klaufil1
13.02.17, 16:49
Sprzedajacy sprzedajac auto kupujacemu poinformowal o tym , ze silnik po przejechaniu 150 tys km padl i zostal wymieniony i wszystko co za tym idzie np. uszczelki, podkladki ale rozrzad jest do wymiany natychmiast bo nie byl zmieniany. Kupujacy przyjal do wiadomosci ale zaproponowal , zeby auto zobaczyl jeszcze jego mechanik bo ma do niego pelne zaufanie, sprzedajacy sie zgodzil bez problemu. Podczas wizyty u mechanika kupujacego , mechanik poinformowal go o tym samym co sprzedajacy , ze rozrzad jest do wymiany natychmiast i dopoki nie wymieni ma nim nie jezdzic bo uszkodzi inne rzeczy(czesci). Doszlo do podpisania umowy , mimo wczesniejszych rozmow kupujacy jezdzil codziennie autem nie wymieniajac rozrzadu. Ktoregos dnia zapalil sie mu napis servis , ktory tez zlekcewazyl. Po dwoch tygodniach jezdzenia auto padlo okazalo sie , ze zepsul sie silnik (czy cos w silniku). Kupujacy teraz uwaza , ze byla to wada ukryta auta i chce sprzedajacego podac do sadu twierdzac , ze sprzedajacy ukryl ta wade.