Dodaj do ulubionych

Chrońcie dzieci przed ... rodzicami!

14.11.04, 15:53
Okazuje się, że wielkie zagrożenie sprowadzają na dzieci ci, którzy powinni je
najbardziej chronić.

Matka nie zapinała synka w foteliku, bo "Michałek nie lubił jeździć w pasach".
Jak Michałek rozlał soczek w samochodzie, to mama odwróciła oczęta od drogi i
dachowała swojego Nissana patrola.
W efekcie Michałek złamał sobie kręgosłup.
A podobno to taki bezpieczny samochód!

Codziennie podwożę dzieci do szkoły i zgroza mnie ogarnia, jak widzę
zachowanie rodziców także podwożących swoje pociechy.
Nie będę się wywnętrzał na sposoby parkowania, bo to za długa historia ale
skupię się na wypuszczaniu dzieci z samochodów.

Najgorszy zaobserwowany sposób to zatrzymanie się przed przejściem dla
pieszych, wypuszczenie dzieci przed samochód i poczekanie aż przejdą, licząc
na to że nikt samochodu stojącego przed przejściem nie ominie.

Samochody nie są duże, poza terenowymi, dostawczymi czy vanami, i widać
doskonale, że zatrzymujący się przed przejściem samochód nie robi tego dla
ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, tylko otwiera drzwi i wysadza pasażerów,
więc JEST omijany przez innych.

Jest to tylko jedno z wielu dzikich zachowań rano przed szkołą.
Widziałem dzieci wysadzane na środku skrzyżowania, przy stalowej barierce
odgradzającej chodnik od jezdni, na środku jezdni, na pasie przeciwnym z
wypuszczaniem grupki dzieci przez drzwi otwierane jednocześnie po obu stronach
pojazdu...

Dodam, że bez żadnego problemu podwożę dzieci pod samo wejście, parkując
przepisowo na poboczu i wypuszczjąc dzieci bezpiecznie, bez zagrożenia ze
strony innych samochodów.
Ale trzeba dokonać wielkiego wysiłku i zaparkować zamiast po prostu zatrzymać
się na jezdni...

Tylko doświadczenie i ogromna ostrożność pozwoliła mi uniknąć rozjechania
ktoregoś z malców wypadających pod koła z zupełnie niewiarygodnych miejsc.

A na rodzica zatrzymującego się przed przejściem w celu wypuszczenia dzieciaka
trąbię bez litości mimo, że rzadko w ogóle używam klaksonu.

Więcej wyobraźni, zagonieni, śpieszący się rano rodzice!
To Wasze dzieci a nie poranna gazeta wyrzucana łukiem przed drzwi wejściowe...

Pozdrawiam, Mejson
--
"Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
(Leonardo Da Vinci)
Obserwuj wątek
    • Gość: pfan Re: Chrońcie dzieci przed ... rodzicami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 15:57
      smutne ale prawdziwe :(

      pozdrawiam
    • Gość: basia Re: Chrońcie dzieci przed ... rodzicami! IP: *.info / *.info 14.11.04, 17:51
      100% racji. A jeśli taka mamuńcia idzie z dzieckiem poboczem, to maluch
      koniecznie od strony jezdni.
    • Gość: frax1 Re: Chrońcie dzieci przed ... rodzicami! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 18:01
      Wczoraj wieczorem wracałem do domu i zaobserwowałem pana w nowym Renuault
      Scenic... jazda dwoma pasami na raz... przeciskanie się pomiędzy autami...
      generalnie jazda typu gaz w podłodze. Zrównałem się z nim na światłach i co? W
      środku dwa foteliki... w tym jeden z przodu (ciekawe czy odłączył airbag). Ale
      cóż w końcu renault ma 5 gwiazdek jemu kolizje nie straszne...
      Pozdrawiam
      • Gość: Meski szowinista opowiem wam coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 23:04
        > cóż w końcu renault ma 5 gwiazdek jemu kolizje nie straszne...

        a z tym akurat sie zgodzę,przywaliłem swoją Laguną II w drzewo po pijaku i
        wyszłem bez szwanku,choć od dymu z airbagów przez chwile myślałem ze mnie
        piekło pochłonęło...
        Na szczescie całość miała miejsce w maleńkiej górskiej miejscowości wiec nikt
        sie o tym nie dowiedział,może poza sąsiadem co mi bryke zataszczył na działkę
        traktorem.Niestety rano aż mnie przymuliło jak wytrzeźwiałem i ujrzałem resztki
        Laguny,no i firma ubezpieczeniowa nie wypłaciła ani grosza...
        Teraz jeżdżę z konieczności clio extreme,ale niczego sie nie boje,bo renówki to
        ku..ko bezpieczne auta :-)))))) no i staram sie nie jeździć po pijaku...
        Zdrowie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka