Dodaj do ulubionych

Europejski chińczyk w Polsce - są?

29.12.24, 08:48
Nie powiem, to info mnie mocno zdumiało:

autoblog.spidersweb.pl/chinska-toyota-corolla-na-sprzedaz-w-polsce
Raz, że opłaca się sprowadzać takie auto do nas....

Dwa, że ktoś to kupuje (mam dziwne przeczucie, że wymiana np. tylnej lampy może być moooocno kłopotliwa).


I tak się zastanawiam... skoro ktoś ściąga z Chin Corolle, to ciekawe czy jakieś inne (typowo Europejskie marki) są do nas z Chin ściągane. Tam mogą być teraz tanie, bo sprzedaż "naszych" aut zaczyna się mocno zmniejszać... "Chińscy nacjonaliści" wolą swoje, elektryczne, z dopłatami - tańsze.


Tak czy siak jakby mnie ktoś zapytał czy da się u nas takie auto nowe kupić to powiedziałabym NIE - a jednak...
Obserwuj wątek
    • bolo2002 Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 09:08
      Nie warto sie takim samochodem zajmować. Podobny do Corolli-ale bez gwarancji i ogromne ryzyko. Sprowadzaja - bo tańsze od Corolli europejskiej. Dla naiwnych.
      • galtomone Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 09:12
        Nie pytam o Corolle ale np BMW czy VW z Chin.
    • kreinto Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 09:59
      galtomone napisał:

      > Dwa, że ktoś to kupuje (mam dziwne przeczucie, że wymiana np. tylnej lampy może
      > być moooocno kłopotliwa).
      Masz złe przeczucie. Co prawda może się zdarzyć, że trzeba będzie kilka dni zaczekać ale normalnie w ASO Toyoty po numerze Ci ściągną. Jest też świetny sklep internetowy w Japonii, który nas części do wersji z całego świata. Kiedy ostatnio zamawiałem we czwartek, we wtorek zapukał listonosz.
      Cenowo wychodzi taniej niż w ASO.
      Jak dla mnie super sprawa. Brałbym.
      • only_the_godfather Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 10:08
        Z tym, że ASO ściągnie części to może być różnie. Jeśli auto nie jest oferowane w Europie i różni się od wersji tu oferowanych to ASO może nawet nie mieć dostępu do katalogu z częściami.
        • kreinto Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 15:51
          only_the_godfather napisał:

          > Z tym, że ASO ściągnie części to może być różnie. Jeśli auto nie jest oferowane
          > w Europie i różni się od wersji tu oferowanych to ASO może nawet nie mieć dost
          > ępu do katalogu z częściami.
          Ma dostęp i ściąga. Robiłem to kilka razy. Bez problemu. Do aut nie oferowanych w Europie.
      • galtomone Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 10:16
        kreinto napisał:

        > Masz złe przeczucie.

        Fątpię jednak.

        Na części do naprawy układu klimatyzacji z magazynu centralnego (bo to podobno było coś, co się nie pusje i w PL cześci nie było) gdzieś w EU czekałem ponad 2 tyg.

        > Co prawda może się zdarzyć, że trzeba będzie kilka dni zac
        > zekać ale normalnie w ASO Toyoty po numerze Ci ściągną.

        Bardziej jak kilka tygodni... Obstawiam, że między miesiąc a dwa.

        No i zapewne koszt (mimo, ze to chińskie) będzie mniej atrakcyjny.

        >Jest też świetny sklep
        > internetowy w Japonii, który nas części do wersji z całego świata.

        Ale co ma Japonia do lokalnej produkcji na Choiński rynek?

        Powiem więcej - jak szukałem rury do wlewu paliwa do Lexusa (produkcja JPN na rynek USA), to ASO Lexusa rozłożyło ręce, w żadnym sklepie z częściami "specjalistyczne do aut, prosto z JPN" nie było opcji - tylko import ze stanów i głównie pojawiały się oferty firm na eBay.

        > Kiedy ostatn
        > io zamawiałem we czwartek, we wtorek zapukał listonosz.
        > Cenowo wychodzi taniej niż w ASO.
        > Jak dla mnie super sprawa. Brałbym.

        Bierz... ja takiego wynalazku kijem nie dotknę.
        • kreinto Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 15:55
          galtomone napisał:

          > Fątpię jednak.
          Twój problem. Ja to sprawdzałem, więc znam z autopsji.

          > Na części do naprawy układu klimatyzacji z magazynu centralnego (bo to podobno
          > było coś, co się nie pusje i w PL cześci nie było) gdzieś w EU czekałem ponad 2
          > tyg.
          Dłużej nie będzie.

          >
          > > Co prawda może się zdarzyć, że trzeba będzie kilka dni zac
          > > zekać ale normalnie w ASO Toyoty po numerze Ci ściągną.
          >
          > Bardziej jak kilka tygodni... Obstawiam, że między miesiąc a dwa.
          Mnie ściągali w kilka dni.

          > No i zapewne koszt (mimo, ze to chińskie) będzie mniej atrakcyjny.
          Taki jak do innych modeli dostępnych na naszym rynku.


          > Ale co ma Japonia do lokalnej produkcji na Choiński rynek?
          Widzisz? Nie masz o tym bladego pojęcia. To sklep, który oferuje części do aut japońskich z wszystkich rynków. Mają magazyn w Japonii i ZEA. Można sobie wybrać.

          > Powiem więcej - jak szukałem rury do wlewu paliwa do Lexusa (produkcja JPN na r
          > ynek USA), to ASO Lexusa rozłożyło ręce, w żadnym sklepie z częściami "specjali
          > styczne do aut, prosto z JPN" nie było opcji - tylko import ze stanów i głównie
          > pojawiały się oferty firm na eBay.
          To świadczy tylko o tym, że nie umiesz w Internety.

          > Bierz... ja takiego wynalazku kijem nie dotknę.
          Jaki tylko zabiorą służbówkę i będą dosięgnę jakieś SUV-y hybrydowe to zapewne skorzystam.
          🙂
    • only_the_godfather Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 10:05
      Była jakaś czas temu sprawa dealera VW z Niemiec który ściągnął VW z Chin a potem miał problem to sprzedać, do tego miał problemy z centralą VW.
    • galtomone Ciekawe... 🤣🤣🤣 29.12.24, 10:22
      Tak se jeszcze opis czytam...

      "Zdalne uruchamianie" - ciekawe kurwa jak.... Chyba gońcem (na szczęście jest "Start/stop bez kluczyka" - więc nie trzeba komuś dawać 🤣🤣)... Bo fabryczne wymaga do działania aplikacji i synchronizacji z serwerami Toitoia w Europie.
      • trypel Re: Ciekawe... 🤣🤣🤣 29.12.24, 11:09
        Zdalne uruchamianie może wyglądać tak jak w większości aut w dubaju.
        Klikasz guzik na pilocie i silnik startuje i schladza wnętrze, działało nawet z ok 200 m z okna hotelu. Zanim doszedłem to było miło i chłodno
        • galtomone Re: Ciekawe... 🤣🤣🤣 29.12.24, 15:09
          trypel napisał:

          > Zdalne uruchamianie może wyglądać tak jak w większości aut w dubaju.
          > Klikasz guzik na pilocie i silnik startuje i schladza wnętrze, działało nawet z
          > ok 200 m z okna hotelu. Zanim doszedłem to było miło i chłodno
          >


          Nie wiem jak w Dubaju, ale w PL (w Corollach) to działa nie z kluczyka (bo 200 m to tyle co nic) tylko przez aplikację. Ta zaś wymaga obsługi serwerowej.
          • trypel Re: Ciekawe... 🤣🤣🤣 29.12.24, 16:50
            No ale to nie jest jedyne rozwiązanie na świecie. Zanim pojawiły się smartfony to robiło się to z kluczyka naciskając guzik z daleka
            To też zdalne uruchamianie
            • qqbek Re: Ciekawe... 🤣🤣🤣 21.08.25, 22:51
              trypel napisał:

              > No ale to nie jest jedyne rozwiązanie na świecie. Zanim pojawiły się smartfony
              > to robiło się to z kluczyka naciskając guzik z daleka
              > To też zdalne uruchamianie

              Ja się nadal zastanawiam, czy nie kupić abonamentu do e-SIM up-a (bo na razie nie mam - apka działa tylko przez BT).
              Kilkadziesiąt ziko miesięcznie wychodzi, a ogrzewanie/klimatyzację mógłbym z wielu kilometrów włączyć, zamiast z kilkudziesięciu metrów.
              "Takie rzeczy" są normalne w elektrykach - w spalinówkach z pilota włączysz tylko Webasto legalnie (przynajmniej w zabudowanym).
            • vogon.jeltz Re: Ciekawe... 🤣🤣🤣 22.08.25, 12:48
              > Zanim pojawiły się smartfony to robiło się to z kluczyka naciskając guzik z daleka

              Jaki kluczyk ma zasięg 200 m? W szczególności - miał w czasach zanim pojawiły się smarkfony?
              • galtomone Re: Ciekawe... 🤣🤣🤣 22.08.25, 13:50
                vogon.jeltz napisał:

                > > Zanim pojawiły się smartfony to robiło się to z kluczyka naciskając guzik
                > z daleka
                >
                > Jaki kluczyk ma zasięg 200 m? W szczególności - miał w czasach zanim pojawiły s
                > ię smarkfony?

                Do Webasto w Previi mialem osobnego pilota z antenka 😁

                To tak stare ze nawet obrazka nie umiem znalezc takiego pilota xD
    • nousecomplaining Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 10:34
      Ciekawe faktycznie. Znalazłem taki filmik (promocyjny), wiem, że to nie całkiem w temacie, ale trochę tak.
      www.youtube.com/watch?v=JM9_vh73fiA
      • galtomone Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 11:00
        Nie da się ukryć, że ciekawe.
        • globalneocieplenie9 Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 12:47
          Już za chwilę wcale nie będzie trzeba sprowadzać aut z Chin. Na Węgrzech chyba pod Debreczynem w 2025r. zostanie otwarta nowa fabryka Chińskich samochodów elektrycznych i fabryka baterii do nich.
          • bywalec.hoteli Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 14:52
            Chińczycy będą otwierać i kupować fabryki w Polsce. Może nawet odkupią fabryki od Stellantisa? A może i marki.
    • marekggg Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 29.12.24, 16:53
      i bedzie w koncu izera - jakas tam, ale bedzie.
    • bywalec.hoteli Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 21.08.25, 19:15
      Trochę w temacie
      Zauważyłem że poznańscy dealerzy VW patrzą mocno na wschód:
      - najstarszy, powstały jeszcze w latach 40, ale po wojnie salon VW czyli Berdychowski nie sprzedaje już nowych VW, tylko Chery
      - Krotoski ma także MG
      - Cichy-Zasada ma także Byd
      - pojawiły się także salony Omoda i Jaecoo - być może jest to od Krotoskiego lub Cichego, ale nie znam szczegółów

      Co Wy na to?
      • engine8t Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 21.08.25, 19:37
        bywalec.hoteli napisał:

        > Trochę w temacie
        > Zauważyłem że poznańscy dealerzy VW patrzą mocno na wschód:
        > - najstarszy, powstały jeszcze w latach 40, ale po wojnie salon VW czyli Berdyc
        > howski nie sprzedaje już nowych VW, tylko Chery
        > - Krotoski ma także MG
        > - Cichy-Zasada ma także Byd
        > - pojawiły się także salony Omoda i Jaecoo - być może jest to od Krotoskiego lu
        > b Cichego, ale nie znam szczegółów
        >
        > Co Wy na to?

        No coz .. Nowa wersja komunizmu wchodzi?
        Tym razem "Z kazdego wycisnac ile sie da (podstkow) i kazdemu umozliwic zakupy wg jego mozliwosci" ? :)
        • bywalec.hoteli Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 21.08.25, 20:01
          Fajnie engin że już wstałeś w słonecznej Kalifornii i dla nas tutaj nadajesz, ale co to ma do rzeczy?
          • engine8t Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 21.08.25, 21:22
            bywalec.hoteli napisał:

            > Fajnie engin że już wstałeś w słonecznej Kalifornii i dla nas tutaj nadajesz, a
            > le co to ma do rzeczy?

            No to ze wam znikaja salony "zachodnie" a pojawija sie chinskie.. a to dlatego ze zdzieraja z was tyle podatkow ze na zachodnie auta was nie stac..?
            • bywalec.hoteli Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 21.08.25, 21:41
              engine8t napisał:

              > No to ze wam znikaja salony "zachodnie" a pojawija sie chinskie.. a to dlatego
              > ze zdzieraja z was tyle podatkow ze na zachodnie auta was nie stac..?

              Ale to przecież nie rząd te salony buduje czy otwiera i nie za nasze podatki.
              Owszem ceny są za wysokie na kieszeń przeciętnego Polaka i tu ma junia jewropiejska wybutne zasługi
              • engine8t Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 21.08.25, 23:15
                bywalec.hoteli napisał:

                > engine8t napisał:
                >
                > > No to ze wam znikaja salony "zachodnie" a pojawija sie chinskie.. a to d
                > latego
                > > ze zdzieraja z was tyle podatkow ze na zachodnie auta was nie stac..?
                >
                > Ale to przecież nie rząd te salony buduje czy otwiera i nie za nasze podatki.
                > Owszem ceny są za wysokie na kieszeń przeciętnego Polaka i tu ma junia jewropie
                > jska wybutne zasługi

                Rzad przeciez nie musi salonow budowac bo tego ni erobi zaden ale wystarczy ze kreauje warunki i polityke idaca w jedna czy druga strone. Wystarczy ze zdziera z ciebie wystarczajaco aby cie po prostu ni ebylo stac na naowy zachdni samochod.. Ale abys sie dobrze czul to pozwal na import tanich chinskich.
                U nas jakos nie ma jeszcze chinskich i narod nie teskni a ni nie walczy o nie bo ludzi stac na Mercedesy czy Audi?
                • vogon.jeltz Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 21.08.25, 23:53
                  > U nas jakos nie ma jeszcze chinskich i narod nie teskni a ni nie walczy
                  > o nie bo ludzi stac na Mercedesy czy Audi?

                  U was też realnie tylko niewielki odsetek ludzi stać na Mercedesy czy Audi.
                  • engine8t Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 22.08.25, 00:43
                    vogon.jeltz napisał:

                    > > U nas jakos nie ma jeszcze chinskich i narod nie teskni a ni nie walczy
                    > > o nie bo ludzi stac na Mercedesy czy Audi?
                    >
                    > U was też realnie tylko niewielki odsetek ludzi stać na Mercedesy czy Audi.

                    Nie ma kraju gdzie wszystkich stac na wszystko.

                    No ale tu srednio ludzi maja ok $62k tzw "disposable income" rocznie a wiec wystarczy na nowego Mercedesa z salonu.
                    W Polsce zas maja $15k a wiec to wystarczy na jakie nowe auto? Obawiam sie ze nawet nie na chinskie?

                    • trypel Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 22.08.25, 07:20
                      Tu oznacza Kalifornię czy usa?
                      • engine8t Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 22.08.25, 20:20
                        trypel napisał:

                        > Tu oznacza Kalifornię czy usa?
                        >

                        USA

                        • trypel Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 22.08.25, 21:10
                          engine8t napisał:

                          > trypel napisał:
                          >
                          > > Tu oznacza Kalifornię czy usa?
                          > >
                          >
                          > USA
                          >

                          To porównuj z Europa a nie z Polską zeby sens miało
                    • vogon.jeltz Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 22.08.25, 20:38
                      > No ale tu srednio ludzi maja ok $62k tzw "disposable income" rocznie
                      > a wiec wystarczy na nowego Mercedesa z salonu.

                      Wg zguglanych na szybko informacji, w 2024 w Polsce sprzedało się 29k Mercedesów, w USA - 325k. To 11x więcej. Biorąc pod uwagę, że populacja USA jest 9x większa niż Polski, różnica jest marginalna. A już na pewno nie taka, jaka wynikałaby z różnicy w disposable income.
                      • engine8t Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 22.08.25, 21:04
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > No ale tu srednio ludzi maja ok $62k tzw "disposable income" rocznie
                        > > a wiec wystarczy na nowego Mercedesa z salonu.
                        >
                        > Wg zguglanych na szybko informacji, w 2024 w Polsce sprzedało się 29k Mercedesó
                        > w, w USA - 325k. To 11x więcej. Biorąc pod uwagę, że populacja USA jest 9x wię
                        > ksza niż Polski, różnica jest marginalna. A już na pewno nie taka, jaka wynikał
                        > aby z różnicy w disposable income.

                        Tylko ile ich kupilli ludi prywatnie a ile firmy.

                        Ot poniewaz mamy tu grono upper middle class oraz wyzszej wiec pytanie kto kupil prywatnie za swoja zarobiona kase nowego mercedesa albo temu podobne cenowo auto nowe z salonu?
                        • qqbek Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 22.08.25, 22:58
                          engine8t napisał:

                          > Tylko ile ich kupilli ludi prywatnie a ile firmy.

                          A ile ich kupili "ludi" prywatnie, a ile firmy u was towarzyszu?

                          > Ot poniewaz mamy tu grono upper middle class oraz wyzszej wiec pytanie kto kupi
                          > l prywatnie za swoja zarobiona kase nowego mercedesa albo temu podobne cenowo a
                          > uto nowe z salonu?

                          A po damski wuj?
                          Mercedesy to kupują moi znajomi Ukraińcy, bo to nadal u nich "prestiż we wiosce z powodu maszyny".
                          Jak już się czepiasz tego "prywatnie za swoją zarobioną kasę" (bo moi znajomi Ukraińcy tylko tak kupują, ewentualnie w leasing na firmę - ale to bardziej SUV-y BMW i Porsche) to podaj proszę, ile procent samochodów Mercedes w USA jest kupowane prywatnie za gotówkę, a nie z "Lien" zarejestrowanym w title.
                          Bo sam jestem ciekawy.

                          Dziadzia nie chce wyjść na dziada, ale całe USA wychodzą na dziada przy takim porównaniu...
                          • engine8t Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 23.08.25, 20:51
                            qqbek napisał:

                            > engine8t napisał:
                            >
                            > > Tylko ile ich kupilli ludi prywatnie a ile firmy.
                            >
                            > A ile ich kupili "ludi" prywatnie, a ile firmy u was towarzyszu?
                            >
                            > > Ot poniewaz mamy tu grono upper middle class oraz wyzszej wiec pytanie kt
                            > o kupi
                            > > l prywatnie za swoja zarobiona kase nowego mercedesa albo temu podobne ce
                            > nowo a
                            > > uto nowe z salonu?
                            >
                            > A po damski wuj?
                            > Mercedesy to kupują moi znajomi Ukraińcy, bo to nadal u nich "prestiż we wiosce
                            > z powodu maszyny".
                            > Jak już się czepiasz tego "prywatnie za swoją zarobioną kasę" (bo moi znajomi U
                            > kraińcy tylko tak kupują, ewentualnie w leasing na firmę - ale to bardziej SUV-
                            > y BMW i Porsche) to podaj proszę, ile procent samochodów Mercedes w USA jest ku
                            > powane prywatnie za gotówkę, a nie z "Lien" zarejestrowanym w title.
                            > Bo sam jestem ciekawy.
                            >
                            > Dziadzia nie chce wyjść na dziada, ale całe USA wychodzą na dziada przy takim p
                            > orównaniu...

                            Usmialem sie ....musze przyznac.
                            No bo wg ciebie cale USA zyje na kredyt a to przeciez robia tylko ci co nie maja gotowki a wiec dziady...
                            Masz racje :)
                            I mnie podbudowales bo ja nie tylko samochody ale i dom za gotowke kupilem wiec poczulem sie przez chwile jak nie dziad :)
                            Ale musze tez uwazac bo przeciez mieszkam w domu z tektury a w takich to chyba u was tez mieszkaja tylko dziady?

                            • qqbek Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 23.08.25, 21:04
                              engine8t napisał:

                              > Usmialem sie ....musze przyznac.
                              > No bo wg ciebie cale USA zyje na kredyt a to przeciez robia tylko ci co nie maj
                              > a gotowki a wiec dziady...
                              > Masz racje :)

                              No bo u was wszystko jest na kredyt.
                              Samochody też, "zastaw się, a postaw się"... a potem mamy na YT filmiki, z dzielnymi agentami od "RePo".

                              > I mnie podbudowales bo ja nie tylko samochody ale i dom za gotowke kupilem wiec
                              > poczulem sie przez chwile jak nie dziad :)

                              Ty masz europejskie korzenie.
                              Ale prawda jest taka, że przeciętny Amerykanin przestał kupować samochody za gotówkę jeszcze w latach 80-tych.

                              > Ale musze tez uwazac bo przeciez mieszkam w domu z tektury a w takich to chyba
                              > u was tez mieszkaja tylko dziady?

                              Akurat taki sposób budowy w USA ma swoje uzasadnienie - jesteście bardziej "nomadycznym" społeczeństwem i nie przywiązujecie się za bardzo do domów.
                              Zresztą ja też nie jestem za bardzo przywiązany do miejsca zamieszkania i dziwią mnie plany ludzi, którzy chcą zdechnąć tam, gdzie przyszli na świat - przez cały cykl życia zmieniają nam się potrzeby mieszkaniowe i zapotrzebowanie na przestrzeń (ale także bliskość/odległość od innych i od "cywilizacji") i uważam, że na każdym etapie życia odpowiednie jest inne miejsce zamieszkiwania.

                              Tak, mam kredyt na obecny dom... ale nie jest to jedyna moja nieruchomość, a do tego zostało go mniej niż połowa po niespełna 5 latach od zaciągnięcia (no i skróciłem okres kredytowania o drobne 16 lat ostatnio) - więc nie jest tak, że jakoś się ze schematu "życia na kredyt" zupełnie wyoutowałem. Po prostu robię to przytomnie, ze sporym "zapasem". Gdybym obecne oszczędności miał przeznaczyć na nadpłatę pozostającego do spłaty kapitału kredytu, to pewnie by z 1/4 wyszła z tego, ale nadpłacę w piździerniku, bo wtedy mi będą na nowo ratę i składkę ubezpieczeniową liczyć.
                              • engine8t Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 23.08.25, 23:48
                                qqbek napisał:


                                > No bo u was wszystko jest na kredyt.
                                > Samochody też, "zastaw się, a postaw się"... a potem mamy na YT filmiki, z dzie
                                > lnymi agentami od "RePo".

                                Nie zastaw sie a postaw sie ale sens w uzywaniu OPM (other people's money)



                                > Ale prawda jest taka, że przeciętny Amerykanin przestał kupować samochody za go
                                > tówkę jeszcze w latach 80-tych.
                                >

                                I nie tylko.. Glownie dlatego ze kupwannie na kredyt mialo sens. Ludzi mogli kupiic nowe auto zamiast starego grata za gotowke.

                                A to istniej do dzis.. Ja kupuje obecnie nawet chleb na kredyt..


                                > Akurat taki sposób budowy w USA ma swoje uzasadnienie - jesteście bardziej "nom
                                > adycznym" społeczeństwem i nie przywiązujecie się za bardzo do domów.
                                > Zresztą ja też nie jestem za bardzo przywiązany do miejsca zamieszkania i dziwi
                                > ą mnie plany ludzi, którzy chcą zdechnąć tam, gdzie przyszli na świat - przez c
                                > ały cykl życia zmieniają nam się potrzeby mieszkaniowe i zapotrzebowanie na prz
                                > estrzeń (ale także bliskość/odległość od innych i od "cywilizacji") i uważam, ż
                                > e na każdym etapie życia odpowiednie jest inne miejsce zamieszkiwania.

                                Nie tylko to ale tez metoda czy zwyczaj budowania. Tu develoer kupuje zimie, buduje tnie domy i je sprzedja gotowe do zamieszknia.
                                Dodatjowo tu domy buduje sie z drewna bo drewno jest tanie

                                > Tak, mam kredyt na obecny dom... ale nie jest to jedyna moja nieruchomość, a do
                                > tego zostało go mniej niż połowa po niespełna 5 latach od zaciągnięcia (no i s
                                > króciłem okres kredytowania o drobne 16 lat ostatnio) - więc nie jest tak, że j
                                > akoś się ze schematu "życia na kredyt" zupełnie wyoutowałem. Po prostu robię to
                                > przytomnie, ze sporym "zapasem". Gdybym obecne oszczędności miał przeznaczyć n
                                > a nadpłatę pozostającego do spłaty kapitału kredytu, to pewnie by z 1/4 wyszła
                                > z tego, ale nadpłacę w piździerniku, bo wtedy mi będą na nowo ratę i składkę ub
                                > ezpieczeniową liczyć.
                                >

                                I to dodatkowo pokazuje ze w Polsce ludzi nie dojrzeli czy nie dorosli jeszcze do iwestowania w cokolwiek innego niz mieszkania.. A to chyba dlatego ze ludzi nie ufaja systemowi i ni emaj zaufania do niczego innego poza tym co jest pod ich kontrola i namacalne.

                                O wiele wiecej sensu mialaby inwestycje w domy/mieszknai tutaaj m in dlatego ze te rosna na wartosci i to duzo a ci co w to inwestuja maja praktycznie gwarancje zarobku. Niemniej jednak ta inwestycja wymaga ciaglej pracy i dogladania i doinwestowania a wiec jesli ludzie maja inne latwiejsze opcje to wybieraj takie wlasnie. Rynek jest taki ze obie sa na dlug mete przewidywalne a opcja kupnanieruchomosci wiaze cie z miejscem.
                                Moge palcem pokazac kto tak podchodzil ale sie boje zyby sobie oka nie wybic.

                                A ja z punktu widzenia "urzedow" zyje w 99% na kredyt (bo placac dzis karta kredytowa mam dzis towar z gwarancja banku ze bede z niego zadowolony. Za 3 tygodnie dostane rachunek ktory zaplace za nastepne 3 tygodnie a w tym czasie moja kasa w banku zarobi % a bank co mi dal kredyt na te poltora miesiaca doplaci mi za to ze od nich pozyczylem...) i bardzo sobie to chwale i to z punktu widzenia wygody i finansowej.
        • vogon.jeltz Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 21.08.25, 20:28
          > Z kazdego wycisnac ile sie da i kazdemu umozliwic zakupy wg jego mozliwosci

          Przecież to jest definicja kapitalizmu w najbardziej drapieżnym jego wydaniu.
          • engine8t Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 21.08.25, 21:20
            vogon.jeltz napisał:

            > > Z kazdego wycisnac ile sie da i kazdemu umozliwic zakupy wg jego mozliwos
            > ci
            >
            > Przecież to jest definicja kapitalizmu w najbardziej drapieżnym jego wydaniu.

            A wiec nich to bedzie kapitalizm :) Z wyjatkiem podatkow...ktre to kapitalizm raczej stara sie minimalizowac i nakladac tylko to co konieczne?
    • kreinto Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 21.08.25, 20:40
      galtomone napisał:

      > Dwa, że ktoś to kupuje (mam dziwne przeczucie, że wymiana np. tylnej lampy może
      > być moooocno kłopotliwa).
      Masz złe przeczucie. Wszystkie części są do kupienia z przesyłką w ciągu kilku dni, w cenach mniej więcej połowy ceny w ASO PL.
      • galtomone Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 22.08.25, 11:22
        Spoko - ale kupujesz jednak auto z zerowa gwarancja producenta - przynajmniej lokalnie.
    • only_the_godfather Re: Europejski chińczyk w Polsce - są? 22.08.25, 07:12
      Swego czasu ktoś próbował tak VW ściągać, ale cóż wyszedł na tym nienajlepiej, bo ściągnął nowe auta których w Europie nie mógł sprzedać, albo inaczej nikt mu tego kupić nie chciał, bo VW się wypiął.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka