieodłącznym rytuałem sprawdzania stanu technicznego auta. Słowem komuna upadła, a mentalność została.
                  • wtop.ek Re: Opowiesci starej ciotki mozesz sobie wsasdzic 16.06.15, 11:38
                    niektórym wciaż ckni się do bazarowej przeszłosci i wypchanej saszetki nabrzusznej

                    czasem widuje się jeszcze takich zimnych meciów na chorwackich i bułgarskich plażach ;)
                    • nazimno Jak cie wydymaja, to zrozumiesz, 16.06.15, 12:14
                      bywalcu Emiratow.

                      Cwaniaczkow roznej masci i "wnuczkow" w Polsce nie brakuje.

                      NIKT przy zdrowych zmyslach w Niemczech nie sprzeda samochodu do Polski
                      za obietnice przelewu. I to jest PEWNE.
                      A jak sadzisz - dlaczego?

                      I dopoki w Polsce jest tylu przekretasow - odradzam robienie tego takze na terenie Polski.
                      • wtop.ek Re: Jak cie wydymaja, to zrozumiesz, 16.06.15, 12:42
                        wierzę, zawsze słucham starannie dymanych ekspertuff :D
                        • nazimno sam sie dymaj 16.06.15, 12:54
                    • nazimno p...sz, stary... p....sz, jak maly Kazio. 16.06.15, 12:18
                      Cytuje z pierwszego postu:


                      Nabywca chciałby odebrać samochód w sobotę i przy moim ojcu na własnym laptopie dokonać przelewu na konto ojca
                  • crannmer Re: Opowiesci starej ciotki mozesz sobie wsasdzic 16.06.15, 12:26
                    koza_oddam napisał:
                    > To, że Mirkom i Januszom nie mieści się w głowie inna forma zapłaty niż gotówka
                    > , nie znaczy że innym też.

                    Hansom i Güntherom tez sie nie miesci.

                    > Technicznie wykonalne, kwestia dogrania.

                    Plus niepotrzebnych kosztow i braku gwarancji dzialania.

                    > Słowem komuna upadła, a mentalność została.

                    To nie mentalnosc, lecz doswiadczenie zyciowe. Korzystaj z doswiadczenia innych. Nie bedziesz zyc wystarczajaco dlugo, zeby samemu popelnic wszystkie mozliwe bledy.
              • marekggg Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 11:42
                niemiecka policja sprawdza takie przypadki i jak nie sa w stanie wskazac zrodla kasy to jest problem.
                • crannmer Nie rozpowszechniajcie morskich opowiesci 16.06.15, 12:23
                  marekggg napisał:
                  > niemiecka policja sprawdza takie przypadki i jak nie sa w stanie wskazac zrodla
                  > kasy to jest problem.

                  Primo nie policja, lecz clo.
                  Secundo na pytanie podajesz odpowiedz "pochodzenie pieniedzy: ksiazeczka oszczednosciowa, cel: kupno samochodu uzywanego", mowisz "Einen schönen Tag noch" i jedziesz dalej. I to tylko, jak masz przy sobie wiecej, niz 10.000 euro.

                  Nie ma zakazu posiadania, nie ma obowiazku deklaracji. Jest obowiazek podania __na__zapytanie__ sumy, jesl ta przekracza 10.000 euro.

                  Istnieje mozliwosc deklaracji przy przekroczeniu granicy, ze wwozi sie srodki pieniezne o wiekszej wartosci.

                  Nie rozpowszechniajcie morskich opowiesci.
                  • marekggg Re: Nie rozpowszechniajcie morskich opowiesci 16.06.15, 14:27
                    no tak masz racje to celnicy a nie policja. ale jakos ostatnio widzialem w niemieckiej TV reportaz wlasnie o tym jak jakiegos obcokrajowca zatrzymali i mial sporo kasy - jakies 50 tys bo chcial kupic jakis ciagnik siodlowy (uzywany). i dopiero jak wszystko ustalili ze sprzedajacym to go puscili. bylo to cos w tym stylu.
        • klemens1 Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 12:00
          nazimno napisał:

          > Samochod sprzedaje sie tylko za gotowke.

          Po cholerę za gotówkę? Mam jeszcze sprawdzać, czy banknoty nie są fałszowane?
          Co to w ogóle za prymitywne metody rozliczania jakimiś papierkami?

          Robi się przelew z konta w tym samym banku i tyle.
          • nazimno Owszem - robi sie. 16.06.15, 12:16
            Przelew w obrebie tego samego banku jest OK.

            Tylko - przeczytaj dokladnie pierwszy post i watpliwosci osoby pytajacej.
            Wtedy zrozumiesz, co jest grane.
            • klemens1 Re: Owszem - robi sie. 16.06.15, 12:38
              Więc zakładasz konto w tym samym banku w piątek - co za problem?
              Poza tym masz wszelkie express elixiry, sorbnety itd.

              Gotówka to najniebezpieczniejszy sposób transakcji. Chyba że kupujący wpłaca od razu na moje konto w oddziale/wpłatomacie.
              • who_cares Re: Owszem - robi sie. 16.06.15, 13:46
                Kupowałem wyrób samochodopodobny za mniej niż 20k PLN. Okazało się że sprzedający ma konto w mbanku. Więc spokojnie w ciepłym mieszkaniu spisaliśmy umowy , wyciągnęliśmy laptopy- wysłałem przelew podpisałem umowy , kupujący sprawdził podpisał - wydał papiery i kluczyki. Voila. Teraz wersja gotówkowa - szukaj oddziału banku - zgłaszaj wypłatę dzień wcześniej lub zmieniaj limity kart i wyciągaj na raty gotówkę patrząc przez ramię czy ktoś się nie zainteresował. Potem z duszą na ramieniu jazda do sprzedawcy taksówką albo kimś znajomym i przeliczanie układanie itp.
                No chyba że robisz w szarej strefie i te drobne trzymasz w bieliźniarce na takie okazje ...
                • klemens1 Re: Owszem - robi sie. 16.06.15, 15:43
                  Dokładnie - to całe wypłacanie, jazda z dużą kasą, przeliczanie na miejscu, sprawdzanie czy nie podrobione, wołanie szwagra żeby asystował, bo "większą kasę trzeba przetransportować" to po prostu średniowiecze.

                  Wszystkie ostatnie samochody sprzedawałem i kupowałem przelewem.
                  Ostatni sprzedany za gotówkę był w 2006 roku za całe 4300 PLN. A i wcześniej - jak ktoś przywiózł 50 tys. to powiedziałem że przyjmuję wpłatę w oddziale banku.
                • qqbek Re: Owszem - robi sie. 16.06.15, 17:23
                  A po co zmieniać limity kart?
                  Że co, zmniejszyć mam limit bo mam 25k dla bezgotówkowych a kupuję samochód za niecałe 20?
                  Nie rozumiem :-/
                  Idziesz do bankomatu, wyciągasz.
                  Nie ma dostatecznie dużo pieniędzy - bierzesz ile jest i idziesz do kolejnego, wypłacasz resztę.
                  Na osiedlu (a to osiedle domów jednorodzinnych) mam 3 bankomaty oddalone od siebie o góra 50 metrów (i wszystkie z darmowymi wypłatami)... szanse na to, że nie wypłacę wystarczającej kwoty są naprawdę nikłe.
                  Fakt- przelew w obrębie banku jest równie wygodny. Ale trafić tak, żeby dwie osoby miały konto w tym samym banku - trudno.
          • nazimno Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 12:17


            Przeczytaj to ze zrozumieniem:

            Nabywca chciałby odebrać samochód w sobotę i przy moim ojcu na własnym laptopie dokonać przelewu na konto ojca
            • koza_oddam Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 12:20
              Sorbnet - mówi Ci to coś? PayPall? PayU? Sposobów jest mnóstwo żeby otrzymać przelew w minutę bez względu na dzień tygodnia.
              • nazimno P...sz. 16.06.15, 12:23
                Przeczytaj ze zrozumieniem pierwszy post osoby pytajacej.
                Ona sie zupelnie na tym nie zna, mozna jej wcisnac wszystko.

                Wiecej nie pisze, bo inteligentnemu wystarczyc powinien jeden raz.
              • koza_oddam Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 12:23
                A przepraszam - sorbnet dla większych kwot. Dla takich o jakich rozmawiamy Express ELIXIR. Działa, sam sprawdzałem
                • nazimno rzniesz glupa czy co? 16.06.15, 12:27
                  Przeciez osoby pytajace nie posluguja sie takimi instrumentami...to jasne.
                  Inaczej nie zadawalyby tego pytania.
                  Jedyna rada dla nich jest gotowka.

                  I jeszcze facio UPIERA sie przy sobocie i swoim laptopie.
                  Pytajacy W OGOLE nie maja takich instrumentow, k a p u j e s z ?

                  Czy do Ciebie cos w ogole dociera???
                  • koza_oddam Re: rzniesz glupa czy co? 16.06.15, 12:30
                    Nie, ale może facio który przyjedzie ze swoim laptopem o tym wie - i puści im właśnie expresem, o czym poinformuje robiąc przelew. Przecież normalne jest że nie podpisujesz kwitów jak nie ma zaksięgowania. Osobiście też wolałbym przywieźć swój komputer, bo hgw co oni mają na swoim, może mają syfu, może trojany - chciałbyś logować się na swoje konto na obcym komputerze? Gratuluję. Bo ja czasem swojego pewny nie jestem...
                    • nazimno lata mi to wszystko od tego momentu 16.06.15, 12:56
                      Wydyma czy nie wydyma - oto jest pytanie...
              • crannmer Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 12:40
                koza_oddam napisał:
                > mówi Ci to coś? PayPall?

                Jasne. I podniesc przez to cene o blisko 2%. Co przy np. dwudziestu kawalkach zaplacic blisko cztery stowy za sam przelew.
                • koza_oddam Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 12:44
                  Z salda PayPal: Bezpłatnie w przypadku płatności wysyłanych w granicach Polski.
                  A więc - wpłacasz sobie na PP, przelewasz gościowi na jego PP a on sobie do banku. Włala, bez opłat. A jednak się da...
                  Narzędzia są, nie takie to inne. To nie lata 80-te i banki od 8 do 16.
                  • crannmer RTFM 16.06.15, 14:29
                    koza_oddam napisał:
                    > Z salda PayPal: Bezpłatnie w przypadku płatności wysyłanych w granicach Polski.

                    Bezplatne dla wysylajacego.
                    Oplate placi strona odbierajaca. Przynajmniej 1,9%.

                    RTFM!

                    > Narzędzia są, nie takie to inne. To nie lata 80-te i banki od 8 do 16.

                    Lata nie te. A jelenie nieczytajacy warunki uslugi dalej sie rozmnazaja.
                    • koza_oddam Re: RTFM 16.06.15, 14:36
                      Uznajmy więc, że nie ma nic za darmo. Ale przy wpłacie na konto w okienku gotówki od kupującego też większość banków, o ile nie wszystkie, weźmie prowizję, więc? Cała dyskusja rozchodzi się o to, że są możliwości zapłaty przelewem w weekend tak, aby sprzedający miał pieniądze tego samego dnia i niekoniecznie oznacza to wałek.
                      • klemens1 Re: RTFM 16.06.15, 15:44
                        Najlepiej - jak już pisałem - założyć konto w danym banku, nawet na kilka dni.
    • warnijak Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 07:26
      rozwiązanie jest proste - skoro nabywca się zdecydował na to auto (bo je zaliczkował) to równie dobrze może włączyć swojego laptopa w piątek rano i zrealizować przelew, pieniądze będą na waszym koncie w piątek po południu, a w sobotę rano odbierze auto i adios. jeśli nie, to jak pisali przedmówcy - gotówka.

      pomysł z wykonywaniem przelewu "na oczach" sprzedawcy jest rozwiązaniem cokolwiek dziwny, można więc w umowie zapisać, że dokumenty do auta (karta pojazdu) zostaną wydane po zaksięgowaniu wpłaty.
    • trypel Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 08:33
      2 x kupowałem i 1 x sprzedawałem na zasadzie idziemy do banku i robimy przelew na pana konto. Albo konto w tym samym banku.
      1 x w niedziele kupowałem motocykl i gosciowi zrobiłem przelew u siebie na kompie ale własciciel wymógł dopisanie do umowy punktu że pojazd bedzie moją własnoscią po dojsciu przelewu na kwotę....., dodam że nie było zadnej zaliczki, motocykl kosztował 17 tys a gość mnie z tym puscił do domu.
      Ogólnie jak coś sprzedaję to wręcz zabraniam przychodzenia z gotówką. Przelew. Tylko. Jak sie uprze to możemy podejśc do wpłatomatu i to on wpłaci na moje konto
    • galtomone Moze nie oszust... 16.06.15, 09:21
      .....u nas latwo się wszystkim przykleja łatke. Jednak Ty masz pelne prawo być ostrozny i na taki pomysl się nie zgodzić.
      • trypel Re: Gotówka nie zawsze sie sprawdza 16.06.15, 10:25
        kumpel 3 lata po rozwodzie płacił byłej zonie alimenty gotówkę do łapy, przecież rozstali sie w przyjaźni, jej tak pasowało, mila była itd

        po 3 latach jak już był w nowym zwiazku to zaczął przelewać (nie miał ochoty sie z nia widywać co msc) a tamta podała go do sądu o zaległe alimenty z 3 lat.
        Bo podobno nie płacil ani grosza tylko obiecywał że zapłaci.
        (1400 x 36)+ odsetki.
        Przegrał. Spłaca do tej pory przez komornika.

        Przelew to dowód, zgubisz wszystkie papiery a to w banku zostanie. I nikt tego nie podważy

        • pan99 Re: Gotówka nie zawsze sie sprawdza 16.06.15, 12:07
          tak samo jak ty się boisz, że gość chce cię przekręcić na przelewie, tak on boi się że przyjedzie z tą gruuubą kasą w saszecie, a ty z ojcem dacie mu w łeb i uciekniecie w siną dal tym bolidem (wartym jedną pensję robotniko-chłopa np. w szwajcarii) razem z ich kasą.
          W bolandii nikt nikomu nie ufa, a już na pewno janusz z mirkiem muszą se patrzyć na ręce. Przykre to w sumie.

          • wtop.ek Re: Gotówka nie zawsze sie sprawdza 16.06.15, 12:11
            co to jest "bolandia", ciapku? nazwa twojej rodzinnej gminy?
          • trypel Re: Gotówka nie zawsze sie sprawdza 16.06.15, 12:20
            pan99 napisał:

            > (wartym jedną pensję robotniko-chłopa np. w
            > szwajcarii)

            albo 50 pensji w Korei Północnej. Tylko jakie to ma znaczenie póki auta nie sprzedaje sie tam?
          • waga170 Jak sie obaj boja to niech sprzedadza na raty 16.06.15, 15:06
            Jednego dnia kupujacy przywozi tysiac i dostaje jedno kolo, drugiego dnia drugi tysiac, drugie kolo, po tygodniu maja juz do siebie tyle zaufania ze za otatnie 3 tysiace dostaje reszte budy.
    • darmowy1 A ja tak sprzedałem. 16.06.15, 14:15
      Gość przejechał kilkaset kilometrów. Połowę zapłacił w gotówce, resztę przelewem i to w weekend.
      W poniedziałek zadzwonił i powiedział, że w zasadzie to kupił pół samochodu, a ja pół sprzedałem, bo okazało się że na umowie kupna sprzedaży nie ma podpisu współwłaściciela auta i nie może zarejestrować auta na siebie.
      Wyszła taka transakcja wiązana.

      W innym przypadku parka z daleka przyjechała kupić wóz za gotówkę. Przyjechali późnym wieczorem. Rozliczaliśmy się przy wpłatomacie, który odrzucił dwa banknoty. Uznałem, że nie zamierzam się bawić w przeglądanie każdego banknotu, lepiej jak wpłatomat zrobi to za mnie.
    • toreon Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 15:44
      Nie kumam w czym problem.
      Towar (w tym przypadku auto) wydaje się jeśli:
      - dostaję do łapy gotówkę
      - dostaję potwierdzenie dokonania przelewu na wskazany rachunek
      - dostaję od banku potwierdzenie zaksięgowania środków

      Metoda jest nieważna, ma być spełniony jeden z tych warunków.
      Czyli ta jałowa dyskusja to chyba taki trening intelektualistów.
      • waga170 Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 16:47
        > Nie kumam w czym problem.

        Tak, nie kumasz.

        > - dostaję potwierdzenie dokonania przelewu na wskazany rachunek

        Potwierdzenie dokonania przelewu ma w tymwypadku polegac na pokazaniu ekranu laptopa i powiedzeniu "Zobacz pan, poszlo".
        • nazimno Prawie jak z wnuczkiem. 16.06.15, 17:25
          Tez "poszlo" i nie wrocilo, chyba, ze w kajdankach, ale to rzadko sie zdarza.
        • klemens1 Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 17:54
          waga170 napisała:

          > Potwierdzenie dokonania przelewu ma w tymwypadku polegac na pokazaniu ekranu la
          > ptopa i powiedzeniu "Zobacz pan, poszlo".

          Stąd zapewne tłumaczenie łopatologiczne, że właśnie na tym dokonanie przelewu ma NIE polegać.
          Ale jak sprzedający się uprze, że tak ma to wyglądać, to faktycznie jest problem.
          • waga170 Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 21:05
            Jak dla mnie to podejrzany jest juz sam fakt ze we wtorek gosciu jedzie do miasta odleglego o 100 km i zadatkuje samochod spodziewajac sie pieniedzy (ktorych jeszcze nie ma) w sobote.
            Cos mu sie dziwnie spieszy.
      • tbernard Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 16.06.15, 22:33
        toreon napisał:

        > Nie kumam w czym problem.
        > Towar (w tym przypadku auto) wydaje się jeśli:
        > - dostaję do łapy gotówkę
        > - dostaję potwierdzenie dokonania przelewu na wskazany rachunek
        > - dostaję od banku potwierdzenie zaksięgowania środków
        >
        > Metoda jest nieważna, ma być spełniony jeden z tych warunków.

        To pogrubione nie wystarczy. Wydrukować, to ja sobie mogę, że jestem właścicielem wszechświata. Tak samo może gość spreparować wydruk, że dokonał przelewu.
        • wtop.ek Re: Sprzedaż auta - oszustwo? 17.06.15, 07:21
          czytanie ze zrozumieniem się kłania, forumowi miszszcze kieroffnicy, cwani, nigdy nie dymani :D

          potwierdzenie dokonania przelewu oznacza tu fakt wpłynięcia srodków na konto sprzedającego, toreona należy winić co najwyżej za niezbyt szczęśliwy skrót myślowy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka