Dodaj do ulubionych

DSG koniec pewnej epoki

12.09.24, 18:51
VW wraca do kinetyków.


autoblog.spidersweb.pl/volkswagen-koniec-dsg-usa?fbclid=IwY2xjawFP-pFleHRuA2FlbQIxMQABHUIPw9q8-B-QC636bPZP2CjcZ0R5FDkKbWywEu9E8AWsxcEY9GTnfiUBow_aem_qQnHPq2YrX9bip4F0J_71w
Obserwuj wątek
    • engine8t Re: DSG koniec pewnej epoki 12.09.24, 18:58
      A tu tez pokazuja ten model VW Taos na liscie tych ktorych nalezy unikac - minuta 6:25
      youtu.be/EVGVb6iC850
    • trypel Re: DSG koniec pewnej epoki 12.09.24, 19:01
      Niestety tylko tam.
      Tu wciąż dsg.
      • dodekanezowiec Re: DSG koniec pewnej epoki 12.09.24, 22:12
        Panie jeepie kochany, sorki wielkie że nie na temat i że z osobistymi wycieczkami.
        Ale ja nie po to żeby Tobie jeepowi się przyczepić tylko po to żeby TLUMACZYC swoje tam spostrzeżenia.
        A sprawa dotyczy Włoch. I co mamy, niż genueński. Z deszczowej Italii.
        Tak- nazwę Słoneczna Italia wynyslil chyba Szkot.
        Genua i Wenecja 2200 godzin slonca rocznie.
        Marsylia i Dubrownik 2700.
    • qqbek Re: DSG koniec pewnej epoki 12.09.24, 22:12
      Uśmiałem się:
      "Osobiście nie zauważyłem, żeby DSG kiedykolwiek brakowało płynności, ale nie jestem Amerykaninem."
      Pocieszni ci nasi dziennikarze motoryzacyjni, tacy... niemotoryzacyjni.
      • dodekanezowiec Re: DSG koniec pewnej epoki 12.09.24, 22:30
        O za to Lublin sloneczny, zwłaszcza w porównaniu np. z Krakowem czy Sandomierzem (a przy okazji - może Tarnobrzegiem, Częstochowa i Olkuszem - w tym ostatnim jakiś rekord mrozu był kiedyś, brrrr...)
        A wracając do sedna sprawy - wodzac qqbeka na pokuszenie czy gdyby miał wybór tragiczny- T-roc manual czy Captur automat to co by wybrał :)
        • qqbek Re: DSG koniec pewnej epoki 12.09.24, 22:35
          Dopłaciłbym do automatu w T-Roc-u, znane zło (bo Captur, przynajmniej nie E-tech, ma chyba też DCT).

          A z "dwojga złego" Captura z automatem, a nie Volkswagena z "brandzlatorem".
          Jak sobie kupie dwumiejscowego roadstera do podkreślenia kryzysu wieku średniego, to może wtedy rozważę jeszcze ręczną skrzynię.
        • tbernard Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 08:57
          dodekanezowiec napisał:

          > A wracając do sedna sprawy - wodzac qqbeka na pokuszenie czy gdyby miał wybór tragiczny- T-roc manual czy Captur automat to co by wybrał :)


          Masz na myśli Captur w wersji HEV co ma też japońskie wersje Mitsubishi ASX i Nissan Juke? Jakiś czas temu oglądałem Petryna w którymś i z tego co pamiętam dość pozytywnie o nich ględził.
        • trypel Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 09:12
          Ja bym wziął troca manuala.
          • dodekanezowiec Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 14:24
            trypel napisał:

            > Ja bym wziął troca manuala.
            >
            A czymu akurot tok? :)
            • trypel Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 23:45
              Bo kapturem tez jechalem i to straszna kupa
      • vogon.jeltz Re: DSG koniec pewnej epoki 12.09.24, 23:50
        Szczerze? Ja też nie zauważyłem.
        • trypel Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 06:57
          A to w warunkach włoskich dziwne.
          Bo to czuć w mieście bardzo szybko. To w sensie ze dsg zachowuje się jak dziecko we mgle jak trzeba nagle z toczenia się na dojeździe do skrzyżowania wystartować dynamicznie. Albo podczas zwalniania nagle przyspieszyć. Każda dwusprzeglowka która jezdzilem ma taki problem. I może amerykanie tego nie lubią
          • vogon.jeltz Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 11:01
            Bardzo rzadko zdarzają mi się sytuacje, że muszę podczas zwalniania nagle gwałtownie przyspieszyć. Może dlatego, że rzadko jeżdżę po mieście Volkswagenem - to auto żony, ja jeżdżę nim głównie w dłuższe trasy, a do miasta mam Yariskę. A może dlatego, że cały czas praktycznie, nawet w mieście i na drogach podmiejskich, korzystam z tempomatu (aktywnego), więc o tym, kiedy zwolnić lub przyspieszyć samochód myśli za mnie. W każdym razie jakikolwiek brak płynności odczułem może z kilka razy, na palcach jednej ręki dałoby się policzyć.
        • qqbek Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 07:01
          vogon.jeltz napisał:

          > Szczerze? Ja też nie zauważyłem.

          A dużo jeździłeś z hydrokinetykiem?
          Ja po przesiadce z X5 (5-biegowy automat ZF) na Golfa (7-biegowa DSG) zauważyłem od razu.
          Inna sprawa, że to chyba od konkretnego modelu/oprogramowania zależy, bo Golfem i tak mo się dużo lepiej jeździło niż Octavią znajomego.
          Kurwa Jerychońska ma 6-biegowego Aisina i mimo tego, że nie jest tak "niewyczuwalny" w odbiorze jak ZF z BMW, to i tak lepszy niż DSG w Golfie.
          • vogon.jeltz Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 11:12
            > A dużo jeździłeś z hydrokinetykiem?

            Wcześniej przez 5 lat miałem najpierw Renault z AL4/DP0, póżniej Qashqaia z 6-biegówką no i cały czas mam Mazdę MPV ze starą 4-biegową Jatco. Jeżdżę też Yariską z eCVT i jeździłem samochodami ze zrobotyzowanym manualem. Tak że praktycznie wszystkie typy skrzyń automatycznych mam przerobione i jakieś porównanie mam.

            > Inna sprawa, że to chyba od konkretnego modelu/oprogramowania zależy, bo Golfem
            > i tak mo się dużo lepiej jeździło niż Octavią znajomego.

            Pewnie zależy. Caddy jest zestrojony raczej do spokojnej jazdy (zmniejszona moc etc.) więc i nastawy skrzyni to zapewne uwzględniają. A poza tym - jak już napisałem wyżej - jeżdżę głównie na tempomacie, to i unikam gwałtownych przyspieszeń.
            • duze_a_male_d_duze_m Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 11:20
              Akurat do przyspieszeń DSG się nadaje doskonale. Kiedy następne przełożenie jest przez komputer "trafione" do jest idealnie. Gorzej jak komputer ma przygotowany wyższy bieg, a potrzeba niższy. Plus często utrzymywanie za niskich obrotów. Plus włączanie się do ruchu po toczeniu (czyli zapięta 3, przygotowana 4, a potrzebna 2).
              • tbernard Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 14:32
                Osobiście jeszcze nie prowadziłem pojazdu z automatyczną skrzynią ale czy większość automatów w tym DSG nie ma czasem łopatek aby samemu w pewnych okolicznościach móc wpłynąć na bardziej pożądany bieg?
                • qqbek Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 15:53
                  1. Ale nie po to masz automat, żeby "brandzlować wajchą" co światła.
                  2. W Golfie tak przed wyprzedzaniem robiłem - bieg w dół łopatką i dopiero początek manewru. Bez tego wciśnięcie gazu skutkowało potężnym "lagiem" (z wyżej opisanego powodu - jak skrzynia była na "5" czy "6" to w drugiej połówce przygotowane było "6" czy "7", gdy ja potrzebowałem "3" albo "4"). Nawet instynktownie to się dało zrobić, bo łopatka "-" była po tej samej stronie co dźwignia kierunkowskazu.
                  Sęk w tym, że niewiele automatów ma łopatki (choć w DSG to dość często spotykane rozwiązanie, co jestem w stanie zrozumieć w związku z wyżej opisanymi wadami tej skrzyni).
                  • nousecomplaining Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 18:41
                    > Sęk w tym, że niewiele automatów ma łopatki
                    No ale czy mówimy tylko o "łopatkach"? W wielu automatach jest opcja "ręczna", niekoniecznie obsługiwana przez "łopatki" - czasem masz specjalne położenie wajchy od biegów, którą sobie taki pseudo-ręczny tryb włączasz.
                    • qqbek Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 21:38
                      nousecomplaining napisał(a):

                      > No ale czy mówimy tylko o "łopatkach"? W wielu automatach jest opcja "ręczna",
                      > niekoniecznie obsługiwana przez "łopatki" - czasem masz specjalne położenie waj
                      > chy od biegów, którą sobie taki pseudo-ręczny tryb włączasz.

                      No chyba tylko w Micrze tego trybu nie mam, bo w Micrze nie ma biegów (za to jest tryb "Sport"... w 55-konnym toczydle, hehe).
                      Ale tu się ponownie pojawia pytanie - po damski wuj ruszać wybierak w automacie, jak się już ruszyło, a się jeszcze nie dotarło do celu?
                      Automat jest po to, żeby było płynnie i bez zawracania sobie głowy. DSG spełnia tylko ten drugi wymóg, do spełnienia tego pierwszego wymaga zaprzeczenia temu drugiemu.
    • waga173 Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 01:46
      Koniec pewnej epoki? Kazda epoka sie kiedys skonczy, czasami za pozno, czasami za wczesnie. Gdyby tak nie bylo to bysmy dalej do siebie krakali jak dinozaury, albo bysmy regulowali gazniki w dwusuwach. Pojechalem filozoficznie. Fornita wroc!
    • galtomone Bidoki jak ja się cieszą 13.09.24, 08:38
      Hydrokinetyk w używanym aucie to jednak mniejsza szansa na wydatki związane z posiadaniem automatu.
    • duze_a_male_d_duze_m Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 10:26
      Nie bój, nas tu w Europie będą raczyć tym aż do śmierci motoryzacji spalinowej. Chyba każdy producent ma teraz jakąś dwusprzęgłową skrzynkę w ofercie.
    • klemens1 Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 18:20
      Jednemu się wydaje, że DSG działa płynnie, drugiemu - że nie za bardzo.
      A nikt nie pomyślał, że DSG też ma różne warianty? Zwłaszcza DQ200 z suchymi sprzęgłami wzorem płynności nie jest.
      • qqbek Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 21:42
        klemens1 napisał:

        > Jednemu się wydaje, że DSG działa płynnie, drugiemu - że nie za bardzo.
        > A nikt nie pomyślał, że DSG też ma różne warianty? Zwłaszcza DQ200 z suchymi sp
        > rzęgłami wzorem płynności nie jest.

        Akurat inkryminowana przez ciebie DQ200 działała u mnie w Golfie bardzo płynnie.
        Gorzej, dużo gorzej, było z szybkimi zmianami biegów przy nagłej zmianie zapotrzebowania na "przyśpieszenie", ale to akurat wada każdej DSG.
        A co do DQ200 - porównaj sobie koszt wymiany tych suchych sprzęgieł w DQ200 i mokrych w "najmniejszej" z mokrymi, czyli DQ250.
        W moim odczuciu DQ200 jest niesłusznie demonizowana, bo rzeczywiście miała "choroby wieku dziecięcego". Ale mój Golf był z 2016, a DQ200 jest na rynku od 2008, zdążyli ją poprawić.
        • klemens1 Re: DSG koniec pewnej epoki 15.09.24, 13:12
          Może do vw inne sprzęgła dają, albo mi wymienili na jeszcze te słabe. U kolegi w passacie starszym rok od mojego superba dsg dq200 działa płynniej niż w owym superbie. Inna sprawa, że dopiero po drugiej albo trzeciej wymianie dostał te dobre, "docelowe".
          Z kolei w najmocniejszym superbie czuć, że to zupełnie inne dsg.

    • hutchence Re: DSG koniec pewnej epoki 13.09.24, 21:31
      Tylko w stanach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka