Dodaj do ulubionych

Citroen C5

IP: *.atrix.com.pl 21.02.01, 11:30
Uważam, że wypowiadanie tak kategorycznych opinii, jak niżej załączony cytat, jest co najmniej niestosowne w przypadku modelu, który dopiero wchodzi na rynek.
Tym bardziej jest to niestosowne w przypadku opinii wyrażającej odczucia estetyczne, które smoga być jedynie subiektywne. Bo obejżeniu zdjęć nowego Citroena stwierdzam, ze sylwetkę ma bardzo ładną, dynamiczną, a duże reflektory nadają temu autu drapieżności.
Pozdrawiam
Aro
Cytat:
"C5 wydaje się pozbawiony klasycznych proporcji sedana, nie przekonując raczej swoim wzornictwem. Innym niefortunnym rozwiązaniem są o dwa numery za duże przednie reflektory, które wizualnie skracają i tak niedługą już maskę."
Obserwuj wątek
    • Gość: jasiek Re: Citroen C5 - upadek citroena IP: 172.27.42.* / 212.222.117.* 02.05.01, 13:31
      Hej,

      Ja uwazam ze xantia to ostatni citroen, a nastepne auta oznaczane symbolem citroena po prostu stracily
      ducha tej firmy. myslalem ze picasso to nieporozumienie i nieudana proba odpowiedzi na scenica, ale
      widac ze w dobie agresywnego marketingu wszystko mozna sprzedac.
      niemniej podtrzymuje swoja teze - C5 to juz nie jest citroen, to kolejne wielkoseryjne wyprodukowane jak
      najtanszym kosztem pudlo na kolkach, ktoremu teraz marketing "dodaje skrzydel".
      1) w c5 siedzi sie jak w lagunie (ciasno po bokach), gdzie tam do przestronnosci xma czy xantii
      2) hydroaktywne zawieszenie moze jest dobre, ale mercedes osiaga ten sam efekt bez hydroaktywa.
      Poza tym twarde i glosne.
      3) wszystkie elektroniczne "bajery" jak w japonskim breloku na klucze, a np. keyless entry nie ma (i tu
      chyba renault po raz kolejny pokazuje, ze jego projektanci mysla o ludziach)
      4) plastik i blyszczacy plastki w srodku (nawet w wersji exclusive), skora obok tego nie zamaskuje.

      A zatem byc moze wszystkie te, z pewnoscia oplacane artykuly jaki to C5 jest rewelacyjny pomoga
      udowodnic, ze to "rewelacyjne" auto, ale dla mnie to bubel i niewypal - smierc ducha citroena. Adieu.

      jasiek
      • Gość: mirek Re: Citroen C5 - upadek citroena IP: 217.96.130.* 11.05.01, 22:06
        Gość portalu: jasiek napisał(a):

        &#62 &#62 Ja uwazam ze xantia to ostatni citroen, a nastepne auta oznaczane symbolem
        citroena po prostu stracily ....
        &#62

        Jak można tak pisać nie widząc auta i tym bardziej nim nie jeżdżąc. Ja dziś
        (11.05.2001) jeżdziłem C5 w wersji SX i go kupię, chociaż zamias 80 tys. będzie
        kosztował 90tys zł. Duża fura, która pięknie się prowadzi i ma te "coś", którego
        nie znalazłem w mowym Mondeo i LagunieII. Cześć
      • Gość: Sławek Re: Citroen C5 - upadek citroena IP: *.artcom.pl 12.05.01, 17:42
        Gość portalu: jasiek napisał(a):

        &#62 Hej,
        &#62
        &#62 Ja uwazam ze xantia to ostatni citroen, a nastepne auta oznaczane symbolem citr
        &#62 oena po prostu stracily
        &#62 ducha tej firmy. myslalem ze picasso to nieporozumienie i nieudana proba odpowi
        &#62 edzi na scenica, ale
        &#62 widac ze w dobie agresywnego marketingu wszystko mozna sprzedac.
        &#62 niemniej podtrzymuje swoja teze - C5 to juz nie jest citroen, to kolejne wielko
        &#62 seryjne wyprodukowane jak
        &#62 najtanszym kosztem pudlo na kolkach, ktoremu teraz marketing "dodaje skrzydel".
        &#62 1) w c5 siedzi sie jak w lagunie (ciasno po bokach), gdzie tam do przestronnosc
        &#62 i xma czy xantii
        &#62 2) hydroaktywne zawieszenie moze jest dobre, ale mercedes osiaga ten sam efekt
        &#62 bez hydroaktywa.
        &#62 Poza tym twarde i glosne.
        &#62 3) wszystkie elektroniczne "bajery" jak w japonskim breloku na klucze, a np. ke
        &#62 yless entry nie ma (i tu
        &#62 chyba renault po raz kolejny pokazuje, ze jego projektanci mysla o ludziach)
        &#62 4) plastik i blyszczacy plastki w srodku (nawet w wersji exclusive), skora obok
        &#62 tego nie zamaskuje.
        &#62
        &#62 A zatem byc moze wszystkie te, z pewnoscia oplacane artykuly jaki to C5 jest re
        &#62 welacyjny pomoga
        &#62 udowodnic, ze to "rewelacyjne" auto, ale dla mnie to bubel i niewypal - smierc
        &#62 ducha citroena. Adieu.
        &#62
        &#62 jasiek

        Kierując sie twoją logiką wszystkie np.meśki powinny wyglądać jak beczki,AUDI jak
        cygara,a BMW jak rekiny (przykłady można mnożyć).
        Ja uważam,że C5 czy Ci się podoba czy nie jest inna niż te wszystkie "masówki".
        Nie czaje Twojego zachwytu nad kartą zamiast tradycyjnego kluczyka.To żaden
        news,u merola jest to w okularniku,a i przedwojenne wozy były "palone" jak
        dzisiejsza Honda S2000.I gdzie tu ta rewelacja?
        Czyżby cichy wielbiciel Renaulta? (tu akurat nie mam żadnych wątpliwości!)
        pozdro
        P.S.Jeśli jesteś taki orginalny kup sobie Morgana.

      • Gość: Sławek C Re: Citroen C5 - upadek citroena IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.01, 16:59
        Gość portalu: jasiek napisał(a):
        &#62 Ja uwazam ze xantia to ostatni citroen, a nastepne auta oznaczane symbolem citr
        &#62 oena po prostu stracily
        &#62 ducha tej firmy.

        Jeśli tak podchodzisz, ostatnio rozmawiałem z Niemcami, którzy uważają , że
        ostatni Citroen to DS,a CX to już nie to. Czas idzie do przodu.

        &#62 widac ze w dobie agresywnego marketingu wszystko mozna sprzedac.

        Chyba o to chodzi, żeby auto sprzedać, nie? Citroen zawsze robił auta rodzinne, a
        nie dla jakichś koneserów. najlepsze francuskie wina tez są produkowane w
        tysiącach hektolitrów, jakosć produktu nie kłóci się z masowaścią, a wręcz
        przeciwnie.

        &#62 2) hydroaktywne zawieszenie moze jest dobre, ale mercedes osiaga ten sam efekt
        &#62 bez hydroaktywa.

        Chyba się z ch... na głowę zamieniłeś. Mercedes osiąga zbliżony efekt dużo
        wyższym kosztem (zawieszenie Merca jest przynajmniej dwa razy droższe i cięższe),
        natomiast z wielu sytuacji na drodze nie wyjdzie, w odróżnieniu od hydroaktivu.

        &#62 Poza tym twarde i glosne.
        twarde jest tylko czasami, czyli wtedy gdy musi takie być. W pozostałych fazach
        jazdy jest komfortowe. Oczywiście nic nie dorówna DSie, którą nie czuć, czy
        jedziesz po asfalcie, czy trawie, ale współczesne auta muszą być szybsze i lepiej
        trzymać się drogi.Nic darmo.

        &#62 3) wszystkie elektroniczne "bajery" jak w japonskim breloku na klucze, a np. ke
        &#62 yless entry nie ma

        Jasne że nie ma, podobnie jak nie ma kamery noktowizyjnej, radaru i ostrzegacza o
        nadjeżdżającym pojaździe uprzywielejowanym, ani komputera analizującego
        bezpieczną prędkość na kolejny zakręt. Wszystkie te rzeczy będą kiedyś w autach,
        ale pozwól technice na swobodny rozwój , nie poganiaj jej. Nawiasem mówiąc, nie
        wiem czy przy 30 stopniowym mrozie keyless entry zawsze będzie entry.

        &#62 4) plastik i blyszczacy plastki w srodku (nawet w wersji exclusive), skora obok
        &#62 tego nie zamaskuje.

        A z czego byś chciał?? Z granitu,czy z gumy? Wq... mnie takie posrane gadanie.
        Luksusowe limuzyny są całe ze skóry i drewna, ale to chyba inna klasa cenowa.

        &#62 A zatem byc moze wszystkie te, z pewnoscia oplacane artykuly jaki to C5 jest re
        &#62 welacyjny pomoga
        &#62 udowodnic, ze to "rewelacyjne" auto, ale dla mnie to bubel i niewypal - smierc
        &#62 ducha citroena. Adieu.
        &#62 jasiek

        C5 to zwykłe, nowoczesne auto na miarę początku 21wieku. Rewelacyjne jest
        zawieszenie hydropneumatyczne , wymyslone w 1955r i od tego czasu skutecznie
        udoskonalane.Duch citroena polega moim zdaniem na tym, że jego auta prowadzą się
        lepiej od konkurencyjnych, i dają wyższy komfort jazdy i na pewno nie ma zamiaru
        umrzeć.
        pozdrawiam
        Sławek C
      • Gość: jasiek Re: Citroen C5 - upadek citroena IP: 172.27.44.* / 212.222.117.* 28.05.01, 11:00
        eeee, zamiast podac jakis rzeczowy argument przemawiajacy "za" C5 dajecie wyraz swoim uczuciom -
        to kolejny dowod ze mam racje co do marketingu, a samo auto moze byc dowolne, i tak znajdzie
        amatorow.

        nie zrozumieliscie mnie. uwazalem citroena za fajna firme, a C5 jestem po prostu rozczarowany, stad
        moj list.
        jak wam sie podoba, to sobie go kupujcie, moze to w takim razie nie koniec Citroena, tylko koniec
        dawnego citroena. niech bedzie.

        szkoda tylko ze juz coraz mniej fajnych aut zostaje na swiecie, a wszystkie pozostale sa tak do siebie
        podobne. jak C5 do laguny (starej!!).

        jasiek
    • Gość: Chmarski Re: Citroen C5 IP: *.*.*.* 07.05.01, 15:04
      Chyba najbardziej klasyczne proporcje sedana przedstawial Fiat 125 i Lady (bez
      Samary). Gosc ktory pisal ten tekst jest Losiem. W tej chwili sedanem trzeba
      nazwac te samochody, w ktorych otwarcie klapy bagaznika nie powoduje otwarcia
      tylnego okna. Przepis ten nie dotyczy malucha.

      Wasz Chmarski
      • Gość: greg Re: Citroen C5 IP: 10.1.12.* / 193.41.231.* 14.05.01, 12:50
        Mi osobiscie C5 się bardzo podoba ale nie wydaje mi sie abym mógł kiedykolwiek
        kupic tak drogie auto z salonu mysle że lepiej kupic je za dwa lata od
        pierwszego własciciela i kiedy sie okarze co ono reprezentuje pod względem
        jakości (Xantia która on zastepuje była dużo mniejsza ale za to najtrwalsza z
        wszystkich citroenow, oczywiscie nie dotyczy to hydroactive II które jest
        obliczane na 200 tys i później trzeba uciekac z tego wózka bo zaczyna boleć
        finansowo) jak to bedzie z c5 zobatrzymy za 2-3 lata po pierwszych raportach
        awaryjności
        pzdr
        • Gość: Sławek Re: Citroen C5(do greg) IP: *.artcom.pl 14.05.01, 15:12
          Gość portalu: greg napisał(a):

          Stary,powiedz prosze jakie auto wytrzymuje 200 000 km bez remontu zawieszenia?Ja
          takiego nie znam.Po przebiegu j.w. każde jedno jest po wymianie wszystkich
          wachaczy,sprężyn i amortyzatorów (te ostatnie to pewnie ze 3 razy).Tym samym
          wynik Xantii jest chyba imponujący.Może ktoś skonfrontuje koszt remontu
          zawieszenia Xantii z np.Passatem czy Primerą (w/w części) ?

          pozdro

          &#62 Mi osobiscie C5 się bardzo podoba ale nie wydaje mi sie abym mógł kiedykolwiek
          &#62 kupic tak drogie auto z salonu mysle że lepiej kupic je za dwa lata od
          &#62 pierwszego własciciela i kiedy sie okarze co ono reprezentuje pod względem
          &#62 jakości (Xantia która on zastepuje była dużo mniejsza ale za to najtrwalsza z
          &#62 wszystkich citroenow, oczywiscie nie dotyczy to hydroactive II które jest
          &#62 obliczane na 200 tys i później trzeba uciekac z tego wózka bo zaczyna boleć
          &#62 finansowo) jak to bedzie z c5 zobatrzymy za 2-3 lata po pierwszych raportach
          &#62 awaryjności
          &#62 pzdr

        • Gość: Sławek C Re: Citroen C5 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.01, 17:07
          Gość portalu: greg napisał(a):

          &#62 Mi osobiscie C5 się bardzo podoba ale nie wydaje mi sie abym mógł kiedykolwiek
          &#62 kupic tak drogie auto z salonu mysle że lepiej kupic je za dwa lata od
          &#62 pierwszego własciciela i kiedy sie okarze co ono reprezentuje pod względem
          &#62 jakości (Xantia która on zastepuje była dużo mniejsza ale za to najtrwalsza z
          &#62 wszystkich citroenow, oczywiscie nie dotyczy to hydroactive II które jest
          &#62 obliczane na 200 tys i później trzeba uciekac z tego wózka bo zaczyna boleć
          &#62 finansowo) jak to bedzie z c5 zobatrzymy za 2-3 lata po pierwszych raportach
          &#62 awaryjności

          Bardzo mnie ciekawi, skąd bierzesz takie informacje. Dwa lata jeździłem 15-letnim
          BXem z przebiegiem 320kkm który rzekomo jest bardzo awaryjny. Przy zachowaniu
          minimalnej kutury technicznej to auto było absolutnie niezawodne, na wszelkie
          naprawy nie wydałem - w ciągu dwóch lat- więcej jak 2000zł z częściami, nie
          licząc wybitej tylnej szyby. Auto skończyło żywot ratując swego pana, tratując
          seicento które wjechało na czerwonym, pewnie nadal bym nim jeździł. Większość
          testów awaryjności można między bajki włożyć.
          pzdr
          Sławek C
    • Gość: Sławek Re: Citroen C5 IP: *.artcom.pl 14.05.01, 17:53
      Właśnie ogladałem C5.Fajne autko.Dużo schowków,praktyczny i b.duży
      bagaznik.Bardzo nowoczesna sylwetka (przy której Passat i Vectra oraz moim
      zdaniem nowy Mondeo to zupełnie inna epoka).
      Wniosek:nowoczesna furka dla nowoczesnego faceta (ew.babki :)
      pozdro
    • Gość: WS Re: Citroen C5 IP: 212.45.227.* 01.06.01, 10:46
      wSZYSTKO FAJNIE I PIĘKNIE, GDY JEST W MIARĘ NOWY. STRACH MNIE NATOMIAST
      OGARNIA, GDY WZOREM XM-A CAŁA TANDETNA (TAK,TAK PO PROSTU TANDETNA) FRANOLSKA
      ELEKTRONIKA ZACZNIE SIĘ SYPAĆ. NIE NA DARMO CHYBA XM JEST ZWANY SAMOCHODEM,
      PRZY KTÓRYM WYMIĘKAJĄ NAJWIĘKSI TWARDZIELE...
      • Gość: robert Re: Citroen C5 IP: *.citicorp.com 01.06.01, 14:17
        mam pewną teorię o usterkowości Citroenów z zawieszeniem hydropneumatycznym,
        otóż BX i XM sprawadzane były jako rozbitki z Zachodu, potem naprawiane w
        garażach, i serwisowane poza ASO, (bo to za drogo). Tymczasem ich zawieszenie
        wymaga regularnych i kosztownych badań technicznych, wymiany płynu, wymiany
        gumowych uszczelek, na które nabywców nie było finansowo stać, więc jeździli
        samochodami, aż coś się sypnęło, a potem pojawiało się małe ździwko że cos się
        sypie i są awaryjne. Wnioski, obiegowe opinie można wyrzucić do kosza, nie ma
        nic za darmo i za komfort trzeba płacić, na Xantie kupnione w kraju i
        serwisowane w ASO nikt nie narzeka, XM nówek nikt nie kupował bo były
        niebotycznie drogie. Pozdrawiam.
      • Gość: Jarek Re: Citroen C5 IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 01.06.01, 16:32
        WS!
        Idac Twoim tokiem rozumowania powinnismy jezdzic T-34, bo tam nie bylo
        elektroniki.
        Jak kogos nie stac na utrzymanie "hydroactiva", to nikt go do tego nie namawia.
        Jezdzisz tym co lubisz, albo tym na co sie stac. Jak to mowia: "Jak sie nie ma
        co sie lubi, to sie... nie ma".
        Ostatnio swierszcze w Szczebrzeszynie swierszczyly, ze Ubermensche z Mercedesa
        proponuja zawieszenie hydroaktyne w jakims swoim modelu. Czy to mozliwe, aby
        wielce zaawansowana i niezawodna technika Aryjczykow chciala wchodzic w tak
        ryzykowne rozwiazania i stapac swoja stopka po tak kruchym lodzie?
        Pozdr
          • Gość: Jarek Re: Citroen C5 IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 05.06.01, 17:44
            Dobre pytanie. Ale najlepiej na nie moze odpowiedziec Ministerstwo Finansow na
            spolke z Ministerstwem Transportu. Jako "lajkonik" w tej kwestii widze kilka
            roznic (oczywiscie mowimy o autach ciezarowych w karoseriach aut osobowych):
            - koszt zakupu przy firmach (dzialalnosc gospodarcza) - przy osobowym podatek
            VAT nie podlega odliczeniu, kosztem uzyskania przychodu uznawana jest kwota
            okreslona tzw. "kilometrowka", przy vanie (pseudo cienzarowka) podatek VAT
            podlega odliczeniu, koszty eksploatacji w calosci stanowia koszt uzyskania
            przychodu, w przypadku oleju napedowego VAT podlega odliczeniu,
            - ilosc miejsc - przy osobowym z reguly 5, przy vanie gora 4 (zabawy z
            wymontowaniem lub wycieciem czesci tylnej kanapy, demontazem srodkowego pasa
            bezpieczenstwa itp.),
            - widocznosc do tylu - w osobowym przyzwoita, przy vanie "cudowna" krata za
            tylnym siedzeniem,
            - pocieszne spotkania z trzeciego stopnia z "niebieskimi" - przy osobowym
            oplata za przekroczenie predkosci w trybie normalnym, przy vanie teksty typu -
            "Panie! Powiedz Pan z reka na sercu, czy to wyglada jak ciezarowka?" i
            mozliwosc podniesienia tych oplat, szczegolnie przy braku kratki z tylu.

            Podsumowanie:
            - Van jest korzystny z punktu widzenia rozliczen ksiegowych w firmie,
            - podwyzszone ryzyko dla kierowcow.

            Pozdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka