Dodaj do ulubionych

OT Tych drużynowych chyba poje…lo

25.07.25, 01:10
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,32127821,15-latek-utonal-na-obozie-harcerskim-sa-zarzuty.html#s=BoxPWD
Brak słów. Czy oni myśleli ze są w jakimś korpusie marines? Ludzie którzy dopuszczają się takich zaniedbań muszą zostać przykładnie ukarani…
Obserwuj wątek
    • engine8t Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 01:19
      Obecnie ludzie dojrzewaja dopiero gdzies po 30-ce
      • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 03:58
        engine8t napisał:

        > Obecnie ludzie dojrzewaja dopiero gdzies po 30-ce

        Piszesz o sobie? Bo ja dojrzewam po trzech setkach.
        • engine8t Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 19:20
          waga170 napisała:

          > engine8t napisał:
          >
          > > Obecnie ludzie dojrzewaja dopiero gdzies po 30-ce
          >
          > Piszesz o sobie? Bo ja dojrzewam po trzech setkach.

          Po mnie to widac bo jak dojrzewam to spadam
    • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 03:42
      jackk3 napisał:

      > Ludzie którzy dopuszczają się takich zaniedbań muszą zostać przykładnie ukarani…

      Kaftan bezpieczenstwa i dozywocie w Tworkach.

      15-latek miał podczas próby harcerskiej płynąć wpław w ciężkich butach, pełnym umundurowaniu i z latarką na głowie.

      Kilometr? Tego by nie dokonali zawodowcy z pilki wodnej. Po co proba przeplyniecia czegos w nocy? Zeby nikt nie widzial ze plyniesz. No to po co ta latarka? Zeby ulatwic celowanie snajperom?
      • jackk3 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 05:18
        waga170 napisała:

        > jackk3 napisał:
        >
        > > Ludzie którzy dopuszczają się takich zaniedbań muszą zostać przykładnie u
        > karani…
        >
        > Kaftan bezpieczenstwa i dozywocie w Tworkach.
        >
        > 15-latek miał podczas próby harcerskiej płynąć wpław w ciężkich butach, pełnym
        > umundurowaniu i z latarką na głowie.
        >
        > Kilometr? Tego by nie dokonali zawodowcy z pilki wodnej. Po co proba przeplynie
        > cia czegos w nocy? Zeby nikt nie widzial ze plyniesz. No to po co ta latarka? Z
        > eby ulatwic celowanie snajperom?
        Nie wiem w sumie.. byc moze jest tzw drugie dno bo nie chce mi sie wierzyć w ten km i to w nocy…
    • only_the_godfather Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 07:00
      Znowu ZHR, obóz w Suszku na którym zginęli harcerze też był organizowany przez ZHR.
      • marecky81 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 07:16
        A czego to ma dowodzić, że jest "lepsze" i gorsze" harcerstwo? Po linii ideologicznej?

        • only_the_godfather Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 07:50
          Tylko zwróciłem uwagę, że to kolejny przypadek śmierci na obozie organizowanym przez ZHR i to w nieodległym czasie.
          • marecky81 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 08:09
            A jakie z tego płyną konkluzje?
            • hrasier_2 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 08:15
              marecky81 napisał(a):

              > A jakie z tego płyną konkluzje?
              A z tego, by ciągle nie zadawać durnych pytań na forach i nie wzorować się na gazecie pl.
              • marecky81 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 08:30
                Ty tu za ciecia dorabiasz, tani? Idź ćwiczyć szorstką rękę robotnika :D


                hrasier_2 napisał:

                > marecky81 napisał(a):
                >
                > > A jakie z tego płyną konkluzje?
                > A z tego, by ciągle nie zadawać durnych pytań na forach i nie wzorować się na g
                > azecie pl.
                • hrasier_2 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 12:41
                  marecky81 napisał(a):

                  > Ty tu za ciecia dorabiasz, tani? Idź ćwiczyć szorstką rękę robotnika :D
                  >
                  >
                  > hrasier_2 napisał:
                  >
                  > > marecky81 napisał(a):
                  > >
                  > > > A jakie z tego płyną konkluzje?
                  > > A z tego, by ciągle nie zadawać durnych pytań na forach i nie wzorować si
                  > ę na g
                  > > azecie pl.
                  Ty to ćwiczysz głupa na tych forach. Każdemu wypominasz wiek, udajesz babę na forach kobiecych. To już jest przegięcie. Nieprawdaż? Taki wykształcony gołodupiec. I te durne sygnaturki co pod tym kobiecym nickiem wklejasz. Rozdwojenie jaźni Marku z Rzeszowa. Nie umiesz rozmawiać z ludźmi.
            • only_the_godfather Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 08:23
              Udajesz, czy serio jesteś tak głupi i nie potrafisz wyciągnąć logicznego wniosku?
      • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 07:22
        Jak poczytałem komentarze o tym, czego od chłopaka wymagano (zanim dotarłem do twojego) to od razu pomyślałem "to musi być ZHR!".
        Mój brat wujeczny był w ZHR (ciotka mocno skrzywiona religijnie, to na ZHP się nie zgodziła) i od tamtej pory twierdzi, że kolejnych takich po__bów w całym ruchu skautingowym to ze świecą szukać.
        Widać coraz mocniej im palma odbija.
        Kilometr w odzieży i butach, w nocy... a oni "asystowali" z pomostu.
        • only_the_godfather Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 07:45
          Znam kilka osób które aktywnie działających w ZHR. Dziwne towarzystwo, specyficzni ludzie.
          • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 08:26
            To bardzo dyplomatyczny opis osób z ZHR, które mi było dane spotkać.
            Bez owijania w bawełnę można by to było dużo bardziej dobitnie wyrazić.
        • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 11:12
          Wiesz, jak masz pojebów, którzy sobie wymyślili, że założą se osobne harcerstwo, bo to istniejące nie jest katolickie, to czego się spodziewać?
          • marecky81 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 11:54
            Czego?
            • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 12:06
              Ciężkiego pojebania. Zasadniczo nie musi być niczym złym, jeśli w organizacji pojawiają się elementy katolickie czy ogólnie chrześcijańskie. Ale jeśli główną cechą wyróżniającą daną organizację od innych podobnych jest katolicyzm, to wiadomo, że to ciężkie zjeby i należy się od nich trzymać z daleka.
              • marecky81 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 12:18
                Skoro są inne podobne, to może więc powinno się ze wszystkich stworzyć jednolitą organizację pionierską z jedynie słusznymi poglądami i wartościami?
                • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 12:34
                  Tak jak napisałem: nie ma problemu z istnieniem wielu podobnych organizacji różniących się poglądami i wartościami. Ale jeśli organizacja jest zafiksowana religijnie i definiuje się sama w ten sposób, to jest to w zasadzie sekta.

                  A czy ZHR takie jest? No cóż, pierwszym celem wychowania zdefiniowanym w statucie organizacji jest:
                  Dawanie świadectwa wiary i zasad chrześcijańskich w życiu codziennym i harcerskiej służbie.
                  • hrasier_2 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 12:45
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Tak jak napisałem: nie ma problemu z istnieniem wielu podobnych organizacji róż
                    > niących się poglądami i wartościami. Ale jeśli organizacja jest zafiksowana rel
                    > igijnie i definiuje się sama w ten sposób, to jest to w zasadzie sekta.
                    >
                    > A czy ZHR takie jest? No cóż, pierwszym celem wychowania zdefiniowanym w
                    > statucie organizacji jest:
                    > Dawanie świadectwa wiary i zasad chrześcijańskich w życiu codziennym i harce
                    > rskiej służbie.

                    Czuwaj. Świetna formacja. Uczą odpowiedzialności, odwagi, hartu ducha. Ech. Żałuję, że nie byłem w takim harcerstwie. A twoje zdanie to tylko zdanie nic niewarte.
                    • marekggg Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 12:54
                      zalujesz ze nie lezysz na dnie jeziora?
                    • only_the_godfather Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 13:00
                      Czytając co oni tam ćwiczą, to raczej jest to obóz treningowy dla żołnierzy gromu a nie dla dzieciaków.
                    • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:12
                      hrasier_2 napisał:

                      > pierwszym celem wychowania zdefiniow
                      > anym w
                      > > statucie organizacji jest:
                      > > Dawanie świadectwa wiary i zasad chrześcijańskich w życiu codziennym i
                      > harce
                      > > rskiej służbie.


                      > Czuwaj. Świetna formacja. Uczą odpowiedzialności, odwagi, hartu ducha. Ech. Żał
                      > uję, że nie byłem w takim harcerstwie. A twoje zdanie to tylko zdanie nic niewa
                      > rte.

                      Gdzie to jest napisne, ze ucza sie odpowiedzialnosci, odwagi, itd..?

                      Widze raczej, ze jak byk stoi "świadectwa wiary i zasad chrześcijańskich"

                      A jak sie to ma do odpowiedzialnosci...

                      Odpwodzielnosci, odowagi, zasad, itd... Well let's see.

                      Bakiewicz zdupil babacie ze schdow - gupia gupia... ale to nie usprawiedliwia przmocy fizycznej - i co... i ulaskawiony, bo odpowiedzialnosci i odwagi zabraklo... Rozwodl sie, zeby oszukac i nie placic dlguow - no BA!.

                      Romanowski siedzi na wegrzech - rzoumiem, ze to okaz odwagi!

                      Tomasz Szmydt - uczciwy, odwazny, prawy... czlonek grupy kasta spierd.. na Bialorus.

                      Odwazni, prawi i uczciwi Wasik i Kaminski uciekali pod spodnice Andzeja

                      Daniel O. - ktory oszukiwal swoja rodzine na kase - katolik pelnym ryjem

                      Mejza - pisac dalej jaki z nigo prawy konserwatysta?

                      Pan Fura od bezdomengo Rydzuś

                      Willa + Czarnuś

                      Jakos niestety im wiecej i glosnij o bogu tym bardziej mam pewnosc, ze krzycacy z tymi wartosciami nie ma NIC WSPOLNEGO.

                      • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:15
                        > krzycacy z tymi wartosciami nie ma NIC WSPOLNEGO.

                        Ależ ma dużo wspólnego - to są właśnie wartości chrześcijańskie w praktyce.
                        • nousecomplaining Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:32
                          > to są właśnie wartości chrześcijańskie w praktyce
                          c.b.d.u. 😁
                        • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:36
                          W sumie masz racje... glupio napisalem.
    • klatwafornittyzostalarzucona Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 11:26
      No niestety, granda. Takie rzeczy robi sie w odpowiednich warunkach, z odpowiednim zabezpieczeniem, a nie po amatorsku. Chlopak nie zyje przez durnote innych. Mam duzo wyrozumualosci dla mlodych ludzi, ktorym sie wydaje, ze sa niesmiertelni i ryzykuja glupio WLASNYM zyciem. Wlasnym, nie cudzym. Mam nadzieje, ze dostana wysokie wyroki.
    • bigimax4 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 11:48
      Nie wiem co tam sie stalo ale jedynie pojeb sie sugeruje paszkwilami gazowni
      • bigimax4 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 11:48
        Zyby sie nie okazalo ze na serce chlopak zszedl
        • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 12:56
          bigimax4 napisał:

          > Zyby sie nie okazalo ze na serce chlopak zszedl

          A co za roznica na co/jak gdy ludzie, ktorzy mieli go asekurować stali na pomoscie.

          Moze wygoglaj sobie slowo asekuracja... jest szansa, ze zrozumiesz istote problemu.

          Tak sie sklada, ze w swoim zyciu przy roznych okazja ludzi/dzieci asekurowalem.

          Jak to bylo salto to stalem obok trzymajac czlowieka a nie w korytarzu obok sali.
          Jak jezioro, to siedzialem w łódce a wyciagniecie wiosla od plywajacych ze sprzetem typu kolo - ktory mozna rzucic i druga osoba, ktora moze wejsc do wody jakby trzeba bylo.
          Jak biore grupe dzieciakow na narty, to od dawna z pomocnikiem, ktory zamyka grupe.

          A tu kolesie stali na pomoscie i patrzyli - super.
      • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 12:54
        bigimax4 napisał:

        > Nie wiem co tam sie stalo ale jedynie pojeb sie sugeruje paszkwilami gazowni

        A jakie pojeby sugerują się opisem w np. dorzeczy:

        dorzeczy.pl/kraj/757383/tragedia-na-obozie-harcerskim-nie-zyje-15-latek.htmlczy
        misyjne.pl/15-latek-utonal-na-obozie-harcerskim-zatrzymani-opiekun-i-ratownik/
        Ty chyba z nimi mocno się identyfikujesz?
        • bigimax4 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 13:05
          Opis dosyc logiczny a nie spazny i szukanie taniej sensacji dla lemingow

          Pierwsze ustalenia z przeprowadzonych na miejscu czynności wskazują, że opiekun i ratownik WOPR nie asekurowali chłopca z łodzi, jak zapewniali w zgłoszeniu. – Nie zachowano zasad bezpieczeństwa przewidzianych w tego typu okolicznościach – przekazał rozgłośni prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu
          • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 13:12
            Widzę że narracja już się zmienia.
            To już jednak nie paszkwil? Bo to co napisałeś, jest dokładnie tak samo opisane na stronach gw. Ale żeby to stwierdzić, trzeba przeczytać, to co się komentuje. Ale do kogo ja piszę. Ty przecież wiesz lepiej, nielemingu ;)
            • bigimax4 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 13:33
              No to mi pokaz gdzie to jest napisane w gazowni
              • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 13:45
                To ty nawet nie umiesz znaleźć informacji w prostym tekście? To wiele tłumaczy z tego, jak postrzegasz świat.
                • bigimax4 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 13:47
                  No ty cos pierdolisz ze jest napisane to mi pokaz albo zamknij ta glupia lemingowa morde
                  • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:02
                    bigimax4 napisał:

                    > No ty cos pierdolisz ze jest napisane to mi pokaz albo zamknij ta glupia leming
                    > owa morde

                    Do ciebie idealnie pasuje to co powiedział szef kompani o Chudeju w CK Dezerterach
                    www.youtube.com/watch?v=9uLfgOeNclA
                    • bigimax4 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:08
                      No i fajnie
                      Zauwazylem tez ze usmiechnieci strasznie sie jeza jak ktos szarga ich trzy swietosci rudego , gazownie i tvn


                      Poza tym widze ze twoja gazownia juz skrocila dystans z kilometra do 500 metrow co bedzie jutro?
                      • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:18
                        bigimax4 napisał:

                        > No i fajnie
                        > Zauwazylem tez ze usmiechnieci strasznie sie jeza jak ktos szarga ich trzy swie
                        > tosci rudego , gazownie i tvn

                        Wskaż mi w którym miejscu jeżę się. Raczej mam polewkę z ciebie, bo nie potrafisz przeczytać prostej informacji podanej w tekście.

