Dodaj do ulubionych

1989: Polonez, Favorit, Samara

17.01.25, 12:01
A tak mi się na wspomnienia zebrało:)
Co najlepsze wówczas z tej trójki?
Dziś to bardzo podobne auta, z dzisiejszej perspektywy - ale wyglad chyba Samara, najmniejsza awaryjność (moze palne kula w plot) - Favorit? Najmocniejszy silnik nie polonez czasem? Ale Favorit chyba najmniej paliła znow.
Obserwuj wątek
    • trypel Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 12:12
      Mieliśmy cała trójkę w domu
      1. Najbrzydsze i tandetne wnętrze- samara
      2. Najgorsze fotele - samara
      3. Najlepsze swiatla- samara
      4. Najlepsze osiągi- samara
      5. Największa niezawodność- samara
      6 najwiekszy komfort - polonez
      7 Największa ekonomia - favorit

      Ojciec do dzisiaj z tej trójki pozytywnie tylko ładę wspomina.
    • vogon.jeltz Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 12:16
      Polonez był największy i najwygodniejszy z całej trójki - to był wg współczesnej terminologii kompakt, a Favoritka to raczej klasa Polo i Samara chyba też. Był też najbardziej przestarzały - to konstrukcja de facto z lat 60., podczas gdy produkt czeski i sowiecki to lata 80., przy czym Skodawka powstawała już częściowo na niemieckich podzespołach.
      • galtomone Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 14:49
        Favorit na niemieckich częściach???

        A nie Felicia dopiero?

        Pierwsze słyszę, ale moze masz racje.
        Tylko sakd czesi w czasach Favorit mieli brac dewizy na zakup czesci z niemiec (chyba, ze masz NRD na mysli 😁😁😁😁) i po co, jak to drogie.

        No chyba, ze byl jakis deal i w ramach zemsty i w rozliczeniu wysylali te Skody do DE? 😂
        • vogon.jeltz Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 15:12
          > Favorit na niemieckich częściach???
          > A nie Felicia dopiero?

          Teraz to nie jestem pewien. Favoritka była w produkcji od końcówki lat 80. do bodaj 1994. W międzyczasie Skodę kupił Volkswagen. Pewnie oryginalnie trzaskali ją na czeskich częściach, a po przejęciu porobili apgrejdy na germańskich teilach. W każdym razie silnik z Favoritki szedł jeszcze w Felicii i we wczesnej Fabii.
          • galtomone Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 15:46
            Sie zgadza.

            Ale z tego co pamietam, to wlasnie Felicia (a pamietam, bo bylem tym tworem w chuj rozczarowany, w sensie wygladem) to bylo wlasnie pierwsze dziecko kooperacji, kiedy VW powoli wchodzi do Skody.

            I takie gowno wypuscili - tzn. mnie sie szczylowi tak wtedy wydawalo, ze gowno widzac VW na ulicach.... A w Felicii siedzialem chyba raz w zyciu... Na kolana mnie nie rzucila i sama tez loda nie zaproponowała 😁
            • trypel Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 15:56
              W favorit na pewno były stare silniki skodove przystosowane do przedniego napędu. Ale ze wszystkimi ich wadami.
              Dopiero w felicii pojawił się 1.9 d od vw
              • nousecomplaining Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 17:51
                Miałem favoritkę z silnikiem 1300. Funkcjonalne auto, na tamte czasy "coś lepszego". Środek paskudny estetycznie, dziwne klamki, jak się mocniej szarpnęło, to linka się zrywała : ) No i blacha gniła fest, ale jakie auta wtedy nie gniły?
                Pamiętam, że była wersja robiona "na Niemcy", lepiej wygłuszona, klamki miała też inne : )
                Felicja to jednak była inna bajka, przynajmniej w kontekście estetyki wykonania. Kumpel miał wersję z benzynowym silnikiem 1,6 z golfa, to już był wypas : ))) Śmieszne było to, że komora silnika musiała być wzmocniona specjalną ramą, żeby ten motor nie wypadł w trakcie jazdy. Wot technika czesko-niemiecka :)
                • nousecomplaining Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 17:54
                  Ooo, faktycznie słowo "du.a" powoduje spamowość wpisu.
            • vogon.jeltz Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 15:57
              > Felicia (a pamietam, bo bylem tym tworem w chuj rozczarowany, w sensie wygladem)

              A mnie się Fela podobała. Miała w sobie tą odchodzącą już wtedy w przeszłość lekkość linii samochodów z lat 80. Fabia była już ordynarnym klocem.

              > to bylo wlasnie pierwsze dziecko kooperacji, kiedy VW powoli wchodzi do Skody

              Właśnie doczytałem na angielskiej wiki, że w późnych Favoritkach dołożyli wtrysk Boscha.

              > I takie gowno wypuscili - tzn. mnie sie szczylowi tak wtedy wydawalo, ze gowno widzac VW na ulicach

              No weź, Felicia to było auto przeznaczone na wschodzące rynki Europy Środkowej, naonczas biednej jak mysz kościelna. I z tego zadania wywiązała się znakomicie.
              • galtomone Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 16:26
                Sie mnie nie podobala wtedy i sie mnie niepodoba dzis.
    • hukers Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 12:29
      Samara.

      Dodek, z innej beczki, bo Ty zdaje się jesteś specjalistą od greckich wysp.
      Jaką grecką wyspę, nie zadeptaną przez turystów (typu Kefalonia) byś polecił? (najlepiej wyspa z lotniskiem).
      • dodekanezowiec Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 12:34
        hukers napisał:

        > Samara.
        >
        > Dodek, z innej beczki, bo Ty zdaje się jesteś specjalistą od greckich wysp.
        > Jaką grecką wyspę, nie zadeptaną przez turystów (typu Kefalonia) byś polecił? (
        > najlepiej wyspa z lotniskiem).

        No wlasnie Dodekanez.
        Kos (mimo że niby bardzo popularna) to jednak spokojna jak się np.porowna z blokowiskami w Hiszpanii.
        Nawet w lipcu sierpniu można odpocząć bez tłumów dzikich, np. się ulokować w Marmari czy Mastichari z piękna plaża, sama Kos traktując tez jako bazę wypadową. Autem to w 1-2 dni można objechać, popłynąć na Kalymnos, popłynąć na Nissyros, popłynąć do Bodrum. Poza tym od Psalidi przez miasto Kos aż prawie do Tigaki ciągnie się ścieżka rowerowa wzdłuż wybrzeża.
        • trypel Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 12:40
          Kolega zachwala Karpathos. Prawda to że tam pusto I pięknie?
          • dodekanezowiec Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 18:44
            trypel napisał:

            > Kolega zachwala Karpathos. Prawda to że tam pusto I pięknie?
            >
            Nie byłem ale po grafice Google wychodzi mi na podobne klimaty co np. Symi, Chalki (kolo Rodos) czy moja ulubiona Kalymnos.
            • trypel Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 19:31
              No właśnie on już 3 raz leci w tym roku i mówi że raj. Bardzo mało zorganizowanych. Głównie indywidualni. Bardzo prawdziwa wyspa. A nie pod turystów
        • hukers Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 12:40
          dodekanezowiec napisał:

          >
          > No wlasnie Dodekanez.
          > Kos (mimo że niby bardzo popularna) to jednak spokojna jak się np.porowna z blo
          > kowiskami w Hiszpanii.
          > Nawet w lipcu sierpniu można odpocząć bez tłumów dzikich, np. się ulokować w Ma
          > rmari czy Mastichari z piękna plaża, sama Kos traktując tez jako bazę wypadową.
          > Autem to w 1-2 dni można objechać, popłynąć na Kalymnos, popłynąć na Nissyros,
          > popłynąć do Bodrum. Poza tym od Psalidi przez miasto Kos aż prawie do Tigaki c
          > iągnie się ścieżka rowerowa wzdłuż wybrzeża.

          Ścieżka rowerowa wzdłuż wybrzeża, piękna sprawa.
          Dzięki, wpisuję do kajetu.
          • dodekanezowiec Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 13:04
            Nieco podobnie- Pafos na Cyprze, ścieżka rowerowa prawie cały Pafos szła jakos.
            I w kontekscie gadania - och ach Zakynthos plus "ł, angolsko - ruski Cypr" to Pafos klimatyczniejsze a Zakynthos wlasnie takie tam "straganiarstwo" (budy zakopianskie z odpustowymi pamiatkami). Ze Zatoka Wraku? No troche jakas tam atrakcja.
            Z Kanarów Fuerteventura spokojna. Costa Calma. A w Morro Jable tez rowerem można kilka km wzdłuż wybrzeża.
            Wloska Kalabria też niezadeptana przez turystów. Choc tam duzo zapupiów aż za bardzo.
            Mnie się tylko Tropea i Reggio Calabria podobały choc zgoda, wszędzie nie byłem. Ale tam też klimat nienośny. 29 stopni się gorzej odczuwa niż 35 w Tunezji.
            • carnivore69x Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 15:24
              > Nieco podobnie- Pafos na Cyprze, ścieżka rowerowa prawie cały Pafos szła jakos.

              No, od Azia Spa & Resort w Chlorakas do plaży w Yeroskipou (jakieś 10km w jedną stronę) właściwie cały czas promenadą można na rowerze uderzać (mając po drodze wszelkie atrakcje turystyczne Kato Pafos, typu przystań, skansen archeologiczny, wszelkie kąpieliska/plaże i całą gastronomię).
              • hukers Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 15:49
                carnivore69x napisał(a):

                > No, od Azia Spa & Resort w Chlorakas do plaży w Yeroskipou (jakieś 10km w jedną
                > stronę) właściwie cały czas promenadą można na rowerze uderzać (mając po drodz
                > e wszelkie atrakcje turystyczne Kato Pafos, typu przystań, skansen archeologicz
                > ny, wszelkie kąpieliska/plaże i całą gastronomię).

                Dobrze, że jest gastronomia po drodze, zawsze to miło "ochłodzić" się w czasie jazdy.
                • carnivore69x Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 17:04
                  Biorąc pod uwagę, że droga pieszo-rowerowa biegnie często między hotelami a plażą, trzeba tylko pamiętać, żeby za owo chłodzenie się uiścić należną opłątę (bo też mogą Cię wziąć za all-inklusiva, mimo, że w rowerowym kasku).
                  • dodekanezowiec Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 18:46
                    Dobrze jak żeśmy tymi rowerami po Pafos jechali prawa strona ścieżki to nikt na nas nie dzwonil że tam ruch lewostronny :)
                    • carnivore69x Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 21:51
                      Bo od turystów za dużo tam się chyba nie wymaga - nawet tablice rejestracyjne samochody z wypożyczalni mają inne (kiedyś Z-tki, teraz czerwone).
    • only_the_godfather Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 17:00
      Polonez był duży odpowiednik dzisiejszego kompakta ale to technologia z lat 60 do tego napęd na tył powodował ze miedzyninmi bagażnik był płytki. Skoda i Łada to konstrukcje lat 80 choć silniki w skodzie to też było OHV, ale już napęd przód, nowoczesne rozwiązania. Rodzice mieli przez chwilę Formana czyli Favorit kombi, jak pamiętam było bardziej dynamiczne od Poloneza, ale pod względem wykonania to były na podobnym poziomie.
      Generalnie gdyby w FSO pomyślano i przy okazji wprowadzenia Caro zrobiono napęd przód i normalne silniki to to auto miało by szanse.
      • hrasier_2 Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 17:20
        Polonez 2.0 DOHC zwany od Borowicza. To było coś.
        • only_the_godfather Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 19:25
          Ile tego było?nieco ponad minimum wymagane przez FIA żeby można było zrobić homologacje rajdową.
          • vogon.jeltz Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 19:35
            Był jeszcze Rover 1.4. Wprawdzie upg trzeba było wymieniać co drugą wymianę oleju, ale to miało ponad 100 KM i jak na tamte czasy szło nieźle.
            • only_the_godfather Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 20:34
              1.4 od Rovera silniki serii K, ale to już w Caro, faktycznie miały problem z UPG. Były pejszcze pojedyncze sztuki prototypów z silnikami Rovera 1.6 i 1.8.
              • vogon.jeltz Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 22:17
                > Były pejszcze pojedyncze sztuki prototypów z silnikami Rovera 1.6 i 1.8.

                A właściwie czemu tylko pojedyncze sztuki prototypów? Nie wiem, jak 1.8, ale 1.6 w stosunku do 1.4 to było plug and play.
                • only_the_godfather Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 18.01.25, 09:03
                  A to już się trzeba FSO pytać dlaczego te z silnikami 1.6 i 1.8 łacznie powstały w ilości która można zliczyć na palcach obu rąk. Triche to wygląda tak jakby fabryka kupiła kilka silników o zrobila swap,bo te auta nawet nie były oferowane klientom.
            • carnivore69x Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 22:02
              Polonez z silnikiem Rovera 1.4 kojarzy mi się chyba z najbardziej męczącą podróżą życia Latem 1998 jechaliśmy takim wynalazkiem do Holandii, wyjazd w W-wy o czwartej rano (bląd), potem jazda bez klimy w upale po dawnej ósemce. I gdzieś przy dawnej granicy między Europą a Azją, czyli pod Wrześnią juz nam było dość wszystkiego. Ale jakoś się w końcu poderwaliśmy, potem tylko trzeba było odstać swoje na granicy (obecnej), trochę w korkach na autobahnach, niemniej jeszcze tego samego dnia udało nam się do celu dotrzeć. W ciemno brałbym wtedy 20 godzinną podróż autokarem (ba, a nocnym pociągiem tym bardziej) nad taką, w końcu wcześniej wymarzoną, road trip.
              • trypel Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 22:23
                Francuski piesek kurde
                Auto z klima mam od 2000 roku chyba a wcześniej zdążyłem objechać wakacyjnie pół Europy i bliski Wschód. I chętnie bym wrócił do tych czasów;)
                • carnivore69x Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 18.01.25, 00:06
                  Do tamtego czasu (a nawet i w czasach po) brak klimy nie stanowił raczej problemu (zwłaszcza, że standardy były jakie były, a dekadę wcześniej to i ogórkiem czy nawet żukiem na wakacje nad Bałtyk 10h+ sie jeździło). Niemniej w opisanym przypadki kombinacja parametrów niemalże zdyskwalifikowała uczestników z dalszej podróży.

                  A jeszcze w kwestii Rovera - jak w 2005 firma poszła ostatecznie z torbami, model 75 (skonstruowany za czasów rządów BMW) można było wyrwać za jakieś dwie dwie trzecie ceny katalogowej. Kto nie skorzystał...
        • waga173 Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 17.01.25, 19:33
          hrasier_2 napisał:

          > Polonez 2.0 DOHC zwany od Borowicza. To było coś.

          Ten Borowicz to byl dealer Polonezow?
    • bolo2002 Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 19.01.25, 13:21
      Co byś nie wybrał-żaden z tych 3-ch nie zasługuje na wspomnienia nawet. Do Favoritki wsiadłem i natychmiast wysiadłem-tak ciasna, że nie było co zrobic z lewą reka. Polonez to wożenie żelastwa pry słabym silniku i słabe parametry trakcyjne. W sumie ciasny choć niby duży. A Samarę to kupiłem w Brukseli 1990 r-podobno wersja eksportowa. Tragiczne auto-ruskie -na zabicie. Przy 100km/godz. to juz był strach jechać, a jak deszcz popadał, to te ruskie, radialne wzdłuzne/ a nie poprzeczne/ bieżniki- to modliłem się. Pojechałem w Bieszczady- ze strachu -to prawie nie jeżdziłem. Teraz tez można kupić- nie polecam nikomu. Za to w 1988 r jeżdziłem co tydzień na trasie Warszawa- Kaszeby i z powrotem , no i to był diesel i 4x4 . -z ... Rumunii Aro.
      • vogon.jeltz Re: 1989: Polonez, Favorit, Samara 19.01.25, 14:04
        > nie było co zrobic z lewą reka

        Może trzeba było zrobić to co zawsze: wybrandzlować się nad własną zajebistością?

        > A Samarę to kupiłem w Brukseli
        > [...]
        > no i to był diesel i 4x4 . -z ... Rumunii Aro.

        Jest jakieś auto na tej planecie (łącznie z tymi istniejącymi tylko w twojej wyobraźni), którego nie miałeś ani nim nie jeździłeś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka