Dodaj do ulubionych

fauna na rondach

IP: 213.76.59.* 11.04.02, 19:43
Od zmiany przepisów coraz więcej osłów jeździ po rondach tylko prawym
zewnętrznym pasem, który teoretycznie ma slużyć do włączania się do ruchu na
rondzie lub do zjeżdzania z ronda. Objeżdza taki wół caluśkie rondo i spróbuj
tu zjechać ze środkowego lub wenętrznego pasa - według przepisow musisz mu
ustąpić pierwszeństwa. A jak jedzie takich baranów kilku jeden za drugim to
masz juz problem nie tylko z opuszczeniem ronda ale iż wjechaniem na nie. Kto
tym krowom daje prawa jazdy ?!
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: fauna na rondach IP: *.telia.com 11.04.02, 21:46
      To musza byc ludzie starsi,ktorzy nie czytali poprawek ,ktore weszly przez ich
      cale zycie.Pzdr.Michal
      P.S Ten sam problem jest w Szwecji i w dodatku nie uzywaja migaczow.
    • Gość: Miky Re: fauna na rondach IP: 158.66.116.* 12.04.02, 09:13
      Gość portalu: owca napisał(a):

      > Od zmiany przepisów coraz więcej osłów jeździ po rondach tylko prawym
      > zewnętrznym pasem, który teoretycznie ma slużyć do włączania się do ruchu na
      > rondzie lub do zjeżdzania z ronda. Objeżdza taki wół caluśkie rondo i spróbuj
      > tu zjechać ze środkowego lub wenętrznego pasa - według przepisow musisz mu
      > ustąpić pierwszeństwa.
      I tu się kolega (żanka) myli. Zjeżdżający z ronda ma pierwszeństwo przed jadącym
      dalej. Oznacza to, że baran na pasie zewnętrznym musi ustąpić miejsca temu, kto z
      pasa wewnętrznego zamierza zjechać z ronda. Przepis ten wprowadzono pod naciskiem
      firm ubezpieczeniowych (zresztą jest on zgodny ze zwykłą logiką).
      Pozdrawiam
      • Gość: walt Re: fauna na rondach IP: 192.168.2.* 12.04.02, 09:16
        chyba cie po..
      • Gość: Niknejm Re: fauna na rondach IP: *.pg.com 12.04.02, 09:53
        Gość portalu: Miky napisał(a):

        > I tu się kolega (żanka) myli. Zjeżdżający z ronda ma pierwszeństwo przed jadący
        > m
        > dalej. Oznacza to, że baran na pasie zewnętrznym musi ustąpić miejsca temu, kto
        > z
        > pasa wewnętrznego zamierza zjechać z ronda. Przepis ten wprowadzono pod naciski
        > em
        > firm ubezpieczeniowych (zresztą jest on zgodny ze zwykłą logiką).

        Miky, nie opowiadaj bzdur, bo jeszcze ktoś w to uwierzy i będą dzwony na rondach.
        Jeśli zmieniasz pas na rondzie, przepisy obowiązują takie, jak przy jeździe
        wielopasmową drogą - jeśli chcesz zmienić pas (np. ze środkowego pasa zjechać z
        ronda), to musisz przepuścić tych, którzy już jadą pasem bardziej zewnętrznym.
        To, o czym mówisz, obowiązywało ze 20 lat temu. Kilka lat temu gość władował mi
        się w lewe drzwi, bo na 3-pasmowym rondzie chciał zjechać z najbardziej
        wewnętrznego pasa z ronda - a ja byłem na pasie środkowym. Jeszcze się upierał,
        że zjeżdżający z ronda ma pierwszeństwo. Dopiero wezwana Policja go uświadomiła i
        wręczyła mandat.
        Polecam lekturę KD, bo może masz jeszcze jakieś błędne przeświadczenia, a nie mam
        ochoty zeskrobywać Cię ze swojego zderzaka.
        Co do praktyki - jeśli ktoś 'zablokuje się' na bardziej wewnętrznych pasach
        ronda, i bezradnie mruga kierunkowskazem, to wypada go przepuścić
        (grzecznościowo), żeby nie robił się zator.

        Pozdrawiam,
        Niknejm
        • Gość: sindbad Re: fauna na rondach IP: 10.120.22.* 12.04.02, 10:16
          Swięta prawda! - to dla Niknejma

          Głupoty do potęgi! - to dla Miky'ego
          • Gość: Miky Re: fauna na rondach IP: 158.66.116.* 12.04.02, 10:35
            Dzięki za wyprowadzenie z błędu, cholera, zawsze się udawało. Czyżby mi w
            głowie pozostały jakieś zagraniczne przepisy?
            Tak na marginesie właśnie trochę poszperałem. Tak dla Waszej informacji kwestii
            tej nie reguluje KD tylko rozp. MTiGM w sprawie znaków i sygnałów drogowych
            (podać dokładniejsze dane?).

            P.S. Od tej pory żadna siła nie zmusi mnie do wjechania na wewnętrzny pas ronda
            (takiego bez świateł rzecz jasna). Róbmy coraz więcej korków :))
            Pozdrawia olśniony Miky
            • Gość: walt Re: fauna na rondach IP: 192.168.2.* 12.04.02, 10:41
              w KD nie istnieje pojecie ronda
              • Gość: Miky Re: fauna na rondach IP: 158.66.116.* 12.04.02, 10:49
                W rozporządzeniu zresztą też nie. Jest tam z kolei opis znaku C12 "ruch
                okrężny". I tam jest też napisane o konieczności ustąpienia kierowcy
                poruszającemu się innym pasem. Mea culpa.
        • jarmush Re: fauna na rondach 12.04.02, 10:49

          > Miky, nie opowiadaj bzdur, bo jeszcze ktoś w to uwierzy
          i będą dzwony na rondac
          > h.
          > Jeśli zmieniasz pas na rondzie, przepisy obowiązują
          takie, jak przy jeździe
          > wielopasmową drogą - jeśli chcesz zmienić pas (np. ze
          środkowego pasa zjechać z
          >
          > ronda), to musisz przepuścić tych, którzy już jadą
          pasem bardziej zewnętrznym.
          > To, o czym mówisz, obowiązywało ze 20 lat temu. Kilka
          lat temu gość władował mi

          Bzdury!
          Nigdy tak nie bylo.
          W kodeksie nie ma pojecia ronda, jest to po prostu rodzaj
          skrzyzowania, wiec obowiazuja takie zasady jak na
          skrzyzowaniu. A tam chyba zmieniajacy pas nie ma
          perwszenstwa? No nie?
          Potem zdefiniowano to w jakims rozporzedzeniu zeby nie
          pozostawiac watpliwosci.

          Moj wujek kolo 1990 roku mial wlasnie stluczke przez
          takiego barana. Przyjechala policja i probowala
          udowodnic, ze to wujek spowodowal wypadek (fakt ze wtedy
          duzo oslow tak jezdzilo), ale nie przyjal mandatu i
          sprawa skonczyla sie w sadzie, a ze jest adwokatem,
          nie mial trudnosci z wygraniem sprawy.
          • Gość: Niknejm Re: fauna na rondach IP: *.pg.com 12.04.02, 11:25
            jarmush napisał(a):

            > Bzdury!
            > Nigdy tak nie bylo.

            Oparłem się na wypowiedzi Policjanta wezwanego wówczas do wypadku. Stwierdził, że
            rzeczywiście dawno temu zjeżdżający z ronda miał pierwszeństwo. Uznałem, że
            Policjant (w dodatku starszy gość) wie co mówi, jeśli chodzi o przepisy ruchu
            drogowego. Ja się jednak nie upieram. Ważny jest stan obecny.

            > W kodeksie nie ma pojecia ronda, jest to po prostu rodzaj
            > skrzyzowania, wiec obowiazuja takie zasady jak na
            > skrzyzowaniu. A tam chyba zmieniajacy pas nie ma
            > perwszenstwa? No nie?

            Słusznie.

            > Moj wujek kolo 1990 roku mial wlasnie stluczke przez
            > takiego barana.

            Barana, to znaczy takiego, co zjeżdżał z ronda, nie ustąpiwszy pierwszeństwa
            ludziom na zewnętrznych pasach? Krzycz, jeśli Cię źle zrozumiałem.

            > Przyjechala policja i probowala
            > udowodnic, ze to wujek spowodowal wypadek (fakt ze wtedy
            > duzo oslow tak jezdzilo), ale nie przyjal mandatu i
            > sprawa skonczyla sie w sadzie, a ze jest adwokatem,
            > nie mial trudnosci z wygraniem sprawy.

            Łał, to jeśli Policja stwierdziłą, że zjeżdżający z ronda ma pierwszeństwo, to no
            comments. Choć fakt, że nie znam tamtej sytuacji. Może z jakichś przyczyn nie
            była jednoznaczna.

            Pozdrawiam,
            Niknejm
            • jarmush Re: fauna na rondach 12.04.02, 12:27
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):

              > jarmush napisał(a):
              >
              > > Bzdury!
              > > Nigdy tak nie bylo.
              >
              > Oparłem się na wypowiedzi Policjanta wezwanego wówczas
              do wypadku. Stwierdził,
              > że
              > rzeczywiście dawno temu zjeżdżający z ronda miał
              pierwszeństwo. Uznałem, że
              > Policjant (w dodatku starszy gość) wie co mówi, jeśli
              chodzi o przepisy ruchu
              > drogowego. Ja się jednak nie upieram. Ważny jest stan
              obecny.

              Sek w tym, ze dawniej stalo sie to tak powszechne, ze
              nawet policja uznala, ze tak jest poprawnie, a kierowcy
              nawet ci co uwazali inaczej, bali sie jechac zgodnie
              z przepisami.
              Policjant, tem od wujka, jeszcze na sali sadowej zarzekal
              sie, ze wujek nie ma racji, no to ten powolal bieglych
              i ci stwierdzili inaczej. Tylko gliniarz najadl sie
              wstydu.
              Zreszta nie trzeba byc rzeczoznawca, zeby udowonic kto ma
              racje, zakladajac ze rondo to skrzyzowanie, a tak jest.
              Miedzy innymi dlatego zeby nie dopuscic do takich
              sytuacji wydano to rozporzadzenie.

              >
              > > W kodeksie nie ma pojecia ronda, jest to po prostu
              rodzaj
              > > skrzyzowania, wiec obowiazuja takie zasady jak na
              > > skrzyzowaniu. A tam chyba zmieniajacy pas nie ma
              > > perwszenstwa? No nie?
              >
              > Słusznie.
              >
              > > Moj wujek kolo 1990 roku mial wlasnie stluczke przez
              > > takiego barana.
              >
              > Barana, to znaczy takiego, co zjeżdżał z ronda, nie
              ustąpiwszy pierwszeństwa
              > ludziom na zewnętrznych pasach? Krzycz, jeśli Cię źle
              zrozumiałem.

              Dokladnie. To byl w dodatku taksowkarz, a ci do dzisiaj
              tak jezdza.

              >
              > > Przyjechala policja i probowala
              > > udowodnic, ze to wujek spowodowal wypadek (fakt ze
              wtedy
              > > duzo oslow tak jezdzilo), ale nie przyjal mandatu i
              > > sprawa skonczyla sie w sadzie, a ze jest adwokatem,
              > > nie mial trudnosci z wygraniem sprawy.
              >
              > Łał, to jeśli Policja stwierdziłą, że zjeżdżający z
              ronda ma pierwszeństwo, to
              > no
              > comments. Choć fakt, że nie znam tamtej sytuacji. Może
              z jakichś przyczyn nie
              > była jednoznaczna.

              Wszystko bylo jasne, tylko policja byla niedouczona.
            • Gość: jarmush Re: fauna na rondach IP: 192.168.2.* 12.04.02, 12:59
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):

              > jarmush napisał(a):
              >
              > > Bzdury!
              > > Nigdy tak nie bylo.
              >
              > Oparłem się na wypowiedzi Policjanta wezwanego wówczas
              do wypadku. Stwierdził,
              > że
              > rzeczywiście dawno temu zjeżdżający z ronda miał
              pierwszeństwo. Uznałem, że
              > Policjant (w dodatku starszy gość) wie co mówi, jeśli
              chodzi o przepisy ruchu
              > drogowego. Ja się jednak nie upieram. Ważny jest stan
              obecny.

              Sek w tym, ze dawniej stalo sie to tak powszechne, ze
              nawet policja uznala, ze tak jest poprawnie, a kierowcy
              nawet ci co uwazali inaczej, bali sie jechac zgodnie
              z przepisami.
              Policjant, tem od wujka, jeszcze na sali sadowej zarzekal
              sie, ze wujek nie ma racji, no to ten powolal bieglych
              i ci stwierdzili inaczej. Tylko gliniarz najadl sie
              wstydu.
              Zreszta nie trzeba byc rzeczoznawca, zeby udowonic kto ma
              racje, zakladajac ze rondo to skrzyzowanie, a tak jest.
              Miedzy innymi dlatego zeby nie dopuscic do takich
              sytuacji wydano to rozporzadzenie.

              >
              > > W kodeksie nie ma pojecia ronda, jest to po prostu
              rodzaj
              > > skrzyzowania, wiec obowiazuja takie zasady jak na
              > > skrzyzowaniu. A tam chyba zmieniajacy pas nie ma
              > > perwszenstwa? No nie?
              >
              > Słusznie.
              >
              > > Moj wujek kolo 1990 roku mial wlasnie stluczke przez
              > > takiego barana.
              >
              > Barana, to znaczy takiego, co zjeżdżał z ronda, nie
              ustąpiwszy pierwszeństwa
              > ludziom na zewnętrznych pasach? Krzycz, jeśli Cię źle
              zrozumiałem.

              Dokladnie. To byl w dodatku taksowkarz, a ci do dzisiaj
              tak jezdza.

              >
              > > Przyjechala policja i probowala
              > > udowodnic, ze to wujek spowodowal wypadek (fakt ze
              wtedy
              > > duzo oslow tak jezdzilo), ale nie przyjal mandatu i
              > > sprawa skonczyla sie w sadzie, a ze jest adwokatem,
              > > nie mial trudnosci z wygraniem sprawy.
              >
              > Łał, to jeśli Policja stwierdziłą, że zjeżdżający z
              ronda ma pierwszeństwo, to
              > no
              > comments. Choć fakt, że nie znam tamtej sytuacji. Może
              z jakichś przyczyn nie
              > była jednoznaczna.

              Wszystko bylo jasne, tylko policja byla niedouczona.
              • Gość: sindbad Re: fauna na rondach IP: 10.120.22.* 12.04.02, 13:36
                Na większych rondach przed wjazdem na takie skrzyzowanie są umieszczone znaki
                pionowe i poziome (namalowane strzałki) na jaki pas należy wjechać aby
                przejechać rondo. Jeżeli chcemy na rondzie skręcić w lewo to trzeba sie ustawić
                na lewym (zewnetrznym) pasie. Nie można ustawić sie przed wjazdem na rondo na
                prawym pasie służącym tylko do najbliższego skrętu w prawo i jechać prosto!
                Dlatego ważne jest odpowiednie zajęcie pasa ruchu jeszcze przed wjazdem na
                rondo - później juz nie powinno już być problemów.
                ZAWSZE OBOWIĄZUJE ZASADA ŻE
                1. KIERUJĄCY Z PRAWEJ STRONY MA PIERWSZEŃSTWO
                2. ZMIENIAJĄCY PAS RUCHU MUSI USTĄPIĆ PIERWSZEŃSTWA PRZEJAZDU POJAZDOWI JUŻ
                PORUSZAJĄCEMU SIĘ TYM PASEM
                • kropka. Re: DO LICHA!!!!!!!!!! 12.04.02, 14:06
                  Zdecydujcie się wreszcie, bo stoje na rondzie i nie wiem, jak jechać!!!!
                  pozdrawiam
                  • Gość: pakuz Re: DO LICHA!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 15:41
                    pojezdzisz po szczecinie ze dwadziescia lat to skumasz o co chodzi :))
                  • pinn Re: DO LICHA!!!!!!!!!! - boskie (b/t) 12.04.02, 16:04
      • Gość: Paul Re: fauna na rondach IP: *.acn.pl / 10.133.132.* 12.04.02, 19:10
        Jezu. Facet jesteś niebezpieczny!
    • Gość: owca Re: fauna na rondach IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.02, 18:07
      A byliście kiedy autkiem w Berlinie ? Plac Grose Stern ( to tam gdzie stoi
      Kolumna Zwyciestwa co na niej nasi wywiesili bialo-czerwoną 2 maja 1945 ) albo
      kawalek dalej ErnstReuter Platz - mało jest rond ( ok. poprawiam się -
      skrzyżowań o ruchu okrężnym ) ale u nich nie ma pasów w postaci kilku okręgów.
      Pasy ruchu sa namalowane spiralnie - jak wjedziesz na pierwszy w prawo to cię
      ten pas "wyrzuca" od razu w pierwszy zjazd, jak na drugi pas to cię wyrzuci w
      druga ulicę itd. Więc jak chcę zjechać w czwarta ulicę to sie ładuję na
      najbardziej wewnetrzny pas na Grose Stern i on po spirali mnie doprowadza tam
      gdzie chcę jechać. Niemiec potrafi ... A u nas ? Niedawno to nie chcąc blokować
      środkowego pasa bo mnie cielaki z zewnetrznego jadący ciurkiem przyblokowali (
      chociaż ta ulica w którą chcialam wjechać ma po dwa pasy ruchu w obie strony )
      musialam ojechac rondo jeszcze raz. Beee ...
    • Gość: szatan Re: fauna na rondach IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 12.04.02, 23:33
      Gość portalu: owca napisał(a):

      > Od zmiany przepisów coraz więcej osłów jeździ po rondach tylko prawym
      > zewnętrznym pasem, który teoretycznie ma slużyć do włączania się do ruchu na
      > rondzie lub do zjeżdzania z ronda. Objeżdza taki wół caluśkie rondo i spróbuj
      > tu zjechać ze środkowego lub wenętrznego pasa - według przepisow musisz mu
      > ustąpić pierwszeństwa. A jak jedzie takich baranów kilku jeden za drugim to
      > masz juz problem nie tylko z opuszczeniem ronda ale iż wjechaniem na nie. Kto
      > tym krowom daje prawa jazdy ?!


      wiesz co przeszkadza złej tanecznicy?

      masz moze i trochę racji ale dramatyzujesz jak dziennikarze TVN-u

      pozdrawiam
    • Gość: Krzysiek Re: fauna na rondach IP: *.toya.net.pl 13.04.02, 00:33
      W Lodzi jest takie rondo,ze moge przyjmowac zamowienia jakby ktos chcial sobie
      wyremontowac bryczke. Praktycznie za kazdym razem jak tam przejezdzam to moge
      komus przywalic w majestacie prawa.
      Zamowienia dotycza lewego przedniego boku. No jak ktos sie uprze to mozna az po
      bagaznik (ale to za doplata).
    • Gość: 5441984 jakie prawo takie zwyczaje IP: *.shell.nl 13.04.02, 01:22
      Wyobraźmy sobie średniej wielkości rondo z trzema pasami ruchu (wewnętrzny,
      środkowy, zewnętrzny), gdzie nie ma świateł, znaki poziomie/pionowe nie
      wyznaczają kierunków ruchu na poszczególnych pasach, a ruch jest duży jeśli nie
      bardzo duży. Jednym słowem, wyobraźmy sobie Rondo Babka w Warszawie
      (przepraszam wszystkich nie jeżdżących po Warszawie).

      Wyobraźmy sobie, że wjeżdżam na rondo od ulicy Słomińskiego i chcę zjechać w
      Jana Pawła. Zamierzam skręcić w lewo i chcę wjechać na rondo z lewego pasa. W
      porządku, odczekuję swoje, przepuszczam wszystkie poruszające się po rondzie
      auta. Czekam bardzo długo, bo w tym wypadku muszę przepuścić 1) samochody
      poruszające się pasem zewnętrznym; 2) środkowym i 3) wewnętrznym. Wjeżdżam na
      rondo, mijam wylot na Żoliborz, i zaczynam zmieniać pas z wewnętrznego na
      środkowy. Oczywiście przepuszczam wszystkich jadących środkowym pasem, w razie
      potrzeby zatrzymując się na swoim i blokując ruch za mną. Zajmuję pozycję na
      środkowym pasie, mijam wylot w Okopową i zaczynam zmieniać pas ze środkowego na
      zewnętrzny. Znowu przepuszczam wszystkich, znowu w razie potrzeby zatrzymując
      się i blokując ruch na swoim pasie, a być może i na wewnętrznym oraz ruch
      tramwajowy (bo stojący za mną na pasie środkowym uniemożliwiają zjazd z
      wewnętrznego pasa, a ci z kolei blokują zjazd tramwaju z wyspy). Wreszcie
      zajmuję pozycję na pasie zewnętrznym i zjeżdżam w Jana Pawła.

      Na bardzo zajętym, stosunkowo niewielkim rondzie, na odcinku około 50 metrów
      muszę 3 razy zmienić pas ruchu ustępując wszystkim pierszeństwa. Moim zdaniem –
      praktycznie niewykonalne.

      Dlatego jadę właśnie tak jak fauna. Dojeżdżam do ronda skrajnym prawym pasem,
      wjeżdżam na pas zewnętrzny, i poruszam się po obwodzie aż z tego samego pasa
      zjadę w Jana Pawła. Muszę przepuścic tylko tych na rondzie jadących zewnętrznym
      pasem a potem mam już zawsze pierszeństwo. Czy łamię przepisy? Hm, sam nie
      wiem. Wszystko zależy od tego, czy uznamy rondo za jezdnię o ruchu
      jednokierunkowym, na której nie obowiązuje nakaz zajęcia skrajnej lewej pozycji
      przy skręcie w lewo. Pan Drexler twierdzi że rondo to nie jest jezdnia
      jednokierunkowa i że łamię art 22 pt 2 kodeksu. Ja twierdzę, że w kodeksie nie
      ma definicji jezdni jednokierunkowej (a nawet że pewne sformułowania kodeksu
      sugerują, że rondo jest jezdnia jednokierunkową) i że na upartego mogę stosować
      art 22 pt 3.

      Ale obiecuję, że jak tylko zniosą punkt o ustępowaniu pierszeństwa, będę
      wjeżdżał z lewego pasa i poruszał się po wewnętrznej.
    • Gość: szczecin Re: fauna na rondach IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 14:17
      A jechaliście kiedy Piłsudskiego w Szczecinie ? Na odcinku pół kilometra są
      place Grunwaldzki, Odrodzenia i Sprzymierzonych - same ronda !!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka