Dodaj do ulubionych

CEPIK, policja i UFG

05.03.19, 12:44
katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,24514886,auta-policji-i-sluzb-specjalnych-zagrozone-dekonspiracja-to.html#s=BoxLoKaLink
A te "tajne / poufne" w bazie UFG sa czy nie?
Obserwuj wątek
    • liczbynieklamia Re: CEPIK, policja i UFG 06.03.19, 10:52
      Na szczęście z odsieczą przychodzi im ogólnokrajowy burdel w bazach danych.
      Nawet jednak gdyby w bazie były zmieniane wpisy ze stacji resortowych na zwykłe, to pomysł, żeby tajniak jechał robić przegląd na stację resortową brzmi jak materiał na kolejny z serii dowcipów o Stirlitzu.
    • engine8 Re: CEPIK, policja i UFG 06.03.19, 17:34
      Nie przesadzaja czasami...?
      U nas FBI tez ma roznego rodzaju cywilne i nieoznaczone auta - lacznie z rupieciami takim jak jezdza w dzielnicach gangsterskich...z wyjatkem tego ze te pod obita maska maj rajdowe zawiszenia... Ale nikt z tego powodu nie probowal ukrywac ich az tak strasznie. Skad wiem? No z autopsji... Moja pierwsza praca w Stanach byla w firmie ktora instalowala i naprawiala urzedznei komunikacyjne w samochodach Policji - tej co ejzdza z kogutami i "sluzb specjalnych". No wiec w tych specjalnych montowalismy urzdzenia do komunikacji - i to nie jednio, tak zeby tego nie bylo widac ani z daleka ani przez okno ale zeby byly latwo dostepne i ze srodka i z bagaznika - bo tam byly fuzje ..wiec i taki mikrofon/sluchawka jakmial Kojak. Do tego bron byla i w srodku.... Swiatla i syreny za kratkami.. i takie na magnes na dachu tez.. itp....Jedynie mozna bylo z zewnatrz rozpoznac po antenkach a tych bylo ze 4... bo rozne czestotliwosci potrzebowaly roznych dlugosci....
      Jak potem widzilame takiego "jezyka" to nie dosc ze wiedzilam co tam jest ale jakie urzadzenie mniej wiecej maja i czym mzna podsluchiwac....
      No i nikt do tego nie potrzebowal "clearance".. ani nikt nie ukrywal numerow rejestracyjnych ... Generalnie chodzilo o to aby tego od razu i z daleka nie bylo widac i zeby sie w oczy nie rzucalo jak trzeba bylo zaskoczyc kogos tam... Ale ja to wiedzilaem wszytkie szczegoly o tych auta gdzie i co jest - z ciekawosci, i nawet kto nim jezdzil bo sami przywozili i dyskutowalismy co i gdzie chca... I to byl zwykly zaklad chyba jak zatrudnial emigranta prosto z samolotu. ... NAwet ich interesowalo jako to jest za ta zelazna kurtyna... A u was to nawet olej zmieniaj w specjalnch stacjach? Ja piernicze ale sekrety.. To u Was ni rzeczywoscie jakies specjalne roboty robia....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka