Dodaj do ulubionych

Wypadek: Skoda i BMW c.d.

24.01.18, 20:43
Odnosnie tego:

www.o2.pl/artykul/cud-na-a-rodzice-z-dwojka-dzieci-przezyli-w-rozerwanym-aucie-6212068811602049a


Widze zazarta dyskusje, ale nie chce mi sie wszystiego czytac, wiec tylko...:

1. Wina nagrywajacej, choc dyskusyjna
2. Wina BMW - oczywista
3. Kretynstwo policjantow - oczywiste. Skrajnie niebezpieczna jazda BMW, bezdyskusyjnie sprawa powinna trafic do sadu. Ale dla nich istotne jest tylko, czy aby jakims cudem wszyscy wyszli bez szwanku. Nie mowie, tez zeby BMW od razu wsadzac do wiezienia...
Obserwuj wątek
    • waga170 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 24.01.18, 21:05
      Cud to tam polega na tym ze rozerwane auto samo sie skleilo z powrotem bo zaraz po wypadku nie bylo rozerwane.
      Reszta to nic nowego, niebezpieczna jazda, kretynstwo policjantow, brak barierek... normalka.
      • drinexile Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 24.01.18, 21:37
        Z tym brakiem barierek to "na dwoje babka wrozyla", bo skoda dostala strzal z tylu, bagaznik sie rozsypal, ale wyladowala na miekkim poboczu, w nic twardego nie uderzyla i kabina zostala nietknieta - stad minimalne obrazenia. Gdyby byly barierki to byla szansa, ze sie odbije i dostanie "poprawke" od auta z kamerka
        • waga170 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 24.01.18, 21:58
          Wolalbym sie odbic od barierki i dostac dwie poprawki niz osobiscie przekonac sie jak to jest w tym eksperymencie "samochod uderza w mur".
    • galtomone Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 24.01.18, 21:44
      No kurde chyba ziemia sie krecic przestaje. Z sensem napisal.
      Bimota... jakiegoś raka ci wykryli... czy co?
      • bimota Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 06:25
        Z TEGO CO ZDAZYLEM PRZECZYTAC, TO UZNALES, ZE WYPADEK JAK WYPADEK, NIC NADZWYCZAJNEGO, CZYLI PRZYZNAJESZ, ZE PISZESZ BEZ SENSU...
        • galtomone Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 07:36
          Zbyt wysublimowaną konstrukcje semantyczna stworzyłeś teraz. Przyznam szczerze, ze nie rozumiem.
          • bimota Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 17:58
            No wlasnie... nie rozumiesz...

            to, z ekeidys pisalem, ze nie trzeba wracac na prawy przy wyprzedzaniu nie oznacza, ze mialem na mysli kazda sytuacje, a w szczegolnosci wyprzedzania z roznica 2 km/h

            To, ze twierdze, ze znaki sa bez sensu i ograniczenia - nie oznacza, ze popieram bezmyslne latanie slalomem z roznica kilkudziesieciu km/h...
            • galtomone Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 20:37
              Nadal nie rozumiem jak to co piszesz ma sie do tego co ci odpowiedzialem...?
              Przeciez z toba nie polemizuje tylko sie zgadzam...
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 07:35
      Ad.3 Policjanci nie widzieli zapewne nagrania. Widzieli to co widać na jakimś następnym filmie, rozbity tył skody, przód BMW, zasadniczo nikomu nic się nie stało. Nagranie z wypadku wygląda spektakularnie. Zresztą czym więcej w zderzeniu energii idzie na "fajerwerki" tym lepiej dla pasażerów. Ciekawe jak wyglądałoby to zdarzenie z kamery w BMW..
      • galtomone Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 07:37
        Ja jestem ciekaw co ta kamera z BMW pokazuje chwile wczesniej i z jaka predkoscia tez wszystkie auta jechały...
      • waga170 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 08:21
        > Ad.3 Policjanci nie widzieli zapewne nagrania.
        Zgadzam sie calkowicie. Byc moze po opublikowaniu nagrania sprawa nabierze ciagu dalszego, ale watpie.
        Nie chce mi sie ogladac filmiku po raz n-ty ale intryguje mnie ten kierunkowskaz BMW. Ze lewy miga to fakt ale czy to awaryjne to bym sie nie zakladal. Tak czy owak albo komus (komu?) "dziekowal", albo jako wzorowy kierowca poinformowal babe kamerkowa z wymuszonego na nim instyktu migania nawet jak to bezsensowne, ze bedzie zmienial pas na lewy. Stracil na to 1/18 sekundy, akurat tyle zeby przy tych predkosciach sie zmiescic o milimetry, ale sie zmiescic.
    • 1realista Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 08:45
      Nie ma żadnej winy nagrywającej. Zachowanie w pełni prawidłowe. Jeśli ktoś ma wątpliwości to powinien ponownie przeczytać ze zrozumieniem kodeks drogowy. Dodatkowo dodam, że w tych "legendarnych Niemczech" zachowanie nagrywającej jest typowe i bardzo często spotykane i właśnie tak wygląda - zobaczcie fragment z tirem na pasie włączeniowym. Wiele osób sądzi, że niemieckie autostrady to wszystkie autostrady bez ograniczeń a prawda jest taka, że jest mnóstwo odcinków z ograniczeniami i brak ograniczeń to raczej wyjątek niż reguła.
      • waga170 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 09:08
        > Nie ma żadnej winy nagrywającej. Zachowanie w pełni prawidłowe.

        Niet Nikolaji Gdyby patrzyla w lusterko pol sekundy dluzej szacujac predkosc a nie tylko odleglosc obiektu w lusteerku, i zamiast zobaczyc jakis samochod na dalekim horyzoncie i uznac ze jest niegrozny, to zamiast zmiany pasa na lewy to by dala po heblach i zostala na prawym bo byla wyprzedzana. Blad polega na tym ze baba zalozyla ze inni jada z ta sama zawrotna prdkoscia co ona albo troche wolniej.
        • 1realista Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 10:29
          Po pierwsze to wcale nie jest powiedziane, że bmw jechał szybko po lewym. Mógł jechać te 120 po prawym pasie i zagapić się na coś, a w konsekwencji wjechać w skodę. jest to tak samo prawdopodobne jak rajd po lewym pasie.
          Po drugie, a gdyby... załóżmy jechał 250km/h, a nie te 200km/h jak wielu szacuje i gdyby był w lusterku te 150m dalej to skutek byłby podobny. Prawda? ALE normalny kierowca przestrzegający dopuszczalnych prędkości skąd ma wiedzieć jaka jest droga hamowania i szybkość zbliżania się pojazdu szacowana poprzez lusterko? Przecież nie ma prawa mieć takich doświadczeń bo jest kierowcą przestrzegającym prawa. I nie możliwość prawidłowego oszacowania tych wartości. A gdyby w pojeździe nagrywającym był świeży kierowca to skąd ma wiedzieć jak szacować prędkość pojazdów zbliżających się aż tak szybko. Kierujący ma poruszać się z prędkością DOZWOLONĄ i pozwalającą na panowanie nad pojazdem w każdych warunkach, korygować tę prędkość na bieżąco oraz nieutrudniającą poruszania się innym. Prędkość nadmierna też jest prędkością utrudniającą. Prędkość dopuszczalna wynika z wielu uwarunkowań i kierujący ma jej przestrzegać. Dlatego też nie definiuje się prędkości minimalnej poruszania się (za wyjątkiem pasów o prędkość minimalnej które można spotkać w terenach górzystych). To tyle jeśli chodzi o prędkość..Aha jeszcze musiałbyś sprawdzić w przepisach homologacyjnych jaką możliwość szacowania prędkości mają lusterka dopuszczone do użytkowania.
          • samspade Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 10:34
            Raczej nie jechał 120 pasem prawym. Nagrywajaca chwilę wcześniej wpuszczala tira na wjeździe. I nie wygląda to na różnice prędkości rzedu 10 czy 20 km\h.
            • 1realista Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 10:42
              Ale tego nie jesteś pewien. Ja też zbyt wiele dziwnych sytuacji widziałem aby wprost zakładał że bmw jechało abardzo szybko lewym pasem. Natomiast wielu mając na uwadze to co się wyprawia na polskich drogach zakłada, że bmw jechało 180+km/h. I właśnie to jest ta "legendarna" niemieckoautostradowość. Lewy pas, but w podłogę i wszyscy spie...ć z lewego bo jadęęęęęęę...
              • samspade Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 10:51
                Pewien nie. Ale uważam że taki scenariusz jest mało prawdopodobny. Z kilku powodów.
                Kierowca musial by zjechać z prawego ma lewy (wyprzedzanie tira), wrócić na prawy i mocno przyspieszyć. Dlatego za zdecydowanie bardziej prawdopodobna uważam wersję zapieprzania lewym i oczekiwania od innych żeby spadali z drogi
              • nazimno Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 11:09
                Szkoda, ze zamiast tej skody z rodzina, nie bylo tam jakiejs amerykanskiej wojskowej ciezarowki podrozujacej do nastepnego zjazdu z autostrady. Ciec w BMW mialby okazje wyprobowac swoje zdolnosci manewrowe.



          • galtomone Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 10:56
            1realista napisał:

            > ALE nor
            > malny kierowca przestrzegający dopuszczalnych prędkości skąd ma wiedzieć jaka
            > jest droga hamowania i szybkość zbliżania się pojazdu szacowana poprzez lusterk
            > o? Przecież nie ma prawa mieć takich doświadczeń bo jest kierowcą przestrzegają
            > cym prawa.

            To taki troche smieszny argument...
            Znaczy co... jak sam nie kradniesz to nie dbasz o swoje bezpieczenstwo bo nie wiesz jak... ty przeciez nie wlazisz komus do domu po TV, nie wynosisz ze sklepu...

            Ergo - nie zamykasz drzwi, itp....

            Jasne, ze mozna miec problem z ocena predkosci innego auta... ale tym bardziej warto sie upewnic 3 razy nim podejmie sie jakiś manewr.

            Gdyby Pan w BMW przywalił w nagrywająca... co jej z tego, ze racja była by po jej stronie jak mogłaby stracić zdrowie i życie...???

            To ja wole nie egzekwować swojej racji i nie jezdzic kolejnych 20 lat na wózku...

            To troche jak z wyprzedzaniem na jednopasmowej drodze - jak nie masz absolutnej pewnosci, ze zdazysz przed nadjezdzajacym autem.... to nie wyprzedzasz.... bo jak sie pomylisz to masz czolowe.
        • liczbynieklamia Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 27.01.18, 20:41
          > Gdyby patrzyla w lusterko pol sekundy dluzej szacujac predkosc a nie tylko odleglosc obiektu w lusteerku
          Przy takich odległościach możesz zapomnieć o ocenie prędkości, a czasem w ogóle o zobaczeniu obiektów. Przepisy w USA wymagają widoczności w lusterkach 200 stóp, tutaj odległość była jakieś 200 metrów. W USA mają płaskie lusterka, które nie zmniejszają obiektów jak stosowane u nas lusterka sferyczne.
          • waga170 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 27.01.18, 21:07
            BMW jechalo, co forum ustalilo, 180 km/h to jest 50 m/s w stosunku do drogi a w stosunku do nagrywajacej z polowa tej predkosci bo ona jechala okolo 90 km/h. Dystans 200 metrow BMW pokonaloby w osiem sekund. To jest wbrew pozorom duzo czasu i jak sie wyprzedza to sie patrzy w lusterko dluzej i uwazniej niz przy zwyklym "zerkaniu" co jakis czas gdy sobie jedziesz po prostej. Zerknela i zobaczyla BMW daleko i do lba nie przyszlo jej ze on moze jechac z inna predkoscia niz "wszyscy". Ciekawe ktory to byl jej raz na autostradzie. Drugi? Trzeci?
            • liczbynieklamia Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 28.01.18, 16:44
              Jakie ustalanie prędkości? Z 200 metrów, w sferycznym lusterku? Poza tym kierowca MA PRAWO zakładać, że inni kierujący stosują się do ograniczeń.
      • galtomone troche sie mylisz 25.01.18, 10:06
        1realista napisał:

        > Nie ma żadnej winy nagrywającej.

        Nie wiem czy jest winna zajechania i wspolwina wypadku - tego nie widac.
        Ale nie jest tak, ze jest bez winy generalnie.

        >Zachowanie w pełni prawidłowe. Jeśli ktoś ma w
        > ątpliwości to powinien ponownie przeczytać ze zrozumieniem kodeks drogowy. Doda
        > tkowo dodam, że w tych "legendarnych Niemczech" zachowanie nagrywającej jest ty
        > powe i bardzo często spotykane

        Puszczanie TIRa ok - ale samo wyprzedzanie już nie i w Niemczech za to grozi 80 euro i 1 punkt. Wiec nie jest to akceptowalna norma.

        W PL, takze jest przpis i mandat od 50-200 zl za takie zachowanie... ale nikt tego nie egzekwuje.
        • nazimno Re: troche sie mylisz 25.01.18, 10:13
          g... prawda...krasnoludku...
          Za wyprzedzanie na autostradzie prawym pasem placim sie, od 2018:

          100/120/145€ (wg kwalifikacji stopnia wykroczenia) + 1 punkt

          Ciezsze przypadki (polaczone z wypadkiem i urazami uczestnikow) rozpatruje sad, ktory moze nalozyc wysoka grzywne
          i zakaz prowadzenia pojazdow, bo to co innego niz zwykly mandat.
          • nazimno Re: troche sie mylisz 25.01.18, 10:13
            placi
        • 1realista Re: troche sie mylisz 25.01.18, 10:32
          doprecyzujmy - chodziło mi o zmianę pasa z prawego na lewy i wyprzedzanie a nie wyprzedzanie prawym pasem.
          I tak jak jechała ta kobieta jeździ wielu kierowców.
          • galtomone Re: troche sie mylisz 25.01.18, 11:01
            I tak jak pisze - takie wyprzedzanie jakiego dokonała nagrywająca jest karane jako nieprawidłowe.

            www.bmvi.de/SharedDocs/EN/Articles/LA/schedule-of-fines.html?nn=187598#4

            "Overtaking at a speed that is not considerably higher than the vehicle being overtaken" - czyli dokladnie z taka predkoscia z jaka wyprzedzala nagrywajaca. To jakby osoba sprawa od wypadku... Bez BMW tez nalezalby sie jej za to mandat. I w DE i w PL

            www.infor.pl/prawo/wykroczenia/wykroczenia-drogowe/282062,Utrudnianie-ruchu-drogowego.html

            Warto pamiętać, że wykroczeniem jest również jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym. Takie zachowanie zagrożone jest mandatem w wysokości od 50 do 200 zł oraz dwoma punktami karnymi. Oznacza to, że poruszając się po drodze nie należy przekraczać dopuszczalnej prędkości, ale nie można również jechać zbyt wolno.
            • 1realista Re: troche sie mylisz 25.01.18, 11:31
              Absolutnie nie masz racji. Szacowanie czy wyprzedzanie przebiega zbyt wolno polega na oszacowaniu warunków drogowych, sytuacji drogowej, dopuszczalnej prędkości na danym fragmencie. Dlaczego nie jest definowalne że różnica o tyle km jest ok a tyle km jest nie ok? A dlaczego sytuacja kiedy prawy pas jedzie szybciej niż lewy pas nie jest traktowane jako wyprzedzanie prawym pasem właśnie w Niemczech?
              W danej sytuacji należałoby sprawdzić czy odległość pomiędzy zakładanym bmw a nagrywającą daje możliwość wyhamowania przy założeniu że dopuszczalną prędkość korygujemy czyli zmniejszamy o różnicę współczynników przyczepności pomiędzy suchą czystą nawierzchnią a zaistniałą nawierzchnią. I wtedy mamy jaśniejszą sytuację. Mnie co dziwi to że droga hamowania bmw po zderzeniu jest aż tak długa. Jeśli było aż tak nieprzyczepnie to dowodzi prawidłowych prędkości nagrywajacej i skody.
              Poruszanie się zbyt wolno zachodzi wtedy kiedy ktoś jedzie wolno w normalnych warunkach, powoduje powstanie korka i należy udowodnić, że nie istnieją ważne przyczyny dla powstania tej zbyt małej prędkości. Przy czy realnie jest to trudne do udowodnienia a na pewno nie pozwala na wjeżdzanie w kierowców niewyprzedzających lewym pasem z maksymalną dopuszczalna prędkością. Gdyby trzeba było wyprzedzać lewym pasem z maks. dopuszczalną prędkością to byłoby zdefiniowane wprost. A nie jest.
              Podkreślam istnieje złe błędne przekonanie o wyprzedzaniu lewym pasem i co gorsza jest jest powtarzalne przez jutuberów jako nakaz "lewy pas to tylko do wyprzedzania z prędkością autostradową". Jest to błędne przekonanie i świadczy o nieznajomości przepisów przez ty jutuberów.
              • galtomone Re: troche sie mylisz 25.01.18, 11:53
                1realista napisał:

                > Absolutnie nie masz racji. Szacowanie czy wyprzedzanie przebiega zbyt wolno pol
                > ega na oszacowaniu warunków drogowych, sytuacji drogowej, dopuszczalnej prędkoś
                > ci na danym fragmencie.

                1. Czy ja napisalem, ze w kazdych warunkach i na kazdej drodze by dostala mandat za takie wyprzedzanie, czy w tych warunkach i na tej drodze?

                2. Przeczytaj jeszcze raz fragment z DE - u nas to nie jest wprost - dokladnie wynika z tego jej wina:

                "Overtaking at a speed that is not considerably higher than the vehicle being overtaken" - oczywiscie, ze to kwestia oceny... moja dla tego filmu jest taka, ze na warunki autostradowe wyprzedzala ze zbyt mala roznica predkosci co moglo innym utrudniac ruch.


                > Dlaczego nie jest definowalne że różnica o tyle km jest
                > ok a tyle km jest nie ok?

                Nie wiem - moze dlatego, ze pozostawia sie to do oceny policji a jak z ocena sie nie zgadzasz to i sadu.

                W tej konkretnej sytuacji ja uwazam, ze mandat sie jej nalezal i ze by go dostala gdyby ktos to u nas egzekwował.

                > A dlaczego sytuacja kiedy prawy pas jedzie szybciej
                > niż lewy pas nie jest traktowane jako wyprzedzanie prawym pasem właśnie w Niemc
                > zech?

                Nie jest ale tylko w szczególnych wypadkach.
                I jaki to ma zwiazek z mandatem za zbyt mala roznice predkosci przy wyprzedzaniu?

                Chyba, ze otwierasz nowy temat...?

                > W danej sytuacji należałoby sprawdzić czy odległość pomiędzy zakładanym bmw a n
                > agrywającą daje możliwość wyhamowania

                Ale to czy BMW tam bylo czy nie nie ma zwiazku z mandatem za ch..owe wyprzedzanie.

                W przepisie Niemieckim nic nie pisze o tym, ze mandat nalezy sie tylko gdy sa inne auta k tore wstrzymujesz... ale generalnie gdy wyprzedasz zle, za wolno.

                > Poruszanie się zbyt wolno zachodzi wtedy kiedy ktoś jedzie wolno w normalnych w
                > arunkach, powoduje powstanie korka i należy udowodnić, że nie istnieją ważne p
                > rzyczyny dla powstania tej zbyt małej prędkości.

                Byc moze... Przpis DE jest lepiej sformulowany. Co do Polskiego... ja uwazam ze zachowanie nagrywajace pod to podpada... ale one zawsze moze powiedziec, ze sie nie zgadza i isc do sadu.

                > Podkreślam istnieje złe błędne przekonanie o wyprzedzaniu lewym pasem i co gors
                > za jest jest powtarzalne przez jutuberów jako nakaz "lewy pas to tylko do wyprz
                > edzania z prędkością autostradową".

                Nie uzylem takiego argumentu...
                Odnosze sie tylko do jej zachowania i roznicy predkosci.
                • 1realista Re: troche sie mylisz 26.01.18, 09:09
                  Ograniczenie do 120 km/h. Prawy pas jedzie 119km/h, a lewym wyprzedzasz z prędkością 120km/h. Podpada to pod ten przepis czy nie?
                  • galtomone Re: troche sie mylisz 26.01.18, 09:17
                    Moim zdaniem i tak i nie. Jako sam manewr - generalnie tak... bo sens wyprzedzania zeby zamiast 119 za autem jechac 120 przed tym autem jest zaden.
                    Ale jesli droga bylaby pusta to dalbym kierowcy pouczenie.
                    A jelsi ktos z tylu chcial jechac / jechal szybcie to moze i mandat - kierowcy nie sa od egzekwowania na innych przepisow drogowych.

                    Mnie osobiscie "nauczyciele' i wymuszacze wkurzaja.

                    Ale wracajac do kwestii - bo twoj przyklad jest podbramkowy.

                    Czy zgodzisz sie ze Pani wyrzedzala ze zbyt mala roznica predkosci i na drodze gdzie mozna jechac znaczenie szybciej to niebezpieczne i zmuszajace innych do niepotrzebnych manewrow?

                    Czy zgodzisz sie z TIR na austosradzie jadacy 90/91 i mijajacy takiego co jedzie 89/90 to przegiecie i tez powinien dostac mandat?

                    Nie trzeba wymyslac skrajnych przypadkow - tych jak to w zyciu jest zapewne malo... wiecej jest tych po srodku... jak w prypadku tej pani...

                    Nie jechala 119 na ograniczeniu do 120.
                    • 1realista Re: troche sie mylisz 26.01.18, 09:37
                      Zobacz jak była droga zatrzymania bmw po zderzeniu i wytraceniu znacznej energii i przełóż to na przyczepność. A potem na podstawie własnego doświadczenia oceń czy w takich warunkach jechałbyś 120km/h czy raczej 100km/h?
                      • waga170 Re: troche sie mylisz 26.01.18, 09:49

                        > Zobacz jak była droga zatrzymania bmw po zderzeniu i wytraceniu znacznej energi
                        > i i przełóż to na przyczepność.

                        Nie przeginaj, bo to Ty troche nie myslisz. Po takim jebnieciu kierowca BMW tez troche nie myslal. Podobnie jak i przed. Po jebnieciu najpierw ustalil czy go cos boli, ma rany i czy pasazerowie zyja, potem pomyslal dorobeek zycia (BMW) szlag trafil, dokonal szacunku napraw, a na koniec pomyslal co teraz zrobic, a jak ustalil ze sie zatrzymac to przez dlugi czas szukal noga pedalu hamulca. Przelicz to na przyczepnosc.
                      • galtomone Re: troche sie mylisz 26.01.18, 10:03
                        Ale co tu ma do rzeczy BMW???

                        Ja oceniam jazde nagrywajae i jej roznice predkosci przy wyprzedzaniu na autostradzie - bytnosc BMW nie ma tu nic do rzeczy.

                        W przpisie dotyczacym wyprzedzanie nie ma nic o innych autach tylko o tym z jaka roznica predkosci wyprzedzasz.

                        I wracajac do twojego cziwnego przykladu... zeby bylo jeszcze bardziej ekstremalnie.
                        Jakby kierowca jechal z predkoscia 120 km/h wyprzedzal auto co jedzie z predkoscia 119,9999 km/h to tez sadze ze daliby mu mandat a byc moze na jakies sprawdzenie glowy wyslali bo normalne takie zachowanie nie jest.

                        A od egzekwowania predkosci i karania tych co jada ponad 120 km/h jest policja.

                        Nie wie zatem co ma droga hamowania BMW do rzeczonej sytuacji... nawet jakby go tam nie bylo to jej mandat za taka jazde sie nalezy.
                        • tbernard Re: troche sie mylisz 26.01.18, 10:25
                          Mam zdanie podobne, ona mandat lub pouczenie jakieś powinna dostać, za ślamazarne zbieranie się do wyprzedzania. Nie ma powodu aby na tak długim odcinku czasowym oba pasy były zablokowane, jeśli przepisy dopuszczają jazdę szybszą.
                          A zupełnie odrębną kwestią jest zachowanie kierowcy BMW. Jemu policja powinna prawko odebrać a jak by się stawiał, to do pierdla zamknąć. Podejrzewam, że tak by policja w USA zrobiła za Reckless driving
                          • galtomone Re: troche sie mylisz 26.01.18, 10:32
                            Ale (co do BMW) to jasne i ja nigdy z tym nie polemizowalem.
                            W kwestii BMW zwracalem jedynie uwage na to, ze MOZE!!!! gdyby w PL byl taki zapis dotyczacy wyprzedzania poprawej jak w DE, to gosc w BMW by tego manewru nie sprobowal...

                            Bo skoro nie wolno u nas poboczem wyprzedzac a on tego nie zrobil - choc bylo wolne (a sam takich kretynow na A4 widzialem wielokrotnie) to byc moze egzekowany zakaz wyprzedzania po prawej tez by tak zadzialal.

                            Moze!... Tak czy siak za takim zakazem w PL jestem.
                          • bimota Re: troche sie mylisz 26.01.18, 21:30
                            jak by się stawiał, to do pierdla zamknąć

                            TAK TAK, NIEWOLNIK MA BYC POSLUSZNY...
                      • kanna13 Re: troche sie mylisz 26.01.18, 13:21
                        To jest jakieś stare BMW było, bez automatycznego hamulca pokolizyjnego więc sobie poleciało rozpędem bo nie sądzę, że kierownik zapierał się w pedał hamulca bezpośrednio przed uderzeniem a po uderzeniu to miał parę innych problemów. I tak pewnie ESP może jeszcze działało bo nawet prosto poleciał.

                        Tak się zastanawiam czy ESP tutaj "nie pomogło" w cały zdarzeniu bo być może zbyt agresywnie jednak chciało trzymać tor jazdy prosto a intencja kierującego była inna by się wyrobić ostro w lewo przed skodą.
                  • waga170 Re: troche sie mylisz 26.01.18, 09:18
                    Zgodnie z naszymi przepisami jak jedziesz prawym pasem szybciej niz ktos jadacy lewym pasem TO ON CIE WYPRZEDZA.
                    O wyjasnienie popros badacza pisma swietego o nicku Thbernard ktory ma racje! Chodzi o to ze w pismie swietym zabraklo zdefiniowania faktu ze wyprzedzajacy to ten co ma wieksza predkosc.
                  • samspade Re: troche sie mylisz 26.01.18, 09:28
                    1realista napisał:

                    > Ograniczenie do 120 km/h. Prawy pas jedzie 119km/h, a lewym wyprzedzasz z prędk
                    > ością 120km/h. Podpada to pod ten przepis czy nie?

                    Podpada. Jazda z prędkością utrudniającą jazdę miszczom. Normalni nie maja z tym problemu. Miszcze maja olbrzymi
                    • galtomone Re: troche sie mylisz 26.01.18, 10:15
                      Ale kierocy nie sa od oceniania i ezekwowania.
                      Moge sie z toba zgodzic co do generalniej zasady ale sa pewne odstepstwa.

                      Jak jade niewiele szybciej prawym niz auto przedemna.... to jak jest za mna pusto wyprzedzam i zwykle (widzac cos w lusterku) troche przyspieszam by manewr zakonczyc jak najszybciej i w miare sprawnie.

                      Nie interesuje nie wtedy czy gosc jedzie 125 czy 140 - to jest jego sprawa nie moja. Moja - bez wzgeldu na jego i innych predkosc to jechac tak by nie utrudniac.

                      Jasne, ze jak jestem w polowie tira i do zderzaka wtedy dolatuje mi jakies auto to na rzsach nie stane zeby mu z drogi zjechac... ale jesli go widze wczesniej.. szczegolnie gdy widze ze jedzie szybciej niz wolno - znaczy juz wiem ze albo wariat albo ma powod... to poczekam az mnie minie a nie bede mu udowaniaj, ze moja racja jest wazniejsza i ja mu teraz pokaze jak sie jedzie zgodnie z przepisami.

                      Z powlowy waszych posto jakas ku...wa taka zawziestosc i zlosliwosc wynika...

                      "A ch...j - bede jechal tym lewym rowno 120 obok tego co na prawym jedzie 120 - i zaden Janusz w BMW mie nie minie - a taki CH, bo przeciez jade zgodnie z przepisami i ja sie znam!"

                      A juz laczenie - jak 1realista BMW z tym jak wyprzedzala nagrywjaca jest zupelnie nie zrozumiale - to dwie osobne od siebie sprawy, choc razem daly akurat taki efekt. Oboj kierowcy nie przewidzieli skutkow tego co robia na innych uczesnikow ruchu.
              • kanna13 Re: troche sie mylisz 25.01.18, 20:39
                A tam takie dyrdymały, nawierzchnia, przyczepność, warunki.
                Jak wyjechała na lewy a BMW musiało by gwałtowniej przyhamować ze swoje przelotowej prędkości by w nią nie uderzyć to jest zajechanie drogi czy nie ?
                Niestety to co zrobiła nagrywające jest często spotykane i pokazuje, że nie nadaje się Ona za bardzo do jazdy po autostradzie.
                Dlaczego? Bo musi zdawać sobie sprawę, że jedzie sporo poniżej dopuszczalnej prędkości na tym odcinku drogi i musi to brać pod uwagę przy manewrach. Szczególnie gdy wyjeżdża na lewy pas.
                BMW tak czy inaczej lekko przeszarżowało i jego jest wina bo w konsekwencji przywalił w Skodę ale nagrywająca pojechała zupełnie bez wyobraźni i oceny tego co się dzieje na drodze.
                • waga170 Re: troche sie mylisz 25.01.18, 22:22
                  > Niestety to co zrobiła nagrywające jest często spotykane i pokazuje, że nie nad
                  > aje się Ona za bardzo do jazdy po autostradzie.
                  > Dlaczego? Bo musi zdawać sobie sprawę, że jedzie sporo poniżej dopuszczalnej pr
                  > ędkości na tym odcinku drogi i musi to brać pod uwagę przy manewrach. Szczególn
                  > ie gdy wyjeżdża na lewy pas.

                  Pelna zgoda. Ludzie nie zdaja sobie sprawy ze jest podobienstwo pomiedzy wyprzedzaniem lewym pasem na autostradzie i na drodze dwukierunkowej. W obu przypadkach dac GAZU/ zredukowac bieg zeby manewr zakonczyc jak najszybciej. Zeby jak najkrocej byc na "nieswoim" pasie i jak najszybciej z niego zjechac na prawy. Jedyna roznica, na drodze dwukierunkowej ktos moze pojawic sie/ nadjechac z przodu, a na autostradzie z tylu.
                  • samspade Re: troche sie mylisz 26.01.18, 07:16
                    Więc niech nadlatujacy z tyłu patrzy gdzie jedzie. Bądź celuje w filar wiaduktu.
                    • waga170 Re: troche sie mylisz 26.01.18, 09:08
                      > Więc niech nadlatujacy z tyłu patrzy gdzie jedzie. Bądź celuje w filar wiaduktu

                      Skoro mowa o "nadlatujacych"... W telewizji czy gazecie czasem widzi sie jaki to pilot byl bohater bo zamiast spasc na budynek szkoly w ostatniej chwili dal rade zabic sie na boisku. A ciemny lud to kupuje.
                • samspade Re: troche sie mylisz 26.01.18, 07:21
                  kanna13 napisał:

                  > A tam takie dyrdymały, nawierzchnia, przyczepność, warunki.
                  > Jak wyjechała na lewy a BMW musiało by gwałtowniej przyhamować ze swoje przelot
                  > owej prędkości by w nią nie uderzyć to jest zajechanie drogi czy nie ?


                  A może problemem jest to że bmw przelatywało?
                  Swoja drogą niezły tupet. Koleś ma w dupie przepisy i innych ale oczekuje żeby inni przestrzegali przepisów i zwracali uwagę na niego.
                  Standardowe podejście polaczkow.
                  • kanna13 Re: troche sie mylisz 26.01.18, 08:42
                    Standardowe podejście to jest takie, że na autostradzie jadąc na tempomacie przepisowe 150km/h wg. licznika czyli te 142-143 km/h wg. gps'u co jakiś czas trafia się dokładnie taki "nagrywający" jak tutaj, czyli ktoś kto wytacza się na lewy pas z prędkością 100-110 nie patrząc przy tym w lusterka i dopiero jak jest w całości na lewym przyspieszający w tempie ślimaka do 120 by wyprzedzić tego na prawym.
                    Mnie to nie rusza, nie migam, nie trąbię, nie wyprzedzam z prawej tylko muszę mocniej albo słabiej wtedy przyhamować z tych 143 km/h
                    A wracając do Twojego określania polaczek to wszędzie są niemyślące jednostki więc bym nie generalizował.
                    Napiszę jeszcze raz, to co już wielokrotnie napisałem: na moje oko to kierowca BMW jechał lekko za szybko i być może podjął złą decyzję wyprzedzania prawym (i zabrakło mu paru metrów) zamiast hamowania co nie zmienia faktu, że wg. mnie "nagrywający" zachował się bezmyślnie nie zdając sobie sprawy co się w około dzieje.

                    Dodatkowo nie mamy zapisu z kamery BMW, nie możemy stwierdzić jak daleko był w momencie gdy nagrywający wyjechał mu na lewy pas więc równie dobrze mogło być np. tak: BMW leci lewym nienerwowo 150, wytacza mu się na lewy samochód z kamerą w odległości poniżej 100 metrów jadący 110 km/h. Kierowca BMW może albo mocno przyhamować albo dodać gazu (bo ma czym) i próbować wyprzedzić prawym. Wybiera drugi wariant, zjeżdża na prawy, gaz w podłogę i kręci mocno kierownicą i niestety brakuje 3-4 metrów trafia w skodę i bum.
                    Mogło być tak? Mogło
                    • samspade Re: troche sie mylisz 26.01.18, 09:02
                      Koleś w bmw wbija się z dużą prędkością w samochód. Bezmyślnie zapieprza a i tak ludzie szukają jak by tu go wybielic. Winni sa inni. On tylko podjął zla decyzję żeby szybko jechać. Ma czym przecież.
                      • galtomone Re: troche sie mylisz 26.01.18, 10:35
                        samspade napisał:

                        > Koleś w bmw wbija się z dużą prędkością w samochód. Bezmyślnie zapieprza a i ta
                        > k ludzie szukają jak by tu go wybielic.

                        Nie zauwazylem by ktokolwiek wybielal kieorwce BMW.
                        Zuwazylem za to, ze tak odbierane jest (blednie) twierdzenie iz nagrywajaca tez dopuściła sie wykroczenia. Tyle, ze jej blad ni jak kierowcy BMW nie rozgrzesza - to dwie osobne sprawy, choc wystapily z kiepskim skutkiem obok siebie.
                        • samspade Re: troche sie mylisz 26.01.18, 13:57
                          galtomone napisał:


                          > Nie zauwazylem by ktokolwiek wybielal kieorwce BMW.

                          Wszystkie wpisy typu zjechała nieustapila powinna przewidzieć itp to wybielanie.
                          Bo niby kierowca bmw winny ale gdyby mu njw wyjechała to nie było by wypadku
                          • galtomone Re: troche sie mylisz 26.01.18, 15:51
                            Ja tak tak tego nie odbieram... ale nie jest to powod do dyskusji na 100 postow. Rozumiem jednak, ze mozesz to tak odbierac.
                    • tbernard Re: troche sie mylisz 26.01.18, 09:56
                      kanna13 napisał:

                      > Standardowe podejście to jest takie, że na autostradzie jadąc na tempomacie przepisowe 150km/h wg. licznika ...

                      Na autostradzie przepisową prędkością jest maksymalnie 140 km/h a jedynym legalnym urządzeniem pomiarowym, które kierowcę obowiązuje jest jego licznik. Jeśli ma niesprawny licznik, to nie ma prawa jeździć.

                      > ... co nie zmienia faktu, że wg. mnie "
                      > nagrywający" zachował się bezmyślnie nie zdając sobie sprawy co się w około dzieje.

                      Postawmy na szali. Ta która nie zdaje sobie sprawy so się w około dzieje, a na drugiej ten który nie ogarnia co się PRZED nim dzieje. No chyba, że on z tych ogarniających co się w około dzieje i gapi się więcej w lusterka niż w przód tam dokąd zmierza.

                      > Dodatkowo nie mamy zapisu z kamery BMW, nie możemy stwierdzić jak daleko był w
                      > momencie gdy nagrywający wyjechał mu na lewy pas ...

                      Od momentu rozpoczęcia łagodnej zmiany pasa minęło ok 7 sekund do przywalenia. Od momentu gdy pas był zmieniony ok 4 sekundy minęło. Gdyby ten pas zmieniła mu przed samym nosem, to albo by dostała nagrywająca uderzenie, albo by pojawił się BMW po około sekundzie jeśli ledwo zdążył przeskoczyć na pas prawy.

                      Mi osobiście też nie podoba się jak nagrywająca zabiera się do wyprzedzania. Ale nie wygląda to na zajechanie drogi takie, że kierowca BMW nie mógł nic zrobić, gdyby jechał z prędkością przepisową lub przekraczał ją z niewielkim marginesem.
                      • galtomone Re: troche sie mylisz 26.01.18, 10:41
                        tbernard napisał:

                        > > Standardowe podejście to jest takie, że na autostradzie jadąc na tempomac
                        > ie przepisowe 150km/h wg. licznika ...
                        >
                        > Na autostradzie przepisową prędkością jest maksymalnie 140 km/h a jedynym legal
                        > nym urządzeniem pomiarowym, które kierowcę obowiązuje jest jego licznik. Jeśli
                        > ma niesprawny licznik, to nie ma prawa jeździć.

                        Czepiasz sie - ale w sumie w tej dyskusji to nie istotne.

                        > > ... co nie zmienia faktu, że wg. mnie "
                        > > nagrywający" zachował się bezmyślnie nie zdając sobie sprawy co się w oko
                        > ło dzieje.
                        >
                        > Postawmy na szali. Ta która nie zdaje sobie sprawy so się w około dzieje, a na
                        > drugiej ten który nie ogarnia co się PRZED nim dzieje. No chyba, że on z tych o
                        > garniających co się w około dzieje i gapi się więcej w lusterka niż w przód tam
                        > dokąd zmierza.

                        Ale tu nie chodzi o porownanie kto jest bardziej/mniej winny czy kto zrobil wiekszy/mniejszy blad.

                        I nagrywajaca i kierowca BMW dopuscili sie roznych przewinien. A ze byli obok siebie i zadne z nich nie pomyslalo o 20 s do przodu - jak moja akcja wplynie na caloksztal bezpieczenstwa innych uczesnikow ruchu - takze tych "gorzej jezdzacych" to mamy efekt w postci robitej skody.



                        > > Dodatkowo nie mamy zapisu z kamery BMW, nie możemy stwierdzić jak daleko
                        > był w
                        > > momencie gdy nagrywający wyjechał mu na lewy pas ...
                        >
                        > Od momentu rozpoczęcia łagodnej zmiany pasa minęło ok 7 sekund do przywalenia.
                        > Od momentu gdy pas był zmieniony ok 4 sekundy minęło. Gdyby ten pas zmieniła mu
                        > przed samym nosem, to albo by dostała nagrywająca uderzenie, albo by pojawił s
                        > ię BMW po około sekundzie jeśli ledwo zdążył przeskoczyć na pas prawy.

                        To w suie bez znaczenia. Jesli jechal za szybko i wyjechalaby mu tuz przed maske to ona powinna dostac mandat za wymuszenie pierwszenstwa/zajechanie, itd... jak zwal tak zwal i nie zachowanie ostroznosci.
                        A on za przkroczenie predkosci, spowodowanie kolizji/wypadku/katastrofy - wzaleznosci od skutkow i nie zachowanie ostroznosci.

                        > Mi osobiście też nie podoba się jak nagrywająca zabiera się do wyprzedzania.

                        I tylko o to chodzi i tylko za to mandat jej sie nalezy - to czy BMW tam bylo czy nie to dalsza kwestia i zajechania/nie zajechania - DODATKOWO - nie ma sensu rozważać, bo jak bylo z tylu nie widzimy.
                    • galtomone Re: troche sie mylisz 26.01.18, 10:19
                      kanna13 napisał:

                      > Standardowe podejście to jest takie, że na autostradzie jadąc na tempomacie prz
                      > episowe 150km/h wg. licznika czyli te 142-143 km/h wg. gps'u co jakiś czas traf
                      > ia się dokładnie taki "nagrywający" jak tutaj, czyli ktoś kto wytacza się na le
                      > wy pas z prędkością 100-110 nie patrząc przy tym w lusterka i dopiero jak jest
                      > w całości na lewym przyspieszający w tempie ślimaka do 120 by wyprzedzić tego n
                      > a prawym.

                      Ja tylko rozrozniam taiego co rozpoczal wyprzedzanie chwile wczesniej jest w np. w polowie TIRa/auta a ja mialem pecha dojechac... zreszta widzac ze sie zblizam do takiego na lewym pasie wczesniej wylaczam tempomat i zwykle nawet hamulca nie musze dotykac....
                      I to jest OK - nie wymagam by specjanie dla mnie przyspieszal, choc sam tak robie...

                      Ale co innego, gdy ktos z prawego wpierdzeila sie na lewy i nie dosc ze wymusza zwolenienie to potem nadal wyprzedza jak gruzlik z anemia biegnacy na 100 m. I za to juz dawalbym mandaty.
                      • kanna13 Re: troche sie mylisz 26.01.18, 11:49
                        No choć jeden normalny życiowy wpis jeżdżącego po drogach a nie jakieś teoretyczne rozważania ;-)
                        Normalnie trącasz hamulec, tempomat się wyłącza i hamując silnikiem dojeżdżasz i spokojnie sobie czekasz aż wyprzedzi i zjedzie na prawy. Wtedy tylko tempomat na plus i wracasz do swojej przelotowej. I to jest OK.

                        I też słuszna uwaga na temat przyspieszania. Jadę prawym i widzę w oddali leci ktoś lewym jednym Siwcem ale jest na tyle daleko, że łyknę tego na prawym przede mną to wyprzedzam ale daję na tyle gazu by ten z tyłu nawet nie musiał niczego tykać i niech sobie leci. Jakbym nie przyspieszył to też bym mu nie wyjechał ale musiałby zwolnić.
                        • galtomone Re: troche sie mylisz 26.01.18, 11:54
                          Dokladnie.... A od ukarania go ja jedzie za szybko i tlumaczenia, ze tak jest zle nie jestem ja.

                          To takie samo wku...jace nauczycielstwo jak blokowanie konczacego sie pasa w korku...
                • 1realista Re: troche sie mylisz 26.01.18, 09:24
                  Wskaż mi w kodeksie drogowym pojęcie "przelotowej prędkości", pojęcie "gwałtowne hamowanie". A potem określ kiedy zmiana prędkości ze np 140 km do 100 jest gwałtowna a kiedy nie. Co to definiuje? A co z możliwością wyprzedzania autobusem tira. Z jaką prędkością powinien go wyprzedzać? I czy wogóle ma prawo go wyprzedzać lewym pasem bo przecież nigdy nie osiągnie tych 140km/h.
                  • kanna13 Re: troche sie mylisz 26.01.18, 10:13
                    Wydaje mi się, że, z całym szacunkiem, stosujesz zwykłe czepialstwo bez racjonalnego myślenia ;-) No ale dobrze ;-)
                    Kodeks określa jakieś sztywne zasady zachowania np. Art. 22. punkt 4 oraz Art. 19 punkt punkt 2 podpunkt 1. Natomiast te zasady podlegają już interpretacji (bo nie da się tych zasad opisać ich w sposób bezdyskusyjny) dla konkretnie zaistniałych zdarzeń na drodze.

                    Przykład: Samochód jedzie lewym pasem 140 km/h i jadąc tym lewym pasem zbliża się do kilku samochodów jadących jeden za drugim 100 km /h pasem prawym i teraz patrząc na powyżej cytowane paragrafy kodeksowe to samochody mają obowiązki ale i prawa.
                    Ocenie będzie np. podlegało w jakiej odległości przez samochodem z lewego pasa jadącym 140 km/h ten ostatni z prawego jadący 100 km/h rozpoczyna wyprzedzanie poprzez zmianę pasa na lewy.
                    Nie mnie to rozstrzygać ale chyba sam doskonale czujesz, że ta odległość ma decydujące znaczenie czy przypisy ruchu podane powyżej zostały naruszone czy nie.
                    Oczywiście można to policzyć i gdzieś tam postawić granicę w metrach, że ta odległość była wystarczająca czy za mała czyli czy utrudniła jazdę pojazdowi z lewego pasa czy nie (w domyśle spowodowała konieczność hamowania i z jakim opóźnieniem). Na tym właśnie polega interpretacja i ocena danego zdarzenia w odniesieniu do ogólnych zapisów kodeksowych.

                    Takie jeszcze wtrącenie. Podobnie jest z przejściem dla pieszych. Tu jest chyba łatwiej o twardą interpretację. Pieszy stawiając stopę na ulicy, a dokładnie w obrębie przejścia nabywa pierwszeństwa przed jadacym drogą samochodem, dopóki jest na chodniku to tego pierwszeństwa go nie ma. Przykład miasto. Jeśli przyjmiemy, że droga hamowania z 50 km/h wynosi przykładowo 12-13 metrów to jeśli pieszy wejdzie na przejście w mniejszej odległości niż droga hamowania to pieszy wtargnął bo kierowca nie miał szansy się zatrzymać. Nawet jak uważnie obserwuje drogę i zdjął nogę z gazu i jest czujny. Bo i w tym przypadku kierowca ale i pieszy maja obowiązki zapisane w kodeksie.
                    • samspade Re: troche sie mylisz 26.01.18, 10:18
                      W przypadku pieszych sprawa ma aie trochę inaczej. Jeżeli kierowca jest czujny o ile pieszy nie robi nagłego skrętu kierowca nie ma prawa być zaskoczony tym że pieszy zbliżający się do przejscia będzie chciał przejść.
                      • tbernard Re: troche sie mylisz 26.01.18, 11:09
                        Uzupełniając tylko to co napisałeś wynika to po prostu z nakazu zachowania szczególnej ostrożności podczas zbliżania się do oznakowanego przejścia dla pieszych. Tym samym odpada argument, że może sobie jechać 50 km/h w każdych warunkach. Jedyne warunki przy których kierowca tyle może jechać podczas zbliżania się do przejścia, to gdy świetnie widać sąsiedztwo przejścia i nie ma w tym sąsiedztwie pieszego. A jak sąsiedztwo przejścia jest słabo widoczne lub pieszego widać który mógłby chcieć skorzystać z przejścia, to nakaz zachowania szczególnej ostrożności nakazuje tak prędkość dostosować, aby zaskoczenia nie było.
                        • kanna13 Re: troche sie mylisz 26.01.18, 11:37
                          Cóż mam na ten temat inne zdanie. Pieszy ma obowiązki i nie tylko na kierowcy spoczywa obowiązek zachowania ostrożności. Art. 14 punkt 1 podpunkt a i b.
                          Jakby było tak jak piszesz to każde potracenie na pasach kończyło by się automatycznie winą kierowcy, a tak nie jest.
                          Tak samo jest z tym zatrzymaniem przed przejściem i puszczeniem oczekującego na chodniku pieszego to zwykła uprzejmość, a nie obowiązek kierowcy. To dobra praktyka ale nie mające umocowania w obowiązującym obecnie kodeksie ruchu drogowego. Do tego uważam, że taki uprzejmy kierowca też musi myśleć kiedy i jak to robi czyli szczególnie na drodze wielopasmowej.
                          Ale odbiegamy od tematu BMW
                          • galtomone Re: troche sie mylisz 26.01.18, 11:50
                            kanna13 napisał:

                            > Cóż mam na ten temat inne zdanie. Pieszy ma obowiązki i nie tylko na kierowcy s
                            > poczywa obowiązek zachowania ostrożności. Art. 14 punkt 1 podpunkt a i b.

                            Masz racje - niestety.
                            I zasady te powinny byc jaknajszybciej zmienione a ciezar jasno i wyraznie przniesiony na kierowce. Tam gdzie jest zebra w 100% i bez zadnego wyjatku.
                            Pieszy powinien mieć obowiazek dbac o wlasne bezpieczenstwo poza pasami.

                            Na pasach powinien byc swieta krowa.

                            > Jakby było tak jak piszesz to każde potracenie na pasach kończyło by się automa
                            > tycznie winą kierowcy, a tak nie jest.

                            Niestety nie jest :-(

                            Dlatego u nas ginie wiecej pieszych niz na zachodzie europy, gdzie podejscie jest inne. Moze i dyskusyjne... ale ludzi ginie mniej.

                            > Tak samo jest z tym zatrzymaniem przed przejściem i puszczeniem oczekującego na
                            > chodniku pieszego to zwykła uprzejmość, a nie obowiązek kierowcy.

                            Nie uprejmosc tylko zlamanie przepisow - na pustej drodze, "bez powodu" sie wg naszych przpisow nie staje.

                            > To dobra pra
                            > ktyka ale nie mające umocowania w obowiązującym obecnie kodeksie ruchu drogoweg
                            > o.

                            Znow... niestety.
                            • kanna13 Re: troche sie mylisz 26.01.18, 12:03
                              No wiem, że mam rację ;-) Niestety.
                              Na tak napisane przepisy trzeba patrzeć i analizować osobno dla każdego zdarzenia. I wnioski mogą być dokładnie różne.

                              Np. osobiście uważam, tu przykład:. jeśli wyjeżdżam z drogi podporządkowanej i zostanę trafiony przez pojazd jadący po drodze z pierwszeństwem to jeśli zostanie udowodnione temu pojazdowi przekroczenie prędkości o 30 km/h ponad limit na tej drodze to on jest całkowicie winny kolizji. Obecnie, ja jestem winny a on co najwyżej dostanie mandat za przekroczenie.
                          • samspade Re: troche sie mylisz 26.01.18, 13:25
                            kanna13 napisał:

                            > Cóż mam na ten temat inne zdanie. Pieszy ma obowiązki i nie tylko na kierowcy s
                            > poczywa obowiązek zachowania ostrożności.

                            Nie piszę obowiązkach, ostrożności itp.
                            Chodzi mi o zaskoczenie kierowcy przez pieszego. Jeżeli kierowca jest zaskakiwany to dupa a nie kierowca.
                            Plus nasze przepisy które każą pieszym ustąpić pierwszeństwa pojazdom przed wejściem na przejście.
                            Przez to kierowcy mają przejścia w poważaniu.
                            A jali jest skutek widać w statystykach.
                          • tbernard Re: troche sie mylisz 26.01.18, 13:26
                            kanna13 napisał:

                            > Cóż mam na ten temat inne zdanie. Pieszy ma obowiązki i nie tylko na kierowcy s
                            > poczywa obowiązek zachowania ostrożności. Art. 14 punkt 1 podpunkt a i b.

                            Bardzo dobre paragrafy pokazałeś. Już kiedyś tu toczyła się o tym dyskusja, ale postaram się zacytować i najistotniejsze elementy wyróżnić.

                            """Art. 14.
                            Zabrania się:

                            1. wchodzenia na jezdnię:
                            a. bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
                            b. spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;
                            """


                            Dlaczego w tym drugim wytłuszczeniu ustawodawca nie zastosował " na przejście"? Przecież wchodzi się na przejście a nie na przejściu. Ja widzę dwa rozwiązania tej zagadki:
                            1. "na przejściu" odnosi się do jadącego pojazdu.
                            2. Ustawodawca uważa, że pieszy już jest "na przejściu"

                            W pierwszym przypadku jest oczywiste, że jak pojazd znajduje się "na przejściu" to niech pieszy się powstrzyma przed wejściem na jezdnię. Jeśli zaś mamy do czynienia z drugim przypadkiem, to chyba oczywiste jest, że kierowca ma ustąpić pieszemu "na przejściu".
                            • bimota Re: troche sie mylisz 26.01.18, 21:24
                              USTWAE PISAL ANALFABETA. ALE "ZAGADKE" AKURAT SAM STWORZYLES...

                              WCHODZE NA PRZEJSCIE, WIEC SYTUACJA MA MIEJSCE NA PRZEJSCIU.

                              TAK SWOJA DROGA, TO SYT. b ROWNIEZ CZESTO WYTEPUJE NA PRZEJSCIU, WIEC PIESI POWINNI DOSTAWAC MANDAT ZA KORZYSTANIE Z NIEGO.
                        • galtomone Re: troche sie mylisz 26.01.18, 11:44
                          Zuwazcie tylko pewna niespojnosc naszych przepisow.
                          Jak kierowca jedzie i widzi pieszego zwalnia.... do jakiej predkosci powinien zwolnic...

                          W ekstremalnym przypadku pieszy moze wejsc pod kola na 1 cm przed autem....
                          Logiczne zatem jest by widzac pieszego, ktory czeka dojechac do przejscia i stanac.

                          Tyle, ze zatrzymamy sie wtedy bez powodu - droga jest pusta - i jesli w tym czasie ktos nam przyladuje w tyl, to tez mozemy otrzymac mandat za zatrzymywanie sie bez powodu... i bedziemy wspolwini kolizji.

                          Ot logika naszego PORD!

                          moto.trojmiasto.pl/Przejscie-dla-pieszych-zatrzymac-sie-czy-jechac-n93699.html

                          "W świetle polskiego prawa kierowca, który zbliża się do przejścia dla pieszych ma obowiązek zmniejszenia prędkości, wzmożenia swojej czujności, jak również ciągłego obserwowania otoczenia.

                          W momencie, w którym pieszy znajdzie się już na pasach bezwzględnie musimy zatrzymać pojazd przed "zebrą"" - Dopiero wtedy...

                          "Nadgorliwa uprzejmość - to błąd

                          W naszym moto-poradniku wyszczególniliśmy dwie bardzo często spotykane sytuacje na polskich drogach. Pierwsze zdarzenie dotyczy przesadnej uprzejmości. Kierowca, który w ostatniej chwili decyduje się przepuścić czekającego przed przejściem pieszego, gwałtownie hamuje, stwarzając w tym momencie gigantyczne zagrożenie dla siebie, pieszego oraz pozostałych uczestników ruchu. Auta z tyłu mogą nie wyhamować, powodując stłuczkę.

                          Z kolei samochód jadący lewym pasem nie jest w stanie zauważyć nagłego hamowania sąsiada z prawego pasa. W tym momencie może dojść do tragicznego w skutkach potrącenia pieszego. Nie róbmy tego. Nie prowokujmy w ten sposób bardzo niebezpiecznych sytuacji.

                          Moto-poradnik: złe nawyki kierowców

                          - Jeżeli poruszamy się w kolumnie pojazdów na drodze, na której obowiązuje dozwolona prędkość 70 km/h, a na chodziku widzimy pieszego czekającego na swoją kolej - nie zatrzymujmy się. Poza tym, że taki manewr jest wykroczeniem, to dodatkowo narażamy siebie oraz tę osobę na groźny w skutkach wypadek - tłumaczy Radosław Ciepliński z EnjoyDriving.

                          - Chcąc być uprzejmym, pamiętajmy o możliwości nieprzewidzianego zachowania ze strony kierujących znajdujących się za nami lub jadących z naprzeciwka. Jeśli nie mamy pewności, że pieszemu nie grozi żadne niebezpieczeństwo - to nie zatrzymujmy pojazdu - wyjaśnia Tomasz Latusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku."

                          No i co.... nie jaja?

                          motoryzacja.interia.pl/raporty/raport-polskie-drogi/wiadomosci/news-nie-zdala-egzaminu-bo-wpuscila-pieszych-na-przejscie,nId,2458380


                          Nie liczac np. "przejsc dla pieszych z azylem" - to tak zeby pieszym ulatwic smierc pod kolami - sa co prawda na srdoku drogi - czesto miedzy 4 pasami... ale co tam... pierwszeństwa im nie damy!

                          To tak btw fragemtow innej dyskusji o tym, ze nasz pord nie jest taki zly... No wiec do idealu brakuje mu duuuuuzo.
                    • 1realista Re: troche sie mylisz 26.01.18, 11:48
                      np. Art. 22. punkt 4
                      ależ nastąpiło ustąpienie pierwszeństwa. Jeśli prędkość była nadmierna ponadkodeksowa to skąd kierowca ma znać drogę hamowania i dystans potrzebny do zwolnienia oraz prawidłowo oszacować prędkość zbliżającego się z nadmierną prędkością jeśli nie posiada takiej wiedzy bo jeździ zgodnie z przepisami. Ocenia zgodnie ze swoją wiedzą a jeśli błąd wynika z niedoszacowania prędkości osoby łamiącej ograniczenie prędkości to tylko osoba łamiąca ograniczenie jest temu winna. Bo gdyby jechała zgodnie z ograniczeniem szacunek byłby bardziej prawidłowy.

                      Art. 19 punkt punkt 2 podpunkt 1.

                      prędkość nadmierna też jest prędkością utrudniającą poruszanie się innym.

                      ja wcale nie zakładam że bmw jechało tak szybko jak większość zakłada. Mógł jechac nieco wolniej tylko nie patrzeć na drogę.
                      • kanna13 Re: troche sie mylisz 26.01.18, 11:56
                        Nie potrafię ocenić nie zmieniam pasa.
                        Czyli jak by ten na lewym jechał przepisowa to już potrafi ocenić ?
                        • 1realista Re: troche sie mylisz 26.01.18, 12:06
                          istnieje dużo większe prawdopodobieństwo prawidłowej oceny potrzebnego czasu i odległości.

                          jeśli nie potrafisz zmienić pasa to masz wystarczającego doświadczenia. osoby jadące z tylu powinny mieć na uwadze że na drodze znajdują się również osoby mające znikome doświadczenie i dlatego powinny na bieżąco dostosować swoje zachowanie i prędkość do takiej sytuacji. nieprawidłową ocenę może też powodować geometria drogi, inni użytkownicy, oślepienie w lusterku, itp, lub zwykłe niedoszacowanie związane z natężeniem ruchu wymagające podzieleniem uwagi pomiędzy ruch z przodu i ten z tyłu oceniany poprzez lusterka oraz ruch z boku - właczeniowowyłaczeniowy.

                          w moim przypadku to jest jeden z powodów dlaczego nie przekraczam ograniczeń prędkości. korzystniejsza sytuacja prawna :-)
                          • kanna13 Re: troche sie mylisz 26.01.18, 12:21
                            Czyli jedziesz 110km/h i wyjeżdżasz temu co jedzie 140 km/h 2 metry przed maskę zmieniając pas i wymagasz od niego by na Ciebie bardziej uważał bo możesz mieć mniejsze doświadczenie.
                            Czyli w zasadzie ten na lewym to powinien Cię wyprzedzać z różnicą 2-3 km/h i do tego maksymalnie zjeżdżając na lewo?

                            • agios_pneumatos Re: troche sie mylisz 26.01.18, 20:53
                              kanna13 napisał:

                              > Czyli jedziesz 110km/h i wyjeżdżasz temu co jedzie 140 km/h 2 metry przed maskę
                              > zmieniając pas i wymagasz od niego by na Ciebie bardziej uważał bo możesz mieć
                              > mniejsze doświadczenie.
                              > Czyli w zasadzie ten na lewym to powinien Cię wyprzedzać z różnicą 2-3 km/h i d
                              > o tego maksymalnie zjeżdżając na lewo?
                              >

                              Prawo stanowi, że to wykonujący manewr obarczony jest większymi obowiązkami. Zatem tak, to wyprzedzający, nie wyprzedzany, ma w uważać.
    • marekggg Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 09:12
      moim zdaniem, nagrywajacy tu nie ma zadnej winy. ewidentna wina goscia z BMW. nawet jezeli nagrywajaca jechala za wolno - powiedzmy 100-120 kmh, to ten z BMW jechal tak 150-160. i wyprzedzal z lewej, co jest na autostradzie zabronione. %00 zlotych to smiech na sali za cos takiego, normalnym kraju to sa kwoty w tysiach, tylko ze euro i targaganie po sadach - bo jezeli ktos z tej skody ucierpial i byl ubezpieczno, to ubezpieczalnia nie odpuszcza.
      i dla takich sytuacji mnie jakos jazda o polskich drogach nie kreci. bo to co ludzie wyprawiajaja to naprawde azja a nie europa. I tlumaczenie ze sie nie mialo mozliwosci nauki jazdy po autostradzie czy dwupasmowce sa troche bez sensu.
      • waga170 Nie komplikuj sprawy 25.01.18, 09:30
        Jezeli ktos w bialy dzien jedzie prosto prawym pasem z rozsadna predkoscia, nazwijmy to od punktu A do punktu B mapy, a ktos z roznica predkosci 100 kilometrow na godzine go w bialy dzien na tym prawym pasie "najedzie" i go rozpirdoli to wina tego szybkiego wedlug wiekszosci z nas tutaj bylaby jasna i prosta. Tylko ze kierowca BMW nie zrobil tego bo mial taki kaprys, cos go zmusilo. Dalem kilka hipotez, ale widze ze klapki na oczach i odpowiedz znana przed pytaniem. Gdzie kamerka nagrywajaca do tylu? Jak juz osadzac, to lepiej zapoznac sie z calym "materialem".
        • drinexile Re: Nie komplikuj sprawy 25.01.18, 09:37
          " Tylko ze kierowca BMW nie zrobil tego bo mial taki kaprys, cos go zmusilo."

          Ty to na powaznie napisales, czy jaja sobie robisz?
          • waga170 Re: Nie komplikuj sprawy 25.01.18, 09:53
            > Ty to na powaznie napisales, czy jaja sobie robisz?
            Absolutnie i bezwzglednie na powaznie. Jezeli ktos jedzie pustym lewym 180 a chwile potem wyprzedza kogos duzo wolniejszego z prawej to raczej ze wzgledu na to ze zostal zmuszony a nie dlatgo ze mial taki kaprys. Aha, w sumie sam sie doigral bo jechal za szybko, a tak poprawnie "matematycznie" nie jechal za szybko tylko mial za duza roznice predkosci wzgledm innych yzytkoiwnikow. Gdyby Skoda jechala 190 a nagrywajaca 200 to wypadku by nie bylo:)
            • 1realista Re: Nie komplikuj sprawy 25.01.18, 10:35
              Ale nie masz prawa po polskich drogach poruszać się z takimi prędkościami.
              • tbernard Re: Nie komplikuj sprawy 25.01.18, 12:19
                Nie ma też prawa kierowca poruszać się z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym. Pewnie w domyśle chodzi o innych kierujących nie łamiących przepisowe prędkości. Przypuśćmy więc, że zamiast tego BMW na filmie jechał sobie kierowca z przepisową prędkością 140. Widzi, że zbliża się do pojazdu znacznie wolniej jadącego (niecałe 110) i za kilka sekund będzie ten pojazd wyprzedzał, bo na razie warunki ku temu są sprzyjające, więc zmienia pas na lewy. Gdy do spodziewanego wyprzedzania zostało około 5 sekund pojazd wolniej jadący zmienia pas na lewy w celu wyprzedzenia kogoś jadącego jeszcze wolniej wprawdzie ale z różnicą rzędu 3 km/h. Pojazd jadący te 140 powinien spokojnie w tym czasie wyhamować w okolice 110, ale można to uznać za zajechanie drogi i jazdę z prędkością utrudniającą innym ruch, czego prawo nasze zabrania.
                • nazimno Re: Nie komplikuj sprawy 25.01.18, 12:35
                  A ten, ktory pop...l BM-ka znacznie powyzej limitu nikomu niczego nie utrudnial?
                • 1realista Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 09:07
                  Nie można tego uznać za zajechanie drogi ponieważ ruch jest potokowy i pojazd jadący z tyłu zanim zacznie wyprzedzać powinien upewnić się, że pojazd przed nim nie rozpoczął wyprzedzania. Zatem powinien dostosować prędkość do sytuacji drogowej i poczekać aż będzie mieć możliwość wyprzedzania. Zresztą definicyjnie powinien wyprzedzić 1 pojazd a następnie dopiero rozpocząć manewr wyprzedzania kolejnego pojazdu po spełnieniu warunków. Gdyby było jak mówisz istniałby nakaz jazdy lewym pasem z maks. dopuszczalną prędkości a taki przepis nie istnieje.
                  • galtomone Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 09:19
                    1realista napisał:

                    > Nie można tego uznać za zajechanie drogi ponieważ ruch jest potokowy i pojazd j
                    > adący z tyłu zanim zacznie wyprzedzać powinien upewnić się,

                    Czyli jak jedziesz sobie leym pasem 20-30km/h szybciej niz ja... i na 2 m przed toba zjade ci pod maske na lewy pas... to nie jest zajechanie?
                    • 1realista Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 09:32
                      Zmniejsz różnicę do 0,02-0,03 km/h i sam to zdefiniujesz jako zajechanie czy nie?
                      • galtomone Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 10:22
                        Nie mow mi co mam robic wymyslajac inny przylad tylko ustosunkuj sie do konkretnego pytania.
                        Potem mozemy zjac sie innym.
                        • 1realista Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 11:50
                          to jest ten sam przykład.
                          odpowiedź brzmi: to zależy. o czym sam dobrze wiesz.
                          • galtomone Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 11:51
                            Nie - w tym przypadku "nie zalezy" - tym przypadku odpowiedz jest jasna i ja mam racje, dlatego jej nie udzielasz tylko wymyslasz.
                            • 1realista Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 11:58
                              odpowiedź jest prosta: nagrywająca nie doprowadziła do wymuszenia i nie było naruszenia pierwszeństwa.
                              • galtomone Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 12:02
                                Ale ja nie twierdze ze doprowadziła!!!!!
                                Nie za to powinna zostać ukarana!!!!

                                Ja zadalem ci konkretne pytanie i nic o nagrywajacej i bmw nie pisalem a ty ciagle nie udzielasz jasnej i prostej odpowiedzi na jasne i proste pytanie...
                                • 1realista Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 12:11
                                  Czyli jak jedziesz sobie leym pasem 20-30km/h szybciej niz ja... i na 2 m przed toba zjade ci pod maske na lewy pas... to nie jest zajechanie?

                                  no dobrze. najprawdopodobniej w tym przypadku raczej będzie.
                                  ale należy ocenić całą sytuację bo mamy wiele nagrań w rejonie węzłów gdzie takie zachowanie nie jest zajechaniem.
                                  • kanna13 Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 12:14
                                    "raczej będzie" - proszę już nie brnij dalej.
                                    To, że coś nie jest zdefiniowane dokładnie w przepisach z dokładnością do metra czy km/h nie oznacza, że nie ma do oceny takiego przypadku zastosowanie praktyka i doświadczenie.
                                  • galtomone Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 15:59
                                    Ok.. i tylko w tym zakresie chcialem sie upewnic, ze myslimy to samo.
                    • tbernard Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 10:06
                      > Czyli jak jedziesz sobie leym pasem 20-30km/h szybciej niz ja... i na 2 m przed
                      > toba zjade ci pod maske na lewy pas... to nie jest zajechanie?

                      Gdybyśmy z taką sytuacją mieli do czynienia na filmie, to nagrywająca otrzymała by uderzenie. A jeśli jakimś cudem ten szybszy by przeskoczył na pas prawy, to po ułamku sekundy pojawił by się na filmie od momentu zmiany pasa.
                      • galtomone Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 10:25
                        Hmmm... a kto sie na filmie czepia zajechania - bo nie ja?
                        Ja sie na fimnie czepiam zbyt malej roznicy predkosci przy wyprzedzaniu... i w zwiazku z tym fakt czy BMW tam bylo czy nie, i cala ta reszta jest absolutnie bez znaczenia.

                        Acha... (Nty raz dla jasnosci) rozwazam to z p. widzenia niemieckiego zapisu bo jest lepiej i konkretniej sofrmulowany niz Polski - jasniej i zmniejsza iloscia miejsca na interpretacje i ocene.
            • klemens1 Re: Nie komplikuj sprawy 25.01.18, 17:06
              waga170 napisała:

              > Jezeli ktos jedzie pustym lewym 180 a chwile potem wyprzedza kogos duzo wolniejszego z prawej to raczej ze wzgledu na t
              > o ze zostal zmuszony a nie dlatgo ze mial taki kaprys.

              Ktoś mu pewnie chciał wpie...ć, gdyby jechał wolniej, albo gdyby nie wyprzedzał.

              Coś pisali o tym, że babka wpuszczała TIRa na prawy. Więc pewnie bmw minęło TIRa, zjechało na prawy żeby wyprzedzić (bo miało taki kaprys), ale nie zauważyło że na prawym coś wolniej jedzie. Gdyby jechało prawym od dłuższego czasu, spokojnie by się zmieściło. Po prostu kierowca beznadziejny - typowy mistrz prostej bez wyobraźni.
              • waga170 Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 09:21
                > Ktoś mu pewnie chciał wpie...ć, gdyby jechał wolniej, albo gdyby nie wyprzedzał
                > .
                Moze wiozl szefa? Przypadki znane wczesniej, Jedz szybciej dziadu, Laduj dziadu...
            • kanna13 Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 12:11
              Napiszę może rzecz kontrowersyjną ale z praktyki jazdy tak uważam.
              Jeśli mamy jakiś tam ruch na drodze wielopasmowej to każde odstępstwo o 20-30 km/h w OBIE STRONY od średniej przelotowej/dopuszczalnej powoduje problemy.
              • galtomone Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 16:00
                Tak jest.
              • samspade Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 16:05
                kanna13 napisał:

                > Napiszę może rzecz kontrowersyjną ale z praktyki jazdy tak uważam.
                > Jeśli mamy jakiś tam ruch na drodze wielopasmowej to każde odstępstwo o 20-30
                > km/h w OBIE STRONY od średniej przelotowej/dopuszczalnej powoduje problemy.

                Czyli na kazdej S i A sa problemy.
                • galtomone Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 16:45
                  A nie zauwazasz, ze auta ktore jada duzo szybciej albo duzo wolniej dy panuje duzy ruch zabuzaja jego plynnosc?
                  • samspade Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 16:51
                    Przy dużym ruchu zauważam nerwowość tych chcących jechać szybciej.
                    • kanna13 Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 17:46
                      Celna uwaga, też tak to obserwuje.
                    • galtomone Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 19:08
                      Ale to wlasnie oni wplywaja na zaburzenie plynnosci... podobnie jak co jakis cas taki ktos kto sie wlece woniej niz reszta ruchu i trzeba go omijac...
                • kanna13 Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 17:44
                  W naszym pięknym kraju tak.
                  Natomiast w krajach gdzie cywilizacja i kultura motoryzacyjna zaczęła się długo przed 89 rokiem jazda jest nudna aż do bólu (nie dotyczy południa Włoch).
                  Weź na ten przykład taką Norwegię czy kraje Beneluxu gdzie na autostradzie przez kilka godzin możesz widzieć w zasięgu wzroku te same samochody i prawie można się zaprzyjaźnić z innymi kierowcami bo wszyscy jadą +/- 5km/h od dopuszczalnej.
                  Ale też do dzisiaj wspominam też Wiedeń jeszcze z ery szylingowej :-) gdzie na wielkim pięciopasmowym rondzie wjechałem, bo tak się akurat pasy ułożyły, pierwszym od wewnątrz i po paru metrach dopiero się zorientowałem, że powinienem zjechać w prawo i już myślałem, że będę tam nocował to po włączeniu prawego kierunku mogłem spokojnie zjechać na lewy skraju a dalej w prawo. A dlaczego bo wszyscy na tych pięciu pasach jechali równo miedzy 40-50 i mogłem się bez problemu przesuwać z pasa na pas w pozostawione luki 6-7 metrowe w reakcji na mój prawy kierunek.
                  • galtomone Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 19:10
                    Z tym Wiedniem, rondem, itd.. to raczej bylo jak w kreskowce.
                    Ty wlaczyles migac a wtedy nastapil wrzask paniki i wszyscy sie rozbiegli ;-)
                    • kanna13 Re: Nie komplikuj sprawy 26.01.18, 19:38
                      Jak było tak było ;-) ale najważniejszy był finał zjechałem tam gdzie chciałem ;-)
      • wtop.ek Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 10:19
        na autostradzie można wyprzedzać i z lewej i z prawej

        motoryzacja.interia.pl/raporty/raport-polskie-drogi/wiadomosci/news-czy-na-autostradzie-wolno-wyprzedzac-z-prawej-strony,nId,2513201
        marekggg napisał:

        > moim zdaniem, nagrywajacy tu nie ma zadnej winy. ewidentna wina goscia z BMW. n
        > awet jezeli nagrywajaca jechala za wolno - powiedzmy 100-120 kmh, to ten z BMW
        > jechal tak 150-160. i wyprzedzal z lewej, co jest na autostradzie zabronione.
        > %00 zlotych to smiech na sali za cos takiego, normalnym kraju to sa kwoty w ty
        > siach, tylko ze euro i targaganie po sadach - bo jezeli ktos z tej skody ucierp
        > ial i byl ubezpieczno, to ubezpieczalnia nie odpuszcza.
        > i dla takich sytuacji mnie jakos jazda o polskich drogach nie kreci. bo to co l
        > udzie wyprawiajaja to naprawde azja a nie europa. I tlumaczenie ze sie nie mial
        > o mozliwosci nauki jazdy po autostradzie czy dwupasmowce sa troche bez sensu.
        • nazimno Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 11:24
          ale trzeba miec jeszcze jakis szczatkowy rozum w mozgu...
        • galtomone Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 11:27
          wtop.ek napisał(a):

          > na autostradzie można wyprzedzać i z lewej i z prawej

          niestety...

          > marekggg napisał:
          >
          > > moim zdaniem, nagrywajacy tu nie ma zadnej winy

          Wypadku? Oczywiscie nie.
          Utrudniania ruchu? Moim zdaniem tak - ale to zupełnie niezależna sprawa, która kierowcy BMW nie rozgrzesza - argumenty dlaczego tak znajdziesz w poscie wyzej:

          galtomone 25.01.18, 11:01
        • marekggg Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 12:05
          wszystko zalezy od tego, czy ten fragment autostrady jest w obszarze zabudowanym. mi sie wydaje ze nie jest i nie jest ani trzypasmowka. tylko tyle i nic wiecej.
          • samspade Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 12:27
            Noe ma znaczenia czy jest to oz i czy sa 3 pasy.
            Według polkiego prawa można wyprzedzać z prawej strony na autostradzie.
          • tbernard Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 12:38
            Trzypasmowość i obszar zabudowany nie odgrywają tu roli. Nie wiem jak w innych miejscowościach, ale na wjazdach na AOW jest zawsze znak "koniec obszaru zabudowanego". Taka enklawa niezabudowana otoczona obszarem zabudowanym. To co pozwala wyprzedzać z prawej, to fakt, że autostrada składa się z dwu jezdni jednokierunkowych i pasy ruchu są liniami wyznaczone. Te minimum 3 pasy poza obszarem zabudowanym (aby wolno było wyprzedzać z prawej) dotyczą jezdni dwukierunkowej.
    • liczbynieklamia Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 11:25
      > 1. Wina nagrywajacej, choc dyskusyjna
      Od rozpoczęcia zmiany pasa do wyprzedzenia przez BMW minęło ca. 7 sekund. Jej prędkość licząc po słupkach to okolice 110km/h. BMW - około 100km/h więcej (i to w momencie zderzenia, wcześniej mogło być więcej). W lusterku widziała więc BMW z ok. 200m. BMW na tym odcinku byłoby w stanie nie tylko zwolnić do prędkości samochodu nagrywającej, ale i wyhamować do zera. Natomiast nagrywająca nie była w stanie określić prędkości BMW (lusterko asferyczne i duża odległość), ponadto z kodeksu drogowego jasno wynika, że każdy uczestnik ruchu ma prawo liczyć, że inni użytkownicy postępują zgodnie z przepisami, czyli np. nie zapieprzają 200km/h.

      Trzeba zrozumieć, że ograniczenia prędkości to nie jest tylko czyjeś widzimisię, ale też uwarunkowania techniczne. Można np. zrobić wjazd z podporządkowanej, z którego widać tylko 20m drogi głównej z każdej strony, jeżeli prędkość dopuszczalna na drodze głównej wynosi 10km/h. Jeżeli prędkość dopuszczalna wynosiłaby 100km/h, to tego wjazdu tam po prostu być nie może - bo wjeżdżający jest w stanie go dostrzec niecałą sekundę przed wjechaniem na skrzyżowanie.
      • grzek Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 15:20
        Podpisuję się pod powyższą wypowiedzią.
        • agios_pneumatos Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 16:10
          grzek napisał:

          > Podpisuję się pod powyższą wypowiedzią.

          Również. Ciekawe jakie argumenty podniosą piewcy teorii, że ograniczenia i znaki są bez sensu itp.
          • klemens1 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 17:09
            agios_pneumatos napisał:

            > > Podpisuję się pod powyższą wypowiedzią.
            >
            > Również. Ciekawe jakie argumenty podniosą piewcy teorii, że ograniczenia i znak
            > i są bez sensu itp.

            Widzę, że nadal odróżniasz tylko dwie opcje.
            Na tyle wystarcza 1 bit w twoim mózgu.
            • agios_pneumatos Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 20:21
              klemens1 napisał:

              > agios_pneumatos napisał:
              >
              > > > Podpisuję się pod powyższą wypowiedzią.
              > >
              > > Również. Ciekawe jakie argumenty podniosą piewcy teorii, że ograniczenia
              > i znak
              > > i są bez sensu itp.
              >
              > Widzę, że nadal odróżniasz tylko dwie opcje.
              > Na tyle wystarcza 1 bit w twoim mózgu.
              >
              >

              Zaś ty jesteś głupi i masz wszy na pepku.
              Równie konkretne i rzeczowe.
              • klemens1 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 12:00
                agios_pneumatos napisał:

                > klemens1 napisał:
                >
                > > agios_pneumatos napisał:
                > >
                > > > > Podpisuję się pod powyższą wypowiedzią.
                > > >
                > > > Również. Ciekawe jakie argumenty podniosą piewcy teorii, że ogranic
                > zenia
                > > i znak
                > > > i są bez sensu itp.
                > >
                > > Widzę, że nadal odróżniasz tylko dwie opcje.
                > > Na tyle wystarcza 1 bit w twoim mózgu.
                > >
                > >
                >
                > Zaś ty jesteś głupi i masz wszy na pepku.
                > Równie konkretne i rzeczowe.

                Odróżniasz tylko dwie opcje:
                - albo rygorystyczne przestrzeganie przepisów
                - albo ich całkowite zlewanie i jazdę niebezpieczną
                Wynika to z faktu, że spodziewasz się iż przeciwnicy opcji pierwszej obstawiają opcję drugą.
                To jest uzasadnienie mojego komentarza wyżej. Uzasadnienie oczywiste, ale nie dla pajaca, który widząc ograniczenie do 60 myśli, że to obszar niezabudowany. I jeszcze pyskuje.
      • kanna13 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 20:41
        Jak nie była w stanie oszacować to nie powinna pchać się na lewy
        • grzek Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 21:52
          W wywiadzie telewizyjnym mówiła, że nikogo z tyłu nie widziała. W początkowych fragmentach filmu widać, że przepuszcza szybsze samochody.
        • samspade Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 07:18
          Debil w bmw skoro chce zapieprzac niech jedzie na tor. A skoro jedzie pondrodze publicznej niech uważa i przewiduje.
          • kanna13 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 08:47
            O to to, dokładnie pierwsze zdanie w punkt o kierowcy BMW.
            Drugie zdanie też w punkt, choć akurat ono odnosi się do kierowcy z samochodu z kamerą.
            • samspade Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 08:59
              kanna13 napisał:

              > Drugie zdanie też w punkt, choć akurat ono odnosi się do kierowcy z samochodu z
              > kamerą.

              Bo jak sie już zapieprza uważać nie trzeba. Wtedy to inni maja na nas uważać
        • tbernard Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 10:11
          kanna13 napisał:

          > Jak nie była w stanie oszacować to nie powinna pchać się na lewy

          Może i tak. Jednak takie rozumowanie jeszcze bardziej uderza w kierowcę BMW. Jak nie widzi co PRZED nim się dzieje i nie potrafi prawidłowo zareagować, to niech sobie taczkę kupi, a nie wsiada za kierownicę i to jeszcze z ambicjami aby szybciej od innych jeździć.
          • samspade Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 10:20
            Ale tu juz sprawa jest wyjaśniona. Kiedy zapieprzasz inni mają uważać na ciebie. Mają jechać z prędkością nie powodującą zwolmienia itd.
            • 1realista Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 11:56
              Mają jechać z prędkością nie powodującą zwolmienia

              a nieprawda. bo w momencie rozpoczęcia wyprzedzania pojazd z tyłu mógł być niewidoczny na skutek geometrii drogi.
              co więcej z przodu na skutek geometrii drogi może pokazać się zator wcześniej niewidoczny który spowoduje zatrzymanie ruchu. ponieważ ruch jest potokowy - ci co tyłu muszą dostosować się do tych co z przodu - dlatego masz obowiązek prowadzić pojazd z prędkosścią bezpieczną i na bieżąco korygować ją.

              po drugi co najważniejsze - należy przestrzegać ograniczenia prędkości ponieważ z jakiś powodów ono istnieje.
              • samspade Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 13:28
                1realista napisał:


                > a nieprawda. bo w momencie rozpoczęcia wyprzedzania pojazd z tyłu mógł być niew
                > idoczny na skutek geometrii drogi.

                Jak ktoś nie umie wróżyć niech zostaje w domu a nie wjezdza na lewy pas.

                > po drugi co najważniejsze - należy przestrzegać ograniczenia prędkości ponieważ
                > z jakiś powodów ono istnieje.

                Widzimisie znakokoga. Upierdliwość wladzy. Ograniczanie swobód obywatelskich.
    • przyjemny_gosc Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 25.01.18, 22:58
      Najlepsze, że na forum motoryzacyjnym, ktoś pisze, że nie wolno wyprzedzać z prawej strony na autostradzie.
      Ja za to widzę często przyklejone do zderzaka BMW, które bawią się w szeryfa, bo ktoś jedzie lewym pasem. Nie wiem czemu tym lewym jedzie, może się zgubił, może czegoś szuka, może jest po prostu głupi, ale najczęściej kierowcy BMW wiszący im na zderzaku, to kompletni kretyni.
      W terenie zabudowanym też można wyprzedzać z prawej i zamiast to robić, to BMW woli się snuć i mrugać światłami.
      • klemens1 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 12:07
        To zazwyczaj mierni kierowcy z kompleksami, które leczą znaczkiem bmw.

        Była kiedyś fajna sekwencja rysunków, który ich podsumowuje.
        Widok na przednią szybę.
        Na pierwszym rysunku facet siedzi za kierownicą i drze się "z drogi, palancie!".
        Na drugim jest "oddalenie kamery" i widać, że to bmw mrygające długimi, facet nadal się drze "wynocha, ślamazary".
        Na trzecim kolejne "oddalenie kamery" - widać teraz, że samochód stoi w salonie, obok drzwi kierowcy stoi sprzedawca, a kierowca mówi do niego "ok, kupuję to auto".
        • samspade Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 13:59
          klemens1 napisał:

          > To zazwyczaj mierni kierowcy z kompleksami, które leczą znaczkiem bmw.

          A mogli zapuścić wąsik i jeździć w kapeluszu.
          • klemens1 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 14:25
            samspade napisał:

            > > To zazwyczaj mierni kierowcy z kompleksami, które leczą znaczkiem bmw.
            >
            > A mogli zapuścić wąsik i jeździć w kapeluszu.

            Jeżeli byliby lepszymi kierowcami, to może i tak.
            • samspade Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 14:30
              Byli by. Wtedy jezdzili by z kura na masce.
              • klemens1 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 15:01
                samspade napisał:

                > Byli by. Wtedy jezdzili by z kura na masce.

                Kura na masce nie czyni od razu z kogoś dobrego kierowcy.
                To dobrzy kierowcy wybierają kurę na masce, bo nie muszą nikomu niczego udowadniać.
                A zakompleksione miernoty wybierają bmw.
                • kanna13 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 15:32
                  Znaczy masz Skodę? Bo po takim wpisie tylko to mi przychodzi do głowy :-)
                  • klemens1 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 15:51
                    kanna13 napisał:

                    > Znaczy masz Skodę? Bo po takim wpisie tylko to mi przychodzi do głowy :-)

                    Oczywiście, że mam skodę.
                • samspade Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 15:56
                  Nie wiem czy dobrzy wybierają kurę. Kwestia definicji dobrego. Ale raczej wybierają ci którzy mają wyebane na to jak wyglądają.
                  • engine8 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 17:42
                    A to wy jeszcze na ten sam temat sie sprzeczacie?
                    Sa juz jakies wspolne wnioski czy ustalenia ponadto co wszytkim wiadome?
                    • samspade Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 20:00
                      engine8 napisał(a):

                      > A to wy jeszcze na ten sam temat sie sprzeczacie?
                      > Sa juz jakies wspolne wnioski czy ustalenia ponadto co wszytkim wiadome?

                      Na razie dyskutujemy czy lepiej być nudziarzem skodziarzem bez życia czy rekompensować sobie centymetry przez bmw
                      • klemens1 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 28.01.18, 10:44
                        samspade napisał:

                        > Na razie dyskutujemy czy lepiej być nudziarzem skodziarzem bez życia czy rekomp
                        > ensować sobie centymetry przez bmw

                        Ja dyskutuję o tym, czy lepiej mieć ciekawe życie i kupować w związku z tym auto, które dobrze jeździ, czy być zakompleksionym frajerem i kupować auto po to, żeby podnieść swoją samoocenę.
                        Ja obstawiam pierwszą opcję, ty drugą.
                  • klemens1 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 19:50
                    samspade napisał:

                    > Nie wiem czy dobrzy wybierają kurę. Kwestia definicji dobrego. Ale raczej wybie
                    > rają ci którzy mają wyebane na to jak wyglądają.

                    I śmieją się z frajerów, którzy kupują auto dla wyglądu, a nie dla jazdy.
                    • samspade Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 26.01.18, 19:58
                      Moze i tak. Ale ile mozna ręką.
                      • klemens1 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 28.01.18, 10:42
                        Zapytaj tychże frajerów, co się onanizują wyglądem auta - mimo że jeździ jak kupa.
                        • kanna13 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 28.01.18, 12:27
                          Dlaczego takie założenie?
                          Może dla niektórych wygląd ma jednak decydujące znaczenie i dlatego wybierają samochód 3 razy lepiej wyglądający bo w druga stronę to nie działa ;-) tj. jeździ 3 razy lepiej ;-)
                          • klemens1 Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 29.01.18, 11:51
                            kanna13 napisał:

                            > Dlaczego takie założenie?
                            > Może dla niektórych wygląd ma jednak decydujące znaczenie i dlatego wybierają s
                            > amochód 3 razy lepiej wyglądający bo w druga stronę to nie działa ;-) tj. jeźdz
                            > i 3 razy lepiej ;-)

                            Tu nie chodzi o krotność wyglądania - chodzi o to, że jeździ jak kupa.
                            Jeżeli ktoś kupuje auto po to, by jego walory podziwiać na parkingu, a nie w czasie jazdy, to jest frajerem.
                            Gdy kupowałem superba (ponad 4 lata temu) nie miał konkurencji pod względem osiągów i komfortu. No chyba że za cenę kilkukrotnie wyższą.
        • ari Re: Wypadek: Skoda i BMW c.d. 28.01.18, 16:48
          BMW - wg mnie częściej dyzmują i podnoszą sobie ego nabywcy ściągniętych z zagranicy, 5-10 letnich aut. A nabywcy nowych BMW czy Mercedesów często mają inny pomysł na adrenalinę niż szeryfowanie na autostradach,
          Skoda - najpopularniejsze samochody firmowe i to niestety widać. Na autostradach wydaje się, że większość służbowych Octavii ma na stałe włączonego asystenta lewego pasa i miganie świateł drogowych. Nawet jeśli jest spory ruch i samochody jadą gęsiego jeden za drugim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka