thorpe
12.05.24, 23:07
Dzisiaj (w niedzielę) widziałem jak gość tankował do dużych kanistrów/baniaków (nie wiem jaka pojemność - może 20 litrowych?) olej napędowy i ładował to do rozklekotanego busa. Takiego typowego zdezelowanego już busa-dziada na budowę. Zatankował ich przy mnie około 10 i to nie było jego ostatnie słowo - jak odjeżdżałem to robił to dalej. Zdarzenie na drodze wojewódzkiej w stronę granicy. Nikogo w kolejce na stacji to nie dziwiło. Personel na stacji spoko, luzik. Widziałem, że te baniaki kładł już na płasko na stojącymi baniakami, aż po dach. Żeby było śmieszniej - przejeżdzała akurat policja i też nie zareagowała. To wyglądało, jakby jechał (z jeszcze dwoma innymi) na robotę do reichu na poniedziałek rano i robił sobie taki zapas. Albo był jakimś lokalsem i potrzebowal tyle do jakichś maszyn np. budowlanych. Nie wiem. Ale w życiu czegoś takiego nie widziałem, nie w tej skali.
Nie chciałbym jechać za tym gościem na autobanie, ani mieć z nim stłuczkę. W kompletna olewka jakiegoś zdrowego rozsądku z jego strony. To jest w ogóle legalne?