Dodaj do ulubionych

Cywilizujemy się?

17.10.04, 13:50
Chyba jednak powolutku sie cywilizujemy.
Nie wiem czy to zasługa radarów i wysokich mandatów (a więc przysłowiowego
bata, przed którym chłop zawsze czuje respekt) czy po prostu dojrzewania
naszego społeczeństwa ale wyraźnie stwierdzam, ze coraz więcej ludzi jeździ
(lub przynajmniej stara się jeździć) przepisowo.
W porównaniu z bezhołowiem i chamstwem sprzed kilku lat o wiele więcej
kierowców przepuszcza dziś pieszych na przejsciach i jeździ w granicach
dozwolonej szybkosci nawet tam, gdzie "psecies młozna" szybciej "bło umiom".

Tak przynajmniej jest na Śląsku i w zachodniej Małopolsce. Inaczej sprawa ma
się nadal w Warszawie, która tradycyjnie, jako największa wiocha
Rzeczpospolitej powinna wraz ze swoimi kierowcami z ich obyczajami leżeć
gdzieś na Białorusi lub w Anatolii. Są oczywiście wyjątki. Ale nie daj Boże
nowobogacki warszawski cieć w Mercedesie...
Jakie są wasze spostrzeżenia na ten temat?
Obserwuj wątek
    • szymizalogowany Re: Cywilizujemy się? 17.10.04, 13:57
      Inaczej sprawa ma
      > się nadal w Warszawie, która tradycyjnie, jako największa wiocha
      > Rzeczpospolitej powinna wraz ze swoimi kierowcami z ich obyczajami leżeć
      > gdzieś na Białorusi lub w Anatolii.

      aaaah te kompleksy prowincjusza...
      ale masz racje - w warszawie jest pelno choloty - takiej jak ty, kmiotkow
      ktorzy przyjechali tu zarobic, za mlodu pasali krowki a teraz sa
      np.przedstawicielami handlowymi :)

      ja jako rodowity warszaiak od 4 pokolen nie mialbym nic przeciwko gdby warszawa
      dostala status wolnego miasta (jak HongKong) z wlasnym budzetem parlamentem i
      ustawodawstwem

      ostatnio przeczytalem ze jakby wybory sie odbywaly tylkow warszawie to po mialo
      by 62% a samoobrona okolo 3% - widac kto w tym kraju jest "wiochmenem" :)

      > Są oczywiście wyjątki. Ale nie daj Boże
      > nowobogacki warszawski cieć w Mercedesie...

      a nowobogacki ciec w mercedesie z prwoincji?

      > Jakie są wasze spostrzeżenia na ten temat?

      moje spostrzezenia sa takie ze rzad i policja sobie kpia kazac bezwarunkowo
      przestrzegac przepisow

      jaki pan taki kram - niech zaczna od siebie i wybuduja drogi a nie wiejskie
      dukty ktore sa teraz
      • 01boryna Re: Cywilizujemy się? 17.10.04, 19:33
        szymizalogowany napisał:



        > ja jako rodowity warszaiak od 4 pokolen


        a te pokolenia to gdzie byly? Na Szmulkach czy na starym Rembertowie?
        • Gość: nowy Re: Cywilizujemy się? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 17.10.04, 21:18
          szymizalogowany napisał:



          > ja jako rodowity warszawiak od 4 pokolen



          twoj dziad był stajennym w Wilanowie?

          • szymizalogowany Re: Cywilizujemy się? 17.10.04, 21:41

            > twoj dziad był stajennym w Wilanowie?

            nie, moj pradziad byl dyrektorem w norblinie a na konia wchodzil po karku
            twojego dziada
    • mejson.e Kultura kontra prowincja? 17.10.04, 14:13
      Znajomy opowiadał parę dni temu zdarzenie na stołecznej ulicy.

      Przed skrzyżowaniem Golf z rejestracją LKR (powiat Kraśnik Lubelski), źle wybrał
      pas. Gdy chciał cofnąć i zmienić pas, dotknął zderzakiem do zderzaka tego mojego
      znajomego.
      Wyskoczył przerażony przepraszając ale okazało się, że nawet rysy nie było.
      Znajomy machnął ręką a wtedy do akcji przystąpił stojący obok kierowca Voyagera
      na warszawskich numerach.
      Odsunął dostojnie boczną szybę i zagaił:

      Co tu ku.wa jest?!
      Wiocha?!
      Tu je ku.wa Warszawa kmiotku jeden!
      Naucz się ku.wa jeździć!"

      Jakoś trudno mi było opowiedzieć się po takiej warszawskiej stronie...

      Mimo wszystko zgadzam się z tezą, że cywilizujemy się coraz bardziej.

      I wbrew pozorom - także w ... Warszawie. ;-)

      A Ty, szymi, wyluzuj chłopie!
      Na całkiem rozsądnie zagajony wątek wylałeś potok bluzgów, podobnie jak
      wspomniany gość z Voyagera.
      Nie dajesz dobrego świadectwa Twojej ukochanej Warszawie, oj nie dajesz...

      Pozdrawiam,

      Mejson
      • szymizalogowany Re: Kultura kontra prowincja? 17.10.04, 15:52
        gosc z Voyagera to prawdopodobnie byl typowy "warszawiak" ktory jeszcze 10 lat
        temu pasal krowy pod lublinem

        poza tym taka sytuacja mogal sie zdarzyc wszedzie a nie tylko w warszawie

        denerwuje mnie ciagle wytykanie warszawy jako "wiochy" szczegolnie gdy jedynym
        powodem tego jest prowincjonalna zawisc i kompleksy

        tak naprawde wiocha jest cala polska w porownaniu do np niemiec i warszawa nie
        wyroznia sie tutaj w zaden sposob negatywnie
        • Gość: wowo Re: Kultura kontra prowincja? IP: *.drw.zabki.net.pl / 62.29.136.* 17.10.04, 16:42
          Z tym szybkim jeżżeniem w Warszawie to jest tak, że tu mosty są dłuższe niż
          niejedne miasto w Polsce ;). Jak się ma do pracy 25 km w jedną stronę, to nie
          dziwota, że ludzie jadą ile mogą. Pół godziny na dojazd do roboty to i tak za
          dużo.
    • Gość: Ślązak Re: Cywilizujemy się? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 16:36
      Warszawiak (Szymizalogowany), Ślązak i Kaszub na wakacjach w Egipcie płynąc
      łódką wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Złamali pieczęć no i
      oczywiście z dzbana wyleciał dżinn. "Dobra, uwolniliście mnie, to macie wasze
      trzy życzenia. Po jednym na każdego starczy."
      Kaszub: "Ja tak kocham Kaszuby... niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta,
      ryb pod dostatkiem a turyści porządni i bogaci."
      Dżinn: "Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione."
      Szymizalogowany: "Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur żeby odgrodzić moje
      miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie
      przyjeżdżali."
      Dżinn: "OK. Zrobione."
      Ślązak: "Powiedz mi coś więcej o tym murze."
      Dżinn: "No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na
      trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześliźnie."
      Ślązak: "Dobra. Nalej wody do pełna."
      • Gość: KARLLL Re: Cywilizujemy się? IP: 83.136.224.* 18.10.04, 08:43
        Cos w tym jest. Bywam w stolicy dosc czesto.
        Faktem jest ze jeszcze jakies 5 lat temu, by zmienic pas w stolicy trzeba sie
        bylo niezle gimnastykowac. Teraz nie ma z tym zadnych problemow. No moze
        przesadzilem "wiekszych problemow" :)
        Podobnie jest w innych rejonach kraju. Tyle ze Stolice widac :)
        • edek40 Re: Cywilizujemy się? 18.10.04, 09:25
          Wieksze problemy ze zmiana pasa sa glownie wtedy, gdy wszyscy stoja w beznadziejnym korku. Trudno wtedy wcisnac sie miedzy zderzaki. Szybka zmiana pasa w ogole wtedy nie wchodzi w gre.

          Dzis widzialem, jak jeden kierowca (TBI lub cos podobnego) probowall zmienic pas na Modlinskiej przy wjezdzie na Trase Torunska. Groteska nad groteskami. Wielu kierowcow powiekszalo odstep dajac wyraznie znak, ze wpuszczaja, a jak korek ruszy to zmiesci sie caly samochod. Ow kierowca jednak czekal zapewne na mnie, dusze litosciwa. Zatrzymalem wiec korek specjalnie dla tego pana (ci za mna podziekowali klaksonem), sam porzadnie trabnalem i wreszcie panu udal sie manewr. Trzem innym rowniez, ale to juz detal. Jestem dziwnie spokojny, ze swoj brak wprawy w jezdzie po mocno zatloczonym miescie ten pan przypisze chamom z Warszawy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka