Dodaj do ulubionych

Setny dzwon na S1 na 100-lecie!

12.11.18, 14:45
Pocieszne.

Rozwiązanie drogowe tymczasowe, doskonale oznaczone i na pewno najbidniej pół Polski o nim słyszało, a już setny bałwan się tam rozbił.
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 12.11.18, 14:58
      Mowili przeciez, ze beda dzwonic.
    • nazimno Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 12.11.18, 15:48
      Obrazek tego luku:
      bi.im-g.pl/im/c9/fd/16/z24106953ID.jpg

      1. Od razu widac, ze jezdnie sa zle wyprofilowane, bo praktycznie poziome, a moze nawet lekko poczylone
      na zewnatrz (!?)

      2. Na fotce widac trzech bezodstepowych Januszy w pelnej krasie na blizszym planie i trzech na dalszym.

      3. To jest wzorcowy generator wypadkow w januszowym wydaniu.

      4. Bedzie nagroda dla 101?
      • nazimno Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 12.11.18, 15:57
        errata: pochylone
        • marekggg Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 12.11.18, 16:29
          Jechalesz kiedys autostrada A8 z Rosenheim do Salzburga? to tez ne jest idealn autostrada, tez tam dochodzi do wypadkow - i tez jest niezle oznakowana. akurat ze Hans jakos sie stara przestrzegac znakow, Janusze niekoniecznie...
          • nazimno Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 12.11.18, 16:37
            Podobnie i krytycznie sa wyprofilowane zjazdy z Gory Sw. Anny, A4,
            a zwlaszcza ten na kierunku Gliwice ---> Wroclaw.
            Dodatkowo dochodzi do tego uderzenie wiatru z pustych pol po prawej stronie w momencie, gdy konczy sie
            tam skarpa.

            • nazimno jesli juz o A4 12.11.18, 16:46

              www.radiowroclaw.pl/articles/view/82438/Kradziez-i-olbrzymie-zagrozenie-dla-kierowcow-na-A4
              • aron2004 Re: jesli juz o A4 12.11.18, 17:31
                Tylko geje zwalniają na ograniczeniach
                • nazimno Re: jesli juz o A4 12.11.18, 17:47
                  To dlatego tak wolno jezdzisz.
    • waga170 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 12.11.18, 17:51
      Po tysiecznym dzwonie moze cos na tym zakrecie poprawia.
      • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 07:07
        Ale tam nie ma co poprawiać, poza likwidacja zakretu :-)
        Sa znaki, oswietlenie, dobra nawierzchnia, ograniczneie predkosci, dobra widocznosc... a zakret musi byc, bo droga jest na Szczyrk/Żwyiec a nie w ch...j wie gdzie.
    • oixio Dawniej 12.11.18, 18:06
      Dawniej na rozstajach dróg wieszano złoczyńców ...

      Było to skuteczne ostrzeżenie:
      - wszyscy nogę z gazu,
      - wszyscy dbali o prawidłowa przechyłkę zakrętu.

      Wszyscy żyli długo i szczęśliwie :)


      • nazimno Re: Dawniej 12.11.18, 19:06
        Nie ma na czym powiesic, bo drzewa wycieli.
    • bigzaganiacz Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 12.11.18, 23:29
      Skoro jest tyle wypadkow to ani oznaczenie nie jest doskonale jak i sams droga jest do dupy
      • qqbek Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 00:39
        Ktoś z was doczytał artykuł?
        Droga jest do dupy, bo to prowizorka, to co jest teraz S1 po dokończeniu trasy będzie węzłem drogowym. Stąd "chwilowo" zakręt 90 stopni na ekspresówce.
        • waga170 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 04:17
          Rozumiemy ze poprawic mozna skonczona droge ale prowizorki poprawic nie mozna. Chociazby stawiajac migajace non stop zolte swiatla jedno za drugim przez 100 metrow przed zakretem. Tak zeby kierowcy po przejechaniu mowili o co tam chodzilo, na co tyle swiatel?
          • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 07:13
            To nie jest prowizorka.
            Tam bedzie wiecej drog, kiedys (daj Boze) - ten zakret sie nie zmieni.
        • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 07:12
          Droga nie jest do dupy. Jechalem tamtedy dziesiatki (jak nie setki razy).
          Czesto (z ciekawosci) znacznie szybciej niz wolno.
          Normalny ostry zakret.
          Nie da sie tego wyprostowac.
          A w przyszlosci ma tam dochodzic S1 z Bierunia jak czesc z Pyżowic bedzie przedluzona i bedzie tam slimak.
          Droga jest dobrze oznakowana, oswietlona, wyprofilowana.
          To, ze ktos nie stosuje sie do ograniczenia nie znajac miejsca i nie majac umiejetnosci to nie wina drogi.
          Przy 60km/h tam sie NIE DA WJECHAC w barierki - chyba, ze nie skrecisz.
          Ale jak pjedziesz za szybko.... no to jest taka opcja.

          Tyle, ze wtedy musialbys wyprosowac wszystkie "slimaki" przy takich drogach a najlepiej wogole budowac tylko proste drogi w PL - bo ktos jest jełopem.
      • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 07:09
        W Katowiach, tez jest takie miejsce. Uspokoily sie wypadki dopiero jak fotoradar postawili.
        Bo wczesniej ograniczenie do 50km/h bylo tylko dla frajerow.
        • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 10:47
          Daj linka do tego miejsca.
          Ciekaw jestem niezmiernie, czy winni wypadków byli zapie...jący 60 km/h.
          • galtomone Prosze bardzo 14.11.18, 10:53
            Poczatek zjazdu na A4

            Mniej wiecej tu gdzie znak jest teraz jeszcze fotoradar - ilosc wypadków diametralnie spadla.

            A wczesniej byly i wyzej, na poczatku, i na tym prostym kawalku, i nizej.
            Zwykle po deszczu ludzie nie zwalniali a jeszcze w okolicach godzin szczytu robi sie tam ciasno i "dobrzy" kierowcy potrafili jezdzic zygzakiem, omijajac wolnych frajerow.
            Efektem byly prektycznie cotygodniowe wypadki, bo ktos ladowal na barierach a w efekcie korek w polowie miasta.
            • klemens1 Re: Prosze bardzo 14.11.18, 14:48
              Faktycznie, zakręt dosyć ciasny, bardziej niż słynny wyrzucający w Konotopie
              Tylko gdzie na tym twoim odcinku jest odwołanie tej 50-tki?
              • galtomone Re: Prosze bardzo 14.11.18, 15:46
                Tam gdzie ta droga sie laczy z inna? ;-)
                • klemens1 Re: Prosze bardzo 14.11.18, 16:28
                  galtomone napisał:

                  > Tam gdzie ta droga sie laczy z inna? ;-)

                  I zanim się połączy, cały czas jest ten niebezpieczny zakręt, wymagający zwolnienia do 50?
                  • tbernard Re: Prosze bardzo 14.11.18, 17:12
                    Ale tam akurat nie ma fotoradaru. Formalnie można by wcześniej odwołać ograniczenie lub podnieść, ale zaraz podniosą się krzyki jaki to zawrót głowy jest od nadmiaru znaków, bo zaraz za chwilę jest połączenie, czyli skrzyżowanie gdzie na takiej drodze oznacza 100 ale za chwilę jest 70 i zwariować można od tej huśtawki, gdzie kiedy ile można.
                  • galtomone Re: Prosze bardzo 15.11.18, 07:39
                    Nie.... ale wole jak znakow sie nie stawia w nadmiarze i bez potrzeby...
                    Skoro widze ze 50 m dajel lacza sie drogi to i tak przyspieszam na prostej.
                    Nikt tam nigdy nikomu predkosci nie kontrolowal.
                    Nie wiem po co sie czepiasz jasnej i normalnej sytuacji.

                    Wolabys tam kolejne niepotrzebne znaki? Malo masz?
                    • klemens1 Re: Prosze bardzo 15.11.18, 10:15
                      galtomone napisał:

                      > Nie.... ale wole jak znakow sie nie stawia w nadmiarze i bez potrzeby...
                      > Skoro widze ze 50 m dajel lacza sie drogi to i tak przyspieszam na prostej.
                      > Nikt tam nigdy nikomu predkosci nie kontrolowal.
                      > Nie wiem po co sie czepiasz jasnej i normalnej sytuacji.

                      Sytuacja jest taka, że jest ograniczenie do 50 na prostej, długiej dwupasmówce.

                      > Wolabys tam kolejne niepotrzebne znaki? Malo masz?

                      A to odwołanie byłoby niepotrzebne?
                      Jest wiele innych durnych znaków, które można by usunąć lub ich nie stawiać.
                      A jak jest jakiś potrzebny, to od razu krzyk, że znaków za dużo.
                      • galtomone Re: Prosze bardzo 15.11.18, 10:39
                        Nikt tam po zakrecie 50 nie jedzil, nie jedzie i jezdzic nie bedzie. Uwazam, ze stawianie tam kolejnych znakow, potwierdzajacych oczywista oczywistosc bezprzedmiotowe.
                        Mozesz miec inna opinie - nie zgodzimy sie tu zatem i tyle.
                        • klemens1 Re: Prosze bardzo 15.11.18, 12:18
                          galtomone napisał:

                          > Nikt tam po zakrecie 50 nie jedzil, nie jedzie i jezdzic nie bedzie. Uwazam, ze
                          > stawianie tam kolejnych znakow, potwierdzajacych oczywista oczywistosc bezprze
                          > dmiotowe.
                          > Mozesz miec inna opinie - nie zgodzimy sie tu zatem i tyle.

                          Właśnie dlatego, że nikt po zakręcie nie jeździł nie jedzie i jeździć nie będzie, należy to usankcjonować prawnie.
                          Ty autentycznie lubisz, gdy prawo jest głupie.
                          A tak krytykowałeś że na ciągłej rowerzysty zabraniają wyprzedzać.
                          • galtomone Re: Prosze bardzo 15.11.18, 12:22
                            Ja lubie rozsadek. Stawianie kolejenego znaku, ze na prostej juz moesz szybciej jest sztuka dla sztuki.
                            Raczej bedzie kolejnym bodzcem by na znaki nie patrzec bo jest ich za duzo.
                            • klemens1 Re: Prosze bardzo 15.11.18, 13:41
                              Więc masz od razu odpowiedź, dlaczego dla niektórych 60 to 100.
                              Nie ma bardziej niebezpiecznego oznakowania, niż nadmierne ograniczenia prędkości.
                              • galtomone Re: Prosze bardzo 16.11.18, 07:20
                                Ludzie robia rozne glupoty.
                                Zwalanei wlasnej glupoty na innych to standardowa metoda tlumaczenia wlasnego debilizmu.

                                I jak moge sie z toba zgodzic, ze tam gdzie droge znasz, mozesz sobie pojechac bezpiecznie, nie koniecznie w zgodzie ze znakami, to jednak tam gdzie drogi sie nie zna, rozsadny czlowiek zaklada, ze jak na znaku jest 60 to sie nie jedzie 100.
                                • klemens1 Re: Prosze bardzo 16.11.18, 09:36
                                  galtomone napisał:

                                  > Ludzie robia rozne glupoty.
                                  > Zwalanei wlasnej glupoty na innych to standardowa metoda tlumaczenia wlasnego d
                                  > ebilizmu.

                                  Tutaj mamy do czynienia z odruchem bezwarunkowym - kierowca wytresowany, że 60 oznacza 100.
                                  • galtomone Re: Prosze bardzo 16.11.18, 11:06
                                    Wiekszosc wytresowana nie jest - why?
                                    • klemens1 Re: Prosze bardzo 16.11.18, 15:49
                                      galtomone napisał:

                                      > Wiekszosc wytresowana nie jest - why?

                                      Jest wytresowana, ale wystarczająco szybko ocenia sytuację.
                                      Wystarczy 1 na 100000 zamyślony i są efekty.
                                      • galtomone Re: Prosze bardzo 16.11.18, 16:22
                                        Jak sie ktos za kierownica zamysla to moze raczej powinien korzystac z pociagu i taxi...
                                        • klemens1 Re: Prosze bardzo 19.11.18, 15:43
                                          galtomone napisał:

                                          > Jak sie ktos za kierownica zamysla to moze raczej powinien korzystac z pociagu
                                          > i taxi...

                                          Jeżeli tysiące km dróg S są takie a nie inne, a tu się robi taką niespodziankę, to nie można mieć do kierowcy pretensji. Pewnie wielu było tam zaskoczonych, ale większości z nich udało się wyrobić.
                                          • galtomone Re: Prosze bardzo 20.11.18, 07:23
                                            Nazywasz dobrze oznakowany zakręt czy sam zakręt....niespodzianką?
                                            Biorąc pod uwagę, że zgodnie z tym co twierdzisz oznakowanie jest u nas złe, to aż dziwne, że tam auta nie jadą 40km/h bo przecież znakom sie nie ufa.... Pokazali zakręt a może drogi nie być...
                                            • klemens1 Re: Prosze bardzo 20.11.18, 09:52
                                              galtomone napisał:

                                              > Nazywasz dobrze oznakowany zakręt czy sam zakręt....niespodzianką?

                                              Tak, bo takich zakrętów nigdzie nie ma na takiej drodze.
                                              Oznakowanie można sobie wsadzić w dupę, bo kierowcy nauczyli się, że tam jest jego miejsce.

                                              > Biorąc pod uwagę, że zgodnie z tym co twierdzisz oznakowanie jest u nas złe, to
                                              > aż dziwne, że tam auta nie jadą 40km/h bo przecież znakom sie nie ufa.... Poka
                                              > zali zakręt a może drogi nie być...
                                              >

                                              Albo jesteś głupi, albo lubisz udawać głupiego.
                                              W Polsce znaki są na wyrost i tak się je traktuje. A ty się dziwisz, jak by były niedoszacowane.
                                              • galtomone Re: Prosze bardzo 20.11.18, 11:38
                                                klemens1 napisał:

                                                > galtomone napisał:
                                                >
                                                > > Nazywasz dobrze oznakowany zakręt czy sam zakręt....niespodzianką?
                                                >
                                                > Tak, bo takich zakrętów nigdzie nie ma na takiej drodze.

                                                Aaaaa.... no, jako, ze podrozouje ta droga z jej jedneg konca na drugi dosc czesto, to pozwole sobie sie niezgodzic.
                                                Sugeruje tez czasem najpierw sie przejechac a potem pitolic.

                                                Zakretow jest tam dosc sporo, nie wszystkie z takimi ograniczeniami.... miejscami 90 km/h wystarcza.

                                                > Oznakowanie można sobie wsadzić w dupę, bo kierowcy nauczyli się, że tam jest j
                                                > ego miejsce.

                                                Alez przyjemnosci zycze!

                                                > Albo jesteś głupi, albo lubisz udawać głupiego.
                                                > W Polsce znaki są na wyrost i tak się je traktuje. A ty się dziwisz, jak by był
                                                > y niedoszacowane.

                                                Ja nie, ja odwrotnie.
                                                A... i nie wsadzam ich sobie w dupe... ale kazdy lubi co innego...
                                                • klemens1 Re: Prosze bardzo 20.11.18, 14:41
                                                  galtomone napisał:

                                                  > > > Nazywasz dobrze oznakowany zakręt czy sam zakręt....niespodzianką?
                                                  > >
                                                  > > Tak, bo takich zakrętów nigdzie nie ma na takiej drodze.
                                                  >
                                                  > Aaaaa.... no, jako, ze podrozouje ta droga z jej jedneg konca na drugi dosc cze
                                                  > sto, to pozwole sobie sie niezgodzic.
                                                  > Sugeruje tez czasem najpierw sie przejechac a potem pitolic.
                                                  >
                                                  > Zakretow jest tam dosc sporo, nie wszystkie z takimi ograniczeniami.... miejsca
                                                  > mi 90 km/h wystarcza.

                                                  Czyli sam się zaorałeś.
                                                  Najpierw się przywaliłeś do tego, że niby nieprawdą jest, że jest to jedyny taki zakręt, po czym stwierdziłeś, że taki to jest jedyny.
                                                  • galtomone Re: Prosze bardzo 20.11.18, 14:50
                                                    Powiem wiecej, to jedyny dokladnie taki zakret na swiecie - zaskakujece? Trudno zeby TAKICH zakretow bylo wiecej, skoro takie meiejsce na calym swiecie (i poza) jest jedno.

                                                    Ty moze sie zacznij czepiac meritum a nie oczywistosci.
                                                    Jesli twierdzisz, ze sugerwalem iz na tej (czy dowolnej innej) drodze sa DOKLADNIE TAKIE SAME zakrety, to te "mondrosci" o glupocie powinienes jednak pod inny adres skierowac.

                                                    Tylko co ten fakt (roznych zakretow) zmienia?
                                                    NIC!

                                                    Jedynie jełopy, ktore nie pwoinny miec prawajazdy najwyraźniej maja na nim klopot.
                                                  • klemens1 Re: Prosze bardzo 21.11.18, 12:03
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Jesli twierdzisz, ze sugerwalem iz na tej (czy dowolnej innej) drodze sa DOKLAD
                                                    > NIE TAKIE SAME zakrety, to te "mondrosci" o glupocie powinienes jednak pod inny
                                                    > adres skierowac.

                                                    Założyłem, że sugerowałeś, że dużo jest o takiej samej cesze typu "ostry zakręt zaraz po zakończeniu ekspresówki znakiem".
                                                    Bo jeżeli nie to sugerowałeś, to po co w ogóle o tych zakrętach pisałeś?
                                                  • galtomone Re: Prosze bardzo 21.11.18, 14:02
                                                    Doprecyzuj ostry.
                                                    Na DTS jest lekki luk gdzie zmiast 100 jest 80 a dzowny i tak sa...
                                                    I nie luk jest problemem a wspomniana glupota.
                                                  • klemens1 Re: Prosze bardzo 21.11.18, 15:07
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Doprecyzuj ostry.

                                                    Taki sam, gdy dopiero co była ekspresówka, która przestała nią być poprzez znak.
                                                    Pobocze, szerokości pasów pozostały bez zmian.
                                                    Gdzie jest takie drugie miejsce?
                                                  • galtomone Re: Prosze bardzo 21.11.18, 16:40
                                                    Nie rozumiem twojego doprecyzwoania "ostry zakret" - a jak nie ma ekspresowki to nie ma ostrych?

                                                    Na DTS tuz za R Śl. jest ograniczenie ze 100 na 80 - sam bylem swiadkiem podwojnego dzowna w tym miejscu i upadku motocyklisty, ktory wydygal.
                                                    A wystarczylo jechac 100, 80.... i znow 100 a nie 150 na mokrym.
                                                  • klemens1 Re: Prosze bardzo 22.11.18, 16:39
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Nie rozumiem twojego doprecyzwoania "ostry zakret" - a jak nie ma ekspresowki t
                                                    > o nie ma ostrych?

                                                    To nie jest doprecyzowanie "ostry zakręt", tylko doprecyzowanie jaki musiałby taki drugi zakręt być

                                                    > Na DTS tuz za R Śl. jest ograniczenie ze 100 na 80

                                                    Link do SV podaj a nie jakieś opisy w stylu "za chatą sołtysa w prawo".
                                                  • galtomone Re: Prosze bardzo 23.11.18, 07:17
                                                    Tak to jest jak sie czyta to co sie chce a nie to co napisano.
                                                    Raz pitolisz o ekspresowce i tego sie trzymasz, a jak nagle ci odwala to piszesz o innych drogach.

                                                    Wiesz... mnie sie juz dalej nie chce.
                                                  • klemens1 Re: Prosze bardzo 23.11.18, 10:28
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Tak to jest jak sie czyta to co sie chce a nie to co napisano.
                                                    > Raz pitolisz o ekspresowce i tego sie trzymasz, a jak nagle ci odwala to piszes
                                                    > z o innych drogach.

                                                    O "innych", czyli innych ekspresówkach - w kółko o tym trąbię.
                                                    Jest gdzieś ekspresówka (może być dopiero co zakończona znakiem), gdzie jest tak ostry zakręt? "Tak ostry" czyli o takim samym promieniu albo mniejszym.
                                                    I tego zdania nie pojmujesz.

                                                    Tak ciężko rozumujesz, że nic dziwnego, że sam ze sobą się męczysz.
                              • tbernard Re: Prosze bardzo 16.11.18, 09:17
                                klemens1 napisał:

                                > Więc masz od razu odpowiedź, dlaczego dla niektórych 60 to 100.

                                Zgadzam się z tym ze szczególnym naciskiem na to pogrubione.

                                > Nie ma bardziej niebezpiecznego oznakowania, niż nadmierne ograniczenia prędkości.

                                Nie zgadzam się. Stosujący się do nadmiernych ograniczeń prędkości raczej nie powodują wypadków. Za to ci, którzy nie są w stanie zajarzyć tego co pogrubione jak najbardziej stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo.
                                • klemens1 Re: Prosze bardzo 16.11.18, 09:37
                                  tbernard napisał:

                                  > > Nie ma bardziej niebezpiecznego oznakowania, niż nadmierne ograniczenia p
                                  > rędkości.
                                  >
                                  > Nie zgadzam się. Stosujący się do nadmiernych ograniczeń prędkości raczej nie p
                                  > owodują wypadków. Za to ci, którzy nie są w stanie zajarzyć tego co pogrubione
                                  > jak najbardziej stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo.

                                  Ale to nie zmienia faktu, że nie ma bardziej niebezpiecznego oznakowania, niż nadmierne ograniczenia prędkości.
                                  Piszesz o zupełnie innym aspekcie.
                                  • galtomone Re: Prosze bardzo 16.11.18, 11:08
                                    Jest bardziej niebezpieczne, ale na szczescie sie go nie stosuje, z powodow oczywistych.
                                    Pzesadzasz jednym slowem i tyle.
    • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 07:06
      Znam ten zakret dosc dobrze, i naprawde trzeba być MISZCZEM, zeby tam w barierki sie władować.
      • j_malec Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 07:12
        Ale doczytałeś wypowiedzi naszych miszczóf że to jest znowu wina 'onych', a nie tego który ma w dupie przepisy. Zawsze ktoś inny jest winien, a nie miszczu, który olewa przepisy z ograniczeniem prędkości.
        • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 07:14
          Widziałem i sie nie zgadzam.
        • waga170 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 12:21
          Oczywiscie zawsze sie znajdzie miszcz zarzadca drogi ktory bedzie sie zastanawial dlaczego te glupie samochody ciagle spadaja skoro po prawej kazalem postawic tabliczke z napisem uwaga most zerwany.
          • j_malec Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 12:43
            Rozumiem, że ci kierowcy jechali zgodnie z przepisami i ograniczyli prędkość do wymaganych w tym miejscu 60km/h ?
            • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 14:25
              Jeśli tak, to musieli nie skrecic.
              • j_malec Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 14:31
                Pewnikiem zarządca drogi zmusił ich do jazdy na wprost i do przypieprzenia w barierę.
            • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 10:52
              j_malec napisał:

              > Rozumiem, że ci kierowcy jechali zgodnie z przepisami i ograniczyli prędkość do
              > wymaganych w tym miejscu 60km/h ?

              Ci, co wylecieli w barierki, jechali 65.
              Cóż za precyzyjnie ustawione ograniczenie prędkości ...
              • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 10:54
                Ci co wylecieli na barierki musieli jechac blizej 120 na suchym i troche mniej na mokrym.
                • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 14:49
                  galtomone napisał:

                  > Ci co wylecieli na barierki musieli jechac blizej 120 na suchym i troche mniej
                  > na mokrym.

                  Stąd ograniczenie do 60.
                  • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 15:26
                    Ale jak widac w watki niektorzy 60 czytaja jako 100 a potem sie dziwia...
                    • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 16:29
                      galtomone napisał:

                      > Ale jak widac w watki niektorzy 60 czytaja jako 100 a potem sie dziwia...
                      >

                      Ciekawe, dlaczego ....
                      • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 15.11.18, 07:40
                        Mam pewna teze, ale nie bede nikogo obrazac.
                        • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 15.11.18, 10:15
                          I tak obrazisz co najwyżej sam siebie i tego nawet nie zauważysz.
                          Dawaj.
                          • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 15.11.18, 10:39
                            Powiedzialem swoje i tyle, obrazenie byloby nie ciebie wiec spij spokojnie.
                            • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 15.11.18, 12:20
                              Nie, nie powiedziałeś. Zorientowałeś się, że pora się wycofać, bo chlapnąłeś coś głupiego i teraz za cholerę nie zdradzisz, cóż takiego chciałbyś napisać. Wymyślając jako wymówki jakieś "obrażania".

                              Przypominam, że zapytałem, dlaczego niektórzy odczytują ograniczenie do 60 jako ograniczenie do 100.
                              Tu nastąpiło permanentne zacięcie.
                              • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 15.11.18, 12:26
                                Prosze - skoro odp. nie byl dla Ciebie oczywista.

                                Dlatego, ze na glupote nie ma lekarstwa.

                                Stad w mojej opinii, logika niektórych kierowcow brzmi (mniej wiecej) jak w jednym z postow - "Jak jest na znaku 60 to na drodze, ktorej nie znam zwalniam do 100".

                                A potem setny baran ląduje na barierkach, drzewie, domu, w środku sali bankietowej, wbity w auto, które jechało z naprzeciwka, itd...
                                • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 15.11.18, 13:43
                                  galtomone napisał:

                                  > Prosze - skoro odp. nie byl dla Ciebie oczywista.
                                  >
                                  > Dlatego, ze na glupote nie ma lekarstwa.
                                  >
                                  > Stad w mojej opinii, logika niektórych kierowcow brzmi (mniej wiecej) jak w jed
                                  > nym z postow - "Jak jest na znaku 60 to na drodze, ktorej nie znam zwalniam do
                                  > 100".

                                  To normalne zjawisko psychologiczne, a nie głupota.
                                  Skoro 1000 razy okazało się, że na 60 100 jest bezstresowe ...
                                  Ale OK - jak można szybciej, nie odwołujmy ograniczeń. Dzięki temu będziesz mógł tworzyć teorie o baranach, mimo że baranami są tu znakolodzy.
                                  • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 07:21
                                    Nie, to glupota.
                                    • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 09:38
                                      galtomone napisał:

                                      > Nie, to glupota.

                                      Czyli wg ciebie, jeżeli ktoś woła 1000 razy "pożar" i pożaru nie ma, to głupotą jest olać to wołanie po raz 1001-szy?
                                      • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 11:10
                                        Zalezy od sytuacji - jakos tysiecy telefonow BOMBA, nikt nie ignoruje.
                                        Znakow na nieznanej sobie drodze z zalozenia tez sie nie ignoruje.

                                        Jak zwolnisz niepotrzebnie do 60 to co sie stanie...? Stracisz 15 sekund - O RANY!!! TRAGEDIA!!!!
                                        A jak nie zwolnisz i ladujesz w barierkach, bo ogrniczenie mialo sens to winny jestes sobie sam.
                                        Nikt 100, po nienzanej drodze nie kazal jechac.
                                        • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 15:51
                                          galtomone napisał:

                                          > Zalezy od sytuacji - jakos tysiecy telefonow BOMBA, nikt nie ignoruje.

                                          Piszę konkretnie o wołaniu "pożar", które słyszysz np. co 15 minut.

                                          Dalsze pierdzielenie w stylu przekupki (zwłaszcza odpowiadanie samemu sobie na własne pytania) możesz sobie wsadzić w dowolne miejsce.
                                          Zadałem ci pytanie.
                                          • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 16:23
                                            Nie slysze wolania pozar co 15 minut. Ale jak moj syn wola, ze go boli, to reaguje zawsze, nawet jak 100 razy tylko udezyl sie w palec.

                                            Nie wiem po kiedy grzyba głobow bronisz. X tysiecy aut tam przez pare lat jakos przejechalo bez klopotu...
                                            • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 18.11.18, 09:25
                                              galtomone napisał:

                                              > Nie slysze wolania pozar co 15 minut.

                                              Nie twierdzę, że słyszysz, tylko pytam, co by było, gdybyś słyszał.

                                              > Nie wiem po kiedy grzyba głobow bronisz. X tysiecy aut tam przez pare lat jakos
                                              > przejechalo bez klopotu...

                                              Bo może zdążyli zauważyć, że jest faktycznie niebezpiecznie.
                                              • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 19.11.18, 07:31
                                                klemens1 napisał:

                                                > galtomone napisał:
                                                >
                                                > > Nie slysze wolania pozar co 15 minut.
                                                >
                                                > Nie twierdzę, że słyszysz, tylko pytam, co by było, gdybyś słyszał.

                                                A Matka siedzi z tyłu?

                                                A na glupie pytania spodziewaj sie glupich odpowiedzi.
                                                Zakladam kask, buty i wsiadam do wozu strazackiego z kolegami.

                                                > Bo może zdążyli zauważyć, że jest faktycznie niebezpiecznie.

                                                Nie wiem czy tam jest niebezpieczne. Raczej nie. Zakret jak pierdyliardy innych.
                                                Moze po prostu zwolnilli, skoro jest tyle ostzerzen o zakrecie?
                                                • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 19.11.18, 15:45
                                                  galtomone napisał:

                                                  > > > Nie slysze wolania pozar co 15 minut.
                                                  > >
                                                  > > Nie twierdzę, że słyszysz, tylko pytam, co by było, gdybyś słyszał.
                                                  >
                                                  > A Matka siedzi z tyłu?
                                                  >
                                                  > A na glupie pytania spodziewaj sie glupich odpowiedzi.

                                                  Na pytania, które przypierają cię do muru, tylko głupich odpowiedzi się spodziewam.
                                                  Ja np. bez problemu na to pytanie odpowiadam normalnie.
                                                  Twoja psychika natomiast nie pozwala ci się przyznać do błędu.

                                                  > Nie wiem czy tam jest niebezpieczne. Raczej nie. Zakret jak pierdyliardy innych

                                                  To gdzie te pierdyliardy zakrętów, gdy dopiero była droga S?
                                                  • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 20.11.18, 07:25
                                                    Twoje pytanie? Do muru?
                                                    Po prostu jest głupie.
                                                    Poki co raguje na wszystko i nie znam/nie czytalem/nie slyszalem o sytuacji gdy ktos od czapy wola pozar co 5 czy 15 min.

                                                    Dales idiotyczny przyklad, wiec pretensje mej do siebie.

                                                    Przyznac do bledu w zakresie wolania "pozar" - rozkoszny jestes :-)
                                                  • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 20.11.18, 09:54
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Twoje pytanie? Do muru?
                                                    > Po prostu jest głupie.

                                                    Pytanie jest analogiczne do sytuacji ze znakami. Musisz się jakoś bronić, żeby za wszelką cenę nie odpowiedzieć, bo wtedy sam byś się pogrążył. Lepiej więc mantrować, że pytanie głupie.
                                                    Kogo ty chcesz nabrać?

                                                    > Poki co raguje na wszystko i nie znam/nie czytalem/nie slyszalem o sytuacji gdy
                                                    > ktos od czapy wola pozar co 5 czy 15 min.

                                                    Nikt cię nie pyta, czy słyszałeś o takiej sytuacji.

                                                    > Przyznac do bledu w zakresie wolania "pozar" - rozkoszny jestes :-)

                                                    Nie w zakresie pożaru. Podejrzewam, że nie jesteś aż tak głupi, że nie wiesz, o co chodzi, tylko po prostu twoje poczucie własnej wartości nie pozwala ci się przyznać do błędu.

                                                    Pytanie zadane - i nigdy na nie nie odpowiesz.
                                                    Ja odpowiadam bez problemu.
                                                  • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 20.11.18, 11:39
                                                    No wiec ja analogicznie reaguje na zanki na drogach, ktorych nie znam.
                                                    A na tych, kore znam tez nie zlewam calkowicie, bo czasem cos sie zmienia i mozna sie mocno zdziwic... jak np. faktem ze droga ktora przez 40 lat miala pierwszenstwo od sierpnia go nie ma.
                                                  • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 20.11.18, 14:42
                                                    galtomone napisał:

                                                    > No wiec ja analogicznie reaguje na zanki na drogach, ktorych nie znam.

                                                    Czyli - jeżeli ktoś będzie w kółko wołał "pożar", to będziesz w nocy wypie...ł w piżamce na śnieg. Za każdym razem.
                                                  • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 20.11.18, 14:52
                                                    Tak, w takiej hipotetycznej sytuacji tak.
                                                    A jestes wstanie glupszy przyklad wymyslic, czy to juz apogeum mozliwosci??? :-)
                                                  • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 21.11.18, 12:04
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Tak, w takiej hipotetycznej sytuacji tak.
                                                    > A jestes wstanie glupszy przyklad wymyslic, czy to juz apogeum mozliwosci??? :-
                                                    > )

                                                    Ja na twoim miejscu bym się nie cieszył, bo te przykłady dotyczą ciebie.
                                                  • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 21.11.18, 14:03
                                                    Taaaa... Znaczy, ze to ja wolam "pozar" co 15 min?
                                                    No to tym bardziej pytanie czy reaguje na wlasne wolanie jest durne.
                                                  • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 21.11.18, 15:08
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Taaaa... Znaczy, ze to ja wolam "pozar" co 15 min?

                                                    Ja pie..., ty naprawdę nie udajesz.
                                                    Masz łopatologicznie napisane, czy ty wołasz i wprost, co robisz.
                                                    Prościej się nie da - a i tak nie załapałeś.
                                                  • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 21.11.18, 16:41
                                                    N... soro przyklady dotycza mnie...?Nie wiem jak wolanie "pozar"moze mnie inaczej dotyczyc.
                                                    Chyba, ze ty jestes strazak i masz takie zboczenie zawodowe, ze wszyscy slysza to co ty...

                                                    Pisalem ci, ze analogia glupia - ale nie dotarlo.
                                                  • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 22.11.18, 16:41
                                                    galtomone napisał:

                                                    > N... soro przyklady dotycza mnie...?Nie wiem jak wolanie "pozar"moze mnie inacz
                                                    > ej dotyczyc.

                                                    Napisałem ci wyżej, jak by miało cię dotyczyć.

                                                    > Pisalem ci, ze analogia glupia - ale nie dotarlo.

                                                    Dotarło, że pisałeś. Ale nie uzasadniłeś tej rzekomej głupoty.
                                                    Po prostu, bidoku, znowu się zaplątałeś i teraz tylko mantrowanie ci pozostało, że coś jest głupie.
                                                    Ja np. na tę analogię bez problemu odpowiadam.
                                                  • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 23.11.18, 07:18
                                                    Wiesz... mnie sie juz dalej nie chce.
                                                  • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 23.11.18, 10:29
                                                    Wiem. Byłem na 1000% pewny, że na pytanie, które obnaża twoją durnotę, nigdy nie odpowiesz. Tłumaczysz to sobie na wiele sposobów - że analogia głupia, że ci się nie chce.
                                                    A tak naprawdę nie chce ci się dopiero w takich a nie innych przypadkach.
      • waga170 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 12:31
        > Znam ten zakret dosc dobrze,

        Tylko ze jadacy tamtedy po raz pierwszy go nie znaja w ogole.
        Po prostu jezeli tam jest tyle dzwonow, to samo to w sobie powinno zmusic "wladze" do jakiejs reakcji, nie takiej ze dalej nie robimy nic bo tych dzwonow "nie powinno byc".
        • j_malec Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 12:45
          Sugerujesz że jadący tamtędy pierwszy raz mają w dupie ograniczenia prędkości ?
          • waga170 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 13:03
            Te malec-szmalec-wyjety z dupy palec, niczego nie kapujesz i chyba nigdy nie skapujesz.
            • j_malec Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 14:19
              To w sumie niewiele masz sensownego to powiedzenia. Dlaczego to mnie nie dziwi ?
              • waga170 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 14:31
                > Dlaczego to mnie nie dziwi ?

                Widocznie juz wczesniej slyszales ze jestes wyjety z dupy palec.
                • j_malec Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 14:38
                  Naprawdę nie musisz przenosić swoich fantazji na innych. Ale z drugiej strony skoro sprawia ci to przyjemność i potwierdza twoje poczucie wartości ? To czemu nie.

                  Nie ma sensu dyskutować z idiotą, bo jedyne co potrafi do sprowadzić rozmowę na swój poziom, a na tym poziomie jest nie do pobicia.
        • trypel Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 12:47
          postawić progi na S-ce?
          znów bylibysmy w czymś pierwsi i sławni
          • waga170 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 13:14
            > postawić progi na S-ce?
            > znów bylibysmy w czymś pierwsi i sławni
            Progi progami, ale naciecia jezdni albo takie kapselki przyklejone w poprzek jezdni, powodujace wibracje opon i kierownicy tudziez efekt dzwiekowy czemu nie? Janusz na "tarce" od razu by wyhamowal.
            A czy nie jestesmy juz slawni z faktu ze na jakims zakrecie bylo sto dzwonow i nikt nic na ten temat nie zrobi? Moze nie slawni, ale z pewnoscia jestesmy pierwsi.
            • trypel Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 13:36
              to jest jakies rozwiazanie
              ale może tam są jakies zakłady w miescie i to o duze stawki i nikomu sie nie opłaca zatrzymywac biznesu :)
        • tbernard Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 13:57
          waga170 napisała:

          > > Znam ten zakret dosc dobrze,
          >
          > Tylko ze jadacy tamtedy po raz pierwszy go nie znaja w ogole.

          Człowiek zdrowy psychicznie jadący po raz pierwszy jakąś trasą powinien na wszelki wypadek uznać, że ograniczenia warto przestrzegać.

          > Po prostu jezeli tam jest tyle dzwonow, to samo to w sobie powinno zmusic "wlad
          > ze" do jakiejs reakcji, nie takiej ze dalej nie robimy nic bo tych dzwonow "nie
          > powinno byc".

          Może powinno zmusić władze, żeby zmusili projektantów samochodów, aby mniej okrągłe koła projektowali a bardziej kwadratowe. No bo te wypadki samochodowe jak dotąd przytrafiają się pojazdom z okrągłymi kołami.
          • waga170 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 14:12
            > Człowiek zdrowy psychicznie jadący...

            Niestety nie nalezysz do tej grupy. Co gorsze, nawet nie jadac tez do niej nie nalezysz. Co sam udowodniles piszac:
            > Może powinno zmusić władze, żeby zmusili projektantów samochodów, aby mniej okr
            > ągłe koła projektowali a bardziej kwadratowe. No bo te wypadki samochodowe jak
            > dotąd przytrafiają się pojazdom z okrągłymi kołami.
            • tbernard Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 19:02
              A oczekiwanie dróg bez łuków dowodzi mądrości? Czy wylatywanie na zakrętach, gdzie zdecydowana większość spokojnie sobie radzi bez problemów?
              • nazimno Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 19:31
                www.wykop.pl/link/1611911/na-nowiutkiej-obwodnicy-warszawy-zakret-wyprofilowany-w-zla-strone/
          • bigzaganiacz Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 23:51

            Człowiek zdrowy psychicznie jadący po raz pierwszy jakąś trasą powinien na wszelki wypadek uznać, że ograniczenia warto przestrzegać.



            Po trzysetnym ograniczniu do 50km/h kompletnie z dupy i bez sensu mozna stracic czujnosc , szczegolnie na 's'
            • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 07:21
              Hmmm... wskaż gdzie w tej okolicy - Żywiec - Cieszyn jest 300 ograniczeń do 50 na tej drodze...
              Bo może czegoś nie wiem?

              Nawet ułatwię Ci zadanie, wskaż 10 ograniczeń do 50 km/h - nawet nie musza być z dupy specjalnie.
              • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 10:57
                A dlaczego musi to być w tych okolicach?
                • tbernard Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 11:15
                  No bo ktoś bronił matołków powołując się na mechanizm, że jedzie i jedzie i już trzysta razy na ekspresówce natknął się na 50 z dupy wzięte, więc na trzysta pierwszym ograniczeniu tym razem do 60 i to na nie ekspresówce wypadł, bo mu się wydawało, że to też jest od dupy, ale że większe, to można poszaleć bardziej.
                • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 11:27
                  Bo tam to jedyna S-ka.... wiec nie bardzo masz gdzie na S-ce do 50tek z dupy przyzwyczaic...
                  • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 14:50
                    galtomone napisał:

                    > Bo tam to jedyna S-ka.... wiec nie bardzo masz gdzie na S-ce do 50tek z dupy pr
                    > zyzwyczaic...
                    >

                    A gdzie big napisał, że te ograniczenia dotyczą "S"? Pisał, że można stracić czujność, zwłaszcza na S.
                    • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 15:32
                      Nie musial, rozmawiamy o konkretnej Sce i konkretnym miejscu. zreszta po drodze do tej Ski (przynajmniej od Katowic) tez nie ma ograniczen z dupy do 50).
                      Ja wiem, ze ograniczen i znakow zlych jest sporo. Ale jak drogi nie znam to nie robie z siebie eksperta w barierkach.
                      • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 16:30
                        A on pisał, że ogólnie znaków bez sensu jest nasrane, czego przypadkowo dałeś przykład nawet tym zakrętem w Katowicach.
                        O ile sam zakręt jest jeszcze OK na 50, to ograniczenie ciągnie się dalej.
                        • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 15.11.18, 07:45
                          A gdzie tam masz nasrane znakow?
                          Sa 3.
                          70, ostrzeżenie o fotoradarze i 50.

                          A w tym wypadku rozmiawamy o jednym zakrecie na eSce, ktora jest (jak na standard PL) calkiem OK oznakowana.

                          Ograniczenie ciagnie sie cale 100 m - TRAGEDIA!
                          Bo wszyscy przeciez patrza na 5 m przed maske i nie widza laczacych sie drog przed soba.
                          Lepiej tam postawic jeszcze dodatkowy pierdyliard znakow, ktory ich tym poinformuje.

                          Moze zdecyduj sie czy znakow jest za duzo czy za malo?
                          • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 15.11.18, 10:16
                            galtomone napisał:

                            > A gdzie tam masz nasrane znakow?
                            > Sa 3.

                            Naucz się czytać.
                            Pisał o tym, że OGÓLNIE znaków jest nasrane, a nie że tam.
                            • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 15.11.18, 10:43
                              No jest. I co z tego?
                              Skoro jade droga ktorej nie znam, widze:
                              ogrniczenie predkosci, koniec S, kolejne ograniczenie predkosci, inf, ze jest zakret... to ja osobiscie na nieznanej mi drodze biore pod uwage, ze moze tam jest zakret.
                              Az ze po tym zakrecie zdarza mi sie jechac znacznie szybciej niz 60 - i w lecie i w zimie, to wiem, ze trzeba byc totalnym beztalenciem zeby wyladowac w barierach. Nawet ze 130-140 jak nie zwolnisz to jest czas/miejsce na wyhamowanie gdy widziesz do jakiego zakretu sie zblizasz.
                              A jak nie umiesz czytac drogi, to nie zpier...j jak swir.

                              Tu kierowcy pretensje moga miec wylacznie do wlasnej glupoty/nieostroznosci/zagapienia.
                              • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 15.11.18, 12:21
                                galtomone napisał:

                                > No jest. I co z tego?

                                Przede wszystkim to, że nie umiesz czytać, że chodzi o nasranie znaków gdzie indziej.
                                Poza tym kierowca widzi ogólną sraczkę znakową i nie analizuje, czy akurat w tej okolicy znaki są ustawione przez kogoś myślącego.
                                • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 15.11.18, 12:28
                                  Ale z tym sie nigdzie nie kloce - tylko to bez znaczenia.
                                  Ja jezdze po tych samych drogach. Ale jak jade droga ktorej nie znam, to nie zwalniam do 100 widzac ograniczenie do 60 i dosc ostry zakret...
                                  Szczegolnie jak nie widze dobrze co jest przede mna to jade jak mowia znaki!

                                  Bo jak widze, ze moge szybciej to czasem sie zdarza.
                                  Ale jak rozwale wtedy fure to pretensje bede mil do siebie a nie tego co budowal droge czy stawial znaki.
                                  • klemens1 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 15.11.18, 13:45
                                    galtomone napisał:

                                    > Ale z tym sie nigdzie nie kloce - tylko to bez znaczenia.
                                    > Ja jezdze po tych samych drogach. Ale jak jade droga ktorej nie znam, to nie zw
                                    > alniam do 100 widzac ograniczenie do 60 i dosc ostry zakret...
                                    > Szczegolnie jak nie widze dobrze co jest przede mna to jade jak mowia znaki!

                                    Ale kierowca już 1000 razy nie widział dobrze i okazało się, że 100 jest w sam raz.
                                    Tak go nauczyli.

                                    Jak ktoś woła 1001-raz "pożar, pożar" a pożaru nie ma, to w końcu każdy to oleje.
                                    • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 07:23
                                      Nie, to glupota kierowcy.
            • j_malec Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 07:55
              To może jak masz problem z zachowaniem czujności, to może po prostu zatrudnij kierowcę. Myślę że każdy na tym skorzysta: ty, twój kierowca, a przede wszystkim inny kierowcy, którzy mniej będą się obawiać poruszać na drodze.
            • tbernard Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 09:37
              > Po trzysetnym ograniczniu do 50km/h kompletnie z dupy i bez sensu mozna straci
              > c czujnosc , szczegolnie na 's'

              Na S-kach aż tak wiele ograniczeń 50 kompletnie z dupy to nie ma. Nawet tutaj (w dodatku oznakowanie pokazuje, że jest to poza S) jest 60 i powiedzmy sobie szczerze, że nawet jadąc 70 nie powinno być wielkiego problemu z wyrobieniem się.
              A co do innych z dupy ograniczeń, których oczywiście nie brakuje, to rozsądny człowiek zanim zacznie je ignorować, to najpierw się upewni, że to konkretne jest z dupy, aby wyrobić sobie opinię na ile może sobie pozwolić.
              • qqbek Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 09:51
                Hehe... ale mówimy o typowym Wolaku, a nie o rozsądnym człowieku.
                Jest taki wiadukt na krajowej "19" niedaleko mojej wsi, który wybudowano jeszcze za cara i do tej pory nie udało się "szykany" pod wiaduktem drogowcom wyprostować. Jak przez tydzień-dwa nie ma tam przynajmniej kolizji (najczęściej ten z wewnętrznej "nie wyrabia" i wali na czołówkę z tym z "zewnętrznej", albo też kończy przygodę "w zielonym"), to się dziwię, czy nagle ludzie zaczęli respektować ograniczenia.

                Fatalne oznakowanie, wcale nie ma wcześniej 30, czerwonych (wypukłe!) pasów na jezdni i ostrzeżeń o wypadkach, WCALE!
                • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 10:28
                  Swoja droga to taki zakret i droga ze fajnie bylo by go ściąć pod warunkiem pustej drogi ;-) Aż sie prosi, taki ładny ;-)
                  • galtomone Takie czasem tnę ;-) 14.11.18, 10:34
                    www.google.pl/maps/@49.7435248,20.944393,3a,75y,90.95h,89.38t/data=!3m6!1e1!3m4!1sahaO4QON3lywls4ugbqtng!2e0!7i13312!8i6656
                    Jak jest całkiem pusto, dobrze widać czy nic nie nadjezdza to czasem nie moge sie powstrzymac jak są takie (najlpiej jeszcze ostzejsze) zeby i na wprost nie przejechac :-)
                    • tbernard Re: Takie czasem tnę ;-) 14.11.18, 11:09
                      Dobrze, że ograniczasz się tylko do takich miejsc i sytuacji, gdzie widać, że czysto z przeciwka. W gronie kierowców ścinających należysz do mniejszości. Przyznaję się, że w takich wyjątkowych sytuacjach też mi się zdarzało, ale coraz częściej się powstrzymuję. Zbyt wielu ścinaczy jeździ na okrak nawet gdy z przeciwka coś nadjeżdża i nawet nie mają tego świadomości, bo tak im to w krew weszło. Nie chcę do tego grona dołączyć i dlatego zacząłem wyznawać zasadę, że dobry kierowca to ten co zwinnie pokonuje zakręt bez ścinania i perfekcyjnie trzyma się pasa ruchu.
                      • galtomone Re: Takie czasem tnę ;-) 14.11.18, 11:31
                        tbernard napisał:

                        > Dobrze, że ograniczasz się tylko do takich miejsc i sytuacji, gdzie widać, że c
                        > zysto z przeciwka.

                        No nie jestem samobójcą. Generalnie mam zasade taka, że jak nie widze to nie jade - nie wyprzedzam, nie tne, a jak trzeba to i stane. To jakby chyba instynkt samozachowawaczy dyktuje... ;-)

                        > W gronie kierowców ścinających należysz do mniejszości. Przy
                        > znaję się, że w takich wyjątkowych sytuacjach też mi się zdarzało, ale coraz cz
                        > ęściej się powstrzymuję.

                        Ja zwykle tez.. ale czasem nie moge ;-)

                        > . Nie chcę do tego grona dołączyć i dlatego zacząłem wyznawać zasadę, że dobry
                        > kierowca to ten co zwinnie pokonuje zakręt bez ścinania i perfekcyjnie trzyma s
                        > ię pasa ruchu.

                        Zwykle tak... a ze da sie tez "ciac" korzystajac tylko z szerokosci pasa, to tym sie zwykle zadawalam.
                        Ale czasem jest fajnie (gdy sa warunki - czyli pusto) jednak pojechac szerokoscią "toru", znacznie, znacznie szybciej niz mowia znaki.

                        Tyle, ze wtedy jedyna osoba, ktorej zagrazam to ja. Na to jestem wstanie raz na ruski rok sie zgodzic.

                        I'm only human... ;-)
                  • nazimno Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 07:36
                    ...taki sam przyglup jak reszta januszkow
                • bigzaganiacz Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 14.11.18, 11:20
                  czerwone linie widze ale ta mini tabliczka pod ograniczeniem do 30 to jest to znaczace ostrzezenie o wypadkach ?
        • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 14:28
          waga170 napisała:

          > > Znam ten zakret dosc dobrze,
          >
          > Tylko ze jadacy tamtedy po raz pierwszy go nie znaja w ogole.

          I dlatego jak wół stoi tam informacja o zakrecie i spore ogranicznie, bo ze 120, przez 80 do 60. Migajace strzalki na barierach ochronnych i calosc jest w nocy dobrze oswietlona - jedziesz jak w dzien.

          Jedyne co wiecej mozna zrobic to puscic droge prosto.... ale wtedy nie dojedziesz tam gdzie chcesz... Wiec efekt podobny.

          > Po prostu jezeli tam jest tyle dzwonow, to samo to w sobie powinno zmusic "wlad
          > ze" do jakiejs reakcji, nie takiej ze dalej nie robimy nic bo tych dzwonow "nie
          > powinno byc".

          Ile to jest "tyle"? Moim zdaniem 100 to malo, biorac pod uwage ilosc aut, ktore jada.
          Nadal twierdze, ze zakret 90 st. nie powinien kierowcy zaskakiwac.
          We Wsloskich alpach polowa autostrad tak wyglada a czesto ograniczenia brak...
          • waga170 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 14:41
            W Psucinie przed Nasielskiem kiedys furmanki wpadaly do rowu. Ustalono ze tam gwizdze Bunek i omamia konie. A to jednak byl zakret 90 stopni ktory te konie zaskakiwal. Motocyklistow zreszta tez. Zaden tamtejszy kon i zaden motocyklista nie mieli pojecia ze gdzies sa wloskie Alpy, najwyzej polska Alpaga.
            • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 13.11.18, 16:39
              I? Bo na razie opowiedziales historie cokolwiek bez sensu...
    • galtomone Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 14.11.18, 07:29
      Widok mapy

      Od Żywca:

      informacje, że jest zakręt

      Koniec drogi S - bo zakręt (od tego zaczeli, jak paru durniów pojechało 120km/h prosto)

      Ograniczenie do 80 km/h - troche ciezko nie zauwazyc...

      Ograniczenie do 60 km/h - nie "50 km/h z dupy" - jak ktoś tu sugerował, już 300setne z kolei... Powiedziałebym też, że dość dobrze widać zakręt....

      I do tego las strzałek na łuku, w nocy migających na żółto

      Te 90st. jak widzicie nie jest nagle, w mijescu. Jadac 60 km/h ma sie naprawdę ogromy margines bezpieczeństwa. W zasadzie nie czuc wtedy, że sie jedzie po zakręcie.
      Do tego jeszcze osłony na środku, żeby światła aut z przeciwka nie raziły i dużo lamp, w nocy tez jest tam jasno.

      No to co niby zarządca drogi, któa musi skręcic ma jeszcze zrobić, żeby debile skręcały/zwalniały?

      Sami sie o wiekszą ilość tych fotoradarów prosimy.
      • j_malec Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 14.11.18, 07:57
        Jak to co. Przebudować zakręt. Nie pytaj tylko jak. To wiedzą tylko najwięksi miszczowie i raczej nie pochwalą się swoją wiedzą.
      • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 14.11.18, 11:15
        galtomone napisał:


        > No to co niby zarządca drogi, któa musi skręcic ma jeszcze zrobić, żeby debile
        > skręcały/zwalniały?

        Tak szczerze to trzeba zrobić zwężenie (ale nadal zachować 2 pasy ruchu) i delikatne zakręty PRZED właściwym zakrętem.
        Teraz mamy stopniowanie oznakowania, a tymczasem trzeba stopniować infrastrukturę. Jeżeli z szerokiej S-ki mamy cholernie ostry zakręt, to po prostu dla co milionowego kierowcy przejeżdżającego tamtędy będzie to zaskakujące.

        > Sami sie o wiekszą ilość tych fotoradarów prosimy.

        Chyba kpisz.
        Fotoradary nie są do pilnowania miejsc niebezpiecznych. Mają zarabiać.
        • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 14.11.18, 11:34
          klemens1 napisał:

          > galtomone napisał:
          >
          >
          > > No to co niby zarządca drogi, któa musi skręcic ma jeszcze zrobić, żeby d
          > ebile
          > > skręcały/zwalniały?
          >
          > Tak szczerze to trzeba zrobić zwężenie (ale nadal zachować 2 pasy ruchu) i deli
          > katne zakręty PRZED właściwym zakrętem.

          Ta... zrobmy 100 zakretow przed zakretem ;-)

          W katowiacach fotoradar zalatwil sprawe. Prosciej i taniej.

          > > Sami sie o wiekszą ilość tych fotoradarów prosimy.
          >
          > Chyba kpisz.

          Nie kpie, bo widze z autopsji, ze w takich miejsach to dziala.

          > Fotoradary nie są do pilnowania miejsc niebezpiecznych. Mają zarabiać.

          Owszem, ale sa i mijejsca, gdzie wypadkow dzieki nim mniej, bo wiecej ludzi jedzie wolniej.
          • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 14.11.18, 14:54
            galtomone napisał:

            > klemens1 napisał:
            >
            > > galtomone napisał:
            > >
            > >
            > > > No to co niby zarządca drogi, któa musi skręcic ma jeszcze zrobić,
            > żeby d
            > > ebile
            > > > skręcały/zwalniały?
            > >
            > > Tak szczerze to trzeba zrobić zwężenie (ale nadal zachować 2 pasy ruchu)
            > i deli
            > > katne zakręty PRZED właściwym zakrętem.
            >
            > Ta... zrobmy 100 zakretow przed zakretem ;-)

            Wystarczy jeden.
            I to by naprawdę zadziałało.
            Ale lepiej postąpić tak jak ty, typowo po polaczkowatemu - jak jest dobry pomysł, to z automatu musi być to głupi pomysł, bo można chlapnąć, żeby zakrętów było 100.
            Sam krytykujesz władzę, że zabrania wyprzedzać rowerzystów na ciągłej a widać, że masz taką samą jak oni mentalność.

            BTW. Zwężenia i sztuczne zakręty pasów ruchu (nie całej drogi) to powszechne rozwiązanie.

            > > Fotoradary nie są do pilnowania miejsc niebezpiecznych. Mają zarabiać.
            >
            > Owszem, ale sa i mijejsca, gdzie wypadkow dzieki nim mniej, bo wiecej ludzi jed
            > zie wolniej.

            Ja nie zauważyłem.
            Jak gdzieś w mojej okolicy były wypadki, to postawili światła (czyli usunęli przyczynę wypadków: brak świateł) i dodatkowo durny fotoradar.
            • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 14.11.18, 15:49
              Postawienie fotoradaru bedzie kosztowac mniej i trwac krocej (nie liczac utrudnien dla kierowcow) niz przebudowa drogi.
              Efekt ten sam.

              I uwierz mi na slowo - chyba nie sadzisz, ze jestem fanem fotoradarow - odkad postwili go na zjedzie do A4 to wypadki praktycznie sie skonczyly.
              Dawniej jedni jechali 50, inni 70(bo to tez tam luzacka predkosc) inni 100, inni nagle byli zaskakiwani a jeszcze inni robili slalom miedzy autami. Praktycznie co tydzien dochodzilo do kolizji ktore robily korki.
              Teraz tego nie ma...
              No to albo cud boski albo jednak fotoradar.
              • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 14.11.18, 16:32
                galtomone napisał:

                > Postawienie fotoradaru bedzie kosztowac mniej i trwac krocej (nie liczac utrudn
                > ien dla kierowcow) niz przebudowa drogi.
                > Efekt ten sam.

                Ale tam nic nie trzeba przebudowywać.
                Wystarczy postawić takie słupki jak przy remoncie.

                > I uwierz mi na slowo - chyba nie sadzisz, ze jestem fanem fotoradarow - odkad p
                > ostwili go na zjedzie do A4 to wypadki praktycznie sie skonczyly.

                Czyli postawili w końcu fotoradar dla poprawy bezpieczeństwa.
                Bywa i tak, jakkolwiek to ewenement.
                • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 15.11.18, 07:46
                  klemens1 napisał:

                  > galtomone napisał:
                  >
                  > > Postawienie fotoradaru bedzie kosztowac mniej i trwac krocej (nie liczac
                  > utrudn
                  > > ien dla kierowcow) niz przebudowa drogi.
                  > > Efekt ten sam.
                  >
                  > Ale tam nic nie trzeba przebudowywać.
                  > Wystarczy postawić takie słupki jak przy remoncie.

                  Acha, a potem co 5 dni stawiac je na nowo.

                  > > I uwierz mi na slowo - chyba nie sadzisz, ze jestem fanem fotoradarow - o
                  > dkad p
                  > > ostwili go na zjedzie do A4 to wypadki praktycznie sie skonczyly.
                  >
                  > Czyli postawili w końcu fotoradar dla poprawy bezpieczeństwa.
                  > Bywa i tak, jakkolwiek to ewenement.

                  Tu tez by zadzialal, i szanse na to, ze ktos go co kilka dni rozbije - skoro rozwalaja barierki - sa jednak mniejsze.
                  • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 15.11.18, 10:18
                    galtomone napisał:

                    > > Ale tam nic nie trzeba przebudowywać.
                    > > Wystarczy postawić takie słupki jak przy remoncie.
                    >
                    > Acha, a potem co 5 dni stawiac je na nowo.

                    Niby z jakiego powodu?
                    Można też barierki betonowe od razu dowalić - zwężenie jest mniej zaskakujące niż zakręt i każdy zwolni.
                    • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 15.11.18, 10:44
                      Z tego powodu, ze po nich przejada.
                      Skor nie widza znakow i jebutnego zakretu, to tym bardziej dwoch slupkow.
                      • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 15.11.18, 12:22
                        Piszę o zwężeniu, a nie o dwóch słupkach.
                        Jeszcze kilka dni i zorientujesz się, o czym mowa. Tak jak z nasraniem znaków nie tam, gdzie ci się wydawało.
                        • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 15.11.18, 12:26
                          Chodzi o coś tego typu.
                          Pozostałyby 2 pasy, ale bez pobocza, barierki na czerwono-biały kolor i załatwione.

                          Jeszcze sztuczne wymuszenie zakrętów, gdybyś nie wiedział, o co chodzi.
                          • galtomone WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 15.11.18, 12:31
                            Nie ma to jak postawic beton na drodze ktora przed chwila miala status S...

                            Moze wogole lepiej w poprzek je postawic, beda skuteczniejsze? ;-)
                            • klemens1 Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 15.11.18, 13:46
                              galtomone napisał:

                              > Nie ma to jak postawic beton na drodze ktora przed chwila miala status S...
                              >
                              > Moze wogole lepiej w poprzek je postawic, beda skuteczniejsze? ;-)

                              I już tryb pie...iętej przekupki ci się włączył.
                              Zero argumentów, tylko dziecinne wyolbrzymianie tego, co napisałem.
                              Piszę wyraźnie, że zanikają TYLKO POBOCZA.
                              Potrafisz to sobie jakoś przetłumaczyć, czy swoje "wow" będziesz tu uskuteczniał, bo nie rozumiesz, co się do ciebie pisze?
                              • galtomone Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 16.11.18, 07:24
                                Bo ja juz swoje argumenty przedstawilem.
                                ATo ze sie z nimi nie zgadzasz to twoja sprawa.
                                Stawianie betonowych barier na drodz mnie sie z poprawa bezpieczenstwa nie laczy.
                                • klemens1 Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 16.11.18, 09:39
                                  galtomone napisał:

                                  > Bo ja juz swoje argumenty przedstawilem.
                                  > ATo ze sie z nimi nie zgadzasz to twoja sprawa.

                                  Nie - ty w ogóle nie odniosłeś się do moich argumentów.
                                  Nie napisałeś nic nt. rozwiązania polegającego na zlikwidowaniu pobocza, a zamiast tego piszesz o jakichś swoich durnych fantazjach nt. tego, co napisałem.

                                  > Stawianie betonowych barier na drodz mnie sie z poprawa bezpieczenstwa nie lacz y.

                                  I bardzo dobrze, bo nikt tu nie chce stawiać BARIER na drodze - zwłaszcza w poprzek, jak to sobie wykoncypowałeś.
                                  • galtomone Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 16.11.18, 11:11
                                    Bo betoonowe bariery, na takiej drode, w takim miejscu utrudniajace zycie wszystkim na wielu poziomach sa po prostu glupie.

                                    Nawet fotoradr niebylby potrzebny gdyby ludzie rozumieli, ze 60 oznacza 60 a nie 100.
                                    • klemens1 Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 16.11.18, 15:52
                                      galtomone napisał:

                                      > Bo betoonowe bariery, na takiej drode, w takim miejscu utrudniajace zycie wszys
                                      > tkim na wielu poziomach sa po prostu glupie.

                                      Te bariery przede wszystkim niczego nie zagradzają i doskonale działają.

                                      > Nawet fotoradr niebylby potrzebny gdyby ludzie rozumieli, ze 60 oznacza 60 a ni
                                      > e 100.

                                      Trzeba było ich nie tresować tysiącami znaków, że jednak 60 oznacza 100.
                                      • galtomone Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 16.11.18, 16:25
                                        To sobie takie postaw w drodze z pokoju do kuchni.
                                        Ja wole na drodze miec pusto - na wszelki wypadek - i fotoradar z boku...
                                        Bo jak to mowisz... jak sie zamysle, to najwyzej bede mial fotke a nie auto w drzazgach o sobie nie wspomne.

                                        A bariery ktore pokazales na zdjeciu w normalnych sytuacjach (na takich drogach) maja rozdzielac ruch, zeby w razie "W" auta na siebie nie wpadly a ie go spowalniac.
                                        • klemens1 Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 19.11.18, 15:54
                                          galtomone napisał:

                                          > Ja wole na drodze miec pusto - na wszelki wypadek - i fotoradar z boku...
                                          > Bo jak to mowisz... jak sie zamysle, to najwyzej bede mial fotke a nie auto w d
                                          > rzazgach o sobie nie wspomne.

                                          Ty naprawdę nie rozumiesz, co czytasz.
                                          Od czego miałbyś mieć auto w drzazgach, skoro barierki są POZA pasem ruchu?
                                          Ich zaletą jest to, że nie da się ich nie zauważyć i automatycznie wymuszają zwolnienie.
                                          • galtomone Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 20.11.18, 07:26
                                            Skoro sa poza pasem ruchu... to po co mialbym zwalniac?
                                            • klemens1 Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 20.11.18, 10:00
                                              galtomone napisał:

                                              > Skoro sa poza pasem ruchu... to po co mialbym zwalniac?
                                              >

                                              Jak masz barierkę zamiast namalowanej linii, to automatycznie się zwalnia. Podobnie na 2-pasmówkach w mieście, gdzie pas ruchu oddziela krawężnik mało kto pojedzie 120 .


                                              Porównaj sobie taką drogę (i nie chodzi tu o zakręt) i taką.
                                              Niby tu i tu po 2 pasy, ale droga zupełnie inna.
                                              Że też trzeba ci takie oczywistości jak dziecku tłumaczyć.
                                              • galtomone Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 20.11.18, 11:41
                                                U mnie sie uatomatycznie tylko biegi zmieniaja i temeperatura reguluje...
                                                Zwalnia sie intencjonalnie a nie automatycznie.
                                                Jak droga (ktora znam) jest pusta to nie zwalniam, bo po co?
                                                • klemens1 Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 20.11.18, 14:44
                                                  galtomone napisał:

                                                  > Jak droga (ktora znam) jest pusta to nie zwalniam, bo po co?

                                                  Czyli jak się kończy autostada i zaczyna pusta polna droga, to nie zwalniasz?
                                                  Bo po co ...
                                                  Inni jednak zwalniają.
                                                  • galtomone Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 20.11.18, 14:54
                                                    Wskaz takie miejsce.... Ba, dziwie sie ze autostrady droga szutrowa przez bagna nie zastapiles.
                                                    Poza tym - bo widze, ze ta oczywistosc ci umknela - rozmawialismy o szerokosci drogi ktora tu ma byc lekko zmieniona w zakresie pobocza a nie statusu drogi.
                                                  • galtomone Co analogia to durniejsza... 20.11.18, 14:55
                                                    Ta rozmowa ma jeszcze jakis sens?
                                                  • klemens1 Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 21.11.18, 12:08
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Wskaz takie miejsce....

                                                    Po co?
                                                    Czy wskażę, czy nie - ty nie zwolnisz.

                                                    > Poza tym - bo widze, ze ta oczywistosc ci umknela - rozmawialismy o szerokosci
                                                    > drogi ktora tu ma byc lekko zmieniona w zakresie pobocza a nie statusu drogi.

                                                    Dla ciebie istotny jest tylko fakt, że pas ruchu jest tak samo szeroki.
                                                    Czyli - nieważne czy droga w mieście z krawężnikami, czy autostrada - jechałbyś tak samo. Gdyby nie ograniczenia oczywiście, bo bez nich byś się pogubił.
                                                  • galtomone Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 21.11.18, 14:05
                                                    Owszem. Jak jest gladko, pusto i bezpiecznie to nie zawsze zwalniam.
                                                    Takie zwezenie ma tu taki sam sens jak stawianie znaku 40 na prostej drodze.
                                                    Ty jak twierdziesz glupie znaki olweasz.
                                                    Dla mnie brak pobocza - przy zachowaniu innych warunkow - nie musi oznaczac pododu do zwoleniania.
                                                    W kazdym razzie nie mam takie odruchu ze strachu, ze sie nie zmieszcze.
                                                  • klemens1 Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 21.11.18, 15:11
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Owszem. Jak jest gladko, pusto i bezpiecznie to nie zawsze zwalniam.
                                                    > Takie zwezenie ma tu taki sam sens jak stawianie znaku 40 na prostej drodze.

                                                    Czyli wg ciebie taka ekspresówka jest tak samo "gładka, pusta i bezpieczna", jak 2 pasy z krawężnikami zamiast szerokiego pobocza?
                                                  • galtomone Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 21.11.18, 16:43
                                                    Nie, wg mnie jest tak jak napisałem. A ty sobie mozesz dopowiadac co chcesz i co bez wzgedlu na moje tlumaczenie i odp. i tak zrobisz.
                                                    Wiec jak nie zrozumiales to czytaj az sie uda, a jak zrozumiales to nie rob z siebie durnia, nie wypada.
                                                  • klemens1 Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 22.11.18, 16:42
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Nie, wg mnie jest tak jak napisałem.

                                                    A napisałeś, że jak jest pusto i gładko, to nie zwalniasz.
                                                    Więc pytam, czy jest tak samo pusto i gładko.
                                                    Proste pytanie i prosta odpowiedź TAK / NIE.
                                                    Ale ponieważ odpowiedź pokazuje, że znowu zaplątałeś się o własne nogi, to nigdy jej nie udzielisz.
                                                  • galtomone Re: WOW! - szkoda, ze nie zartujesz :-( 23.11.18, 07:19
                                                    Poszukaj - brak pobocza. Innymi samo zwezenie to za malo. - moze zrozumiesz...

                                                    Wiesz... mnie sie juz dalej nie chce.
                        • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 15.11.18, 12:30
                          klemens1 napisał:

                          > Piszę o zwężeniu, a nie o dwóch słupkach.
                          > Jeszcze kilka dni i zorientujesz się, o czym mowa. Tak jak z nasraniem znaków n
                          > ie tam, gdzie ci się wydawało.

                          Acha, to sorry, my bad - widac uzylem zbyt potezego skrotu myslowego i zle cie zrozumialem...

                          klemens1 napisał:

                          > Ale tam nic nie trzeba przebudowywać.
                          > Wystarczy postawić takie słupki jak przy remoncie.


                          My bad.
                          • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 15.11.18, 13:48
                            galtomone napisał:

                            > klemens1 napisał:
                            >
                            > > Piszę o zwężeniu, a nie o dwóch słupkach.
                            > > Jeszcze kilka dni i zorientujesz się, o czym mowa. Tak jak z nasraniem zn
                            > aków n
                            > > ie tam, gdzie ci się wydawało.
                            >
                            > Acha, to sorry, my bad - widac uzylem zbyt potezego skrotu myslowego i zle cie
                            > zrozumialem...
                            >
                            > klemens1 napisał:
                            >
                            > > Ale tam nic nie trzeba przebudowywać.
                            > > Wystarczy postawić takie słupki jak przy remoncie.
                            >
                            >
                            > My bad.

                            Powtórz sobie: "takie słupki jak przy remoncie" niekoniecznie oznacza "dwa słupki".
                            Uzasadnienie: przy remontach używa się często większej niż dwa ilości słupków.
                            • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 16.11.18, 07:26
                              Czegokolwiek by Twoje slupi nie oznaczaly, pomysl uwazam za zly. Szczegolnie, ze dobrze widoczny fotoradar (co potwierdza tez droga do Bielska - i np. brak teraz fotoradarow tam gdzie byly kiedys) potrafi skutecznie zwolnic ruch samochodowy.
                              • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 16.11.18, 09:40
                                galtomone napisał:

                                > Czegokolwiek by Twoje slupi nie oznaczaly, pomysl uwazam za zly.

                                A uważaj sobie, jak chcesz. Ważne, że taki pomysł w praktyce się sprawdza.
                                • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 16.11.18, 12:02
                                  Jak i wiele innych.
                                  • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 16.11.18, 15:53
                                    galtomone napisał:

                                    > Jak i wiele innych.

                                    Co nie zmienia niczego w kwestii jego sprawdzania się. A uznałeś go za głupi, bo tak.
                                    Ale wiadomo - rzeczywistość sobie, a ty sobie.
                                    • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 16.11.18, 16:27
                                      Nie bo tak, tylko dlatego, ze taki (w mojej opinii) jest.
                                      A co do rzeczywistosci, to jednak wiecej razy pokazuje ona fotoradar, ktory ma wplynac na predkosc aut, niz betonowe bariery na drodze.
                                      • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 18.11.18, 09:27
                                        galtomone napisał:

                                        > Nie bo tak, tylko dlatego, ze taki (w mojej opinii) jest.

                                        Gdyby taki faktycznie był, to by się nie sprawdzał.
                                        Więc twoja opinia jest oderwana od rzeczywistości.

                                        > A co do rzeczywistosci, to jednak wiecej razy pokazuje ona fotoradar, ktory ma
                                        > wplynac na predkosc aut, niz betonowe bariery na drodze.

                                        Fotoradar ustawiany jest zbyt wcześnie - kierowcy zwalniają i za fotoradarem od razu przyspieszają.
                                        • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 19.11.18, 07:32
                                          No... i dobrze.
                                          Tu za fotoradarem tez moga sobie przyspieszac - z obu stron jest dluuuga prosta ze zjazdem.
                                          • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 19.11.18, 15:55
                                            galtomone napisał:

                                            > No... i dobrze.
                                            > Tu za fotoradarem tez moga sobie przyspieszac - z obu stron jest dluuuga prosta
                                            > ze zjazdem.

                                            Wcześniej jeszcze jest zakręt.
                                            Nie zrozumiałeś, co oznacza zdanie "fotoradar jest postawiony za wcześnie".
                                            • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 20.11.18, 07:27
                                              O 6:45? Faktycznie... za wcześnie.
                                              • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 20.11.18, 10:00
                                                I tyle jesteś w stanie odpyskować, jak już sam zauważysz, że nie masz argumentów.
                                                • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 20.11.18, 11:41
                                                  Dlaczego od razu odpyskowac?
                                                  Grzecznie ci odpowiadam, ze faktycznie tej porze to za wczesnie.

                                                  Pozar!
                                                  • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 20.11.18, 14:44
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Dlaczego od razu odpyskowac?
                                                    > Grzecznie ci odpowiadam, ze faktycznie tej porze to za wczesnie.

                                                    Za wcześnie to ty się chyba zacząłeś rozwijać i teraz widzimy tego efekty.
                                                  • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 20.11.18, 14:55
                                                    UUUU... juz pusty woreczek "argumentów"?
                                                  • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 21.11.18, 12:09
                                                    Ty za to masz pełny, gdy napisałeś o "za wcześnie" w sensie czasu. Sam zacząłeś pierniczyć niczym niezbyt rozwinięty osobnik a teraz masz pretensje, że zbierasz tego żniwo.
                                                  • nazimno Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 21.11.18, 12:11
                                                    ...i po co sie meczysz z katowickim gipsowym krasnoludkiem?
                                                  • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 21.11.18, 12:17
                                                    nazimno napisał:

                                                    > ...i po co sie meczysz z katowickim gipsowym krasnoludkiem?

                                                    Ciekawy jestem, czy przynajmniej w 1% pojmie, jaki jest tępy.
                                                  • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 21.11.18, 14:12
                                                    Ales sobie kompana do pomocy znalazl - gratuluje (sarkazam).
                                                  • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 21.11.18, 14:06
                                                    Najwyrazniej tak, bo jeszcze epitetow pod twoim adresem nie uzywam.

                                                    Ponawiam pytania - czy ta rozmowa wg ciebie ma jeszcze jakikolwiek sens. Bo wg mnie od dawna nie.
                                                  • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 21.11.18, 15:15
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Najwyrazniej tak, bo jeszcze epitetow pod twoim adresem nie uzywam.

                                                    Ale ja też nie używam epitetów.
                                                    Ty JESTEŚ tępy.
                                                    Napisałem o fotoradarze postawionym "za wcześnie" i nadal brniesz że chodzi tu o konkretną godzinę. Jak mam z tobą poważnie dyskutować?
                                                    Gdy podam ci argument, który pokazuje, że nie masz racji, to twoja odpowiedź albo świadczy o tym, że nic nie zrozumiałeś, albo próbujesz prymitywnie przejaskrawić to, co napisałem - niczym gó...arz z przedszkola. Ew. uparcie unikasz pytania.

                                                    > Ponawiam pytania - czy ta rozmowa wg ciebie ma jeszcze jakikolwiek sens. Bo wg
                                                    > mnie od dawna nie.

                                                    Z tobą nigdy żadna rozmowa nie miała sensu.
                                                    Po prostu autentycznie badam, jak daleko zabrniesz, plącząc się o własne nogi.
                                                  • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 21.11.18, 16:44
                                                    Coz... sloma z butow (albo chamstwo) zawsze w koncu wyleza na wierzch.
                                                  • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 22.11.18, 16:44
                                                    To twój ostateczny argument - tyle zrozumiałeś.
                                                    Jakoś to sobie musisz wytłumaczyć, że pomimo że merytorycznie leżysz i kwiczysz, to niby jesteś górą.
                                                  • galtomone Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 23.11.18, 07:20
                                                    Nie, nie zrozumialem zle tego, ze mnie obrazasz...
                                                    Zawsze tak robisz pod koniec dyskusji, gdy juz nie masz czego napisac.

                                                    Ale wiesz co.... mnie sie juz dalej nie chce.
                                                  • klemens1 Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 23.11.18, 10:31
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Nie, nie zrozumialem zle tego, ze mnie obrazasz...
                                                    > Zawsze tak robisz pod koniec dyskusji, gdy juz nie masz czego napisac.

                                                    To ty chlapnąłeś durnotę o "za wcześnie" postawionym fotoradarze. I na tym się merytoryka zakończyła - zrobiłeś z siebie idiotę, bo zabrakło ci argumentów.
                                                    Wmawiasz sobie mimo to, że to JA nie mam czego napisać?
                                                    Niesamowite, jak silny masz mechanizm wyparcia.
                                                    Powinieneś wierzyć w płaską Ziemię - nadajesz się.
      • bigzaganiacz Re: Zakręt o którym rozmawiamy - dla ułatwienia 14.11.18, 11:26
        www.google.pl/maps/@49.8421366,19.0903243,3a,75y,351.51h,71.24t/data=!3m6!1e1!3m4!1srtnIj7YGpbtV_rw89RXm5g!2e0!7i13312!8i6656

        no to cos jest z droga, nawet na powyzszym zdjeciu z googla widac slady hamowania i ktos ledwo wyrobil przed barierkami

        a ze zdjec ktore wrzuciles 80 widac droga szeroka dwa pasy
        60 nadal widac droga sszeroka dwa pasy czyli zwalniam do 100
        a potem zle wyprofilowana kaszanka
        • galtomone No i tu wlasnie lezy problem... 14.11.18, 11:38
          bigzaganiacz napisał(a):

          > www.google.pl/maps/@49.8421366,19.0903243,3a,75y,351.51h,71.24t/data=!3m6!1e1!3m4!1srtnIj7YGpbtV_rw89RXm5g!2e0!7i13312!8i6656
          >
          > no to cos jest z droga, nawet na powyzszym zdjeciu z googla widac slady hamowan
          > ia i ktos ledwo wyrobil przed barierkami

          No... fizyki nie oszukasz, jak jest zakret a ty nie zwalniasz, to sa szanse, ze sie nie zmiescisz.


          > 60 nadal widac droga sszeroka dwa pasy czyli zwalniam do 100
          > a potem zle wyprofilowana kaszanka

          Droga jest dobrze wyprofilowana. Wystarczy zwolnic tak jak mowi znaki - nawet nie az tak bardzo).

          Rozumiem, ze po miescie starasz sie jezdzic 90? No bo skoro znaki mowia 50 a ty dodajesz od siebie +40... Tylko wiesz... pretensje raczej powinienes miec do siebie a nie do dróg.

          Trudno dyskutowac z logika.... widze ograniczenie 60 - to zwalniam do 100 - OJEJ, wypadek, co za kretyn budowal te droge!
          • bigzaganiacz Re: No i tu wlasnie lezy problem... 14.11.18, 11:43
            Rozumiem, ze po miescie starasz sie jezdzic 90?

            zle rozumiesz , 30 , max 40 jak sie uda


            Trudno dyskutowac z logika.... widze ograniczenie 60 - to zwalniam do 100 - OJEJ, w

            jade s'ka widze dwa pasy , nie spodziewam sie takiego zakretu
            jak 100 tam wypadlo to raczej z logiki wynika ze cos jest nie tak z droga , oznaczeniami
            • galtomone Re: No i tu wlasnie lezy problem... 14.11.18, 11:52
              bigzaganiacz napisał(a):

              > jade s'ka widze dwa pasy , nie spodziewam sie takiego zakretu
              > jak 100 tam wypadlo to raczej z logiki wynika ze cos jest nie tak z droga , ozn
              > aczeniami

              I wlasnie dlatego ustawiono znaki: informujace o zakrecie, informujace o koncu drogi typu S, o ograniczeniu do 80, o ograniczeniu do 60. Nadal jestes zaskoczony zakretem?

              Dziwie sie, ze zyjesz jesli czasem zdarza ci sie z prostej autostrady zjechac... tam to dopiero moze Cie sporo zaskoczyc :-)
              • klemens1 Re: No i tu wlasnie lezy problem... 14.11.18, 15:04
                galtomone napisał:

                > bigzaganiacz napisał(a):
                >
                > > jade s'ka widze dwa pasy , nie spodziewam sie takiego zakretu
                > > jak 100 tam wypadlo to raczej z logiki wynika ze cos jest nie tak z droga
                > , ozn
                > > aczeniami
                >
                > I wlasnie dlatego ustawiono znaki: informujace o zakrecie, informujace o koncu
                > drogi typu S, o ograniczeniu do 80, o ograniczeniu do 60. Nadal jestes zaskoczo
                > ny zakretem?

                I to jest właśnie poroniony pomysł. Kierowca patrzy na drogę, która jest tak samo szeroka, tylko są znaki. I nagle zakręt, którego nigdy wcześniej na drodze typu "S" nie spotkał.
                To, że S-ka się skończyła znakami, to za mało. Tam powinno być zwężenie i delikatny zakręt przed.
                Ale po co - lepiej jak się jeden z drugim mniej uważny rozpie.... Znaki przecież postawiliśmy ...
                • galtomone Re: No i tu wlasnie lezy problem... 14.11.18, 15:51
                  klemens1 napisał:

                  > I to jest właśnie poroniony pomysł. Kierowca patrzy na drogę,

                  Ale jest slepy i zakret go zaskakuje...

                  > która jest tak sa
                  > mo szeroka, tylko są znaki. I nagle zakręt, którego nigdy wcześniej na drodze t
                  > ypu "S" nie spotkał.

                  Chyba kpisz? U nas sa gury i na tej S1 zakretow jest naprawde duzo.

                  > To, że S-ka się skończyła znakami, to za mało. Tam powinno być zwężenie i delik
                  > atny zakręt przed.

                  Eeeee... lepiej brak asfaltu i przeprawa!

                  > Ale po co - lepiej jak się jeden z drugim mniej uważny rozpie.... Znaki przecie
                  > ż postawiliśmy ...

                  No... dla wiekszosci wystarczaja a na głupotę lekarstwa nie ma.
                  • klemens1 Re: No i tu wlasnie lezy problem... 14.11.18, 16:33
                    Potrafisz czasami odpowiedzieć, ogarniając więcej niż jedno zdanie na raz i wyłączając tryb pie...iętej przekupki, która tylko gada byle gadać?
            • tbernard Re: No i tu wlasnie lezy problem... 14.11.18, 13:54
              > jade s'ka widze dwa pasy , nie spodziewam sie takiego zakretu
              > jak 100 tam wypadlo to raczej z logiki wynika ze cos jest nie tak z droga , ozn
              > aczeniami

              No to źle widzisz. S-ka się skończyła i w tym momencie przepisowa prędkość to 100. Po około 100 metrach jest ograniczenie do 80. Nawet hamulca nie ma potrzeby dotykać tylko łagodnie wytracić wystarczy. Po około 100 metrach jest ograniczenie 60 i widać łuk. Na dodatek zewnętrzna krawędź łuku ma na barierkach oznakowanie ostrzegające, że łuk jest ostrzejszy niż zwykle. Jeśli ktoś wpada tu z prędkością 100 i zaczyna hamowanie w miejscu gdzie są ślady na które zwróciłeś uwagę, to on powinien prawko oddać i zatrudnić szofera.
              • galtomone Re: No i tu wlasnie lezy problem... 14.11.18, 14:12
                Sugerowana jest też wizyta u okulisty i/lub psychiatry jesli ze wzrokiem wszystko OK.
    • waga170 Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 08:11
      > Rozwiązanie drogowe tymczasowe, doskonale oznaczone i na pewno najbidniej pół P
      > olski o nim słyszało, a już setny bałwan się tam rozbił.

      Myslalem ze jednak jestes powazniejszy. To moze w takim razie skoro "doskonale" oznaczenie doprowadzilo do stu dzwonow, to moze postawic tam jakies niedoskonale? Ale najpierw trzeba ruszyc urzedniczom dupom.
      Pol Polski slyszalo to oznacza dokladnie i precyzyjnie to ze te drugie pol nie slyszalo. A co z obcokrajowcami? Tez pol slyszalo a pol nie czy wszyscy?
      Z uporem maniaka dajesz jakies liche powody ze to kierowce glupie a zakret na drodze cacy.
      Naprawde czasami myslalem ze jestes powazny, zwlaszcza w kwestiach przyczyny wypadkow…

      PS. Setny balwan sie tam rozbil, Nie obrazaj mojego syjamskiego, ktory w kartotece doktora ma na imie Bau Van.
      • tbernard Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 09:27
        Tak, to oznakowanie "doprowadziło" do tych wypadków. To może jednak okrągłe koła? Bo na kwadratowych kołach nikt tam się nie rozbił.

        > Pol Polski slyszalo to oznacza dokladnie i precyzyjnie to ze te drugie pol nie
        > slyszalo. A co z obcokrajowcami? Tez pol slyszalo a pol nie czy wszyscy?

        Ciekawa była by statystyka pokazująca ilu wśród tych rozbitków, to obcokrajowcy. Powiedzmy, że z rozważań wykluczamy tych zza wschodniej granicy. Chodzi o tych bardziej cywilizowanych.

        > Z uporem maniaka dajesz jakies liche powody ze to kierowce glupie a zakret na drodze cacy.

        Może stwórz partię polityczną, która ogłosi, że jak do władzy dojdzie, to zlikwiduje wszystkie zakręty i będzie przez to super bezpiecznie.
        • nazimno Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 12:09
          wszystkie lepiej nie, on zostawilby te "na lewo"
        • j_malec Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 12:55
          Ja to raczej byłbym ciekawy statystyki, ilu z tych którzy wypadli z drogi to byli lokalni kierowcy. Mogłoby się okazać że było ich zdecydowanie więcej niż 'przyjezdnych'. Bo każdy średnio rozgarnięty kierowca, jadąc jakąś drogą pierwszy raz, będzie raczej przestrzegał przepisów, a nie zakładał że mają one się nijak do rzeczywistych warunków jazdy.
          • nazimno Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 13:02
            Tam nawet nie potrzeba niczego przestrzegac.
            Wystarcza oczy, doswiadczenie, wyobraznia i spostrzegawczosc.
            Jesli ktos wypada, to udowadnia, ze jest durnym lemingiem.
          • galtomone Re: Setny dzwon na S1 na 100-lecie! 16.11.18, 14:14
            Nie znasz sie - Klemens to jasno wyjasnia we wpisach wyzej.
    • oixio niebezpieczny zakręt 16.11.18, 13:50
      Naprawdę uważacie, że zrobienie niebezpiecznego zakrętu z ograniczeniem prędkości do 60 km/h na drodze ekspresowej jest w porządku ?
      Wcześniej i później droga dwujezdniowa ekspresowa z dopuszczalną prędkością 120 km/h.
      Ta prowizorka istnieje już parę lat i ma istnieć do ..... ma zabijać ?

      Kąt zwrotu 130 stopni - to da się wyprofilować dla prędkości nawet 120 ale trzeba mieć wiedzę o klotoidzie, krzywych przejściowych, właściwej przechyłce !
      Tego niestety nie ma.
      Zamiast tego stawia się znaki = świadectwo partactwa.
      Nic nie stoi na przeszkodzie aby ta jezdnia, nawet jako łącznica z inną drogą ekspresową miała normalną prędkość 120 km/h.

      W Szwecji taka sytuacja byłaby 100 razy naprawiona, a w takiej sytuacji jak u nas, minister podałby się do dymisji.

      U nas będą pracować nad profilem psychologicznym kierowcy!
      Wrr... Brr ...
      • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 16.11.18, 14:19
        oixio napisał:

        > Naprawdę uważacie, że zrobienie niebezpiecznego zakrętu z ograniczeniem prędkoś
        > ci do 60 km/h na drodze ekspresowej jest w porządku ?

        Zakret nie jest niebezpieczny i nie jest na drodze ekspresowej.

        > Wcześniej i później droga dwujezdniowa ekspresowa z dopuszczalną prędkością 120
        > km/h.
        > Ta prowizorka istnieje już parę lat i ma istnieć do ..... ma zabijać ?

        Kiedys nie bylo konca drogi S i ogranicenie, ktore ludzie zlewali.
        A prowizorka bedzie trwac tak dlugo az pociagna do tego miejsca S1 z Pyrzowic - tu ma być węzeł.

        > Kąt zwrotu 130 stopni - to da się wyprofilować dla prędkości nawet 120 ale trze
        > ba mieć wiedzę o klotoidzie, krzywych przejściowych, właściwej przechyłce !
        > Tego niestety nie ma.

        Ale po co, skoro jest ograniczenie i po co, skoro to nie jest docelowe rozwiazanie. Tam i tak bedzie ograniczenie.

        Ps. wytlumacz mi, jak to jest, ze jezdzac tam rowno, caly rok (lato, jesien, zima) od kad ta droga powstala ani razu nie wyladawalem w barierkach?

        Cud Panie!

        > Zamiast tego stawia się znaki = świadectwo partactwa.
        > Nic nie stoi na przeszkodzie aby ta jezdnia, nawet jako łącznica z inną drogą e
        > kspresową miała normalną prędkość 120 km/h.

        Ba... mozna nawet zrobic tak, zeby dalo sie jechac 200 - i co z tego?

        > W Szwecji taka sytuacja byłaby 100 razy naprawiona, a w takiej sytuacji jak u n
        > as, minister podałby się do dymisji.

        W Szwecji malo kto jechalby wiecej niz 65 km/h skoro 60 jest na znakach.

        > U nas będą pracować nad profilem psychologicznym kierowcy!
        > Wrr... Brr ...

        A mozna ten profil sprowadzic do jednego slowa - debil/idiota/kretyn/duren - mozesz sobie wybrac.
        • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 16.11.18, 15:56
          galtomone napisał:

          > Ps. wytlumacz mi, jak to jest, ze jezdzac tam rowno, caly rok (lato, jesien, zi
          > ma) od kad ta droga powstala ani razu nie wyladawalem w barierkach?
          >
          > Cud Panie!

          Ty to jednak tępy jesteś.
          Władowało się tam 100 kierowców, a ilu się NIE władowało? Miliony, bo przepustowość drogi to zapewne tysiące aut dziennie.
          Więc prawdopodobieństwo władowania się jest tam niższe niż 0.0001%.
          A ty pytasz, czemu się nie władowałeś ...
          • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 16.11.18, 16:28
            Tepak? - widze, ze ci sie merytoryczne argumenty koncza... - ja zwykle zreszta.
            • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 18.11.18, 09:27
              Dalej podałem argumenty, które niby się skończyły.
              Ale twoja psychika je wypiera.
              • kokosowy15 Re: niebezpieczny zakręt 18.11.18, 16:08
                Może szkoda że tam są bariery a nie, na przykład, przepaść. Była by selekcja naturalna przekraczających, zamyslonych, wytresowanych, wiedzących lepiej... Między normalnymi jest bezpiec zniej.
              • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 19.11.18, 07:34
                Nie, zaczales od epitetu a skonczyles na oczywistej oczywistosci, ze bronisz promila debili.
                • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 19.11.18, 15:56
                  galtomone napisał:

                  > Nie, zaczales od epitetu a skonczyles na oczywistej oczywistosci, ze bronisz pr
                  > omila debili.
                  >

                  Ale gdzie ja ich bronię?
                  Napisałem, że to żadna sztuka się nie władować w barierki, o czym mówi statystyka.
                  Ty nawet nie wiesz, o czym jest mowa.
                  • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 20.11.18, 07:27
                    Wyzej.
                    • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 20.11.18, 14:45
                      Zacytuj konkretnie.
                      Tak, to ten moment, gdzie już się wycofujesz, bo znowu chlapnąłeś coś głupiego.
                      • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 20.11.18, 14:56
                        2/4 twoich postow w temacie - nie chce mi sie.
                        Chyba pamietasz co napisales?
                        • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 12:10
                          galtomone napisał:

                          > 2/4 twoich postow w temacie - nie chce mi sie.
                          > Chyba pamietasz co napisales?

                          Ale ja nie pytam o "ten temat", tylko o kwestię dotyczącą tego, że udało ci się nie władować w barierki i że podobno jest to wielka sztuka.
                          • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 14:07
                            To juz twoje dopowiedzenie, ja stwierdza, ze to wlasnie zadna sztuka i ze trzeba byc debilem by tam wjechac w barierki.
                            To ty raczej sugerujesz, ze ten zakret to jakas straszliwa sprawa.
                            • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 15:17
                              Ano właśnie nie jest to żadna sztuka, bo tylko ułamek procenta ląduje w barierkach.
                              Więc po co w ogóle o tym piszesz?
                              A zakręt jest spie...ny, bo nawet tego ułamka nie powinno być.
                              • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 16:46
                                No bo to ty sie klocisz ze to wina znakow a nie glupoty 100 debili, do ktorych nie dotarlo, co mowia znaki.
                                Ba, nawet jakby tam zadnych znakow nie bylo to jadac 140-150 jest na tyle dobrze ten zakret i zakrzywienie widoczne, ze mozna spokojnie wyhamowac.

                                A ty toczysz dyskusje o roznych rzeczach tylko nie o tym, ze wypadek mieli durnie.
                                • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 22.11.18, 16:46
                                  galtomone napisał:

                                  > No bo to ty sie klocisz ze to wina znakow a nie glupoty 100 debili, do ktorych
                                  > nie dotarlo, co mowia znaki.

                                  Ale to nie ma nic wspólnego z omawianą kwestią. Znowu ci się kontekst zagubił.
                                  Piszę o tym, że to żadna sztuka nie wylądować w barierkach. Dlatego tak mało kierowców tam ląduje.
                                  A lądowałoby mniej, gdyby oznaczenia w kraju były normalne, a nie ustawiane przez urzędasa, który w życiu danego odcinka drogi nie widział.

                                  > Ba, nawet jakby tam zadnych znakow nie bylo to jadac 140-150 jest na tyle dobrz
                                  > e ten zakret i zakrzywienie widoczne, ze mozna spokojnie wyhamowac.

                                  Nikt na S zakończonej znakiem nie spodziewa się takich zakrętów. Nawet dobrze widocznych.
                                  • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 23.11.18, 07:21
                                    Taaaa... jak sie konczy droga S to sie spodziewasz, ze bedzie szerzej i prosciej.
                                    Ciekawa logika...

                                    Ale wiesz co.... mnie sie juz dalej nie chce.
                                    • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 23.11.18, 11:07
                                      galtomone napisał:

                                      > Taaaa... jak sie konczy droga S to sie spodziewasz, ze bedzie szerzej i proscie
                                      > j.
                                      > Ciekawa logika...

                                      Nie wiem, jakim trzeba być funkcjonalnym analfabetą, żeby z tego co napisałem wywnioskować, że wg mnie zakończenie S oznacza szerszą i prostszą drogę.
                                      Nawet pisałem, że wg mnie trzeba ją zwęzić - i tak nie pomogło.
                                      Co bym nie napisał, wymyślisz jakąś durnotę swojego autorstwa i będziesz ją przypisywał mnie.


                                      > Ale wiesz co.... mnie sie juz dalej nie chce.

                                      Ale wiesz co ... spie...j.
                                      • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 24.11.18, 12:05
                                        No to Tobie wnioskowanie bzdur i wywracanie kota ogonem byle tylko nie przyznac nam racji, ze zakret jest OK tylko trafilo sie 100 durniow idzie przednio.
                                        Takze... try your own medicine.
                                        • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 24.11.18, 12:06
                                          > Nawet pisałem, że wg mnie trzeba ją zwęzić - i tak nie pomogło.

                                          Trzeba bylo napisac, że trzeba ja zlikwidowac - to by na 100% pomoglo!
                                          • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 25.11.18, 13:53
                                            galtomone napisał:

                                            > > Nawet pisałem, że wg mnie trzeba ją zwęzić - i tak nie pomogło.
                                            >
                                            > Trzeba bylo napisac, że trzeba ja zlikwidowac - to by na 100% pomoglo!

                                            Jak już leżysz i kwiczysz, to zawsze zaczynasz pierdzielić jak przekupka, co zapewne wg ciebie jest ironiczne.
                                            Faktem jest, że napisałem WPROST, co trzeba zrobić, a ty "wyrozumkowałeś", że ma być wręcz szersza. I jeszcze się obruszasz, że cię nazywam tępakiem.
                                            Obejrzyj sobie 3. odcinek Kapitana Bomby, to zrozumiesz, dlaczego tak cię nazywam:

                                            youtu.be/UcYomriR38E?t=33
                                        • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 25.11.18, 13:46
                                          galtomone napisał:

                                          > No to Tobie wnioskowanie bzdur i wywracanie kota ogonem byle tylko nie przyznac
                                          > nam racji, ze zakret jest OK tylko trafilo sie 100 durniow idzie przednio.
                                          > Takze... try your own medicine.

                                          Zakręt nie jest OK, bo mało kto się spodziewa, że na S (teoretycznie zakończonej) coś takiego istnieje.
                                          Oznakowanie w teorii i w papierologii jest zajebiste. W praktyce do dupy.
          • tbernard Re: niebezpieczny zakręt 18.11.18, 16:27
            > Władowało się tam 100 kierowców, a ilu się NIE władowało? Miliony, bo przepusto
            > wość drogi to zapewne tysiące aut dziennie.
            > Więc prawdopodobieństwo władowania się jest tam niższe niż 0.0001%.

            Jak dla mnie to podałeś argument za tym, ze to nie problem wadliwej drogi, tylko jednak idiotów, którzy się tam nie wyrobili.

            > A ty pytasz, czemu się nie władowałeś ...

            Czyli jednak słusznie pyta. No chyba, że ta droga ma wbudowaną wyjątkowo złośliwą właściwość i robi losowanie i jak jej wypadnie milionowy (cz jak tam ma nastawione w prawdopodobieństwie), to wtedy zaczynają na niej działać zupełnie inne siły, niż na niewylosowanych szczęśliwcach.
            • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 18.11.18, 16:41
              tbernard napisał:

              > > Władowało się tam 100 kierowców, a ilu się NIE władowało? Miliony, bo przepusto
              > > wość drogi to zapewne tysiące aut dziennie.
              > > Więc prawdopodobieństwo władowania się jest tam niższe niż 0.0001%.
              >
              > Jak dla mnie to podałeś argument za tym, ze to nie problem wadliwej drogi, tylk
              > o jednak idiotów, którzy się tam nie wyrobili.

              Jeżeli na drodze nie wyrabia się 0.000001%, to właśnie droga jest spie...na.
              A może oczekujesz, że codziennie powinno w barierkach kończyć kilku, żeby uznać winę drogi?
              Tu odpowiedziałem miszczowi logiki, dlaczego on akurat się nie władował.
              • bwv1080 Re: niebezpieczny zakręt 18.11.18, 17:18
                klemens1 napisał:
                > Jeżeli na drodze nie wyrabia się 0.000001%, to właśnie droga jest spie...na.

                0.000001 % to przypadek 1 na 100 000 000 (słownie: sto milionów).
                Nie ma na tej planecie drogi, która miałaby tak niski współczynnik incydentów.

                Teza robocza 1: wszystkie drogi na tej planecie są sp...lone.
                Teza robocza 2: opowiadasz dyrdymały.

                Skłaniałbym się ku rozwiązaniu nr 2.

                Weźmy dla przykładu taka A2 na odcinku Hanower-Berlin. Droga bezkolizyjna i bez zakrętów, łagodne luki co najwyżej. A mimo to praktycznie codziennie w radiu kierowców podawane są korki z powodu wypadków. Przy liczbach o wiele rzędów wielkości niższych, niż 1 : 100 000 000.

                Na szybkich i wściekłych w połączeniu z dużym ruchem najlepszą drogą nie poradzisz.
                • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 19.11.18, 16:02
                  bwv1080 napisała:

                  > klemens1 napisał:
                  > > Jeżeli na drodze nie wyrabia się 0.000001%, to właśnie droga jest spie...
                  > na.
                  >
                  > 0.000001 % to przypadek 1 na 100 000 000 (słownie: sto milionów).
                  > Nie ma na tej planecie drogi, która miałaby tak niski współczynnik incydentów.

                  Niepotrzebnie dałem %.
                  I mowa tu nie o incydentach, tylko o powtarzającym się, niebezpiecznym wypadku.
                  Incydenty są niezależne od drogi, nawet na prostych i bezpiecznych się zdarzają.
                  • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 20.11.18, 07:28
                    OOO, a skąd wyciągnąłeś "niebezpieczny"?
                    • j_malec Re: niebezpieczny zakręt 20.11.18, 10:03
                      To akurat proste. Teraz klemens w dyskusji będzie powoływał się na argument, że to nie chodzi o głupotę kierowców, tylko że zakręt jest 'niebezpieczny'. I przez przypadek nie będzie pamiętał, że on sam napisał o drogowych zdarzeniach, jako niebezpiecznych wypadkach. A że nie będzie to miało żadnego związku z faktami ? Cóż. Tym gorzej dla faktów.
                      • kokosowy15 Re: niebezpieczny zakręt 20.11.18, 10:50
                        Klemens uważa, że kierowcy "się wytresowali", są bezmyślni i nie ogarnia a zmieniającej się sytuacji. Oczywiście nie wszyscy, tylko jemu podobni. Dlatego rogi powinny być wyłącznie proste, szerokie conajmniej nakilkadziesiat metrów żeby wybaczaly błędy kierowców i najlepiej puste, bez "zamulajacych" czyli jadących wolniej niż On.
                        • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 20.11.18, 11:46
                          Obawiam sie, ze sie z wami nie zgodzi...
                          Jak dotad do dni kilku walkuje tezy zlego zakretu i znakow w dupie a nie debili za kierownica, ktorym mimo walenia po oczach informacjami, dobrze widocznym zakretem i migajacymi swiatlmi - UWAGA - wydaje sie, ze 60 = 100
                        • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 20.11.18, 14:48
                          kokosowy15 napisał(a):

                          > Klemens uważa, że kierowcy "się wytresowali", są bezmyślni i nie ogarnia a zmie
                          > niającej się sytuacji.

                          Następny zdolny inaczej.
                          Gdyby nie ogarniali, to by tam codziennie kilku lądowało.
                          A dlatego, że ogarniają, rozpieprzyło się dopiero stu.

                          A znaki zlewają i przyczyna jest taka, jak napisałem wcześniej.
                          Z którym zdaniem się nie zgadzasz?
                          • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 20.11.18, 14:58
                            Debili. Ergo, jak kolwiek by droga nie byla zbudowana i oznakowana na takich i tak trafisz.
                            Co znaczy, ze zwalanie takich wypadkow na droge nie ma sensu, bo to nie droga jest problemem.

                            Sam juz sobie przeczysz...
                            Moze sam ze soba dyskutuj, obrazac tez sie mozesz, bo najwyrazniej lubisz...
                            • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 12:12
                              galtomone napisał:

                              > Debili. Ergo, jak kolwiek by droga nie byla zbudowana i oznakowana na takich i
                              > tak trafisz.
                              > Co znaczy, ze zwalanie takich wypadkow na droge nie ma sensu, bo to nie droga j
                              > est problemem.

                              No to dziwne, że akurat zdebilenie dopada na tym zakręcie, a w innych miejscach rozkłada się równomiernie.
                              Zmówili się jakoś, że tu zdebilenie osiąga apogeum?
                              No bo przecież niemożliwe, by droga miała z tym coś wspólnego.
                              • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 14:08
                                Pewnie to przez nagla zmiane wysokosci drogi, ktora durne mozgi tak odczuwaja.
                                • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 15:18
                                  I sam widzisz, jak na siłę próbujesz być sarkastyczny, ale ci to w ogóle nie wychodzi.
                                  • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 16:46
                                    Pozwole sobie miec inna opinie.
                                    • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 22.11.18, 16:46
                                      A pozwalaj sobie - w końcu na twoim poziomie nie ma się dużych wymagań.
                          • kokosowy15 Re: niebezpieczny zakręt 20.11.18, 15:23
                            Widocznie tych kretynow którzy nie ogarniaja jest akurat tyłu, ilu wladowalo się w bariery. Reszta była normalna. Wielka Brytania należy do najbezpieczniejszych państw w Europie, ale zdarzył się jeden "wytresowany" tirowiec z Polski i "poprawił" im statystyki na kilka miesięcy do przodu.
                            • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 12:13
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > Widocznie tych kretynow którzy nie ogarniaja jest akurat tyłu, ilu wladowalo si
                              > ę w bariery.

                              No popatrz, że na innych odcinkach jakoś się nie władowali. Ale to na pewno przypadek i nie ma nic wspólnego z tym konkretnie zakrętem.
                              • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 14:09
                                Twierdzisz, ze na innych odcinkach nie dochodzi do wypadkow????
                                • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 15:19
                                  A ten znowu kontekstu nie chwyta.
                                  Nie zdarzają się w takim natężeniu.
                                  Nawet policja stwierdza, że najwięcej wypadków jest na prostych.
                                  • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 16:49
                                    Oj chwytam... zastosowalem takie samo przeinaczenie jak ty wyzej piszac

                                    > Czyli wg ciebie taka ekspresówka jest tak samo "gładka, pusta i bezpieczna", jak 2 pasy z
                                    > krawężnikami zamiast szerokiego pobocza?

                                    No skoro to napisales to widac ty dokladnie tak uwazasz. Inaczej bys na to nie wpadl... Szkoda, ze sie mylisz co do faktow i tego co wg mnie.
                                    • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 22.11.18, 16:48
                                      galtomone napisał:

                                      > > Czyli wg ciebie taka ekspresówka jest tak samo "gładka, pusta i bezpieczn
                                      > a", jak 2 pasy z
                                      > > krawężnikami zamiast szerokiego pobocza?
                                      >
                                      > No skoro to napisales to widac ty dokladnie tak uwazasz.

                                      Jest jeszcze inne rozwiązanie, na które nie wpadłeś.
                                      Zadałem PYTANIE, bo nie mogę uwierzyć, że ktoś jest tak głupi, żeby odpowiedzieć na nie twierdząco, a są podejrzenia, że odpowie.
                                      • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 23.11.18, 07:22
                                        Nie moja wina, ze nie rozumiesz opdowiedzi...
                                        • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 23.11.18, 11:08
                                          Dlatego zadałem pytanie. Na które - jakżeby inaczej - nigdy nie odpowiesz. Bo już wiesz, że znowu zrobiłeś z siebie idiotę i musisz jakoś z tego wybrnąć.
                    • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 20.11.18, 14:46
                      galtomone napisał:

                      > OOO, a skąd wyciągnąłeś "niebezpieczny"?
                      >

                      Z faktu, że tam giną ludzie.
                      Ale miałeś prawo się nie domyśleć.
                      • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 20.11.18, 14:59
                        OOOO, a ile osob?

                        Rozumiem, ze wanna tez jest niebezpieczna?
                        • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 12:16
                          galtomone napisał:

                          > OOOO, a ile osob?

                          A co za różnica, czy 1 czy 30? Ktoś zginął i akurat tutaj zdarzają się wypadki.

                          > Rozumiem, ze wanna tez jest niebezpieczna?

                          Ty może tak "rozumiesz" - wcale bym się nie zdziwił.
                          A podobno najwięcej ludzi umiera w łóżku i to często w szpitalu. Tam jest najniebezpieczniej - wiedziałeś o tym?
                          • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 14:12
                            No zasadnicza. Bo moze nikt?
                            Wiemy tylko o 100 debilach w barierkach. Ja osobiscie nie slyszalem by byl tam smiertently wypadek.
                            Zatem ponawiam pytanie - dlaczego niebezpieczny? Wg mnie zwykly.

                            Zauwaz drogi Klemensie, ze sporo z tzw. czarnych punktow jest na dobrym, prostym odcinku drogi. A ludzie gina, bo przeginaja pale gdy wydaje im sie, ze sa zajebisci za kierownica.

                            Mijalem sporo takich i czesto zastanawialem sie, jak w danym miejscu moze byc niebezpiecznie? Wystrczy jechac zgodnie z przepisami...
                            • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 15:22
                              galtomone napisał:

                              > No zasadnicza. Bo moze nikt?
                              > Wiemy tylko o 100 debilach w barierkach. Ja osobiscie nie slyszalem by byl tam
                              > smiertently wypadek.

                              A ja przeczytałem zalinkowany artykuł.
                              Może od tego zacznij.

                              > Mijalem sporo takich i czesto zastanawialem sie, jak w danym miejscu moze byc n
                              > iebezpiecznie? Wystrczy jechac zgodnie z przepisami...

                              Pewnie tak - ale tacy jak ty mają odwieczny problem ze zrozumieniem różnicy pomiędzy warunkiem koniecznym a wystarczającym.
                              Tzn. jedno z drugim utożsamiają.
                              Wiesz, że sporo ludzi uważa, że 50 w tym miejscu jest uzasadnione, bo Zientarski wyskoczył przy 150 na hopce, której już nie ma?
                              Sam sobie odpowiedz, czy taka argumentacja cię przekonuje.
                              Ja obstawiam, że tak.
                              • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 21.11.18, 16:49
                                Coz... azne ze tacy jak ja nie maja wypadkow.
                                A tacy jak ty, co wiedza lepiej jak widac trafiaja w koncu na zakret, ktory ich przerasta.
                                • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 22.11.18, 16:49
                                  Czyli tak, jak myślałem. 50 uzasadnione.
                                  Naprawdę nie wiem, jak ty to robisz, że czujesz się tak pewnie przy takich walorach umysłowych.
                                  A może poniżej pewnej granicy jest już zawsze OK?
                                  • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 23.11.18, 07:23
                                    Taaaa... "myslales"... w sumie why not - probe mogles podjac.
                                    • klemens1 Re: niebezpieczny zakręt 23.11.18, 11:09
                                      Z jednej strony zaprzeczasz z automatu, ale znowu - na zadane pytanie nie odpowiesz, bo by się okazało, że jesteś sprzeczny sam ze sobą.
              • galtomone Re: niebezpieczny zakręt 19.11.18, 07:35
                klemens1 napisał:

                > Jeżeli na drodze nie wyrabia się 0.000001%, to właśnie droga jest spie...na.

                Chyba kpisz!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka