Dodaj do ulubionych

Zaczęło się...

28.05.21, 15:26

Młoda zdała na prawko i zaczęła jęki o samochód. Że musi mieć, że potrzebny, że wszyscy mają. Tłumaczę jej, że przecież może sobie pożyczyć jakieś Traficary i inne Panki, że ma tramwaj, hulajnogi elektryczne, rowery elektryczne (nawet ostatnio u nas za darmo można pożyczyć).
Nie.
Musi mieć samochód.
Myślę nad Peugotem 208. Wpłaca się dychacza i późnej jakiś abonament 500 stówek miesięcznie.
Co byście doradzili?
Tłumaczyć dalej, czy już się decydować na tego Peugota? Samochód roku jakiegoś tam, było nie było. \
Czy może jakaś używka trzyletnia?
Bo jednak najem najmniej opłacalny.
Zakręcony jestem jak trzmiel w tulipanie
Małe dziecko, mały problem, duże dziecko, duży problem..

Obserwuj wątek
    • carnivore69 Re: Zaczęło się... 28.05.21, 15:33
      A nie myślałeś, żeby A piątkę sobie na coś nowego wymienić? :-)

      Finansowo wprawdzie spięłoby się pewnie gorzej, ale oboje moglibyście być zadowoleni.

      Pzdr.
      • hukers Re: Zaczęło się... 28.05.21, 15:40
        Miałem A5 wymieniać po skończeniu leasingu na coś nowego, ale się w niej zabujałem jak w Zofii 20 lat temu i została.
        Życie.
        • carnivore69 Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:22
          hukers napisał:

          > Miałem A5 wymieniać po skończeniu leasingu na coś nowego, ale się w niej zabuja
          > łem jak w Zofii 20 lat temu i została.
          > Życie.

          Chodziło mi o to, że A5 mogłoby zostać w rodzinie (dla latorośli), a Ty mógłbyś się do czegoś nowego przesiąść. (Oczywiście taki myk byłby dużo mniej uzasadniony ekonomicznie.)

          Pzdr.
          • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:29
            carnivore69 napisał:

            > hukers napisał:
            >
            > > Miałem A5 wymieniać po skończeniu leasingu na coś nowego, ale się w niej
            > zabuja
            > > łem jak w Zofii 20 lat temu i została.
            > > Życie.
            >
            > Chodziło mi o to, że A5 mogłoby zostać w rodzinie (dla latorośli), a Ty mógłbyś
            > się do czegoś nowego przesiąść. (Oczywiście taki myk byłby dużo mniej uzasadni
            > ony ekonomicznie.)
            >
            > Pzdr.

            Też taka opcja była brana pod uwagę, ale moja szanowna małżonka Sofija stwierdziła, że nie będzie dziecko 18 letnie jeździć samochodem za 200k, bo to nie wychowawcze i etcetera. A że ja żony zawsze słucham, to ta opcja upadła w zaraniu zarań.
    • trypel Re: Zaczęło się... 28.05.21, 15:52
      To ja chyba jestem brutal bo jak mi moja młoda tak powiedziała to odpowiedziałem kup sobie córko jakikolwiek na jaki zarobisz. A ja z przyjemnością go zatankuje. Może ubezpieczę. Zrobię przeglad.
      I nagle się okazało że ja przeciez tato mieszkam teraz 100 M od tramwaju więc bez auta jest nawet lepiej :D
      • bywalec.hoteli Re: Zaczęło się... 28.05.21, 16:46
        Tez mam takie zdanie :) Tylko ze koszty utrzymania również powinna ponosić.
    • bigimax Re: Zaczęło się... 28.05.21, 17:57
      mialem puga 207 z silnikiem roku prince 1,6 , qurwa co za gowno nie do ogarniecia , no ale moze to tylko moj egzemplaz byl "wadliwy"
      • hukers Re: Zaczęło się... 30.05.21, 18:29
        bigimax napisała:

        > mialem puga 207 z silnikiem roku prince 1,6 , qurwa co za gowno nie do ogarniec
        > ia , no ale moze to tylko moj egzemplaz byl "wadliwy"

        Silnik gówno, czy pug gówno jako całość?
    • jeepwdyzlu Re: Zaczęło się... 28.05.21, 18:06
      Pierwsze auto jednej i drugiej córce kupiłem używane. Za circa 10 tys... Zaraz po maturze.
      Pug 206 i suzuki swift.
      Po dwóch trzech latach wymieniłem na nieco nowsze.
    • stavros2002 Re: Zaczęło się... 28.05.21, 19:39
      Jakbyś ją nauczył jeździć na rowerze za maleńkości, nie miałbyś teraz problemu. Chociaż rzeczywiście, u was w powiatach daleko od szosy, nawet rower nie jest rozwiązaniem sytuacjii.
      • hukers Re: Zaczęło się... 30.05.21, 18:48
        stavros2002 napisał:

        > Jakbyś ją nauczył jeździć na rowerze za maleńkości, nie miałbyś teraz problemu.
        > Chociaż rzeczywiście, u was w powiatach daleko od szosy, nawet rower nie jest
        > rozwiązaniem sytuacjii.
        >
        No i po co Stavros takie wycieczki? Stara Ci dawno dupy nie dała i odreagowujesz frustracje na forum?
        • stavros2002 Re: Zaczęło się... 30.05.21, 22:35
          Dała nie dała, moja sprawa. Na tym forum nie ja brandzluję się twerkującymi murzynkami i trójkątami. W temacie dawania zwróć się do innych forumowiczów szczodrze opisujących swoje mokre fantazje :)
    • engine8 Re: Zaczęło się... 28.05.21, 20:48
      Moj syn jak dostal prawo jazdy - w wieku 16 lat to dostal ode mnie kluczyki od jezdzacego i zatankowanego do full starego pickupa ktory byl niewile warrt i tak troche bylo nawet wstyd go parkowac przes wlasnym domem.. Byl kupiony kilka lat wczesniej za $600 na okres remontu domu, wykonal zadanie bez oszczedzania i nawet mycia czy czysczenia go i nalezalo sie go jakos pozbyc...
      Razem z kluczykami mlody dostal informacje ze jak chce jezdzic to wszystko od tego momentu zalezy i nalezy do niego.
      Po tygodniu przyszedl sie upewnic ze auto jest jego. Po potwierdzeniu, zabral sie nie do jezdzenia ale do roboty. Odpicowal co sie dalo i sprzedal za $1100.
      Znajomy mial stara Honde Accord hatchbacka - w sumie w dobrym stanie technicznym ale z troche pordzewiala tylna klapa ktorej znajomemu sie nie chcialo naprawiac - chociaz mial wszytko aby to zrobic. Honda byla warte wiecej ale mlodemu sprzedal za te $1100 coo mial. Zara po zakupie i pojezdzeniu ze 2 tygodnie pojechal do niego "na konsultacje" jak sie zabrac do naprawianie tych zardzewialych fragmentow....
      A ze syn sie wychwal na ksiazkach Marka Twaina to po dwoch tygodniach "konsultacji" auto wygladalo jak nowe - ten znajomy zrobil 90% tego za darmo w ramach "nauki" i auto bylo juz warte ponad $2k.
      Jezdzil nim dlugo i na niego zarabial w banku oraz lokalnej "coffee shop". Kiedys kupilem mu klocki hamulcowe przy okazji zakupu swoich ale wymienic musial sam - pod moim nadzorek ktory sie sprwadzal jedynie do krotkich instrukcji, pokazywanie palcami i opier jak cos robil nie tak.
      I tak zostalo. Darmowe w domu byly dach nad glowa i miska na stole oraz rzeczy ktore potrzebowal np do ubrania , do nauki etc. Ale np jak potrzebowal nowe Nike to dostawal $60 na clakiem modne i znosne i jak chcial takie za $120 (co to Michael Jordan nosil) to juz jego sprawa.
      Te zas rzeczy co "chcial" musial sobie w wiekoszsci sam kupic albo "dostac w prezencie" np z jakiejs okazji.
      Rechotalem sie do bolu jak zaczal pracowac i przyszedl w nowych butach... Mowie - "niezle nawet" A on ale wiesz ile zaplacilem? $39.99..
      What??? mowie, a co sie Tobie stalo ? - chory czy jakies problemy?
      O nie - kto by wydawal $120 za takie co za 2 tygodnie i tak beda wygladac jak te za $39 a wcale nie sa wygodniejsze.....
      • bigimax Re: Zaczęło się... 28.05.21, 21:24
        ameryka , trzeba zapierdalac , ale mam inna historie , w robocie zmiany i szefo EMEA nowy sie pojawil (anglik)i bylo zapoznanie i koles mowi ze w wieku 16 lat rzucil szkole i nie zeby sie jakos tego szczegolnie wstydzil ,bo zostal wlasnie mini big bossem ale jak tak tego sluchalem to mialem takie troche rozdarcie wewnetrzne z jednej strony po polsku ale jak to bez formalnego wyksztalcenia, koles po podstawowce,z drugiej po amerykansku self made man, osiagnal sukces wlasna praca a nie sraniem po krzakach , podsumowujac jestem zwolennikiem amerykanskiego podejscia chcesz cos miec to sobie zarob
        • bywalec.hoteli Re: Zaczęło się... 28.05.21, 21:53
          nie o to chodzi żeby zapierdalac jak wół tylko wiedzieć jak osiągać efekty przy umiarkowanym wysiłku.
          Po to są studia m.in.
          • engine8 Re: Zaczęło się... 28.05.21, 23:40
            No i moj mlody studia normalnie skonczyl i pracuje ale przy samochodach sam pracuje, w domu robi co potrzeba ale od poczatku przyzwyczail sie ze na siebie trzeba zapracowac. I wszytko co kupuje to kupuje za to co ma. Jedyny kredyt jaki maja to dom.
            Jak zaczal pracowac po studiach to od poczatku zmienily sie zasady i sprwadzenie go do realiow zycia..
            Bylo mniej wiecej tak:
            "mozesz tu mieszkac ale zebys nie mial zlej percepcji o zarobkach i wydatkach to od dzis wszytko kosztuje. Kosztuje pokoj i jedzenie zebys nie przyzwyczail sie do tego ze to co zarobisz mozesz wydac - bedziesz mogl wydac tak jak my - jedynie to co ci zostanie i zdecydowac czy chcesz mieszkac w domu czy sie usamodzielnic. Wprawdzie bedzie to po cenach znizkowych (ale ceny beda co rok rosly wg runku) aby ci sie oplacalo a do tego co tu zaplacisz idzie na specjalne konto oszczednosciwe i jak kiedy bedziesz planowal zalozyc rodzine i kupic dom to bedzie na ciebie czekac. Taki wymuszony ale naturalny plan oszczednosciowy."
            I rzeczywiscie, mieszkal pare lat a potem sie wyprowadzil i to nie bylo szokiem. A kilka lat pozniej przyszedl i pyta ile tam na tym koncie jest bo planuje sobie kupic cos wlasnego... I bylo jak znalazl. Plus "premia" od rodzicow oczywoscie.. :)

            I od tego czasu nic oprocz domu nie kupil na kredyt. Nauczyl sie zyc za to ma i wcale mu to nie przeszkadza. Ale wie dokladnie co ile kosztuje i gdzie mozna kupic taniej.
            • bywalec.hoteli Re: Zaczęło się... 29.05.21, 00:03
              engine8 napisał(a):

              > I od tego czasu nic oprocz domu nie kupil na kredyt. Nauczyl sie zyc za to ma i
              > wcale mu to nie przeszkadza.

              Ale to nie po amerykańsku?! Karty kredytowej nie ma?
              • engine8 Re: Zaczęło się... 29.05.21, 00:54
                No ma. A wogole mozna jeszcze zyc bez kart kredytowych? Jak? Chyba nie masz na mysli noszenia tych brudnych papierow i dotykania ich golymi rekami? LOL
                Kazdy ma - teoretycznie to niby zyjesz przez miesiac "na kredyt" ale u mnie sie to nie liczy kiedy sie ja automatycznie i zawsze splaca pod koniec miesiaca a do tego zarabia devidendy.
                • jeepwdyzlu Re: Zaczęło się... 29.05.21, 01:48
                  Engine... Załóż wątek o swoim synu i jego braku kredytów, a tu rozmawiamy o aucie dla 18 latki...
                  Twoje dygresje wybiegaja - bez urazy - za daleko - moim skromnym zdaniem...
                  • engine8 Re: Zaczęło się... 29.05.21, 03:26
                    mea culpa...
                    • waga170 Re: Zaczęło się... 29.05.21, 06:23
                      Musze to miec po Dziadku, bo ja swoje samochody traktuje tak jak on traktowal swoje konie. Jedne lubil jeszcze bardziej niz inne, krzywdy nie dal zrobic zadnemu:) Jeden to ma nawet nagrobek!
                  • bywalec.hoteli Re: Zaczęło się... 30.05.21, 01:20
                    czemu się czepiasz, ładnie napisał, taką amerykańską historię
                    • engine8 Re: Zaczęło się... 30.05.21, 02:02
                      nie w tym miejscu i nikogo to nie interesuje....
                      zapedzilem sie myslac ze "jak to ? - uczymy dzieci odpowiedzialnosci martwiac sie o rzeczy ktorych oni nie potrzebuja ale chca i to bez odrobiny pracy"

                      A dyskusja nie jest czy kupwoac czy kazac sobie zarobic - ale jakie auto kupic .
      • waga170 Re: Zaczęło się... 29.05.21, 02:28
        Moj syn jak dostal prawo jazdy - w wieku 16 lat to dostal ode mnie kluczyki od jezdzacego i zatankowanego do full starego pickupa ktory byl niewile warrt i tak troche bylo nawet wstyd go parkowac przes wlasnym domem.. Byl kupiony kilka lat wczesniej za $600 na okres remontu domu, wykonal zadanie bez oszczedzania i nawet mycia czy czysczenia go i nalezalo sie go jakos pozbyc...

        Twoja zona tez wykonala zadanie? No to ja natankuj i oddaj komus, bez mycia. Kurwa, to jest forum MILOSNIKOW samochodow, a nie oddawania starych chabet co ci towarzyszyly w budowaniu nowego zycia, do rzezni.
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Zaczęło się... 29.05.21, 07:11
      Rok temu byłem w identycznej sytuacji, postąpiłem z grubsza jak jeepwdyzlu, poszukałem jej auta za 12k. I to był doskonały pomysł. Bezstresowo douczyła się jeździć i co ważniejsze już wie, że szkoda życia na nudne auta. Przy okazji spełniłem jakieś swoje małe marzonko. Tyle że trafiłem na dobry egzemplarz. Mini 1.4 95KM.
      • waga170 Re: Zaczęło się... 29.05.21, 07:24
        Z mojego doswiadczenia, zona i dwie corki. Wszystkatrzej jakby powiedzial moj Dziadek, w pierwszych 3-4-5-6 miesiacach samodzielnej jazdy pierdolnely komus w dupe, lekko, bo tylko ciut za pozno do nich dotarlo ze jadacy moze zahamowac. Gdybym jeszcze sie okocil to potomstwu bym kupowal cos z dlugim przodem (samochodu ma sie rozumiec).
      • hukers Re: Zaczęło się... 30.05.21, 18:36
        duze_a_male_d_duze_m napisał:

        > Rok temu byłem w identycznej sytuacji, postąpiłem z grubsza jak jeepwdyzlu, pos
        > zukałem jej auta za 12k. I to był doskonały pomysł. Bezstresowo douczyła się je
        > ździć i co ważniejsze już wie, że szkoda życia na nudne auta. Przy okazji spełn
        > iłem jakieś swoje małe marzonko. Tyle że trafiłem na dobry egzemplarz. Mini 1.4
        > 95KM.
        >
        Moja młoda właśnie chciała na początku Mini używane, chyba jakaś moda wśród młodych, ale przeliczyłem, że taki Pug w wynajmie na 3 lata to niecałe 30 tys. Mini z 12-14 tys. trzeba dać na wejściu, parę tysięcy od razu dołożyć, żeby to jeździło jako, tako. Plus utrata wartości przez trzy lata przy odsprzedaży, plus naprawy przez trzy lata. Kwota wyjdzie pewnie podobna jak za Puga, a tu jednak nowe auto.
        • duze_a_male_d_duze_m Re: Zaczęło się... 30.05.21, 19:13
          Dolicz duże AC. Każde głupie zdarzenie w wynajmie kosztuje. Doczytaj, czy w ogóle czy będzie mogła jeździć.
          • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 13:34
            Oc, Ac, Nnw do tego nowego Puga, koszuje 200 pln miesięcznie czyli 2400 trzeba jeszcze na rok doliczyć,a w przypadku kolizji, pewnie to jeszcze idzie w górę. Przy używce zakładam, że to by się to zamknęło w trochę mniejszej kwocie. Może nawet bym nie kupował AC tylko samo OC.
            • duze_a_male_d_duze_m Re: Zaczęło się... 31.05.21, 22:09
              Za 929 brutto jest oferta na 208 bez wpłaty własnej, z pełnym ubezpieczeniem, serwisem, bez zimówek. 3lata, 10k km rocznie.
    • bolo2002 Re: Zaczęło się... 29.05.21, 13:27
      Komus , kto dopiero zdobył prawko nie kupuje sie ani samochodu nowego, ani 3-letniego- tylko taki, zeby mógł go porozbijac, poobijac , itd. Czyli co?
      Duży stary wózek-conajmniej 10-cio letni typu-Ford Mondeo, Peugeot 407 czy Passat z np. 2005 r .
      I niech sobie pojezdzi i poobija go-tego nie żal a i koszty prawie zadne. A jak po 3-ch latach nie rozwali i nie popełni kardynalnych błędów-to wtedy nowy jest juz mozliwy. Ot i tyle-i niec wiecej. A Peugeot 208 to małe i niebezpieczne wozidełko , no i drogie-niewspółmiernie drogie do jakosci i wartosci. Nigdy bym nie kupił!
      • hukers Re: Zaczęło się... 30.05.21, 18:43
        bolo2002 napisał:

        > Duży stary wózek-conajmniej 10-cio letni typu-Ford Mondeo, Peugeot 407 czy Pass
        > at z np. 2005 r .
        > I niech sobie pojezdzi i poobija go-tego nie żal a i koszty prawie zadne. A ja
        > k po 3-ch latach nie rozwali i nie popełni kardynalnych błędów-to wtedy nowy j
        > est juz mozliwy. Ot i tyle-i niec wiecej. A Peugeot 208 to małe i niebezpieczne
        > wozidełko

        Z tym bezpieczeństwem to na dwoje babka wróżyła. Bo niby większy pasek czy mondeo, ale skąd mam wiedzieć, czy nie składany z dwóch. Poza tym taki nowy wózek z salonu to jednak nowe opony, hamulce, światła, zawiecha, systemy bezpieczeństwa, czujniki śmakie i owakie. Dla mnie bezpieczniejsza jest mała nówka z salonu niż piętnastoletni D-gruz. Poza tym to tylko do jazdy miejskiej, tak więc z parkowaniem też będzie mniejszy problem pugiem czy innym pierdzidełkiem.
    • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 29.05.21, 22:06
      Kup jej to auto. Jak to mówią, kuj żelazo póki gorące. Czyli, niech córa nie zapomina tego, czego się nauczyła.
      Miałem podobnie. Kupiłem Yarisa z 2005 z najsłabszym silnikiem, niech się doszkala. Wcześniej oddałem autko do warsztatu, by wszystko zrobili na perfect, bo to w końcu moje dziecko będzie tym jeździć.
      Dziś autko szkoleniowe będzie sprzedane. Pójdzie błyskawicznie bo stan techniczny bez zarzutu.
      Młoda ma kolejnego Yarisa 1,5 z 2017.
      Co do kwestii bezpieczeństwa, to przemyśl, co w dzisiejszych czasach dla młodej dziewczyny jest bardziej niebezpieczne. Czy mądra jazda w pełni sprawnym autem, czy rowery, hulajnogi i szwędanie się z buta (często wieczorami), albo komunikacją miejską.
      • tbernard Re: Zaczęło się... 30.05.21, 16:01
        ktos_z_kosmosu napisał:

        > Co do kwestii bezpieczeństwa, to przemyśl, co w dzisiejszych czasach dla młodej
        > dziewczyny jest bardziej niebezpieczne. Czy mądra jazda w pełni sprawnym autem
        > , czy rowery, hulajnogi i szwędanie się z buta (często wieczorami), albo komuni
        > kacją miejską.

        Co do kwestii bezpieczeństwa, to cud, że dożyła do teraz. No chyba, że do tej pory była ciągle wożona wszędzie przez rodzica/opiekuna i pod kloszem była ciągle trzymana.
        • hukers Re: Zaczęło się... 30.05.21, 18:45
          Właśnie do tej pory to jeździła mpk, albo hulajnogą albo traficarem z chłopakiem. Z buta czasem też gdzieś uderzyła.
          • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 30.05.21, 23:08
            hukers napisał:

            > Właśnie do tej pory to jeździła mpk, albo hulajnogą albo traficarem z chłopakie
            > m. Z buta czasem też gdzieś uderzyła.

            Dzieci dorastają, czyli stare mija, a uaktywniają się nowe potrzeby i pragnienia, a naszą rolą ojców, z trzech powodów, jest realizacja tych potrzeb i pragnień.
            1 - Dziecko to coś najlepszego, co nas w życiu spotkało. Zatem korzystniej dla nas i dla tego dziecka, jest realizować jego pragnienia zamiast zawieść jego nadzieje, a, że córka je ma jest rzeczą oczywistą, no bo pi ki grzyb robiła prawko?
            2 - Myśmy od młodości autami się rozjeżdżali, to niech teraz młodzi tego doznają. Zatem nie ma na co czekać, bo licho wie, co w tych niby eko czasach, za kilka lat, ci olaboga eko wymyślą. Czyli młodzi mogą mieć miej czasu od nas by doświadczyć tzw. czaru czterech kółek. Właściwie to już proces uprzykrzania się zmotoryzowanym postępuje.
            3 - Lepiej być kochanym tatusiem, a nie tylko tak sobie.

            • marekggg Re: Zaczęło się... 31.05.21, 01:44
              mlodzies w prl-u sie rozjezdzala samochodami? wow - to gdzie twoj tatus pracowal?
              • engine8 Re: Zaczęło się... 31.05.21, 02:50
                w KW albo w KBW oczywiscie :)
              • tbernard Re: Zaczęło się... 31.05.21, 10:28
                marekggg napisał:

                > mlodzies w prl-u sie rozjezdzala samochodami? wow - to gdzie twoj tatus pracowal?

                Skoro córka jest w wieku w którym młodzi prawko robią, to ma plus/minus w okolicach 20 lat. Czyli urodziła się w okolicach 2000. Czyli rodzic już nie w PRL tylko w latach 90-tych miał pierwsze kontakty bezpośrednie z samochodem. Nie musiał mieć rodzica z PRL-owskiej szlachty.
                • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 10:37
                  No i ile z młodzieży z lat 90tych miało do dyspozycji auto...?
                  Bo ja pamiętam, że każde wyrwanie auta od rodzicieli to było święto... Jak za kierownicą siadałeś 1-2x na tydzień to się cieszyłeś...
                  Ja zrobiłem prawko w 96.. i dostęp do aut wtedy mieliśmy znacznie słabszy niż taka osoba z miasta teraz, co może za parenaście zlotych się karnąć jakimiś Traffi czy Pankiem...
                  Aha i weź pod uwagę, że teraz coraz częściej rodzicami zostajesz w wieku 30+
                  • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 10:52
                    A nieliczni mieli na właśność maluchy... ktore kupowali sami jako złomy i je sami doprowadzali do ładu i składu... i taki gość w średniej szkole z maluchem to był prawdziwy Gość z dużej litery...
                    Oczywiście ja opisuje taką normalną generalną polską rzeczywistość... Bo jak na studiach na koniec lat 90tych to z przyjezdnych spoza Krakowa, dwie osoby na jakieś 60 na roku miały auta, tak z Krakusów już było takich naście na max 40 osób (przynajmniej do własnej dyspozycji do przyjazdu na zajęcia, ale większość to było dzieci prywaciarzy którym w Krakowie wyszło w latach 90tych i mieli dość dobrze działające firmy)...
                    Więc zapewne w innych dużych miastach te auta też nieco szybciej trafiały w recę młodych... a i presja otoczenia robi swoje... bo ja nikt nie ma to nikt nie chce mieć...
                    A jak koledzy/koleżanki mają... To przecież tato nie będziemy gorsi?
                    • simr1979 Re: Zaczęło się... 31.05.21, 11:45
                      gzesiolek napisał:

                      (...)
                      > A jak koledzy/koleżanki mają... To przecież tato nie będziemy gorsi?

                      A cóż w tym złego? Przecież to jeden z głównych motorów postępu - jak to się w PRL mówiło - społeczno-gospodarczego (a w juesej: keep up with the Joneses)
                      • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 12:19
                        Wychowawczo kiepsko...
                        Bo jak dorośli mogą rozumieć potrzeby i zestawiać to z możliwościami, tak wśród "dzieciaków" powoduje to spustoszenie, wykluczanie biedniejszych, wyśmiewanie, życie ponad stan...
                        Dlatego cenie sobie to, że w szkole córki są tępione wszelkie gadżety, zbytnie epatowanie kasą, markami itp. Nie mają mundurków, ale dość sztywny regulamin dot. stroju i zakazu używania gadżetów podczas lekcji... Telefon mogą mieć, ale tylko w plecaku... aż do końca lekcji, chyba, że występuje wcześniej potrzeba kontaktu z rodzicami lub rodzice zgłoszą wcześniej, że będą potrzebowali się skontaktować z dzieckiem na tej i tej przerwie...
                        Może i obóz karny, ale przynajmniej nie ma tego co słyszę od kumpli gdzie jest jakiś chory wyścig za nowymi iphoneami, za drogimi ubraniami, za ekstra hiper słuchawkami itd itp.
                        Postęp postępem, ale b. łatwo przeradza się w patologię...
                        • simr1979 Re: Zaczęło się... 31.05.21, 12:41
                          gzesiolek napisał:

                          > Wychowawczo kiepsko...
                          (...)
                          > Postęp postępem, ale b. łatwo przeradza się w patologię...

                          Przesada w każdą stronę rodzi patologie. A wysiłki wychowawcze przynoszą czasem zaskakujące efekty: mój syn, który miał pod dyskutowanym względem raczej zimny wychów, w dorosłym życiu został... gadżeciarzem ;-)
                          • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 12:55
                            Jeśli tylko za swoje i sam na to zarabia nic mi do tego...
                            Sam mam kumpli ze studiów gadżeciarzy, nie rozumiem ich, ale akceptuję, każdy ma swoją pasję... Tak jak oni nie rozumieją, że mi nie przeszkadza, że mam telefon za ok. 500PLN i jeszcze o zgrozo używam go 3-4 lata... Ale jakoś to akceptują i jeszcze razem ze mną na piwo się wybiorą... ;)
                        • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 12:45
                          gzesiolek napisał:

                          > Wychowawczo kiepsko...
                          > Bo jak dorośli mogą rozumieć potrzeby i zestawiać to z możliwościami, tak wśród
                          > "dzieciaków" powoduje to spustoszenie, wykluczanie biedniejszych, wyśmiewanie,
                          > życie ponad stan...

                          Bez przesady z tym wykluczaniem, wyśmiewaniem. My tu mówimy o młodzieży (a teoretycznie już dorosłych) końcówka liceum, wczesne studia, a nie późne przedszkole, wczesna podstawówka.
                          • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 13:08
                            Sorki, bo w dyskusji odeszliśmy trochę od pierwotnego pytania...
                            Zaczęło się od presji otoczenia, że ma znaczący wpływ na popularyzację posiadania.
                            Bo na pewno ma.
                            Ale rzeczywiście niepotrzebnie wspominałem o patologiach obserwowanych (i tutaj raczej nie w przedszkolach, a raczej w wieku 10-18lat... to wtedy najmocniej się liczy akceptacja rówieśników i tutaj jest największe ryzyko wykluczeń, hejtu, z powodu wyglądu, statusu społecznego, mody itd. itp.) w szkołach o których opowiadali mi kumple... np. gdzie synowi kupował telefon droższy niż sobie, bo inaczej nie miał życia w klasie (jeszcze wtedy w gimnazjum).
                            Nie było to w pełni powiązane z pierwotnym tematem.

                            A co do auta, to wg mnie mniej ważne jest czy to jest nowe autko, czy używane... Ważniejsze, żeby choć trochę na niego zapracowała... Wtedy dobry tato, może jej dołożyć, nawet więcej, ale nie na życzenie, ale jako dowód uznania za włożony wysiłek...
                            Choć zobaczę jak mi się uda wprowadzić to w życie... ;)
                            • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 13:30
                              gzesiolek napisał:


                              > A co do auta, to wg mnie mniej ważne jest czy to jest nowe autko, czy używane..
                              > . Ważniejsze, żeby choć trochę na niego zapracowała... Wtedy dobry tato, może j
                              > ej dołożyć, nawet więcej, ale nie na życzenie, ale jako dowód uznania za włożon
                              > y wysiłek...
                              > Choć zobaczę jak mi się uda wprowadzić to w życie... ;)

                              Zapracowała, jak zapracowała. Kasę ma akurat z 18-stki, ale dobrze, że chce wydać na samochód, a nie na jakieś kosmetyki cz inne fryzjery...
                              • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 13:34
                                To gorzej... Ale tak jak mówisz lepszy rydz, niż nic...
                            • jeepwdyzlu Re: Zaczęło się... 31.05.21, 13:38
                              A co do auta, to wg mnie mniej ważne jest czy to jest nowe autko, czy używane... Ważniejsze, żeby choć trochę na niego zapracowała...
                              ----
                              Szczerze mówiąc moje córki w klasie maturalnej sporo się uczyły.
                              Wymagałem wspólfinansowania kosztów, ale już później, od studentek...
                              • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 13:52
                                Mi tylko chodzi o to, żeby dzieci znały, że pieniądze nie biorą się z niczego...

                                Że spełnianie życzeń/marzeń czasem wymaga też wyrzeczeń... Tylko tyle i aż tyle...
                                Po prostu niech się nauczą, że na auto mogą oszczędzić, dorobić, a nie tylko dostać...
                                No ale na razie teoretyzuję...
                                Choć na nowy rower (choć stary miała jeszcze sprawny, ale na znacznie mniejszym wypasie - przełożenia w piaście i rozmiarowo jej się powoli kończył) wyłożyła 1000PLN jeszcze z komunii, a ja jej dołożyłem 1000PLN... i ma już normalnej wielkości trekingowy rower na średnim osprzęcie... Ale wie ile co kosztuje i że nie ma nic za darmo... Oczywiście jej dziedzina to nauka i ew. pomoc w obowiązkach domowych. Kieszonkowe ma na razie symboliczne... Ale czego wymagać od 11latki... Ale spróbuję nie odpuścić...
                                Choć już widzę, że z młodszą będzie trudniej...
                                • simr1979 Re: Zaczęło się... 31.05.21, 13:59
                                  gzesiolek napisał:

                                  > Mi tylko chodzi o to, żeby dzieci znały, że pieniądze nie biorą się z niczego..

                                  Riebiata wsjo taki znajut atkuda dieńgi, nie biezpakojsja :-)))
                                  • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 14:09
                                    da, at darogich roditieli...
                                  • jeepwdyzlu Re: Zaczęło się... 31.05.21, 14:13
                                    Riebiata wsjo taki znajut atkuda dieńgi, nie biezpakojsja :-)))
                                    ----
                                    Jasne.
                                    Z bankomatu...
                                • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 14:10
                                  gzesiolek napisał:


                                  > Choć na nowy rower (choć stary miała jeszcze sprawny, ale na znacznie mniejszym
                                  > wypasie - przełożenia w piaście i rozmiarowo jej się powoli kończył) wyłożyła
                                  > 1000PLN jeszcze z komunii, a ja jej dołożyłem 1000PLN... i ma już normalnej wie
                                  > lkości trekingowy rower na średnim osprzęcie... Ale wie ile co kosztuje i że ni
                                  > e ma nic za darmo...

                                  Miałem podobną akcję. Moja młoda jak chciała Iphone 11 za 3,5k to wyłożyła 1750pln z komunii, a drugą połówkę jej dołożyłem.
                                  • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 14:18
                                    To ja na rower dołożyłem... Ale jak chciała telefon droższy niż 2k PLN to wybiłem jej to z głowy...
                                    Ma i tak teraz iPhone 7 i już swoje przeżył i jak nadal się będzie tak pilnie i dobrze uczyć to może dostanie po mamie XR... żadnych telefonów za 3,5k PLN... Później zostawi, zgubi, zniszczy, ukradną jej i będzie ryk... A do wszystkiego co potrzebuje 7 starcza aż nadto...
                                    Ale to 11latka... jeszcze logiczne argumenty docierają... Nie wiem co będzie za 3-4lata...
                                    • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 14:19
                                      Iphone 7 kupiony jako refurbished za 700PLN żeby nie było...
                                      • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:12
                                        > Iphone 7 kupiony jako refurbished za 700PLN żeby nie było...

                                        Moja dostała ode mnie jakiegoś rzęcha, a jak chciała nowy (też za jakies 140 euro) to sobie musiała sama nazbierać z kieszonkowego.
                                    • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 14:30
                                      gzesiolek napisał:

                                      > To ja na rower dołożyłem... Ale jak chciała telefon droższy niż 2k PLN to wybił
                                      > em jej to z głowy...

                                      Dlaczego?
                                      • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 14:33
                                        Napisałem... Bo jest jej do niczego niepotrzebny, poza ew. chwaleniem się koleżankom, a ryzyko zniszczenia uszkodzenia i tym samym zmarnowania tych pieniędzy jest niewiele niższe niż jakbym pozwolił jej tymi pieniędzmi rozpalić w piecu... Rower jest wg mnie znacznie lepszym obiektem wydania pieniędzy...
                                  • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:09
                                    > Moja młoda jak chciała Iphone 11 za 3,5k to wyłożyła 1750pln z komunii,
                                    > a drugą połówkę jej dołożyłem.

                                    A była okazja nauczenia jej czegoś o wartości kupowanych rzeczy...
                                    • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:14
                                      vogon.jeltz napisał:

                                      > > Moja młoda jak chciała Iphone 11 za 3,5k to wyłożyła 1750pln z komunii,
                                      > > a drugą połówkę jej dołożyłem.
                                      >
                                      > A była okazja nauczenia jej czegoś o wartości kupowanych rzeczy...

                                      Ty jesteś Vogon mądry gość, dlatego zamieniam się w słuch...
                                      • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:22
                                        > Ty jesteś Vogon mądry gość, dlatego zamieniam się w słuch...

                                        Ale to nie ja ciebie mam uczyć, tylko ty córkę.
                                        • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:33
                                          vogon.jeltz napisał:

                                          > > Ty jesteś Vogon mądry gość, dlatego zamieniam się w słuch...
                                          >
                                          > Ale to nie ja ciebie mam uczyć, tylko ty córkę.

                                          Ja uczę córkę, że zasługuje na najlepsze rzeczy. Ty masz zdaje się inną koncepcję, dlatego zamieniłem się w słuch. Ale póki co, nic nie wysłuchałem...
                                          • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:54
                                            Ale że ot tak zasługuję... Bo się urodziła... czy jednak jest w tym miejsce na rozwój?
                                          • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 31.05.21, 16:34
                                            > Ja uczę córkę, że zasługuje na najlepsze rzeczy.

                                            To dlaczego kupiłeś jej iPhone'a?
                                            • hukers Re: Zaczęło się... 01.06.21, 11:20
                                              vogon.jeltz napisał:

                                              > > Ja uczę córkę, że zasługuje na najlepsze rzeczy.
                                              >
                                              > To dlaczego kupiłeś jej iPhone'a?

                                              No bo to dobry telefonik jest. Poza tym, ja te telefony biorę na firmę, one po dwóch latach je sprzedają i taki telefon wychodzi praktycznie za darmo.
                                              • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 01.06.21, 15:39
                                                > No bo to dobry telefonik jest.

                                                Średnio, szczególnie uwzględniając cenę.

                                                > Poza tym, ja te telefony biorę na firmę,

                                                Hm, czyli oszukujesz na podatkach zaliczając w koszty towar konsumpcyjny, którego nie wykorzystujesz do prowadzenia działalności? I masz ajfona taniej co najmniej o dochodowy (a być może także VAT)? Niech no zgadnę, wszelkie pomysły urealnienia obciążeń podatkowo-składkowych dla JDG uważasz za złodziejstwo, bo przecież masz tak ciężko?
                                                • hukers Re: Zaczęło się... 01.06.21, 15:51
                                                  vogon.jeltz napisał:

                                                  > > No bo to dobry telefonik jest.
                                                  >
                                                  > Średnio, szczególnie uwzględniając cenę.
                                                  >
                                                  Drogo kupujesz, droga sprzedajesz..


                                                  > > Poza tym, ja te telefony biorę na firmę,
                                                  >
                                                  > Hm, czyli oszukujesz na podatkach zaliczając w koszty towar konsumpcyjny, które
                                                  > go nie wykorzystujesz do prowadzenia działalności? I masz ajfona taniej co najm
                                                  > niej o dochodowy (a być może także VAT)? Niech no zgadnę, wszelkie pomysły urea
                                                  > lnienia obciążeń podatkowo-składkowych dla JDG uważasz za złodziejstwo, bo prze
                                                  > cież masz tak ciężko?

                                                  Ja mam ciężko? No co ty... Moje życie jest (nie pora na skromność) nieustającym pasmem sukcesów. Czego również Tobie życzę.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 01.06.21, 15:57
                                                    > Drogo kupujesz, droga sprzedajesz..

                                                    Jest to teoretycznie jakaś opcja, ale jak dla mnie za duże ryzyko, że coś się w telefonie spierdoli zanim przyjdzie czas sprzedaży. Te sprzęty są delikatne, a ja raczej nie obchodzę się z nimi jak z jajkiem. I przypuszczam, że twoje dzieciaki też nie.
                                                • gzesiolek Re: Zaczęło się... 01.06.21, 18:39
                                                  Inna sprawa, że np. korpo mają zupełnie inne układy i ceny co do iphone niż zwykli zjadacze chleba... Teraz robię dla korpo (poza JDG) i tam aktualnie mam do dyspozycji IPhone X (i niestety nie można było nic innego) po 2 latach przysługuje mi wymiana na nowy, a tego mogę kupić za połowę ceny aktualnych refurbishów patrząc na aktualne ceny takowych IP8 z gwarancją...
                                                  Wg współpracowników kupno sprzedaż przy wymianie to zwykle 300-600PLN w kieszeni...
                  • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 31.05.21, 12:11
                    > No i ile z młodzieży z lat 90tych miało do dyspozycji auto...?

                    Nie tak znowu mało. Sam miałem trzech kumpli z własnymi autami w 4. klasie ogólniaka (klasie, nie szkole!), w pierwszej połowie lat 90. Plus ci, którzy dawali radę wyrwać brykę od starych. No, jeździło się trochę. A to były tylko prowincjonalne Katowice, nawet nie Warszawka.
                    • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 12:33
                      Każdy miał swoje doświadczenia i otoczenie gdzie się wychowywał... Mi jest bliżej do blokowisk dzieciaków bez perspektyw, szalejącego bezrobocia... Nie, u nas nawet jak miałeś szczęście lub lepiej ustawionych rodziców to i tak w szkole średniej nie miałeś auta własnego... Wyjątki to były te maluchy rozkręcane i skręcane setki rasy i tunningowane na tokarkach pobliskiego technikum...
                      Co innego wyrywanie aut od rodziców... Tych było więcej, ale tak jak pisałem to były takie strzały 1-2 na tydzień na jakiś wyjazd/wypad (dość powiedzieć, że jak liczyłem to od 1996 do 2000 zrobiłem za kierownicą mniej niż w pare miesięcy w US)... Ew. kumpel miał ojca zagranicą i podkradał kluczyki mamie, albo inne takie "patologie", ale auta na własność wśród nastolatków... Nie... to nie u nas...
                      No i nie odczułem różnicy gdy przyszedłem na studia... Parking na miasteczku studenckim nie był za mały na codzień... (Porównując do tego co się zaczęło dziać w okolicach po 2005...) i to mimo, że na WZ AGH dużo było dzieciaków z dość zasobnymi rodzicami...
                    • marekggg Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:45
                      od 1990 r. to juz nie byl prl.
                      • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 31.05.21, 16:34
                        > od 1990 r. to juz nie byl prl.

                        A ktoś mówi, że był?
                        • marekggg Re: Zaczęło się... 31.05.21, 20:31
                          sam napisalesz -
                          Nie tak znowu mało. Sam miałem trzech kumpli z własnymi autami w 4. klasie ogólniaka (klasie, nie szkole!), w pierwszej połowie lat 90. Plus ci, którzy dawali radę wyrwać brykę od starych. No, jeździło się trochę. A to były tylko prowincjonalne Katowice, nawet nie Warszawka.
                          no chyba ze za polowe lat 90 uwazasz 1985 w zwyz
                          • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 31.05.21, 21:45
                            > no chyba ze za polowe lat 90 uwazasz 1985 w zwyz

                            To teraz zobacz, na co odpowiadałem. Nawet zacytowałem.
                            • marekggg Re: Zaczęło się... 31.05.21, 23:38
                              no masz racje. ja sie trzymalem tego ze mowimy o prl-u.
              • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 31.05.21, 12:42
                marekggg napisał:

                > mlodzies w prl-u sie rozjezdzala samochodami? wow - to gdzie twoj tatus pracowa
                > l?

                Młodzież w PRL-u w przedbiegach popierdzielała kupioną z drugiej reki Zastawą 750. Bez uszczelek drzwi i gumowych zaślepek pedałów sprzęgła i hamulca. Tak, że pasażerowie w momencie gdy auto wjeżdżało w dużą kałużę, musieli reagować na hasło - nogi w górę! Tak w ogóle, to jak na tamte czasy autko było ok. Szczególnie po wymianie opon z promieniowych na radialne D 124. Które to opony, na zmianę z bratem, w trzy doby wystaliśmy pod Pewexem.
                A skąd pieniądze? Gdy czerwoni wędrowali z fabryk do swoich M 3 by się lenić i na odwrót z M 3 do fabryk, kosmita zapierdzielał. Na wydzierżawionej działce uprawiał róże, woził je o trzeciej rano, zapakowane w paki pociągami podmiejskimi na zieleniak i sprzedawał.
                Żeby dać obraz tego czy się opłaciło, przyjmij do wiadomości, że w jeden handel na Jana, czy koniec roku szkolnego, brało się dobrą miesięczną pensję robotnika. Mój rekord to były dwie pensje w jeden dzień. Dwa razy woziłem (już autem). Z wieczornego cięcia sprzedałem a widząc, że czerwono, bo noc była ciepła i parna, ekspresem ściąłem następne i abarot.
                Nadmienię jeszcze tylko, że w porównaniu do innych, potentatem nie byłem, ale stawiam sobie za plus to, że wiedziałem co z zarobionymi pieniędzmi zrobić, co dziś mi procentuje. W kościach też. Cóż, coś za coś.
                • simr1979 Re: Zaczęło się... 31.05.21, 12:57
                  Dobrze im (młodym) napisałeś. Bardzo dobrze! :-)
                  Ale teraz możesz się spodziewać pytania o to, skąd wziąłeś pierwszy milion (po naszemu dużą bańkę) ;-)
                • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 13:12
                  I bardzo Ci się to chwali... nadal nie uzasadnia to jednak twierdzenia, że my generalnie jako pokolenie za młodu się autami rozbijaliśmy... Bo ani tych aut za dużo nie było, ani nie wszyscy byli obrotni, a jeśli nawet to właśnie powinno się tą obrotność wynagradzać, także teraz, a nie prezentować za nic auta swoim dzieciom... czyż nie?
                  • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 31.05.21, 14:55
                    gzesiolek napisał:

                    > nadal nie uzasadnia to jednak twierdzenia, że my g
                    > eneralnie jako pokolenie za młodu się autami rozbijaliśmy... Bo ani tych aut za
                    > dużo nie było, ani nie wszyscy byli obrotni,

                    Nie było dużo aut, a obrotność wynika z tego, co się wyniosło z domu i z uważnego słuchania tych, którzy mają coś mądrego do powiedzenia. Stąd nauka, że pieniądze trzeba szanować a nie je transparetntnie, z hukiem, rozpierdzielać bo są, no i bo wszyscy muszą widzieć. Po Zastawie, choć stać mnie było na wytworne auto, przez wiele lat jeździłem maluchem. Chcesz uniknąć kłopotów, zadbałem, by nie wszyscy wszystko widzieli i wiedzieli. A też świetnie nim woziło się kwiaty. Po wyjęciu fotela i kanapy, pakowałem w luźnym ustawieniu, pionowo 14 snopków po 50 szt. każdy.


                    a jeśli nawet to właśnie powinno
                    > się tą obrotność wynagradzać, także teraz, a nie prezentować za nic auta swoim
                    > dzieciom... czyż nie?

                    Nie, to nie tak. Nasze dzieci są naszym lustrzanym odbiciem i jeśli dasz im dobry przykład, wzorce im prezentowane sobie utrwalą. Nauk żadnych nie musisz im dawać, bo to daremny twój trud. Gderania i mędrkowania starszych nie łykną.
                    Czy kupować drogie rzeczy młodym? To zależy od tego, czego tych dzieci własnym przykładem nauczyliście. W kwestii motoryzacji. jeśli, przykładowo, ktoś wożąc rodzinę, lekceważy sobie przepisy ruchu drogowego, zasady kultury na drodze i w ogóle olewa coś co zwie się zdrowym rozsądkiem, to ten niech nie kupuje. To nie jest bezpieczne dla jego dzieci, bo one zawzorują się na tatusiu.
                    Co do nauk typu - niech nauczy się pracować, będzie mu łatwiej, to tego nie popieram bo to kit. W dodatku szkodliwy kit, bo uczy hipokryzji. Takie dziecko pracuje za grosze, a po tym tatuś kupuje auto, albo mieszkanie. No i pytanie, czego się to dziecko nauczyło? Ano nauczyło się tego, że wapno namawia do roboty za grosze, a po tym kupuje, czym udowadnia, że robota to głupota.
                    Wiele znam takich przykładów.
                    • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:30
                      Czyli się zgadzamy i nie zgadzamy zarazem. Bo jak całkowicie się zgadzam co do szanowania i rozpierdalania, tak jednak pozostaje przy swoim zdaniu, że dziecko nie powinno być przyzwyczajane, że coś mu się należy, bo inni mają, bo ono tak chce, bo w TV reklamowali, bo to najlepsze itd. itp, Oczywiście masz rację, że nie można być przy tym hipokrytą. Najpierw czyny później słowa... Ale uważam, że największe spustoszenie w naszym kraju przez ostatnie 30lat zrobił brak pokory i szacunku do innych i konsumpcja na pokaz... Bo wiele osób tak jak Ty potrafiło się dorobić nie pokazując tego, a jeszcze więcej gra w grze, pokaż się a postaw się, a zastaw się i dzieciaki to chłoną... I jeszcze jak brakuje szacunku do tych skromniejszych to rodzą się patologie i o tym chciałem przypomnieć...
                      Tutaj wreszcie musimy próbować przerwać to błędne koło bo widzę, że dzieciaki b. często to leniwe koty, co to myszy nie łapią, bo jakby co wszystko dostają... A do tego tych co nie mają traktują jak śmieci nie szanując ich pracy, osiągnięć, inteligencji...
                      Pracuje w branży gdzie miałem okazję poznać kilkadziesiąt przypadków gdzie jest firma, głowa firmy/rodziny która już myśli o spokoju emeryturze, albo co gorsza umiera... i dzieci przejmujące majątek/firmę, które są często "kalekami"... Które nie potrafią nic więcej niż brać... Znam kilka przypadków gdy dobrze prosperująca firma się przewróciła gdy brakło seniora... I uwierz mi w żadnym z tych przypadków nie wyglądało to w ten sposób, że syn/córka miała najpierw sama do czegoś dojść... po prostu rodziciel starał się im zapewnić wszystko czego sam na początku nie miał... wszystko poza może czasem, bo ten poświęcał pracy i zarabianiu na rodzinę... Może miałem pecha, ale udało się to tym firmom których właściciele wystarczająco wcześnie dostrzegali, że sami tego nie pociągną i muszą albo sprzedać firmę inwestorom, albo przekazać zarządzanie w profesjonalne ręce, a nie w ręce rodziny...
                      Więc jeśli to ma być miesiąc pokazówki w stylu on niby popracuje i w zamian dostanie co sobie zażyczy, to masz rację... Ale jeśli ma rzeczywiście sam zarobić wg jasno ustalonych zasad... Dlaczego niby nie? Oczywiście jeśli wcześniej dostawał wszystko i później też będzie to nic się nie nauczy, ale jeśli od małego ma wpajany szacunek do pracy i obowiązkowości... No nic przekonam się sam...
                      • jeepwdyzlu Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:39
                        Trochę Grzesiołek racji ma, analizując nas jako społeczność.
                        Mój brat uczestniczył niedawno w 18tych urodzinach syna swojego szefa. (Spora firma budowlana). Głównym prezentem był mercedes klasy E. Nowy.
                        Rodzice z fanfarami i przy wielu gościach wręczyli kluczyki, na podjeździe auto a gówniarz spochmurniał, jebnął w ścianę kkuczykami i wywarczał: kurwa miało być AMG...
                        • bywalec.hoteli Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:45
                          XD. A właściwie smutne. Gówniarz nie nadaje się do społeczeństwa.
                        • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:46
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > Trochę Grzesiołek racji ma, analizując nas jako społeczność.
                          > Mój brat uczestniczył niedawno w 18tych urodzinach syna swojego szefa. (Spora
                          > firma budowlana). Głównym prezentem był mercedes klasy E. Nowy.
                          > Rodzice z fanfarami i przy wielu gościach wręczyli kluczyki, na podjeździe auto
                          > a gówniarz spochmurniał, jebnął w ścianę kkuczykami i wywarczał: kurwa miało b
                          > yć AMG...

                          No nie wierzę. Moje córy nawet jak mają drogie rzeczy, to bardzo o nie dbają. Gdyby nie szanowały, to bardzo bym się wcurwił...
                        • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 31.05.21, 16:39
                          > Mój brat uczestniczył niedawno w 18tych urodzinach syna swojego szefa.
                          > (Spora firma budowlana). Głównym prezentem był mercedes klasy E. Nowy.
                          > Rodzice z fanfarami i przy wielu gościach wręczyli kluczyki, na podjeździe auto
                          > a gówniarz spochmurniał, jebnął w ścianę kkuczykami i wywarczał: kurwa miało
                          > być AMG...

                          No cóż, może i będę się powtarzał, ale w takich sytuacjach częściowym rozwiązaniem jest progresja podatkowa oraz w perspektywie podatek spadkowy.
                          • gzesiolek Re: Zaczęło się... 03.06.21, 13:28
                            A przede wszystkim uproszczenie podatków i likwidacją dziur zostawianych dla tych którzy za te łuki i prawników płacą grubą kasę... Bo u nas wszelkie podatki i progresja wygląda na tym, że się strzyże tych lekko bogatszych od najbiedniejszych... A tych realnie posiadających mega majątki się nie rusza...
                            • bywalec.hoteli Re: Zaczęło się... 03.06.21, 20:00
                              sugerujesz ze powinni wprowadzić kataster?
                    • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:37
                      ktos_z_kosmosu napisał:

                      Stąd nauka, że pieni
                      > ądze trzeba szanować a nie je transparetntnie, z hukiem, rozpierdzielać bo są,
                      > no i bo wszyscy muszą widzieć.

                      Pieniądz lubi ciszę.
                      • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:55
                        IPhone 12 w rękach nastolatki to moim skromnym zdaniem daleko od ciszy...
                        • hukers Re: Zaczęło się... 01.06.21, 11:22
                          gzesiolek napisał:

                          > IPhone 12 w rękach nastolatki to moim skromnym zdaniem daleko od ciszy...

                          Iphone 12 dla dziecka, to moim zdaniem też trochę przesada, dlatego moje maja 11-stki. Chociaż kupowałem w momencie jak były juz 12-stki na rynku.
                • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 13:39
                  ktos_z_kosmosu napisał:


                  > A skąd pieniądze? Gdy czerwoni wędrowali z fabryk do swoich M 3 by się lenić i
                  > na odwrót z M 3 do fabryk, kosmita zapierdzielał. Na wydzierżawionej działce up
                  > rawiał róże, woził je o trzeciej rano, zapakowane w paki pociągami podmiejskimi
                  > na zieleniak i sprzedawał.
                  > Żeby dać obraz tego czy się opłaciło, przyjmij do wiadomości, że w jeden handel
                  > na Jana, czy koniec roku szkolnego, brało się dobrą miesięczną pensję robotnik
                  > a. Mój rekord to były dwie pensje w jeden dzień. Dwa razy woziłem (już autem).
                  > Z wieczornego cięcia sprzedałem a widząc, że czerwono, bo noc była ciepła i par
                  > na, ekspresem ściąłem następne i abarot.
                  > Nadmienię jeszcze tylko, że w porównaniu do innych, potentatem nie byłem, ale s
                  > tawiam sobie za plus to, że wiedziałem co z zarobionymi pieniędzmi zrobić, co d
                  > ziś mi procentuje. W kościach też. Cóż, coś za coś.

                  Fajna historia. Czasem sobie myślę, że jak bym zaczynał swoje biznesowe szlify nie kilkanaście lat temu, ale w czasach transformacji, to na koncie mogłoby być sporo więcej sałaty, bo to jednak rynek wtedy wszystko zasysał.
                • marekggg Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:21
                  no to juz rozumiem. ja tez za komuny kiblowalem w weekendy, ale z uwagi na wiek dopiero w 1990 zrobilem prawko.
                  no i jednak nie wiele "mlodych" mialo samochod, parkingi przed blokami byly prawie puste
    • engine8 Re: Zaczęło się... 30.05.21, 23:53
      Czy to ktos mam syna w wieku motoryzacyjnym czy tylko wszyscy corki macie?
      • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 09:09
        Większość tutaj ma dzieci jeszcze mocno poniżej wieku motoryzacyjnego... A synów było nieco na forum...

        Ja mam dwie córki... i też jeszcze ok. 7lat spokoju jeśli chodzi o jazdę autem za kierownicą (starsza skończyła właśnie 11lat)... Akurat aktualne auta będą w sam raz na pierwsze auto ;) Mazda będzie miała ok 13lat a Mitsu ok. 10lat rocznikowo... Jak nie zgniją idealnie się nadadzą ;)
    • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 09:26
      Jedno mnie przeraża... co to znaczy musi mieć samochód?
      Nie miała i nagle musi...
      I ma na niego pieniądze, czy Ty "musisz" go jej kupić?
      Dla zdrowego podejścia nie powinieneś biec i kupować jej nową 208...
      Tylko np. ustalić, że dołożysz jej drugie tyle co ona uzbiera... Albo jak to ma być abonament to, że płaci do niego ze swoich/swojego kieszonkowego...
      Sam swoje pierwsze moje auto miałem od ojca (8letniego Civica z 255k km na blacie)... ale nie dość, że może za symboliczną (rynkowo), ale jednak kwotę musiałem go kupić, to jeszcze musiałem sam sobie go utrzymać... Więc dlatego pierwsze auto miałem dopiero gdy już miałem jakiekolwiek stałe źródło dochodu...
      Bo to "musi" brzmi jakby nie do końca znała wartość pieniądza i tego, że nie bierze się ich ot tak ze ściany...
      Mam nadzieję, dla Twojego dobra, że się mylę...
      U siebie planuje przekazać córce jakieś auto które będę miał na stanie i będzie już pewnie z 10letnie... Ale utrzymać będzie musiała je sama i to bez oszczędzania na podstawowym serwisie... Ale to jeszcze chwilę mam...
      • minicuper2 Re: Zaczęło się... 31.05.21, 11:14
        Niech idzie i sobie sama ciężko zapracuje ,zarobi i kupi za swoje, bo gdy tatuś jej kupi to nie uszanuje i to nie jest wychowawcze.
      • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 12:58
        gzesiolek napisał:

        > Jedno mnie przeraża... co to znaczy musi mieć samochód?
        > Nie miała i nagle musi...
        > I ma na niego pieniądze, czy Ty "musisz" go jej kupić?
        > Dla zdrowego podejścia nie powinieneś biec i kupować jej nową 208...
        > Tylko np. ustalić, że dołożysz jej drugie tyle co ona uzbiera... Albo jak to ma
        > być abonament to, że płaci do niego ze swoich/swojego kieszonkowego...

        Ustalone jest, że ona da piątkę i ja piątkę na opłatę wstępną. Ma też iść w wakacje do jakiejś pracy dorywczej. żeby mieć na paliwo. Tak więc nie jest tak źle.
        • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 13:14
          No i to mi się podoba...
          Czyli jak rozumiem 208 jej się spodobała skoro już takie szczegóły poszły ;)
      • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 31.05.21, 15:37
        gzesiolek napisał:

        > Jedno mnie przeraża... co to znaczy musi mieć samochód?
        > Nie miała i nagle musi...
        > I ma na niego pieniądze, czy Ty "musisz" go jej kupić

        Nie musisz, ale możesz zainwestować w swoją krew. To twoja krew i inwestycja w nią jest podtrzymaniem a nawet rozwojem i umacnianiem się twoich genów.
        Tak na tym globie tworzyły się rody miliarderów.
        Czyli stoisz przed wyborem. Czy, zgodnie z zaleceniami lobbystów i innych wydrwigroszy, dziś żyć na full kosztem potomnych, czy korzystając z zasobów rozsądnie, wspierać pokolenia po tobie. Wspierać tak finansowo jak i dobrym przykładem. Tylko dobrym przykładem.



        • hukers Re: Zaczęło się... 31.05.21, 16:04
          ktos_z_kosmosu napisał:

          > gzesiolek napisał:
          >
          > > Jedno mnie przeraża... co to znaczy musi mieć samochód?
          > > Nie miała i nagle musi...
          > > I ma na niego pieniądze, czy Ty "musisz" go jej kupić
          >
          > Nie musisz, ale możesz zainwestować w swoją krew. To twoja krew i inwestycja w
          > nią jest podtrzymaniem a nawet rozwojem i umacnianiem się twoich genów.
          > Tak na tym globie tworzyły się rody miliarderów.
          > Czyli stoisz przed wyborem. Czy, zgodnie z zaleceniami lobbystów i innych wydrw
          > igroszy, dziś żyć na full kosztem potomnych, czy korzystając z zasobów rozsądni
          > e, wspierać pokolenia po tobie. Wspierać tak finansowo jak i dobrym przykładem.
          > Tylko dobrym przykładem.
          >

          Ty mi się "ktoś z kosmosu" coraz bardziej podobasz...
        • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 16:05
          Nie rozumiem...

          Ja właśnie wolę inwestować w coś co zostanie dla przyszłych pokoleń (nieruchomości, edukacja, ew. inwestycje), niż wydawać wg reklam na gadżety, nowe samochody, niezależnie czy to dla mnie czy dla moich córek... Dlatego mamy 6 i 3letnie auto o łącznej wartości mniejszej niż musiałbym wydać na nowe auto podobnej klasy...
          Poza tym wspieram i będę wspierać, ale w granicach rozsądku i bez przesadyzmu...
          • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 31.05.21, 17:14
            gzesiolek napisał:

            > Ja właśnie wolę inwestować w coś co zostanie dla przyszłych pokoleń (nieruchomo
            > ści, edukacja, ew. inwestycje), niż wydawać wg reklam na gadżety, nowe samochody, niezależnie czy to dla mnie czy dla moich córek...

            Gadżet gadżetowi nierówny. Jeden jest wyrzuceniem pieniędzy w błoto, inny powoduje u młodych wzrost samooceny i oceny rówieśników, co powoduje otwarcie się tych rówieśników. To tylko kwestia mądrego wyboru. A co jest tym mądrym wyborem? Ano to, co wybrała progenitura, a progenitura, która wychowana była i jest na dobrych wzorcach, przeważnie w wyborze błędów nie popełnia. Jeśli jednak popełni błąd, to po to, by drugi raz tego błędu nie popełnić.
            Czyli, czy tak, czy siak, w progeniturę inwestować warto. Jeśli trafi, to będzie korzyść, jeśli nie trafi, to też będzie korzyść, bo będzie nauczka.

            > Dlatego mamy 6 i 3letnie

            Ja jeżdżę dwudziestoletnim. Nie narzekam, bo raz, lubię, a dwa, auto generalnie wyremontowane sprawuje się bez zarzutu.
            No, w okresie 3 lat miałem dwie awarie.
            1 - Wentylator chłodnicy na wolnych odmawiał współpracy. Elektryk na poczekaniu odkręcił, zdjął wiatraczek, rozebrał silnik w drobny mak, to i owo zregenerował, po czym całość zmontował, zamontował i mówi - panie masz pan nowy silniczek, stówa się należy.
            2 - Sygnał dźwiękowy padł i kontrolka SRS się zapaliła. Taśma z używek 80 zł, wymiana 50, komputer 50 = 180 zł.
            • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 17:28
              Jeśli do dobrej samooceny latorośl potrzebuje gadżetu to błąd nastąpił lata wcześniej... niestety...
              Jeśli rówieśnicy do otwarcia i oceny latorośli potrzebują jakiegoś gadżetu tzn. że błąd tan wystąpił masowo... niestety...
              Może jednak spróbować naprawiać błędy, a nie je powielać i pogłębiać?

              Żaden gadżet nie definiuje człowieka i może jednak edukujmy latorośle o tym miast całkowicie ufać wyborom nie do końca dojrzałego umysłu?
              • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 31.05.21, 18:02
                gzesiolek napisał:

                > Jeśli do dobrej samooceny latorośl potrzebuje gadżetu to błąd nastąpił lata wcz
                > eśniej... niestety...
                > Jeśli rówieśnicy do otwarcia i oceny latorośli potrzebują jakiegoś gadżetu tzn.
                > że błąd tan wystąpił masowo... niestety...
                > Może jednak spróbować naprawiać błędy, a nie je powielać i pogłębiać?

                Ten błąd, jak to nazywasz, istnieje od zarania dziejów ludzkości.
                Dziś gadżet, to, przykładowo, iphone 12, w czasach pradawnych, gadżetem była kość w nosie.
                Co zaś tyczy aut, to te normalne i dopasowane do wieku, umiejętności i doświadczenia kierowcy, gadżetem nie są. To dziś konieczne narzędzie.
                Szybki dziś jest ten świat i wymagający. Aktualnie maruderów na tym globie można zakwalifikować do kategorii przegranych.


                • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 18:14
                  Z tym samochodem racja o tyle o ile nie jest to właśnie pokazówka, a jedynie narzędzie i to niezbędne narzędzie...
                  Przecież jak córce zaczął być potrzebny telefon i wiedziałem, że będzie z niego korzystała to ma to narzędzie, ale takie które w pełni spełni wymagania funkcjonalne, ale nie będzie oznaką statusu materialnego...
                  Generalnie wszystko co jest jej potrzebne ma, jak chcę coś lepszego może dopłacić ze swoich pieniędzy, ale zbyt drogie gadżety które funkcjonalnie są zbędne lub nieopłacalne staram się jej poprzez uargumentowanie wybić z głowy... Dlatego ma iphone 7 a nie 12...
                  Dlatego ma zwykły solidny rower a nie elektryczną hulajnogę...
                  I jak będzie potrzebować samochód zapewne jej pomogę, ale na pewno nie na zasadzie bo muszę bo wszyscy mają...
                  Czy jestem złym ojcem... może kiedyś na takiego w jej oczach... ale wolę być złym ojcem w oczach nastolatki jeśli w wieku 30-40lat będzie mi w głębi duszy wdzięczna...
                  Rodzicielstwo to nie konkurs na ulubionego rodzica. Miłość to nie tylko słodkie zagłaskiwanie...
                  • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 01.06.21, 11:59
                    gzesiolek napisał:

                    > Z tym samochodem racja o tyle o ile nie jest to właśnie pokazówka, a jedynie na
                    > rzędzie i to niezbędne narzędzie...

                    Dokładnie.
                    Ładną kieckę można zalać piwem to mała szkoda. Pokazowym 120 konnym autem, prowadzonym przez niedoświadczonego szofera, zrobienie BUM, to już szkoda mała nie jest.

                    > Przecież jak córce zaczął być potrzebny telefon i wiedziałem, że będzie z niego
                    > korzystała to ma to narzędzie, ale takie które w pełni spełni wymagania funkcj
                    > onalne, ale nie będzie oznaką statusu materialnego...

                    No widzisz, dobry tatuś jesteś. Iphone 7 to w oczach i ocenie młodych, takie sobie coś zwyczajne i tak trzymaj. To ci wyjdzie na dobre, bo osiągniesz to co w naszym życiu, chyba jest najważniejsze, czyli zbudowane na bazie wdzięczności sympatyczne relacje w rodzinie.

                    > Generalnie wszystko co jest jej potrzebne ma, jak chcę coś lepszego może dopłac
                    > ić ze swoich pieniędzy, ale zbyt drogie gadżety które funkcjonalnie są zbędne l
                    > ub nieopłacalne staram się jej poprzez uargumentowanie wybić z głowy... Dlatego
                    > ma iphone 7 a nie 12...
                    > I jak będzie potrzebować samochód zapewne jej pomogę, ale na pewno nie na zasad
                    > zie bo muszę bo wszyscy mają...
                    > Czy jestem złym ojcem... może kiedyś na takiego w jej oczach... ale wolę być zł
                    > ym ojcem w oczach nastolatki jeśli w wieku 30-40lat będzie mi w głębi duszy wdz
                    > ięczna...

                    Tu nic pewnego, czy będzie wdzięczna. To zależy od predyspozycji i zdolności dziecka.
                    Czytaj, że też naszą rolą jest odczytywanie tych predyspozycji, czyli zdolności i pomoc w rozwijaniu i ich realizowaniu, nie zapominając, że wyposażając dziecko w marne narzędzia, tylko zmarnujesz te predyspozycje, zamiast je rozwijać.
                    Taki przykład.
                    Młoda kosmitka (polonistka UW) zawsze sygnalizowała ciąg i zdolności do tworzenia stron internetowych (też po szkole technik komputerowych, za kasę), a jeszcze większy sygnalizowała ciąg do tworzenia podcastów. Jeśli tak, to tata jej kupił narzędzie w postaci odpowiedniego laptopa za ponad dychę. Chłopie, rewelacja. Grafika kosmiczna, dźwięk kosmiczny, setki tysięcy łapek w górę i przelewy w $.
                    To tak jakbyś ty będąc fachowcem w dziedzinie obróbki skrawaniem, zarejestrował działalność i kupił maszyny skrawające z dokładnością do 0,01 mm, bo znacznie tańsze, zamiast kupić mocno droższe o dokładności do 0,001 mm.
                    Jaki efekt?
                    Zamiast wykonywać porządne zlecenia od porządnych zleceniodawców, będziesz mlunił byle co, za byle jakie pieniądze, bo konkurencja duża. Takich mlunów jest na pęczki.
                    • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 01.06.21, 12:01
                      Miało być.
                      Takie sobie coś zwyczajne nie jest.
                    • gzesiolek Re: Zaczęło się... 01.06.21, 15:37
                      No ale przy pierwszych predyspozycjach czy pomysłach nie kupuje się narzędzi wysokiej półki... Moja starsza na razie jest trochę jak ja. Bo z jednej strony umysł ścisły i radzi sobie z matmą lepiej niż dobrze (od zawsze w konkursach matematycznych i testach ogólnopolskich jest w czołowych 10% w PL) a z drugiej tańczy w formacji HipHopowej i awansowali np. na Mistrzostwa Świata w Danii w październiku... A poza tym połyka książki seryjnie... Po 2-3 tygodniowo... I do tego rysuje/maluje na kartkach/maże na tablecie... I to jak na 11latke samouka lepiej niż dobrze... Na pewno znacznie lepiej niż rodzice kiedykolwiek... Mam nadzieję, że połączy umysł ścisły i wrażliwość i świetny zmysł plastyczny w grafice komputerowej itp. , ale na pasję z tańcem też nie będę żałować jeśli chodzi o szkołę, warsztaty, turnieje, stroję i wszelkie podróże... Na razie ma 11lat więc jeszcze z 5x może jej się wszystko zmienić, ale na ten moment jesteśmy z niej dumni...
                      Ale kompa i tableta ma poleasingowego a nie takiego za 10tys ;)
                      Ale jak ostatnio zobaczyłem co potrafi w kilka minut z darmowym oprogramowaniem stworzyć... To szczęki szukałem po podłodze... Widziałem, że potrafi węglem, kredą i innymi technikami b.duzo... ale że elektronicznie jeszcze więcej to mnie b. zaskoczyła... Zwłaszcza, że sama jest zbyt krytyczna wobec siebie...
                      Ok już się tak córką nie chwalę...
                      Bo jedna jest aniołem to druga musi być diabełkiem. Bo za to młodsza będzie zapewne politykiem... Nikt w domu nie potrafi stawiać tak na swoim jak ona... Raz krzykiem, raz podstępem, raz zbierając sojuszników i w ogóle nie przyjmuje do siebie możliwości porażki czy odmowy... Już mnie przeraża czasem, a ma dopiero 6lat... Do tego z zajęć dodatkowych to karate i aktorstwo... Przebojowa blondaska o błękitnych oczetach... Profesjonalnych negocjatorów będę musiał wzywać jak podrośnie... Ok tak z okazji dnia dziecka pochwaliłem się latoroślami... Czasem stwierdzam, że nic mi w życiu nie wyszło tak dobrze jak córki...
                      • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 01.06.21, 15:46
                        Normalnie jakbym czytał o moich córkach... Wszystko się, zgadza, nawet kolor włosów i wiek - jedna kończy w tym roku 11, druga 6.
                        • gzesiolek Re: Zaczęło się... 01.06.21, 18:31
                          Czyli mamy jednak coś wspólnego ;)
                          Najlepszego z okazji dnia dziecka... Zresztą dla wszystkich dzieci osób z forum...
                      • engine8 Re: Zaczęło się... 01.06.21, 20:55
                        Przypomnialo mi sie jak na stdich na "wojsku" przyszedl kolega sie usprawiedliwic do Pana Pulkownika ze nieobecnosc.
                        I to bylo mniej wiecje tak
                        "Panie Pukowniku ja sie chcialem usprawiedliwic za nieobecnosc na poprzednich zajeciach i zdaje sobie sprawe ze Pan moze tego nie zaakceptowac poniewaz powod taki nie za bardzo korzystny z punktu wodzenia wojska ale prosze mnie wysluchac.
                        Puklownik zas "No przestanci emacic i walcvie z grubej rury"
                        No wiec kolec..... No bo wie Pan mnie sie urodzila corka."

                        Pan Pulkownik spojrzal z gory i mowi.
                        "Powinniscie byc dumnym z siebie poniewaz to wielka sztuka zrobic dziurke w dziurce"
                        "Macie usprawiedliwione - a kara czy tam pokuta przed wami"
                        • gzesiolek Re: Zaczęło się... 02.06.21, 09:54
                          Ja tam w tyle głowy zawsze mam powiedzonko:
                          "Ojciec chłopaka musi pilnować syna, ojciec córki musi pilnować synów z całego okolicznego osiedla..."
                          • hukers Re: Zaczęło się... 02.06.21, 12:56
                            gzesiolek napisał:

                            > Ja tam w tyle głowy zawsze mam powiedzonko:
                            > "Ojciec chłopaka musi pilnować syna, ojciec córki musi pilnować synów z całego
                            > okolicznego osiedla..."

                            A propos dwóch córek, to mam kumpla, ojca dwóch córek właśnie, który ostatnio wybudował się na wsi pod Krakowem. Spacerował kiedyś z wózkiem z młodszą córką i zagadał go miejscowy dziadziu pod sklepem.
                            To córka czy syn?
                            Córka.
                            Jedynaczka?
                            Nie, mam jeszcze drugą córkę.
                            Dwie córki? O, to słaby majster....
                            • gzesiolek Re: Zaczęło się... 02.06.21, 21:26
                              Oj mam takiego kumpla z kompleksami co to za cel w życiu postawił sobie kontynuacje rodu i nazwiska... Nie ważne co i jak, ale musiał mieć syna i ten syn też musi mieć syna, bo inaczej tragedia...
                              Jakby w życiu nie było ważniejszych rzeczy...
                              • bywalec.hoteli Re: Zaczęło się... 02.06.21, 21:44
                                Mój kolega próbował 5 razy i same córki mu wychodziły i zrezygnował z dalszych prób :)
                                Ja mam i tak i tak :)
                                • gzesiolek Re: Zaczęło się... 03.06.21, 13:22
                                  Ja mam dwie córki, obydwie chciane i planowane i nawet przez myśl mi nie przeszło by próbować na siłę dalej, tylko dlatego, że nie chłopak...
                          • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:15
                            Moj syn to mowi ze to nie pistolety zabija ludzi ale to ojcowie ladnych corek.

                            A moj kolega mowil ze jego nastoletnia corka przychodzila do domu z "kolega"
                            to on stawial zydelek w przedpokoju , wyciagal pare pistoletow i je spokojnie czyscil spogladajac na chlopaka spod oka.. A wychadzc mowil "Make sure she is safe and back on time"
                            I po twarzach bylo wydac ze raczej nie zaryzykuje niczego :)
                            • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:19
                              Jakie stare suchary, porzygac sie idzie. Nie masz lepszych anegdotek?
                              • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:22
                                No nie mam. Moze Ty masz?
                                A tak wogole to co sie czepiasz zamiast starac sie mnie polubic - tak po amerykansku takim jaki jestem? :)
                                • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:25
                                  Lubic to cie moze bywalec, bo u niego na pasku chodzisz jak grzeczny piesek.
                                  • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:46
                                    Dobrze ze mi to wyjasnilas - przynamniej wiem na kogo nie szczekac, kogo sluchac i komu wahlowac . :)
                                    A jak widze bywalec zyskal sobie respekt - tylko u ciebie?
                                    • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:49
                                      Z bywalca to na emamie wszystkie dra lacha. Ale ze tys od niego glupszy i jestes jego zabawka, to fakt.
                                      • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:54
                                        Aha.. wiec mamy juz jakas gradacje..... A gdzie ty na tej drabince madrosci jestes?
                                        • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:58
                                          Ja jestem litosciwa dla takich smieci jak ty. Dlatego, kiedy przychodzisz na emame i prosisz sie o kopy- dostajesz. Chociaz nie ukrywam, ze nudne to w uj, bo ty jestes nudny uj :)
                                          • jeepwdyzlu Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:01
                                            Czyli kozak w necie, pizda w swiecie. Pod pantoflem starej siedzisz, to sobie przynajmniej poszczekasz na forum. A jakby zobaczyla, ze piszesz o wsadzaniu obcym kobietom palca miedzy nogi to bys sie zeszczal ze strachu

                                            Ja jestem litosciwa dla takich smieci jak ty
                                            -----
                                            Wypierdalaj na emamę niedojebana kurwo!!!
                                            Intelektualistka..
                                            Won!!!
                                            • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:05
                                              Buahhhahaa. Zmus mnie, fiutku skarlaly :) :) :)
                                              • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 02.06.21, 20:40
                                                > Buahhhahaa. Zmus mnie, fiutku skarlaly :) :) :)

                                                Tania kretynko, nikt cię tu do niczego nie będzie zmuszał. Po prostu skończysz jak misiaczek. Jak nie wiesz, co to misiaczek, to zapytaj waszej adminki.
                                                • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 20:44
                                                  Ale sie boje :D
                                                  • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 02.06.21, 20:46
                                                    > Ale sie boje :D

                                                    Nie masz czego, bo ja cię nie straszę, tylko informuję.
                                                  • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 20:52
                                                    Lata mi ban na forum. To engine szczal po nogach z zalu jak bana dostal, ja mam na to wyjebane. Cos jeszcze, chujku?
                                                  • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 02.06.21, 20:57
                                                    > Lata mi ban na forum.

                                                    Nie ban na forum, tylko nikt cię po prostu czytał nie będzie. W każdym razie ja już na pewno nie. Pa pa.

                                                    > Cos jeszcze, chujku?

                                                    Pomyliło ci się, nie rozmawiasz ze swoim "facetem", laluniu.
                                                  • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 21:02
                                                    Nie bedziesz mnie czytal, no zaplacze sie. Dla engine tu przyszlam, ty sie wpierdalasz w nasza rozmowe nieproszony. Won kurwiu :) raz, raz
                                          • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:08
                                            No wiedzisz jak przykladnie mila jestes.
                                            Ja cie chyba osobiscie nie obrazam ani nie oceniam... przynajmniej bardzo sie staram.
                                            W koncy mowisz ze mieszkasz nawet po sasiedzku :) i moze w tych samych ruskich delikatesach w Costa Mesa kielbase kupujemy :)
                                        • klemens1 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:47
                                          engine8 napisał(a):

                                          > Aha.. wiec mamy juz jakas gradacje..... A gdzie ty na tej drabince madrosci jestes?

                                          Engine, może już wystarczy tego okrucieństwa wobec niedorozwiniętej gimby? Chociaż - z drugiej strony - ona nawet nie pojmuje, co z nią robisz.
                            • jeepwdyzlu Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:30
                              A moj kolega mowil ze jego nastoletnia corka przychodzila do domu z "kolega"
                              to on stawial zydelek w przedpokoju , wyciagal pare pistoletow i je spokojnie czyscil spogladajac na chlopaka spod oka.. A wychadzc mowil "Make sure she is safe and back on time"
                              --
                              Ponieważ sam jestem strzelcem i mam nie tylko pistolety to też mi się zdarzało pokazywać absztyfikantom szafę z bronią.
                              :-))
                      • hukers Re: Zaczęło się... 02.06.21, 13:09
                        gzesiolek napisał:

                        Czasem stwierdzam, że nic mi w życiu nie wyszło tak dobrze jak córki...


                        Super córy. Gratulacje. Z drugiej strony nie bądź taki skromny, w końcu ojciec ogarnięty, to i córy nie gorsze. Krew z krwi.
                        • gzesiolek Re: Zaczęło się... 03.06.21, 13:32
                          Ojciec na 100% nie wykorzystał w pełni potencjału... Ale zrobi wszystko by pomóc wykorzystać talent i intelekt córkom...
                    • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 01.06.21, 15:44
                      > Jeśli tak, to tata jej kupił narzędzie w postaci odpowiedniego laptopa za ponad dychę.
                      > Chłopie, rewelacja. Grafika kosmiczna, dźwięk kosmiczny, setki tysięcy łapek w górę
                      > i przelewy w $

                      W sensie że w jaki sposób laptop za ponad dychę lepiej nadaje się do robienia podcastów od takiego za połowę tej kwoty? Sugerujesz, że gdyby miała ten tańszy, to wysechłby strumyczek przelewów w $? Chyba, że to Mac, który, owszem, nadaje się do takich celów, ale połowę ceny płacisz za japco na obudowie.
                      • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 01.06.21, 17:46
                        vogon.jeltz napisał:

                        > W sensie że w jaki sposób laptop za ponad dychę lepiej nadaje się do robienia p
                        > odcastów od takiego za połowę tej kwoty?

                        Zorganizuj próbę.
                        Niech młodzi zademonstrują grafikę wypasionej gry komputerowej, na laptopie ze 3000, a po tym na MSI przykładowo za 7000 zł. Zbaraniejesz, gdy się przekonasz, że na tanim widzisz tylko 60%, albo mniej, tego co programista stworzył. Na droższych ten procent w miarę wzrostu ceny, rośnie. To samo dotyczy dźwięku.
                        Zresztą, przemyśl dlaczego w wyborze sprzętu audio, jedne głośniki kupisz za 1000 zł, a za inne musisz wypalić 100'000 zł. i skąd te różnice. Ano z tych za 1000, choćbyś na głowie stawał, będziesz słyszał tylko bałagan. Z tych za 100'000 poczujesz się jak na koncercie. Pod warunkiem, że dobierzesz typ brzmienia kolumn pod swoje preferencje, pod metraż pomieszczenia odsłuchowego, dodatkowo przysposobisz to pomieszczenie by zredukować fale stojące i zbędne odbicia, odpowiednio sprzęt rozstawisz, no i bagatelka, zadbasz o sprzęt towarzyszący, a bagatelka, bo to kolejne 100'000 zł.
                        Posłuchaj tych wstrętnych na wizus, smyków www.youtube.com/watch?v=GIGSvmX1Ln0 Już ich nie produkują, ale są w sprzedaży ich naśladowcy. Możesz kupić za tylko troszkę ponad 12'000 zł, Skąd cena? Bo tego miło się słucha nawet na gównianych głośniczkach przeciętnego laptopa. Dotyczy też źródła dźwięku, czyli elektroniki.
                        W kuchni, za moimi plecami, podłączone do laptopa, stoją gnojki te www.hifi4sale.net/t53710-audio-note-ax-one-speakers , a napędza je to www.dedicatedaudio.com/products/rega-brio-r-integrated-amplifier-1
                        Ty wiesz jak ten komplecik pięknie zapierdziela?

                        > Sugerujesz, że gdyby miała ten tańszy,
                        > to wysechłby strumyczek przelewów w $?

                        Zmniejszył by się.
                        To zagadnienie wyjaśniają wpisy pod podcastami. Ludzie chwalą, że więcej widzą i słyszą.



                        Chyba, że to Mac, który, owszem, nadaje
                        > się
                        • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 01.06.21, 18:16
                          > Niech młodzi zademonstrują grafikę wypasionej gry komputerowej, na laptopie
                          > ze 3000, a po tym na MSI przykładowo za 7000 zł.

                          Widzę, że wracasz do swojego tradycyjnego kosmicznego bredzenia. Nie mówimy o grach, tylko o robieniu podcastów - to raz. Chyba, że młoda robi podcasty o grach, ale o tym akurat nie napisałeś. Ale do gier to wciąż lepiej stacjonarny. Dwa, że nigdzie nie mówiłem o laptopie za 3000. "Połowa ceny tego powyżej dychy" to będzie właśnie raczej bliżej 7k.

                          > Zresztą, przemyśl dlaczego w wyborze sprzętu audio, jedne głośniki kupisz
                          > za 1000 zł, a za inne musisz wypalić 100'000 zł. i skąd te różnice.

                          Tej wielkości różnica jest oczywiście z kosmicznej dupy. Głośniki za 100k nie dają w żadnym wypadku 100 razy lepszego dźwięku od tych za kafla. Ba, w większości przypadków audiofilskie fanaberie za wagony sałaty są nieodróżnialne w ślepej próbie (robiono) od zwykłych przyzwoitych produktów ze średnio-górnej półki. Budują jedynie ego właściciela.

                          > Ty wiesz jak ten komplecik pięknie zapierdziela?

                          Nie wiem i szczerze mówiąc nie chce wiedzieć. Takie rzeczy kompletnie nie są mi do szczęścia potrzebne. Nawet mógłbym sobie kupić taki wzmacniacz za kafla, ale tak szczerze, to musiałbym na łeb upaść, żeby tyle wydać na coś, co służy jedynie banalnej konsumpcji treści muzycznych.
                          • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 01.06.21, 19:41
                            vogon.jeltz napisał:

                            > Widzę, że wracasz do swojego tradycyjnego kosmicznego bredzenia.

                            A czy ja wyrzekałem się kosmosu?
                            Co do "bredzenia", to racz nie nazywać tak czegoś, czego nie rozumiesz i czego, niestety nie rozumie większość populacji ziemi, tej ziemi.
                            Dowodem na to są wpisy podobne do tego poniżej.

                            > Nie wiem i szczerze mówiąc nie chce wiedzieć. Takie rzeczy kompletnie nie są mi
                            > do szczęścia potrzebne.

                            A by się przydało, bo muzyka łagodzi obyczaje.
                            To koniec opisu zjawiska zwanego muzyką, argumentów słownych brak.
                            Claude Dubois muzykę określił:
                            "Muzyka zaczyna się tam, gdzie słowo jest bezradne w wyrażeniu sensu, muzyka jest tworzona dla niewyrażalnego".

                            • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 01.06.21, 20:56
                              > Co do "bredzenia", to racz nie nazywać tak czegoś, czego nie rozumiesz

                              Jak czegoś nie napiszesz, to trudno, bym przeczytał i zrozumiał. A w dalszym ciągu nie wiem, jaka jest tematyka podkastów twojej młodej.

                              > A by się przydało, bo muzyka łagodzi obyczaje.

                              Ale ja nie mam nic przeciwko muzyce. Nawet sam pogrywam trochę na pianinie i na basie. Tylko nie uważam, żeby do jej słuchania potrzebny był sprzęt, który za pięciokrotną cenę polepsza wrażenia o max. 50%.
                              • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 01.06.21, 23:57
                                vogon.jeltz napisał:

                                > Jak czegoś nie napiszesz, to trudno, bym przeczytał i zrozumiał.

                                Tu potrzebny jest długi wykład.
                                Skrócę. Dźwięk może być miły i czytelny w odsłuchu, lub męczący i słabo czytelny. Skąd to? Ano stąd, że każdy dźwięk, nasza mowa też, dzieli się na trzy pasma. Górne pasmo, środkowe i dolne i cały pic polega na tym, by odtwarzając ten dźwięk, odpowiedni sprzęt te pasma uporządkował i właściwie ulokował je na tzw. scenie dźwiękowej, a nie jest to łatwe. To lata doświadczeń i pracy. Stąd wysokie ceny. Problemem jest też sama natura. W sali koncertowej, generowany przez muzyków dźwięk, dociera do ciebie w proporcji 30% bezpośrednio z instrumentów, a 70% to dźwięki odbite. Przy odsłuchu z kolumn głośnikowych proporcje są odwrotne. Kolumny dają ci 70%, a odbitych słyszysz tylko 30%. I weź tu teraz i stwórz sprzęt, by ten, twój pokój, zamienił na salę koncertową.
                                Tonsil kiedyś dostarczał firmie Sonus Faber swoje głośniki średniotonowe. Sprawowały się świetnie, a jak tak, to w Tonsilu na bazie tych głośników postanowili wykonać dwudrożne monitory. Jak postanowili, tak zrobili i wyszedł im dźwiękowy koszmar.
                                Tu masz próbkę sonusów, jak wielu twierdzi, najbardziej kulturalnie brzmiących głośników. Bez dodatkowych, na w miarę przyzwoitym poziomie głośników przy kompie, niewiele usłyszysz, ale masz okazję umówić się na odsłuch. Ja tych słuchałem w W-ie na Poznańskiej. Ceną się nie przejmuj, to tylko 100'000 za sztukę, plus prawie drugie tyle za klocki towarzyszące. Tym bardziej się nie przejmuj, bo to jeszcze nie jest najwyższa półka.
                                Tak na miłe sny www.youtube.com/watch?v=q9C1Npj6Uw8
                                • duze_a_male_d_duze_m Re: Zaczęło się... 02.06.21, 13:24
                                  ktos_z_kosmosu napisał:


                                  > Skrócę. Dźwięk może być miły i czytelny w odsłuchu, lub męczący i słabo czyteln
                                  > y.

                                  No nie. Jest jeszcze nieskończenie wiele stanów pośrednich. I kolega wyżej ma rację, najwięcej daje pierwszy wydany tysiąc zł. Najmniej ten ostatni.
                                  • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 02.06.21, 14:08
                                    duze_a_male_d_duze_m napisał:

                                    > No nie. Jest jeszcze nieskończenie wiele stanów pośrednich. I kolega wyżej ma r
                                    > ację, najwięcej daje pierwszy wydany tysiąc zł. Najmniej ten ostatni

                                    Masz rację, stanów pośrednich na świecie jest od cholery.
                                    Podobnie jak w Polsce zwolenników PiS, co to dumni są z tego, że na PiS głosowali i że tylko tysiąc wydali, gdy inni wydali sto razy tyle. No i dumnie czekają na efekty i się doczekają. Minie czas, a stwierdzą, że głosowali na jojów, obajtków, rydzyków, biedę, zamordyzm i katotaliban, a tysiąc wrzucili w błoto, bo gówno za niego kupili i to gówno nieużywane stoi, bo jak tu gówno używać.
                                    Taka branża audio. Odwrotność branży motoryzacyjnej. Tu to dopiero gadżeciarstwo.
                                    Chociaż, po sprawiedliwości, muszę przyznać, że i w branży audio oszustów i cwaniaczków przybywa, a i co do markowych świetnych wyrobów, rzeczywiście ceny bywają mocno przeszacowane. Co nie zmienia ogólnych reguł, a tylko trzeba się pilnować.
                                • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 02.06.21, 20:39
                                  > Tu potrzebny jest długi wykład.

                                  Nie, tu potrzebna jest prosta odpowiedź: do jakich konkretnie podkastów wykorzystuje twoja córka laptopa za 12 koła. Przy czym warto uwzględnić ten drobny detal, że zdecydowana większość odbiorców tych podkastów słucha ich na zwykłym laptopie za ćwierć tej kwoty, na popularnych słuchawkach z nędznym pasmem przenoszenia, czy wręcz na smartfonie - czyli na sprzęcie, któremu bardzo daleko do sali koncertowej.

                                  > I weź tu teraz i stwórz sprzęt, by ten, twój pokój, zamienił na salę koncertową.

                                  Po co, do cholery, miałbym zamieniać mój pokój w salę koncertową? Pokój to pokój, sala koncertowa to sala koncertowa.

                                  > Ceną się nie przejmuj, to tylko 100'000 za sztukę

                                  Nie przejmuję się. Nie jestem targetem. To jest ewidentne polowanie na frajerów.
                                  • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 03.06.21, 13:45
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > Nie, tu potrzebna jest prosta odpowiedź: do jakich konkretnie podkastów wykorzy
                                    > stuje twoja córka laptopa za 12 koła.

                                    Tego ode mnie się nie dowiesz.
                                    Nie mam w zwyczaju nie wiadomo komu, gdy nic wiadomo o jego intencjach i w ogóle w okolicznościach przyrody innych niż merytoryczne, pokazywać swojej dupy, a już w szczególności czyjejś, w dodatku bez tego kogoś wiedzy i akceptacji.
                                    Córka robi swoje, na swój rachunek, dla określonej grupy odbiorców, a kibic o intencjach innych niż treść i forma tego co robi, niech stoi z dala i się nie wpi...la. Co zaś tyczy kwestii twoich zainteresowań, sam znajdziesz dla siebie w necie interesujące cię materiały bez dodatkowych namiarów.
                                    Bez urazy.

                                    • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 03.06.21, 15:48
                                      > Nie mam w zwyczaju nie wiadomo komu, gdy nic wiadomo o jego intencjach
                                      > i w ogóle w okolicznościach przyrody innych niż merytoryczne, pokazywać swojej
                                      > dupy, a już w szczególności czyjejś, w dodatku bez tego kogoś wiedzy i akceptacji.

                                      Widzę, że odleciałeś jak zwykle w rejony kosmicznej paranoi. Podkasty jako rzecz tak tajna, że nie wolno nawet ujawnić ich tematyki - tego jeszcze nie było. Cóż, pozostaje mi tylko stwierdzić to, co podejrzewałem już od początku: że jesteś niezłym fantastą.
                                      • jeepwdyzlu Re: Zaczęło się... 03.06.21, 16:18
                                        Znam paru zawodowcóe z tej branży - nikt niempracuje na laptopach. Potrzebne są spore i skalibrowane monitory, duże procesory, kilometry pamięci....

                                        Pierdolenie...
                                      • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 03.06.21, 17:04
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > Podkasty jako rzec
                                        > z tak tajna, że nie wolno nawet ujawnić ich tematyki - tego jeszcze nie było.

                                        Ty, cwana gapa, mowa była o sprzęcie i jakości podcastów. Tematyki samych podcastów nie ukrywam, a jedynie ich konkretnego autora ze względów, które już wyjaśniłem.
                                        Czyli by takim jak ty, osobnikom ustawicznie i pasjami szukającym wszędzie dziury w całym, nie dawać namiarów, czyli materiału do wykazywania się swoją złośliwą upierdliwością.

                                        > Cóż, pozostaje mi tylko stwierdzić to, co podejrzewałem już od początku: że jest
                                        > eś niezłym fantastą.

                                        I tak trzymaj. Wisi mi to.

                      • ktos_z_kosmosu Re: Zaczęło się... 01.06.21, 17:52
                        vogon.jeltz napisał:

                        > Chyba, że to Mac, który, owszem, nadaje
                        > się do takich celów,

                        Eeee, firmie wymienionej wyżej, w kwestiach omawianych w tym wątku, mac do pięt nie sięga.


                        > ale połowę ceny płacisz za japco na obudowie.

                        Dokładnie.


                • gzesiolek Re: Zaczęło się... 31.05.21, 18:22
                  >Aktualnie maruderów na tym globie można zakwalifikować do kategorii przegranych.

                  Jak ktoś nie wpadnie na to, że bez rozwoju zrównoważonego całego społeczeństwa i rozwoju także tych przegranych - cała piramida na której zbudowano kapitalizm się zawali...
                  A patrząc z punktu widzenia naszych dzieci to nie wszyscy mogą być zwycięzcami...
                  Ja wolę, żeby o tym moje córki wiedziały, bo można przegrać raz, drugi, trzeci, a i tak koniec końców znaleźć swoje miejsce i osiągnąć swój sukces... Problem w tych, którzy wierzą, że są najlepsi i wygrają zawsze... Ci nawet jak przegrywają udają przed światem, że wygrywają, choćby kosztowało ich to zdrowie lub nawet życie...
          • minicuper2 Re: Zaczęło się... 01.06.21, 18:34
            gzesiolek napisał:

            > Nie rozumiem...
            >
            > Ja właśnie wolę inwestować w coś co zostanie dla przyszłych pokoleń (nieruchomo
            > ści, edukacja, ew. inwestycje), niż wydawać wg reklam na gadżety, nowe samochod
            > y, niezależnie czy to dla mnie czy dla moich córek... Dlatego mamy 6 i 3letnie
            > auto o łącznej wartości mniejszej niż musiałbym wydać na nowe auto podobnej kla
            > sy...
            > Poza tym wspieram i będę wspierać, ale w granicach rozsądku i bez przesadyzmu..
            > .

            brawo! ja też kupuję tylko używane samochody....nowe auto traci na wartości niewspółmiernie do stopnia zużycia, więc zakup nowego auta to nierozsądna strata pieniędzy i z ekonomicznego punktu widzenia kiepska inwestycja...lepiej zainwestować w nieruchomości ...najśmieszniejszy jest quba krytykuje misia że jeździ 18 letnim Polo a sam jeździ starym francuskim złomem peugeotem i już nie nowym lecz 5 letnim golfem kupionym nie jako nowe ale używane z odrapanymi drzwiami i chyba w życiu nowego auta nie kupił....przyganiał kociołek garnkowi a sam smoli hehe
            • engine8 Re: Zaczęło się... 01.06.21, 20:47
              Znasz to powiedzenie?
              "Rob to co ja mowie a nie to co ja robie"
        • engine8 Re: Zaczęło się... 31.05.21, 17:40
          Zainwestowanie w dziecko to nie kupienie mu auta z najwyzszej polki ale np zaplacenie za uniwersytet z najwyzszej polki
          • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 31.05.21, 17:43
            > Zainwestowanie w dziecko to nie kupienie mu auta z najwyzszej polki ale
            > np zaplacenie za uniwersytet z najwyzszej polki

            Przynajmniej raz się muszę z tobą w 100% zgodzić, engine.
            • engine8 Re: Zaczęło się... 31.05.21, 18:27
              O k.. to nawet jak sie z soba w 100% nie zgadzam :)
              • bywalec.hoteli Re: Zaczęło się... 31.05.21, 18:33
                engin, wróciłeś na grażynę? :D
                • engine8 Re: Zaczęło się... 31.05.21, 20:48
                  Nie....
                  Ja tam jestem Persona non grata ale wstepuje sprawdzac czy sie czasami nie osmieszasz i nie "babiejesz"
                  • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 00:31
                    Ty hujku stary zwiedly sobie przypomnij jak miales bana i ci stara z litosci chciala swojego kompa uzyczac. I sie zastanow skretynialy dziadu, czy chcesz powtorki.
                    • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 02:42
                      hahahhahahhaaaaa.
                      Nawet za starym i zwiedlym sie stesknilas? Musi byc posucha ?
                      • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 08:01
                        A stara wie, jak sie do ludzi w internecie odzywasz? Nie wstyd jej za takiego capa, co to internetowym babom "palec miedzy nogi wklada"? Ladnie cie mamusia wychowala, nie ma co...
                        • hukers Re: Zaczęło się... 02.06.21, 12:59
                          fornita111 napisała:

                          > A stara wie, jak sie do ludzi w internecie odzywasz? Nie wstyd jej za takiego c
                          > apa, co to internetowym babom "palec miedzy nogi wklada"?

                          Nie czepiaj się...Engine bierze przykład ze swojego byłego prezydenta...
                          • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:19
                            A kto wie czy byly prezydent nie wroci :)
                            • vogon.jeltz Re: Zaczęło się... 02.06.21, 20:41
                              > A kto wie czy byly prezydent nie wroci :)

                              Ty to masz fantazje, enginku...
                              • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 23:00
                                Dzis wlasnie widzialem duzy sticker na trucku "TRUMP 2024"
                                Jak ludzi zobacza co im Biden/Harris przygotowali i ugotowali to Trump bedzie zbawieniem..
                                Osobiscie nie sadze ze to on powinien byc - Pompeo bylby lepszy
                        • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:18
                          Jakie to napisy mialy te wasz z piorunami na maseczkach?
                        • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:20
                          Nie martw sie kazdy ma na to co zasluguje i kazdy za swoje grzechy kiedys odpokutuje.
                          Tak ze sie swoimi martw
                          • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:36
                            Czyli kozak w necie, pizda w swiecie. Pod pantoflem starej siedzisz, to sobie przynajmniej poszczekasz na forum. A jakby zobaczyla, ze piszesz o wsadzaniu obcym kobietom palca miedzy nogi to bys sie zeszczal ze strachu pewnie :D
                            • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 17:53
                              No masz racje.... :) Kazdy ma swoje zabawy i piaskownice .
                              Widze ze i na babach i na chlopach to ty sie znasz :)
                              Poczulas sie lepiej?

                              Tylko tak sie zastanwiam ze skoro uzywaz slowa "pizda" jako okreslenie no jak to powiedziec niskie i oceniajce czyjasc wartosc jako zerowa , to jako ze technicznie to nie ja jestem ta pizda ale raczej te "noszace ta p "? - jak sie sama czujesz? Podobnie?

                              A tak wogole to cos ci lezy na sercu czy tez masz jakas misje ze sie tak przyczepilas do mnie?
                              • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:08
                                Przylazles na emame ze swoim dziaderakim pierdoleniem, to teraz masz konsekwencje. Widze, ze jestes tepy, ale moze kiedys zrozumiesz, ze to tak dziala. Miejsce takiego gowna jak ty jest na forum kloaka (zwanym auto moto) a nie na emamie.
                                • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:15
                                  Skad sie tyle zlego w tobie nazbieralo? To zycie czy charakter to robia?
                                  Potrafisz sie zmusic i wydobyc moze z siebie cos pozytywnego dla odmiany?
                                  Ty mi tu o przylazeniu na emame..... Ale przeciez ani teraz nie jestesmy na emamie - czyli nie ja Ty tu przlazlas,
                                  Ani Ty "mama" przeciez tez nie jestes a tam przylazisz.. ??

                                  A wiec gdzie jest w takim razie Twoje miejsce?
                                  • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:19
                                    Pozytywne to bedzie, jak mi sie uda takiego tepaka jak ty wytresowac, zeby na emame nie wchodzil. A jak sie nie uda, trudno, bede na ciebie srac dla samej zasady :)
                                    • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:32
                                      I tu sie chyba sam dosc dobrze podsumowalas...
                                      Zamaist ludziom pomagac to ty by preferowala aby ich tresowac i na nich srac?

                                      Nie wiem skad ci to przyszlo do glowy ze ludzi mozna wytresowac a jak si eni edadza to na nich srac?
                                      Czyzby z autopsji?
                                      A to mi wyglada na mentalna chorobe?

                                      A jakie Ty wogole masz prawo komus ograniczac i dyktowac na jakich forach moze pisac - a sama to ignorujesz i w sumie jk ci npusalme samo sie na "nie kwalifikujesz" nie bedac Mama tylko.... eh juz nie bede cytowal jak to sie sama niedawno okreslilas kim ty jestes....
                                      Zycze w takim razie wiecej zdrowia psychicznego, optymizmy, pogody (ducha) i radosci...
                                      • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:39
                                        Ty nie jestes czlowiekiem. Jestes tepym kundlem, ktory poszedl na babskie forum "wsadzac palec miedzy nogi" (twoje slowa chujku)- a jak dostal w odpowiedzi na co zasluzyl, to zmienil spiewke i zaczal udawac poczciwego prostaczka. Zalosny jestes i tchorzliwy, oszczancu.
                                        • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:44
                                          Ty zas ? Zastanow sie i pomysl - kim Ty jestes, zanim ocenisz innych.
                                          Ja mam nadzieje ze w Tobie tez jest cos pozytywnego i to co piszesz to jest gra a w najgorszym wypadku da sie teo wyleczyc :)
                                          A moze jednak idz na spacer?
                                          • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:47
                                            A moze jednak bierz na klate swoje slowa a nie zaslaniaj sie demencja, chujku?
                                            • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:50
                                              Ja wiem, ze takie stare zwiedle chujki jak ty to najpierw wojowniczo "wsadzaja palec" i krzycza "ch w d babom" a potem podkulaja ogon i skomla. Oblesne to i bezjajeczne.
                                              • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:53
                                                Zalotnie to nawet brzmi...

                                                Za to ty masz w domu jajecznego i ciemnego ruchacza i raduj sie tym... :)
                                                • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:56
                                                  Nie dla psa kielbasa. O moim facecie, to sobie nawet pomarzyc nie mozesz, zostaje ci lizanie brudnych jaj bywalca :D Takie cwele jak ty tyle z zycia mogs miec, nie wiecej...
                                                  • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:59
                                                    Juz ja sobie wyobrazam jaki ten Twoj - ktorys tam z kolei zapewne, facet to musi byc ze wytrzymuje z Toba... :)
                                                    Ale w koncu sam sobie winien.
                                                    A zreszta kto wie moze to co lubi geby nie drze i jest calkiem w porzadu ? :)
                                                  • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 19:02
                                                    Zeby sobie cos "wyobrazac' to trzeba miec mozg, dziadygo. Wiec sie nie przechealaj klamliwie :P
                                                  • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 19:07
                                                    Mozg trzeba mic powiadzasz? A ja Ty sobei bez niego radzisz?
                                                    No tak - u bab to jedynie opcja bo ktos kiedys mowil czym to one mysla? LOL

                                                    Ty a skora jestes tak odwazna to moze sie spotkamy tak w pol drogi i damy sobie po ryju?
                                                    Wtedy zobaczymy kto i jak wysoko komu podskoczy? LOL
                                                    Nie boj sie ja swoja szczeke w domu zostawie
                                                  • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 19:10
                                                    Ja ci moge dac po ryju. Ty mnie- co najwyzej po twarzy :P
                                            • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:56
                                              Trza miec klate zeby cos na nia brac? A ciebie na klate przeciez nie wezme bo za duze ryzyko :)
                                              Ale sadze, to juz nawet demencja juest uwazan za metode zaslaniani sie.... Kiepsko cos z Toba...

                                              A ty wogole to "pracujesz"? i ten stary nie widzi ze sie opierd ? Za co on ci placi?
                                              • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:57
                                                Stary to jestes ty i twoja stara, chujku.
                                                • engine8 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 19:00
                                                  huheueueueue... rzbawilas mnie.
                                                  A ty wogole masz nadzieje bycia takim starym kiedys?
                                                  • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 19:03
                                                    Takim tepym? Nie, nie mam takich perwersyjnych zachcianek jak lobotomia na starosc :D
                                                  • jeepwdyzlu Re: Zaczęło się... 02.06.21, 19:09
                                                    Engine na chuj gadasz z tą kupą gówna? Tylko go napędzasz... Wali konia w spawalniczych rękawicach. To nie jest kobieta przecież.
                                                  • fornita111 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 19:11
                                                    Gada ze mna, bo jest tepa dzida i tanczy jak mu zagram :) jeszcze jakies pytania?
                                                  • klemens1 Re: Zaczęło się... 03.06.21, 11:14
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Engine na chuj gadasz z tą kupą gówna? Tylko go napędzasz... Wali konia w spawa
                                                    > lniczych rękawicach. To nie jest kobieta przecież.
                                                    >
                                                    Facet też nie - to jakiś zmutowany obojnak.
                                                    W sumie nawet fajnie się patrzy, jak próbuje toto ze wszystkich sił engine'a ugryźć, a ten tylko drapie się sennie po jajach i pyta grzecznie, w czym problem.
                                                  • jeepwdyzlu Re: Zaczęło się... 03.06.21, 11:21
                                                    Facet też nie - to jakiś zmutowany obojnak.
                                                    W sumie nawet fajnie się patrzy, jak próbuje toto ze wszystkich sił engine'a ugryźć, a ten tylko drapie się sennie po jajach i pyta grzecznie, w czym problem.
                                                    ----
                                                    :-))
                                                    Oblawszy się kawą :-)
                            • marekggg Re: Zaczęło się... 02.06.21, 19:39
                              po co to czytasz i komentujesz?
                              • bywalec.hoteli Re: Zaczęło się... 03.06.21, 11:16
                                lepiej zablokowac zdzire / koniobijca fornite
          • minicuper2 Re: Zaczęło się... 01.06.21, 20:43
            engine8 napisał(a):

            > Zainwestowanie w dziecko to nie kupienie mu auta z najwyzszej polki ale np zapl
            > acenie za uniwersytet z najwyzszej polki

            tak...ale ...czy nie lepiej zainwestować w akcje tego muska albo innego waszego super wizjonera bezosa i po 3 latach kurs akcji wzrośnie o 400% ? Do tego nie trzeba kończyć uniwersytetów:)
            • engine8 Re: Zaczęło się... 01.06.21, 20:45
              Lepiej, jesli sie tylko wie kiedy kupic i kiedy sprzedac.
            • engine8 Re: Zaczęło się... 01.06.21, 23:07
              Taki misio niby odwazny a smarkula bu dolozyla :)
              www.yahoo.com/news/teen-shoves-bear-swatted-family-164626801.html
    • klemens1 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 15:38
      Będę miał podobny problem prawdopodobnie niedługo (tu jednak auto będzie faktycznie potrzebne) i nastawiam się na C-4 1.2 130 KM. Tanie są a silnik w miarę.
      • gzesiolek Re: Zaczęło się... 02.06.21, 15:43
        Masz pełnoletnią córkę? Przynajmniej poczuję się nieco młodziej tutaj na forum...
        A o nowej C4 można powiedzieć dużo, ale nigdy nie stwierdziłbym, że są tanie, chyba, że mówisz o używkach...
        • klemens1 Re: Zaczęło się... 02.06.21, 18:30
          gzesiolek napisał:

          > A o nowej C4 można powiedzieć dużo, ale nigdy nie stwierdziłbym, że są tanie, c
          > hyba, że mówisz o używkach...

          Używka - nie chcę kiosku. To właściwie drugi samochód z tendencją do niedalekiej odsprzedaży, więc nowy faktycznie się nie opłaca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka