tomek9991 25.05.18, 21:33 Mam do sprzedania Opel Astra 1,4 Dynamic, rocznik 2016, na gwarancji OpeFlexCare do 120000 km, full wypas Chce kupic cos lepszego,w stylu uzywany Mercedes, BMW, Toyota... I doplacic roznice Tylko czy ma to sens ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tomek9991 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 25.05.18, 21:42 Glowny argument jest ten, ze Opel ma juz 70000 na liczniku Potrzebuje auta, ktore wytrzyma 30000 kilometrow rocznie przez kilka dobrych lat i da sie go np. po 5 latach jeszcze sprzedac Odpowiedz Link Zgłoś
liczbynieklamia Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 25.05.18, 22:19 > juz 70000 na liczniku 700 tysięcy to byłby argument. 70 tysięcy to jakieś 20% tego, co powinien wytrzymać bez większego problemu. Za 5 lat po 30 tysięcy będzie miał 220 tysięcy, czyli wciąż nie tak strasznie wiele. > Chce kupic cos lepszego,w stylu uzywany Mercedes, BMW, Toyota... Jesteś pewien, że to będzie lepsze? Możesz trafić gorzej. W przypadku dwóch pierwszych marek - dużo gorzej. Jeżeli zamiany dokonać po prostu chcesz - i stać cię na nią, to po prostu to zrób. Przecież nie musisz się przed nikim tłumaczyć i szukać argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Taaaaa 26.05.18, 21:33 Nie chodzi o tlumaczenie, tylko o SENSOWNY wybor Pieniadze zawsze mozna wydac, ale chce wydac madrze Moim zdaniem Astra po przejechaniu 120 000 kilometrow zacznie sie blyskawicznie sypac i potem bede tylko zarabial na jej remonty To auto jest zaprojektowane, zeby przejechac 120 000 km i potem bedzie zgon ( glownie finansowy ) dla wlasciciela Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Taaaaa 26.05.18, 23:38 Sensu w tym nie ma bo zamieniasz prawie nowe i tanie w eksploatacji auto na stare i drogie w utrzymaniu ale jak chcesz po prostu miec auto z wyzszej polki to powiniens to zrobic wbrew jakiejkolwiek logice. Tylko Ty mozesz i powinines podajc taka decuzje gdyz kazdy z nas ma swoje wlasne podejscie to tego co potrzebuje vs tego co chce Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Taaaaa 27.05.18, 14:29 Wiem, ze ilu ludzi, tyle jest opinii Ale chce wlasnie poznac te opinie Odpowiedz Link Zgłoś
liczbynieklamia Re: Taaaaa 27.05.18, 11:52 > Moim zdaniem Astra po przejechaniu 120 000 kilometrow zacznie sie blyskawicznie sypac Bardzo mi się nie wydaje. Zresztą nawet gdybyś miał rację, to i tak bardziej kalkuluje ci się jeszcze dwa lata przejeździć i dopiero wtedy dokonać zamiany - masz przecież gwarancję. > zgon ( glownie finansowy ) dla wlasciciela Zgon finansowy to jest serwisowanie niemieckich marek premium. Toyota też jest zazwyczaj droższa w serwisie od Opla, a legendarna bezawaryjność jest już tylko legendarna. > Nie chodzi o tlumaczenie, tylko o SENSOWNY wybor Jaki sensowny? Masz proste, skromne, oszczędne, dobrze wyposażone, sprawdzone jeździdełko na gwarancji. Prawdopodobieństwo że zmienisz na coś lepszego w kategoriach zdroworozsądkowych jest bliskie zeru. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Taa 27.05.18, 14:45 Bardzo mi się nie wydaje. Zresztą nawet gdybyś miał rację, to i tak bardziej ka > lkuluje ci się jeszcze dwa lata przejeździć i dopiero wtedy dokonać zamiany - masz przecież gwarancję Ja nie mieszkam w Polsce Tam gdzie mieszkam, korzystne sprzedanie auta tej samej klasy cenowej co Astra, po 2 latach od zakupu nowej, jest juz teraz trudne... A po 120000 kilometrow pojdzie praktycznie za darmo Tak samo jak KIA, Hyundai, Renault, itd... ( i potem po przekreceniu licznika o 100000 trafi do Polski ) Rynek jest tak nasycony i jest taka konkurencja, ze za cene dwuletniej uzywanej Astry sa nowe Dacie i Fabie ze slabymi silnikami, ale zawsze nowe.... I tak bede musial kupic nowe auto, bo juz teraz na gwarancji mialem jedna naprawe, a po 120 000 km moze byc tylko gorzej Nie bawi mnie wydawanie duzych pieniedzy na na naprawe A realnie nowego auta bedzie taka sama jak teraz Za to przy sprzedazy za pol darmo Astry bede musia lzaplacic o wiele wieksza roznice......... Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Taa 27.05.18, 14:51 Czyli odwlekajac decycje teraz pakuje sie w o wiele wieksze klopoty za 2 lata .... Astra na pewno sie fajnie jezdzi, ale mysle do przodu... Powtarzam: podstawowy problem jest taki, co kupic,zeby przez zakladane 5 lat duzo jezdzic i nie miec problemow z autem Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Taa 27.05.18, 16:53 > Powtarzam: podstawowy problem jest taki, co kupic,zeby przez zakladane 5 lat du > zo jezdzic i nie miec problemow z autem Najlepiej nowego Lexusa. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Taa 27.05.18, 18:15 A po co wydawac pieniadze na Lexusa skoro mozna kupic sistrzane auto - Toyote za duzo mniej? Odpowiedz Link Zgłoś
szymi_mispanda Re: Taa 29.05.18, 09:43 jakie to sa siostrzane Toyoty dla lexusa GSF, LS, LC, RC, RX? kiedys byla crown majesta siostrzana dla GS ale tylko w japoni poza tym to land cruiser jest siostrzany dla Lexusa LX ale inne to chyba nie maja odpowiednikow no moze jeszcze auris z Lexus CT - ale to jesli chodzi o "pseudo-lexusa" na biedarynki z napedem na przod Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Taa 29.05.18, 18:43 Zgoda ze Lexus ma swoje unikalne modele sportowe ktorych Totota nie produkuje ale generalnie to commoners na nie nie zagladaja. Z Acura (no i reszta typu Nissan/Infiniti, VW/Audi czy Hyundai/Genesis ) podobnie... Nie ma Hondy konkurujacej z NSX. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Taa 31.05.18, 14:05 tomek9991 napisał: > Ja nie mieszkam w Polsce > Tam gdzie mieszkam, korzystne sprzedanie auta tej samej klasy cenowej co Astra, > po 2 latach od zakupu nowej, jest juz teraz trudne... > A po 120000 kilometrow pojdzie praktycznie za darmo chętnie wezmę od Ciebie 4 letnie bezwypadkowe auto z przebiegiem 120 000 kilometrów praktycznie za darmo:) Gdzie takie okazje są? Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 11:38 Nie stawiaj Toyoty obok BMW i Mercedesa - nie ta liga. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 21:36 Mozna wiecej wyjasnic ? Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 09:56 A to naprawde trzeba wyjasniać? Toyota ma sie tak do BMW jak VW do Audi. Nie ten poziom materiałów, wykończenia, itd... A od jakiegoś czasu Toyoty to generalnie duzo poudziwnianego plastiku, przetłoczeń, ktore najpierw daja efekt WOW, ale brzydko sie starzeją. Wnętrze Toyoty i BMW/Mercedesa po 150kkm tez bedzie wygladac inaczej - Toyota bedzie znacznie bardziej zmeczona. Do tego, ta legendarna bezawaryjność Toyot skończyła się juz jakis czas temu. Zatem kupujac Toyote, doplacasz za marke w zakresie legendy o tym jak to auto bedzie jezdzic i jezdzic.. Jak swego czasu Carmy czy Corolla. Tyle, ze to nie prawda a do tego wnetrze tansze. Zreszta posadź tylek w Mercedesie/BMW i w Toyocie, zobaczysz roznice! I mowi Ci to wszystko ktos, kto od wielu lat wylącznie Toyotami jezdzi i sporo ich w rodzinie przerobil. Niestety dziś to juz tylko ten sam znaczek. Zatem jak masz kase na BMW/Mercedesa to na Toyote nawet nie patrz. Predzej ja mozna do VW porownac, ale tu z kolei jesli liczy sie paktycznosc (bo awaryjnosc bedzie podobna) to lepiej kupic Skode, Hyundaia, Puga/Cytryne/Opla. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 11:15 Awaryjność Hyundaia na poziomie VW? Pogięło cię? Odpowiedz Link Zgłoś
liczbynieklamia Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 11:57 > Zatem jak masz kase na BMW/Mercedesa to na Toyote nawet nie patrz Zaryzykuję twierdzenie, że mówiąc o samochodach nowych za te same pieniądze Toyota będzie lepsza. Nie wynika to w żadnym razie z jakiejś genialności Toyoty, tylko dramatu w BMW i Mercedesach w tańszych odmianach. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 28.05.18, 07:43 Przy nowych wszystkie beda tak samo do dupy ale BMW i Mercedes beda wygodniejsze, lepiej wykończone i jak nie bede zepsute to beda jezdzic o niebo lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 28.05.18, 07:49 Na pewno masz na takie modele i wyposażenie aby ceny były takie same? Oczywiście mowa o nowych z salonu. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 11:02 Toyoty są znane z jakości i niezawodności i komfortu, a Mercedesy i BMW z tego, że są drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 11:09 Toyoty sa znane przede wszystkiem z tego, co na ich temat wypisywane jest w drogich reklamach. Dla mnie toyoty sa jak kazdy inny wyrob z blachy + komponenty. Merce i Porsche sa znane glownie z utworu wokalnego Janis Joplin. A trzy literki glownie z wypadkow mlodocianych kierowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 11:58 Wlasnie to podnosze.... Sa znane - z przeszlosci. Teraźniejszość juz tego nie potwierdza. Zasadniczo zreszta jest wielka roznica miedzy Toyota made in Japan a taka made in UK. Czym niby C1 rozni sie od Aygo? Skoro Cytryna jest BEEE bo na F... a Toyota jest cacy... BMW/Merc drozsze ale znacznie lepiej sie prowadza, maja lepsze materialy i autor rozwaza zakup uzywanych (Toyoty tez). Skoro rozwaa, to go stac, skoro go stac, to zakup toyoty, gdy stc cie na BMW jet bz sensu. Nie zyskujesz na niczym poza moze nizszej (ciut ) ceny wyjsciowo, za co oddasz z nawiazka w cenie czesci zamiennych. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 18:51 "Nie zyskujesz na niczym poza moze nizszej (ciut ) ceny wyjsciowo, za co oddasz z nawiazka w cenie czesci zamiennych." Bardzo subiektywny i ograniczony wieloma wzgledami poglad. Wyobrazm juz sobie ze majac 5Mln zlotych przechodzisz obok Porsche, MB czy BMW i kupujesz sobie Toytote. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 19:25 Jeśli Toyota była by z mocnym silnikiem i lexusowym wyposażeniem, to nawet bym się nie zastanawiał mając taką siłę nabywczą i kupił bym ... Type R dla radochy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 22:21 Mając 5 baniek do wydania na samochód, jeśli nawet kupiłbym MB, BMW czy Porsche, to na pewno nie z tej epoki. A najpewniej zupełnie coś innego, bo dawniej robiono duuuużo fajnych samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 00:09 Nikt nie mow ze masz 5 baniek do wydania na samochod - masz 5Mln zl i wydasz tyle ile ma sens dla ciebie. A czy kupisz nowe czy stare to juz osobiste podejscie... Ja jedynie zworcilem uwage ze gdyby koszt byl zuplenie niewazny to Toyota niekoniecznie - tzn w 99% ne bylaby na liscie. Najwyzej Lexus.. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 01:06 > masz 5Mln zl i wydasz tyle ile ma sens dla ciebie. A, w ten deseń... To niewiele zmienia. Jakiś fajny klasyk albo dwa i coś użytkowego do jeżdżenia na co dzień, może nawet być Toyota. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 09:10 engine8 napisał(a): > Wyobrazm juz sobie ze majac 5Mln zlotych przechodzisz obok Porsche, MB czy BMW > i kupujesz sobie Toytote. Ja to sobie moge wyobrazic.... Moge sobie nawet wyobraic, ze majac 10 mln kupujes Dacie... tylko pytanie po co i z jakiego powodu. Jesli koleg achce kupic fajne auto i rozwaza te 3 marki uzywane. To Toyota nie oferuje nic ekstra. Chyba, ze mu sie najbardziej podoba - to co innego. Ale nie bedzie mnie awaryjna, nie bedzie tansza w utrzymaniu... A na pewno bedzie gorzej sie prowadzic i bedzie mniej komfortowa. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 18:47 Mala korekta. Toyoty są znane z jakości i niezawodności i generalnie sredniego komfortu i nadaja sie jedynie doi wozenia D bo przyjemnisci z prowadznie tam nie ma , a Mercedesy i BMW z tego, że są drogie ale komfortowe, przyjemne do wozenie sie ale i do prowadznia, dynamiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 09:12 Korekta. Toyoty BYLY z tego znane. Na razie jada na opini, ktora w mojej ocenie jest juz od dluzszego czasu nieprawdziwa. Toyota psuje sie tak samo jak kazde inne auto - Ford, Opel, Pug, itd... Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 18:25 No rzeczywiscie nie wim jak jest ostatnio poniewaz od jakichs 15 lat Toyot sie nie dotykam. No i zalezy gdzie ta Toyota jest produkowana poniewaz zatrudnia sie w fabrykach lokalnych ludzi i kupuje wiele czesci od lokalnych producentow. Na przykladzie dwoch Toyot Camry kiedys s kolega sie zastanawialismy dlaczego jego - ten sam model i rocznik ciagle sie psul a moja nie... Zagladnelismy na tabliczki i moja byla produkowana w Japoni a jego w Tennesse.. a ze on PhD to natychmiast uznal to za naukowe potwierdzenie teorii ze Lokalizacja produkcji ma duzy wplyw na jakosc. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 19:20 PhD made in USA ma swoje skutki uboczne co do bystrosci posiadacza tego stopnia. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 20:46 No ma, ale ja in nie ublizam.. Tu sie to PhD okresla jako Placed higher and Deeper Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 20:49 I zeby byc fair to "Mgr. inz" znaczy Moze g robic i niezle zyc Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 23:20 Tylko to się czyta wspak: żebyś nie wiem ile robił g masz Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 31.05.18, 03:08 Pesymista ..... :) Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 31.05.18, 07:15 Ciekawe, czy waga zainteresuje sie tym zdaniem, ktore zawiera jego ulubiona tematyke. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 31.05.18, 09:39 > Ciekawe, czy waga zainteresuje sie tym zdaniem, > ktore zawiera jego ulubiona tematyke. Zawiera przede wszystkim twoją ulubioną tematykę. I patrz - już się włączyłeś w wątek! Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 31.05.18, 09:20 To samo wyzej napisalem. Po pierwsze Toyota dzis i 15 lat - 20 (i wiecej) temu to dwa swiaty w zakresie filozofii produkcji auta. Preciez jeszcze "nie tak dawno" Toyota byla firma, ktora dopiero zaczynala wchodzic do Europy... Podobnie nie prawdziwa juz jest opinia o tym jak to Japonczycy to tylko kopiowac i zmniejszac potrafia... Ale wtedy "lokalne" auta (o ile niemieckie byly) tez nie byly przsadnie awaryjne.... Po drguige kultura pracy i organizacja produkcji... Japanowo a Europa t dwa swiaty. Toyoty z Japonii to byly toyoty z japonii a te z europy to byly auta ze znaczkiem Toyoty.... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 00:34 Ja się właśnie z BMW przesiadam na Opla lub Forda... bez żalu. I nie, nie ze 114i czy innego 318d... z prawdziwego BMW. Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiacz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 01:58 Przesiadasz sie z pelnoletniego sypiacego sie parcha gdzie koszty utrzymania ida w kosmos,a nie prawdziwego bmw, tez bym sie cieszyl Odpowiedz Link Zgłoś
loyezoo Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 12:05 Dlaczego,ZAWSZE w/g większości forumowiczów,pełnoletnie auto to parch/złom/trup (niepotrzebne skreślić albo zostawić) Jestem fanem starej,solidnej motoryzacji.Oczywiście najlepiej aut 40-50 letnich ale ja nie o tym. Mam na stanie m.in 2 Volvo.S70 ,21 lat i 850 T5 które ma 24 lata. S70-tką zrobiłem już ponad 40tys.km Naprawy? 2 tuleje wahacza,końcówka drążka (oczywiście prawa strona,bo drogi nie ma) I to by było na tyle,pomijam oczywiście klocki hamulcowe,czy oleje. Ponoć jak dbasz,tak masz.BMW X5 z silnikami V8 nie były ponoć bezawaryjne,więc samemu się można władować w kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiacz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 12:28 Blad odczytu ,qubek wjechal jak by sie pozbywal fajnego bmw i z radoscia bral forda, moj wpis to bylo troche rzucenie swiatla na szczegoly, ze to bmw to wcale takie fajne nie jest, nie ma to nic wspolnego z lubieniem nie lubieniem starej motoryzacj ale luksusowy 20sto letni samochod jako codzienny pojazd a nie na niedzielna przejazdzke to juz sie robi srednio a koszty moga mu sie sypnac kazdego dnia kazdej minuty, dlaczego samochody luksusowe traca najszybciej na wartosci? Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 12:39 Bmw luksusowy? I do tego suv wygladajacy kak daewoo musso? Toś pjerdolnal gafe Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiacz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 13:18 Tobie nie musi sie podobac Odpowiedz Link Zgłoś
szymi_mispanda Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 28.05.18, 16:27 zbudowaliscie cala dyskusje na falszywym zalozenia ze bmw x5 jest luksusowe z tego wysnuliscie falszywe wnioski ze jak luksusowe to przeciez wiadomo ze drogie w utrzymaniu juz nie chce mi sie wchodzic w detale odnosnie kosztu czesci zamiennych ktore w bmw sa dosc niskie I jest duzo czesci zamiennikow ale odnosnie samej luksusowosci to jest to samochod takiej klasy jak seria 5 czy Mercedes e a w tej klasie luksusowosc zalezy od wersje - nie jest przypisana do modelu na stale 2 metrowy prostopadloscian z 3 litrowym dislem naprawde moze sie podobac I moze fajnie jezdzic ale nie bedzie nigdy bezsprzecznie samochodem luksusowym Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 31.05.18, 13:00 szymi_mispanda napisał(a): > zbudowaliscie cala dyskusje na falszywym zalozenia ze bmw x5 jest luksusowe dla kogoś kto przesiada się z Polo do X5 to X5 jest luksusowa...dla kogoś kto ma lepszy wózek niż X5 to X5 nie jest luksusowa...punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia:) > > z tego wysnuliscie falszywe wnioski ze jak luksusowe to przeciez wiadomo ze dro > gie w utrzymaniu w porównaniu do Polo dużo droższe w utrzymaniu...Polo pali 8 litrów LPG na setkę a X5 18 litrów LPG:) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 31.05.18, 13:59 18 litrów? Powiem to tak - na 3 lata jak posiadałem X5: 1. Najniższe osiągnięte spalanie - wycieczka w Bieszczady w 2015 roku - jechałem wpierw na Przemyśl wojewódzką 835 a potem bocznymi dróżkami 10. kolejności utrzymania zimowego - masa frajdy, jazda niespieszna, fajne krajobrazy - średnia z trasy wyszła mi coś 65 km/h. Spalanie - 13,5l/100km 2. Typowe spalanie na trasie - 15l/100km na krajówce, 16,6-17l/100km na ekspresówce/autostradzie. 3. Miasto - żona, albo ja niespiesznie - 21l/100km; ja lub żona bez drugiego/gratów/dziecka - 23-25l/100km; absolutny rekord - zbiornik (63 litry netto) pusty po 195km (jakieś 32l/100km). 18 litrów... optymista :) Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 31.05.18, 17:21 JA osobiscie X5 do luksusowych bym nie zaliczal - ja kupile z dwoch powodow - czyje sie nie jak pickup ale jak samochod osobowy i jak BMW a reszte mozna znalezc w wielu innych i to wcale nie gorszej "jakosci" lacznie z moca silnika. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 01:39 Pozbywam się naprawdę fajnej X5. Owszem - mam dość tego, że tu i tam coś od czasu do czasu (ostatnio częściej) się spierniczy. Ale nie porównuj mi proszę czegokolwiek (nawet najnowszego) z dolnej półki do wnętrza i jazdy moją (a właściwie to już nie do końca moją, bo gość wpłacił zadatek i ma być we wtorek po samochód) prawie pełnoletnią X5. Pokaż mi choć jeden samochód poniżej półki "premimum", gdzie będą elektrycznie regulowane fotele i kolumna kierownicy z pamięcią ustawień, gdzie najlepsza skóra zestawiona będzie z włoskim orzechem, a nie plastykowymi jego imitacjami. Wyobrażasz sobie to, że ja w aucie 17-letnim mam czujnik zmierzchu, czujnik deszczu, a do tego 10 poduch powietrznych? To nie jest "średnio" to jest nadal auto niezmiernie wygodne i bardzo fajne. Tyle, że nie dla mnie, przynajmniej nie na teraz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 11:17 Nie znoszę czujników zmierzchu i deszczu. Pierwszy jest bezużyteczny, gdy i tak całą dobę jeździsz na światłach. Drugi nigdy nie działa jak należy. Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiacz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 11:33 Samochody projektuje sie pod caly region a nie pod to co lubisz lub czego nie lubisz i ewentualne przepisy w bulandzie Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 17:42 Wiem. To mi nie przeszkadza nie znosić tych wynalazków. I jak ktoś wymienia je wśród zalet posiadanego samochodu, to se myślę, że nie ma się czym chwalić Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 12:19 Nie wiem, ja w X5 mam na przełączniku wycieraczek manetkę do ustawiania czułości układu i przez 3 lata tylko nią właściwie operowalem. Bardzo udany układ. Co do czujnika zmierzchu- ja mam światła do jazdy dziennej (w starych BMW robią za nie długie świecące z 30% mocy nominalnej), ale rzeczywiście częściej sam (wcześniej) zmieniałem ręcznie niż robił to automat. Automat jest dobry w tunelach za to. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 18:18 Kto i gdzie jezdzi cala dobe na tych samych swiatlach? Nie wiem jakie masz auto ale u mnie i jeden i drugi pracuja bez zaklocen i sa uzywane zawsze i wszedzie kiedy jest potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 18:34 > Kto i gdzie jezdzi cala dobe na tych samych swiatlach? Każdy, kto nie ma specjalnych świateł do jazdy dziennej,, w Polsce i w innych krajach europejskich, gdzie istnieje taki obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 18:51 Myslem ze 90% aut w uzyciu - prod po 2000 ma swiatla dzienne? Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 19:02 X5 to auto amerykańskie (o czym boleśnie przypomina na przykład przepalona żarówka od kierunkowskazu - amerykańska to koszt około 10-15 złotych u nas i kupić ją można w sklepie z częściami do Jeepów i innych amerykańskich aut), na początku nawet nie planowali go chyba w zbyt wielkich ilościach w Europie sprzedawać. Stąd światła do jazdy dziennej ma, a nawet jak nie ma, to ma (wystarczy w DIS-ie włączyć). W Europie upowszechniły się ponad dekadę później dopiero. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 19:24 Na i u nas ciagle nie obwiazku uzywania swiatel dziennych :) Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 28.05.18, 09:07 > Myslem ze 90% aut w uzyciu - prod po 2000 ma swiatla dzienne? Po 2010 - może. Na początku stulecia mało który samochód je miał. Zresztą obowiązek jazdy na światłach przez całą dobę obowiązuje u nas dopiero bodajże od 2007. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 01.06.18, 21:05 qqbek napisał: > Pozbywam się naprawdę fajnej X5. > Owszem - mam dość tego, że tu i tam coś od czasu do czasu (ostatnio częściej) s > ię spierniczy. > Ale nie porównuj mi proszę czegokolwiek (nawet najnowszego) z dolnej półki do w > nętrza i jazdy moją (a właściwie to już nie do końca moją, bo gość wpłacił zada > tek i ma być we wtorek po samochód) prawie pełnoletnią X5. > Pokaż mi choć jeden samochód poniżej półki "premimum", gdzie będą elektrycznie > regulowane fotele i kolumna kierownicy z pamięcią ustawień, gdzie najlepsza skó > ra zestawiona będzie z włoskim orzechem, a nie plastykowymi jego imitacjami. > Wyobrażasz sobie to, że ja w aucie 17-letnim mam czujnik zmierzchu, czujnik des > zczu, a do tego 10 poduch powietrznych? > > To nie jest "średnio" to jest nadal auto niezmiernie wygodne i bardzo fajne. > Tyle, że nie dla mnie, przynajmniej nie na teraz :-) > skóra po 17 latach pewnie wytarta co? chyba że są czyściłeś jakąś pastą do skór? poduszki i te wszystkie czujniki to ja nie wiem czy one w ogóle jeszcze działają a jeśli tak to czy się nie zaczną pierniczyć po tylu latach...sam przyznałeś że coraz częściej się coś spierniczy:) A propo luskusu ... to już całkiem inna stara by nie powiedzieć archaiczna konstrukcja ... masz czujniki deszczu zmierzchu, ale nowe wózki mają lepsze bajery...np. asystent parkowania...pyk i autko samo parkuje...fajny gadżet...masz? nie? asystent hamowania awaryjnego czy jak to się tam nazywa w jakimś Volvo widziałem: autko samo wykrywa przeszkodę i samo hamuje gdy kierowca się zagapi...nie masz...trzy: w nowych mercach jest sterowanie głosem... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 12:30 Ale mi nigdy nie padło nic naprawdę poważnego. Za to non-stop wychodzą drobiazgi, wynikające z legendarnej amerykańskiej jakości produkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiacz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 13:21 No i ok ale ciagle cos sie sypiace drobiazg czy nie moze byc denerwujace no i szansa ze sypnie sie cos powaznego rosnie kazdego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 13:22 Teraz Pan Prezydent DT zajmie sie "tom sprawom" i trzy literki "bendom tip-top". Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 20:23 qqbek napisał: > Ale mi nigdy nie padło nic naprawdę poważnego. Za to non-stop wychodzą drobiazg > i, wynikające z legendarnej amerykańskiej jakości produkcji. > ja bym jak najszybciej pozbył się tego prestiżowego starego wózka X coś tam którego serwis i naprawy są drogie a kupił też jakiegoś SUVA lub a la terenówkę gorszej co prawda marki lecz prostą jak cep i tanią w naprawach i przede wszystkim dużo nowszą np. Dacia Duster rocznik 2014-2015 ... dużo nowsze wozidło z mniejszym przebiegiem powinno się rzadziej psuć a jeśli już się zepsuje to naprawa będzie groszowa w porównaniu do starego BMW:) Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 20:47 Ale po co ci byłby suv albo terenowka? Qqbek juz to zrozumiał. Nauka kosztuje ale zrozumiał. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 01:19 Mi się troszeczkę sytuacja zmieniła :D Jak już będę mógł, to znów sobie absurdalne auto kupię. Na razie będzie te 2-3 lata nudna kanapa na czterech kołach, z ledwie 165-konnym dieslem. Za to diablo pojemna i do tego z hakiem przyczepy w standardzie. Jutro (w poniedziałek) spróbuję coś u Niemca z ceny urwać telefonicznie, potem laweta (taniej wychodzi niż po samochód polecieć) i do domu. Pewnie będzie (Niemiec) dzwonił po nocach, klekotu silnika posłuchać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Taaa 26.05.18, 21:50 Dacia to filia Renault, tylko tansze Skoda to filia Volkswagena, tylko tansze Dacia i Skoda sa tansze,bo sa po prostu o wiele gorsze Nikt madry tego absolutnego g... po uplynieciu gwarancji nie kupi To jest absolutna III liga Rzecz w tym, ze Opel, Kia, Peugeot, itd.. sa lepsze, to juz II liga Ale to niewielka pociecha Bo i tak sie na wymianie na I lige typu Toyota, BMW, Mercedes straci Tylko czy ta I liga to jest na serio I liga ??? Tu jest caly problem Chcialbym po prostu zamienic auto i miec z 5 lat spokoju, ze wytrzyma sporo kilometrow i mnie nie zrujnuje finansowo Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Taaa 26.05.18, 22:02 Chcesz mieć samochód na 5 lat, skreslasz jedne z najtrwalszych nowych (zobacz trzymanie wartości używanych daci na wtórnym) a zamiast tego chcesz kupić używane bmw czy Mercedesa. Dobry jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Taaa 26.05.18, 22:23 Wszelkie statystyki uzywanych aut mozna dowolnie manipulowac Mnie interesuje cena nowego auta Jesli roznica jest spora, to nie wziela sie z niczego... Po prostu wynika z jakosci auta... CUDOW nie ma PS: oczywiscie,jak ktos jezdzi kilka,gora kilkanascie tysiecy kilometrow rocznie, to nawet Dacii nie zamorduje... Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone LOL! 27.05.18, 10:00 tomek9991 napisał: > Wszelkie statystyki uzywanych aut mozna dowolnie manipulowac > > Mnie interesuje cena nowego auta > > Jesli roznica jest spora, to nie wziela sie z niczego... > > Po prostu wynika z jakosci auta... Na pewno!!!! :-) Stanowczo nie z narzutu, marketingu, image, materiałów użytych do wykończenia, itd... Jednym slowem 2.0 TFSI w Audi czy Porsche jest dobre i trwale a Skodzie ten sam silnik ulega biodegradacji po uplywie gwarancji :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: LOL! 27.05.18, 12:54 Oczywiscie silnik 2.0 TFSI jest w kazdej Szkodzie Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: LOL! 28.05.18, 07:49 A jest w kazdym Audi czy VW? CO to ma do rzeczy? Ja Ci grzecznie pisze, ze Toyota o której myślisz.... czyli auto nie do zaje.ania z lat 80/90 juz nie istnieje. Z ich autami sa dkladnie takie same probemy jak z kazdym innym, natomiast na innych polach to nadal jeszcze nie jest BMW i Mercedes. Chcesz celowac w ich konkurencje od Toyoty to ewentualnie Lexus. A jak chcesz takiego na lata nie do zarżnięcia (silnikowo) to kup GS/LS takiego +/- 12 lat i już. Jazda nudna do porzygu, jak na tamte lata to materialy tez jeszcze nie jakis TOP, ale faktycznie sie nie bedzie bardzo psuc. A jak chcesz miec spokoj to kup Skode. Hyundaia, Kie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: LOL! 29.05.18, 10:08 > kup GS/LS takiego +/- 12 lat i już. > Jazda nudna do porzygu, Jak można się nudzić w Lexusie LS? Się, kurna, delektujesz, a nie nudzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: LOL! 30.05.18, 01:03 No dobra, jedni nudzą się w operze, inni na walce bokserskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: LOL! 27.05.18, 18:22 Zalezy co uwazasz za miarodajne "statystyki"? Mozna te publikowane i sponsorowane ale nie mozna zmienic pogladow uzytkownikow i mechanikow.. Widze u swojego mechanika ktory sie zajmuje glownie MB i BMW i pomimo ze na uliocach widac mniej wiecej tyle samo obu marek i on sie w zaszdzie specjalizuje w BMW to w warsztacie i na parkingu obok stoi 70% mercedesow. Nie wyciagam daleko idacych wnioskow ale nastepnym razem zapytam go wprost dlaczego tak jest.. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Taaa 27.05.18, 11:20 > Jesli roznica jest spora, to nie wziela sie z niczego... > Po prostu wynika z jakosci auta... Bredzisz. Dawno nie było tu na gościnnych występach kogoś tak głupiego jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Taaa 27.05.18, 12:53 Glupota jest zaprzeczanie faktom,a w twoim przypadku dochodzi jeszcze ostatnie chamstwo Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Taaa 27.05.18, 17:45 Nie ostatnie, tylko drugie, wypraszam sobie.Pierwszy jest oczywiście cham misiaczek. Co w niczym nie zmienia faktu, że wydajesz się być idiotą. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Taaa 27.05.18, 18:01 Nie jestes w stanie mnie obrazic, dno odpadlo Poszukaj forum PYSKOWKI Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Taaa 27.05.18, 18:36 Słuchaj, dziecko. Na tym forum nkt nie będzie się bawił w ą ę bułkę przez bibułkę. Jak piszesz kretynizmy, to zostaniesz wypunktowany. A niestety niemal każdy twój post jest ich pełen. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Taaa 29.05.18, 00:08 Stwierdza fakty :) My tutaj znamy się w większości jak łyse konie i gotowi jesteśmy skakać sobie do gardeł z powodu kwestii daleko mniej istotnych, niż ewidentna głupota jednego z użytkowników. Witamy na Auto-Moto :) (P.S. - z tą głupotą niekoniecznie chodziło o Misiaczka, ten ma rangę forumowej maskotki na którą wszyscy leją sikiem falistym tutaj, bo i tak wiadomo, co powie... zanim post napisze) Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Taaa 26.05.18, 23:56 Widzisz ja kiedys mailem nowiutka Toyte Camry ktorej najwiekszym problemm bylo to ze absolutnie nic an ie mozna bylo powiedziec. - ani zlego ani dobrego... I po 4 czy 5 latach stania garazu - zdazylismy nabic 8 tys mil i nikt okiem nie mrugnal jak poszka z domu.. Za to jak sprzedwalismy 20 letnie BMW ktre sie ciagle psulo to wszyscy bardzo zalowali i prawie plakali... W zyciu najczesciej kierujemy sie nie logika ale uczuciami i to co ma sens oddamy za to co kochamy.. nawet jak drozsze w utrzymaniu (patrz obecna zona kontra to co doradzaliby nam nasi rodzice) Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiacz Re: Taaa 27.05.18, 02:30 Chcialbym po prostu zamienic auto i miec z 5 lat spokoju, ze wytrzyma sporo kilometrow i mnie nie zrujnuje finansowo Lubie mercedesy , bmw w zyciu nie kupie ale akurat uzywany tego typu to moze byc prosta droga do duzych wydatkow a jeszcze robienie duzo kilometrow i oczekiwanie ze to sie nie rozsypie moze byc naiwne w jednym sedesie jak myslalem ze poszla "wiazka smierci" to az mi sie cieplo zrobilo jak zobaczylem koszt czesci na szczescie akurat wtedy sie udalo, z drugiej strony jezdzi sie fajnie i przejazdzki bez celu robilem tylko w mercedesach i jednym audi w innych srednio mi sie chcialo Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Taaa 27.05.18, 08:29 Twoje kategorie lig są o kant 4 liter potłuc. Toyota jako pierwsza liga. Rozwalanie systemu. Widac są osoby ktore wierzą reklamom i legendarnej jakości która jest w legendach. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Taaa 27.05.18, 09:57 Toyota? Pierwsza Liga??? Jakbys tam jeszcze Lexusa obok BMW wsadzil... no to OK. Bo troche roznic w materialach jest. Ale Toyota???? Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Taaa 30.05.18, 00:15 Toyota to ... policzmy 1 liga to egzotyki (Ferrari , Lmborhini ... 2 liga to MB GT, Porsche, Acura NSX ... Corvette 3 liga to MB, BMW, Audi, Lexus - gorna polka, 4 liga to Acura, Infiniti, itp 5 liga to Toytota, Honda, Hyundai... Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Taaa 30.05.18, 09:13 engine8 napisał(a): > Toyota to ... policzmy > 1 liga to egzotyki (Ferrari , Lmborhini ... > 2 liga to MB GT, Porsche, Acura NSX ... Corvette > 3 liga to MB, BMW, Audi, Lexus - gorna polka, > 4 liga to Acura, Infiniti, itp > 5 liga to Toytota, Honda, Hyundai... Czemu niby Lexus to liga 3 a Acura i Infinity 4? Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Taaa 30.05.18, 18:35 "Czemu niby Lexus to liga 3 a Acura i Infinity 4?" No nie wiem ale tak sie uwaza "w srodowisku". Podejrzewam ze m in dlatego ze Acura i Infinity maja swoje podrasowane i upiekszone wersje Hondy i Nissanan ale tylko w niektorych segmentach i nie maja zadnych duzych naprawde wypasionych aut konkurujacych z MB klasy S albo BMW czy Audi klasy 7 - jedynie Lexus to ma i w sumie odstaje od Acury i Infinity ktore raczej skupiaja sie na tym aby konkurowac z BMW czy Audi klasy od 3 do 5. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Taaa 31.05.18, 09:22 Ze jak??? Skoro konkuruja z ta sama klasa co Lexus ale innym targetem... I to nadal luksusowe marki obu firm... Acury u nas malo, wiec nie wiem co poza znaczkiem zmieniaja. Ale Infinity z Nissanem (na pierwszy rzut oka) ma bardzo malo wspolnego... To juz ostatnio Lexus i Tojka sie stylistycznie zbyt zblizyly imho Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Taaa 01.06.18, 19:12 Nie wiadomo jakie kazdy z tych producento ma plany. Moze np Honda i Nissan ciagle chca miec dwie linie wiec beda zwikszac dystans pomidzynimi aby ich nie uwazano ze to jedynie tril marketingowy a kto wie czy Toyota nie doszla do wniosku ze im sie koreanczycy tak mocno wepchneli na rynek ze lepiej im sie oplaca przesunac cala wage na Lexusa a rynek dla "commoners" oddac innym? I aby to zrobic delikatnie zbliza obie linie i wprowadz modle w roznych cenach tak ze niewiele osob nawet zauwazy ze Totyota zniknela? A jak Lexus ES model bedzie w podobnej cenie jak Camry (as sa sistrami z innym makijazem) to 99% ludzi kupi Lexusa bo Toyta neistety kojarzy sie z autem przecietnum i bez charketeru. Zreszta Toyota niedawno zlikwidowala swoj rynek aut "usportowinych" ktore produkowal pod nazwa Scion..liczac na millenials. A ci zdecydwali sie na Ubera :) Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Taaa 27.05.18, 11:19 > Dacia i Skoda sa tansze,bo sa po prostu o wiele gorsze Bredzisz. > Nikt madry tego absolutnego g... > po uplynieciu gwarancji nie kupi Bredzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 23:52 Misiu Ty nie ma pojecie co ty mowisz. Albo nigdy nie miales porzdnego SUV, porzdnego BMW albo nie masz kasy a wiec byt ci ksztaltuje swiadomosc. Bylem tam, mialem widzilem i jezdzilem innymi.. BMW to jest BMW -nie zaluje ze kosztuje troche wiecej niz inne Toytoty czy temu podobne. Sensu oczywiscie w posiadaniu nie ma ale wile rzczy moglbym wyliczyc ktore posiadam a sensu w tym tez nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 01:29 Ja od początku przyznaję, że frajdy się nie pozbywam ostatecznie, lecz na kilka lat. Przyszedł taki okres w życiu, że trzeba odłożyć zabawki na bok, zakasać rękawy i coś zrobić. A do tego X5 nadaje się dość nieszczególnie :-) To zajefajne auto, które wywołuje rogala na buzi samym dźwiękiem silnika, ale nie na to, co mnie czeka. Na razie potrzebuję ładownego "tapczanu" z możliwością przewiezienia czegoś dużego od czasu do czasu. X5 mi tego nie zapewni, a jak teraz nie sprzedam, to mi przez następne lata zarośnie pajęczyną w garażu, bo i tak muszę coś innego kupić. Tak więc sprzedaję póki coś warte, a potem się pomyśli. Może jakiś Challenger do "kanapy", albo wielkie, złe i też z V8 zamiast niej. A może też elektryk na codzień, a na weekendowe przejażdżki coś z 7.2 (440)? Odpowiedz Link Zgłoś
szymi_mispanda Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 16:58 robicie kurde legend do nie wiadomo czego co tam takiego drugiego jest w utrzymaniu tego dziada X5? ja pamietam ze Serwis I czesci do BMW (325Ci e46, 545i E60) to byly jedne z najtanszych w samochodach ktore mialem kiedys podejrzewam ze czesci do avensisa beda znacznie drozsze niz do X5 to wiec o co chodzi? o spalanie? bo z tych opowiesci to ci co to czytaja pomysla ze utrzymanie X5 tol jest ten sam poziom co utrzymanie AMG Odpowiedz Link Zgłoś
tdf-888 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 17:30 Ja to pamiętam jak qqbek pisał że części do jego bmw są tańsze niż do audi i jeszcze innych Odpowiedz Link Zgłoś
szymi_mispanda Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 17:36 bo czesci do BMW oryginalne w aso sa najtansze z marek premium. "zwykle" odpowiadajace bmw modele mercedesa maja drozsze czesci a lexus ma czesci kilkukrotnie drozsze niz bmw pamietam amortyzatory przednie do 545i e60 to oryginalne wyszly kolo 1000 pln - to bylo wiele lat temu ale niedlugo pozniej JEDEN amortyzator do gs430 kosztowal mnie 3500 pln najwiecej z mojego doswiadczenia kosztuje utrzymanie modeli amg to juz jest wyzszy koszt niz nawet lexus natomiast jeszcze raz powtarzam ze bmw czy to x5 czy seria 5 to bylo mile I pozytywne zaskoczenie ze Serwis byl bardzo tanii oczywiscie pewnie do passata czy innego Mondeo sa jeszcze tansze ale rozmawiamy o samochodach chyba a nie przyrzadach do jezdzenia Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 28.05.18, 09:41 Ale przecież samochód jest przyrządem do jeżdżenia. A co do kosztów serwisowania, to Panda jest niedroga. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 00:02 Serwis jest rzeczywiście tani. Koszt takich miechów do zawieszenia pneumatycznego to ułamek kosztów tego samego elementu z Audi czy Mercedesa. Ale ja mam auto 17 letnie! Halo... coraz częściej wymaga "drobnych nakładów" i czas to pchnąć "do Żyda" póki jeszcze warte więcej niż czapka orzechów :) Bo nawet bardzo tanie części (tu nie przeczę, BMW ma bardzo tani serwis) na nic się nie zdadzą, jak auto stoi w warsztacie 3 razy w ciągu miesiąca... Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 18:30 Oh masz racje - sa tanie i nawet bardzo tanie czesci do BMW z Chin. Oni maja nawet Chinska podrobke X5 wiec pewnie te same sprzedja. Ktos narzekla ze niby sa takie same ale otowory nie zwsze pasuje LOL. Wlasnie szuklaem urzadzenia do podnoszenia/opuszcznia szyby w X5 i BMW cena jest ok $250 a mozna to same kupic nawet za $18... nowe. Jak prownasz obrazki to juz z daleka widac ze niby kontury i funkcje te same ale reszta to juz widac skad te roznice cen. A moje X5 jest absolutnie najdrozyszym w utrzymnai autem jakie mialem... Nic specjalnie drogiego w prownaniu z innymi z wyjatkeim moze ze praktycznie polwe auta sie wymienia w ciagu 15 lat.. Dlatego najtansze BMW to 4 latki - schodzace z gwarancji ponioewaz ludzie sie ich panicznie boja.. Ale nie wszytkie... X5 jest szczegolnym moze dlatego ze to Made in USA, moze ze to pierwszy SUV dla BMW i to tak poskladany na szybko - praktycznie to E39 sedan zawieszony na podwoziu pozyczonym chyba w wiekszosci z Range Rovera... Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 26.05.18, 23:47 W moin X5 wlasnie przestalo sie zamykac tylne okno pasazera... . Bez patrzenie widaowmo co to jest - znana bolaczka.. Sam sobie zreperuje bo moge kupic czesc za $40 (z dobrej i renomawej firmy i razem z silniczkiem zeby sie nie okazalo ze to jaks nie bardzo pasuje ) i pol godziny- OK godzina roboty. Jakbym poszedl do dilrea to zabawa u nich kosztuje ok $500. Czesc $250 i tylez samo robota... Czyli zarobie $450/godzine... niezle co? A zona sie wcale nioe zmartwila i mowi ze sobie wreszcie pojezdzi moim E90 bez wyrzutow sumienia.... poniewaz rozbebeszylem tylne drzwi ludzac sie ze to moze plastikowa czesc za $1.50 i sam zreperuje... nope - mechanizm - plastikowe kolka sie wyrobily od stalowej linki - nic dziwnego - kostrukcja calego urzedzenia do D.. Przednie wymienione dawno a teraz czas na tyl .. tylko patrzec jak drugie piardnie. No i wreszcie ma cos do grzebania w garazu :) Odpowiedz Link Zgłoś
yasiaq Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 06:17 Ja polecam X3 w wersji 2.0D. Koleżanka kupiła taki 3 lata temu narobiła przez 3 lata kupę kilometrów bo 41 tysiecy, jeździła na przeglady do aso a teraz właśnie założyli jej nowy rozrząd bo stary klekotał. Cena żadna bo wyszło razem z paroma drobiazgami cos ponad 12 tysi. Ale marka faktycznie jest premium , kto się nauczy ogarniać wspaniałą niemiecką elektronikę no i nieszczęsne rozrządy w N47 niejako z automatu zostaje milionerem.. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 11:02 Jak się kupuje auto z silnikiem przed którym przestrzegają dosłownie wszyscy... Pierwsze problemy z N47 wyszły na jaw już w roku jego premiery (2007), a BMW nie poradziło sobie z nimi do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiacz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 11:30 Wlasnie pare dni temu z kolezka mnie przewiozl x3 2.0d i musze powiedziec bardzo fajny samochod i co mnie zdziwilo majbardziej klekotu nie bylo slychac nic sie nie trzeslo i wrazenia bardzo pozytywne ale to byla nowka Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 09:08 Chcesz zmieniać 2 letni samochód na starszy żeby mieć kłopoty to zmieniaj. Jeżeli cie stać na naprawy i czas gdy nie masz samochodu podczas tych napraw. A twierdzenie ze toyota lepsza może być prawdziwe w przypadku landcriusera. Chyba że pezez dwa lata udało ci sie samochód aż tak zjechać. Oczywiście obiwiazkowo kupuj diesla. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 16:50 Masz prawie nowy samochód z symbolicznym prawdziwym przebiegiem 70 000 km a chcesz zmieniać? Zamienił stryjek siekierkę na kijek :) 70% aut wystawionych do sprzedaży ma cofany licznik (szczególnie TDI) ... powodzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 17:02 ja bym chętnie zamienił na coś młodszego...rocznik 2003 i 240 000 km :) kuźka ale zmieniać nowe auto (2 letnie) na inne używane "coś lepszego" to trzeba mieć fantazje...miałem rację że są na rynku używki 2 letnie za 50-60% ceny nowego ....albo gość chce się pozbyć albo to faktycznie prawdziwa okazja hehe:) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 17:59 Dlaczego fantazja ? Auto jest sprawne, ale mam czekac az zaczne do niego sporo dokladac lub sprzedac go po 2 latach za poldarmo ? Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 19:38 Zmienił stryjek siekierkę na kijek. Ale kto bogatemu zabroni. Kupuj starsze i szykuj pieniądze na remonty. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 22:34 tomek9991 napisał: > Dlaczego fantazja ? Dlatego fantazja że chcesz zamienić 2 letnie prawie nowe auto na "coś co się nie będzie psuło"... Auto jest sprawne, ale mam czekac az zaczne do niego sporo > dokladac lub sprzedac go po 2 latach za poldarmo ? Zanim zaczniesz dokładać to minie 5 lat:) bo przecież to też się nie będzie psuło przez kolejne 3-4 lata jeśli jest zadbane bo jest prawie nowe to po co zmieniać coś co jest dobre?:) a przez pierwsze 2 lata utrata wartości jest największa więc jeśli teraz sprzedasz to stracisz najwięcej proporcjonalnie...a w kolejnych latach ta utrata wartości będzie mniejsza więc sens sprzedaży jest żaden...no chyba że masz dużo kasy i parys żeby mieć nowe BMW:) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Taaaaaa 27.05.18, 23:44 Zanim zaczniesz dokładać to minie 5 lat:) bo przecież to też się nie będzie psuło przez kolejne 3-4 lata jeśli jest zadbane bo jest prawie nowe to po co zmieniać coś co jest dobre?:) Bo wlasnie sie mu skonczyl okres podstawowej gwarancji 2 lata i juz padla pompka sprzegla Padla 12 dni przed uplywem podstawowej gwarancji Gdybym nie wykupil Opel FlexCare i padlaby np. 12 dni po 2 latach, to bym muial zaplacic 100% za naprawe To nie sa leki, to sa fakty Takie teraz auta robia w fabrykach ( dotyczy to takze innych marek tej samej kategorii cenowej ) Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Taaaaaa 27.05.18, 23:57 Dotyczy to WSZYSTKICH marek. W premium jest wręcz jeszcze gorzej. Wymieniony przez ciebie jako potencjalny zakup Mercedes ma na ten przykład historię z pompą hamulcową (czy jakimś innym elementem układu hamulcowgo, poprawcie mnie jeśli się mylę) zaprogramowaną na określoną liczbę użyć, po której auto odmawiało dalszej jazdy aż owa cześć została wymieniona - choć była jeszcze sprawna. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Taaaaaa 28.05.18, 09:48 To w takim razie lepszym rozwiązaniem jest hybryda gdzie hamulcem podstawowym jest silnik elektryczny i generator w jednym i dopiero przy bardzo ostrym hamowaniu włącza się hamulec tradycyjny jako uzupełnienie i dzięki temu ma bardzo niskie zużycie. Odpowiedz Link Zgłoś
szymi_mispanda Re: Taaaaaa 28.05.18, 10:10 ??? chyba jeszcze po weekendzie z was niewyparowalo czesci z zaprogramowana iloscia wlaczen/wylaczen ktore sie same unieruchamiaja jak przekrocza licznik??? hybrydy gdzie przy lekkim hamowaniu hamuje sie silnikiem elektrycznym ???? Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Taaaaaa 28.05.18, 10:31 > czesci z zaprogramowana iloscia wlaczen/wylaczen ktore sie same > unieruchamiaja jak przekrocza licznik??? No. Mercedes miał taki ficzer w układzie hamulcowym. Nie wiedziałeś? Pierwszy artykuł z brzegu: motoryzacja.interia.pl/samochody-uzywane/news-mercedes-w211-uzywane-marzenie-polaka,nId,1716393 To było dawno, ale diabli wiedzą, jakie teraz niespodzianki pakuje Daimler do swoich samochodów. Po czymś takim w życiu nie kupiłbym jakiegokolwiek używanego Mercedesa wyprodukowanego w tej dekadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone przesadzsz! 29.05.18, 07:40 vogon.jeltz napisał: > To było dawno, ale diabli wiedzą, jakie teraz niespodzianki pakuje Daimler do s > woich samochodów. Po czymś takim w życiu nie kupiłbym jakiegokolwiek używanego > Mercedesa wyprodukowanego w tej dekadzie. Wystarczy kupic z programem serwisowym/gwarnacyjnym i oddac/sprzedac nim sie skonczy. Co ci wtedy za roznica? Byle nie psul sie raz na tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: przesadzsz! 29.05.18, 10:02 > Wystarczy kupic z programem serwisowym/gwarnacyjnym i > oddac/sprzedac nim sie skonczy. Co ci wtedy za roznica? Nasz niezbyt rozgarnięty koleżka chce kupić używanego, zakładam że ok. trzyletniego. Takie mają jeszcze w ogóle jakąś gwarancję, poza ewentualną rękojmią dilera? A on chce jeździć nim 5 lat! > Byle nie psul sie raz na tydzien. Po tym, jak kilka razy pomagałem koleżance doprowadzić do ładu jej A-klasę (m.in. rezystor na opornicy wentylatora, znana przypadłość tych samochodów - nowa opornica kosztuje wefchuj, a wystarczy przelutować rezystorek za 50 centów) nie dam się nabrać na legendarną jakość Mercedesów, przynajmniej tych nowszych. Może w wyższych modelach jest lepiej (o ile rdza ich nie wszama, albo miechy zawieszenia nie wyzioną ducha, albo coś w tym stylu), ale hej, A-klasa to miał być taki dodatkowy luksus, dla tych, którzy mają już dużego Merca, a potrzebują na zakupy wyskoczyć. Wuj nie luksus, lepiej kupić Hyundaia. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Taaaaaa 28.05.18, 10:41 > hybrydy gdzie przy lekkim hamowaniu hamuje sie silnikiem elektrycznym ???? A czym hamują hybrydy gdy hamowanie nie jest sytuacją awaryjną wymagającą nagłego zatrzymania? Odpowiedz Link Zgłoś
szymi_mispanda Re: Taaaaaa 28.05.18, 11:06 hybrydy tak jak wszystkie inne samochody hamuje tarczami hamulcowymi I klockami. zarowno przy normalnym hamowaniu jak I przy nawet lekkim zwalnianiu jak I przy ostrym hamowaniu jak to piszesz awaryjnym zawsze naciskasz pedal hamulca I jest normalny uklad hamulcowy hydrauliczny Odpowiedz Link Zgłoś
tisi123 Re: Taaaaaa 29.05.18, 00:48 Jak zawsze mało wiesz: www.spidersweb.pl/2016/01/jak-dziala-hybryda.html Odpowiedz Link Zgłoś
szymi_mispanda Re: Taaaaaa 29.05.18, 09:40 jestes durny jak kazdy leming. powtarzam jeszcze raz - hybryda hamuje sie dokladnie tak samo jak nie hybryda uzywajac hydraulicznego system hamulcowego. to ze tam sa do osi podlaczone silniki lub silnik elektryczny ktory w czasie kiedy nie napedza samochodu to jest obracany i doladowywuje akumulator to nie ma zadnego znaczenia. ten silnik elektryczny nie jest czescia ukladu hamulcowego. zreszta nie jest to jakas nowa technologia bo w kazdym samochodzie zwykly akumulator jest doladowywany w dokladnie ten sam sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Taaaaaa 29.05.18, 09:51 NIe do konca jest jak mowisz. Oczywiscie to nie czesc ukladu hamulcowego, ale dodatkowo opor, ktore daje uklad doladowania akumulatorow (odbierajac energie kinetyczna) wlasnie dziala jak hamulec. Jak masz automat i opcje Overdrive Off, to wiesz, ze po wylaczeniu auto "hamuje silnikiem"... no to teraz wzmocnij mocno te sile hamowania i bedziesz miec efekt ukladu odzysykiwania energii kinetycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
szymi_mispanda Re: Taaaaaa 29.05.18, 12:30 kazdy automat hydrokinetyczny hamuje silnikiem jak puscisz gaz. w hybrydzie na ogol jest automat cvt - nie wiem czy on hamuje silnikiem w nie-hybrydzie" - pewnie powinien. natomiast sprawdzone na dlugich dystansach pomiedzy lexusem gs460 I lexusem gs450h - jak puscisz gaz to "opor" jest mniej wiecej taki sam. na pewno nie jest tak ze w GS540h jak puscisz gaz to silnik elektryczny stawia taki opor w trybie pradnicy ze odczuwasz to jako hamowanie. wogle bys tego nie wyczol gdyby nie ten ekranik z pseudo przeplywami energii. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Taaaaaa 29.05.18, 13:37 szymi_mispanda napisał(a): > kazdy automat hydrokinetyczny hamuje silnikiem jak puscisz gaz. I tak i nie. Masz w Lexach (i pewnie innych te) opcje OD Off, wiec przy nizszych obrotach i biegach to hamowane silnikiem prawie nie wystepuje. Na pewno nie tak jak puszczenie gazu w manualu. > w hybrydzie na ogol jest automat cvt - nie wiem czy on hamuje silnikiem w nie-h > ybrydzie" - pewnie powinien. Nie ma znaczenia, bo bardzo duzy opor daje generator pradu, ktory dodatkowo wyhamowuje auto. Odpowiedz Link Zgłoś
tisi123 Re: Taaaaaa 29.05.18, 11:32 Zacznij czytać ze zrozumieniem. Hybryda NIE hamuje hamulcami (jeżeli operujesz delikatnie pedałem hamulca). Dopiero jak mocniej wciśniesz to załączają się klocki. Hybryda hamuje poprzez załączenie generatora. Możesz sobie dalej bredzić.... Odpowiedz Link Zgłoś
szymi_mispanda Re: Taaaaaa 29.05.18, 12:26 brednie z dupy wyssane. naciskasz hamulec, wzrasta cisnienie w ukladzie hydraulicznym, klocki ida do tarcz. I tyle. tak w hybrydzie jak I w normalnych samochodach. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Taaaaaa 29.05.18, 12:34 przeczytaj: www.bosch-mobility-solutions.com/en/products-and-services/passenger-cars-and-light-commercial-vehicles/driving-safety-systems/regenerative-braking-systems/ Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Taaaaaa 29.05.18, 13:39 Ale mozesz miec silnik elektryczny, ktory reguluje cisnienie w ukladzie hamulcowym i wlaczy sie dopiero gdy hamowanie po przez uklad odzyskiwania energii bedzie niewystarczające. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Taaaaaa 29.05.18, 19:20 Niekoniecznie. "eletryczne hamowanie" w hybrydach funkcjonuje nie tylko jako wspomaganie ale rowniez moze pracowac jako jedyny system przy lagnym hamowaniu. To dziala w pewnym sensie podobnie jak ABS - przy mocniejszym hamowaniu system przelacza sie na inne funkcje. Tansze system maja np tylko na przodzie "elektryczne hamowanie" ale generalnie tam gdzie jest "regenerative system" tam sa 2 fazy - pierwsza to tylko motor hamuje po nacisnieciu pedalu hamulcow (hydraulika do kol jest odlaczona) a druga to motor plus klocki. Dlatego m.in w Hybrydach klocki wystarczaja na dluzej a w tych gdzie tyl jest "normalny" klocki na tyle wymienia sie 2x albo i czesciej niz na przodzie jako ze one zawsze pracuja. "A brake controller controls regenerative braking. Brake controllers are electronic devices that determine when, via remote control, braking begins and ends, as well as the speed of application. Similar to an ABS controller that monitors the rotational speed of the wheels in relation one another, the brake controller can calculate how much torque is available to generate electricity as well as monitor wheel speed. The brake controller directs the electricity produced into the batteries or capacitors during braking. This ensures delivery of optimal amounts of electricity, and prevents overloading of the batteries or capacitors. Ultimately, the brake controller decides which brake system to use. If the required braking force is too great for the regenerative brakes, the brake controller activates the friction brake to avoid possible accidents." Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Taaaaaa 29.05.18, 07:41 Tyyy.... a jak robisz trase na autostradzie hybryda to co chwile hamujesz zeby zmniejszyc spalanie? Hybdryda ma sens jak jezdzisz w miescie, duzo. Bo poza miastem to normalne auto z silnikiem benzynowym. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Taaaaaa 29.05.18, 07:39 W miescie... ale on tych przbiegow w miescie nie na kreci. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Taaaaaa 28.05.18, 16:15 tomek9991 napisał: > Zanim zaczniesz dokładać to minie 5 lat:) bo przecież to też się nie będzie > psuło przez kolejne 3-4 lata jeśli jest zadbane bo jest prawie nowe to po co zm > ieniać coś co jest dobre?:) > > Bo wlasnie sie mu skonczyl okres podstawowej gwarancji 2 lata i juz padla pompk > a sprzegla > Padla 12 dni przed uplywem podstawowej gwarancji > Gdybym nie wykupil Opel FlexCare i padlaby np. 12 dni po 2 latach, to bym muial > zaplacic 100% za naprawe > To nie sa leki, to sa fakty > Takie teraz auta robia w fabrykach > ( dotyczy to takze innych marek tej samej kategorii cenowej ) > > gwarancja??? a co Ty chcesz naprawiać w 2 letnim aucie??? przecież to nówka ledwo dotarta która pojeździ kolejne 5 lat i 100 000km bez większych problemów jeśli będziesz dbał... a naprawy to dwa lata temu miałem (w 13 letnim a nie 2 letnim!)wymiana sprzęgła 350 zł sprzęgło + 250 zł robota ... to była najdroższa naprawa....tanio prawda? więc jakich ty się napraw obawiasz w 2 latku? :) Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone I tobie sie dziecko wydaje, ze co? 29.05.18, 07:38 tomek9991 napisał: > Bo wlasnie sie mu skonczyl okres podstawowej gwarancji 2 lata i juz padla pompk > a sprzegla > Padla 12 dni przed uplywem podstawowej gwarancji > Gdybym nie wykupil Opel FlexCare i padlaby np. 12 dni po 2 latach, to bym muial > zaplacic 100% za naprawe > Takie teraz auta robia w fabrykach > ( dotyczy to takze innych marek tej samej kategorii cenowej ) I tobie sie wydaje, ze Toyota ma inne fabryki w Europie niz Opel? Ze BMW i Mercedes nie ciely przez lata kosztow na wszystkim oraz nie maja ksiegowych, ktory wiedza, ze nie ma zadnego interes w dlugowiecznych autach. Kup uzywane z gwarnacja - akurat BMW (Mercedes pewnie tez) ma dosc fajne programy. I ciesz sie autem poki naprawy nie kostuja. Na pewnoe pod kazdym wzgledem lepsze jest roczne BMW niz nowa Tojka. Albo kup sobie nowe na jakie cie stac i jakie ci sie podoba (i ktore daje najdluzsza gwarancje i opieke serwisowa). Nie ma to dzis absolutnie zadnego znaczenia jaka parke wybierzesz. Ba.... im tansze tym zwykle prostsze i faktycznie mniej awaryjne. Z tej prostej przyczyny, ze to czego w aucie nie masz na 100% nigdy ci sie w nim nie zepsuje! Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Taaaaaa 01.06.18, 15:07 tomek9991 napisał: > Bo wlasnie sie mu skonczyl okres podstawowej gwarancji 2 lata i juz padla pompk > a sprzegla > Padla 12 dni przed uplywem podstawowej gwarancji > Gdybym nie wykupil Opel FlexCare i padlaby np. 12 dni po 2 latach, to bym muial > zaplacic 100% za naprawe > To nie sa leki, to sa fakty > Takie teraz auta robia w fabrykach > ( dotyczy to takze innych marek tej samej kategorii cenowej ) > > ja sprzęgło wymieniałem w 13 wówczas Polo przy 200 000 km...a tu po 2 latach padła? no faktycznie robią w fabrykach fajnie:) ale sprzęgło kosztowało mnie 350 zł...+250zł rooboota razem 6 stów...nie stać cię na naprawę 6 stówek? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Taaa, podsumowanko 01.06.18, 19:48 No, wlasnie tu jest caly problem, ze teraz ceny sie zmienily Nie tylko sprzegla Kupujac nowe auto ma sie spokoj na 2 lata I to jest ogromny plus Potem zaczyna sie zabawa... Prosze pamietac, ze bardzo duzo czesci jest wylaczone z gwarancji Powinny wytrzymac 2 lata i raczej wytrzymuja Mysle racjonalnie i prosilem o porady, co kupic Podalem moje zalozenia wyjscowe Wiadomo, ze idealow nie ma Nawet jak sie znajdzie auto pewne technicznie, to moze zwyczajnie sie nie podobac wizualnie Odpowiedzi bylo duzo, jedne moim zdaniem madre, inne glupie, chamskiego trollowania nie chce komentowac... Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Taaaaaa 01.06.18, 21:11 tomek9991 napisał: > Zanim zaczniesz dokładać to minie 5 lat:) bo przecież to też się nie będzie > psuło przez kolejne 3-4 lata jeśli jest zadbane bo jest prawie nowe to po co zm > ieniać coś co jest dobre?:) > > Bo wlasnie sie mu skonczyl okres podstawowej gwarancji 2 lata i juz padla pompk > a sprzegla > Padla 12 dni przed uplywem podstawowej gwarancji > Gdybym nie wykupil Opel FlexCare i padlaby np. 12 dni po 2 latach, to bym muial > zaplacic 100% za naprawe gwarancja to chwyt marketingowy...nie pomylę się wcale lub wiele jeśli powiem: utrata wartości w 2 lata jest wyższa(20 000 zł?) niż wszystkie naprawy od nowości do 2 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 17:28 Moze w Polsce 70% Tu boja sie takich numerow, chyba ze auto jedzie zaraz za granice Auta z przekreconym licznikiem nikt nie wystawi w autoryzowanym salonie i nie dla gwarancji 70 000 za 2 lata to nie jest symboliczny przebieg Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 17:35 No własnie niby nie jest to przebieg duży, ale przeciętnie to tyle mają auta 6-letnie. W 2 lata tyle nalatane to auto przeszło porządną katorgę. Na takie przebiegi (zakładam, że zdecydowana większość to trasa a nie miasto) to jednak najsensowniejszy jest ropniak. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 17:56 Katorgi nie przeszlo, 2 razy w miesiacu do Polski i z powrotem, kilometry nabite na trasie autostradowej Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 22:37 wislok1 napisał: > Moze w Polsce 70% > Tu boja sie takich numerow, chyba ze auto jedzie zaraz za granice > Auta z przekreconym licznikiem nikt nie wystawi w autoryzowanym salonie i nie > dla gwarancji no w Polsce oczywiście 70%:) > 70 000 za 2 lata to nie jest symboliczny przebieg a moje ma 15 lat i 240 000 km...też nie symboliczny przebieg:) Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 17:33 W Niemczech, gdzie mieszkam, jest inna sytuacja niz w Polsce Zreszta ty tez mieszkasz poza Polska Ja bym po sprzedazy Astry kupil auto wyzszej klasy co najwyzej 3-letnie, w autoryzowanym salonie, z gwarancja fabryczna i niskim przebiegiem ( np. auto odkupione od wypozyczalni ) Minusem jest koniecznosc sporej doplaty Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 18:15 Ja rowniez mieszkam w Niemczech Dla osob,ktore nie mieszkaja,wyjasniam, ze sprzedaz auta jest tu trudniejsza niz w Polsce, kupno latwiejsze Mozna sprzedac auto w 1 dzien na wir kaufen dein auto de, ale zaplaca 50% wartosci przy nowszych autach, przy starszych 30% Autohausy placa troche lepiej, ale minimum 3 tysiece euro na 1 aucie chca zarobic kupujac go i potem sprzedajac Przyczyna jest to, ze Niemcy bardzo boja sie kupowac auta od prywatnych wlascicieli, wola kupic w autohausie Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 18:39 > Mozna sprzedac auto w 1 dzien na > wir kaufen dein auto de, > ale zaplaca 50% wartosci przy nowszych autach, Kolejna brednia. Skoro tyle ci dają, to znaczy, że tyle jest on wart. A nie dwa razy więcej, jak sobie ubzdurałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 18:43 G... sie znasz, a sie wymadrzasz Nie masz zielonego pojecia, o czym piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 19:38 tomek9991 napisał: > G... sie znasz, a sie wymadrzasz > Nie masz zielonego pojecia, o czym piszesz > To tak samo jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 20:01 A słyszałeś kiedyś, synuś, o prawie popytu i podaży? Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 22:42 sorry ale kupowanie auta i sprzedawanie 2 latka z przebiegiem 70 000km w obawie że za chwile będzie się psuł to jakieś nieporozumienie...może trzeba tych lęków się pozbyć? jak masz za dużo kasy to kupuj w salonie nowe i zmieniaj auta co rok albo co 3 miesiące na nowe bo się zacznie psuć:) hahahahahaha :) ja mam 15 letnie auto i według tej lękowej teorii że 2 latki zaraz zaczną się psuć, to moje 15 letnie z przebiegiem 240 000km już powinno się dawno rozsypać heheh a jednak jeździ i ma się nieźle:) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 23:26 Moje 2 lata - 70 000 km, 35 000 rocznie Po 15 latach mialbym 525 000 km na liczniku, nie 240 000 Ja znam auta, co maja przeszlo 200 000 km na liczniku i 15 lat I sa sprawne Ale to sa auta,ktore nie robia 4 razy w miesiacu dlugiej trasy i ktorych naprawa kosztuje przeszlo polowe mniej Czesci sa wszedzie dostepne w niskich cenach To jest zupelnie inna bajka Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 27.05.18, 23:30 NIE chce po zamianie auta go zmieniac przez 5 lat i szukam takie auto, co 5 lat wytrzyma 35000 km rocznie i mnie nie pusci przy tym z torbami Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 28.05.18, 07:43 No to kupuj w sklepie nowe z gwarancją na 5 lat i nie masz zmartwień. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 31.05.18, 12:48 tomek9991 napisał: > NIE chce po zamianie auta go zmieniac przez 5 lat i szukam takie auto, co 5 lat > wytrzyma 35000 km rocznie i mnie nie pusci przy tym z torbami > po co szukasz skoro właśnie takie posiadasz....? młode z niskim przebiegiem które wytrzyma 35 000 rocznie przez kolejne 5 lat i nie puści z torbami...sam sobie zaprzeczasz....szukasz a masz... Przytoczę słowa poety: "cudze chwalicie swego nie znacie sami nie wiecie co posiadacie znaczenie":) Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 31.05.18, 12:49 bez "znaczennie" ...źle sie kopiowało;) Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 28.05.18, 16:19 tomek9991 napisał: > > Moje > 2 lata - 70 000 km, 35 000 rocznie > > Po 15 latach mialbym 525 000 km na liczniku, nie 240 000 > > > Ja znam auta, co maja przeszlo 200 000 km na liczniku i 15 lat > I sa sprawne > Ale to sa auta,ktore nie robia 4 razy w miesiacu dlugiej trasy i ktorych napraw > a kosztuje przeszlo polowe mniej > Czesci sa wszedzie dostepne w niskich cenach > > To jest zupelnie inna bajka > jeśli robisz duże przebiegi to dojeździj nim do 200 000 km i sprzedaj....proste...po co sprzedawać auto z przebiegiem 70 000 km? a z jakim przebiegiem chcesz kupić? z 40 000 km? z mniejszym nikt nie sprzedaje bo takich nie ma:) 40 000 to prawie taki sam przebieg jak 70 000 km czyli mały więc bez sensu tak kupować nie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
normalny_ludz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 28.05.18, 17:42 ....z mniejszym nikt nie sprzedaje bo takich nie ma:) Misiu,mam do sprzedania BMW x4 z 2015 roku.Salon Polska.Ma 3200km przebiegu.Miałem tydzień temu,Volvo S80 2009r. 23tys.km przebiegu.(też salon Polska i 1 właściciel) Jak sobie na jednym z portali wpiszesz (salon Polska,bezwypadkowy,do 50tys.km itd.) to wyskoczy ci tylko 8tys. samochodów. Ja wiem,że ty wiecznie pyyerdolisz ale chociaż czasami byś to podparł jakimiś faktami. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 28.05.18, 22:49 Kiedys takie auta produkowano jak twoje Teraz liczy sie,zeby wytrzymalo okres gwarancji,a co potem,to juz firmy nie obchodzi Oczywiscie, jak ktos jezdzi malo, jak ty, to ma spora szanse uniknac wiekszych awarii Ale juz robiac 30 000 km rocznie trzeba sie liczyc z przykrymi finansowymi sprawami Niestety tak to jest Nie wiem,co zrobie W Niemczech bardzo trudno jest sprzedac prywatnie takie auto na gwarancji jak moje w dobrym stanie, za kilkanascie tysiecy euro, bo juz za 10000 sa nowe auta typu Dacia czy Skoda Fabia Poza tym tu ludzie maja taka mentalnosc,ze sie boja kupowac auta od osob prywatnych Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Wreszcie gadasz z sensem - to pytanie mam 29.05.18, 07:47 tomek9991 napisał: > Kiedys takie auta produkowano jak twoje > Teraz liczy sie,zeby wytrzymalo okres gwarancji,a co potem,to juz firmy nie obc > hodzi Zatem czym rozni sie Opel od Toyoty pod tym wzgledem? NICZYM! Co wiecej, znam ostatnio ze trzy przypadki Toyot, ktorym powazen awarie (silnik diesla w Rav 4 - dwa dwulatki) i skrzynia w Auris wyszyl przy przebiegach ok. 40 tys km A sam mialem nieprzyjemnosc zobaczyc jak sie rozpada pompa wody w Avensis przy 86 tys - kijowo tylko, ze byismy z kolego 200 km od domu... Wszystkie auta kupione nowe, w salonie, bo Toyta sie nie psuje. Teraz juz sie psuje. > Oczywiscie, jak ktos jezdzi malo, jak ty, to ma spora szanse uniknac wiekszych > awarii > Ale juz robiac 30 000 km rocznie trzeba sie liczyc z przykrymi finansowymi spra > wami DLatego jak ktos tyle robi to kupuje nowe z maks przedluzona gwarancja. Zakladam ze przy takich przebiegach to ty zyjesz z tego jezdzenia a nie krecisz 30kkm/rocznie dla przyjemnosci. > Poza tym tu ludzie maja taka mentalnosc,ze sie boja kupowac auta od osob prywa > tnych Taaaaa.... i skonczylo sie gadanie z sensem. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Wreszcie gadasz z sensem - to pytanie mam 29.05.18, 10:07 > Zakladam ze przy takich przebiegach to ty zyjesz z tego jezdzenia > a nie krecisz 30kkm/rocznie dla przyjemnosci. Przecież napisał, że prywatnie. Buja się z Rzeszy do Cebulandii i z powrotem raz w miesiącu, to jak nic wyjdzie 2000-3000 km jednorazowo i 25-35k rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
loyezoo Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 09:27 To ciekawe co prawisz.Może i Niemiec woli kupić w komisie (w co wątpię) ale ja osobiście i wielu Polaków handlarzy,woli zdecydowanie od właściciela.Ja nie handluję autami ale jak czasem bywam w Holandii czy Niemczech,to coś kupię i wracam na kołach. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 19:14 Ja tez wole, bo z nimi da sie negocjowac... Sredni czas sprzedazy auta prywatnie w Niemczech to 3 miesiace !!! Jesli do takiej sprzedazy dojdzie Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Taa 29.05.18, 19:26 Nic sie nie skonczylo Oferty prywatne np.na stronie mobile.de to nawet nie 10% calosci W Polsce sa komisy, w Niemczech Autohaus MUSI kupic twoje auto i dopiero potem wystawia je do sprzedazy MUSI A wiec kupuje tak zeby sie mu wszystko zwrocilo i jeszcze zarobil Ale jak juz wystawi do sprzedazy, to odpowiada za to, co sprzedaje na rynek niemiecki Czyli auto sprzedawane np. do Polski moze miec przekrecony licznik i wiele innych "atrakcji" ( patrz watek na tym forum ) Ale juz taki sam numer z niemieckim klientem moze go kosztowac spore klopoty Wiec wiekszosc Niemcow woli kupic auta z gwarancja, choc drozej... A jak sa do kupienia nowe auta za 10000 euro, to dodatkowo oslabia chcec kupienia uzywanego Poza tym kredyt na auto to czesto 100-200 euro miesiecznie ( liczac zaliczke ), co przy 2 zarabiajacych osobach nie jest strasznym ociazeniem No to po cholere ktos ma sie stresowac kupowaniem auta bez gwarancji ??? Prywatny sprzedawca, jak nie ma potencjalnych klientow, czasem schodzi sporo z ceny Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 15:27 tomek9991 napisał: > Kiedys takie auta produkowano jak twoje > Teraz liczy sie,zeby wytrzymalo okres gwarancji,a co potem,to juz firmy nie obc > hodzi A co w tych starych autach takiego dobrego? Może łatwiejsze do naprawy dla mechaników. Bo i tak sie psuły. Ale jesli chcesz kup 20 letniego merca. I jezdzij nim 5 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 15:44 > A co w tych starych autach takiego dobrego? Może łatwiejsze > do naprawy dla mechaników. Bo i tak sie psuły. Wiele rzeczy. Choćby to, co powiedziałeś - że były łatwiejsze do naprawy. Że były tańsze w utrzymaniu, bo można było wymieniać pojedyncze elementy, zamiast całych modułów (teraz jeszcze często kodowanych) i miały opony 15" zamiast 19". Że nie zawodziła w nich co chwila elektronika, bo miały ją w szczątkowych ilościach i polutowaną trwałymi stopami ołowiowo-cynowymi, obecnie nielegalnymi zgodnie z dyrektywą ROHS. Że były łatwiejsze w obsłudze, bo miały przyciski i pokrętła zamiast rozbudowanych systemów infotainmentowych z macanym wielopoziomowym menu (ciekawe, jaki procent użytkowników nowych aut z radiem bluetooth nawet nie wie, jak je sparować ze swoim smartfonem - obstawiam, że większość). I że dla środowiska korzystniej wychodzi per saldo użytkowanie jednego auta przez 15 lat niż trzech po 5. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Nawet, a raczej szczególnie! 29.05.18, 15:47 vogon.jeltz napisał: > I że dla > środowiska korzystniej wychodzi per saldo użytkowanie jednego auta przez 15 lat > niż trzech po 5. Nawet albo, i szczególnie!!! elektrycznych... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 22:20 Tyle że trzy 5 latki sa uzytkowane tylko gdy kończą swój żywot po dzwonie. Normalnie dalej sa użytkowane. Obecnie mam czyste zło czyli samochód wyprodukowany w XXI wieku. Nawet zaprojektowany w tych czasach szatana. Poprzedni był ze złotych czasów motoryzacji. I nie ma porownania. Gdyby ten straty się chociaż nie psuł. A i jeszcze ekologii. W ttm roku na parkingu dwa samochody zostawiły ślady oleju a jeden jakiegoś innego płynu. Wszystkie te samochody to niepsujace się nastolatki ociekające się o pełnoletność bądź juz z dowodami osobistymi. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 29.05.18, 22:32 > Tyle że trzy 5 latki sa uzytkowane tylko gdy kończą swój > żywot po dzwonie. Normalnie dalej sa użytkowane. Próg wieku, powyżej którego naprawa poważniejszej awarii staje się całkowicie nieopłacalna, robi się coraz niższy. W urządzeniach AGD typu pralka naprawa już w tej chwili jest w większości nieopłacalna tuż po gwarancji, bo cena takiej naprawy zbliżona jest do ceny nowej pralki. W samochodach jeszcze nie, ale już niedługo. > W ttm roku na parkingu dwa samochody zostawiły ślady oleju > a jeden jakiegoś innego płynu. Wszystkie te samochody to > niepsujace się nastolatki Ale odróżniasz psucie się w wyniku zużycia, obecnie coraz częściej zaplanowanego, od zaniedbań serwisowych? Jasne, że stare samochody są tanie, więc są statystycznie są częściej użytkowane przez ludzi, którzy nie dbają o ich serwisowanie, bo ich na to nie stać. To nie tyle świadczy o samochodach, co o ich właścicielach. Daj takiemu pięcioletnią furę, to też za chwilę będzie miała plamy i wycieki. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 13:18 Mam spore wątpliwości co do tego planowanego zużycia. Lub inaczej. Mam wątpliwości co do wartości podawanych jako graniczne. Bo co do stopnia skomplikowania samochodów i zwiększenia ilości elektroniki nie ma dyskusji. A wątpliwości mam patrząc na ilości sprowadzanych diesli z przebiegiem poniżej 200 tys. Pewnie jak ma się pecha i trafi najgorszy wariant awarii to 6 tys na naprawę pójdzie się walić. Wtedy rzeczywiście naprawa może być droższa niż pudło. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 13:34 > Mam spore wątpliwości co do tego planowanego zużycia. Lub inaczej. > Mam wątpliwości co do wartości podawanych jako graniczne. A próbowałeś kiedyś naprawiać AGD po gwarancji? To nie jest tylko planowane zużycie, ale również takie projektowanie urządzeń, by nie dało się wymieniać poszczególnych elementów, tylko całe ich zespoły. Włącznie z ordynarnym zalewaniem modułów jakimś plastikiem. > A wątpliwości mam patrząc na ilości sprowadzanych diesli z przebiegiem poniżej 200 tys. Nie gadaj, że wierzysz w Polską Normę 190000 obowiązującą każdego sprowadzonego diesla? > Pewnie jak ma się pecha i trafi najgorszy wariant awarii > to 6 tys na naprawę pójdzie się walić. No więc w starych samochodach awaria na 6000 złotych mogła (i wciąż może) się przytrafić praktycznie tylko w przypadku całkowitego skasowania samochodu. Nawet wymiana całego silnika na nowy będzie kosztować mniej. Ale o tańszym utrzymaniu już mówiliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 13:38 vogon.jeltz napisał: > Nie gadaj, że wierzysz w Polską Normę 190000 obowiązującą każdego sprowadzonego > diesla? Kupujące te poprzekręcane widać wierzą. Ilość tych samochodów pokazuje też że wcale z tymi nowymi nie jest tak fatalnie jak niektórzy tutaj piszą. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 13:40 > Ilość tych samochodów pokazuje też że wcale z tymi nowymi nie jest tak fatalnie Do pierwszej awarii. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 13:48 Może tak być. Ale to wina ugięcia się ue pod lobby producentów i promocji diesli. Z drugiej strony sam jeździsz chyba wynalazkiem szatana zamiast starym dobrym 20 letnim samochodem. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 14:28 > Z drugiej strony sam jeździsz chyba wynalazkiem szatana > zamiast starym dobrym 20 letnim samochodem. Oba mają kilkanaście lat. W tym "nowszym" technologicznie francuzie wkurza oczywiście wariująca elektronika. "Starszy" koreańczyk pochodzi co prawda z tego stulecia, ale jeśli chodzi o design i technikę, to wygląda jak żywcem przeniesiony z lat 90. poprzedniego. I wiesz co? Nie psuje się w ogóle i nie zostawia tłustych plam. Ale to nic, bo właśnie kupiłem coś, co rzeczywiście ma dobrze ponad 20 lat, I choć jeszcze go na oczy nie widziałem, to mam niebezpodstawne przypuszczenie, że psuł się będzie jeszcze mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 14:45 Czemu zakładasz zatem ze nowy ci się popsuje? Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 30.05.18, 14:59 > Czemu zakładasz zatem ze nowy ci się popsuje? Nie tyle zakładam, co się tego obawiam. A to ze względu na koszty takich awarii i stopień skomplikowania ich naprawy. W starym awaria będzie mnie kosztować niewiele, część rzeczy zrobię sobie sam. W nowym (oczywiście nie mówimy o nówce salonowej, tylko o używanym samochodzie wyprodukowanym, powiedzmy, w bieżącej dekadzie) samodzielne dłubanie jest utrudnione, jeśli nie niemożliwe, jest też niemałe ryzyko, że koszt ewentualnej awarii bliski będzie cenie całego starego samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 31.05.18, 15:22 Źle się zrozumieliśmy. Zakładałem ze chodzi o samochód taki jak ma autor wątku. Czyli kupił nówkę i po 2 latach boi się że sie spyedroli. Bo kupno używanego obecnie to spora ruletka. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 01.06.18, 21:08 Autor wątku coś ukrywa. Albo chce sobie podnieść prestiż ale na nówkę prestiżową go nie stać, albo faktycznie chce coś niezawodnego i wie o jakimś felerze w swoim obecnym aucie, które posiada od nowości. W przeciwnym razie nie miała by sensu chęć pozbycia się go i pchanie się w niepewność. Niby boi się, że za parę lat przy odsprzedaży będzie mu trudno dostać godziwa cenę. Ale jakie to ma znaczenie, skoro poużywa tego auta aż do granic możliwości? A teraz jak będzie sprzedawał, to też w porównaniu z tym co dał za nówkę, to jak nic sprawdzi się teoria misiaczka o bardzo dużym spadku wartości. Ale zaznaczyć trzeba, że o wartość rynkową chodzi, czyli taką ile będzie skłonny ktoś zapłacić, a nie urojoną, czyli taką którą sobie sprzedający wyobraża. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Dylemat .... Sprzedac czy nie sprzedac ? 01.06.18, 21:36 Nic nie ukrywa Po prostu chce poznac rozne opinie Opisalem,jak jest Odpowiedz Link Zgłoś
1realista Ja bym nie sprzedawał. 29.05.18, 10:40 Za pięcioletnie auto z przebiegiem 175 tys. można dostać 20-30% wartości początkowej pojazdu. Jeśli niektóre naprawy są zbyt drogie to poszukać polskiego warsztatu i tu naprawić. Koszt podróży to 500-1000 zł co może być opłacalne w stosunku do kosztowniejszych napraw na rynku niemieckim. Serwisowanie w tym warsztacie może potem pomóc w późniejszej sprzedaży tego auta na polskim runku.Dodatkowo obecnie wchodzą nowe normy emisji spalin co w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy spowoduje utrudnienia w poruszaniu się autem z normą euro 5 lub nawet euro 6 (są takie plany - w roku 2019-2020 się wykrystalizują w rozwiązania prawne). Lokalne ograniczenia mogą być nawet dla tych "nowszych" kilkuletnich merców czy bmw. I efekt będzie taki, że drogie auto "lepszej marki" za 2 lata nie wjedzie do niektórych miejscowości. Ponieważ obecny opel ma to samo ograniczenie to należy go eksploatować do oporu a w razie ograniczeń ekologicznych sprzedać na polskim rynku i kupić następne nowe auto. A oprócz tego to koszt paliwa i ubezpieczeń w ciągu 5 lat przekracza wartość fabrycznie nowego auta więc utrata wartości w wyniku użytkowania nie jest największym obciążeniem. Ja tak kupiłem auto - używane, benzynowe z normą emisji euro 4. Następne będzie jak najnowsze spełniające normy euro 6d temp lub euro 6d z jak najdłuższą gwarancją lub i gwarancją i pakietem serwisowym. Samochód dla użytkownika to jednak skarbonka, a na nim zarabiają jedynie handlarze których cel jest kupić tanio sprzedać drogo lub sprzedać nowe z pakietem ubezpieczeń, kredytów. No ale ja patrzę na auto jako na narzędzie, kosztowne narzędzie, które ma zapewnić skuteczny docelowy transport w rozsądnym komforcie i przy rozsądnym bezpieczeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Taaaaaaaaaaaaa 29.05.18, 17:56 Jeśli niektóre naprawy są zbyt drogie to poszukać polskiego warsztatu i tu naprawić. Koszt podróży to 500-1000 zł co może być opłacalne w stosunku do kosztowniejszych napraw na rynku niemieckim. Genialna rada Auto zepsute,nie moze jechac i jak go dostarcze do warsztatu w Polsce ? Na lawecie placac za 800 kilometrow uslugi ? A potem sie okaze, ze czesc zamienna moze byc tylko oryginalna z Opla i kosztuje w Polsce dokladnie tyle samo co w Niemczech Auta sa TERAZ tak robione,zeby NIE DALO SIE ich naprawiac bez czesci oryginalnych Madre glowy nad tym dlugo myslaly Chcialem zmienic olej poza ASO w Astrze w Polsce i sie nie da bez czesci oryginalnych Czyli jak nawet chcesz naprawic poza ASO,to i tak zaplacisz za oryginalna czesc Oszczednosc to robocizna tansza niz w Niemczech Ale jak cos naglego sie stanie, autoniejedzie, a auto jest ci potrzebne na miejscu, to rada zeby pojechac z naprawa do Polski jest absurdalna Faktem jest ze jak zaplacisz dobre ubezpieczenie assistance w Niemczech, to masz do 14 dni auto zastepcze A jak czesc jest na gwarancji, to nic nie placisz Jak juz nie jest,to masz przes.ane I koszt naprawy idzie w kilka tysiecy euro Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Taaaaaaaaaaaaa 29.05.18, 18:18 > Auta sa TERAZ tak robione,zeby NIE DALO SIE ich naprawiac bez czesci oryginalnych > [...] > I koszt naprawy idzie w kilka tysiecy euro Tak sobie myślę, że może rzeczywiście powinieneś kupić używanego Mercedesa. Wzorowo utrzymanego... Balerona W124. Serio. W długich podróżach do Polski będzie bardzo wygodny, przy prawidłowym serwisowaniu dojeździ nawet do miliona km, utrzymanie nie powinno być przerażająco drogie, bo każdy pojedynczy element jest wymienny, zamienników w bród, a jak będziesz o niego dbał, to po 5 latach sprzedasz za tyle, za ile kupiłeś. A jak chcesz dodatkowo zaszpanować, to sobie kup wersję coupe(*) (*) - nazi, widzisz? DWIE kupy w jednym zdaniu! Odpowiedz Link Zgłoś
1realista Re: Taaaaaaaaaaaaa 29.05.18, 18:42 No faktycznie nie wiedziałem, że do opla nie ma żadnych dostępnych części na wolnym rynku. Ale numer nawet filtra oleju się nie kupi. To może poszukaj opcji wynajmu auta i problem awaryjności będziesz mieć z głowy. Płacisz kasę co miesiąc a po umówionym okresie oddajesz auto i możesz wziąć kolejne nowe. Albo kup najtańszą daćkę z korbotronikiem, bez klimy, bez regulacji kierownicy, pasów i elektrycznych lusterek (mniejsze ryzyko awarii czegokolwiek) ale za to z gwarancją i serwisem na 5 lat i 150km. Po 3-4 latach kupisz sobie następną a ubytek wartości będzie max 5 tys. € w tym okresie bo to są tanie auta... w podstawowej wersji zdaje się kosztuje ze 7 tys,. €. Z tą awaryjnością to myślę, że niepotrzebnie panikujesz bo typowe awarie nie są takie drogie a serwis w aso tez jakoś nie zabija kosztami. Normalne koszty utrzymania auta i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Taaaaaaaaaaaaa 29.05.18, 19:12 Co ty p...sz. Zamowic mozesz dowolny filtr oleju w sieci, kompletny z koniecznymi uszczelkami. Do dowolnego modelu silnika. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Taaaaaaaaaaaaa 31.05.18, 12:52 5 lat temu kupiłem 9 letnie Polo ... przez ten czas koszt napraw zamknął się w kwocie ok. 3-4 000 zł... niecały tysiąc euro... więc twierdzenie autora wątku że koszt napraw prostego jak cep auta puści z torbami jest zabawne:) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Taaaaaaaaaaaaa 31.05.18, 14:07 Teraz Polo ma 14 lat Tyle co Peugeot 307, ktorym jezdzi zona Koszt napraw auta zony na pewno nie przekroczyl 4000 A zostalo kupione, jak mialo 8 lat Tvle ze czesci do takich aut sa wszedzie dostepne za kilkaset zlotych Czego nie da sie niestety powiedziec o autach, ktore sa produkowane teraz ( plus kilka lat do tylu ) Oceniasz swiat z perspektywy Polo, co ma 14 lat Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Taaaaaaaaaaaaa 31.05.18, 14:18 No to czego ględzisz? Kup sobie stare w idealnym stanie, tak jak radzę - nie będziesz miał problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Re: Taaaaaaaaaaaaa 31.05.18, 14:46 Dziekuje za genialna rade PS: nie ma starych aut w idealnym stanie Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Taaaaaaaaaaaaa 31.05.18, 15:08 > Dziekuje za genialna rade Wyczuwam ironię... > PS: nie ma starych aut w idealnym stanie Oczywiście, że są (ostatnio na rynku furorę robiły FABRYCZNIE NOWE 30-letnie Mazdy!). Tylko trzeba poszukać i kosztują więcej, niż typowy rzęch. Ale za takiego np. Balerona i tak zapłacisz ułamek tego, co chciałbyś wydać na pięciolatka. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Taaaaaaaaaaaaa 31.05.18, 16:23 Musiał cię wqwic skoro proponujesz mu kupno dwudziestokilku latka w zamian za nowy i dobry samochód który ma obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Taaaaaaaaaaaaa 31.05.18, 16:32 Wxurwić to nie, ale trochę mnie swoim jojczeniem zirytował. A mimo to ja wciąż w geście dobrej woli (serio!) proponuję mu auto, które - jeśli znajdzie odpowiedni egzemplarz - spełnia wszystkie warunki: wytrzyma jego przebiegi, będzie tanie w eksploatacji, nie będzie się sypać, a w razie czego można je serwisować w każdym warsztacie, zamienników jest od groma i ewentualne naprawy nie wydrenują jego portfela. A do tego kupi je za połowę mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Bzdura! 01.06.18, 08:03 tomek9991 napisał: > Dziekuje za genialna rade > > PS: nie ma starych aut w idealnym stanie Sa, tylko cie nie stac. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Bzdura! 01.06.18, 10:39 Jak go stać na 5-letniego używanego Mercedesa, to na 25-letniego w stanie idealnym też go stać. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Bzdura! 01.06.18, 11:04 No to nich sobie kupi i nie mendzi, bo na razie to sam nie wie czego chce. Polaczenie zalozenia, zeby bylo ciut uzywane, nowoczesne ale nie awaryjne, tanie i proste w naprawie jak stare i do robienia duzych przebiegow i zeby na wartosci nie stracilo jest nierealne. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Bzdura! 01.06.18, 11:40 Powtórzę po raz kolejny - jeśli wyrzucić założenie o nowoczesności, to dobrze utrzymany Baleron spełnia wszystkie pozostałe warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
galtomone Re: Bzdura! 01.06.18, 13:22 Twoje - nie Tomusia. Problem polega na tym, ze kupic chce on, nie ty. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Bzdura! 01.06.18, 13:29 Nie no, czytaj dobrze - właśnie jego wymagania (poza tym dotyczącym wieku). Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Bzdura! 01.06.18, 15:50 No ale skoro - sam piszesz - wszystkich tych warunków nie da się pogodzić, to z czegoś trzeba zrezygnować. Zaproponowałem wykreślenie jednego i to tego z punktu widzenia użytkowego najmniej znaczącego. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Taaaaaaa 01.06.18, 19:55 Doskonale wiem, czego chce Zadej sobie sprawe z tego, ze wszystkich warunkow sie nie da spelnic Ale wiekszosc juz tak Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Bzdura! 01.06.18, 19:14 No jak zdefinujecie "Stare" i "Stan Idealny" to pomoze. Bo jest oczywiste ze wiek ma swoje prawa i auta nawet nie jezdzace odbiegaj od idealu. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Taaaaaaaaaaaaa 02.06.18, 15:49 tomek9991 napisał: > Dziekuje za genialna rade > > PS: nie ma starych aut w idealnym stanie > jak komuś się nie chce szukać to mówi że nie ma :) Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Taaaaaaaaaaaaa 01.06.18, 15:15 tomek9991 napisał: > Teraz Polo ma 14 lat > Tyle co Peugeot 307, ktorym jezdzi zona > > Koszt napraw auta zony na pewno nie przekroczyl 4000 > A zostalo kupione, jak mialo 8 lat > > Tvle ze czesci do takich aut sa wszedzie dostepne za kilkaset zlotych > > Czego nie da sie niestety powiedziec o autach, ktore sa produkowane teraz ( plu > s kilka lat do tylu ) > > Oceniasz swiat z perspektywy Polo, co ma 14 lat > zatem dlaczego nie chcesz kupić takiego powiedzmy 8 letniego Polo czy Peugeota w dobrym stanie? to stare dobre pancerne auta proste jak cep i trwałe - dawniej się takie robiło...Boisz się że się będzie psuł? Części są dostępne od ręki i bardzo tanie...mi Polo się psuje dwa razy w roku...to jakiś problem naprawić? wymiana sprzęgła za 6 stów to była najdroższa naprawa mojego 14 letniego Polo...pozostałe naprawy były dużo tańsze....np.łącznik stabilizatora 30zł...tarcze hamulcowe 120 zł komplet....świece 100 zł komplet...poza tym niezawodne...kup takie 8-10 letnie a przestaniesz się bać że auto cię puści z torbami :) Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Taaaaaaaaaaaaa 01.06.18, 15:21 > zatem dlaczego nie chcesz kupić takiego powiedzmy 8 letniego Polo Pogięło cię już zupełnie? Polo do robienia co miesiąc trasy autostradowej Rzesza - Cebulandia? Odpowiedz Link Zgłoś
loyezoo Re: Taaaaaaaaaaaaa 01.06.18, 18:55 Znam typa (notabene bogatego dość:)) który lata z Rzeszy do nas...Smartem:P Chociaż w sumie wolałbym Polo (chyba?) niż np. busem,którym na szczęście coraz rzadziej muszę jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Taaaaaaaaaaaaa 01.06.18, 19:17 Niech sie nie smieje poniewaz moja genracja jezdzila maluchem z dwojgiem dzieci i walizkami sloikow do Bulgarii na urlopy i zarowno oni jak i sasiedzi uwazali to za przywilej ze "mogli". I wtedy VW garbus uchodzil za auto lukusowe. Odpowiedz Link Zgłoś
loyezoo Re: Taaaaaaaaaaaaa 01.06.18, 20:29 Hehe.Miałem niecałe 10 lat,jak z rodzicami i ciotkami,pojechaliśmy do NRD,2 maluchami (126p) w tym jeden ciągnął małą przyczepkę bagażowa:)) 700km w jedną stronę.Można? Można:)) Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Taaaaaaaaaaaaa 01.06.18, 21:16 ja pojechałem maluchem do Bułgarii...ruskie mówili: haraszo maszyna...ile pali? piat litrów:) a w Rumunii rozdawaliśmy cukierki dzieciom przez okno....zleciał się tłum - myśleli że przyjechali bogacze z zachodu:) taka tam bida była... Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Taaaaaaaaaaaaa 01.06.18, 21:17 druga połowa lat 80-tych...maluch to było coś:) Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 Re: Taaaaaaaaaaaaa 01.06.18, 21:19 a dzisiaj? ludzie z dobrobytu sami nie wiedzą czego chcą...2 letni Opel be ... sprzedać bo się zacznie sypać...ech...hehe:) Odpowiedz Link Zgłoś