Dodaj do ulubionych

Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo?

15.11.19, 20:46
Taka techniczna kwestia...
Czy ten system z zasady nie powinien uwzględniać pewnych warunków w jakich pracuje silnik? Tu przychodzą na myśl dwie sytuacje:
- gdy silnik jest niedogrzany
- gdy chwilę wcześniej nastąpiło wysokie obciążenie turbiny
Co do pierwszego punktu - o ile mi wiadomo silnik przy uruchamianiu na zimno zużywa się mniej więcej tak jak przy kilkuset kilometrach pracy w optymalnych warunkach. Czy w takim razie uruchomienie na mrozie i od razu wjechanie w korek nie jest jakkolwiek uwzględniane przez ten super "inteligentny" systemik?
Drugi punkt ma pewnie mniejsze znaczenie bo współczesne uturbione pierdziawki mają już zdaje się elektryczne chłodzenie ale i tak może to zastanawiać czy jeśli po godzinie jazdy na 4,5 tys. obrotów wjadę na autostradzie w korek i S&S wyłączy silnik to będzie takie fajne dla turbiny.
To jak to właściwie z tym jest?

Obserwuj wątek
    • trypel Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 15.11.19, 20:55
      Co do pierwszego to dopóki nie mam jednej kreski na termometrze to silnik nie gaśnie.
      Co do drugiego gaśnie. Nawet po długiej jeździe autostrada i zajechaniu na parking.
      • qqbek Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 15.11.19, 21:19
        Potwierdzam, ale ja mam chłodzenie wymuszone i nawet jeśli zgaszę u siebie na podjeździe za szybko, to wentylator i pompa będą chodzić tak długo, aż nie będzie ryzyka przegrzania turbiny.
        • trypel Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 15.11.19, 21:42
          No u mnie tez. Ale póki zimny to start&stop nie działa
          • 4slash Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 18.11.19, 11:01
            Potwierdzam 1 i 2 ale ja i tak wyłączam S&S i akumulator, rozrusznik, turbina i silnik 1,2 TSI po ponad 180k km są w idealnym stanie.
            Po jeździe autostradą odczekuję ok 1 minutę aby temperatura olej spadła ze 106-108 stopni poniżej 100.
            Co ciekawe temperatura po odpaleniu na zimno: cieczy 90 stopni jest po 2-3 km a temperatura oleju 90 stopni po ok. 10 km.
            • galtomone Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 18.11.19, 11:34
              4slash napisał:

              > Potwierdzam 1 i 2 ale ja i tak wyłączam S&S i akumulator, rozrusznik, turbina i
              > silnik 1,2 TSI po ponad 180k km są w idealnym stanie.

              Nie żebym się czepiał... No...może trochę 😉, ale skąd to wiesz? Rozbierales by ocenić stopień zużycia?
              • 4slash Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 18.11.19, 12:26
                Nie rozbierałem. Aż tak ciekawski nie jestem. Po prostu nie ma żadnych oznak zużycia.
            • klemens1 Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 18.11.19, 11:40
              4slash napisał:

              > Potwierdzam 1 i 2 ale ja i tak wyłączam S&S i akumulator, rozrusznik, turbina i
              > silnik 1,2 TSI po ponad 180k km są w idealnym stanie.

              Misiaczek będzie zawiedziony. Ale może nie dotrwasz do 200 kkm i jego teoria o awaryjnych uturbionych sinikach się potwierdzi.

              > Po jeździe autostradą odczekuję ok 1 minutę aby temperatura olej spadła ze 106-
              > 108 stopni poniżej 100.

              Tu nie chodzi tyle o schłodzenie oleju, co o schłodzenie turbiny. Temperatura oleju nie ma tu znaczenia - on i tak chłodzi turbinę. Chodzi o to, by turbina była na jałowym biegu, a obieg oleju się utrzymywał, więc twoje zachowanie tak czy owak turbinę chłodzi.

              Ja ok. 5 km przed zjazdem (wtedy są zazwyczaj znaki), wrzucam luz i zwalniam do ok. 100-110 km/h (turbina się chłodzi). Następnie D i na niskawych obrotach do ok. 1 km do zjazdu i znowu N. Później powolna jazda po parkingu i ew. z minutę po zaparkowaniu czekam.

              > Co ciekawe temperatura po odpaleniu na zimno: cieczy 90 stopni jest po 2-3 km a
              > temperatura oleju 90 stopni po ok. 10 km.

              Gdy ostudzisz trochę rozgrzany silnik, to powinno być odwrotnie - olej będzie już ciepły, a płyn dopiero będzie się nagrzewał. W sumie logiczne.
              • 4slash Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 18.11.19, 12:30
                Tu nie chodzi tyle o schłodzenie oleju, co o schłodzenie turbiny. Temperatura oleju nie ma tu znaczenia - on i tak chłodzi turbinę. Chodzi o to, by turbina była na jałowym biegu, a obieg oleju się utrzymywał, więc twoje zachowanie tak czy owak turbinę chłodzi.

                Oczywiście, że tak. Ale skoro olej zmniejsza temperaturę to turbina również się wychładza. Głownie chodzi o to aby smarowanie było utrzymane przez jakiś czas np. 1 minutę.

                Ja ok. 5 km przed zjazdem (wtedy są zazwyczaj znaki), wrzucam luz i zwalniam do ok. 100-110 km/h (turbina się chłodzi). Następnie D i na niskawych obrotach do ok. 1 km do zjazdu i znowu N. Później powolna jazda po parkingu i ew. z minutę po zaparkowaniu czekam.

                > Co ciekawe temperatura po odpaleniu na zimno: cieczy 90 stopni jest po 2-3 km a
                > temperatura oleju 90 stopni po ok. 10 km.

                Gdy ostudzisz trochę rozgrzany silnik, to powinno być odwrotnie - olej będzie już ciepły, a płyn dopiero będzie się nagrzewał. W sumie logiczne.

                Masz rację. Olej dłużej trzyma temperaturę niż płyn.
    • bimota Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 15.11.19, 21:02
      TO ODPALANIE SILNIKA JAKIE CORAZ CZESCIEJ SLYSZE NA SWIATLACH, TO WLASNIE TEN SYSTEM ??
    • samspade Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 15.11.19, 21:17
      Nie zawsze i nie bezwarunkowo. Na "zimnym" nie wyłącza silnika. A w kwestii turbiny producenci pomyśleli o chłodzeniu. Zawsze możesz po zapierdalaniu na autustradzie na te kilka minut wyłączyć ten system skoro nie wierzysz konsryktorom.
      • dodekanezowiec Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 15.11.19, 21:39
        Można wyłączyć taka literka A. Po drugie często właśnie nie gaśnie silnik w różnych niekorzystnych warunkach że np.zimno itp.
      • trypel Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 15.11.19, 21:43
        Zasadniczo to ja ten system wyłączam zawsze. Nieraz sie zapomnę to wiem jak działa i jak mnie wkurza
        • dodekanezowiec Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 15.11.19, 22:06
          Na przejazdach kolejowych dobry :)
    • bigzaganiacz Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 15.11.19, 22:16
      Zawsze wylaczam ale tez mnie zdziwilo jak raz nie wylaczylem, ze zgasl po dlugiej i w miare zwawej jezdzie
    • kanna13 Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 15.11.19, 22:37
      System bada temperaturę silnika, stopień naładowania akumulatora i dopiero wtedy jak mu te wartości pasują to zadziała. Jak silnik nie nagrzany to na pewno nie wyłączy.
      Osobiście jednak stosuję praktykę by odpalić i od razu wyłączać sutem syart-stop.
    • waga170 Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 15.11.19, 22:50
      "Co do pierwszego punktu - o ile mi wiadomo silnik przy uruchamianiu na zimno zużywa się mniej więcej tak jak przy kilkuset kilometrach pracy w optymalnych warunkach."

      To jest urban legend. Silnik zuzywa sie wtedy gdy nie ma smarowania olejem. To moze miec miejsce przez kilkanascie sekund po zapaleniu silnika po rocznej przerwie, kiedy wszystko w srodku jest suche. Normalnie po zatrzymaniu silnik przez dlugi czas jest "zawilgocony" olejem wiec po zapaleniu na zimno czy na cieplo nie chodzi na sucho nawet przez pierwsze kilka sekund zanim olej pod pelnym cisnieniem dotrze do wszystkich zakamarkow.
      Gdyby te zapalanie bylo takie szkodliwe to nie mialbys licznika kilometrow tylko licznik zimnych zapalen.
    • galtomone A ja mogłbym to mieć 18.11.19, 11:37
      Zakładając, że system jest "inteligentny" i nie doprowadza w ten sposób do nadmiernego zużycia silnika, to jakby były takie systemy "after market" w rozsądnej cenie to niemialbym nic przeciwko posiadaniu tego w aucie.

      Po cholere mam produkowac spaliny gdy nie jade?
      • vogon.jeltz Re: A ja mogłbym to mieć 18.11.19, 12:05
        > Zakładając, że system jest "inteligentny" i nie doprowadza
        > w ten sposób do nadmiernego zużycia silnika,

        Ja nie wiem, o co chodzi z tym zużyciem silnika. W hybrydach silnik spalinowy włącza się i wyłącza cały czas - także w trakcie jazdy. Jakoś nikt nie narzeka na trwałość tych silników.
        • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 18.11.19, 15:19
          Tyz prowda.
          Dlatego ja moglbym to u siebie miec i nie wiem po co Ci co maja wylaczaja.
          Na paliwie sie troche oszczedza i syfu z rury leci mniej.
      • gzesiolek Re: A ja mogłbym to mieć 18.11.19, 16:45
        MI tam się podoba jak mam w Maździe i czego jakoś nie mogłem osiągnąć na jazdach testowych w innych autach.
        Tzn. siła i długość trzymania hamulca po zatrzymaniu determinuje czy silnik się wyłączy czy nie...
        Jak po zatrzymaniu lekko hamulec odpuszczam, albo przechodzę na ręczny to się silnik nie wyłączy... a jak przytrzymam dociśnięty na maksa to się wyłączy, a jak go puszczę to odpali ponownie...

        Na jazdach testowych to już białej dostawałem, dojeżdżam do świateł i wiem, że za chwilkę będzie zielone bo znam cykl... to w Maździe nie gaszę silnika, a na jazdach testowych praktycznie wszędzie potrafił mi się na 3-5 sekund silnik wyłączyć... bez sensu... Wtedy dopiero zrozumiałem dlaczego ludziska to wyłączają, bo w Maździe mam włączone i mi nie przeszkadza... Inna sprawa, że poniżej 3'C auto stop nie działa, jak silnik zimny nie działa, jak akumulator słaby a extra kondensator nie naładowany - nie działa, jak klima na maksa a w aucie wciąż skwar... nie działa...
        Mazda bywa upierdliwa, ale w tym aspekcie akurat jest jak dla mnie super...


        • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 19.11.19, 07:11
          A po co komu silnik na recznym???? Tzn. rozumiem, ze powninno sie dac odpalic silnik na recznym... ale czemu sam sie ma zapalac na recznym jak stoisz w korku czy na swiatlach??? Reczny zacagasz raczej na dluzszy postój a nie na 5 s...
          • gzesiolek Re: A ja mogłbym to mieć 19.11.19, 10:14
            Nie wiem po co, jak chcę postać dłużej to jedno wciśnięcie przycisku i silnik wyłączony...
            Wiem tylko, że wyłączanie silnika przy każdym zatrzymaniu jest idiotyczne... Chyba, że masz silnik elektryczny...
            • tbernard Re: A ja mogłbym to mieć 19.11.19, 10:35
              Każdy ma rozrusznik, a to praktycznie silnik elektryczny.
              • nazimno Re: A ja mogłbym to mieć 19.11.19, 10:45
                Jest rowniez tzw. "startergenerator", ktory pelni role rozrusznika i alternatora w jednym module.

                www.kfztech.de/kfztechnik/elo/isad.htm
            • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 19.11.19, 15:49
              gzesiolek napisał:

              > Wiem tylko, że wyłączanie silnika przy każdym zatrzymaniu jest idiotyczne...

              Bo?
              • gzesiolek Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 18:35
                Bo rozruch po np. 2 sekundach wymaga więcej energii niż praca przez te 2 sekundy?
                Bo czas rozruchu w niektórych autach może trwać zbyt długo...
                Przykład Citroen C5 Aircross 1.6T AT , dotaczając się do rządku na światłach widząc już zielone w Maździe nie pozwoliłbym wyłączyć się silnikowi... w Citroenie nie chcąc uderzyć w ostatnie auto musiałem na 1 sekundę się zatrzymąc które przez autostop zwiększyły się do 3sekund... Jeśli to nie jest idiotyczne to co jest?
            • vogon.jeltz Re: A ja mogłbym to mieć 19.11.19, 16:01
              > Wiem tylko, że wyłączanie silnika przy każdym zatrzymaniu jest idiotyczne...

              Twórcy napędu hybrydowego raczej by się z tobą nie zgodzili...
          • vogon.jeltz Re: A ja mogłbym to mieć 19.11.19, 16:00
            > Reczny zacagasz raczej na dluzszy postój a nie na 5 s...

            Często zaciągałem ręczny stojąc na światłach. Może dłużej niż 5 sekund, ale bez przesady. Kiedyś ktoś mi powiedział, że dla bezpieczeństwa przy każdym wymuszonym zatrzymaniu w warunkach drogowych warto zaciągnąć ręczny. Bo ktoś za tobą może nie zdążyć wyhamować i jak masz ręczny, to puknięty z tyłu nie pukniesz tego przed tobą.
            • dodekanezowiec Re: A ja mogłbym to mieć 19.11.19, 16:21
              Co do Start stop - mam porównanie ze auto z tym spała mniej. I przy dystrybutorze i komputer też na start stopie w korku nie pokazuje aż takiego wzrostu spalania. Z ciekawości- przy jakim postoju bez start stopu opłaca się wyłączyć silnik w ogóle ? Ciepły silnik w wolnossaku- sądzę że półtora minuty postoju już się trochę opłaca. A z tym hamulcem - ludzie męczą noge i światło stop a nie dadzą ręcznego.
              • klemens1 Re: A ja mogłbym to mieć 19.11.19, 16:36
                dodekanezowiec napisał:

                > A z tym hamulcem - ludzie męczą noge i światło stop a nie dadz
                > ą ręcznego.

                Też tego nie rozumiem. Mam automat i na światłach wrzucam zawsze na N + ręczny.
                • loyezoo Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 09:17
                  Nie znam się ale tyle co czytałem o skrzyniach automatycznych, to stanie na neutral, ponoć jej szkodzi (ma słabe smarowanie bez obciążenia, czy jakoś tak:)) Piszę, bo sam tak robiłem kiedyś:P
                  • klemens1 Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 10:44
                    loyezoo napisał:

                    > Nie znam się ale tyle co czytałem o skrzyniach automatycznych, to stanie na neu
                    > tral, ponoć jej szkodzi (ma słabe smarowanie bez obciążenia, czy jakoś tak:)) P
                    > iszę, bo sam tak robiłem kiedyś:P
                    >
                    Szkodzi, ale nie DSG - a przynajmniej nie w wersji, jaką mam.
                  • vogon.jeltz Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 19:23
                    Jazda na neutral (np. zjeżdżanie z góry) szkodzi. Stanie - nie.
              • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 07:13
                Ja teraz malo uzywam "recznego" bo mam nozny i to jest wbrew pozorom srednio wygodne. Wiec zaciagamin jak faktycznie staje gdzies "z gorki" zanim na P przerzuce.
                Ale tak to nie uzywam na drodze.

                Inna sprawa, ze u nas malo korkow jak na duze miasto a ja jezdze raczej poza godzinami szczytu, bo nie mam potrzeby kursowac do biura ze wszystkimi.
              • samspade Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 07:46
                dodekanezowiec napisał:

                > . A z tym hamulcem - ludzie męczą noge i światło stop a nie dadz
                > ą ręcznego.

                W nowych samochodach hamulce włącza samochód.
                • dodekanezowiec Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 08:41
                  Nie rozumiem o co ci chodzi z nowymi samochodami. Jakimi? Czy w jakimś aucie swiatło stop na postoju się samo wlacza ?
                  • samspade Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 09:01
                    Samo światło stop nie. Włącza się razem z zaciągnietym hamulcem przez samochód. A które samochody? Wyposażone w elektryczny "ręczny". Często mają opcje auto hamulca.
                    • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 10:03
                      Pierwsze slysze, zeby stopy sie przy recznym wlaczaly.... Serio? Sa takie auta?
                      • samspade Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 10:10
                        Nie wiem który hamulec uruchamia auto hold, brake hold czy jak tam to nazywa się w zależności od marki. Wiem że kierowca nie trzyma nogi na hamulcu, hamulce działają i światła stop świecą.
                      • qqbek Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 10:39
                        galtomone napisał:

                        > Pierwsze slysze, zeby stopy sie przy recznym wlaczaly.... Serio? Sa takie auta?
                        >

                        Mój Sweter na przykład.
                        Niedogodnością DSG (w porównaniu z hydrokinetykiem) jest to, że na ostrym wzniesieniu potrafi się stoczyć trochę. Ale zapobiega temu automatyczny ręczny (system "Auto-Hold"). Dodatkowo samochód nawet na równym nie ruszy po zdjęciu nogi z hamulca, co pozwala (o ile włączysz, bo ja przykładowo prawie z niego nie korzystam) rozprostować prawą nogę przed dalszą jazdą (nawet pomimo tego, że skrzynia jest na "D" samochód ruszy dopiero, gdy wcisnę gaz).
                        • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 12:16
                          Ale auto hold, czy "automatyczny" hamulce (to reczny takie dodatkowe szczeki jak w wiekszosci aut, czy po prostu zaciska hamulce na 4 kolach?) to jednak nie "typowy" reczny, ktory mialem na mysli.

                          W przypadku hamulca automatycznego - auto-hold itd... to swiatla maja sens.
                          Ale jak po prostu zaciagam reczny ja, dzwignia czy przyciskiem "Hand brake" to zupelnie nie wiem po co mialby sie wtedy tez stopy dodatkowo swiecic....

                          Jakby uzywamy tych rozwiazan w troche innych sytuacjach.... tak mi sie wydaje.
                          to ten "zwykly" reczny pytalem - ja takich aut nie znam, ale moze cos sie zmienilo?
                          • vogon.jeltz Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 12:23
                            > W przypadku hamulca automatycznego - auto-hold itd... to swiatla maja sens.
                            > Ale jak po prostu zaciagam reczny ja, dzwignia czy przyciskiem "Hand brake" to
                            > zupelnie nie wiem po co mialby sie wtedy tez stopy dodatkowo swiecic....

                            To znaczy - na czym dokładnie polega różnica?

                            > Jakby uzywamy tych rozwiazan w troche innych sytuacjach....

                            Przeciwnie, używamy tych rozwiązań w takich samych sytuacjach. Tam, gdzie qqbek użyje auto-holda (czy też auto-hold sam się użyje w samochodzie Kuby), tam ja, przykładowo, w Scenicu, w tym samym celu zaciągnę elektryczny ręczny, który automatycznie zwolni się po wciśnięciu gazu.
                            • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 13:59
                              Np. na parkingu... stoisz i siwca sie stopy?
                              Po kiego?
                              • samspade Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 14:10
                                galtomone napisał:

                                > Np. na parkingu... stoisz i siwca sie stopy?

                                Jeżeli samochód uruchomił auto-hold to tak.

                                > Po kiego?

                                Bo tak już ma.
                              • vogon.jeltz Re: A ja mogłbym to mieć 21.11.19, 12:53
                                > Np. na parkingu... stoisz i siwca sie stopy?
                                > Po kiego?

                                Bo auto-hold nie rozróżnia postoju na parkingu od zatrzymania na światłach?
                                • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 21.11.19, 13:58
                                  Ale ja o auto-hold nie pytam.
                                  Zakladam, ze w takim aucie jest tez po prostu opcja recznego hamulca, jtory moze zaciagnac kierowca wtedy kiedy kierowca chce a nie tylko wtedy kiedy auto chce...

                                  W Outbacku ktorym jezdzilem pare lat ahuo-hold dzialal tylko pod gore, i tylko do tylu - zeby auto sie nie stoczylo w tyl... do prozdu sie toczylo bez przeszkod... a do tego byl tradycyjny reczny...

                                  Ale to bylo stare auto.
                                  • samspade Re: A ja mogłbym to mieć 21.11.19, 14:19
                                    galtomone napisał:

                                    > Ale ja o auto-hold nie pytam.
                                    > Zakladam, ze w takim aucie jest tez po prostu opcja recznego hamulca, jtory moz
                                    > e zaciagnac kierowca wtedy kiedy kierowca chce a nie tylko wtedy kiedy auto chc
                                    > e...

                                    Jest taka opcja. auto hold można dezaktywować.
            • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 07:11
              vogon.jeltz napisał:

              > Kiedyś ktoś mi powiedział, że dla bezpieczeństwa przy każdym wymuszo
              > nym zatrzymaniu w warunkach drogowych warto zaciągnąć ręczny. Bo ktoś za tobą m
              > oże nie zdążyć wyhamować i jak masz ręczny, to puknięty z tyłu nie pukniesz teg
              > o przed tobą.

              I calkiem z sensem, przy zalozeniu, ze stoisz na luzie na swiatlach a nie na hamulcu.
              Reczny hamuje o ile wiem dwa kola a tradycyjne 4. A mnie sie nie zdarza nie stac na swiatlach z noga na hamulcu - wlasnie z ww. powodu.

              W kroku - na dluzszy postój (przynajmniej potencjalnie) zaciagam reczny, ale tak...?
              W kazym razie na recznym silnik tez powinien gasnac wlasnie.
              • dodekanezowiec Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 08:42
                Zaciagasz reczny w kroku? A to ciekawe ...
                • samspade Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 09:02
                  A co w tym ciekawego. Po co stać w korku z noga na hamulcu?
                • kanna13 Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 09:09
                  Pewnie sam się zaciąga i sam się zwalnia coś na podobieństwo AUTO-HOLD z grupy VW.
                  Zatrzymujesz się do zera, zrzucasz na luz, trzymasz chwilę jeszcze hamulec i się sam ręczny zaciąga.
                  Można zdjąć nogę z hamulca i samochód stabilnie stoi. Po wrzuceniu jedynki w momencie zwalniania sprzęgła ręczny sam odpuszcza.
                  • dodekanezowiec Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 10:00
                    Galtom napisał że zaciąga ręczny w kroku... coz za dwuznacznośc... Wiem ze w korku. Ten słownik podpowiadacz w telefonie potrafi zmienić czasem jeszcze ciekawiej...
                    • dodekanezowiec Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 10:01
                      Bądź na klawiaturze kompa literki się poniedziałku - o, miało być pomieszaly a telefon wie lepiej :)
                  • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 10:05
                    AAAA :-)
                    No tak, mialo byc w korku :-)

                    Teraz kumam.
                • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 10:04
                  dodekanezowiec napisał:

                  > Zaciagasz reczny w kroku? A to ciekawe ...

                  Dlaczego?
                  Jak jest korek gdzie stoje kilka minut miedzy odcinkami ruchu to po cholere mam trzymac noge na hamulcu?
                  A reczny to jednak zawsze bezpieczniej, ze sie auto nie stoczy czy puknie w kolejne jak ten z tylu cos durnego zrobi...
                • vogon.jeltz Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 10:42
                  > Zaciagasz reczny w kroku?

                  W kroku nie ;-) Ale w korku owszem, zdarzało mi się. Po co trzymać nogę na hamulcu? Dajmy na to, że jest minimalna pochyłość - moment nieuwagi, bo dzieciak z tyłu coś chce i wtaczasz się na kogoś przed lub za tobą.
              • vogon.jeltz Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 10:40
                > I calkiem z sensem, przy zalozeniu, ze stoisz na luzie na swiatlach a nie na hamulcu.
                > Reczny hamuje o ile wiem dwa kola a tradycyjne 4.

                Tyle, że w momencie puknięcia z tyłu najprawdopodobniej puścisz pedał hamulca, a ręczny będzie trzymał nadal.
                • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 11:39
                  Jak nascie lat temu jedna przemila Pani wjechala mi w tyl - przed torami trmawajowymi byl STOP, ja stanalem ona nie... to nie puscilem... Wiec nie wiem dlaczego zakladasz, ze mialbym puscic hamulec w momencie uderzenia.

                  Btw- tamto bylo dosc mocne - a niby za 20km/h jechala... a w korku to raczej az tak szybko auta nie jada... szczegolnie jak ktos sie zaczyna toczyc i nie zauwaza...

                  A tak jeszcze w kwestii tamtej historii - bylo wyjatkowo zabawnie (dla tamtej Pani mniej, ale coz)...

                  Wychodze z auta zobaczyc ile tylu brakuje. Ale grzecznie, prawie z usmiechem na ustach (auto sluzbowe, to co mi za roznica? - zdarza sie, przeciez specjalnie we mnie nie wjechala, to co bede sie po kobiecie darł jak cham) a Pani blada...

                  Oczekiwala powitania w sytlu - "ty glupia cipo, patrz co zrobilas".
                  Zapytalem czy z nia wszystko OK i mowie... ze bardzo mi przykro, ale auto nie moje i musimy wezwac policje, bo nie chce miec potem klopotow z ubezpieczeniem, tlumaczeniem, itd... Niby tylko zderzak i klapa pogita, ale jednak szkoda jest a auto nawet roku nie mialo.

                  I na to, ze bedzie policja Pani w placz... Ale taki prawie ze histeria, lzy jak grochy, absolutna tragedia...
                  Naprawde mi sie jej szkoda zrobilo... ale coz..

                  Tlumacze, ze nic sie nie stalo, dostanie nie wielki mandat (trudno) pare punktow i tyle... nikt jej nie aresztuje przeciez....

                  A ona na to... Moje tez sluzbowe, i to juz drugie. Bo ja... bo ja... to w zeszlym tyg w Lodzi do sklepu z farbami wjechalam.

                  Myslalem, ze umre ze smiechu i padne na ziemie, a nie wypadalo kobiecie w twarz rechotem wybuchnac... ale juz calkiem mi adrenalina opadla jak to uslyszalem.... :-)
                  • vogon.jeltz Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 11:50
                    > Wiec nie wiem dlaczego zakladasz, ze mialbym puscic hamulec w momencie uderzenia.

                    Bezwładność. Samochód puknięty z tyłu leci do przodu. Ty - czyli także twoja noga na hamulcu - nie (tzn. też leci, ale z opóźnieniem). Oczywiście, nie zawsze tak się zdarzy. Ale po co ryzykować, jak można nie ryzykować i w dodatku jest wygodniej?
                    • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 12:19
                      Dlatego jak stoje dluzej to uzywam recznego.
                      Zreszta generalnie jak staje bo jest korek, swiatla itd... to mam taki nawyk, ze patrze co sie za mna dzieje (czy wszyscy wyhamuja) - moze nauczony doswiadczeniem opisanym wyzej...

                      I ze dwa razy juz mi to tylek uratowalo - raz przed TIRem... tak jakos zbyt wolno wytracal predkosc przed swiatlami na dwupasmowce.

                      Szczesliwie bylem na prawym i zjechalem sobie na pobocze/pas awaryjny - tak na wszeki wypadek.

                      Jak stanal to kabina byla wtam gdzie wczesniej konczyla sie polowa mojego auta i na szczescie nic sie nie stalo...
                      • vogon.jeltz Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 12:24
                        > I ze dwa razy juz mi to tylek uratowalo - raz przed TIRem...

                        Fakt, to może być kontrargument, żeby jednak ręcznego nie zaciągać...
                        • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 14:00
                          No na krotkie postoje nie zaciagam... nigdy mi sie nie chcialo, a teraz tym bardziej bo jest nozny.
                          • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 20.11.19, 14:02
                            Z gorki to tylko jak juz byla naprawde duza gora - taka, ze puscisz hamulec to od razu 3 m w tyl...
                            Ale tak, w miescie, na ulicach to na podjazach ani w manualu ani tym bardziej z autoatem ni widze potrzeby. Umiem ruszyc pod gore bez supszczania auta w tyl.

                            I jak przedemna w takiej stu aut tylem jedzie do gory 9na recznym) to tez nie widze kłopotu, ze mu nagle stopy gasna...
                          • vogon.jeltz Re: A ja mogłbym to mieć 21.11.19, 12:54
                            > a teraz tym bardziej bo jest nozny.

                            A ten nożny to jest elektryczny i sam się zwalnia po wciśnięciu gazu? Jak tak, to przecież "zaciąganie" go musi być superwygodne, tylko trzeba sobie wyrobić nawyk.
                            • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 21.11.19, 13:58
                              Nie, nie elektryczny.
                              • galtomone Re: A ja mogłbym to mieć 21.11.19, 13:59
                                Na szczescie - kolejna rzecz mnie, ktora moze byc upierdliwa w naprawie ;-)
                                Moje auto na tle dzisiejszych, jest proste do bolu. Zadnych wodotryskow i niepotrzebnego dodatkowego wyposazenia.
                            • dodekanezowiec Re: A ja mogłbym to mieć 21.11.19, 13:59
                              Ile procent aut ma to jakieś rzekome tam rozwiązanie? Stoi jakis 22letnia astra jeden przede mną na totalnie rowninnym terenie i cisnie hamulec nożny.
    • bolo2002 Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 24.11.19, 10:38
      System Start-Stop winien byc szybko wycofany ze wszystkich samochodów! Dlaczego? To proste-ten system niszczy akumulator i alternator szybciej niz normalna eksploatacja. ponadto samochody z turbinami potrzebuja pracy na wolnych obrotach, bo w ten sposób schładza sie turbinę! to daje jej dłuzszą żywotność. Ale jakieś matoły z UE - co to , co chwilę wymyślaja nowe-obowiazkowe systemy-wcisnęli ten system koncernom! A te z kolei dały sie podejść. dlatego juz 43 lata jezdzę samochodami bez tego gówna i maja sie one dobrze. turbiny nigdy nie musiałem wymieniac czy naprawiać! i tego nie zmienię!
      • samspade Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 24.11.19, 12:09
        bolo2002 napisał:

        > System Start-Stop winien byc szybko wycofany ze wszystkich samochodów! Dlaczego
        > ? To proste-ten system niszczy akumulator i alternator szybciej niz normalna ek
        > sploatacja. ponadto samochody z turbinami potrzebuja pracy na wolnych obrotach,
        > bo w ten sposób schładza sie turbinę! to daje jej dłuzszą żywotność.

        Może poinformuj producentów samochodów o twoim odkryciu. Może będą instalować inne akumulatory, alternatory. Może turbiny będą miały podtrzymanie chłodzenia.
        • dodekanezowiec Re: Start & Stop - zawsze i bezwarunkowo? 24.11.19, 13:03
          Bolo 2002 - 2 kwestie:
          1) "Samochód to chwilowa moda, konia nic nie zastąpi
          2) Korea 2018 jest lepsza niż Korea 2002 - bo w 2002 przegrali z Niemcami 0:1 A w 2018 wygrali 2:0.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka