Dodaj do ulubionych

NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka

19.11.24, 15:10
W tamtym roku kupiłem nowy samochód elektryczny, i już wiem, że nigdy nigdy przenigdy nie przesiądę się na spaliniaka. Samochód elektryczny ma wyłącznie zalety. Jazda nim to tak jakby porównać hulajnogę (spaliniak) do roweru (samochód elektryczny).

moto.pl/MotoPL/7,162989,31458515,samochod-elektryczny-oto-kilka-powodow-dla-ktorych-warto.html#s=BoxMMtImg1
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 15:17
      Mnie Tesla nie porwała. Z innymi nie mam doświadczeń poza starym Leafem (fuj!)

      Tzn. jechała fajnie, przyspieszenie zajebiste i gdybym miał to jako zabawkę (drugą, obok jakiegoś starego 911) to spoko.

      Ale jak słucham właściciela jak wygląda jego podróż na Mazury, do Wawy, do Danii czy do Chorwacji to dziekuje, postoje.

      Jak sasiad (mieszka w bloku w centrum miasta, 9 pietro, brak garażu - zreszta tam prąd z Taurona anyway) opowiada jak mu sie zajebiście nowym Leafem (kolor niebieski, alu felgi czarne i dach też - szpetne to jakieś) jeździ i że ładowanie to w sumie nie problem (ale musi to troche planować, troche zmieniać dzień i generalnie mic wolny czas) oraz ile go to kosztuje to tym bardziej.

      Ale zdecydowanie z hybrydy HEV z przekładną planetarną ani do diesla ani do zwykłej benzyny czy mHEV nie wrócę.

      BEST OF BOTH WORLDS!
      • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 18:25
        Z Teslą jest jeszcze ten problem, że kupując ją nabijasz kasę oszołomowi Muskowi.
        • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 18:43
          vogon.jeltz napisał:

          > Z Teslą jest jeszcze ten problem, że kupując ją nabijasz kasę oszołomowi Muskow
          > i.

          To akurat wpisalbym po stronie zalet.
          Nie wiem co masz przeciwko Muskowi? Czyzby znow lewackie pierdzenie ?
          Zobacz ile dobrych rzeczy robi? Gdzie sie wali to dzwonia do Muska...
          Nawet Ukraina jest mu wdzieczna za telefony.
          A teraz jak zrobi rozpierduche w naszym Federalnym burdelu to dopiero bedzie bohaterem wszech czasow.
          • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 18:59
            A Anglicy mowia tak:

            youtu.be/cDw4k6NccFY
          • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 08:21
            engine8t napisał:

            > Zobacz ile dobrych rzeczy robi?

            Oświeć moją ignorancję.
            • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 08:57
              Pomógł wygrać Trumpowi. Ten jeden plus zapisuje na jego konto.
              Poza tym faktycznie niewiele do tej pory
              • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 09:58
                trypel napisał:

                > Pomógł wygrać Trumpowi. Ten jeden plus zapisuje na jego konto.

                Zgodzimy sie chyba, że dyskusyjny 😉
                • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 10:29
                  Oczywiście
                  Każdy widzi to inaczej
                  Np Ukraincy się cieszą:)
                  Amerykanie tez
                  • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 10:40
                    trypel napisał:

                    > Oczywiście
                    > Każdy widzi to inaczej
                    > Np Ukraincy się cieszą:)
                    > Amerykanie tez

                    Polacy też
                    I Rosjanie też

                    W sumie wychodzi, że wszyscy.

                    A podobno nie da sie wszystkich zadowolić???

                    A wystarczy pomarańczowego satyra prezydentem mocarstwa zrobić.
                    Jakie to proste 🤣
                    • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 11:37
                      No Rosjanie się mocno nie cieszą. Wręcz wprost przeciwnie. Nie wiem skąd info ze się cieszą.
                      A Ukraina ma powody do radości- wreszcie zamiast kroplówki żeby pacjent nie umarł są jakieś konkretne działania i chyba nikt nie wątpi że slow joe podjął je samodzielnie:)
                      • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 16:03
                        trypel napisał:

                        > No Rosjanie się mocno nie cieszą. Wręcz wprost przeciwnie. Nie wiem skąd info z
                        > e się cieszą.

                        Cieszą, cieszą... To była ich lepsza opcja i wygrala.

                        > A Ukraina ma powody do radości- wreszcie zamiast kroplówki żeby pacjent nie uma
                        > rł są jakieś konkretne działania i chyba nikt nie wątpi że slow joe podjął je s
                        > amodzielnie:)

                        Ukraina na razie robi dobra mine do zlej gry... Po 20.01 mnie nie tylko nie być tych działań ale nawet tej kroplówki.
                        • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 16:24
                          To mamy też inne opinie na temat tego co Rosjanie myślą. Po wyborach.
                          Możesz sobie poczytać kolejny odcinek zapisków
                          zapiskiczynionepodrodze.blogspot.com/2024/11/dziennik-wojny-dzien-dwiescie.html?m=1
                          • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 16:30
                            Z administracja Trumpa wojna skończy się szybciej jak powiedział Zelenski
                            zapiskiczynionepodrodze.blogspot.com/2024/11/dziennik-wojny-doba-dwiescie.html?m=1
                          • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 09:23
                            Nooo... nie do końca się zgadzam z opiniami autora.
                            Za mało tam jednak niuansowania.

                            Np. kwestia kolejnych wyborów. Trump może mieć wyrąbane, ale... Taki Musk (i reszta Repów) już nie. Utrata WH czy miejsc w izbie zdecydowanie ędzie dla nich niekorzystna.

                            Autor takich rzeczy nie zauważa.

                            Podobnie tego, że dla Trumpa Rosja nie do końca jest wartym uwagi przeciwnikiem. Trump uważa Rosje za słabą a z jego p. widzenia i budowania siły Ameryki głównym i właściwie jednym przeciwnikiem są Chiny.

                            Jakie będą scenariusze dla Ukrainy od stycznia nie wiem, ale na moje oko najbardziej prawdopodobny jest taki, żeby konflikt skończyć jak najszybciej dowolnym kosztem (czytaj kosztem Ukrainy) i skupić się na rejonie Pacyfiku.

                            To (PRowo) nie będzie wygrana Putina, bo Trump powie, że zrobili tak jak chciał, bo to nie jest właściwy przeciwnik , bo "nich sobie Europa za to płaci i sie martwi", bo to nie jest żaden interes USA.

                            Interesy w UKR amerykanie i tak będą robić (bo przecież jednak pomagali... a poza tym mają fundusze na inwestycje). Zapewne zakończenie konfliktu to także ściąganie sankcji z Rosji, więc tym bardziej pole do zarabiania i biznesów z ich "elitami".
                            Poza tym, tam gdzie wejdzie do Rosji $$$ nie wejdzie jen, więc i to jest dla Trumpa plus (słaby wróg, mojego silnego wroga jest kumplem).

                            Owszem, istniej opcja, że Trump się "wkurwi" i dla Ukraińcowm więcej, żeby była opcja realnej zmiany wyniku na froncie, ale oceniam ją jako bardzo mało prawdopodobną.

                            Dodajmy do tego (imho całkiem prawdopodobną możliwość), że Rosja zagra z Trumpem w "tą złą Europę, która żeruje na USA i nie jest sojusznikiem".
                            Trump nie lubi Europy/EU, traktuje nas wyłącznie jako żerującego na USA pasożyta i konkurenta (żadne wspólne wartości, stabilizacja tej części świata, itp. nie mają znaczenia). Zatem Rosja może działać tak, żeby jak najszybciej USA straciły zainteresowanie Europą (i dalszym naszym żerowaniem na nich). USA wolą rozmawiać z każdym krajem EU osobno i robić biznesy (jak z nami) i do tego samego dąży Rosja.

                            Jak USA przestaną być nami specjalne zainteresowane to z takimi Niemcami będzie się znacznie łatwiej i szybciej dogadać.

                            Do tego warto brać pod uwagę, że wśród elit Ukraińskich są tez takie, które są po prostu zainteresowane powrotem do biznesów jak przed wojną (a tu Rosja była przecież jednym z głównych, jeśli nie głównym partnerem dla wielu miliarderów z okolic Kijowa) tylko na razie nie wypada o tym głośno mówić.

                            Kroplówka demokratów była fatalna (choć i tak lepsza niż jej całkowity brak) to jasne. Ale z p. widzenia Rosji Trump + szybkie zakończenie działań wojennych (żeby Rosja mogła złapać oddech, okopać się, odbudować i za parę lat znów potrząsać szabelką przy okazji kolejnych żądań by uznawać ją za ważne imperium) jest zdecydowanie lepsze niż wygrana Demokratów. Choć na pewno mniejsza wygrana Trumpa w USA była bardziej korzystna... a już najbardziej taka, która dawałaby przewagę w izbach demokratom i dzieliła kraj (nich sie 4 lata gotuje na każdym kroku) - nie spełniło się, trudno.

                            Nie można mieć wszystkiego.
              • only_the_godfather Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 10:12
                Trump zapowiada, że wyśle do domu wszystkich nielegalnych imigrantów, nie wiem czy jesteśmy gotowi na przyjęcie tylu rodaków którzy zostaną deportowani.
                • tbernard Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 10:30
                  only_the_godfather napisał:

                  > Trump zapowiada, że wyśle do domu wszystkich nielegalnych imigrantów, nie wiem
                  > czy jesteśmy gotowi na przyjęcie tylu rodaków którzy zostaną deportowani.

                  Czyżby złożył Indianom obietnice, że im zwróci zrabowane terytoria i na koniec sam powróci do Niemiec, skąd przybyli jego przodkowie razem z innymi nielegalnym przybłędami?
                  • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 22:29
                    tbernard napisał:

                    > only_the_godfather napisał:
                    >
                    > > Trump zapowiada, że wyśle do domu wszystkich nielegalnych imigrantów, nie
                    > wiem
                    > > czy jesteśmy gotowi na przyjęcie tylu rodaków którzy zostaną deportowani.
                    >
                    > Czyżby złożył Indianom obietnice, że im zwróci zrabowane terytoria i na koniec
                    > sam powróci do Niemiec, skąd przybyli jego przodkowie razem z innymi nielegalny
                    > m przybłędami?

                    Chyba cos ci sie zaczyna mieszac... ?
                    Odpocznij moze albo zrob wizyte?
                    • tbernard Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 08:55
                      engine8t napisał:

                      > Chyba cos ci sie zaczyna mieszac... ?
                      > Odpocznij moze albo zrob wizyte?

                      Jesteście dla rdzennych Amerykanów nielegalnymi przybłędami, którzy prawa nabyli poprzez eksterminację ludów rdzennych. Coś się nie zgadza?
                      • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 14:28
                        > Jesteście dla rdzennych Amerykanów nielegalnymi przybłędami, którzy prawa nabyli
                        > poprzez eksterminację ludów rdzennych. Coś się nie zgadza?

                        Mało tego, wszystkie traktaty, które rząd USA podpisał z Indianami, zostały złamane.
                        • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 18:05
                          vogon.jeltz napisał:

                          > > Jesteście dla rdzennych Amerykanów nielegalnymi przybłędami, którzy prawa
                          > nabyli
                          > > poprzez eksterminację ludów rdzennych. Coś się nie zgadza?
                          >
                          > Mało tego, wszystkie traktaty, które rząd USA podpisał z Indianami, zostały zła
                          > mane.

                          Nie prawda.. Gdyby tak bylo to by nas sadzili a nie slychac?
                          • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 22:37
                            > Nie prawda.. Gdyby tak bylo to by nas sadzili a nie slychac?

                            Po pierwsze: większość z tych plemion, z którymi zawierano traktaty, już nie istnieje, boście ich wybili do nogi. Więc kto miałby się sądzić?

                            Po drugie: gdzie mają się sądzić ci, którzy pozostali, skoro jedyne dostępne sądy to jest organ tego samego państwa, które złamało z nimi wszystkie traktaty?

                            Po trzecie: owszem, niektórzy się sądzili. I nawet wygrali - np. w sprawie traktatu z Fort Laramie z Lakotami SCOTUS stwierdził, że rząd USA dopuścił się jego złamania. Tyle, że traktat gwarantował Lakotom określone ziemie, a sąd stwierdził, że ukradzionego rząd USA nie odda, może jedynie wypłacić odszkodowanie - na co Indianie się nie zgodzili.

                            Tak że tak...
                      • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 18:04
                        tbernard napisał:

                        > engine8t napisał:
                        >
                        > > Chyba cos ci sie zaczyna mieszac... ?
                        > > Odpocznij moze albo zrob wizyte?
                        >
                        > Jesteście dla rdzennych Amerykanów nielegalnymi przybłędami, którzy prawa nabyl
                        > i poprzez eksterminację ludów rdzennych. Coś się nie zgadza?

                        My?
                        My przyjechalismy tu legalnie na wizie..
                        Ty sie zachwujesz jak ci murzyni tutaj co sie domagaja milionowych odszkodowan za niewlnictwo...

                        A to o czym mowisz to bylo moze 300 lat temu i jak do tego czasu indianie si eni eupominal to widac ze im nei przeszkadza no i chyba to sie przedawnilo?
                        • nousecomplaining Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 10:25
                          > jak do tego czasu indianie si eni eupominal to widac ze im nei przeszkadza
                          ja prdle, to napisał dorosły wykształcony człowiek...
                          • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 25.11.24, 00:31
                            nousecomplaining napisał(a):

                            > > jak do tego czasu indianie si eni eupominal to widac ze im nei przeszkadz
                            > a
                            > ja prdle, to napisał dorosły wykształcony człowiek...

                            A co powinien byl napisac?
            • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 22:00
              galtomone napisał:

              > engine8t napisał:
              >
              > > Zobacz ile dobrych rzeczy robi?
              >
              > Oświeć moją ignorancję.

              Dzieci, EV, Rakiety, Telekomunikacje, teraz sie wzial za smartfony, dziury wierci zbudowal wlasnie najwiekszy system komputerowy do AI

              www.thomasnet.com/insights/elon-musk-companies/
              • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 13:53
                engine8t napisał:

                > galtomone napisał:
                >
                > > engine8t napisał:
                > >
                > > > Zobacz ile dobrych rzeczy robi?
                > >
                > > Oświeć moją ignorancję.
                >
                > Dzieci, EV, Rakiety, Telekomunikacje, teraz sie wzial za smartfony, dziury wie
                > rci zbudowal wlasnie najwiekszy system komputerowy do AI
                >
                > www.thomasnet.com/insights/elon-musk-companies/

                Te rzeczy (moze poza dziecmi) to sa glownie dobre dla niego, dla nas to kwestia co najmniej dyskusyjna....

                Zatem czekam na takie ktore sa obiektywnie dobre dla nas a nie dla wlasnego interesu Muska.

                Praktycznie dla kazdego biznesu mozna znalezc arumenty mowiace o tym, ze jest "dla nas" dobry i powinnismy byc wdzieczni. Co nie znaczy, ze tak faktycznie jest.
                • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 18:01
                  galtomone napisał:

                  > engine8t napisał:
                  >
                  > > galtomone napisał:
                  > >
                  > > > engine8t napisał:
                  > > >
                  > > > > Zobacz ile dobrych rzeczy robi?
                  > > >
                  > > > Oświeć moją ignorancję.
                  > >
                  > > Dzieci, EV, Rakiety, Telekomunikacje, teraz sie wzial za smartfony, dziu
                  > ry wie
                  > > rci zbudowal wlasnie najwiekszy system komputerowy do AI
                  > >
                  > > www.thomasnet.com/insights/elon-musk-companies/
                  >
                  > Te rzeczy (moze poza dziecmi) to sa glownie dobre dla niego, dla nas to kwestia
                  > co najmniej dyskusyjna....
                  >
                  > Zatem czekam na takie ktore sa obiektywnie dobre dla nas a nie dla wlasnego int
                  > eresu Muska.
                  >
                  > Praktycznie dla kazdego biznesu mozna znalezc arumenty mowiace o tym, ze jest "
                  > dla nas" dobry i powinnismy byc wdzieczni. Co nie znaczy, ze tak faktycznie jes
                  > t.

                  A, rozumiem, tys z socjlistycznej czesci swiata i masz inne wymagania ..
                  Ale on teraz oglasza ze do pracy przyjmuje

                  Poogladaj sobie to - skorygujs swoja ocene kosztow by z tym sie nie popisales...
                  Generalnei sie z nim zgadam z wyjatkiem tego ze uwaza ze oni maja tylko $1.7B a nie $2B bo zaklada ze w Sociual Security i MEdicare nie ma mozliwosci na oszczednosci - a tam jest masa , masa, i jeszcze wiecej,
                  ale pozyjemy i zobaczymy...

                  i nie przegap samego konca - minuta 6:30 gdzie jest oferta pracy. Zaloze sie ze beda tlumy chetnych wiec nie zwlekaj - jak masz hi IQ oczywiscie..

                  www.youtube.com/watch?v=WtHpPlwuG2I&pp=ygUEZG9nZQ%3D%3D
          • hrasier_2 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 11:56
            engine8t napisał:

            > vogon.jeltz napisał:
            >
            > > Z Teslą jest jeszcze ten problem, że kupując ją nabijasz kasę oszołomowi
            > Muskow
            > > i.
            >
            > To akurat wpisalbym po stronie zalet.
            > Nie wiem co masz przeciwko Muskowi? Czyzby znow lewackie pierdzenie ?
            > Zobacz ile dobrych rzeczy robi? Gdzie sie wali to dzwonia do Muska...
            > Nawet Ukraina jest mu wdzieczna za telefony.
            > A teraz jak zrobi rozpierduche w naszym Federalnym burdelu to dopiero bedzie bo
            > haterem wszech czasow.
            Dla jednych będzie oszołomem, dla drugich pełen podziwu. Dla mnie będzie bogiem, jeśli zrealizuje co obiecał w trakcie kampanii Trumpa, że obniży wydatki rządu USA, o co najmniej 2 biliony dolarów.
            • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 15:37
              > Dla mnie będzie bogiem, jeśli zrealizuje co obiecał w trakcie kampanii Trumpa,
              > że obniży wydatki rządu USA, o co najmniej 2 biliony dolarów.

              Wszędzie można obciąć wydatki rządu o jakąś astronomiczną kwotę. Co prawda wrócimy wtedy pod względem stosunków społecznych do XIX wieku - ale można.
            • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 16:08
              hrasier_2 napisał:

              > Dla jednych będzie oszołomem, dla drugich pełen podziwu. Dla mnie będzie bogiem
              > , jeśli zrealizuje co obiecał w trakcie kampanii Trumpa, że obniży wydatki rząd
              > u USA, o co najmniej 2 biliony dolarów.

              Stawiam dolary przciwko orzechomi, że nie obniży.
              A nawet jesli, to że dla ludzi to bedzie zupelnie nie odczuwalne na plus a na minus (z czasem) bardzo mozliwe, ze tak.

              Większość rzeczy obywatel i tak załatwia na szczeblu gora stanowym a nie federalnym, wiec niby jak ma odczuć poprawę?

              Tzn. nie tak jak wszystkim sie wydaje, że wystarczy wywalić urzędasów z pracy.

              To zapewne nastąpi, ale w połączeniu z cieciem kosztów na wydatki federalne...

              Poza tym to znów pic na wode fotomontarz. Czym sa 2 mld dolarów w budzecie federalnm, gdy budżet samego DOJ to ponad 67.
              • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 22:49
                galtomone napisał:


                >
                > Stawiam dolary przciwko orzechomi, że nie obniży.

                2B na pewnoe nie ale cokolwiek zrobi to bedzi juz dobrze..
                Wiem ze wam sie to w glowie nie misci bo rzad USA wydaje na siebie 36%PKB a Polski 49% i nikt Muska nie wola zeby to zmienil. :)
                Chodzi o to aby zmniejszyc ile sie da wdawanie bezsensowne i marnotrawienie


                > A nawet jesli, to że dla ludzi to bedzie zupelnie nie odczuwalne na plus a na m
                > inus (z czasem) bardzo mozliwe, ze tak.

                Bedzie - moze nie bezposredniao ale to nie chodzi i zyskanie kasy do kieszeni podatnika ale zlikwidowanie przeszkod w procesie jej robienia ktore zaowocuja i materilanie i nie-materialnie.

                > Większość rzeczy obywatel i tak załatwia na szczeblu gora stanowym a nie federa
                > lnym, wiec niby jak ma odczuć poprawę?

                Np obywatel odczuje na rynku mieszkaniowym bo skoncza sie bezsensowne wymagania srodowiskowe i deweloperzy zyskaja i na $ i czasie.


                > Tzn. nie tak jak wszystkim sie wydaje, że wystarczy wywalić urzędasów z pracy.
                >
                W kazdym buznesie najwiekszym kosztem jest niestety pracownik. A wiec i tu sie to sprawdzi poniewaz place i benefity w pracy fereraknej sa b. wysokie.

                > To zapewne nastąpi, ale w połączeniu z cieciem kosztów na wydatki federalne...
                Obecni emamy prawie 500 agencji ktore jak mowi Musk mzna spokojnie zredukowac do mniej niz 100.

                Wyciecie tych organizacji - ktore czesto dawno stracily racje bytu albo duplikuja inne albo przeszkadzja innym etc,, ale ciagle zatrudniaja ludzi i im placa, zmusi system do wiekszej modernizacji i wydajnisci...

                O np jak wypierd 10000 pracownikow urzedu podatkowego i skomputeryzuja to bedzie czysty zysk jako ze obecnie kazdemy placa powiedzmy $10k.mies i ci tylko otwieraja koperty i wpuszczaja papiery do maszyny i za Ch nie chca tego skomputeryzowac bo zwiazki zawodowe nie pozwalja jako ze 1000 ludzi straci prace.
                Teraz teoretycznie mozesz sie rozliczyc na komputerze ale po pierwsze nie wszytko mozesz wpuscic poza std formami i i tak musisz wyslac poczta to jeszcze sobie licza te $20 a wiec jaki sens ma wogole wklepywanie do komputera.? Systemy obecnie moga spokojnie czytac pismo reczne i wszytko mozna zeskanowa ci wyslac.

                > Poza tym to znów pic na wode fotomontarz. Czym sa 2 mld dolarów w budzecie fede
                > ralnm, gdy budżet samego DOJ to ponad 67.

                Tu nie tylko chodzi o $$$ ale o zmiane podejscia i zlikwidowanie motywowania ze bez biurokracji sie nie nie da i aby cokolwiek poprawic to nalezy przyjac 80 tys ludzi ktorzy nei za bardzo wiedza co jest ich "Value added"
                Dodatkowo walsni eta biurokracja jest juz tak zasiedziala ze praktyczni ekazda ustawe moga zbalokowac czy porzedluzyc jej wdrozenie w nieskonczonosc. bo wiedz jak to robic i nikt im w tym nie przeszkadza a powody zawsze znajda.

                Tak ze ten procec to nie korzysc $$$ ale poprawa efyktywnosci..
                • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 09:31
                  Zobaczymy... Po cięciach ich poznacie.

                  IMHO będzie tak, że po pierwszych zachwytach jak to zajebiście, że nastąpiły cięcia za 2 - 3 lata zaczną wyłazić faktycznie konsekwencje wielu z nich i koszty związane z brakiem kontroli z poziomu federalnego.

                  Ale... obym sie mylił.

                  Z ciekawości... jakie to są federalne "bezsensowne wymagania srodowiskowe" na rynku mieszkaniowym?

                  W to "deweloperzy zyskają i na $ i czasie" nie wątpię... wiem tylko, że jak duży biznes odczuwalnie zyskuje to jednak czyimś kosztem.
                  I nawet jeśli go pozornie nie widać, to prędzej czy później obywatel płaci taki "rachunek". Doświadczenie pokazuje też, że zwykle jest znacznie wyższy niż te "straty obywatela" wynikające z kontroli państwa nad danym obszarem.
                  • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 18:17
                    galtomone napisał:


                    >
                    > Z ciekawości... jakie to są federalne "bezsensowne wymagania srodowiskowe" na r
                    > ynku mieszkaniowym?

                    Na oko to nie powinno byc niczego co kontroluje ile i gdzi stany chca budowac?
                    Ale maja taka ogromana instytycje ktra sie nazywa HUD (Housing and Urban Deverlopment) co to robi wszytko aby przeszkadzac Stanom...
                    www.hud.gov/program_offices/general_counsel/lawsandregulations
                    A srdowisko? To samo Maja EPA ktora "nadzoruje" stany? Sam wiesz jak ochacie ten nadzow i regulacje srodowsikowe w EU?
                    A co sie stanie jak by ja zlikwidowac? A ti juz niechg Musk zobaczy


                    Ty sobie cbyba zapomniales ze USA to unia stanow a nie homegerniczne panstwo?
                    Cal wladz federalna moze byc zlikwidowan do zera a Stany beda ciagle miec sie dobrze.
                    To tak jakby ktos powiedzial ze zlikwiduje agnecje "koordynujace" np zielony lad czy prawo czy edukacje seksualna w przedszkolach w EU a ty w plaacz ze wam sie pogorszy bo bedzie mniej nadzoru na wami?
            • marekggg Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 16:32
              hrasier_2 napisał:

              > Dla jednych będzie oszołomem, dla drugich pełen podziwu. Dla mnie będzie bogiem
              > , jeśli zrealizuje co obiecał w trakcie kampanii Trumpa, że obniży wydatki rząd
              > u USA, o co najmniej 2 biliony dolarów.

              sam musk ma kontrakty z NASA na 5 miliardow dolcow.
          • ytartu Trump nienawidził samochodów elektrycznych 22.11.24, 17:03
            engine8t napisał:

            > vogon.jeltz napisał:
            >
            > > Z Teslą jest jeszcze ten problem, że kupując ją nabijasz kasę oszołomowi
            > Muskow
            > > i.
            >
            > To akurat wpisalbym po stronie zalet.
            > Nie wiem co masz przeciwko Muskowi? Czyzby znow lewackie pierdzenie ?
            > Zobacz ile dobrych rzeczy robi? Gdzie sie wali to dzwonia do Muska...
            > Nawet Ukraina jest mu wdzieczna za telefony.
            > A teraz jak zrobi rozpierduche w naszym Federalnym burdelu to dopiero bedzie bo
            > haterem wszech czasow.

            Samochód elektryczny to przecież pomysł lewacki. Trump nienawidził samochodów elektrycznych ale pokochał je, jak Musk pomógł mu wygrać wybory.
            • engine8t Re: Trump nienawidził samochodów elektrycznych 22.11.24, 18:10
              ytartu napisał:

              > engine8t napisał:
              >
              > > vogon.jeltz napisał:
              > >
              > > > Z Teslą jest jeszcze ten problem, że kupując ją nabijasz kasę oszoł
              > omowi
              > > Muskow
              > > > i.
              > >
              > > To akurat wpisalbym po stronie zalet.
              > > Nie wiem co masz przeciwko Muskowi? Czyzby znow lewackie pierdzenie ?
              > > Zobacz ile dobrych rzeczy robi? Gdzie sie wali to dzwonia do Muska...
              > > Nawet Ukraina jest mu wdzieczna za telefony.
              > > A teraz jak zrobi rozpierduche w naszym Federalnym burdelu to dopiero bed
              > zie bo
              > > haterem wszech czasow.
              >
              > Samochód elektryczny to przecież pomysł lewacki. Trump nienawidził samochodów e
              > lektrycznych ale pokochał je, jak Musk pomógł mu wygrać wybory.

              Samochod elektryczny tonie lewacki pomysl ale jego plany wdrozenieowe to juz zdecydowanie...

              Trump mial i ma podobne podejscie.... Wprowadzenie na rynek - prosze bardzo ale zmuszanie do zakupow to juz nie...

              Nakaz ze od 2035 musicie kupowac EV bo jak nie to my juz mamy na was metody... to lewactwo i to skrajne i Biden to popieral a Trump pozwoli klinetowi zdecydowac.
              Klinet zdecyduje czy , jaki i kiedy zechcecie kupic... a my jedynie mozemy wam pomoc aby chinczycy nie weszli na rynek w sposob nieuczciwy I to jest wlasciwe podejscie
              I jakos nie widac aby Musk protestowal czy sie z tym nie zgadzal?
              • vogon.jeltz Re: Trump nienawidził samochodów elektrycznych 22.11.24, 22:41
                > Nakaz ze od 2035 musicie kupowac EV bo jak nie to my juz mamy na was metody...
                > to lewactwo i to skrajne

                Ależ wprost przeciwnie, to sama esencja korpokapitalizmu, którego Musk i Trump są esencją. Jak masz jakiś nasz produkt - mówią korpy - to musisz serwisować go u nas, kupować nasze materiały eksploatacyjne w paskarskich cenach, bo jak nie, to w najlepszym razie stracisz gwarancję, w gorszym - nie damy dostępu niezależnym serwisom, a części zachipujemy i zakodujemy, a w najnowszej wersji - zablokujemy ci produkt zdalnie i chuja nam zrobisz.
                • ytartu Re: Trump nienawidził samochodów elektrycznych 22.11.24, 23:05
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > Nakaz ze od 2035 musicie kupowac EV bo jak nie to my juz mamy na was meto
                  > dy...
                  > > to lewactwo i to skrajne
                  >
                  > Ależ wprost przeciwnie, to sama esencja korpokapitalizmu, którego Musk i Trump
                  > są esencją. Jak masz jakiś nasz produkt - mówią korpy - to musisz serwisować go
                  > u nas, kupować nasze materiały eksploatacyjne w paskarskich cenach, bo jak nie
                  > , to w najlepszym razie stracisz gwarancję, w gorszym - nie damy dostępu niezal
                  > eżnym serwisom, a części zachipujemy i zakodujemy, a w najnowszej wersji - zabl
                  > okujemy ci produkt zdalnie i chuja nam zrobisz.

                  Dokładnie.
                  • hrasier_2 Re: Trump nienawidził samochodów elektrycznych 23.11.24, 06:29
                    ytartu napisał:

                    > vogon.jeltz napisał:
                    >
                    > > > Nakaz ze od 2035 musicie kupowac EV bo jak nie to my juz mamy na wa
                    > s meto
                    > > dy...
                    > > > to lewactwo i to skrajne
                    > >
                    > > Ależ wprost przeciwnie, to sama esencja korpokapitalizmu, którego Musk i
                    > Trump
                    > > są esencją. Jak masz jakiś nasz produkt - mówią korpy - to musisz serwiso
                    > wać go
                    > > u nas, kupować nasze materiały eksploatacyjne w pask
                    > > eżnym serwisom, a części zachipujemy i zakodujemy, a w najnowszej wersji
                    > - zabl
                    > > okujemy ci produkt zdalnie i chuja nam zrobisz.
                    >
                    > Dokładnie.
                    No patrz pan. Robert Kennedy Jr. ministrem zdrowia. Lewactwo.znowu będzie miało ból tyłka.
                    • vogon.jeltz Re: Trump nienawidził samochodów elektrycznych 23.11.24, 11:06
                      > No patrz pan. Robert Kennedy Jr. ministrem zdrowia. Lewactwo.znowu będzie miało ból tyłka.

                      Jeszcze tylko brakuje, żeby Hulk Hogan został szefem NASA.
                    • engine8t Re: Trump nienawidził samochodów elektrycznych 25.11.24, 00:47
                      hrasier_2 napisał:


                      > No patrz pan. Robert Kennedy Jr. ministrem zdrowia. Lewactwo.znowu będzie miało
                      > ból tyłka.

                      Lewactwo bedzie teraz moglo sie szczepic i bustowac na kowidy ile chce ale nie bedzie juz ich nikt do tego zmuszal.
                      • duze_a_male_d_duze_m Re: Trump nienawidził samochodów elektrycznych 25.11.24, 08:18
                        Ciekawostka,
                        www.cenyrolnicze.pl/wiadomosci/rynki-rolne/trzoda-chlewna/37069-wazny-urzednik-trumpa-wypowiada-sie-o-przejeciu-polskiego-rynku-wieprzowiny-w-tle-andrzej-lepper-i-lapowki
                • engine8t Re: Trump nienawidził samochodów elektrycznych 25.11.24, 00:45
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > Nakaz ze od 2035 musicie kupowac EV bo jak nie to my juz mamy na was meto
                  > dy...
                  > > to lewactwo i to skrajne
                  >
                  > Ależ wprost przeciwnie, to sama esencja korpokapitalizmu, którego Musk i Trump
                  > są esencją. Jak masz jakiś nasz produkt - mówią korpy - to musisz serwisować go
                  > u nas, kupować nasze materiały eksploatacyjne w paskarskich cenach, bo jak nie
                  > , to w najlepszym razie stracisz gwarancję, w gorszym - nie damy dostępu niezal
                  > eżnym serwisom, a części zachipujemy i zakodujemy, a w najnowszej wersji - zabl
                  > okujemy ci produkt zdalnie i chuja nam zrobisz.

                  To chyba u was bo u nas niczego nie musisz serwisowac "u niuch"
                  Nawet na gwarancji nie ma obowiazku zadnych przegladow gwarancyjnych ani obowiazku robienia czegokolwiek w ich serwisie. Zalecja, namawiaja ale masz wolna wole aby to robic gdzie chcesz - nawet samamu i jesli tylko uzywasz czesci wlasciwych to nikt nie mrugnie okiem.
                  Ja w swoim na gwarancji juz 2x wymienialem olej/filter, plyn hamulcowy, plyn w mechnizmie roznicowym, rotacje kol - wszytko we wlasnym garazu.
                  • vogon.jeltz Re: Trump nienawidził samochodów elektrycznych 25.11.24, 11:31
                    > To chyba u was bo u nas niczego nie musisz serwisowac "u niuch"

                    Tak robią u was korpy - i dopiero jak się założy przeciwko w sądzie nim class action lawsuit, który niechybnie przegrałyby, idą na ugodę:

                    Apple:
                    www.bbc.com/news/technology-59322349

                    John Deere:
                    www.bbc.com/news/business-64206913

                    Hewlett Packard:
                    www.pcworld.com/article/1656073/these-hp-printers-can-be-upgraded-to-allow-third-party-printer-ink.html

                    To akurat przypadki, o których pamiętałem - ale takich przykładów można znaleźć dziesiątki, jeśli nie setki.
        • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 08:20
          vogon.jeltz napisał:

          > Z Teslą jest jeszcze ten problem, że kupując ją nabijasz kasę oszołomowi Muskow
          > i.

          To nie budzi mojej sympatii dla marki.
        • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 17:01
          vogon.jeltz napisał:

          > Z Teslą jest jeszcze ten problem, że kupując ją nabijasz kasę oszołomowi Muskow
          > i.

          To tak. Świr jakich mało.
      • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 22:21
        galtomone napisał:

        > Mnie Tesla nie porwała. Z innymi nie mam doświadczeń poza starym Leafem (fuj!)

        Tesla to nie. Mówię o normalnym samochodzie elektrycznym.
        • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 22:52
          ytartu napisał:

          > galtomone napisał:
          >
          > > Mnie Tesla nie porwała. Z innymi nie mam doświadczeń poza starym Leafem (
          > fuj!)
          >
          > Tesla to nie. Mówię o normalnym samochodzie elektrycznym.

          A czym sie one roznia?
          • riki_i Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 22:59
            Tesla nie ma tradycyjnych przycisków.
          • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 23:03
            engine8t napisał:

            > ytartu napisał:
            >
            > > galtomone napisał:
            > >
            > > > Mnie Tesla nie porwała. Z innymi nie mam doświadczeń poza starym Le
            > afem (
            > > fuj!)
            > >
            > > Tesla to nie. Mówię o normalnym samochodzie elektrycznym.
            >
            > A czym sie one roznia?

            Tesla to komputer na kółkach. Zwykły elektryczny to konstrukcja spaliniaka, ale z napędem elektrycznym.
        • hrasier_2 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 08:03
          ytartu napisał:

          > galtomone napisał:
          >
          > > Mnie Tesla nie porwała. Z innymi nie mam doświadczeń poza starym Leafem (
          > fuj!)
          >
          > Tesla to nie. Mówię o normalnym samochodzie elektrycznym.
          No właśnie jakie są normalne samochody elektryczne? Ten twój wynalazek jaki będzie miał koszt przeglądu gwarancyjnego? Słyszałem że nie wąsko. Zresztą od niego roku badania techniczne w górę.
          • agamakota8 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 12:05
            hrasier_2 napisał:

            > ytartu napisał:
            >
            > > galtomone napisał:
            > >
            > > > Mnie Tesla nie porwała. Z innymi nie mam doświadczeń poza starym Le
            > afem (
            > > fuj!)
            > >
            > > Tesla to nie. Mówię o normalnym samochodzie elektrycznym.
            > No właśnie jakie są normalne samochody elektryczne? Ten twój wynalazek jaki będ
            > zie miał koszt przeglądu gwarancyjnego? Słyszałem że nie wąsko. Zresztą od nie
            > go roku badania techniczne w górę.

            To jeszcze nic.
            Prąd ciągle drożeje. Koszt przejechania 100 km autem elektrycznym to 50zł a autem na LPG 21zł.
            • hrasier_2 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 05:44
              No właśnie, wszyscy się tu wymądrzają, a Dacia wypuściła samochód z instalacją LPG. Taki psikus na święta
              • duze_a_male_d_duze_m Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 06:58
                I bardzo dobrze, najlepiej jest mieć jak najszerszy wybór.
          • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 23:04
            hrasier_2 napisał:

            > ytartu napisał:
            >
            > > galtomone napisał:
            > >
            > > > Mnie Tesla nie porwała. Z innymi nie mam doświadczeń poza starym Le
            > afem (
            > > fuj!)
            > >
            > > Tesla to nie. Mówię o normalnym samochodzie elektrycznym.
            > No właśnie jakie są normalne samochody elektryczne? Ten twój wynalazek jaki będ
            > zie miał koszt przeglądu gwarancyjnego? Słyszałem że nie wąsko. Zresztą od nie
            > go roku badania techniczne w górę.

            Wszystkie inne - firmy, które produkowały samochody spalinowe i przerobiły napęd na elektryczny.
            • hrasier_2 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 24.11.24, 12:15
              Chwalileś Norwegię, a tak naprawdę to trują Europę. Tymczasem mieszkańcy Norwegii zużywają trzy razy więcej zasobów, niż przyroda jest w stanie odtworzyć i znajdują się w światowej czołówce producentów śmieci. www.salon24.pl/newsroom/1413132,uchodza-za-lidera-w-ochronie-srodowiska-a-tak-naprawde-truja-europe
              • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.04.25, 17:10
                hrasier_2 napisał:

                > Chwalileś Norwegię, a tak naprawdę to trują Europę. Tymczasem mieszkańcy Norwegii zużywają trzy razy więcej zasobów, niż przyroda jest w stanie odtworzyć i znajdują się w światowej czołówce producentów śmieci. www.salon24.pl/newsroom/1413132,uchodza-za-lidera-w-ochronie-srodowiska-a-tak-naprawde-truja-europe

                Wszystkie kraje zachodnie zużywają dużo zasobów, więcej niż średnia. Norwegia nie jest wyjątkiem. Wcale nie chwalę Norwegii ani żadnego innego kraju zachodniego pod tym względem.
    • hrasier_2 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 15:36
      Same zalety, a o wadach ani mru mru. Jazda nim dookoła trzepaka dobra. Przymierzamy się do współpracy z Chinolami- czyli z chińskim koncernem Geely. www.salon24.pl/newsroom/1412219,wspolpraca-z-chinami-i-ogromne-pieniadze-z-kpo-produkcja-elektrykow-ruszy-w-polsce.
      • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 17:04
        hrasier_2 napisał:

        > Same zalety, a o wadach ani mru mru. Jazda nim dookoła trzepaka dobra. Przymierzamy się do współpracy z Chinolami- czyli z chińskim koncernem Geely. www.salon24.pl/newsroom/1412219,wspolpraca-z-chinami-i-ogromne-pieniadze-z-kpo-produkcja-elektrykow-ruszy-w-polsce.

        Nie ma wad.
    • klemens1 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 16:33
      Jak masz własną fotowoltaikę, to jeszcze jest to jakiś sens.
      • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 16:49
        I nie jeździsz daleko czesto. Wtedy też bym kupił.
        • duze_a_male_d_duze_m Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 17:52
          Tak dokładnie jest. Fantastyczny napęd, naprawdę fantastyczny. W promieniu połowy teoretycznego zasięgu ideał. W trasie raz na jakiś czas można się dostosować. Nabyłbym ponownie.
          • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 09:49
            Ja wiem ze hybryda plugin to nie elektryk ale baterie jednak ma.
            Na dworze zero.
            Właśnie mi się do pełna naładowało.
            Nieco ponad 10kwh
            Teoretycznie w nowym to było 56 km
            Teraz przy tej temperaturze widac ile
            27 km
            Nawet w mieście nie dałoby rady obrócić do roboty i z powrotem ( zona ma 14 km)
            W lecie da radę.
            • duze_a_male_d_duze_m Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 13:32
              W Tesli aż tak to nie spada, przy zerze z 10% różnicy.
      • bolo2002 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 09:42
        Tez nie ma sensu-bo sama fotowoltaika nie ma sensu.
        • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 13:35
          Ty nie masz sensu, trolliku Kim Dzong Una.
          • hrasier_2 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.11.24, 06:24
            vogon.jeltz napisał:

            > Ty nie masz sensu, trolliku Kim Dzong Una.
            Doczepileś się do bola jak wrzód do tyłka.
            • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.11.24, 11:07
              > Doczepileś się do bola jak wrzód do tyłka.

              Bo mnie wkurwia z tym swoim smętnym pierdoleniem jaki to jego pełnoletni koreański diesel jest wspaniały. Nie jest. To złom.
      • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.02.25, 20:51
        klemens1 napisał:

        > Jak masz własną fotowoltaikę, to jeszcze jest to jakiś sens.

        Bez niej też jest sens.
    • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 18:17
      Zielony, skrajnie lewicowy czy tez nawiedzony?

      10 "Zalet" w prownaniu do spaliniaka:
      1. $10k (a wiec o cala kategorie) drozszy od porownywalnego spaliniaka.
      2. "Psujnosc" i niezawodnosc daleko daleko za spaliniakami a naprawy duzo drozsze. I dotycy ti wszytkich - zarowno tych tanich jak i Tesli czy Porsche. Zaden mechanik na rogu do tego sie nie dotknie
      3. Ubezpieczenia duzo drozsze z powodw jak powyzej.
      4. Ogromny wplyw temp na zasieg. W sumie to nikt nigdy nie jest pewien jak daleko pojedzie. Stad wzial sie tzw "Range Anxiety"
      5. Utrata wartosci 2x szybsza od spaliniaka. Poniewaz to Tablet na kolach.
      6. Kazdy powazniejszy wypadek czy kolizja wymaga wymainy akumulatorow a to moze byc = polowie warotsci elektryka.
      7. Coraz wiecje garazy nie pozwala na parkowanie jako ze nawet statystycznie mniejsze szanse na zapalenie to skutki nieporownywalne bo tego sie nie da ugasic.
      8. "Tankowanie" poza wlasnym garazem upierdliwe a czesto tudne i drogie.
      9. Ekologocznosc samej produkcji i samochodu i bateri oraz produkcja pradu na bazie wegla i gazu robia je nie bardziej ekologiczne niz spaliniaki
      10, Zasieg, zasieg, zasieg i czas oraz dostepnosc stacji do ladowania powoduje ze kazda druzsza podroz to tzw "pain in the butt ".
      • klemens1 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 18:40
        Rzadko to bywa, ale tu się zgadzam z tobą w każdym punkcie.
        Jedyne co mi się podoba w elektryku, to sam napęd.
      • hrasier_2 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 19:01
        engine8t napisał:

        > Zielony, skrajnie lewicowy czy tez nawiedzony?
        >
        > 10 "Zalet" w prownaniu do spaliniaka:
        > 1. $10k (a wiec o cala kategorie) drozszy od porownywalne
        > mechanik na rogu do tego sie nie dotknie
        > 3. Ubezpieczenia duzo drozsze z powodw jak powyzej.
        > 4. Ogromny wplyw temp na zasieg. W sumie to nikt nigdy nie jest pewien jak da
        > leko pojedzie. Stad wzial sie tzw "Range Anxiety"
        > 5. Utrata wartosci 2x szybsza od spaliniaka. Poniewaz to Tablet na kolach.
        > 6. Kazdy powazniejszy wypadek czy kolizja wymaga wymainy akumulatorow a to m
        > oze byc = polowie warotsci elektryka.
        > 7. Coraz wiecje garazy nie pozwala na parkowanie jako ze nawet statystycznie mn
        > iejsze szanse na zapalenie to skutki nieporownywalne bo tego sie nie da ugasic.
        > 8. "Tankowanie" poza wlasnym garazem upierdliwe a czesto tudne i drogie.
        > 9. Ekologocznosc samej produkcji i samochodu i bateri oraz produkcja pradu na b
        > azie wegla i gazu robia je nie bardziej ekologiczne niz spaliniaki
        > 10, Zasieg, zasieg, zasieg i czas oraz dostepnosc stacji do ladowania powoduje
        > ze kazda druzsza podroz to tzw "pain in the butt ".
        Te zielone oszołomy z UE zmuszają teraz do podpisania umowy- UE Mercosur. Jaki to będzie miał wpływ na rolnictwo i ceny, na taki kraj jak Polska, to można sobie to wyobrazić. Dzisiaj był protest przed siedzibą premiera Donalda mniejszego.
      • riki_i Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 19:42
        engine8t napisał:

        > 10 "Zalet" w prownaniu do spaliniaka:
        > 1. $10k (a wiec o cala kategorie) drozszy od porownywalnego spaliniaka.

        Są dopłaty i programy rabatowe. Swojego kupiłem równe 50 tysięcy zl taniej od ceny w salonie.

        > 2. "Psujnosc" i niezawodnosc daleko daleko za spaliniakami a naprawy duzo drozs
        > ze. I dotycy ti wszytkich - zarowno tych tanich jak i Tesli czy Porsche. Zaden
        > mechanik na rogu do tego sie nie dotknie

        Tutaj to pojechałeś. W elektryku nie bardzo ma się co psuć, bo nie ma wymiany oleju, skrzyni biegów, tłumika i pierdyliarda innych rzeczy, które uwielbiają się pierdolić w spaliniaku. Do tego wszystko jest zdigitalizowane, Tesla nie wymaga przeglądów, bo się sama raportuje i ewentualnie wysyła komunikat, że masz jechać do ASO. Żaden mechanik się nie dotknie, bo kuźwa nie ma uprawnień! Na elektryki musisz zrobić specjalne kursy, stanowisko naprawcze musi być wygrodzone itp. A w realnym świecie każda rzecz się psuje. Nie ma wyjątków. W elektryku owszem jest ta niedogodność ,że jak cokolwiek się popsuje , to od razu laweta , bo auto robi się natychmiast martwe i nawet sie go nie przepchnie o 3 metry, bo wszystko się blokuje łącznie z hamulcem ręcznym.

        > 3. Ubezpieczenia duzo drozsze z powodw jak powyzej.

        Są fora dla właścicieli elektryków, gdzie polecane są różne opcje ubezpieczenia i tacy dealerzy ubezpieczeń, którzy dają radę dawać normalne ceny.

        > 4. Ogromny wplyw temp na zasieg. W sumie to nikt nigdy nie jest pewien jak da
        > leko pojedzie. Stad wzial sie tzw "Range Anxiety"

        Zasieg przy minusowej temperaturze spada o jedną trzecią. Jak się jeździ tylko po mieście, to ten fakt większego znaczenia nie ma, poza wyzszymi kosztami jazdy , bo trzeba się częściej ładować.

        > 5. Utrata wartosci 2x szybsza od spaliniaka. Poniewaz to Tablet na kolach.

        Nie , ponieważ to Musk robi numery. Jak nowa Tesla Y kosztuje 335.000 zł, a trzy lata później taką samą nową Teslę Y można kupić w okolicach 200.000 zł, to za szaloną utratę wartości używek odpowiada producent , a nie produkt.


        > 6. Kazdy powazniejszy wypadek czy kolizja wymaga wymainy akumulatorow a to m
        > oze byc = polowie warotsci elektryka.

        Nie każdy, to po pierwsze, po drugie nikt nie pierdoli się z wymianą akumulatorów tylko ordynują szkodę całkowitą.Tak, powoduje to straty, ale nie u posiadaczy elektryków, tylko u ubezpieczycieli.

        > 7. Coraz wiecje garazy nie pozwala na parkowanie jako ze nawet statystycznie mn
        > iejsze szanse na zapalenie to skutki nieporownywalne bo tego sie nie da ugasic.

        W Polsce pozwalają na parkowanie. Nawet masowo stawiają w garażach podziemnych komercyjne ładowarki.

        > 8. "Tankowanie" poza wlasnym garazem upierdliwe a czesto tudne i drogie.

        Są aplikacje na smartfona np. Plugshare, które pomagają. A jak ktoś mieszka w starym bloku bez garażu podziemnego, albo ma kosę ze wspólnotą mieszkaniową, to niech się na razie wstrzyma z zakupem samochodu elektrycznego.

        > 9. Ekologocznosc samej produkcji i samochodu i bateri oraz produkcja pradu na b
        > azie wegla i gazu robia je nie bardziej ekologiczne niz spaliniaki

        Ale elektryki są lokalnie bezemisyjne. W Warszawie dzięki elektrycznym przegubowym autobusom miejskim, które jeżdżą mi koło domu, mam cicho i czyste powietrze. To, że gdzieś tam , gdzie tradycyjnie produkują prąd, albo wydobywają lit, jest brudno i niezdrowo, ja z perspektywy mojego miejsca zamieszkania mam za przeproszeniem w piździe.

        > 10, Zasieg, zasieg, zasieg i czas oraz dostepnosc stacji do ladowania powoduje
        > ze kazda druzsza podroz to tzw "pain in the butt ".

        W kraju rozmiaru Polski, pominąwszy ekstremalne trasy typu Warszawa-Swinoujscie, elektrykiem o baterii brutto 70 kWH (netto 64 kWh ) dojeżdżam prawie wszędzie z jednym doładowaniem po drodze. Aplikacje na smartfona typu ABRP pokazują mi, gdzie mam się naładować. Zajętość punktów ładowania też jest zawczasu widoczna. Chujowych ładowarek z jednym gniazdem szybkiego ładowania CCS jest na szczęście coraz mniej. Wiadomo, że spaliniakiem dojadę szybciej, bo nie muszę tracić godziny na ładowanie, a i mogę pruć 180 km/h jeśli się nie boję policji drogowej. No, ale na szczęście trasy robię maks raz w miesiącu, więc da się wytrzymać.
        • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 21:41
          riki_i napisał:


          > > 2. "Psujnosc" i niezawodnosc daleko daleko za spaliniakami a naprawy duzo
          > drozs
          > > ze. I dotycy ti wszytkich - zarowno tych tanich jak i Tesli czy Porsche.
          > Zaden
          > > mechanik na rogu do tego sie nie dotknie
          >
          > Tutaj to pojechałeś. W elektryku nie bardzo ma się co psuć, bo nie ma wymiany
          > oleju, skrzyni biegów, tłumika i pierdyliarda innych rzeczy, które uwielbiają s
          > ię pierdolić w spaliniaku. Do tego wszystko jest zdigitalizowane, Tesla nie wym
          > aga przeglądów, bo się sama raportuje i ewentualnie wysyła komunikat, że masz
          > jechać do ASO. Żaden mechanik się nie dotknie, bo kuźwa nie ma uprawnień! Na el
          > ektryki musisz zrobić specjalne kursy, stanowisko naprawcze musi być wygrodzone
          > itp. A w realnym świecie każda rzecz się psuje. Nie ma wyjątków. W elektryku o
          > wszem jest ta niedogodność ,że jak cokolwiek się popsuje , to od razu laweta ,
          > bo auto robi się natychmiast martwe i nawet sie go nie przepchnie o 3 metry, bo
          > wszystko się blokuje łącznie z hamulcem ręcznym.
          >

          Tak to juz jest ze kazdy wierzy w to co chce wierzyc.
          A jak juz cos kupilismy toi szukamy tylko argumentow na poparcie a jak nie to to podobnie - upewniamy sie w swoich decyzjach.

          www.consumerreports.org/cars/car-reliability-owner-satisfaction/electric-vehicles-are-less-reliable-than-conventional-cars-a1047214174/
        • agios_pneumatos Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 03:50
          riki_i napisał:

          >
          > Ale elektryki są lokalnie bezemisyjne. W Warszawie dzięki elektrycznym przegubo
          > wym autobusom miejskim, które jeżdżą mi koło domu, mam cicho i czyste powietrze
          > . To, że gdzieś tam , gdzie tradycyjnie produkują prąd, albo wydobywają lit, j
          > est brudno i niezdrowo, ja z perspektywy mojego miejsca zamieszkania mam za prz
          > eproszeniem w piździe.
          >

          I to jest niesamowite. W Polsce jak widzi się tzw 'auto premium' to pierwsze co albo włącza się obieg zamknięty jadąc za nim albo zatyka nos i ucieka jak najdalej będąc pieszym. Dziwne ale i jedwabiste zarazem było dla mnie chodzić po Sztokholmie i nie czuć tego smrodu premium.

          A te historyjki o prądzie z węgla najglosniej krzyczą posiadacze tdi czy innych wynalazków pokroju dieselgate. Nawet tu na tym forum niektorzy z dumą podkreslali, ze jeżdżą samochodami ze srodka afery dieselgate i trucie innych mają w powazaniu. Ale elektryki to zło niszczące planetę.
          • hrasier_2 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 12:03
            "A te historyjki o prądzie z węgla najglosniej krzyczą posiadacze tdi czy innych wynalazków. To jest takie pierdzenie o ochronie planety. A nikt nie dba o środowisko, nie sortuje śmieci, kierowcy rozjeżdżają trawniki. Jak by mogli to swoimi autkami wjechali do lasu. Najlepiej to zacząć od siebie niż pouczać innych.
        • galtomone Dość jednostronne te Twoje argumenty... 20.11.24, 10:39
          ... i trochę odbiegają od faktów.


          riki_i napisał:

          > engine8t napisał:
          >
          > > 10 "Zalet" w prownaniu do spaliniaka:
          > > 1. $10k (a wiec o cala kategorie) drozszy od porownywalnego spaliniaka.
          >
          > Są dopłaty i programy rabatowe. Swojego kupiłem równe 50 tysięcy zl taniej od c
          > eny w salonie.

          Za to wszyscy politycy, którzy w różnych krajach stworzyli takie systemy powinni być wyjebani ze stanowisk.
          To była i jest zbrodnia na publicznej kasie.

          Zamiast dopłat do EV trzeba było te środki zainwestować w energetykę i źródła taniego prądu.

          Rynek sam szybko by się przesiadł na tańsze. A do tego beneficjantami tego byli by wszyscy a nie tylko (w momencie zakupu) posiadacze EV.

          Żaden rząd nie ma swoich pieniędzy.

          > > 2. "Psujnosc" i niezawodnosc daleko daleko za spaliniakami a naprawy duzo
          > drozs
          > > ze. I dotycy ti wszytkich - zarowno tych tanich jak i Tesli czy Porsche.
          > Zaden
          > > mechanik na rogu do tego sie nie dotknie
          >
          > Tutaj to pojechałeś. W elektryku nie bardzo ma się co psuć, bo nie ma wymiany
          > oleju, skrzyni biegów, tłumika i pierdyliarda innych rzeczy, które uwielbiają s
          > ię pierdolić w spaliniaku.

          Tyle mówi papierowa teoria.

          Praktyka jednak nie chce się z nią za chuja zgodzić.

          www.consumerreports.org/cars/car-reliability-owner-satisfaction/electric-vehicles-are-less-reliable-than-conventional-cars-a1047214174/?msockid=17f91e82a2ff6cd010c70fdba3e66d87

          Electric vehicle owners continue to report far more problems with their vehicles than owners of conventional cars or hybrids, according to Consumer Reports’ newly released annual car reliability survey. The survey reveals that, on average, EVs from the past three model years had 79 percent more problems than conventional cars. Based on owner responses on more than 330,000 vehicles, the survey covers 20 potential problem areas, including engine, transmission, electric motors, leaks, and infotainment systems.

          > Do tego wszystko jest zdigitalizowane,

          Co za tym idzie coraz trudniej jest robić cokolwiek przy aucie poza ASO.
          Świetna sprawa.

          I tak, tyczy się to wszystkich atu, nie tylko EV.

          > Żaden mechanik się nie dotknie, bo kuźwa nie ma uprawnień! Na el
          > ektryki musisz zrobić specjalne kursy, stanowisko naprawcze musi być wygrodzone
          > itp. A w realnym świecie każda rzecz się psuje.

          I to ma być dla konsumenta powód do radości????

          > > 3. Ubezpieczenia duzo drozsze z powodw jak powyzej.
          >
          > Są fora dla właścicieli elektryków, gdzie polecane są różne opcje ubezpieczeni
          > a i tacy dealerzy ubezpieczeń, którzy dają radę dawać normalne ceny.

          Biorąc pod uwagę, że nawet dla hybryd stawki są wyższe niż zwykłych ICE i sporo ubezpieczalni nie specjalnie jest zainteresowana to w przypadku EV konkurencja jest jeszcze mniejsza.

          Jak do tego dodać, że ubezpieczalnie też sie "uczą" jak wygląda kwestia napraw, utraty wartości takich aut, itd. to będzie jeszcze gorzej.

          Co gorsza, spodziewam się też mocno odczuwalnego wzrostu stawek OC gdy aut EV na danym rynku będzie odczuwalnie (w statystykach odszkodowań) więcej.

          > > 4. Ogromny wplyw temp na zasieg. W sumie to nikt nigdy nie jest pewien
          > jak da
          > > leko pojedzie. Stad wzial sie tzw "Range Anxiety"
          >
          > Zasieg przy minusowej temperaturze spada o jedną trzecią. Jak się jeździ tylko
          > po mieście, to ten fakt większego znaczenia nie ma, poza wyzszymi kosztami jaz
          > dy , bo trzeba się częściej ładować.

          Powiedziałbym, że w przypadku kiedy koszty jazdy rosną nagle o 1/3 w gorę to jednak spora wada.

          > > 5. Utrata wartosci 2x szybsza od spaliniaka. Poniewaz to Tablet na kolac
          > h.
          >
          > Nie , ponieważ to Musk robi numery. Jak nowa Tesla Y kosztuje 335.000 zł, a trz
          > y lata później taką samą nową Teslę Y można kupić w okolicach 200.000 zł, to za
          > szaloną utratę wartości używek odpowiada producent , a nie produkt.

          Nie tylko. A właściwie to minimalny powód.

          Dość dobrze problem obrazuje sytuacja finansowa Heartz.
          Kupili 100 000 Tesli. Teraz na szybko (póki coś są jeszcze warte) sprzedają już 20 000. Finansowo (zakup, obsługa, naprawy, utrata wartości okazały się być totalnie chybioną decyzją - stad i zmiana CEO firmy i ratowanie tego co zostało).

          Problemy to nie tylko utrata wartości taboru i to znacząca - głownie przez to, że ludzie nic chcą używanych elektryków które są drogie do jazdy i praktycznie nienaprawialne za rozsądne pieniądze.

          To jak i czy rynek wtórny adoptuje auta ma także wpływ na to jak idzie sprzedaż nowych i ile kosztują (albo raczej ile tracą na wartości).

          > > 6. Kazdy powazniejszy wypadek czy kolizja wymaga wymainy akumulatorow
          > a to m
          > > oze byc = polowie warotsci elektryka.
          >
          > Nie każdy, to po pierwsze, po drugie nikt nie pierdoli się z wymianą akumulato
          > rów tylko ordynują szkodę całkowitą.Tak, powoduje to straty, ale nie u posiadac
          > zy elektryków, tylko u ubezpieczycieli.

          BRAWO!!!! Nich żyje ekologia i zielone samochody. - przecież to tylko straty u ubezpieczycieli, środowiskowych żadnych.

          Ciekawe skąd planujemy brać np lit przez kolejne 50 lat do produkcji akumulatorów.

          Przy okazji.... nie chce mi się szukać, ale gdzieś czytałem porównanie w zakresie redukcji emisji CO2 porównujące gdy produkujemy 1 auto EV typu long-range lub wykorzystujemy jego jedną baterię do produkcji HEV. O ile pamiętam te same zasoby wystarczają do wyprodukowania 90 hybryd.


          > > 7. Coraz wiecje garazy nie pozwala na parkowanie jako ze nawet statystycz
          > nie mn
          > > iejsze szanse na zapalenie to skutki nieporownywalne bo tego sie nie da u
          > gasic.
          >
          > W Polsce pozwalają na parkowanie. Nawet masowo stawiają w garażach podziemnych
          > komercyjne ładowarki.

          Poczekaj, poczekaj... Będzie więcej EV to będzie więcej pożarów. Będzie więcej pożarów to i zakazy się pojawią...


          > > 8. "Tankowanie" poza wlasnym garazem upierdliwe a czesto tudne i drogie.
          >
          > Są aplikacje na smartfona np. Plugshare, które pomagają. A jak ktoś mieszka w s
          > tarym bloku bez garażu podziemnego, albo ma kosę ze wspólnotą mieszkaniową, to
          > niech się na razie wstrzyma z zakupem samochodu elektrycznego.

          Kazdy, kto nie produkuje własnego pradu płaci wiecej za przejechanie 1km.

          Patrz zatem p. 1 - na co mieliśmy wydać pieniądze.


          > > 9. Ekologocznosc samej produkcji i samochodu i bateri oraz produkcja prad
          > u na b
          > > azie wegla i gazu robia je nie bardziej ekologiczne niz spaliniaki
          >
          > Ale elektryki są lokalnie bezemisyjne.


          Ale klimat nie jest lokalny. Pogoda i owszem.

          To, że pod oknem Ci nie smrodzi jest marnym pocieszeniem dla faktu, ze emisje na drugim końcu świata są powodem tornada czy powodzi u Ciebie.

          A tego będzie coraz więcej. Produkcja i dopłaty do EV tego w żaden sposób nie zmienią.
          Zakup EV "bo ekologia" - patrz także p. 6 - to czysta hipokryzja.

          Co do autobusów - takie zakupy i dopłaty maja sens, pod warunkiem, że taki autobus zrobi spokojnie ten min 1 mln km

          > > 10, Zasieg, zasieg, zasieg i czas oraz dostepnosc stacji do ladowania pow
          > oduje
          > > ze kazda druzsza podroz to tzw "pain in the butt ".
          >
          > W kraju rozmiaru Polski, pominąwszy ekstremalne trasy typu Warszawa-Swinoujscie
          > , elektrykiem o baterii brutto 70 kWH (netto 64 kWh ) dojeżdżam prawie wszędzie
          > z jednym doładowaniem po drodze.

          Sąsiad mi opowiada (ten od LEafa) jak to "no torche czasem jest kłopot"... Bo
          • riki_i Re: Dość jednostronne te Twoje argumenty... 20.11.24, 22:39
            galtomone napisał:

            > To była i jest zbrodnia na publicznej kasie.
            >
            > Zamiast dopłat do EV trzeba było te środki zainwestować w energetykę i źródła t
            > aniego prądu.

            Jaką energetykę i źródła taniego prądu masz na myśli? Wiatraki? Farmy fotowoltaiczne? Czy jeszcze coś innego?

            Bo ze źródeł odnawialnych to daje się produkować tani prąd tylko w określonych okolicznościach (duże nasłonecznienie albo silny wiatr itp.). Zmagazynować tego prądu nie ma jak i często jest go wtedy za dużo. A zimą ze źródeł odnawialnych ni chuja, fotowoltaika nie działa, wiatru ni ma... ogólnie dupa blada.

            > Tyle mówi papierowa teoria.
            >
            > Praktyka jednak nie chce się z nią za chuja zgodzić. /.../

            Praktyka użytkownika elektryka mówi mi, że parę razy dostałem po dupie, bo samochód zamienił mi się w martwego kloca, którego nawet przestawić o centymetr się nie da (raz było to w niskim garażu podziemnym, gdzie wyciągnąć auto lawetą jest piekielnie trudno), ale per saldo jak na 3,5 roku użytkowania nie jest tak najgorzej. W moim modelu trzeba np. uważać na duperele - na baterię w antyzłodziejce (jak padnie, to nie uruchomię samochodu) oraz na tradycyjny akumulator, który wbrew temu co nawija producent dość szybko nadaje się do wymiany, nie jest podpięty pod żaden komputer, a jak się spierdoli, to samochód staje na amen.

            > > Żaden mechanik się nie dotknie, bo kuźwa nie ma uprawnień! Na el
            > > ektryki musisz zrobić specjalne kursy, stanowisko naprawcze musi być wygr
            > odzone
            > > itp. A w realnym świecie każda rzecz się psuje.

            >
            > I to ma być dla konsumenta powód do radości????

            Nie. Ale Kolega engine8 napisał to w takim tonie, jakby mechanicy nie mieli ochoty zaglądać do elektryków.

            > Biorąc pod uwagę, że nawet dla hybryd stawki są wyższe niż zwykłych ICE i sporo
            > ubezpieczalni nie specjalnie jest zainteresowana to w przypadku EV konkurencja
            > jest jeszcze mniejsza.
            >
            > Jak do tego dodać, że ubezpieczalnie też sie "uczą" jak wygląda kwestia napraw,
            > utraty wartości takich aut, itd. to będzie jeszcze gorzej.

            Nie wiem jak na świecie, w Polsce z ubezpieczeniami jest dziwnie. Wszelkimi ubezpieczeniami. Jak się zna dobrego agenta, to można na przykład mieć prywatne ubezpieczenie zdrowotne (ambulatoryjne, nie szpitalne) za symboliczne pieniądze, z ofertą OC/AC też trochę tak jest. Oczywiście, ubezpieczenia samochodów stale drożeją, a na elektryki stawki są z zasady wyższe - tego nie neguję.

            > > Zasieg przy minusowej temperaturze spada o jedną trzecią.
            >

            > Powiedziałbym, że w przypadku kiedy koszty jazdy rosną nagle o 1/3 w gorę to je
            > dnak spora wada.

            Na zimnym silniku spalinowym przecież też ci w chuj paliwa ciągnie! Dieslem mercedesem, którym jeździłem zanim kupiłem elektryka, na krótkich przelotach w mieście miałem zimą spalanie po kilkanaście litrów. A latem w trasie 5 l z kawałkiem, latem w mieście 7-8 l maks.

            Owszem, jak się silnik spalinowy zimą rozgrzeje, to już tak ciągnąć nie będzie. Elektryk , choć też mu apetyt na prąd po rozgrzaniu baterii trochę spadnie, jednak cały czas będzie brał sporo więcej prądu. To jest chujowe. Mimo wszystko, parę tras po ponad 500 km zimą zrobiłem i tylko raz musiałem po drodze ładować się dwa razy. Oczywiście, wolałbym zimą tras elektrykiem nie robić.

            > > Nie , ponieważ to Musk robi numery. Jak nowa Tesla Y kosztuje 335.000 zł,
            > a trz
            > > y lata później taką samą nową Teslę Y można kupić w okolicach 200.000 zł,
            > to za
            > > szaloną utratę wartości używek odpowiada producent , a nie produkt.

            >
            > Nie tylko. A właściwie to minimalny powód.
            >
            > Dość dobrze problem obrazuje sytuacja finansowa Heartz.
            > Kupili 100 000 Tesli. Teraz na szybko (póki coś są jeszcze warte) sprzedają już
            > 20 000.

            Sytuacja w Hertzu jest dokładnie potwierdzeniem tego co napisałem. Kupili te tesle na cenowej górce, a potem Musk ściął ceny o jedną trzecią. Cała historia jest dobrze wytłumaczona w portalach branżowych.

            > Problemy to nie tylko utrata wartości taboru i to znacząca - głownie przez to,
            > że ludzie nic chcą używanych elektryków które są drogie do jazdy i praktycznie
            > nienaprawialne za rozsądne pieniądze.

            To są mity, że "ludzie nie chcą". Stare Leafy schodzą w Warszawie bardzo dobrze, mimo, że to silnie przestarzałe konstrukcje. Ważne, że parkowanie za darmo i można popylać buspasami.

            Używane elektryki się słabo sprzedają tylko i wyłącznie dlatego, że są za drogie dla przeciętnego Polaka. U nas kupuje się używany szrot spalinowy z Niemiec za 20-40 tysięcy zł, to jest polski rynek samochodowy. I jak strupieszały Leaf z mocną degradacją baterii kosztuje te 30 tysięcy złotych, to mimo, że w tym przypadku akurat tego samochodu kupować się absolutnie nie powinno, jakoś chętni się znajdują.

            > Ciekawe skąd planujemy brać np lit przez kolejne 50 lat do produkcji akumulator
            > ów.

            Najprawdopodobniej wkrótce nie będzie w ogóle potrzeba litu do produkcji baterii. Postęp w tej dziedzinie jest ogromny. Na-Ion (sodowe), fosforanowe, solid state....

            > Poczekaj, poczekaj... Będzie więcej EV to będzie więcej pożarów. Będzie więcej
            > pożarów to i zakazy się pojawią...

            Pożyjemy, zobaczymy.

            > Kazdy, kto nie produkuje własnego pradu płaci wiecej za przejechanie 1km.
            >
            > Patrz zatem p. 1 - na co mieliśmy wydać pieniądze.

            No zależy ile jeździ, jakiego ma dostawcę prądu... taryfy G12 (z tanim prądem w nocy) różnią się dość znacznie.

            > > Ale elektryki są lokalnie bezemisyjne.
            >
            >
            > Ale klimat nie jest lokalny. Pogoda i owszem.
            >
            > To, że pod oknem Ci nie smrodzi jest marnym pocieszeniem dla faktu, ze emisje na drugim końcu świata są powodem tornada czy powodzi u Ciebie.

            Fakt, że nie żyję w smogu ma jednak jakieś znaczenie. Choćby takie, że nie złapię alergii i astmy oskrzelowej.

            > Sąsiad mi opowiada (ten od LEafa) jak to "no torche czasem jest kłopot"

            Leafem to w ogóle nie powinno się wyjeżdżać w trasę. To auto nie ma chłodzenia baterii i już przy drugim kolejnym ładowaniu w trasie łapie tzw. "żółwika". Ponadto nie posiada złącza CCS, które obecnie jest standardem , tylko Chademo, którego nie ma na wielu szybkich ładowarkach. Maksymalna moc ładowania przez Chademo to tylko 50kW. Są już chińskie przejściówki z Chademo na CCS-a (bez homologacji i dopuszczenia!) , ale to kosztuje ponad 5000 złotych (a raczej bliżej 6000 zł - opłacalność zakupu wątpliwa).
            • galtomone Re: Dość jednostronne te Twoje argumenty... (1) 21.11.24, 09:56
              riki_i napisał:

              > galtomone napisał:
              >
              > > To była i jest zbrodnia na publicznej kasie.
              > >
              > > Zamiast dopłat do EV trzeba było te środki zainwestować w energetykę i źr
              > ódła t
              > > aniego prądu.
              >
              > Jaką energetykę i źródła taniego prądu masz na myśli? Wiatraki? Farmy fotowolta
              > iczne? Czy jeszcze coś innego?

              Wszelkie. Po prostu ta kasa miała być inwestowana w energetykę a nie w prywatne kieszenie producentów aut.
              Z energetyki korzyść mają wszyscy - choćby z modernizacji sieci energetycznej, która i u nas i w USA nie bardzo jest wstanie odbierać prąd produkowany poza elektrowniami. - z dopłat ze wspólnej kasy korzyść mają nieliczni.


              PSUJNOŚĆ

              > > Tyle mówi papierowa teoria.
              > >
              > > Praktyka jednak nie chce się z nią za chuja zgodzić. /.../
              >
              > Praktyka użytkownika elektryka mówi mi, że parę razy dostałem po dupie,

              Nie ma aut, które sie nie psują, ale elektryk jest tu dużo bardziej problematyczny.

              >
              > > > Żaden mechanik się nie dotknie, bo kuźwa nie ma uprawnień! Na el
              > > > ektryki musisz zrobić specjalne kursy, stanowisko naprawcze musi by
              > ć wygr
              > > odzone
              > > > itp. A w realnym świecie każda rzecz się psuje.

              > >
              > > I to ma być dla konsumenta powód do radości????
              >
              > Nie. Ale Kolega engine8 napisał to w takim tonie, jakby mechanicy nie mieli och
              > oty zaglądać do elektryków.

              Bo nie mają. Tych aut nadal jest mało, to raz. Dwa, że nawet jak zrobisz papiery czysto elektryczne (obsługa hybrydy też wymaga posiadanie uprawnień SEP) to co z tego, gdy bez kosmicznie dużych inwestycji w warsztat i tak przy takim aucie nic nie zrobisz.

              Co za tym idzie właściciel elektryka jest skazany na autoryzowana stacje obsługi i jej stawki.
              Stad może popularność starych i względnie prostych elektryków.

              Popularność to może za duże słowo - tych aut i tak jest mało na rynku...

              Ale nowsze, drogie... Jak masz kasę to kupisz nowe, jak nie masz kasy i kupujesz używane auta to nie kupisz takiego elektryka.
              A jak większość nie chce ich kupować, to trudno, żeby utrata wartości nie była duża.

              Cena spada w dół tak długo aż ktoś uzna, że "za tyle" to już może kupić...

              > Nie wiem jak na świecie, w Polsce z ubezpieczeniami jest dziwnie. Wszelkimi ube
              > zpieczeniami. Jak się zna dobrego agenta, to można na przykład mieć prywatne ub
              > ezpieczenie zdrowotne (ambulatoryjne, nie szpitalne) za symboliczne pieniądze,
              > z ofertą OC/AC też trochę tak jest. Oczywiście, ubezpieczenia samochodów stale
              > drożeją, a na elektryki stawki są z zasady wyższe - tego nie neguję.

              Nie tylko w PL.

              Ostatnio gadałem z kumplem z UK.
              Ma chyba 5 letniego Sportage z minimalnym przebiegiem (chyba poniżej 25 kkm - bo gdzie w Londynie jeździć).
              Jak policzył ie teraz będzie płacić za ubezpieczenie + serwis (bo pakiet darmowy się skończył), ile dostanie za swoje auto i ile tam kosztuje nowy, to wyszło mu, ze taniej jest go sprzedać i wziąć nowego niż trzymać. Mimo, że z autem nic sie nie dzieje (poza problemami z GPF które rozwiązał wyłączając START/STOP).

              Ubezpieczanie na nowe będzie niższe (znacząco!!!!) niż obecne.

              >
              > > > Zasieg przy minusowej temperaturze spada o jedną trzecią.
              > >

              > > Powiedziałbym, że w przypadku kiedy koszty jazdy rosną nagle o 1/3 w gorę
              > to je
              > > dnak spora wada.
              >
              > Na zimnym silniku spalinowym przecież też ci w chuj paliwa ciągnie!

              Ale (przynajmniej benzynowy) grzeje sie zwykle bardzo szybko. U mnie przy obecnym około 0 mam 1/3 docelowej temperatury już po ok 5 minutach... I silnik (mimo, że jeszcze nie całiem zagrzany) gdy nie jadę to się wyłącza i nie ciągnie w chuj paliwa.

              > Dieslem mer
              > cedesem, którym jeździłem zanim kupiłem elektryka, na krótkich przelotach w mie
              > ście miałem zimą spalanie po kilkanaście litrów. A latem w trasie 5 l z kawałki
              > em, latem w mieście 7-8 l maks.

              No ja mam raczej krótkie przeloty w miesięcie i faktycznie spalanie mi mocno wzrosło. W lecie miałem 3.7 - 3.9 l/100 teraz mam dwa ostatnie tankowania 4.3 l/100km więce pewnie jak sie zrobi jeszcze zimniej to jakieś 4,5 - 4.6 l/100km (tak jak miałem zeszłej zimy).

              Więc są opcje na rynku (hybryd naprawde sporo do wyboru), żeby to nie było kilkanascie litrów.

              > Owszem, jak się silnik spalinowy zimą rozgrzeje, [...] Mimo wszystko,
              > parę tras po ponad 500 km zimą zrobiłem i tylko raz musiałem po drodze ładować
              > się dwa razy. Oczywiście, wolałbym zimą tras elektrykiem nie robić.

              Warto by to było po prostu liczyć...
              Bez dopłaty do nowego też byś kupił?

              Zakładam, że odpowiesz, że nie.

              A na moje oko, jesli do czegoś trzeba dopłacać, żeby ludzie kupili, tzn. że coś z tym czymś jest nie tak.
              • riki_i Re: Dość jednostronne te Twoje argumenty... (1) 21.11.24, 10:42
                galtomone napisał:

                > ta kasa miała być inwestowana w energetykę a nie w prywatne
                > kieszenie producentów aut.
                > Z energetyki korzyść mają wszyscy - choćby z modernizacji sieci energetycznej,
                > która i u nas i w USA nie bardzo jest wstanie odbierać prąd produkowany poza el
                > ektrowniami. - z dopłat ze wspólnej kasy korzyść mają nieliczni.

                Im więcej w Warszawie jeździ pojazdów na prąd, tym lepsza jakość powietrza. Więc jednak z dopłat do zakupu pojazdów elektrycznych (samochodów, furgonetek , autobusów) korzyść mają wszyscy. (ok, wiadomo mi, że likwidacja pieców kopciuchów daje większe efekty antysmogowe)

                > PSUJNOŚĆ
                >
                > Nie ma aut, które sie nie psują, ale elektryk jest tu dużo bardziej problematyc
                > zny.

                Nie zgodzę się. To ogólnie dużo prostsza konstrukcja niż auto spalinowe. Rzeczy na prąd są generalnie trwalsze. Cykl życia tramwaju wynosi 40 lat (a i tak są wycofywane nie dlatego, że się spierdoliły i przestały jeździć, tylko dlatego , że są już totalnie przestarzałe, jak np. słynne "parówki" serii 13N w Warszawie). A cykl życia autobusu spalinowego to 10 lat. I finito, idzie na złom.

                > > Nie. Ale Kolega engine8 napisał to w takim tonie, jakby mechanicy nie mie
                > li och
                > > oty zaglądać do elektryków.

                >
                > Bo nie mają. Tych aut nadal jest mało, to raz. Dwa, że nawet jak zrobisz papier
                > y czysto elektryczne (obsługa hybrydy też wymaga posiadanie uprawnień SEP) to c
                > o z tego, gdy bez kosmicznie dużych inwestycji w warsztat i tak przy takim auci
                > e nic nie zrobi

                Moim skromnym zdaniem zawód mechanika samochodowego ulega kosmicznym zmianom. Ale to temat na inną obszerną dyskusję.

                >/.../
                > Cena spada w dół tak długo aż ktoś uzna, że "za tyle" to już może kupić...

                Tego nie neguję. Napisałem tyle, że auta elektryczne są za drogie na kieszeń Polaka. Również auta używane. Ale to nie znaczy, że są chujowe.

                > Nie tylko w PL.
                /.../
                > Jak policzył ie teraz będzie płacić za ubezpieczenie + serwis (bo pakiet darmow
                > y się skończył), ile dostanie za swoje auto i ile tam kosztuje nowy, to wyszło
                > mu, ze taniej jest go sprzedać i wziąć nowego niż trzymać. Mimo, że z autem nic
                > sie nie dzieje

                Też rozważam sprzedaż mojego i wzięcie nowego, mimo, że z tym moim "nic się nie dzieje". Takie już absurdy w społeczeństwie masowej konsumpcji i późnym kapitalizmie.

                > No ja mam raczej krótkie przeloty w miesięcie i faktycznie spalanie mi mocno wz
                > rosło. W lecie miałem 3.7 - 3.9 l/100 teraz mam dwa ostatnie tankowania 4.3 l/1
                > 00km więce pewnie jak sie zrobi jeszcze zimniej to jakieś 4,5 - 4.6 l/100km (ta
                > k jak miałem zeszłej zimy).
                >
                > Więc są opcje na rynku (hybryd naprawde sporo do wyboru), żeby to nie było kilk
                > anascie litrów.

                No jest też budżetowa opcja LPG. Ale porównaj sobie jazdę autem na LPG, jazdę spaliniakiem , jazdę hybrydą i jazdę elektrykiem, a nie będziesz miał żadnych wątpliwości co jest przyszłością motoryzacji. Coś jakby wsadzili ci do wyra nieatrakcyjnego kocmołucha, a potem młodą Claudię Schiffer (czy tam młodą Cindy Crowford , nie wiem jaki masz gust odnośnie panienek).

                > Bez dopłaty do nowego też byś kupił?
                >
                > Zakładam, że odpowiesz, że nie.
                >
                > A na moje oko, jesli do czegoś trzeba dopłacać, żeby ludzie kupili, tzn. że coś
                > z tym czymś jest nie tak.

                Oczywiście, że bym nie kupił! Jeszcze nie zwariowałem, żebym za segment C płacił prawie 200 tysięcy złotych (równo tyle wyszłoby, gdybym do pełnego pakietu wyposażenia dorzucił jeszcze pompę ciepła, która była wtedy w opcji).

                Ale to wcale nie znaczy, że z samochodami elektrycznymi "coś jest nie tak". Po prostu nowa technologia zanim się umasowi ZAWSZE jest mega droga. Ile kosztowały płaskie telewizory na początku? Fortunę! Ile kosztują dziś? Widziałem ostatnio telewizor 70 cali za jakieś kompletnie śmieszne pieniądze.

                Tak samo będzie z samochodami elektrycznymi i doskonale widać to na przykładzie Tesli Y, która w 2021r. startowała w PL od 335.000 zł, a teraz na krótkoterminowych promocjach jest do kupienia poniżej 200.000 zł (nawet za ok. 192.000 zl). Spadek ceny w tym przypadku nie oznacza, że samochód jest chujowy, tylko , że da się go obecnie -po uruchomieniu kolejnych fabryk Tesli m.in. Giga Berlin- wyprodukować taniej. Efekt skali. Bo chyba nie uważasz, że Elon dokłada z własnej kieszeni do każdej sprzedanej Tesli? Akcjonariusze jakoś o tym nie meldują.
                • galtomone Re: Dość jednostronne te Twoje argumenty... (1) 21.11.24, 13:43
                  riki_i napisał:

                  > galtomone napisał:
                  >
                  > > ta kasa miała być inwestowana w energetykę a nie w prywatne
                  > > kieszenie producentów aut.
                  > > Z energetyki korzyść mają wszyscy - choćby z modernizacji sieci energetyc
                  > znej,
                  > > która i u nas i w USA nie bardzo jest wstanie odbierać prąd produkowany p
                  > oza el
                  > > ektrowniami. - z dopłat ze wspólnej kasy korzyść mają nieliczni.
                  >
                  > Im więcej w Warszawie jeździ pojazdów na prąd, tym lepsza jakość powietrza. Wi
                  > ęc jednak z dopłat do zakupu pojazdów elektrycznych (samochodów, furgonetek ,
                  > autobusów) korzyść mają wszyscy. (ok, wiadomo mi, że likwidacja pieców kopciuch
                  > ów daje większe efekty antysmogowe)

                  Ale nie wszyscy mieszkamy w Warszawie. Jeszcze dopłaty do aut typowo użytkowych (vany dostawcze, autobusy, itp) mozna by obronić. Ale dopłaty do prywatnych/osobowych aut.... wybacz, ale sie nie zgadzam by miało to realny i odczuwalny wpływ na jakość czegokolwiek.

                  Zreszta pisałem chyba wczesniej o autobusach. Jesli beda wstanie robic sensowne przebiegi przez wiele lat, to OK, nie sa to zle wydane nasze pieniadze.

                  > > PSUJNOŚĆ
                  > >
                  > > Nie ma aut, które sie nie psują, ale elektryk jest tu dużo bardziej probl
                  > ematyc
                  > > zny.
                  >
                  > Nie zgodzę się. To ogólnie dużo prostsza konstrukcja niż auto spalinowe.

                  Znów, jakby nie patrzysz na fakty.
                  Na papierze masz racje.... ale skoro tak, to dlaczego 79% z nowych EV ma wiecej awarii niż spalinowe odpowiedniki?

                  > Rzecz
                  > y na prąd są generalnie trwalsze. Cykl życia tramwaju wynosi 40 lat

                  Poza takimi łatwiejszymi do kontroli drobiazgami jak planned obsolesce czy kwestiami zwiazanymi z serwisem (patrz afera dot pociągów z ostatnich miesiecy).

                  W kazdym razie poki co fakty sa takie, ze auta elektryczne psuja sie czesciej, ich naprawy sa drozsze i dluzsze.
                  Ta wiedza ma tez wplyw na ich adopcje na rynku wtórnym.

                  > > > Nie. Ale Kolega engine8 napisał to w takim tonie, jakby mechanic
                  > y nie mie
                  > > li och
                  > > > oty zaglądać do elektryków.

                  > >
                  > > Bo nie mają. Tych aut nadal jest mało, to raz. Dwa, że nawet jak zrobisz
                  > papier
                  > > y czysto elektryczne (obsługa hybrydy też wymaga posiadanie uprawnień SEP
                  > ) to c
                  > > o z tego, gdy bez kosmicznie dużych inwestycji w warsztat i tak przy taki
                  > m auci
                  > > e nic nie zrobi
                  >
                  > Moim skromnym zdaniem zawód mechanika samochodowego ulega kosmicznym zmianom. A
                  > le to temat na inną obszerną dyskusję.

                  Ulega... ale przy rocznym czy dwuletnim BMW czy Toyocie nadal wiele rzeczy zrobisz w wersji DIY.... Przy elektrykach możesz sobie pomarzyć.
                  Fakt, serwisowo nie wiele tam trzeba z takich rzeczy... ale jak trzeba bedzie wymienic durne łożysko koła to nie wiem czy bez dostepu do softu producenta się uda.

                  > > Cena spada w dół tak długo aż ktoś uzna, że "za tyle" to już może kupić..
                  > .
                  >
                  > Tego nie neguję. Napisałem tyle, że auta elektryczne są za drogie na kieszeń P
                  > olaka. Również auta używane. Ale to nie znaczy, że są chujowe.

                  Nie tylko Polaka.

                  Nie sa chujowe, ale jeszcze nie sa na poziomie aut spalinowych w zakresie szeroko pojetej uzywalnosci i oplacalnosci.

                  Dla pojedynczych osob - jasne. Powszechnie - bez szans. Ergo doplaty tym, ktorzy i tak by je kupili sa bez sensu i to wyrzucanie publicznych pieniedzy w bloto.

                  > > No ja mam raczej krótkie przeloty w miesięcie i faktycznie spalanie mi mo
                  > cno wz
                  > > rosło. W lecie miałem 3.7 - 3.9 l/100 teraz mam dwa ostatnie tankowania 4
                  > .3 l/1
                  > > 00km więce pewnie jak sie zrobi jeszcze zimniej to jakieś 4,5 - 4.6 l/100
                  > km (ta
                  > > k jak miałem zeszłej zimy).
                  > >
                  > > Więc są opcje na rynku (hybryd naprawde sporo do wyboru), żeby to nie był
                  > o kilk
                  > > anascie litrów.
                  >
                  > No jest też budżetowa opcja LPG. Ale porównaj sobie jazdę autem na LPG, jazdę s
                  > paliniakiem , jazdę hybrydą i jazdę elektrykiem, a nie będziesz miał żadnych wą
                  > tpliwości co jest przyszłością motoryzacji.

                  WODÓR lub coś podobnego. Na pewno nie ładowanie z gniazdka.

                  Z LPG jezdzilem przez 10 lat... nie wiem gdzie tu problem?
                  Do hybrydy nie dokładam z powodu zbyt małych przebiegów, zeby to mialo ekonomiczny sens.

                  > Coś jakby wsadzili ci do wyra nieat
                  > rakcyjnego kocmołucha, a potem młodą Claudię Schiffer (czy tam młodą Cindy Crow
                  > ford , nie wiem jaki masz gust odnośnie panienek).

                  Przesadzasz.... Szczeóglnie jak przygladnac sie blizej jakosci takiej Tesli (a sie przygladalem) to troche rece opadaja jak sie pomysli o cenie.

                  > > Bez dopłaty do nowego też byś kupił?
                  > >
                  > > Zakładam, że odpowiesz, że nie.
                  > >
                  > > A na moje oko, jesli do czegoś trzeba dopłacać, żeby ludzie kupili, tzn.
                  > że coś
                  > > z tym czymś jest nie tak.
                  >
                  > Oczywiście, że bym nie kupił! Jeszcze nie zwariowałem, żebym za segment C pła
                  > cił prawie 200 tysięcy złotych (równo tyle wyszłoby, gdybym do pełnego pakietu
                  > wyposażenia dorzucił jeszcze pompę ciepła, która była wtedy w opcji).

                  No wlasnie... To chyba najlepszy dowod na to, ze doplacanie (jakby nie patrzec bogatym) zeby udawac, ze teraz siat bedzie eko to chory pomysl.

                  Na te doplaty skladamy sie WSZYSCY i nic z tego nie mamy.

                  A biorac pod uwage koszty srodowiskowe zwiazane z produkcja i utylizacja tych aut, to jest to wybitnie kiepski interes. By nie powiedzieć kolejna droga do okradania biednych przez bogatych.

                  > Ale to wcale nie znaczy, że z samochodami elektrycznymi "coś jest nie tak". Po
                  > prostu nowa technologia zanim się umasowi ZAWSZE jest mega droga. Ile kosztował
                  > y płaskie telewizory na początku? Fortunę! Ile kosztują dziś? Widziałem ostatni
                  > o telewizor 70 cali za jakieś kompletnie śmieszne pieniądze.

                  I ile doplacali zebysmy przeszli na plaskie TV ktore zuzywa mniej pradu niz stare?
                  Bo za cholere nie pamietam...


                  > Tak samo będzie z samochodami elektrycznymi i doskonale widać to na przykładzie
                  > Tesli Y, która w 2021r. startowała w PL od 335.000 zł, a teraz na krótkotermi
                  > nowych promocjach jest do kupienia poniżej 200.000 zł (nawet za ok. 192.000 zl)
                  > . Spadek ceny w tym przypadku nie oznacza, że samochód jest chujowy, tylko , że
                  > da się go obecnie -po uruchomieniu kolejnych fabryk Tesli m.in. Giga Berlin- w
                  > yprodukować taniej. Efekt skali. Bo chyba nie uważasz, że Elon dokłada z własn
                  > ej kieszeni do każdej sprzedanej Tesli? Akcjonariusze jakoś o tym nie meldują.

                  Na pewno nie doklada z wlasnej, bo doklada z publicznej.
                  Toz "sukces" Tesli (takze w USA) na subsydiach jest zbudowany.... O Space X nie wspomne bo tez z publicznych pieniedzy żyje.
                  • riki_i Re: Dość jednostronne te Twoje argumenty... (1) 04.12.24, 00:26
                    galtomone napisał:

                    > Jeszcze dopłaty do aut typowo użytkowych
                    > (vany dostawcze, autobusy, itp) mozna by obronić. Ale dopłaty do prywatnych/os
                    > obowych aut.... wybacz, ale sie nie zgadzam by miało to realny i odczuwalny wpł
                    > yw na jakość czegokolwiek.

                    Jakiś tam wpływ ma. Dopóki elektrycznych osobówek jeździ mało, to owszem bardzo niewielki. Ale im będzie ich coraz więcej, tym LOKALNIE jakość powietrza będzie lepsza. Efekt skali.

                    > Znów, jakby nie patrzysz na fakty.
                    > Na papierze masz racje.... ale skoro tak, to dlaczego 79% z nowych EV ma wiecej
                    > awarii niż spalinowe odpowiedniki?

                    Eeee, to są jakieś wzięte z pupy statystyki. Są liczne fora posiadaczy elektryków i gdyby owe awarie miały być w takim wymiarze, to owe fora grzałyby się do czerwoności. A jakoś panuje tam dostojny spokój - wiem, bo często przeglądam (nie tylko swojej marki)

                    > przy rocznym czy dwuletnim BMW czy Toyocie nadal wiele rzeczy zrob
                    > isz w wersji DIY.... Przy elektrykach możesz sobie pomarzyć.
                    > Fakt, serwisowo nie wiele tam trzeba z takich rzeczy... ale jak trzeba bedzie w
                    > ymienic durne łożysko koła to nie wiem czy bez dostepu do softu producenta się
                    > uda.

                    Jest gwarancja producenta. Długa.

                    > Nie sa chujowe, ale jeszcze nie sa na poziomie aut spalinowych w zakresie szero
                    > ko pojetej uzywalnosci i oplacalnosci.

                    Mankamentów odnośnie używalności (zasięg, czas ładowania, dostępność punktów ładowania, ceny) chyba nikt nie neguje. Wysokich kosztów zakupu również.

                    > Dla pojedynczych osob - jasne. Powszechnie - bez szans. Ergo doplaty tym, ktorz
                    > y i tak by je kupili sa bez sensu i to wyrzucanie publicznych pieniedzy w bloto

                    Ale przecież to choćby ja sam napisałem dwa posty wcześniej w dyskusji z Tobą, że gdyby nie dopłata i rabaty, to bym swojego elektryka nie kupił. Dlaczego zatem twierdzisz, że posiadacze samochodów elektrycznych "i tak by je kupili"??? To jest nieprawda. Dla mnie ma kolosalne znaczenie, czy wydaję na nowy samochód z salonu 200 tysięcy złotych czy 140 tysięcy złotych. Nie tyle ze względu na te 60 tys. zł różnicy (choć i to gra rolę), co ze względu na dalszą utratę wartości auta. Coś kupione za 200k pierwszą stówę swojej wartości traci w mig, zakup za 140k (zwłaszcza taki w katalogu producenta wyceniony na wiele więcej) będzie dużo wolniej tracił na cenie. Od czasu gdy w młodości straciłem kupę forsy na zbyt drogim pseudo-sportowym samochodzie , który nagle wyszedł z mody staram się w sposób przemyślany podchodzić do zakupu nowych aut.

                    Ok, większość społeczeństwa zaczęłaby rozkminiać możliwość zakupu dopiero wtedy, gdyby auta elektryczne kosztowały 20-40 tysięcy, czyli tyle ile spalinowy szrot od Niemca, ulubione źródło motoryzacyjnych zakupów Polaków. To nie budzi wątpliwości. Jednak -powtórzę się- jest nadużyciem twierdzić, że ktoś kto wydał na elektryka 140k tak samo by go kupił, gdyby kosztował on 200k. No nie. Pasjonatów z nadmiarem pieniędzy, nie patrzących w ogóle na koszty, w każdym społeczeństwie jest garstka.

                    > > No jest też budżetowa opcja LPG. Ale porównaj sobie jazdę autem na LPG, j
                    > azdę s
                    > > paliniakiem , jazdę hybrydą i jazdę elektrykiem, a nie będziesz miał żadn
                    > ych wą
                    > > tpliwości co jest przyszłością motoryzacji.

                    >
                    > WODÓR lub coś podobnego. Na pewno nie ładowanie z gniazdka.

                    Wodór na razie jest totalnie ślepą uliczką. W jeden rok sprzedaż aut wodorowych załamała się we wszystkich krajach, gdzie były oferowane (w Korei Płd. o 42%), a w USA (Kalifornia) masowo likwidowane są stacje tankowania na wodór.

                    Nie mam czasu robić wykładu, ale poważnym problemem jest zaopatrywanie stacji tankowania wodoru. W ciężarówce typu TIR, którym się go dowozi, mieści się ekstremalnie mało wodoru (starcza na kilkadziesiąt aut). W rezultacie, gdy tylko przybywa samochodów na wodór, natychmiast pojawia się problem z jego dostępnością. Kolejny minus to cena wodoru, która wszędzie na świecie jest bardzo wysoka i generuje ekstremalnie wysokie koszty jazdy na tym paliwie. Następny mankament to jest zasięg, który wraz z wzrastającą prędkością powyżej 90 km/h maleje jeszcze szybciej niż w elektrykach. Jadąc 140 km/h zużywasz tego wodoru w chuj! Jedziemy dalej.... zbiornik na wodór w aucie osobowym jest certyfikowany jak butla z gazem , ma datę końcową używalności i bezwzględny zakaz tankowania po tej dacie. I to jest zaledwie kilka lat! Po tym okresie musisz zbiornik wymienić, albo za ciężką kasę na nowo certyfikować. Co jeszcze? Przewód którym tankuje się wodór uwielbia przymarzać do auta (zwłaszcza gdy na dworze jest zimno) i łapać od tego awarię. Dalej... zbiorniki na wodór zabierają tyle miejsca, że wszystkie samochody na to paliwo (jest ich niewiele, głównie Toyota Mirai i Hyundai Nexo) mimo pokaźnych rozmiarów mają mało miejsca w środku. To nie koniec! Są dwa rodzaje wodoru do tankowania, tak jak kiedyś były dwa rodzaje benzyny - o większej i o mniejszej liczbie oktanów. Wodór "lekki" jest dla autobusów i ciężarówek, wodór "cięższy" do osobówek. Tego drugiego prawie zawsze na stacjach brakuje, a jak zatankujesz ten "lekki" to masz prawie o połowę mniejszy zasięg (od tego bazowego, który przecież i tak nie powala). Wystarczy? Nadal będziesz twierdzić, że wodór dla osobówek to przyszłość? Nawet typowe szury i trolle od pewnego czasu przestały nadawać w necie, że "wodór panie dzieju to przyszłość dla Kowalskiego, a elektryczność to apage satanas"

                    > Z LPG jezdzilem przez 10 lat... nie wiem gdzie tu problem?

                    Przecie to dziadostwo, każdy wie, kto ćwiczył.

                    > > > A na moje oko, jesli do czegoś trzeba dopłacać, żeby ludzie kupili,
                    > tzn.
                    > > że coś
                    > > > z tym czymś jest nie tak.

                    No nie. Dopłaca się na przykład do wymiany pieców kopciuchów na inne formy ogrzewania. Chyba nie twierdzisz, że lepsze są piece na wyngiel niż COKOLWIEK innego.

                    > Na te doplaty skladamy sie WSZYSCY i nic z tego nie mamy.

                    Mamy lokalnie czystsze powietrze i ciche pojazdy. To dużo. Mieszkam teraz w chałupie przy dwupasmowej drodze. 30 lat temu byłbym zesrany od hałasu i spalin. Dziś naprawdę bez ściemy nie słyszę prawie nic - autobusy jeżdżą w tej okolicy w zdecydowanej większości elektryczne, ciężarówki mają zakaz wjazdu, a osobówki są wielokrotnie cichsze i mniej kopcące niż kiedyś.

                    > A biorac pod uwage koszty srodowiskowe zwiazane z produkcja i utylizacja tych a
                    > ut, to jest to wybitnie kiepski interes. By nie powiedzieć kolejna droga do okr
                    > adania biednych przez bogatych.

                    Demagogia. Baterie z elektryków służą potem jako magazyny energii, a jeszcze potem też są skupowane. Ciekawe jak oceniasz koszty środowiskowe starego spaliniaka z wyciekiem olejów i kopcącym wydechem, także wtedy gdy trafia na złom? Przecież to jest jeden wielki syf.

                    > I ile doplacali zebysmy przeszli na plaskie TV ktore zuzywa mniej pradu niz sta
                    > re?
                    > Bo za cholere nie pamietam...

                    Producent dopłacał, sukcesywnie obniżając ceny i wypychając po przecenie stary towar. Jakbyś nie zauważył, to nasycenie kolorami paneli LCD przeszło wielką rewolucję - od rozmazanej byle jakiej jakości, aż po standard OLED. A wcześniej jeszcze była ślepa ścieżka pod nazwą telewizory plazmowe, które akurat ciągnęły prądu w cholerę! Pod koniec można je było kupić za grosze i sam dla funu kupiłem za nieduże pieniądze wielką plazmę do salonu.

                    > Bo chyba nie uważasz, że Elon dokłada z
                    > własn
                    > > ej kieszeni do każdej sprzedanej Tesli? Akcjonariusze jakoś o tym nie mel
                    > dują.

                    >
                    > Na pewno nie doklada z wlasnej, bo doklada z publicznej.
                    > Toz "sukces" Tesli (takze w USA) na subsydiach jest zbudowany.... O Space X nie
                    > wspomne bo tez z publicznych pieniedzy

                    Wszystkie nowe technologie, może w wyjątkiem wynalezienia koła, na początku są nieopłacalne i wymagają subsydiów. Potrzebny jest efekt s
                    • riki_i Re: Dość jednostronne te Twoje argumenty... (1) 04.12.24, 00:27
                      DOKOŃCZENIE POSTA

                      Potrzebny jest efekt skali. Akurat dopłacanie do aut LOKALNIE wpływających na lepszą jakość powietrza uważam za wielce sensowne. Taki ze mnie sqrywysyn egoista.

                      Ps. Odpowiadam z braku czasu po długiej przerwie, sorry.
                    • galtomone Re: Dość jednostronne te Twoje argumenty... (1) 04.12.24, 06:56
                      riki_i napisał:

                      > galtomone napisał:
                      >
                      > > Jeszcze dopłaty do aut typowo użytkowych
                      > > (vany dostawcze, autobusy, itp) mozna by obronić. Ale dopłaty do prywatn
                      > ych/os
                      > > obowych aut.... wybacz, ale sie nie zgadzam by miało to realny i odczuwal
                      > ny wpł
                      > > yw na jakość czegokolwiek.
                      >
                      > Jakiś tam wpływ ma. Dopóki elektrycznych osobówek jeździ mało, to owszem bardzo
                      > niewielki. Ale im będzie ich coraz więcej, tym LOKALNIE jakość powietrza będzi
                      > e lepsza. Efekt skali.

                      Owszem, ale posiadania auta generalnie to nie obowiązek a przywilej i zupełnie to nie wyjaśnia dlaczego i po co mam ze swoich podatków do Ciebie dopłacać.

                      Dużo większy zysk wszyscy (i nie tylko w PL) będziemy mieć od inwestowania tych pieniędzy w modernizacje energetyki czy choćby służbę zdrowia.

                      A auta elektryczne jak będą faktycznie dobre i dostępne to ludzie sami kupią.
                      >
                      > > Znów, jakby nie patrzysz na fakty.
                      > > Na papierze masz racje.... ale skoro tak, to dlaczego 79% z nowych EV ma
                      > wiecej
                      > > awarii niż spalinowe odpowiedniki?
                      >
                      > Eeee, to są jakieś wzięte z pupy statystyki.

                      Acha, czyli jak wyniki badania, statystyka i rzeczywistość nie zgada sie z Twoimi przekonaniami, to sa z dupy. Świetny argument. Brawo.


                      > Są liczne fora posiadaczy elektryk
                      > ów i gdyby owe awarie miały być w takim wymiarze, to owe fora grzałyby się do c
                      > zerwoności. A jakoś panuje tam dostojny spokój - wiem, bo często przeglądam (ni
                      > e tylko swojej marki)

                      Na forach pisza też, że Tusk to złodziej, w Smoleństku był zamach i że ziemia jest płaska...

                      > Jest gwarancja producenta. Długa.

                      Pierwszy przykład z brzegu: autoblog.spidersweb.pl/prawda-o-uzytkowaniu-kompaktowego-mg-zs-ev

                      "w MG najbardziej kuleje obsługa posprzedażowa. Mianowicie problemem jest serwis oraz dostępność części. Zasadniczo posiadane przez mojego rozmówcę egzemplarze MG nie mają problemów z awaryjnością, ale schody pojawiły się przy okazji stłuczek oraz przeglądów. Na rynku nie ma części zamiennych, nawet w ASO i przez to uszkodzone samochody były wyłączone z eksploatacji nawet na kilka miesięcy. [...] serwisy nie są w stanie obsłużyć aut, które już poruszają się po drogach. Np. na przeglądy trzeba umawiać się ogromnym wyprzedzeniem - mowa była o 6-7 tygodniach oczekiwania."

                      Gwarancja to papier... Rzeczywistość może być taka, że w razie W długo się jest bez auta.

                      > Ale przecież to choćby ja sam napisałem dwa posty wcześniej w dyskusji z Tobą,
                      > że gdyby nie dopłata i rabaty, to bym swojego elektryka nie kupił. Dlaczego zat
                      > em twierdzisz, że posiadacze samochodów elektrycznych "i tak by je kupili"???

                      Na pewno mniej niż obecnie, ale jednak... To są auta dla bogatych a nie dla średniaków.
                      Tym bardziej nie wiem dlaczego mamy do tego dopłacać.

                      > Wodór na razie jest totalnie ślepą uliczką.

                      Ale jest paliwem z ogromnym potencjałem i w to warto inwestować publiczną kasę.

                      >
                      > > Z LPG jezdzilem przez 10 lat... nie wiem gdzie tu problem?
                      >
                      > Przecie to dziadostwo, każdy wie, kto ćwiczył.

                      No, ja przez 10 lat w Lexusie, przez troche mniej w Previi, krótko (jako instalacja LPi) w Avensis II - to możesz konkretniej na czym to dziadostwo polega?

                      > > > > A na moje oko, jesli do czegoś trzeba dopłacać, żeby ludzie k
                      > upili,
                      > > tzn.
                      > > > że coś
                      > > > > z tym czymś jest nie tak.
                      >
                      > No nie. Dopłaca się na przykład do wymiany pieców kopciuchów na inne formy ogrz
                      > ewania. Chyba nie twierdzisz, że lepsze są piece na wyngiel niż COKOLWIEK inneg
                      > o.

                      I tu dopłacamy najbogatszym do kopciuchów czy raczej najbiedniejszym, którzy bez tych dopłat na pewno ich nie wymienią?

                      Ile truje kopciuch ile jeden samochód?


                      > > Na te doplaty skladamy sie WSZYSCY i nic z tego nie mamy.
                      >
                      > Mamy lokalnie czystsze powietrze i ciche pojazdy. To dużo.

                      Ile wydaliśmy na dopłaty w sakli PL i Europy?
                      Bo wiesz, mieszkam w centrum miasta i w tym zakresie żadnej zmiany na plus nie widzę....

                      > Mieszkam teraz w cha
                      > łupie przy dwupasmowej drodze. 30 lat temu byłbym zesrany od hałasu i spalin. D
                      > ziś naprawdę bez ściemy nie słyszę prawie nic - autobusy jeżdżą w tej okolicy w
                      > zdecydowanej większości elektryczne, ciężarówki mają zakaz wjazdu,

                      O autach uzytkowych było. Robią ogromne przebiegi, warto tu pomóc zmianie.

                      > a osobówki
                      > są wielokrotnie cichsze i mniej kopcące niż kiedyś.

                      Mimo, że nie elektryczne w 100%??? 😱😱😱

                      To może lepiej, żebyśmy dopłacali do hybryd np.? Zdecydowanie wiecej ludzi sie na nie przesiadzie, do zdecydowanie większej ilosci aut ta sama kasa na dopłaty wystarczy.

                      > > A biorac pod uwage koszty srodowiskowe zwiazane z produkcja i utylizacja
                      > tych a
                      > > ut, to jest to wybitnie kiepski interes. By nie powiedzieć kolejna droga
                      > do okr
                      > > adania biednych przez bogatych.
                      >
                      > Demagogia.

                      Nie, fakty.

                      > Baterie z elektryków służą potem jako magazyny energii,

                      W jakim %? Bo o ile wiem to takie raczkujące pomysły i programy. Generalnie z wtórnym wykorzystaniem baterii w dużej skali jest duży problem, taki, że tego generalnie nie robimy.

                      Ba! Producent auta nie chce z nich już po drobnych szkodach korzystać i auta idą do kasacji.
                      Bo nikt nie chce odpowiadać za jakość, za bezpieczeństwo, za stan takich baterii.


                      > tem też są skupowane. Ciekawe jak oceniasz koszty środowiskowe starego spalinia
                      > ka z wyciekiem olejów i kopcącym wydechem, także wtedy gdy trafia na złom? Prze
                      > cież to jest jeden wielki syf.

                      Pozwól, że CIę zacytuję, bo sam sobie przeczysz: " a osobówki są wielokrotnie cichsze i mniej kopcące niż kiedyś."

                      Tak, są stare kopcące auta nadal na drogach.... Dopłaty do elektryków tego nie zmienią, bo Ci którzy takimi złomammi jeżdzą raczej nie maja kasy/ochoty na przesiadke. Tu nie dopłaty do elektryków pomoga ale restrykcyjne badania techniczne i zwracanie uwagi na takie auta przez policje.

                      A jak juz dopłaty, to do nowoczesnych, czystszych spalinowych - np. HEV.


                      > > I ile doplacali zebysmy przeszli na plaskie TV ktore zuzywa mniej pradu n
                      > iz sta
                      > > re?
                      > > Bo za cholere nie pamietam...
                      >
                      > Producent dopłacał,

                      Ku...wa!!! Z PUBLICZNYCH PIENIEDZY czy z własnych????
                      • riki_i Odp. cz. 1 04.12.24, 18:38
                        galtomone napisał:

                        > > im będzie ich coraz więcej, tym LOKALNIE jakość powietrza będzie lepsza. Efekt skali.
                        >
                        > Owszem, ale posiadanie auta generalnie to nie obowiązek a przywilej i zupełnie
                        > to nie wyjaśnia dlaczego i po co mam ze swoich podatków do Ciebie dopłacać.

                        Nawet jeśli uznamy, że posiadanie auta to przywilej (imo można dyskutować), to przecież chodzi tutaj o coś innego, a mianowicie o prawo do oddychania czyst(sz)ym powietrzem.

                        I ja bym postawił śmiałą tezę, że zapewnienie nam, czyli wszystkim obywatelom, jak najczystszego powietrza do oddychania jest obowiązkiem rządu.

                        A żeby to spełnić rząd wg mnie ma pełne prawo dotować urządzenia i technologie, zbliżające nas do tego celu. W tym pojazdy elektryczne, także te pozostające w prywatnym użytkowaniu.

                        Patrzysz wąsko, przez pryzmat myślenia "a dlaczego rząd temu bogatemu chujowi jeszcze dopłaca do jego drogiego samochodu". Nie widzisz skutków, które stanowi to, że ów dotowany posiadacz elektryka lokalnie nie zatruwa powietrza, którym oddychamy wszyscy, w tym także i Ty.

                        > Dużo większy zysk wszyscy (i nie tylko w PL) będziemy mieć od inwestowania tych
                        > pieniędzy w modernizacje energetyki czy choćby służbę zdrowia.

                        W te sektory też pakujemy dotacje i subwencje z naszych podatków. Btw służba zdrowia wchłonie absolutnie każde pieniądze, niekoniecznie z widocznymi efektami (temat na inną dyskusję).

                        > A auta elektryczne jak będą faktycznie dobre i dostępne to ludzie sami kupią.

                        Ta chwila nadejdzie dość szybko poprzez rynek wtórny, nieregulowany i niedotowany (przynajmniej na razie). Na te nieszczęsne, totalnie przestarzałe Leafy I generacji, o których już tyle żeśmy rozmawiali, naprawdę JEST popyt. Właśnie z powodu ceny. Będzie więcej używek w niskiej cenie, to się dalej rozkręci. Są też w Polsce miasta, np. Koszalin, gdzie naprawdę (z kompletnie nieznanych mi powodów) słupki do ładowania AC stoją prawie przy co drugiej ulicy.

                        > dlaczego 79% z nowych EV ma wiecej awarii niż spalinowe odpowiedniki?
                        > >
                        > > Eeee, to są jakieś wzięte z pupy statystyki.
                        >
                        > Acha, czyli jak wyniki badania, statystyka i rzeczywistość nie zgada sie z Twoi
                        > mi przekonaniami, to sa z dupy. Świetny argument. Brawo.

                        Rzeczywistość jest taka, że żadnej wielkiej awaryjności elektryków nie ma. Vide poniższy link i nie ciesz się zawczasu z jego tytułu
                        elektromobilni.pl/statystyki-awarii-za-2023-rok-o-polowa-wiecej-wyjazdow-do-aut-elektrycznych-ale-powod-jest-prosty/
                        Naprawdę awaryjne to były np. licencyjne autobusy Berlieta kupione za Gierka. Defekowały w ciągu paru godzin od wyjazdu z zajezdni, na mrozie nie jeździły w ogóle. Jestem na tyle stary, że to pamiętam i interwencyjny zakup węgierskich Ikarusów jako naprawę sytuacji.

                        > > Jest gwarancja producenta. Długa.
                        >

                        > Pierwszy przykład z brzegu: autoblog.spidersweb.pl/prawda-o-uzytkowaniu-kompaktowego-mg-zs-ev

                        MG to dopiero co wprowadzony na rynek chińczyk, który kusi niską ceną. Nic nie ma dziwnego w tym, że jeszcze nie ogarnęli serwisu.

                        > Gwarancja to papier... Rzeczywistość może być taka, że w razie W długo się jest
                        > bez auta.

                        Przy spalinowym naprawianym w ASO też możesz być długo bez auta. Samochodów zastępczych mają mało i wszystkie jeżdżą, a z AC Assistance dostaniesz bodajże na 5 dni maks (zależy od ubezpieczyciela).

                        > To są auta dla bogatych a nie dla średniaków.
                        > Tym bardziej nie wiem dlaczego mamy do tego dopłacać.

                        Żeby oddychać czyst(sz)ym powietrzem. Oddychamy wszyscy, niezależnie czy jesteśmy Kulczykiem juniorem, czy Panią Kowalską 'konserwatorką powierzchni płaskich". W zakresie oddychania panuje pełna demokracja.

                        Jak obrzydliwie bogaty Pan Janusz Sqrwysyn będzie mknął swoją spalinową terenówką za 700 tysięcy złotych, kupioną za własne pieniądze, to przy okazji przewożenia swojej obrzydliwie bogatej dupy jeszcze zatruje Ci powietrze, jak będziesz stał na przystanku autobusowym. A jak mu dopłacisz do elektryka, to co prawda dalej będzie wrednie wiózł swoje bogate dupsko, ale przynajmniej jak przejedzie obok, to co najwyżej ochlapie cię wodą z kałuży. I nie zatruje płuc spalinami.

                        > > Wodór na razie jest totalnie ślepą uliczką.
                        >
                        > Ale jest paliwem z ogromnym potencjałem i w to warto inwestować publiczną kasę.

                        Potencjał jest, ale gigantyczne problemy także, począwszy od samej produkcji, poprzez przewożenie i magazynowanie, na dystrybucji kończąc. Tzw. zielony wodór jest wściekle drogi, a wytwarzanie szarego wodoru z paliw kopalnych jest równie pseudo-ekologiczne co prąd z elektrowni węglowych. O przewożeniu wodoru już pisałem. Magazynowanie to kolejny temat, bo ten gaz się ulatnia. Ci co mają bekę z samochodu elektrycznego który stojąc gubi z czasem naładowanie baterii niech sobie poczytają o stojącym aucie na wodór z zapakowanym zbiornikiem. Pouczająca lektura. O dystrybucji pisałem.

                        Mimo wszystko, cały czas się w wodór inwestuje i trwają eksperymenty (autobusy, pociągi, ciężarówki). Na razie jednak wygląda to bardzo źle (eksploatacja pociągów i busów na wodór w Niemczech wychodzi wręcz katastrofalnie, drogo i awaryjnie).

                        > > > Z LPG jezdzilem przez 10 lat... nie wiem gdzie tu problem?
                        > >
                        > > Przecie to dziadostwo, każdy wie, kto ćwiczył.
                        >
                        > No, ja przez 10 lat w Lexusie, przez troche mniej w Previi, krótko (jako instal
                        > acja LPi) w Avensis II - to możesz konkretniej na czym to dziadostwo polega?

                        Przejedź się autem na LPG, a potem elektrykiem. Inne czasoprzestrzenie.

                        > dopłacamy najbogatszym do kopciuchów czy raczej najbiedniejszym, którzy bez tych dopłat na pewno ich nie
                        > wymienią?

                        Bez dopłat przejście w samochodach na napęd elektryczny trwałoby całymi latami. A chodzi o to, aby efekt poprawy jakości powietrza i redukcji emisji gazów cieplarnianych był szybki. Norwegia chce w 2025 roku całkowicie wyeliminować auta spalinowe z rynku pierwotnego - w zeszłym miesiącu udział elektryków w sprzedaży wyniósł aż 93,6 procent. Od kwietnia 2025r. samochody spalinowe (w tym hybrydy plug-in) będą w Norwegii podlegały jeszcze wyższemu opodatkowaniu niż dotychczas (kolejny ekstra podatek za spaliniaka w przeliczeniu wyniesie 5400 zł, za hybrydę plug-in ,szkodliwego pseudo-elektryka, aż 16.600 zł).

                        Btw skala oszustw przy dopłatach do wymiany kopciuchów jest zatrważająca, wczoraj nagle wstrzymano rządowy program "Czyste powietrze" z tego właśnie powodu. Masz swoich "najbiedniejszych"....

                        > Ile truje kopciuch ile jeden samochód?

                        Kopciuch truje straszliwie i nieporównywalnie do samochodu, ale jak masz 93,6 % sprzedaży nowych aut w modelach całkowicie elektrycznych tj. lokalnie bezemisyjnych, to chyba też "coś" daje, nie sądzisz? Możemy się przejechać do Norwegii i sprawdzić na miejscu.

                        > Ile wydaliśmy na dopłaty w skali PL i Europy?
                        > Bo wiesz, mieszkam w centrum miasta i w tym zakresie żadnej zmiany na plus nie
                        > widzę....

                        Ja widzę. Pisałem już wcześniej o tym. A jak koniecznie chcesz zobaczyć natychmiastowe zmiany, to powinieneś lobbować za bezwzględnym egzekwowaniem stref czystego transportu. No ale pewnie będziesz gardłował za utrzymaniem "przywileju posiadania samochodu" dla pana Heńka lat 70, który nadal jeździ swym 25-letnim kopcącym dieslem. Bo, dyć panie dzieju, on bidny i jemu się przywilej trucia wszystkich dookoła należy jak psu zupa.

                        > > a osobówki
                        > > są wielokrotnie cichsze i mniej kopcące niż kiedyś.
                        >

                        > Mimo, że nie elektryczne w 100%??? 😱😱😱

                        Tak, hybrydy i inne z systemem start-stop tr
                        • galtomone Re: Odp. cz. 1 05.12.24, 07:46
                          riki_i napisał:

                          > Nawet jeśli uznamy, że posiadanie auta to przywilej (imo można dyskutować), to
                          > przecież chodzi tutaj o coś innego, a mianowicie o prawo do oddychania czyst(sz
                          > )ym powietrzem.

                          Zgoda. Ty kupiłeś, ja dopłaciłem... różnicy w powietrzu nie ma. Dopłacanie do (jednak zakupu pojedynczych sztuk) bez efektu skali, to wyrzucanie pieniędzy.

                          Zgodnie z danymi z końca lipca 2023 roku, w Polsce odnotowano łącznie 47 018 zarejestrowanych samochodów elektrycznych.

                          Na koniec 2022 było zarejestrowanych 26 457 659 samochodów spalinowych

                          W ramach programu Czyste Powietrze z 3 milionów "kopciuchów" wymieniono już ponad 1 mln.

                          > I ja bym postawił śmiałą tezę, że zapewnienie nam, czyli wszystkim obywatelom,
                          > jak najczystszego powietrza do oddychania jest obowiązkiem rządu.

                          Liczby masz wyżej.... IMHO to marna droga do tego celu....

                          > A żeby to spełnić rząd wg mnie ma pełne prawo dotować urządzenia i technologie,
                          > zbliżające nas do tego celu. W tym pojazdy elektryczne, także te pozostające w
                          > prywatnym użytkowaniu.

                          Zgoda. Zacznijmy jednak nie od tego co ma mały wpływ a tego co ma duży wpływ.

                          A jak już koniecznie chcemy dopłacać do aut, to dodanie do tego programu aut typu HEV i PHEV w zakresie skali i efekty będzie szybciej odczuwalne. Szczególnie, jeśli (jak w przypadku EV) dopłaty będą dotyczyć także używanych aut.

                          > Patrzysz wąsko, przez pryzmat myślenia "a dlaczego rząd temu bogatemu chujowi j
                          > eszcze dopłaca do jego drogiego samochodu". Nie widzisz skutków, które stanowi
                          > to, że ów dotowany posiadacz elektryka lokalnie nie zatruwa powietrza, którym o
                          > ddychamy wszyscy, w tym także i Ty.

                          Patrzę realnie na cyfry - 47 tyś EV - ponad 26 mln ICE. Wymiana 1/3 smrodzący kotłów jest bardziej odczuwalna.

                          > > Dużo większy zysk wszyscy (i nie tylko w PL) będziemy mieć od inwestowani
                          > a tych
                          > > pieniędzy w modernizacje energetyki czy choćby służbę zdrowia.
                          >
                          > W te sektory też pakujemy dotacje i subwencje z naszych podatków.

                          Zbyt mało. A że kasy mamy mało, to warto wydawać ją dobrze.

                          > > A auta elektryczne jak będą faktycznie dobre i dostępne to ludzie sami ku
                          > pią.
                          >
                          > Ta chwila nadejdzie dość szybko poprzez rynek wtórny, nieregulowany i niedotowa
                          > ny (przynajmniej na razie).

                          No dotowany ma być w nowym programie. Dopłaty tylko do używanych dałby większy efekt wymiany "floty".

                          > > dlaczego 79% z nowych EV ma wiecej awarii niż spalinowe odpowiedniki?
                          > > >
                          > > > Eeee, to są jakieś wzięte z pupy statystyki.
                          > >
                          > > Acha, czyli jak wyniki badania, statystyka i rzeczywistość nie zgada sie
                          > z Twoi
                          > > mi przekonaniami, to sa z dupy. Świetny argument. Brawo.
                          >
                          > Rzeczywistość jest taka, że żadnej wielkiej awaryjności elektryków nie ma.

                          Rzeczywistość opisała ww wraz z linkiem do źródła statystyka a nie osobiste obserwacje i przekonanie.

                          > Vide
                          > poniższy link i nie ciesz się zawczasu z jego tytułu
                          > elektromobilni.pl/statystyki-awarii-za-2023-rok-o-polowa-wiecej-wyjazdow-do-aut-elektrycznych-ale-powod-jest-prosty/

                          Dlatego link który Ci dałem jest bardziej sensowny.

                          > MG to dopiero co wprowadzony na rynek chińczyk,

                          Nie w UK.

                          > Przy spalinowym naprawianym w ASO też możesz być długo bez auta. Samochodów zas
                          > tępczych mają mało i wszystkie jeżdżą, a z AC Assistance dostaniesz bodajże na
                          > 5 dni maks (zależy od ubezpieczyciela).

                          Owszem. Wszystko jednak wskazuje na to, że jednak krócej niż w przypadku EV.

                          > > To są auta dla bogatych a nie dla średniaków.
                          > > Tym bardziej nie wiem dlaczego mamy do tego dopłacać.
                          >
                          > Żeby oddychać czyst(sz)ym powietrzem. Oddychamy wszyscy, niezależnie czy jesteś
                          > my Kulczykiem juniorem, czy Panią Kowalską 'konserwatorką powierzchni płaskich"
                          > . W zakresie oddychania panuje pełna demokracja.

                          Owszem, dlatego wymieniajmy piece, które smrodzą znacznie bardziej.

                          > Jak obrzydliwie bogaty Pan Janusz Sqrwysyn będzie mknął swoją spalinową terenów
                          > ką za 700 tysięcy złotych, kupioną za własne pieniądze, to przy okazji przewoże
                          > nia swojej obrzydliwie bogatej dupy jeszcze zatruje Ci powietrze, jak będziesz
                          > stał na przystanku autobusowym. A jak mu dopłacisz do elektryka, to co prawda d
                          > alej będzie wrednie wiózł swoje bogate dupsko, ale przynajmniej jak przejedzie
                          > obok, to co najwyżej ochlapie cię wodą z kałuży. I nie zatruje płuc spalinami.

                          Demagogia.

                          >
                          > > > Wodór na razie jest totalnie ślepą uliczką.
                          > >
                          > > Ale jest paliwem z ogromnym potencjałem i w to warto inwestować publiczną
                          > kasę.
                          >
                          > Potencjał jest, ale gigantyczne problemy także, począwszy od samej produkcji, p
                          > oprzez przewożenie i magazynowanie, na dystrybucji kończąc.

                          To nie inwestujmy w rozwój? Nie rozumiem co chcesz powiedzieć. Może dzięki tym inwestycjom uda nam się wymyślić np. wiązanie wodoru z innym pierwiastkiem i łatwe jego pobieranie celem generowania energii.

                          > Tzw. zielony wodór
                          > jest wściekle drogi,

                          To może zamiast w auta EV wrzucajmy kase w poszukiwania bardziej wydajnych źródeł w zakresie energii odnawialnej.... tak, żeby produkcja takiego wodoru stała się tania i wydajna?

                          > > > > Z LPG jezdzilem przez 10 lat... nie wiem gdzie tu problem?
                          > > >
                          > > > Przecie to dziadostwo, każdy wie, kto ćwiczył.
                          > >
                          > > No, ja przez 10 lat w Lexusie, przez troche mniej w Previi, krótko (jako
                          > instal
                          > > acja LPi) w Avensis II - to możesz konkretniej na czym to dziadostwo pole
                          > ga?
                          >
                          > Przejedź się autem na LPG, a potem elektrykiem. Inne czasoprzestrzenie.

                          WHAT???

                          Co jest dziadowskiego w LPG ja sie pytam a nie czy fajniej sie jedzie z silnikiem spalinowym czy elektrycznym?


                          > > dopłacamy najbogatszym do kopciuchów czy raczej najbiedniejszym, którzy b
                          > ez tych dopłat na pewno ich nie
                          > > wymienią?
                          >
                          > Bez dopłat przejście w samochodach na napęd elektryczny trwałoby całymi latami.

                          Hmmmm teraz sa dopłaty... to ile czasu zajmie wymiana ponad 26 milionowej floty skoro już mamy tych aut 47 tys???

                          IMHO ten program jest drogi, efekty ma mizerne, korzystają z niego nieliczni. 47 tys aut w skali kraju ma na jakość powietrza wpływ prawie ZEROWY.

                          > A chodzi o to, aby efekt poprawy jakości powietrza i redukcji emisji gazów cie
                          > plarnianych był szybki. Norwegia chce w 2025 roku całkowicie wyeliminować auta
                          > spalinowe z rynku pierwotnego - w zeszłym miesiącu udział elektryków w sprzedaż
                          > y wyniósł aż 93,6 procent.

                          A ta zielona Norwegia to co eksportuje, że ma kasę na takie zmiany... przypomnisz mi?

                          > Od kwietnia 2025r. samochody spalinowe (w tym hybryd
                          > y plug-in) będą w Norwegii podlegały jeszcze wyższemu opodatkowaniu niż dotychc
                          > zas (kolejny ekstra podatek za spaliniaka w przeliczeniu wyniesie 5400 zł, za h
                          > ybrydę plug-in ,szkodliwego pseudo-elektryka, aż 16.600 zł).

                          Tylko potwierdzasz, że głupota ludzka nie przynależy tylko do jednego narodu.
                          Ale skoro Norwegów na to stać i tak chcą to co mi do tego.

                          Norwegia PKB na mieszkańca: około 87,962 USD w 2023 roku (485,51 miliarda USD).

                          Polska PKB na mieszkańca: około 22,113 USD w 2023 roku (811,23 miliarda USD).

                          Czyli jak nasze PKB zamiast 811 mld będzie w okolicy 3,32 biliona USD to możemy działać jak Norwegia.

                          Na razie się na to nie zanosi....

                          > Btw skala oszustw przy dopłatach do wymiany kopciuchów jest zatrważająca, wczor
                      • riki_i Odp. cz. 2 04.12.24, 19:02
                        galtomone napisał:

                        > > > A biorac pod uwage koszty srodowiskowe zwiazane z produkcja i utylizacja tych aut, to jest to wybitnie >>>kiepski interes. By nie powiedzieć kolejna droga do okradania biednych przez bogatych.

                        Ty się zapisz do partii Ikonowicza. W kółko piszesz o tych bogatych i biednych. I jak to bogaci okradają biednych. Akurat jest to prawda, tyle, że może zaczęlibyśmy od wyrugowania folwarku pańszczyźnianego jako typowej atmosfery w polskim miejscu pracy, a także odeszli np. od kultury włazidupstwa, donosów, karier przez łóżko... PiS-u nie popieram, ale poprzez radykalne podniesienie płacy minimalnej znacznie zmniejszyli "okradanie biednych przez bogatych" w rozmaitych Januszeksach. A Ciebie dupa boli wyłącznie z powodu dopłacania do samochodów elektrycznych, przy czym gros tej kasy to pieniądze europejskie, a płatnikiem netto jeszcze nie jesteśmy. To kto tu kogo okrada? Może my jako Polacy en block okradamy bogatych Niemców, Holendrów i Francuzów, nie sądzisz?

                        > > Baterie z elektryków służą potem jako magazyny energii,
                        >
                        > W jakim %? Bo o ile wiem to takie raczkujące pomysły i programy. Generalnie z w
                        > tórnym wykorzystaniem baterii w dużej skali jest duży problem, taki, że tego ge
                        > neralnie nie robimy.

                        W Polsce robimy mało, bo elektryków tyle co kot napłakał i jeszcze jeżdżą, jako prawie nowe auta. Poczekaj trochę , to i się doczekasz.

                        > Tak, są stare kopcące auta nadal na drogach.... Dopłaty do elektryków tego nie
                        > zmienią, bo Ci którzy takimi złomami jeżdzą raczej nie maja kasy/ochoty na prz
                        > esiadke. Tu nie dopłaty do elektryków pomoga ale restrykcyjne badania techniczn
                        > e i zwracanie uwagi na takie auta przez policje.

                        Toż na wiosce Kazek z Mietkiem będą dalej kręcić piruety po pijaku starą beemwicą bez papierów.

                        > A jak juz dopłaty, to do nowoczesnych, czystszych spalinowych - np. HEV.

                        Nie ma czasu na półśrodki.

                        > > > I ile doplacali zebysmy przeszli na plaskie TV ktore zuzywa mniej pradu niz stare?
                        > > > Bo za cholere nie pamietam...
                        > >
                        > > Producent dopłacał,
                        >
                        > Ku...wa!!! Z PUBLICZNYCH PIENIEDZY czy z własnych????

                        Ty żeś dopłacał i nadal dopłacasz do utylizacji telewizorów (zarówno kineskopowych jak płaskich LCD) wyrzucanych na śmietnik. Opłata recyklingowa przecież jest ujęta w cenie sprzętu. Poza tym.... większe zużycie prądu to jakby inna szkodliwość dla środowiska niż wywalanie do atmosfery dwutlenku węgla i trójtlenku siarki, a także węglowodorów, aldehydów, tlenków węgla, sadzy, tlenków siarki, pyłów stałych i metali ciężkich. Wolę dopłacić Nowakowi, żeby mi pod oknem nie truł wydechem spalin z Golfa dwójki niż dopłacić Nowakowi do nowego telewizora. Więc nie rozumiem, czemu się tak uparcie pieklisz?
                        • galtomone Re: Odp. cz. 2 05.12.24, 08:03
                          riki_i napisał:

                          > galtomone napisał:
                          >
                          > > > > A biorac pod uwage koszty srodowiskowe zwiazane z produkcja i
                          > utylizacja tych aut, to jest to wybitnie >>>kiepski interes. By ni
                          > e powiedzieć kolejna droga do okradania biednych przez bogatych.
                          >
                          > Ty się zapisz do partii Ikonowicza. W kółko piszesz o tych bogatych i biednych.

                          Nie moja wina, że takie są fakty. Kowalski, który pracuje za ok 7 brutto lub mniej zakupu EV nie ma w planach. Nawet z dopłatą.
                          Ale dopłaca.

                          > A Ciebie dupa boli wyłącznie z powodu dopłacania do samochodów elek
                          > trycznych, przy czym gros tej kasy to pieniądze europejskie,

                          Znaczy nasze sa z podatków a Europejskie z drzewa sie zbiera???

                          > a płatnikiem netto
                          > jeszcze nie jesteśmy. To kto tu kogo okrada?

                          Noo jakby nie patrzeć jak się świat układa i kto się bogaci, to jednak bogaci biednych.

                          I w skali lokalnej, i w skali europejskiej i w skali światowej.


                          > Może my jako Polacy en block okra
                          > damy bogatych Niemców, Holendrów i Francuzów, nie sądzisz?

                          Nie sądzę. Ale jako, że wydajemy kasę z podatków to powinny to być INWESTYCJE w przyszłośc, bo za chwilę płatnikiem netto juz nie będziemy. A Twoje EV do wzrostu PKB sie raczej już nie przyczyni...

                          > > > Baterie z elektryków służą potem jako magazyny energii,
                          > >
                          > > W jakim %? Bo o ile wiem to takie raczkujące pomysły i programy. Generaln
                          > ie z w
                          > > tórnym wykorzystaniem baterii w dużej skali jest duży problem, taki, że t
                          > ego ge
                          > > neralnie nie robimy.
                          >
                          > W Polsce robimy mało, bo elektryków tyle co kot napłakał i jeszcze jeżdżą, jako
                          > prawie nowe auta. Poczekaj trochę , to i się doczekasz.

                          A nie w PL?


                          > > Tak, są stare kopcące auta nadal na drogach.... Dopłaty do elektryków teg
                          > o nie
                          > > zmienią, bo Ci którzy takimi złomami jeżdzą raczej nie maja kasy/ochoty n
                          > a prz
                          > > esiadke. Tu nie dopłaty do elektryków pomoga ale restrykcyjne badania tec
                          > hniczn
                          > > e i zwracanie uwagi na takie auta przez policje.
                          >
                          > Toż na wiosce Kazek z Mietkiem będą dalej kręcić piruety po pijaku starą beemwi
                          > cą bez papierów.

                          I to ma być argument za dopłatami do EV czy za dofinansowaniem służb porządkowych?

                          > > A jak juz dopłaty, to do nowoczesnych, czystszych spalinowych - np. HEV.
                          >
                          > Nie ma czasu na półśrodki.

                          Nie ma kasy na powszechną przesiadkę na EV. Nie ma czystego prądu dla aut EV i co gorsza, nie ma czystego prądu dla przemysłu.

                          Skoro argumentowałeś efekt skali, to takie programy miałby zdecydowanie większą skalę i REALNY efekt.

                          Nadal nie przeczytałem jednego argumentu, który przekonałby mnie, że takie wydawanie ograniczonych środkó to nie jest wyrzucanie kasy w błoto.

                          > > > > I ile doplacali zebysmy przeszli na plaskie TV ktore zuzywa m
                          > niej pradu niz stare?
                          > > > > Bo za cholere nie pamietam...
                          > > >
                          > > > Producent dopłacał,
                          > >
                          > > Ku...wa!!! Z PUBLICZNYCH PIENIEDZY czy z własnych????
                          >
                          > Ty żeś dopłacał i nadal dopłacasz do utylizacji telewizorów (zarówno kineskopow
                          > ych jak płaskich LCD) wyrzucanych na śmietnik.

                          Chyba jednak zaczynasz tu mieszać ze sobą różne rzeczy. A za utylizację aut to już nie płacę???

                          Ponownie pytam, ile PODATNIK dopłacał do ceny nowego TV w sklepie?

                          > Opłata recyklingowa przecież jes
                          > t ujęta w cenie sprzętu.

                          Auta też???

                          > Poza tym... większe zużycie prądu to jakby inna szkod
                          > liwość dla środowiska niż wywalanie do atmosfery dwutlenku węgla i trójtlenku s
                          > iarki, a także węglowodorów, aldehydów, tlenków węgla, sadzy, tlenków siarki, p
                          > yłów stałych i metali ciężkich. Wolę dopłacić Nowakowi, żeby mi pod oknem nie t
                          > ruł wydechem spalin z Golfa dwójki niż dopłacić Nowakowi do nowego telewizora.
                          > Więc nie rozumiem, czemu się tak uparcie pieklisz?

                          Ale czy ktoś Ci broni rozdawać Twoje własne pieniądze? Po prostu odwal się w tym zakresie od moich.

                          Chcesz jeździć na prądzie - super - ale kup za swoje. Bo duże ilość podatników jak juz odda kasę to musi sie potem cieszyć, że ten Golf II to jeszcze jeżdzi i do mniej smrodliwej hybrydy.

                          A tak patrzac na to co moje auta paliły i to co pali obecne to tylko po spalonej benzynie licząc to redukcja syfu z rury jest od razu większa o min 50%... a jak dodać do tego katalizatory, EGRy, itd (czego w starych autach nie było lub było mniej wydajne) to nawet większa.

                          Czyli za te same pieniądze zmienimy na drogach (o ile - a tu się generalnie nie zgadzam - uznamy, ze warto dopłacac do wymiany prywatnych aut zamiast np poprawiać zbior kom [którego sam nienawidzę]) znacznie wiecej aut niż całe 47 tys szt. i efekt dla atmosfery będzie większy.
            • galtomone Re: Dość jednostronne te Twoje argumenty... (2) 21.11.24, 10:07
              riki_i napisał:


              > > > Nie , ponieważ to Musk robi numery. Jak nowa Tesla Y kosztuje 33
              > 5.000 zł,
              > > a trz
              > > > y lata później taką samą nową Teslę Y można kupić w okolicach 200.0
              > 00 zł,
              > > to za
              > > > szaloną utratę wartości używek odpowiada producent , a nie produkt
              > .


              To na pewno nie pomaga. + konkurencja z Chin (z ich subsydiami) + fakt, że uzywane auta kupują jednak ludzie z mniej zasobną kieszenią.

              A utrzymanie elektryka tanie nie jest..... a potencjalnie baaaaaardzo drogie.

              To jak mam ograniczone środki finansowe i rozwazam używane (jako główne auto) to elektryk na pewno nie bezie pierwszym wyborem.

              A skoro zainteresowanie jest coraz mniejsze (nowymi też) to i ceny lecą w dół...


              > To są mity, że "ludzie nie chcą". Stare Leafy schodzą w Warszawie bardzo dobrze
              > , mimo, że to silnie przestarzałe konstrukcje. Ważne, że parkowanie za darmo i
              > można popylać buspasami.

              Leafy są dość proste w budowie + nie ma ich wcale duzo na rynku. Ale całościowo zainteresowanie używanymi EV jest nikłe.

              Po pierwszych zachwytach (wtedy ludzie i na nowe sie rzucili i słupki rosły i był optymizm, ze już zaraz wszyscy takie beda mieć) ludzie otrzeźwieli i maja w dupie takie auta... Jazda droga, naprawy trudne, wcale nie takie rzadkie i do tego znacznie droższe niż w przypadku znanych wszystkim ICE.

              > Używane elektryki się słabo sprzedają tylko i wyłącznie dlatego, że są za drogi
              > e dla przeciętnego Polaka.

              Dla przeciętnego Niemca, który naprawiał Opla u Helmuta za rogiem też.

              > Najprawdopodobniej wkrótce nie będzie w ogóle potrzeba litu do produkcji bateri
              > i. Postęp w tej dziedzinie jest ogromny. Na-Ion (sodowe), fosforanowe, solid st
              > ate....

              Pozyjemy... zobaczymy. Te przełomy ogłaszaja od lat co chwilę (jak z wodorem) a jest jak jest....


              I zupełnie wyciąłeś kwestie tego, że najczęściej te auta idą po wypadach na "złom".

              IMHO to jednak poważny problem.

              > Fakt, że nie żyję w smogu ma jednak jakieś znaczenie. Choćby takie, że nie złap
              > ię alergii i astmy oskrzelowej.

              Jak bedzie więcej hybryd to smog też sie mocno zmniejszy. A bardziej nas (spoleczenstwa) stać na takie auta i sa praktyczniejsze niż EV.

              > > Sąsiad mi opowiada (ten od LEafa) jak to "no torche czasem jest kłopot"
              >
              > Leafem to w ogóle nie powinno się wyjeżdżać w trasę. To auto nie ma chłodzenia
              > baterii i już przy drugim kolejnym ładowaniu w trasie łapie tzw. "żółwika".

              Tego nie wiem, ja chłodzenie mam.
              • riki_i Re: Dość jednostronne te Twoje argumenty... (2) 04.12.24, 00:43
                galtomone napisał:

                > A utrzymanie elektryka tanie nie jest..... a potencjalnie baaaaaardzo drogie.

                Masz gwarancję producenta 7 lat. Potem.... co niby ma być drogie? Wymiana baterii? Postęp w ich budowie idzie tak szybko, że analitycy przewidują koszt wymiany na dzisiejsze pieniądze jakieś 20-30 tysięcy zł. Poza tym ludzie robią Teslami po kilkaset tysięcy km - oczywiście pojemność baterii spada, ale nie na tyle, żeby nie dało się jeździć. I czy w spaliniaku też po 200 tys. km przebiegu wymieniasz silnik? No chyba niekoniecznie, choć często zaczyna żreć olej. To są jakieś mity z tymi kosztami.

                > Po pierwszych zachwytach (wtedy ludzie i na nowe sie rzucili i słupki rosły i b
                > ył optymizm, ze już zaraz wszyscy takie beda mieć) ludzie otrzeźwieli i maja w
                > dupie takie auta... Jazda droga, naprawy trudne, wcale nie takie rzadkie i do t
                > ego znacznie droższe niż w przypadku znanych wszystkim ICE.

                Ale nawracasz jak koń do stajni z zaklęciami, które już sobie wyjaśnialiśmy. Jazda nie musi być droga (fotowoltaika i prosument na starych zasadach, albo taryfa G12 lub G12w, albo słupek AC w pobliżu miejsca zamieszkania od taniego dostawcy - w okolicach Warszawy są i takie po 0,80 zł/kWh, albo wreszcie korzystanie z promocji, taki Ekoen ma bardzo tanią taryfę nocną od 23.00 i super szybkie ładowarki - podjeżdżasz przed snem na pół godzinki i już).

                O naprawach już nie będę znowu truł, było.

                > > Najprawdopodobniej wkrótce nie będzie w ogóle potrzeba litu do produkcji
                > bateri
                > > i. Postęp w tej dziedzinie jest ogromny. Na-Ion (sodowe), fosforanowe, so
                > lid st
                > > ate....

                >
                > Pozyjemy... zobaczymy. Te przełomy ogłaszaja od lat co chwilę (jak z wodorem) a
                > jest jak jest....

                Mnóstwo podmiotów kombinuje przy bateriach. Efekty są, choćby nowy elektryczny Ford Puma ma zupełnie inne baterie z tzw. "rzadkimi" elektrodami, co pozwala utrzymywać wysoką moc ładowania , przez co b. szybko się ładuje.

                > I zupełnie wyciąłeś kwestie tego, że najczęściej te auta idą po wypadach na "zł
                > om".
                >
                > IMHO to jednak poważny problem.

                Raczej idą do utylizacji, a nie zalegać u Badury na złomie.

                > Jak bedzie więcej hybryd to smog też sie mocno zmniejszy. A bardziej nas (spole
                > czenstwa) stać na takie auta i sa praktyczniejsze niż EV.

                Przejściowo są jakimś rozwiązaniem.

                • galtomone Re: Dość jednostronne te Twoje argumenty... (2) 04.12.24, 07:10
                  riki_i napisał:

                  > galtomone napisał:
                  >
                  > > A utrzymanie elektryka tanie nie jest..... a potencjalnie baaaaaardzo dro
                  > gie.
                  >
                  > Masz gwarancję producenta 7 lat. Potem.... co niby ma być drogie? Wymiana bater
                  > ii? Postęp w ich budowie idzie tak szybko, że analitycy przewidują koszt wymian
                  > y na dzisiejsze pieniądze jakieś 20-30 tysięcy zł.

                  Nop to jak za darmo 🤣🤣🤣🤣🤣 Tak to sa takie pieniądze.

                  "Prawie 36 tys. zł - tyle wyniosła media ceny samochodu używanego w Polce w listopadzie - wynika z nowego raportu. " - jakoś nie sądzę, by ludzie się zatem powszechnie rzucili na auta które jako używki kosztują więcej i na które trzeba mieć kupke kasy w domu na wszleki wypadek.

                  To zresztą także powód dla którego EV tak kosmicznie tracą na wartości. Na rynku wtórnym konkuruja juz ne miedzy sob a + dopłaty tylko ze wszystkimi autami..... A taka PHEV, HEV czy po prostu benzynowy sa znacznie, znacznie tansze i w zakupie i w eksploatacji i w serwisowaniu. + zdecydowanie mniej kłopotliwe gdy coś jednak sie psuje.

                  > I czy w spaliniaku też po 200 tys. km przebiegu wym
                  > ieniasz silnik? No chyba niekoniecznie, choć często zaczyna żreć olej. To są ja
                  > kieś mity z tymi kosztami.

                  Pogadaj do mnie o tym jak Twoje auto bedzie mialo 15 lat.... bedziesz wiedzial z pierwszej reki jak to wyglada.

                  > Ale nawracasz jak koń do stajni z zaklęciami, które już sobie wyjaśnialiśmy.

                  Ale argumentów albo nie przyjmujesz albo nie uznajesz (vide statystyka awarii z dupy mimo badań a nie obserwacji forów netowych)

                  > Ja
                  > zda nie musi być droga (fotowoltaika i prosument na starych zasadach, albo tary
                  > fa G12 lub G12w, albo słupek AC w pobliżu miejsca zamieszkania od taniego dosta
                  > wcy - w okolicach Warszawy są i takie po 0,80 zł/kWh, albo wreszcie korzystanie
                  > z promocji, taki Ekoen ma bardzo tanią taryfę nocną od 23.00 i super szybkie ł
                  > adowarki - podjeżdżasz przed snem na pół godzinki i już).

                  To ja czy ty o efekcie skali pisales??? Wiekszosc z nas mieszka w miastach. Fotowoltaika nie wchodzi w gre, nie mamy garazy, wiec wiekszosc z nas jest skazana na publicznie dostepne ladowarki - TE SA DROGIE!


                  >
                  > O naprawach już nie będę znowu truł, było.

                  Tak, także z linkiem do info o tym jak to wyglada w UK, duzo bardziej zaawansowanym rynku w tym zakresie niz nasz.

                  > > > Najprawdopodobniej wkrótce nie będzie w ogóle potrzeba litu do p
                  > rodukcji
                  > > bateri
                  > > > i. Postęp w tej dziedzinie jest ogromny. Na-Ion (sodowe), fosforano
                  > we, so
                  > > lid st
                  > > > ate....

                  > >
                  > > Pozyjemy... zobaczymy. Te przełomy ogłaszaja od lat co chwilę (jak z wodo
                  > rem) a
                  > > jest jak jest....
                  >
                  > Mnóstwo podmiotów kombinuje przy bateriach.

                  Kombinuje, ale poki co jest jak jest.

                  Z wodorem czy amoniakiem też "Mnóstwo podmiotów kombinuje" ale to jest wg ciebie nie ważne i machasz reka, ale jak przy bateriach to juz jest gotowy komercyjnie produkt.

                  > > I zupełnie wyciąłeś kwestie tego, że najczęściej te auta idą po wypadach
                  > na "zł
                  > > om".
                  > >
                  > > IMHO to jednak poważny problem.
                  >
                  > Raczej idą do utylizacji, a nie zalegać u Badury na złomie.

                  A co to jest utylizacja???? 🤣🤣🤣🤣

                  Generalnie przez "na złom" rozumiem, że w bardzo ograniczonym zakresie są ponownie wykorzystywane, niestety.

                  >
                  > > Jak bedzie więcej hybryd to smog też sie mocno zmniejszy. A bardziej nas
                  > (spole
                  > > czenstwa) stać na takie auta i sa praktyczniejsze niż EV.
                  >
                  > Przejściowo są jakimś rozwiązaniem.

                  Tak jak EV, docelowo każdy powinien mieć teleporter.
                  • riki_i Re: Dość jednostronne te Twoje argumenty... (2) 04.12.24, 20:02
                    galtomone napisał:

                    > co niby ma być drogie? Wymiana
                    > bater
                    > > ii? Postęp w ich budowie idzie tak szybko, że analitycy przewidują koszt
                    > wymian
                    > > y na dzisiejsze pieniądze jakieś 20-30 tysięcy zł.

                    >
                    > No to jak za darmo 🤣🤣🤣🤣🤣 Tak to sa takie pieniądze.

                    Wymiana silnika w aucie spalinowym jest za darmo?

                    Ponadto przypominam, że jak w czasie tych 7 lat gwarancji bateria się zesra, to producent ją wymienia na swój koszt.

                    I jeszcze... w sytuacji gdy głównym kosztem w aucie za 200 tysięcy złotych jest dziś bateria, wizja jej przyszłej wymiany za 20-30 tysięcy złotych akurat jest dość kusząca.

                    > "Prawie 36 tys. zł - tyle wyniosła media ceny samochodu używanego w Polce w lis
                    > topadzie - wynika z nowego raportu. " - jakoś nie sądzę, by ludzie się zatem po
                    > wszechnie rzucili na auta które jako używki kosztują więcej i na które trzeba m
                    > ieć kupke kasy w domu na wszleki wypadek.

                    Akurat diagnostyka stanu baterii w samochodzie elektrycznym jest bajecznie prosta i można ją nawet z pomocą odpowiedniej aplikacji wykonać samemu. Więc "widziały gały co brały".

                    Rozumiem, że w twoim uniwersum kupując spalinowego szrota za owe 36 tysięcy zł , nie trzeba "mieć kupki kasy w domu" na wypadek gdyby pierdolnęły w nim zawory, wahacze, uszczelka pod głowicą, a na dodatek okazało się, że zakupiony wehikuł pali na setkę tyle samo oleju co benzyny....

                    > To zresztą także powód dla którego EV tak kosmicznie tracą na wartości.

                    Kosmicznie tracą, bo (1) pan Elon ściął ceny o jedną trzecią (2) Chiny zaczynają zalewać rynek swoimi elektrykami hojnie dotowanymi przez swój rząd (chodzi o przejęcie rynku samochodowego w Europie za wszelką cenę).

                    Pisałem już Tobie, ale jak widzę nie dotarło, że jeśli ktoś w 2021 r. kupił sobie w salonie Teslę Y za 335.000 zł, a dzisiaj taka sama nowa kosztuje w promocji 192.000 zł, no to trzyletnia używka nie może kosztować więcej od nowej. Ba! Nie może nawet kosztować tyle samo co nowa, tylko znacznie znacznie mniej, aby ktoś ją kupił. Czy to znaczy, że używana Tesla Y jest chujowa? No jakby nie bardzo.... Zatrzymałeś się na czasach Daewoo Lanosa, gdzie faktycznie utrata wartości owego pojazdu w pierwszym roku o 35% świadczyła o miernej jakości owego wozidła.

                    > ... A taka PHEV, HEV czy po prostu benzynowy sa znacznie, znacznie tansze i w z
                    > akupie i w eksploatacji i w serwisowaniu. + zdecydowanie mniej kłopotliwe gdy c
                    > oś jednak sie psuje.

                    Mniej kłopotliwe? No jakby nie bardzo.... ale to zostawmy dyskusjom mechaników samochodowych.

                    > > I czy w spaliniaku też po 200 tys. km przebiegu wym
                    > > ieniasz silnik? No chyba niekoniecznie, choć często zaczyna żreć olej. To
                    > są ja
                    > > kieś mity z tymi kosztami.

                    >
                    > Pogadaj do mnie o tym jak Twoje auto bedzie mialo 15 lat.... bedziesz wiedzial
                    > z pierwszej reki jak to wyglada.

                    Nie jeżdżę autami po 15 lat! Mój rekord to 10 lat mercedesem kupionym w salonie. Jak byłem młody i kupowałem stare strucle to jeździłem nimi trochę i odsprzedawałem dalej.

                    Najstarsze elektryki (Leafy I) mają 12 lat i nadal jeżdżą. Mimo beznadziejnych zdegradowanych baterii 24 kWh.

                    > To ja czy ty o efekcie skali pisales??? Wiekszosc z nas mieszka w miastach. Fot
                    > owoltaika nie wchodzi w gre, nie mamy garazy, wiec wiekszosc z nas jest skazana
                    > na publicznie dostepne ladowarki - TE SA DROGIE!

                    Są droższe niż prąd z gniazdka w domu (z jakimiś nielicznymi wyjątkami). Zakładam, że NA RAZIE samochód elektryczny kupuje ten co ma dom, segment, miejscówkę w garażu podziemnym, mieszkanie na parterze skąd da się pociągnąć kabel do auta lub w ostateczności ciocię Gienię z ogródkiem działkowym, gdzie da się postawić auto i naładować z gniazdka w altanie (postoi półtorej doby, ale się naładuje).

                    Publicznie dostępne ładowarki są droższe niż prąd w domu, ale są abonamenty, które zniżają cenę za kWH, a przy regularnym ładowaniu zwracają się już po 2-3 sesji, jest Lidl z dość przystępnymi cenami ładowania (na stałe), jest Ekoen, Polenergia i paru innych operatorów, którzy kuszą stałymi promocjami. Wyczajenie gdzie się w okolicy należy ładować nie jest jakimś niedoścignionym mistrzostwem świata.

                    A jeśli ktoś sobie policzy, że mu wyjdzie drogo, no to niech na razie NIE KUPUJE. Czy ja tu głoszę jakąś dziejową konieczność, aby każdy NATYCHMIAST się przesiadł na elektryka? Popieram politykę państwa oraz UE w tym zakresie i tyle. Uważam, że im szybciej nadejdzie era pojazdów bezemisyjnych tym lepiej dla nas wszystkich. Aha, w Koszalinie nie będziesz miał problemu mieszkając w bloku. Ładowarek AC skolko ugodno i wszystkie puste. Prędzej czy później taki standard wejdzie i pod inne strzechy.

                    > > Mnóstwo podmiotów kombinuje przy bateriach.
                    >
                    > Kombinuje, ale poki co jest jak jest.
                    >
                    > Z wodorem czy amoniakiem też "Mnóstwo podmiotów kombinuje" ale to jest wg ciebi
                    > e nie ważne i machasz reka, ale jak przy bateriach to juz jest gotowy komercyjn
                    > ie produkt.

                    Przy wodorze naprawdę NIE MA POSTĘPU. A przy bateriach jest jak cholera. Jedyny znany mi innowacyjny projekt z wodorem w ostatnim czasie, to ten z Korei Płd., gdzie w jednym miasteczku postawiono "fabrykę" wodoru i rozprowadzono go rurociągami do wszystkich kluczowych odbiorców. Wodór w samochodach osobowych to już "zdechły kot", choć cały czas ma szanse przy ciężarówkach, autobusach, samolotach. Ale problemów z wodorem jest co niemiara, sto razy więcej niż z prądem. Poza tym.... nie trzeba być Sherlockiem Holmesem aby wiedzieć, że jak ci się skończy prąd w aucie , to -długo bo długo- ale naładujesz się nawet ze zwykłego gniazdka. A w aucie na wodór? Odpowiedź chyba zbyteczna.

                    > Generalnie przez "na złom" rozumiem, że w bardzo ograniczonym zakresie są ponow
                    > nie wykorzystywane, niestety.

                    Nie ma dziś składowania elektrośmieci na wysypiskach - przynajmniej oficjalnie (szara strefa i mafia śmieciowa to co innego). Więc teoretycznie nawet zwykłe baterie są ponownie wykorzystywane. Teoretycznie ofc.

                    > > > Jak bedzie więcej hybryd to smog też sie mocno zmniejszy. A bardzie
                    > j nas
                    > > (spole
                    > > > czenstwa) stać na takie auta i sa praktyczniejsze niż EV.
                    > >
                    > > Przejściowo są jakimś rozwiązaniem.
                    >
                    > Tak jak EV, docelowo każdy powinien mieć teleporter.

                    Docelowo to nie ma żadnego powodu, aby ludzie w kółko gonili własny ogon i przemieszczali się bez sensu. Praca zdalna dobitnie pokazała bezsens dupogodzin odwalanych w wielu biurowcach. Ale to temat na zupełnie inną dyskusję.
                    • galtomone Re: Dość jednostronne te Twoje argumenty... (2) 05.12.24, 08:38
                      riki_i napisał:

                      > galtomone napisał:
                      >
                      > > co niby ma być drogie? Wymiana
                      > > bater
                      > > > ii? Postęp w ich budowie idzie tak szybko, że analitycy przewidują
                      > koszt
                      > > wymian
                      > > > y na dzisiejsze pieniądze jakieś 20-30 tysięcy zł.

                      > >
                      > > No to jak za darmo 🤣🤣🤣🤣🤣 Tak to sa takie pieniądze.
                      >
                      > Wymiana silnika w aucie spalinowym jest za darmo?

                      Tak sie składa, że wymieniałem w jednym swoim aucie... Jakieś 15 lat temu, silnik (import używanego z JPN przez firmę z KRK) wraz z wymianą to było niecałe 5k. Dziś wg info z netu dla statystycznie najpopularniejszego auta w PL taki remont/wymmiana to niecałek 10k.

                      Jakby 3 (echem...) razy taniej.

                      > Ponadto przypominam, że jak w czasie tych 7 lat gwarancji bateria się zesra, to
                      > producent ją wymienia na swój koszt.

                      Super.... A jak sie zesrwa siilnim spalinowy to co?

                      BTW - na swój zespół napędowy silnik + bateria mam potencjalnie 10 lat gwarancji.
                      Bateria w HEV mniejsza, wiec i koszt wymiany/regeneracji mniejszy (czyli dostępność dla zwykłego zjadacza chleba lepsza).


                      > I jeszcze... w sytuacji gdy głównym kosztem w aucie za 200 tysięcy złotych jest
                      > dziś bateria, wizja jej przyszłej wymiany za 20-30 tysięcy złotych akurat jest
                      > dość kusząca.

                      Szczególnie dla pierwszego właściciela, który raczej tego kosztu nie poniesie...

                      Popatrz też po prostu na fakty.

                      Sprzedaż nowych HEV (bez dopłat) rośnie.
                      Zainteresowanie autami typu HEV na rynku wtórnym (widać np. po tym jak trzymają cenę) (bez dopłat) rośnie.
                      Zainteresowanie używanymi EV (generalnie) jest mizerne.

                      > > "Prawie 36 tys. zł - tyle wyniosła media ceny samochodu używanego w Polce
                      > w lis
                      > > topadzie - wynika z nowego raportu. " - jakoś nie sądzę, by ludzie się za
                      > tem po
                      > > wszechnie rzucili na auta które jako używki kosztują więcej i na które tr
                      > zeba m
                      > > ieć kupke kasy w domu na wszleki wypadek.
                      >
                      > Akurat diagnostyka stanu baterii w samochodzie elektrycznym jest bajecznie pros
                      > ta i można ją nawet z pomocą odpowiedniej aplikacji wykonać samemu. Więc "widzi
                      > ały gały co brały".

                      Tyle, ze nie rozmawiamy o diagnostyce a zainteresowaniu zakupem.
                      A tu jest kiszka. Przeciętny Kowalski ma w dupie takie używane auto z wielu różnych powodów które już to padły.

                      > Rozumiem, że w twoim uniwersum kupując spalinowego szrota za owe 36 tysięcy zł
                      > , nie trzeba "mieć kupki kasy w domu" na wypadek gdyby pierdolnęły w nim zawory
                      > , wahacze, uszczelka pod głowicą, a na dodatek okazało się, że zakupiony wehiku
                      > ł pali na setkę tyle samo oleju co benzyny....

                      A ty jeździłeś kiedyś benzynowym autem?

                      Zwykle jak kupowałem używane to zostawiałem sobie dodatkowe +5k do ceny i starczało na eliminację problemów.

                      > Kosmicznie tracą, bo (1) pan Elon ściął ceny o jedną trzecią (2) Chiny zaczynaj
                      > ą zalewać rynek swoimi elektrykami hojnie dotowanymi przez swój rząd (chodzi o
                      > przejęcie rynku samochodowego w Europie za wszelką cenę).

                      Ano... bez dopłat mało kto je chce.

                      > Czy to znaczy, że używana Tesla Y jest chujowa?

                      A czy ja gdziekolwiek napisałem, że EV sa chujowe?
                      Bredzisz.
                      Ja tylko twierdze, ze nie powinnismy do nich dopłacać z podatków nas wszystkich wąskiej grupie ludzi.

                      TO NIE JEST FAIR.

                      > No jakby nie bard
                      > zo.... Zatrzymałeś się na czasach Daewoo Lanosa,

                      Nie bede dyskutowac z twoimi wymysłami...


                      > > ... A taka PHEV, HEV czy po prostu benzynowy sa znacznie, znacznie tansze
                      > i w z
                      > > akupie i w eksploatacji i w serwisowaniu. + zdecydowanie mniej kłopotliwe
                      > gdy c
                      > > oś jednak sie psuje.
                      >
                      > Mniej kłopotliwe? No jakby nie bardzo.... a

                      Bardzo. Obsługa silnika spalinowego to nie lot na marsa.

                      Nie bez powodu takie stare Priusy/Auris, itp napiedralają tyś km jako taxi.

                      > Nie jeżdżę autami po 15 lat! Mój rekord to 10 lat mercedesem kupionym w salonie
                      > .

                      Ano własnie... A żeby EV były kochane przez ludzi, to muszą w wieku 10 i wiecej lat jak już nie jeździć to choć w utrzymaniu kosztować podobnie co obecne konstrukcje.

                      Niestety nie wiele na to wskazuje, że tak będzie i dlatego mało kto kupuje sobie używany problem w przyszłości.

                      > Najstarsze elektryki (Leafy I) mają 12 lat i nadal jeżdżą. Mimo beznadziejnych
                      > zdegradowanych baterii 24 kWh.

                      Owszem, ale sam pisałeś, że są wyjątkowo proste na tle innych konstrukcji.

                      Jakoś na Tesle czy Mercedesy ludzie się aż tak nie rzucają...

                      > > To ja czy ty o efekcie skali pisales??? Wiekszosc z nas mieszka w miastac
                      > h. Fot
                      > > owoltaika nie wchodzi w gre, nie mamy garazy, wiec wiekszosc z nas jest s
                      > kazana
                      > > na publicznie dostepne ladowarki - TE SA DROGIE!
                      >
                      > Są droższe niż prąd z gniazdka w domu (z jakimiś nielicznymi wyjątkami). Zakład
                      > am, że NA RAZIE samochód elektryczny kupuje ten co ma dom, segment, miejscówkę
                      > w garażu podziemnym, mieszkanie na parterze skąd da się pociągnąć kabel do auta
                      > lub w ostateczności ciocię Gienię z ogródkiem działkowym, gdzie da się postawi
                      > ć auto i naładować z gniazdka w altanie (postoi półtorej doby, ale się naładuje
                      > ).

                      No to o jakiej skali ty ciagle mówisz????

                      A jak już ma być i skala i czyste powietrze to dopłacajmy do rowerów elektrycznych.

                      > Wyczajenie g
                      > dzie się w okolicy należy ładować nie jest jakimś niedoścignionym mistrzostwem
                      > świata.

                      Potwierdzasz, że zakup i uzytkowanie EV to przygoda i styl życia 🤣

                      > A jeśli ktoś sobie policzy, że mu wyjdzie drogo, no to niech na razie NIE KUPUJ
                      > E.

                      Tylko dopłaca do tych, co juz maja dom i fotowoltaike... bo ewidentnie to biedni ludzie, których nie stać.


                      > Czy ja tu głoszę jakąś dziejową konieczność, aby każdy NATYCHMIAST się przes
                      > iadł na elektryka? Popieram politykę państwa oraz UE w tym zakresie i tyle.

                      A ja nie, i tyle.

                      > Uwa
                      > żam, że im szybciej nadejdzie era pojazdów bezemisyjnych tym lepiej dla nas wsz
                      > ystkich.

                      Pełna zgoda. Tylko ja uważam, że zmian floty na EV powinna być na końcu tych zmian a zacząć powinniśmy od taniego i zielonego prądu a nie od zwiększania ilości odbiorników tego który mamy - drogiego i z węgla.

                      > Przy wodorze naprawdę NIE MA POSTĘPU.

                      No to kilka przykładów, ze piszesz bzdury:

                      1. Nowoczesne elektrolizery, takie jak te oparte na technologii PEM (Proton Exchange Membrane), znacznie zwiększyły efektywność produkcji zielonego wodoru.
                      2. Rozwój nowych materiałów do magazynowania wodoru, takich jak metalohydrydy, nanomateriały i struktury metalo-organiczne (MOF), pozwala na bezpieczniejsze i bardziej efektywne przechowywanie wodoru.
                      3. Ostatnie postępy w technologii elektrolizerów alkalicznych, takie jak rozwój membran anionowych, pozwoliły na osiągnięcie wydajności zbliżonej do elektrolizerów PEM, przy jednoczesnym obniżeniu kosztów produkcji.


                      To jest "NIE MA POSTĘPU"????
        • tbernard Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 09:08
          riki_i napisał:

          > > 3. Ubezpieczenia duzo drozsze z powodw jak powyzej.
          >
          > Są fora dla właścicieli elektryków, gdzie polecane są różne opcje ubezpieczeni
          > a i tacy dealerzy ubezpieczeń, którzy dają radę dawać normalne ceny.

          A potem napisał:

          > > 6. Kazdy powazniejszy wypadek czy kolizja wymaga wymainy akumulatorow
          > a to m
          > > oze byc = polowie warotsci elektryka.
          >
          > Nie każdy, to po pierwsze, po drugie nikt nie pierdoli się z wymianą akumulato
          > rów tylko ordynują szkodę całkowitą.Tak, powoduje to straty, ale nie u posiadac
          > zy elektryków, tylko u ubezpieczycieli.

          Pewnie jeszcze wierzysz w świętego Mikołaja. Jeśli jest jak piszesz, że elektryki powodują większy koszt przy likwidacji szkód (to co opisałeś o niepierdoleniu się tylko na śmietnik aby zasyfiać środowisko, to powinno jeszcze 'bonus" dostać w postaci opłat karnych, których zadaniem byłoby dawanie motywacji do wyboru bardziej ekologicznych rozwiązań), to jak niby mają działać owe magiczne fora, opcje i dilerzy robiące czary mary? Jeśli przerzucają ciężar na posiadaczy nie elektryków, to przegrają konkurencję z ubezpieczalniami które elektrykom dadzą zaporowe ceny na polisę aby obniżyć tym klientom, którzy nie generują strat.
          • riki_i Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 10:06
            Tbernard, wyjaśnię ci w takim razie do korzenia. Mam takiego agenta ubezpieczeniowego polecanego na forach posiadaczy elektryków. Gość działa prawie 500 km od mego miejsca zamieszkania, ale daje się z nim wszystko załatwić online. To jest multiagent, który w portfolio ma wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe. On jest mi w stanie wyszukać oferty tańsze niż promocja dealerska przy zakupie nowego auta - która z zasady jest wielce korzystna. Różnice w ubezpieczeniu OC/AC pomiędzy towarzystwami są gigantyczne - za rok takiej polisy możesz zapłacić w moim przypadku 4500 zł, 5700 zł, albo i 7500 zł. Jeśli pytasz mnie z czego to wynika, to uważam, że są to krotkoterminowe akcje promocyjne poszczególnych towarzystw celem przyciągnięcia nowych klientów. Bo co roku muszę zmieniać ubezpieczyciela, ten który był mega korzystny po toku staje się w ogóle niekorzystny. Per analogiam - to jest coś a la cena masła w sklepie. Normalnie kosztuje od 8,49 zł wzwyż, ale na promocjach widywałem i po 2,95 i po 3,99 i po 5,30 zł. Biedni emeryci się w tych promocjach całkiem dobrze orientują. I można tu znaleźć analogie do ubezpieczenia auta, tak jak napisałem, tyle, że moim umownym "emerytem" jest akurat multiagent ubezpieczeniowy wyspecjalizowany w ubezpieczaniu elektryków. Wszystko.
            • tbernard Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 11:03
              Jeśli jest jak piszesz, to świetna jest nisza dla firmy ubezpieczeniowej, która nie bawi się w takie promocje i da na dzień dobry zaporowe ceny potencjalnym klientom, gdzie szkody mogą być duże, co da im możliwość obniżenia cen dla klientów rokujących pod tym względem lepiej i tym samym ci klienci odpłyną od tych TU co się bawią w dobrych wujków dla szkodników.
      • bolo2002 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 09:44
        Masz absolutna rację-to wszystko prawda-dodam jeszcze, ze elektryk- przynajmniej dzis truje srodowisko 2 x bardziej swoimi oponami niż spalinowiec!!!! Zostało to wielokrotnie udowodnione.
        • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 13:17
          Przez kogo zostało udowodnione?
          • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 13:21
            Zapewne przez specjalistów z Korei. Północnej.
        • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 18:38
          bolo2002 napisał:

          > Masz absolutna rację-to wszystko prawda-dodam jeszcze, ze elektryk- przynajmnie
          > j dzis truje srodowisko 2 x bardziej swoimi oponami niż spalinowiec!!!! Zostało
          > to wielokrotnie udowodnione.


          A to ciekawe... jak?
        • jeepster Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 19:45
          Rozumiem, że ma to być wynikiem tego, że elektryk waży więcej niż podobny samochód spalinowy. Zrobiłem więc proste porównanie. Mój Jeep Wrangler waży nieco więcej niż 2 tony, czyli o jakieś 100 kg. więcej niż Tesla model Y. Pierwszy zestaw opon starczył mi na 95 tys. km. Drugi na 97 tys. km. Trzeci ma jakieś 40 tys. i trzyma się nieźle, więc nie widzę tutaj związku pomiędzy wagą samochodu a zużyciem opon. Co mogę dodać, to to, że samochody elektryczne zużywają klocki hamulcowe trzy-krotnie wolniej niż samochody spalinowe, a produkty ścierania klocków są co najmniej tak samo szkodliwe jak ścieranie się opon. Więc co jest bardziej szkodliwe?
          • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 20:51
            Wiesz ze wasze opony są twardsze i obliczone bardziej na ilość km a nie na przyczepność.
            Na żadnym komplecie nigdy nie zrobiłem więcej niż 60 tys do rozsądnych wartości bieżnika. Na zimowych max 40-50
            Ale co do tematu to oczywiście masz racje.. Nawet różnica 300 kg wpłynie na zużycie opon w takim stopniu jak jazda autem z kompletem pasażerów
            • jeepster Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 21:49
              trypel napisał:

              > Wiesz ze wasze opony są twardsze i obliczone bardziej na ilość km a nie na przy
              > czepność.
              > Na żadnym komplecie nigdy nie zrobiłem więcej niż 60 tys do rozsądnych wartości
              > bieżnika. Na zimowych max 40-50
              > Ale co do tematu to oczywiście masz racje.. Nawet różnica 300 kg wpłynie na zuż
              > ycie opon w takim stopniu jak jazda autem z kompletem pasażerów
              >

              To, że opony są twarde to czuć i słychać podczas jazdy. Są tak obliczone żeby były w miarę OK na drodze i w terenie. Dla mnie to nie robi różnicy, bo Wrangler ma tylko trochę lepsze zawieszenie niż typowa furmanka, więc się do tego przyzwyczaiłem. Dla mnie jest to najlepsze auto jakie miałem.
      • ytartu 10 kłamstw 23.04.25, 20:44
        engine8t napisał:

        > Zielony, skrajnie lewicowy czy tez nawiedzony?
        >
        > 10 "Zalet" w prownaniu do spaliniaka:
        ...

        Podałeś właśnie 10 bezczelnych kłamstw.
    • marekggg OK 19.11.24, 19:46
      ytartu napisał:

      > W tamtym roku kupiłem nowy samochód elektryczny, i już wiem, że nigdy nigdy prz
      > enigdy nie przesiądę się na spaliniaka. Samochód elektryczny ma wyłącznie zalet
      > y. Jazda nim to tak jakby porównać hulajnogę (spaliniak) do roweru (samochód el
      > ektryczny).

      kazdy ma to co lubi
      • engine8t Re: OK 19.11.24, 21:50
        marekggg napisał:


        >
        > kazdy ma to co lubi

        Really?? Gdyby tak bylo to swiat bylby idealny, a nie jest :)
        • marekggg Re: OK 19.11.24, 22:44
          zawsze mozna jezdzic czyms innym. wiec mozesz sobie swiat uksztaltowac wedlug sibie. o ile istnieje alternatywa. i jezeli chodzi o mobilnosc - alternatyw jest sporo.
      • ytartu Re: OK 23.02.25, 20:51
        marekggg napisał:

        > ytartu napisał:
        >
        > > W tamtym roku kupiłem nowy samochód elektryczny, i już wiem, że nigdy nig
        > dy prz
        > > enigdy nie przesiądę się na spaliniaka. Samochód elektryczny ma wyłącznie
        > zalet
        > > y. Jazda nim to tak jakby porównać hulajnogę (spaliniak) do roweru (samoc
        > hód el
        > > ektryczny).
        >
        > kazdy ma to co lubi

        Ja miałem i jedno i drugie i wiem co lubię!
    • bywalec.hoteli Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 21:03
      A jakie i za ile auto kupiłeś?
      • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 19.11.24, 22:34
        bywalec.hoteli napisał:

        > A jakie i za ile auto kupiłeś?

        Zielone i za 2 bony CO2
      • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 22:22
        bywalec.hoteli napisał:

        > A jakie i za ile auto kupiłeś?

        Nowy Huyndai Kona 🤩❤️😍
      • bolo2002 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 09:45
        Pewnie Dacia Spring- 18 sekund do setki!
        • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 17:11
          bolo2002 napisał:

          > Pewnie Dacia Spring- 18 sekund do setki!

          Nowy Hyundai Kona. Podobno 7 sek. do setki, ale szkoda mi opon i nie lubię sportowej jazdy, więc aż tak nie testowałem. Jeżdżę normalnie. Dynamika jazdy cudna. Spaliniaki to przeżytek.
          • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 17:19
            > Nowy Hyundai Kona

            No i teraz bolo ma zagwozdkę. Bo z jednej strony elektryk - ale z drugiej jednak koreański.
            • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 17:22
              Koreanski elektryk plus koreanskie opony to może działać zupełnie inaczej niż przy tych gorszych markach
              • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 22:43
                Koreańskie opony to nawet w elektrykach się ścierają dwa razy wolniej niż wszystkie inne.
                • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 23:01
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Koreańskie opony to nawet w elektrykach się ścierają dwa razy wolniej niż wszys
                  > tkie inne.

                  Może.
              • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 23:01
                trypel napisał:

                > Koreanski elektryk plus koreanskie opony to może działać zupełnie inaczej niż p
                > rzy tych gorszych markach
                >
                >

                Opony man letnie Pirelli, a zimowe Nokian.
            • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 23:00
              vogon.jeltz napisał:

              > > Nowy Hyundai Kona
              >
              > No i teraz bolo ma zagwozdkę. Bo z jednej strony elektryk - ale z drugiej jedna
              > k koreański.

              Ja bardzo lubię Koreę.
              • hrasier_2 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 25.11.24, 08:17
                Powiem ci szczerze, że przepłaciłeś. Od 2025 można dostać dużą dopłatę do elektryka. Więc warto czekać.
                • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.02.25, 20:52
                  hrasier_2 napisał:

                  > Powiem ci szczerze, że przepłaciłeś. Od 2025 można dostać dużą dopłatę do elekt
                  > ryka. Więc warto czekać.

                  Nie przepłaciłem, przeciwnie! :)
    • only_the_godfather Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 07:48
      Miałem służbową Kie eNiro, do miasta i jeżdżenia po okolicy fajne auto ale jechać gdzieś dalej. Dziękuję, mając wybór jechać w trasę elektrykiem albo pociągiem wybieram pociąg, bo nie będę planował trasy tak żeby jechać od stacji ładowania do stacji ładowania i drżał o to, że każdy korek czy objazd zaplanowanej trasy spowoduje, że nie dojadę. Do swojego spalinowego zalewam pełny bak, bez stresu jadę nad morze, jeżdżę na miejscu po okolicy i dopiero na powrót do domu zalewam znowu bak do pełne, bez stresu jadę do domu i jeszcze i zostaje pół baku paliwa.
      • tbernard Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 11:01
        A masz jakieś doświadczenia z Kia Niro HEV lub Kona HEV?
        • only_the_godfather Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 11:06
          Niestety nie, eNiro już zwrócone po zakończeniu leasingu, teraz odbieramy VW Id4 i Id3.
      • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 22:25
        only_the_godfather napisał:

        > Miałem służbową Kie eNiro, do miasta i jeżdżenia po okolicy fajne auto ale jech
        > ać gdzieś dalej. Dziękuję, mając wybór jechać w trasę elektrykiem albo pociągie
        ...

        Elektryk jest cudny na dalekie trasy. Niemal sam jedzie. Człek czuje się jak pasażer, nie męczy się.
        • only_the_godfather Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 21.11.24, 07:12
          Jedzie tak samo jak każdy inny samochód z automatyczną skrzynią biegów.
          • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 22:59
            only_the_godfather napisał:

            > Jedzie tak samo jak każdy inny samochód z automatyczną skrzynią biegów.

            Nie. Spalinowy z automatyczną skrzynią biegów jest o wiele bardziej toporny. Elektryk sam hamuje przed samochodem z przodu, i sam się zatrzymuje i rusza. Poza tym hamuje jak łódź - zwalniasz tempomat i sam hamuje (ładując przy tym baterię). Spalinowe nie mają takiej możliwości.
            • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 23:03
              > Elektryk sam hamuje przed samochodem z przodu, i sam się zatrzymuje i rusza.

              Diesel mojej Zofii też tak robi.
              • ytartu Nalewa do baka przy hamowaniu? 23.04.25, 20:32
                vogon.jeltz napisał:

                > > Elektryk sam hamuje przed samochodem z przodu, i sam się zatrzymuje i rus
                > za.
                >
                > Diesel mojej Zofii też tak robi.

                Nalewa do baka przy hamowaniu? :) No i oczywiście nie emituje spalin :)
            • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.11.24, 11:08
              ytartu napisał:

              > only_the_godfather napisał:
              >
              > > Jedzie tak samo jak każdy inny samochód z automatyczną skrzynią biegów.
              >
              > Nie. Spalinowy z automatyczną skrzynią biegów jest o wiele bardziej toporny. El
              > ektryk sam hamuje przed samochodem z przodu, i sam się zatrzymuje i rusza. Poza
              > tym hamuje jak łódź - zwalniasz tempomat i sam hamuje (ładując przy tym bateri
              > ę). Spalinowe nie mają takiej możliwości.

              No nie wiem... mój robi dokładnie tak... a benzyne czasem spala.
              • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.04.25, 20:46
                galtomone napisał:

                > ytartu napisał:
                >
                > > only_the_godfather napisał:
                > >
                > > > Jedzie tak samo jak każdy inny samochód z automatyczną skrzynią bie
                > gów.
                > >
                > > Nie. Spalinowy z automatyczną skrzynią biegów jest o wiele bardziej topor
                > ny. El
                > > ektryk sam hamuje przed samochodem z przodu, i sam się zatrzymuje i rusza
                > . Poza
                > > tym hamuje jak łódź - zwalniasz tempomat i sam hamuje (ładując przy tym
                > bateri
                > > ę). Spalinowe nie mają takiej możliwości.
                >
                > No nie wiem... mój robi dokładnie tak... a benzyne czasem spala.

                Twój diesel ma opcję jazdy bezhamulcowej?
                • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.04.25, 21:07
                  Moj ma. Trabie i mrugam i nie muszę hamować.
                  • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.04.25, 21:10
                    trypel napisał:

                    > Moj ma. Trabie i mrugam i nie muszę hamować.
                    >

                    Hehe, no tak. To jest jazda w ogóle bezpedalowa :)
                    • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.04.25, 21:34
                      W przeciwieństwie do jazdy pedałowej która wymaga ubrania się w lycre i jechania środkiem drogi nawet jak jest obok ścieżka.
                • qqbek Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.04.25, 21:23
                  ytartu napisał:

                  > Twój diesel ma opcję jazdy bezhamulcowej?

                  Tomek ma benzynową hybrydę (taką "zwykłą" - ani plug-in, ani pseudohybrydę, czyli "mild").
                  A co do opcji jazdy bezhamulcowej - mnie osobiście wku...rza - ustawiam rekuperację niżej, a i tak jak hamuję, to dopóki mocno nie wcisnę, to hamuję silnikiem, więc "po grzyba"?
                  • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 24.04.25, 19:23
                    qqbek napisał:

                    > ytartu napisał:
                    >
                    > > Twój diesel ma opcję jazdy bezhamulcowej?
                    >
                    > Tomek ma benzynową hybrydę (taką "zwykłą" - ani plug-in, ani pseudohybrydę, czy
                    > li "mild").
                    > A co do opcji jazdy bezhamulcowej - mnie osobiście wku...rza - ustawiam rekuper
                    > ację niżej, a i tak jak hamuję, to dopóki mocno nie wcisnę, to hamuję silnikiem
                    > , więc "po grzyba"?
                    >

                    Ja mam zawsze na maksa. Jeżdżę w praktyce niemal tylko na tempomacie
                    • qqbek Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 24.04.25, 19:28
                      ytartu napisał:

                      > Ja mam zawsze na maksa. Jeżdżę w praktyce niemal tylko na tempomacie

                      A ja lubię kierować.
                      Tempomat włączam właściwie tylko na trasach szybkiego ruchu - a na nie elektrykiem się prawie nie zapuszczam (bo mam małego "mieszczucha").
                      Mam od stycznia "bzyczka" i chyba jeszcze tempomatu nie włączyłem (a że to VW to niczego się w nim nie musiałem uczyć, bo wszystko jest "takie samo, albo prawie takie samo" jak w Golfie, którego miałem wcześniej - więc gdybym chciał korzystać z tempomatu, to bez problemu bym to zrobił).
    • bolo2002 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 09:16
      A ja nigdy nie wsiądę do pseudo-samochodu-czyli elektryka. Spalinowiec ma same zalety a elektryk-same wady.
      Mam dla Ciebie propozycje: spotkajmy sie tak jak bedzie -15 st. C i pojedziemy sobie do Ustrzyk Dolnych ze stolicy. Ja zajadę i wrócę na jednym baku i jeszcze paliwa zostanie-Ty nie dojedziesz w jeden dzień i nie wrócisz w 2 dni. Powodzenia. I na dodatek moja jazda bedzie tańsza! I postóój sobie na mrozie przy ładowarkach, z których przy tej temperaturze połowa nie bedzie działać lub bedą uszkodzone. Na bank. Elektryk to oszukane gówno w przebraniu. i drogie.
      • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 16:33
        bolo2002 napisał:

        > A ja nigdy nie wsiądę do pseudo-samochodu-czyli elektryka. Spalinowiec ma same
        > zalety a elektryk-same wady.
        > Mam dla Ciebie propozycje: spotkajmy sie tak jak bedzie -15 st. C i pojedziemy
        > sobie do Ustrzyk Dolnych ze stolicy. Ja zajadę i wrócę na jednym baku i jeszcze
        > paliwa zostanie-Ty nie dojedziesz w jeden dzień i nie wrócisz w 2 dni. Powodze
        > nia. I na dodatek moja jazda bedzie tańsza! I postóój sobie na mrozie przy łado
        > warkach, z których przy tej temperaturze połowa nie bedzie działać lub bedą usz
        > kodzone. Na bank. Elektryk to oszukane gówno w przebraniu. i drogie.

        Przecież elektryk może ładować się w trakcie jazdy:
        www.onet.pl/styl-zycia/kbpl-2/autostrada-ktora-laduje-samochody-podczas-jazdy-juz-w-budowie/fzr3q2e,0666d3f1
        Dolewaj sobie benzyny w trakcie jazdy :)
        • bolo2002 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 24.02.25, 13:53
          To wtedy juz nie jest elektryk -tylko spalinowiec.
          • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.04.25, 20:33
            bolo2002 napisał:

            > To wtedy juz nie jest elektryk -tylko spalinowiec.

            Jakim cudem?
    • mietek8 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 20.11.24, 12:58
      Zakup elektryka? A podobno ceny prądu wzrosną o 50%
      • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 18:23
        mietek8 napisał(a):

        > Zakup elektryka? A podobno ceny prądu wzrosną o 50%

        No to co?
    • bolo2002 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 09:49
      Włssnie spadł snieg i zrobiło sie zimno-na północy Polski tysiace ludzi nie maja prądu-proponuje Ci szczęsciarzu elektryczny-bys sie wybrał swoim pseudo-pojazdem na północ Polski. I weż ze sobą agregat pradotwórczy z wtyczka na elktryka- bo mozesz po drodze zamarznąć A jak bedzie tak -20 st C- to gdzie ukryjesz swojego elektryka-bo ja jeżdzę moim dieslem w tej temperaturze i jeszcze ładuję smartfona-jak nie ma prądu..
      • duze_a_male_d_duze_m Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 10:36
        Można na to spojrzeć od drugiej strony, brak prądu w okolicy, podłączasz sobie swoje auto i masz prąd w domu, w opór prądu.
        • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 15:25
          duze_a_male_d_duze_m napisał:

          > Można na to spojrzeć od drugiej strony, brak prądu w okolicy, podłączasz sobie
          > swoje auto i masz prąd w domu, w opór prądu.
          >

          To faktycznie coś nowego :) wreszcie można w razie czego przywieźć prąd do domu.
          I chyba już spora część elektryków oferuje taka funkcje
          • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 16:31
            trypel napisał:

            > duze_a_male_d_duze_m napisał:
            >
            > > Można na to spojrzeć od drugiej strony, brak prądu w okolicy, podłączasz
            > sobie
            > > swoje auto i masz prąd w domu, w opór prądu.
            > >
            >
            > To faktycznie coś nowego :) wreszcie można w razie czego przywieźć prąd do domu
            > .
            > I chyba już spora część elektryków oferuje taka funkcje
            >
            >

            Tak, można wziąć grill elektryczny na wycieczkę elektrykiem i podłączyć grill do elektryka.
            • galtomone 🤣🤣🤣🤣 23.11.24, 11:10
              ytartu napisał:

              > Tak, można wziąć grill elektryczny na wycieczkę elektrykiem i podłączyć grill d
              > o elektryka.

              Troche się czepiam, ale jak grill elektryczny to na chuj mi ta wycieczka?

              Toż cały urok grilla na zew polega na żarze, dymie, hodowaniu raka, itd.

              Elektryczny grill to mam bez wychodzenia z domu.
          • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 19:48
            > wreszcie można w razie czego przywieźć prąd do domu.

            To masz już nie tylko tablet na kółkach, ale też powerbank na kółkach.
            • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 22:55
              vogon.jeltz napisał:

              > > wreszcie można w razie czego przywieźć prąd do domu.
              >
              > To masz już nie tylko tablet na kółkach, ale też powerbank na kółkach.

              Oczywiście. Hyundaia kone nawet tak reklamują. Ma dwa zwykle gniazdka 220 V - w środku w samochodzie i z przodu przy miejscu ładowania.
              • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 24.11.24, 16:44
                ytartu napisał:

                > vogon.jeltz napisał:
                >
                > > > wreszcie można w razie czego przywieźć prąd do domu.
                > >
                > > To masz już nie tylko tablet na kółkach, ale też powerbank na kółkach.
                >
                > Oczywiście. Hyundaia kone nawet tak reklamują. Ma dwa zwykle gniazdka 220 V - w
                > środku w samochodzie i z przodu przy miejscu ładowania.

                W warunkach PL powinni zrobić taką reklamę ze siedzi rodzina przy stole i na coś czeka... dziecko mówi że głodne, matka - poczekaj zaraz ojciec wróci z pracy, drugie zaczyna że też głodne, poczekaj, tatuś zaraz będzie.
                I podjeżdża ojciec Koną, parkuje przed domem, bierze przedłużacz, podłącza do auta, drugi koniec do kuchenki a mama z uśmiechem zabiera się za gotowanie..
                I podpis, za dużo płacisz za prąd? Przywieź sobie z pracy. Jak kiedys długopisy i papier toaletowy.
                • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 25.11.24, 11:35
                  > za dużo płacisz za prąd? Przywieź sobie z pracy.

                  Podoba mi się. Zastanawiałeś się, czy nie dorobić sobie po godzinach jako copywriter? ;-)
                • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 25.11.24, 20:54
                  trypel napisał:

                  > ...
                  się za gotowanie..
                  > I podpis, za dużo płacisz za prąd? Przywieź sobie z pracy. Jak kiedys długopisy
                  > i papier toaletowy.
                  >
                  >

                  O, tak tak! Ale ja nie z tego powodu lubię samochód elektryczny.
      • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 16:32
        bolo2002 napisał:

        > Włssnie spadł snieg i zrobiło sie zimno-na północy Polski tysiace ludzi nie maj
        > a prądu-proponuje Ci szczęsciarzu elektryczny-bys sie wybrał swoim pseudo-pojaz
        > dem na północ Polski. I weż ze sobą agregat pradotwórczy z wtyczka na elktryka-
        > bo mozesz po drodze zamarznąć A jak bedzie tak -20 st C- to gdzie ukryjesz swo
        > jego elektryka-bo ja jeżdzę moim dieslem w tej temperaturze i jeszcze ładuję sm
        > artfona-jak nie ma prądu..

        Północ Polski to nic w porównaniu z Norwegią, a tam jeżdżą prawie same elektryki.
        • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 16:49
          > Północ Polski to nic w porównaniu z Norwegią, a tam jeżdżą prawie same elektryki.

          No weź, według naszego północnokoreańskiego trollika produkcja samochodów elektrycznych zwija się na całym świecie, podczas gdy na największym rynku motoryzacyjnym czyli w Chinach stanowią one już ponad połowę sprzedaży.
          • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 22:54
            vogon.jeltz napisał:

            > > Północ Polski to nic w porównaniu z Norwegią, a tam jeżdżą prawie same el
            > ektryki.
            >
            > No weź, według naszego północnokoreańskiego trollika produkcja samochodów elekt
            > rycznych zwija się na całym świecie, podczas gdy na największym rynku motoryzac
            > yjnym czyli w Chinach stanowią one już ponad połowę sprzedaży.

            Samochody spalinowe raczej się nie utrzymają.
            • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 23:04
              > Samochody spalinowe raczej się nie utrzymają.

              Na dwoje babka wróżyła.
            • hrasier_2 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.11.24, 06:37
              ytartu napisał:

              > vogon.jeltz napisał:
              >
              > > > Północ Polski to nic w porównaniu z Norwegią, a tam jeżdżą prawie s
              > ame el
              > > ektryki.
              > >
              > > No weź, według naszego północnokoreańskiego trollika produkcja samochodów
              > elekt
              > > rycznych zwija się na całym świecie, podczas gdy na największym rynku mot
              > oryzac
              > > yjnym czyli w Chinach stanowią one już ponad połowę sprzedaży.
              >
              > Samochody spalinowe raczej się nie utrzymają.
              Że oszołomy z UE walczą z klimatycznym i emisją spalin to nie znaczy, że samochody o napędzie spalinowym znikną. Zamykają kopalnie węglowe, doprowadzają ludzi do.nędzy.
            • hrasier_2 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.11.24, 06:53
              ytartu napisał:

              > vogon.jeltz napisał:
              >
              > > > Północ Polski to nic w porównaniu z Norwegią, a tam jeżdżą prawie s
              > ame el
              > > ektryki.
              > >
              > > No weź, według naszego północnokoreańskiego trollika produkcja samochodów
              > elekt
              > > rycznych zwija się na całym świecie, podczas gdy na największym rynku mot
              > oryzac
              > > yjnym czyli w Chinach stanowią one już ponad połowę sprzedaży.
              >
              > Samochody spalinowe raczej się nie utrzymają.
              W Norwegii nie jedzą same elektryki. Choć spalinowe chcą tam zakazać. Tu jest ciekawe że elektryk na prom nie wiedzie. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://autoblog.spidersweb.pl/zakaz-wjazdu-na-prom-dla-ev-norwegia&ved=2ahUKEwiLidDR3_GJAxU4BdsEHYe3M2oQFnoECBQQAQ&usg=AOvVaw39zRNJcVHyzWe6vqqw4NXB
          • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.11.24, 11:14
            vogon.jeltz napisał:

            > No weź, według naszego północnokoreańskiego trollika produkcja samochodów elekt
            > rycznych zwija się na całym świecie, podczas gdy na największym rynku motoryzac
            > yjnym czyli w Chinach stanowią one już ponad połowę sprzedaży.

            Spoko, ale gwoli uczciwości nalezy dodać, że wszystko dzięki dopłacaniu do nich ze środków wszystkich podatników.

            Jak programy dopłat sie kończą to i wzrosty sprzedaży też.

            Jak bardzo generalnie kibicuje elektrykom to uważam, że programy dopłat do ich sprzedaży z publicznej kasy to zbrodnia na podatnikach.

            Mogę sie mylić, ale nie przypominam sobie innego tak komercyjnego produktu (pomijam kwestie dopłat na "cele edukacyjne" - choć z laptopami i tabletami to raczej marnie wychodzi) który na świecie otrzymywałby takie wsparcie.... dla jednak nielicznych.
            • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.11.24, 11:20
              > Spoko, ale gwoli uczciwości nalezy dodać, że wszystko dzięki dopłacaniu do nich ze środków
              > wszystkich podatników.

              W Chinach to w ogóle ciężko stwierdzić, kto komu ile do czego dopłaca. Tak sobie myślę, że gdyby rząd Xi Jinpinga dopłacał do tego wszystkiego, do czego mówi się, że dopłaca, to biorąc pod uwagę skalę chińskiej gospodarki już dawno by zbankrutował.
    • gfstore Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 18:49
      Przepraszam, że wtrącam się, ale chciałbym podzielić się moim doświadczeniem. Wiem, że to nie do końca pasuje do tematu tej rozmowy, ale myślę, że moja historia może pomóc innym.

      Znalazłem się w trudnej sytuacji finansowej po utracie pracy, a długi szybko rosły. Próbowałem wielu źródeł pomocy, ale większość ofert okazała się oszustwem. Byłem w desperacji.
      Na szczęście trafiłem na Pana Gilberta Montagnaca, dyrektora w LCL, który zaoferował mi realne wsparcie. Otrzymałem 50 000 € w mniej niż 48 godzin, z oprocentowaniem wynoszącym tylko 2 %.
      Dzięki tej pomocy mogłem uregulować swoje długi i zacząć nowy rozdział.
      Jeśli jesteście w trudnej sytuacji, gorąco polecam skontaktować się z Panem Montagnacem. Jest profesjonalny, uczciwy i skuteczny.
      Oto jego dane kontaktowe:
      Email : lclbanquec@gmail.com
      WhatsApp : +4917612451309
      • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 22.11.24, 22:51
        gfstore napisał:

        > Przepraszam, że wtrącam się, ale chciałbym podzielić się moim doświadczeniem. W
        > iem, że to nie do końca pasuje do tematu tej rozmowy, ale myślę, że moja histor
        > ia może pomóc innym.
        >
        > Znalazłem się w trudnej sytuacji finansowej po utracie pracy, a długi szybko ro
        > sły. Próbowałem wielu źródeł pomocy, ale większość ofert okazała się oszustwem.
        > Byłem w desperacji.
        > Na szczęście trafiłem na Pana Gilberta Montagnaca, dyrektora w LCL, który zaofe
        > rował mi realne wsparcie. Otrzymałem 50 000 € w mniej niż 48 godzin, z oprocent
        > owaniem wynoszącym tylko 2 %.
        > Dzięki tej pomocy mogłem uregulować swoje długi i zacząć nowy rozdział.
        > Jeśli jesteście w trudnej sytuacji, gorąco polecam skontaktować się z Panem Mon
        > tagnacem. Jest profesjonalny, uczciwy i skuteczny.
        > Oto jego dane kontaktowe:
        > Email : lclbanquec@gmail.com
        > WhatsApp : +4917612451309

        Fajne :) Oddałeś już te pożyczkę?
      • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.11.24, 11:16
        gfstore napisał:

        > Otrzymałem 50 000 € w mniej niż 48 godzin, z oprocent
        > owaniem wynoszącym tylko 2 %.


        Na godzinę 🤣

        Weź wydupiaj z tym gównem.
      • tbernard Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 25.11.24, 08:26
        A po uregulowaniu długów zostało jeszcze coś na samochód? Jeśli tak to czy był to samochód spalinowy, hybrydowy, czy elektronowy?
        • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 25.11.24, 11:36
          > czy elektronowy?

          Pozytonowy - na antymaterię. Nie ma wydajniejszego źródła energii niż porządna anihilacja.
          • tbernard Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 25.11.24, 23:44
            vogon.jeltz napisał:

            > > czy elektronowy?
            >
            > Pozytonowy - na antymaterię. Nie ma wydajniejszego źródła energii niż porządna
            > anihilacja.

            Pewnie kiedyś powstaną takie napędy. Podejrzewam, że będą to raczej pojazdy kosmologiczne. A tak na marginesie to miałem kiedyś do czynienia z metodami anihilatorów.
    • trypel Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 25.11.24, 20:34
      A tesla na to:
      Ostatnie miejsce w raporcie TÜV 2025 zajmuje Tesla Model 3. 14,2 proc. tych samochodów nie przechodzi pierwszego przeglądu technicznego, odbywającego się po trzech latach, z powodu poważnych usterek.

      businessinsider.com.pl/wiadomosci/samochody-tesla-nie-przechodza-niemieckiej-kontroli-pojazdow-problemy-muska/d6vyhn8
      • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 25.11.24, 20:51
        trypel napisał:

        > A tesla na to:
        > Ostatnie miejsce w raporcie TÜV 2025 zajmuje Tesla Model 3. 14,2 proc. tych sam
        > ochodów nie przechodzi pierwszego przeglądu technicznego, odbywającego się po t
        > rzech latach, z powodu poważnych usterek.
        >
        > businessinsider.com.pl/wiadomosci/samochody-tesla-nie-przechodza-niemieckiej-kontroli-pojazdow-problemy-muska/d6vyhn8

        Tesli bym nigdy nie kupił.
        • hrasier_2 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 25.11.24, 23:21
          Ruszą dopłaty do elektryków w drugiej połowie 2025..
          • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.04.25, 20:34
            hrasier_2 napisał:

            > Ruszą dopłaty do elektryków w drugiej połowie 2025..

            To dobrze.
      • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 30.11.24, 01:03
        Jak juz EV to tylko Tesla

        youtu.be/bn1uzAJk-6o
    • engine8t Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 26.11.24, 00:43
      Never say never!
      • tbernard Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 27.11.24, 11:31
        engine8t napisał:

        > Never say never!

        Ano właśnie. Zamiast mówić, że nigdy nie dojdzie do jakiegoś zdarzenia, to bezpieczniej posłużyć się terminologią probabilistyczną. Na przykład zdanie z tematu mogłoby brzmieć: Wydaje mi się, że prawdopodobieństwo abym przesiadł się na spaliniaka jest najmniejszą dodatnią liczbą o jakiej kiedykolwiek pomyślał jakikolwiek człowiek. To takie prawie nigdy ale jakby co to daje szansę na rozmyślenie się.
        • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 27.11.24, 12:14
          Twoje zdanie jest matematycznie trochę bez sensu. Ja na przykład pomyślałem w tej chwili o najmniejszej dodatniej liczbie rzeczywistej. Ale wiadomo, że taka liczba nie istnieje.
          • tbernard Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 27.11.24, 13:05
            Jeśli pomyślałeś o jakiejś konkretnej bardzo małej liczbie to ona istnieje. Nie da się wykluczyć, że do tej pory nikt nie pomyślał o mniejszej dodatniej liczbie rzeczywistej, chociaż bez wątpienia jest ich nieskończenie wiele a nawet stanowią one zbiór nieprzeliczalny a konkretnie równoliczny z R. Ale może faktycznie za bardzo zamieszałem. Powiedzmy, że lepiej będzie rozważyć inf(A), gdzie A stanowi zbiór liczb dodatnich rzeczywistych jakie zostały kiedykolwiek zapisane na papierze lub w pamięci komputera. Znać konkretnie jej nie trzeba aby stwierdzić, że istnieje i jest różna od 0.
            • vogon.jeltz Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 27.11.24, 13:39
              > Powiedzmy, że lepiej będzie rozważyć inf(A), gdzie A stanowi zbiór liczb dodatnich rzeczywistych
              > jakie zostały kiedykolwiek zapisane na papierze lub w pamięci komputera.

              Ale takie liczby, jeśli zapisano je przy pomocy cyfr, to są najwyżej liczby wymierne (które też oczywiście są podzbiorem liczb rzeczywistych, niemniej jednak...). Chyba że dopuszczamy stosowanie zapisu symbolicznego typu () czy ...

              W dodatku jeśli posłużymy się taką funkcją, to ja natychmiast wezmę liczbę inf(A)/2. Jak ją włączysz do A, to ja wykonam tę samą operację. Trochę bez sensu, żeby prawdopodobieństwo zdarzenia się zmniejszało za każdym razem, jak się o nim pomyśli.
              • agamakota8 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 28.11.24, 13:30
                Elektryka nie można ugasić , trzeba czekać aż sam się wypali.
                • riki_i Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 28.11.24, 17:35
                  Pierniczenie debili. Wkłada się go w kontener z wodą. A nawet jakby miał się sam palić, to maks dwie godziny i jest po wszystkim. Kurwa, nadawanie na palące się rzekomo elektryki to psychuszka taka sama jak antyszczepionkowcy.

                  W całym 2022 roku odnotowano siedem pożarów samochodów elektrycznych , oraz 8333 pożary aut spalinowych. Średnio paliły się aż 23 klasyczne auta dziennie, natomiast w przypadku elektryków jeden na 52 dni.

                  W Polsce jeździ około 20 mln samochodów i ponad 64 tys. aut całkowicie elektrycznych. Tak wynika z Licznika Elektromobilności (uruchomionego przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (i Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności). Dane opublikowano pod koniec kwietnia 2024 r.

                  W 2021 roku takie pożary były 2, w 2022 roku - 7, w 2023 - 21. W porównaniu z analogicznymi pożarami pojazdów spalinowych, odnotowanych zostało w 2021 roku – 9274, w 2022 – 8333, a w 2023 roku 7166 co stanowi niecały promil tego typu zdarzeń - przekazał w rozmowie z eska.pl st. bryg. Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy komendanta głównego PSP.

                  Jeśli chodzi o średni czas działań gaśniczych przy pożarach "elektryków", wyniósł on ok. 1,5 godziny.

                  Czekam na kolejny wpis debila, który wklei grafikę od innego debila, albo przytoczy "najprawdziwszą prawdę" od jakieś ruskiego trolla na YT.
                  • duze_a_male_d_duze_m Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 30.11.24, 04:05
                    .
              • tbernard Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 02.12.24, 14:23
                Poddaje się.
      • ytartu Bardzo mało prawdopodobne 28.11.24, 18:01
        engine8t napisał:

        > Never say never!

        Jest bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo MAŁO prawdopodobne, że przesiądę się na spaliniaka.
    • bolo2002 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 02.12.24, 08:27
      Jeszcze raz powtórzę-bezsens. Epoka elektryków skończyła się- zanim sie zaczęła. własnie szef Volvo ogłosił- że wracają do spalinowców-bo elektryki sie nie sprzedają.
      • duze_a_male_d_duze_m Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 02.12.24, 08:30
        Nic się nie kończy, wraca normalność, czyli wolny wybór.
      • riki_i Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 02.12.24, 17:42
        Skończyła to się być może raczkująca epoka aut osobowych na wodór. Co do elektryków, to trwają intensywne prace nad poprawą gęstości i osiągów baterii, więc mówienie o końcu epoki jest zdecydowanie przedwczesne. Pierwsze lokomotywy diesla w ruchu liniowym pojawiły się w USA w dwudziestoleciu międzywojennym , ale jeszcze w latach 50-tych produkowano nowe parowozy (w Polsce do 1957r. dla pociągów osobowych i do 1963r. dla towarowych). Masowa przesiadka na elektryki wymaga czasu i udoskonalenia tych konstrukcji. Ponieważ nie da się uzyskać zerowych emisji z silnika spalinowego, to może on jedynie przedłużyć o jakiś czas swoje trwanie. Z czasem zniknie, to jest nieuniknione.
        • galtomone Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 04.12.24, 07:12
          Byle sie doplaty do aut (a na to sie nie zanosi) z publicznych srodkow skonczyly.
          Wtedy bedzie widac jak realnie oceniamy wartosc i przydatnosc tych aut.
          • ytartu Spaliniaki wymrą 23.02.25, 20:55
            galtomone napisał:

            > Byle sie doplaty do aut (a na to sie nie zanosi) z publicznych srodkow skonczyl
            > y.
            > Wtedy bedzie widac jak realnie oceniamy wartosc i przydatnosc tych aut.

            Nie ma odwrotu. Spaliniaki wymrą. To tak jakby używać liczydła zamiast komputera.
            • klemens1 Re: Spaliniaki wymrą 23.02.25, 21:26
              Na razie mamy odwrót tego "braku odwrotu".
              • bywalec.hoteli Re: Spaliniaki wymrą 23.02.25, 21:43
                dokładnie
      • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.02.25, 20:53
        bolo2002 napisał:

        > Jeszcze raz powtórzę-bezsens. Epoka elektryków skończyła się- zanim sie zaczęła
        > . własnie szef Volvo ogłosił- że wracają do spalinowców-bo elektryki sie nie sp
        > rzedają.

        Volvo się nie zna.
        • klemens1 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.02.25, 21:58
          ytartu napisał:

          > bolo2002 napisał:
          >
          > > Jeszcze raz powtórzę-bezsens. Epoka elektryków skończyła się- zanim sie zaczęła
          > > . własnie szef Volvo ogłosił- że wracają do spalinowców-bo elektryki sie nie sp
          > > rzedają.
          >
          > Volvo się nie zna.

          Postaraj się nie brzmieć jak zarozumiały bachor z podwórka.

          • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.04.25, 20:48
            klemens1 napisał:

            > ytartu napisał:
            >
            > > bolo2002 napisał:
            > >
            > > > Jeszcze raz powtórzę-bezsens. Epoka elektryków skończyła się- zanim
            > sie zaczęła
            > > > . własnie szef Volvo ogłosił- że wracają do spalinowców-bo elektryk
            > i sie nie sp
            > > > rzedają.
            > >
            > > Volvo się nie zna.
            >
            > Postaraj się nie brzmieć jak zarozumiały bachor z podwórka.
            >

            Staram się.
    • bolo2002 Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 24.02.25, 08:30
      Elektryki nie mają żadnych wad, są tańsze od spalinowców, emitują mniej CO2 i NO2 i ich ślad węglowy jest mniejszy od spalinowców. Hipokryzja do kwadratu. jest zupełnie odwrotnie- i dlatego mam teraz 2 Diesle , które są zdrowsze od tych pseudo-pojazdów na baterie. Właśnie podano- że w sercu Alp na wysokości ponad 2500 m znaleziono zanieczyszczenia pochodzące z opon-głównie elektryków, bo ciężar pojazdu powoduje znacznie większe ścieranie sie opon. Udowodniono to wielokrotnie - ze stare Diesle mniej zanieczyszczaąa środowisko niż dzisiejsze SUV-y, hybrydy plug-in i inne elektryki. Ten Twój tekst -tylko dla naiwnych.
      • ytartu Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 23.04.25, 20:35
        bolo2002 napisał:

        > Elektryki nie mają żadnych wad, są tańsze od spalinowców, emitują mniej CO2 i N
        > O2 i ich ślad węglowy jest mniejszy od spalinowców. Hipokryzja do kwadratu. je
        > st zupełnie odwrotnie- i dlatego mam teraz 2 Diesle , które są zdrowsze od tych
        > pseudo-pojazdów na baterie. Właśnie podano- że w sercu Alp na wysokości pon
        > ad 2500 m znaleziono zanieczyszczenia pochodzące z opon-głównie elektryków, b
        > o ciężar pojazdu powoduje znacznie większe ścieranie sie opon. Udowodniono to w
        > ielokrotnie - ze stare Diesle mniej zanieczyszczaąa środowisko niż dzisiejsze S
        > UV-y, hybrydy plug-in i inne elektryki. Ten Twój tekst -tylko dla naiwnych.

        Zanieczyszczenia z opon dotyczą wszystkich samochodów. Rowerów zresztą też. Spaliniaki dodatkowo trują spalinami.
    • watch_you_want Re: NIGDY nie przesiądę się na spaliniaka 01.05.25, 01:15
      Twoja projekcja kalekiej cnoty mało nas interesuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka