Gość: Kierowca
IP: 217.153.35.*
30.04.02, 12:13
Jadąc do pracy przejeżdzam przez 4 ronda bez świateł i niestety stwierdzam, że
wiele ludzi nie potrafi jeżdzić na rondach - nie potrafi się włączać, zjeżdzać,
zmieniać pasa itp. albo się za bardzo boją i blokują ruch, albo bezczelnie
zajeżdzają drogę i wmuszają. Ale najgorsze jest posługiwanie się migaczami -
tutaj jest już pełna dwoloność. Najzabawniejsi są ci, co wjeżdzając na rondo
wrzucają migacz w lewo i wyłączają go dopiero wtedy gdy zjeżdzają z ronda,
oczywiście nie sygnalizując migaczem w prawo. Niestety na rondach kilku
pasmowych trzeba mieć oczy dookoła głowy, ale jak jeszcze pojawiają się
kompletni dyletanci to jest na prawdę problem.