Gość: Sven
IP: 217.153.10.*
26.04.02, 12:08
Oto relacja z kilku telefonow jakie wykonalem do ubezpieczycieli
ws. poznania orientacyjnej stawki ubezpieczenia na kolejny rok.
1. PZU SA
- Zglasza sie automat (czas: 8 sek.)
- Odbiera dyspozytorka
- Dzien dobry i wyglaszam formulke o co mi chodzi
- Przelacze (melodyjka 10 sek.)
- Dzien dobry i wyglaszam formulke o co mi chodzi
- Przelacze bo to nie zemna (melodyjka 20 sek. i rozlaczenie)
- Dzwonie raz jeszcze: automat, sekretarka, 2xprzelaczenie
- Dzien dobry i wyglaszam formulke...
- A jakie auto i pojemnosc?
- Recytuje
- Momencik, dobrze? (slychac klikanie, ok.20 sek) i odpowiedz,
ze stawka podstawowa OC to tyle i tyle
- Podaje znizki
- O! Tak to Panu nie oblicze. A ile lat bezszkodowosci?
- Podaje i pytam tez o AC
- Wie Pan co? Przelacze do bazy (?) bo to nie ze mna
(melodyjka 17 sek. i rozlaczenie) Odpuszczam.
2. Hestia
- Abonent ma zmieniony numer (nr. wziety z reklamy w aktualnej
gazecie)
3. Warta
- Zglasza sie automat (czas: 5 sek.)
- Odbiera dyspozytor
- Wyglaszam formulke o co mi chodzi
- Lacze (melodyjka 10 sek.)
- Dzien dobry i wyglaszam formulke o co mi chodzi
- Przelacze (melodyjka 30 sek. i nic)
- Podejscie 2: automat, dyspozytor, 3xprzelaczenie
- Dzien dobry i wyglaszam formulke o co mi chodzi
- Zapraszam Pana do siedziby i wtedy wyliczymy bo mam mase
klientow dzisiaj?
- To moze orientacyjnie?
- Mimo wszystko zapraszam do nas. Stawki mamy
konkurencyjne, ale duzo ludzi przyszlo...
4. Allianz
- Odbiera gosc
- Dzien dobry, czy moge z kims o polisie komunikacyjnej...
- Moze Pan ze mna
- Podaje wszystkie dane
- Padaja 3 dodatkowe pytania
- Po odpowiedzi slysze prosbe o numer tel. zeby oddzwonic
Po 5 min facet oddzwania i podaje obie kwoty wraz z
propozycja skorzystania z promocji, ktora tez juz obliczyl.
- odpowiadam, ze przemysle i przyjde
- Facet zaprasza i proponuje wizyte w czasie i miejscu dla mnie
wygodnym.
5. Cigna STU
Zajete przez ok. 2.5 h.
PS. Wybralem wariant 4, mimo relatywnie wyzszej skladki. Nie
tylko dlatego, ze jestem sklonny zaplacic wiecej za cene
spokoju urzedowych procedur, ale tez dla zasady.
W PZU tak realizuja odszkodowania jak rozmawiaja przez telefon
- mowie za siebie, bo takie mam doswiadczenie. Klient jest
numerem, a nie poszkodowanym czlowiekiem. Procedury
przyjmuja znamiona abstrakcji urzedowych i absurdu. Panstwo w
panstwie.
Nie ponowilem telefonu w pozostale miejsca, bo szanuje czas i
mam ograniczona mozliwosc zwisu na sluchawce. Firmie Cigna
proponuje zalozenie jeszcze 2 numerow.
Pozdrawiam.