vogon.jeltz
14.09.17, 10:00
No więc chyba dopada mnie ten co w tytule (kryzys nie youngtimer), bo zastanawiam się nad kupieniem sobie jakiejś zabawki. Youngtimera właśnie. 30-letniego auta. Koleżka ma baby benza i mnie ździebko zainspirował. Ale nie będzie to Mercedes. Ani Porsze, choć na KWŚ ponoć najlepsze. Co ja jestem, Hank Moody?
Myślę aktualnie nad dwoma modelami, każdy z zupełnie innej bajki:
1. Fiat Panda MK1 4x4, na którą choruję od dłuższego czasu.
klasyki.auto-swiat.pl/youngtimer-na-zime-fiat-panda-4x4/7s4gn
2. Honda Accord MK3 Aerodeck - do niedawna w ogóle nie wiedziałem, że taka odmiana istniała, ale zobaczyłem kiedyś i zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Piękny i cudownie bezsensowny samochód.
szrociaki.blogspot.nl/2015/04/top-10-niedoceniane-youngtimery.html
(pierwszy na liście)
Może się zdecyduję, a może nie, ale ciekawi mnie - co wy byście wybrali z tych dwóch? Jak sądzicie, który z tych samochodów ma większy "potencjał"?