                        >
                        >
                        > Poza tym widze ze twoja gazownia juz skrocila dystans z kilometra do 500 metrow
                        > co bedzie jutro?

                        Nie wiem co będzie jutro. Natomiast w zalinkowanym tekście, dalej jest ta sam informacja, która była podana wcześniej. Inne portale również podają dystans jednego kilometr. Masz z tym problem?
                        • bigimax4 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:24
                          bo nie potrafisz przeczytać prostej informacji podanej w tekście.


                          To jeszcze raz ty pusty przyjebie , gdzie jest ten tekst?
                          Podales linka do republiki to sie odnioslem , to podaj link do GoWna to tez sie odniose


                          Masz z tym problem?


                          Nie czytam GoWna , nie mam problemu,
                          • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:30
                            bigimax4 napisał:

                            > To jeszcze raz ty pusty przyjebie , gdzie jest ten tekst?
                            Jest link do tekstu w poście startowym. Nawet kliknięcie linku przekracza twoje umiejętności?

                            > Nie czytam GoWna , nie mam problemu,
                            To naucz się nie komentować czegoś, o czym nie masz bladego pojęcia. Wiem, że taka prosta zasada jest dla ciebie za trudna, ale może jakiś debil potrafi ci wytłumaczyć tak elementarną zasadę.
                            • bigimax4 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:09
                              Nie przekracza ale nie myslalsm ,ze odnosisz sie do tekstu z w czoraj ,z ktorego to sie dowiedzialem "Gdy harcerz zniknął pod wodą, wpadli w panikę", od tego czasu gazownia z 20 paszkwili wyprodukowala , informacja o jednym kilometrze , zdaje sie zostala usunieta
                              • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:30
                                Odnoszę się do tekstu który został zalinkowany. Ja w przeciwieństwie do ciebie, nie śledzę wszystkich tekstów pojawiających w gw i nie wiem o czym piszesz. Napisałeś o zalinkowanym artykule jako paszkwilu, dodając jakiś kretynizm wyssany z brudnego palucha, jakoby zszedł na zawał serca. Co więcej w zalinkowanym artykule, w dalszym ciągu piszą o 1 km, tak samo jak w jednym z zalinkowanych przeze mnie tekstów, więc o jakiej usuniętej wiadomości piszesz.

                                > ,z ktorego to sie dowiedzialem "Gdy harcerz zniknął pod wodą, wpadli w panikę",
                                A ty podobno nie czytasz tekstów gw, a teraz okazuje się że jednak czytasz? Mam przez to rozumieć że łżesz jak bura suka i tylko chwalisz się u swoich ziomali, że nie czytasz gw?
                                • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:38
                                  > Ja w przeciwieństwie do ciebie, nie śledzę wszystkich tekstów pojawiających w gw

                                  Może zacznijmy od tego, że nie mówimy o żadnym tekście pojawiającym się w Gazecie Wyborczej. Wielu utoższamia portal gazeta.pl z Wyborczą, ale to nie jest to samo medium.
                                  • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:41
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > Może zacznijmy od tego, że nie mówimy o żadnym tekście pojawiającym się w Gazec
                                    > ie Wyborczej. Wielu utoższamia portal gazeta.pl z Wyborczą, ale to nie jest to
                                    > samo medium.
                                    Oczywiście masz rację. Formalnie to są dwa różne portale.
                                  • bigimax4 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:53
                                    Wielu utoższamia portal gazeta.pl z Wyborczą, ale to nie jest to samo medium.


                                    Poza tym ze maja jednego wlasciciela , jedna agende, siedza wszyscy na czerskiej , to w zasadzie zupelnie co innego
                                    • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 16:11
                                      > Poza tym ze maja jednego wlasciciela

                                      Sieć kin Helios, Radio Złote Przeboje, agencja reklamowa AMS i księgarnia publio.pl to też "gazownia" realizująca jedną "agendę"?
                                • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:38
                                  On co prawda twierdzi, ze nie jest fanem GW ale widac czyta wszystko rowno, jak leci.

                                  Puste trzeba nmiec zycie jak glownym hobby jest czytanie medium, ktorego sie nie znosi po zeby moc sie wkurwiac 😂
                                  • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:56
                                    galtomone napisał:

                                    > Puste trzeba nmiec zycie jak glownym hobby jest czytanie medium, ktorego sie ni
                                    > e znosi po zeby moc sie wkurwiac 😂

                                    Puste? Rozumiem, od czasu do czasu i być uczciwym wobec siebie, że czasami się czyta. Ale zapierać się że się nie czyta, a w kolejnym poście pisać że to się robi? Trzeba być mocno jebniętym.
                                    • nousecomplaining Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 16:09
                                      Dajcie spokój, przecież on się jara tym, że z nim "dyskutujecie". Nie żal czasu na karmienie tego wykwitu?
                                      • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 16:51
                                        nousecomplaining napisał(a):

                                        > Dajcie spokój, przecież on się jara tym, że z nim "dyskutujecie". Nie żal czasu
                                        > na karmienie tego wykwitu?

                                        Dla sportu, można od czasu do czasu robić różne dziwne rzeczy ;) Nawet te z pozoru kretyńskie.

                                        Ja od czasu do czasu, jak mnie coś najdzie, wchodzę na strony typu doŚmieci, czy wPotylice, czy inne tego typu wynalazki. Kretynizmów które tam można przeczytać, nie powstydziłby się nawet najniższych lotów brukowiec. Czy coś mi ubywa? Chyba nie. Ale dzięki temu wiem, że czytelnicy tych portali, są w stanie uwierzyć we wszystko, byle zostało napisane przed właściwe osoby. Ale to oni każdego kto nie wierzy w te kretynizmy, nazywają lewactwem, lemingami, itp. Taki paradoks ;)
    • galtomone W sumie to ich podejscie mozna wykorzystac... 25.07.25, 11:59
      www.edziecko.pl/rodzice/7,79361,32128169,15-letni-harcerz-utonal-na-obozie-tak-wspominaja-wyjazdy-inni.html#s=BoxMMtImg1
      Tak sobie czytam i czytam...

      Jak rozumiem ZHR to to bardizej prawdziwe, patryiotyczne i prawdzie harcerstwo?

      Zatem jak to ma być wyzwanie to niech sobie te głąby zrobią sprawność "Nieleganego Imigranta" - najlepiej w zimie.

      Dla części może będzie to otwierające rzeczy doświadczenie a dla reszty (ludzie w wojsku/policji/SG musza uumiec "myslec" - no coz... "wroga" trzeba znać.

      Takie podjescie jest przeciez w 100% zgodne z tym:

      • marecky81 Re: W sumie to ich podejscie mozna wykorzystac... 25.07.25, 12:06
        Nie bardziej prawdziwe, tylko bardziej sprofilowane ku chrześcijaństwu i tradycjom przedwojennego harcerstwa.. ZHR nie neguje istnienia ZHP, nie licytuje się na "prawdziwość".

        Zastanawiam się nad skomplikowanymi ścieżkami twojego umysłu, które każą ci łączyć ZHR z nielegalną imigracją.

        Dobrze sprawdziłbyś się w tej organizacji, chyba pasuje do twoich wartości: pl.wikipedia.org/wiki/Harcerska_S%C5%82u%C5%BCba_Polsce_Socjalistycznej
        • vogon.jeltz Re: W sumie to ich podejscie mozna wykorzystac... 25.07.25, 12:44
          > Nie bardziej prawdziwe, tylko bardziej sprofilowane ku chrześcijaństwu
          > i tradycjom przedwojennego harcerstwa..

          Chroń nas Potworze przed tradycjami przedwojennego harcerstwa. Przed jakimikolwiek przedwojennymi tradycjami, as a matter of fact.
          • tbernard Re: W sumie to ich podejscie mozna wykorzystac... 26.07.25, 13:21
            vogon.jeltz napisał:

            > Chroń nas Potworze przed tradycjami przedwojennego harcerstwa. Przed jakimikolwiek przedwojennymi tradycjami, as a matter of fact.

            Przedwojenne tradycje, to przedłużenie upodlenia potomków niewolników pańszczyźnianych. Gdyby nie zmiany cywilizacyjne, to by najchętniej pewnie na nowo pańszczyznę wprowadzili a tych co byli potomkami magnatów, którzy dla prywatnego biznesu doprowadzili do zaborów, to na piedestał stawiali, zamiast zarekwirować im majątki i chłopom w ramach odszkodowania rozdać.
        • galtomone Re: W sumie to ich podejscie mozna wykorzystac... 25.07.25, 12:51
          marecky81 napisał(a):

          > Nie bardziej prawdziwe, tylko bardziej sprofilowane ku chrześcijaństwu i tradyc
          > jom przedwojennego harcerstwa..

          No to jasne, że oni są bardziej a ZHP to komunistyczni przebierańcy.

          > ZHR nie neguje istnienia ZHP, nie licytuje się
          > na "prawdziwość".

          A Nike czy Adidas sie licytuje na prawdziwość z Mike czy Adadas?
          Kaman... jasnym jest kto po czyjej stronie stoi/stał....

          Na wypadek gdybyś nia miał pewności...



          >
          > Zastanawiam się nad skomplikowanymi ścieżkami twojego umysłu, które każą ci łąc
          > zyć ZHR z nielegalną imigracją.

          Nie ZHR per se, ale ich jakże mądre sprawności.

          Wiec skoro już tak idą na twardo, to moze cos przydatego bardziej...

          Czesc ich wychowankow moze skuma, ze imigrant to czlowiek a nie worek ziemniakow... czesc bedzie mogla byc jak Hans Landa - specjalista w swojej robocie...


          > Dobrze sprawdziłbyś się w tej organizacji, chyba pasuje do twoich wartości: pl.wikipedia.org/wiki/Harcerska_S%C5%82u%C5%BCba_Polsce_Socjalistycznej

          Nie bardzo widze zwiazek moj z nimi... zechcesz wyjasnic?
      • bigimax4 Re: W sumie to ich podejscie mozna wykorzystac... 25.07.25, 12:09
        No i tradycyjnie wymyslone "listy do redakcji" tez sie musza pojawic , a wy jak swinia w grzmot w gazownie zapatrzeni
        • hrasier_2 Re: W sumie to ich podejscie mozna wykorzystac... 25.07.25, 12:58
          Wystarczyła by bojka. Ktoś stracił wyobraźnię. A jak było niewiadomo.
        • tbernard Re: W sumie to ich podejscie mozna wykorzystac... 27.07.25, 20:41
          bigimax4 napisał:

          > No i tradycyjnie wymyslone "listy do redakcji" tez sie musza pojawic , a wy jak swinia w grzmot w gazownie zapatrzeni

          Mnie gazowanie nie obchodzi bo mam podziemny parking i pojazdom z LPG nie wolno wjeżdżać.
    • tbernard Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 13:09
      "Jego próba polegała na przepłynięciu jeziora w nocy i rozpaleniu ogniska na drugim brzegu. Chłopiec miał pokonać dystans około kilometra."

      Biorąc pod uwagę jak pismaki lubią unikać precyzji, to nie wiadomo, czy ów dystans dotyczył tylko pływania, czy ten kilometr składał się z 200 metrów pływania a resztę w lesie do miejsca gdzie miał ognisko rozpalić. Oczywiście w butach i mundurze, to nawet 200 metrów to całkiem sporo.
      Jeśli faktycznie miał do przepłynięcia około kilometra w butach i mundurze, to powinni teraz temu instruktorowi kazać to samo zrobić. Jeśli nie da rady, to kary już nie trzeba będzie wymierzać.
      • wybitniemondry Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 13:16
        tbernard napisał:
        > "Jego próba polegała na przepłynięciu jeziora w nocy i rozpaleniu ogniska na
        > drugim brzegu. Chłopiec miał pokonać dystans około kilometra."

        >
        > Biorąc pod uwagę jak pismaki lubią unikać precyzji, to nie wiadomo, czy ów dyst
        > ans dotyczył tylko pływania, czy ten kilometr składał się z 200 metrów pływania
        > a resztę w lesie do miejsca gdzie miał ognisko rozpalić.

        Miał przepłynąć jezioro.
        To jezioro ma 200 metrów?
        • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 13:30
          wybitniemondry napisał:

          > Miał przepłynąć jezioro.
          > To jezioro ma 200 metrów?

          Bełdany - szerokosc w zaleznosci od miejsca od ponad 2km do ok 200 m
          • wybitniemondry Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:01
            galtomone napisał:
            > Bełdany - szerokosc w zaleznosci od miejsca od ponad 2km do ok 200 m

            Ja czytałem w kilku miejscach, że to było jezioro Ośno.
            • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:13
              wybitniemondry napisał:

              > galtomone napisał:
              > > Bełdany - szerokosc w zaleznosci od miejsca od ponad 2km do ok 200 m
              >
              > Ja czytałem w kilku miejscach, że to było jezioro Ośno.

              No i? Pytales czy jezioro moze miec 200m szerokosci.
        • tbernard Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:33
          wybitniemondry napisał:

          > Miał przepłynąć jezioro.
          > To jezioro ma 200 metrów?

          Co to znaczy "ma 200 metrów"?
          Może być długie na kilometr a szerokie na 200 metrów. Rzadko występują jeziora w kształcie koła.
          • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:43
            > Rzadko występują jeziora w kształcie koła.

            Szczególnie rzadko w Polsce, gdzie większość jezior to rynny polodowcowe.
            • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:22
              vogon.jeltz napisał:

              > > Rzadko występują jeziora w kształcie koła.
              >
              > Szczególnie rzadko w Polsce, gdzie większość jezior to rynny polodowcowe.


              Rynny po lodach?

              U nas byla wieczna środa?

              Ze tez sie te czasy skonczyly.... ech...
    • bywalec.hoteli Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 13:19
      Masakra, straszna tragedia. Pytanie jednak jaki drużynowy, hufcowy czy tam komendant obozu zezwolił by 19 i 21 letni gówniarze organizowali ćwiczenia jak dla marines dla 15 letniego dziecka?
      • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 13:58
        Kompetencje i znajomość zasad są drugorzędne. Ważne, żeby dawali świadectwo wiary i wartości chrześcijańskich.
        • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:16
          vogon.jeltz napisał:

          > Ważne, żeby dawali świadectwo wiary i wartości chrześcijańskich.

          Wedlug tej wiary i wartosci, w obozie nad jeziorem powinno sie cwiczyc chodzenie po wodzie i zamienianie wody w wino.
          • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:33
            No przecież ćwiczył chodzenie po wodzie. Po cóż innego byłyby mu buty?
            • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:36
              vogon.jeltz napisał:

              > No przecież ćwiczył chodzenie po wodzie. Po cóż innego byłyby mu buty?

              Ciekawe co ćwiczył ten ksiądz, który zwłoki zamordowanego podrzucił na drogę pod Grójcem i podpalił?
              Jakieś pomysły?
              • only_the_godfather Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:40
                Przemianę w proch
                • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:43
                  only_the_godfather napisał:

                  > Przemianę w proch
                  >

                  xD 🤦🏼‍♂️
                  • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 16:00
                    galtomone napisał:

                    > only_the_godfather napisał:
                    >
                    > > Przemianę w proch
                    > >
                    >
                    > xD 🤦🏼‍♂️

                    Gdyby uzyl rozna to by cwiczyl obracanie w proch.
                    • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 16:18
                      LOL!
              • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:41
                > Jakieś pomysły?

                Może Kpł 6:1-6?
                • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 17:11
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > Jakieś pomysły?
                  >
                  > Może Kpł 6:1-6?


                  Szat nie miał lnianych, do tego podpalił i zwiał a nie dokładał drewna, żeby się całkiem spaliło.
                  No i Żymianie (przynajmniej od czasów Abrahama, co to chciał się pozbyć Izaaka) preferowali baranki z poderżniętymi gardłami, a nie młodych, bezdomnych mężczyzn z czaszką rozwaloną tępym narzędziem.
                  • wybitniemondry Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 17:28
                    qqbek napisał:
                    > Żymianie

                    Noż kurwa.
                    Taki uczony a takie byki wali.

                    I tak wygląda twoja uczoność. I wielu na tym forum.
                    • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 17:32
                      > Taki uczony a takie byki wali.

                      Nie ma tu żadnego byka. To ty jesteś debilem, który nie rozumie internetowego slangu. Wpisz sobie w gugla "Żymianie".
                      • wybitniemondry Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 17:36
                        vogon.jeltz napisał:
                        > Nie ma tu żadnego byka. To ty jesteś debilem, który nie rozumie internetowego s
                        > langu. Wpisz sobie w gugla "Żymianie".

                        Jest byk.
                        Wpisz sobie w dowód osobisty: Debil.
                        • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 20:16
                          wybitniemondry napisał:

                          > Jest byk.
                          > Wpisz sobie w dowód osobisty: Debil.

                          Nie ma szacowny niedebilu byka.
                          Jak Żymianie zaczęli masowo mordować Palestyńczyków w Strefie Gazy, to media (głównie portale społecznościowe) zaczęły cenzurować wpisy, w których pojawiała się właściwa nazwa "narodu wybranego".
                          Może żeś wczoraj wyszedł z piwnicy, może nie masz świadomości istnienia mediów społecznościowych - nie wnikam - ale żeby nie mieć "z automatu" ciętych zasięgów i blokowanych kont internauci ukuli, już kilka miesięcy temu, termin "Żymianie".

                          A co do wpisywania sobie "Debil", to USC nie zgodzi się na zmianę nazwiska na takie, które jest powszechnie znane, tak więc obawiam się, że przynajmniej od czasu wygranego przez pana Żulczyka procesu, ten termin jest już zarezerwowany dla pewnej znanej osoby.
                          • wybitniemondry Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 21:09
                            qqbek napisał:
                            > A co do wpisywania sobie "Debil", to USC nie zgodzi się na zmianę nazwiska na t
                            > akie, które jest powszechnie znane, tak więc obawiam się, że przynajmniej od cz
                            > asu wygranego przez pana Żulczyka procesu, ten termin jest już zarezerwowany dl
                            > a pewnej znanej osoby.

                            To wpisz: Imbecyl.
                            Ładnie brzmi i pasuje do ciebie.
                            • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 21:36
                              wybitniemondry napisał:

                              > To wpisz: Imbecyl.
                              > Ładnie brzmi i pasuje do ciebie.

                              Gdybym był choć trochę zainteresowany tym, co sądzisz o tym, co do mnie pasuje 🤣
                              Obawiam się jednak, że nie jestem.
                              Za to to, co o tobie sądzę zachowam dla siebie, ale mam graniczące z pewnością przekonanie, że opinię tą podzielam z dużą częścią pozostałych użytkowników tego forum.
                              • wybitniemondry Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 21:58
                                qqbek napisał:
                                > Gdybym był choć trochę zainteresowany tym, co sądzisz o tym, co do mnie pasuje
                                > 🤣
                                > Obawiam się jednak, że nie jestem.
                                > Za to to, co o tobie sądzę zachowam dla siebie, ale mam graniczące z pewnością
                                > przekonanie, że opinię tą podzielam z dużą częścią pozostałych użytkowników teg
                                > o forum.
                                >


                                Ty i podobni tobie użykownicy, latają mi koło chuja.
                                • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 22:03
                                  wybitniemondry napisał:

                                  > Ty i podobni tobie użykownicy, latają mi koło chuja.

                                  I znów gigantomania w twoim wykonaniu 😝
                                  Na pryszcze to jest Benzacne 🤪
                                • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 22:06
                                  > Ty i podobni tobie użykownicy, latają mi koło chuja.

                                  Koło czego? LOL
                                • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 08:04
                                  wybitniemondry napisał:

                                  > Ty i podobni tobie użykownicy, latają mi koło chuja.

                                  Dedykuje Ci tekst pewnej piosneki...

                                  "Bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego,
                                  aby bawić się, aby bawić, aby bawić się na całego ,
                                  ( fantazja)
                                  lalalalalala lalalalala.

                                  To szkiełko wszystko potrafi,
                                  na każde pytanie odpowie,
                                  wystarczy wziąć je do ręki
                                  i wszystko będzie różowe,
                                  wystarczy wziąć je do ręki,
                                  usypać ziarnko fantazji
                                  i już za chwile można
                                  dolecieć aż do gwiazdy.

                                  Fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego,
                                  aby bawić się, aby bawić, aby bawić się na całego
                                  (fantazja)
                                  lalalalalala lalalalala."

                                  Tak mniej wiecej poznajesz swiat i o nim myslisz...
                        • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 21:29
                          > Wpisz sobie w dowód osobisty: Debil.

                          Posługiwanie się przeze mnie twoim dowodem osobistym byłoby karalne.
                  • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 17:31
                    Oj tam, czepiasz się szczegółów.
                    • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 10:55
                      vogon.jeltz napisał:

                      > Oj tam, czepiasz się szczegółów.

                      Znane są dalsze szczegóły.
                      Ksiądz (proboszcz parafii Przypki, gm. Tarczyn) jechał ze swoim znajomym polną drogą i się z nim kłócił.
                      W pewnym momencie, nadal prowadząc, sięgnął po siekierę (bo przecież każdy z nas wozi zawsze siekierę w bocznej kieszeni, na wypadek, gdyby się miała przydać), zdzielił nią znajomego po głowie, a potem nieprzytomnego (ale ciągle żywego) wyciągnął z samochodu, oblał benzyną (bo przecież każdy z nas wozi w bagażniku baniak z benzyną "na wszelki wypadek" - zwłaszcza jak jeździ terenówką z silnikiem wysokoprężnym) i podpalił.
                      Przyczyną śmierci były rozległe oparzenia, a nie uraz głowy.

                      Księdza spłoszył rowerzysta, który akurat tam się zaplątał, wsiadł więc do terenówki i zwiał na plebanię, gdzie zatrzymała go Policja.

                      Ofiara i zabójca znali się. Ofiarą był 68-latek, który bezdomny był dlatego, że swoją nieruchomość przepisał na księdza w zamian za dożywotnią opiekę.

                      Kuria nadal się zastanawia, czy zawiesić proboszcza w "posłudze pasterskiej" 🤣
                      • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 11:01
                        > W pewnym momencie, nadal prowadząc, sięgnął po siekierę (bo przecież każdy z nas
                        > wozi zawsze siekierę w bocznej kieszeni, na wypadek, gdyby się miała przydać

                        Ja zawsze mam w samochodzie siekierę. Nie w bocznej kieszeni, co prawda, tylko w bagażniku pod podłogą - ale mam. Baniak z benzyną też mi się zdarzyło wieźć. Myślisz, że nadawałbym się na księdza?
                        • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 11:14
                          vogon.jeltz napisał:

                          > Ja zawsze mam w samochodzie siekierę. Nie w bocznej kieszeni, co prawda, tylko
                          > w bagażniku pod podłogą - ale mam. Baniak z benzyną też mi się zdarzyło wieźć.
                          > Myślisz, że nadawałbym się na księdza?

                          To trudne pytanie.
                          Myślę, że nie tylko brak ci przygotowania formalnego (choć jesteś ateistą/agnostykiem z tego co pamiętam, tak jak większość księży po wyjściu z seminarium i przemieleniu przez korporacyjną maszynkę - więc tu się nadajesz), ale też i rzeczowego - nie wozisz siekiery ze sobą w kabinie, więc nie możesz w sposób szybki i rzeczowy rozwiązać sporu miast siłą argumentów, to argumentem siły.
                          Nawet do DPS-u byś pewnie podopiecznego nie oddał za mieszkanie, a co dopiero podpalił żywcem, żeby trochę przyśpieszyć to "dożywocie" za całe gospodarstwo.

                          Ale na przedstawiciela teologii wyzwolenia, gdzieś w Ameryce Łacińskiej, to byś się jeszcze nadawał. Tylko to jest odłam, na który centrala korporacji patrzy bardzo krzywym okiem.
                          • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 11:37
                            A tak co do "szczegółów" - sprawdziłem ile dzieli Lasopole (miejsce zbrodni) od Przypków (siedziba parafii) - wychodzi ponad 30 kilometrów.
                            Chyba cała linia obrony księdza (że to był wynik sprzeczki) poszła się kochać zanim się miała szansę uprawdopodobnić.
                            • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 12:18
                              > Chyba cała linia obrony księdza (że to był
                              > wynik sprzeczki) poszła się kochać zanim się
                              > miała szansę uprawdopodobnić.

                              Oj tam, oj tam. Jak dowiodły liczne obserwacje i eksperymenty psychologiczne, każdemu może się zdarzyć zamordowanie człowieka z premedytacją. Nawet księdzu. A wręcz rzekłbym: szczególnie księdzu, biorąc pod uwagę ciśnienie, z jakim muszą się dziś mierzyć przedstawiciele tego zawodu.
                              • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 12:22
                                Każdy trudny zawód wiąże sie z dużym stresem.
                                I kazdy jakos ten stres rozładowuje.
                                Księża mordując a politycy z lewej strony (zwłaszcza teczowi) w inny sposób
                                wpolityce.pl/swiat/735192-francuski-polityk-oskarzony-o-kierowanie-siatka-pedofilska
                                • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 27.07.25, 15:36
                                  Frustracje natury seksualnej są znaną przyczyną zboczeń.
                                  Weźmy księży za przykład - do późnego PRL normą było, że sukienkowy grzmocił gosposię i kreatury takie jak Prałat Jankowski, czy Biskup Paetz były w mniejszości.
                                  Wracał pleban na plebanię, po kolacji grzmocił gosposię i było git.
                                  Jak gosposia przypadkiem "zaciążyła" to kościół miał specjalny fundusz alimentacyjny na takie przypadki, a ksiądz lądował na drugim końcu Polski, pod baczniejszym okiem instytucji.

                                  Zresztą co tam takie "ciche" związki - pewien XVI-wieczny proboszcz ze Zwolenia tak bardzo rozpaczał po stracie swojej córki, Urszuli, że do dziś dzieciom w szkołach każą się uczyć jego "trenów".
                                  • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 27.07.25, 15:42
                                    Nie na prozno zwal sie Kochanowski.
                                  • wislok1 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 27.07.25, 20:13
                                    To byla farsa

                                    On nie byl ksiedzem, ale otrzymal tytul proboszcza w Zwoleniu

                                    Wychodzi na to, ze go kupil

                                    Proboszcz dostawal kase od wiernych za czynnosci koscielne, typu sluby, pogrzeby i byla to intatna fucha

                                    Jednoczesnie popieral reformacje, studiowal w luteranskim Krolewcu, ale oficjanie nie zmienil wyznania jak Mikolaj Rej
                                    • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 27.07.25, 20:45
                                      wislok1 napisał:

                                      > To byla farsa
                                      >
                                      > On nie byl ksiedzem, ale otrzymal tytul proboszcza w Zwoleniu
                                      >
                                      > Wychodzi na to, ze go kupil

                                      Był też prepozytem kilku kapituł (w tym poznańskiej i królewskiej).
                                      Serio sądzisz, że bez święceń by mu taką "fuchę" dali?
                                      Z szacowanych dat urodzenia się córki wynika, że córka urodziła się w okolicach porzucenia przez niego funkcji kościelnych, albo nawet rok-dwa wcześniej.

                                      Czyli takie renesansowe "księże wikariuszu Areczku żony i dzieci to są dla zarządu, dla was jest gosposia".

                                      > Proboszcz dostawal kase od wiernych za czynnosci koscielne, typu sluby, pogrzeb
                                      > y i byla to intatna fucha

                                      No do interesów to miał kiepełe, to trzeba mu przyznać.

                                      > Jednoczesnie popieral reformacje, studiowal w luteranskim Krolewcu, ale oficjan
                                      > ie nie zmienil wyznania jak Mikolaj Rej

                                      A po co miał zmieniać, skoro był "w gangu" i czerpał z tego wymierne korzyści?
                                  • galtomone Echem... 28.07.25, 08:13
                                    qqbek napisał:

                                    > Zresztą co tam takie "ciche" związki - pewien XVI-wieczny proboszcz ze Zwolenia
                                    > tak bardzo rozpaczał po stracie swojej córki, Urszuli, że do dziś dzieciom w s
                                    > zkołach każą się uczyć jego "trenów".


                                    O ile wiem to on byl świeckim proboszczem. Nie był kapłanem, nie przyjął święceń. Jego funkcja była administracyjna. Zarządzął parafią.
                              • wybitniemondry Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 12:34
                                vogon.jeltz napisał:
                                > Oj tam, oj tam. Jak dowiodły liczne obserwacje i eksperymenty psychologiczne, k
                                > ażdemu może się zdarzyć zamordowanie człowieka z premedytacją. Nawet księdzu. A
                                > wręcz rzekłbym: szczególnie księdzu, biorąc pod uwagę ciśnienie, z jakim muszą
                                > się dziś mierzyć przedstawiciele tego zawodu.

                                Do przedstawicieli tego zawodu lgną nieszczęśliwe dzieci.
                                No i jak taki przedstawiciel ma się powstrzymać przed aktywnością pedofilną?
                        • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 08:08
                          vogon.jeltz napisał:

                          > Myślisz, że nadawałbym się na księdza?

                          A dobrze sie czujesz w towarzystwie?
                          Łatwo nawiązujesz kontakty?
                          Stajesz sie szybko osobą godną zaufania?
                          Zawsze masz w sobie empatię?

                          Ww. dotyczą dzieci w okolicach 7 - 12 roku życia.

                          Wiec pytanie - ile razy odpowiedziałeś TAK
                          • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 08:14
                            Warto dorzucić linijkę z dziecmi młodszymi. 0-7. Jak zaznaczy to znaczy ze nadaje sie na polityka lewicy wspierającego lgbt
                            • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 09:07
                              trypel napisał:

                              > Warto dorzucić linijkę z dziecmi młodszymi. 0-7. Jak zaznaczy to znaczy ze nada
                              > je sie na polityka lewicy wspierającego lgbt
                              >


                              Za mala probka... Musielibysmy miec wiecej takich przypadkow zeby wstawiac, bo jest korelacja.

                              Przykro mi, ale jedna jaskółka....

                              Mniejszosci trzeba chronic xD
                              • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 09:22
                                Jedna
                                3 s na 2 nastepne
                                Dalej nie szukam bo jadę:)

                                Edathy Sebastian – Niemcy
                                Duhamel Olivier – Francja
                                • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 10:11
                                  trypel napisał:

                                  > Jedna
                                  > 3 s na 2 nastepne
                                  > Dalej nie szukam bo jadę:)
                                  >
                                  > Edathy Sebastian – Niemcy
                                  > Duhamel Olivier – Francja
                                  >


                                  Teee.... no ale tylko w PL od 2000 r ponad 64 ksiezy bylo oskarzonych...

                                  Zatem jak politykow j.w. to i murzarzy, piekrzay, nauczycieli (tu moz enawet wiecej niz polutykow by sie nazbieralo?), lekarzy, urzednikow, itd...

                                  Swoja droga - nie ma osobnych (przynajmniej nie umiem znalezc) danych dot. siostr zakonnych...

                                  tu z kolei trzeba by molestowanych 16 latkow zapytac, czy na pewno zle sle z tym czuja....

                                  A co do politykow jeszcze - francuskich w twoim przykldzie?

                                  "Według raportu CIASE z 2021 roku, około 3 tysiące duchownych – czyli księży i zakonników – dopuściło się molestowania seksualnego wobec 216 tysięcy nieletnich we Francji w latach 1950–2020" - takz e zczym do ludzi....

                                  3 tys vs 3

                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 10:17
                                    Trzeba zestawić z ogólna liczba księży vs lewackich lgbetowych politykow.
                                    W każdym razie jakbym miał do wyboru kto miałby byc moim sąsiadem to jednak bezpieczniej czułbym sie kolo księdza
                                    • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 10:54
                                      Ja bym wolal miec za sasiada las... no, ale kazdy ma swoje preferencje...
                                      • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 11:05
                                        Jakbyś mial do wyboru a lub b to byś wybrak c. Cóż to ja wybieram jazdę pusta autostrada
                                        • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 13:26
                                          trypel napisał:

                                          > Jakbyś mial do wyboru a lub b to byś wybrak c. Cóż to ja wybieram jazdę pusta a
                                          > utostrada
                                          >
                                          Wybierac sobie i mozesz, ale... las za siasiada fizycznie miec mozna, a pusta autostrada jechac sie nie da xD
                                    • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 13:47
                                      trypel napisał:
                                      > W każdym razie jakbym miał do wyboru kto miałby byc moim sąsiadem to jednak bez
                                      > pieczniej czułbym sie kolo księdza
                                      >
                                      Jestem autentycznie ciekawy, czy byłbyś taki zachwycony, gdyby ten ksiądz 'kręcił' się koło twoich dzieci.
                                      • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 14:43
                                        Pewnie bym nie był. Ale również niebylbym zachwycony gdyby to samo robil lewak lgbtowiec bo niewątpliwie robiłby to bardziej agresywnie przekonany o tym ze robi sluszna i wlasciwa rzecz (bo oni tak maja)
                                        • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 14:54
                                          trypel napisał:

                                          > Pewnie bym nie był. Ale również niebylbym zachwycony gdyby to samo robil lewak
                                          > lgbtowiec bo niewątpliwie robiłby to bardziej agresywnie przekonany o tym ze ro
                                          > bi sluszna i wlasciwa rzecz (bo oni tak maja)
                                          >
                                          A na podstawie czego sądzisz że robiłby to bardziej agresywnie, niż ksiądz? Śmiem twierdzić, że byłoby dokładnie odwrotnie. Przypomnę ci, bo pewnie nie chcesz pamiętać o takich drobnostkach, ale najpoważniejszą karą dla molestujących dzieci księży jest przenoszenie ich do innych parafii. A dla takiego lewaka, nie ma taryfy ulgowej. I on miałby być bardziej agresywny i od księdza, który wie, że nic mu się nie stanie?
                                          • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 15:34
                                            Lewak lgbtowiec podobnie jak ksiądz z powołania wierzy ze ma słusznośc a ze dodatkowo jest wspierany przez jedynie słuszne organizacje to jest agresywny bo czuje siłę.
                                            Słyszałeś o księdzu co by sie do asfaltu przykleił i ruch zablokował? A lewaki tak robią. Bo wiedzą ze nic im sie nie stanie.
                                            Zdecydowanie na bazie doswiadczen wole księdza za płotem niz lewaka. Ksiądz najwyzej bedzie sie wkurzał jak zacznę w niedzielę kosić
                                            Lewak bedzie protestował przeciwko wszystkiemu co mu sie nie spodoba z grillem włącznie
                                            • galtomone trypel - ale choc nie mijaj sie z prawda! 28.07.25, 15:45
                                              trypel napisał:

                                              > Lewak lgbtowiec podobnie jak ksiądz z powołania wierzy ze ma słusznośc a ze dod
                                              > atkowo jest wspierany przez jedynie słuszne organizacje to jest agresywny bo cz
                                              > uje siłę.

                                              Ale sila organizacji to nic w prownaniu z sila boga... Chcesz powiedziec, ze partia moze sie rownac z bogiem???

                                              > Słyszałeś o księdzu co by sie do asfaltu przykleił i ruch zablokował?

                                              Serio chcesz sie licytowac na to co przez lata odpierdalali ludzie w sukenkach... zeby daleko nie szukac jeden ostatnio zywego kumpla spalil... Malo?


                                              > A lewaki
                                              > tak robią. Bo wiedzą ze nic im sie nie stanie.

                                              I zeby takie kocopoly tanicha/big pierolil to spoko - norma, ale ty??? Kurwa, 3 s googlania:

                                              tvn24.pl/tvnwarszawa/srodmiescie/warszawa-jak-sady-karza-aktywistow-z-ostatniego-pokolenia-st8211550

                                              "Mamy już 25 spraw prawomocnie zakończonych karą grzywny w wymiarze od stu do tysiąca złotych. Dziewiętnaście spraw zostało zakończonych karą nagany, a jedna wyrokiem miesiąca ograniczenia wolności, polegającego na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin - mówi nam rzecznik policji.

                                              Kilkanaście wyroków wciąż nie jest prawomocnych. - Jedna sprawa została zakończona karą grzywny w kwocie pięciuset złotych, ale decyzji sądu sprzeciwił się obwiniony. Czternaście spraw zostało zakończonych karą nagany, ale wówczas sprzeciwiła się policja - przekazuje Robert Szumiata."

                                              Moze dla Ciebie 1000 zl to nic, ale dla mlodego czlowieka, ktory uwaza, ze tacy jak ty/my zjebali mu srodowisko i zycie to zwykle sporo kasy.

                                              Ja ich nie usprawiedliwiam. TO co robia tylko wkurwia ludzie i niczego nie zmienia, ale porownywanie dzialania (moze i glupiego, ale jednak w DOBREJ INTENCJI) do pedofilii jest glupie i cokolwiek niesmaczne.

                                              > Zdecydowanie na bazie doswiadczen wole księdza za płotem niz lewaka. Ksiądz naj
                                              > wyzej bedzie sie wkurzał jak zacznę w niedzielę kosić
                                              > Lewak bedzie protestował przeciwko wszystkiemu co mu sie nie spodoba z grillem
                                              > włącznie

                                              Oj pierdolicie hipolicie strasznie...

                                            • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 17:51
                                              trypel napisał:

                                              > Słyszałeś o księdzu co by sie do asfaltu przykleił i ruch zablokował? A lewaki
                                              > tak robią. Bo wiedzą ze nic im sie nie stanie.

                                              Chcesz napisać, że wyznacznikiem co może, a czego nie może organizacja w Polsce jest możliwość przyklejenia się do asfaltu? Serio? Rozumiem, że możliwość unikania kary, ukrywanie pedofilii w kościele, uwiąd wymiaru sprawiedliwości wobec kościoła, realny wpływ na stanowienie prawa w Polsce, nic znaczy nic i wg ciebie wszystko o'k, bo księża nie przyklejają się do asfaltu.


                                              > Zdecydowanie na bazie doswiadczen wole księdza za płotem niz lewaka. Ksiądz naj
                                              > wyzej bedzie sie wkurzał jak zacznę w niedzielę kosić

                                              I jesteś pewien, że taki ksiądz zza płotu nie zadzwoni na policję w niedzielę? Ktoś to ma realną władzę i uważa że nie musi się przed kimkolwiek tłumaczyć, nie będzie rościł sobie prawa do jego stanowienia wobec ciebie? Naprawdę trzeba być ślepym i głuchym, żeby nie widzieć jak księża roszczą sobie prawo, do wszelkich poczynań w swoich parafiach.

                                              > Lewak bedzie protestował przeciwko wszystkiemu co mu sie nie spodoba z grillem
                                              > włącznie
                                              Jasne. Księża to wzór cnót wszelakich, którzy na pierwszym planie stawiają dobro swoich owieczek, a na drugim działanie zgodnie z prawem świeckim.
                                              • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 20:21
                                                j_malec napisał:

                                                > trypel napisał:
                                                >

                                                > Jasne. Księża to wzór cnót wszelakich, którzy na pierwszym planie stawiają dobr
                                                > o swoich owieczek, a na drugim działanie zgodnie z prawem świeckim.

                                                Jesli tak uważasz to masz do tego prawo
                                                Ja tak nie uważam i nigdzie tego nie napisałem
                                                • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 21:16
                                                  trypel napisał:

                                                  > Jesli tak uważasz to masz do tego prawo
                                                  > Ja tak nie uważam i nigdzie tego nie napisałem
                                                  Czy ty mi czasami kilka dni temu nie zarzuciłeś braku zauważenia ironii w tym co napisałeś?

                                                  I jak zwykle, to co niewygodne dla ciebie, pominąłeś milczeniem.
                                                  Dla mnie to jest naprawdę fascynujące, jak prawicowiec z krwi i kości potrafi fantastycznie zaimpregnować się z jednej strony ;) Przeszkadza ci że ktoś przyklei się do drogi i budujesz na tym całą narrację, ale zupełnie nie przeszkadza ci sobiepaństwo instytucji, z którą podobnież nie masz nic o czynienia, ale która chętnie łajdaczy się z prawicą.
                                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 21:31
                                                    Jak można az tak nie umieć rozumieć slowa pisanego? To naprawdę fascynujące jak można wysnuwac wnioski z dupy bez żadnych podstaw.

                                                    Spróbuję wytłumaczyć tak jak przedszkolakowi - jak mam dwie piaskownice, w jednej nasral pies a w drugiej kot, to wolę sie bawić w tej co nasral kot bo kocie goowno jest mniejsze i łatwiej je łopatka wygrzebać. Co nie znaczy ze nie śmierdzi i nie jest goownem.
                                                    Teraz już zrozumiesz czy napiszesz ze lubię kocie goowna?
                                                  • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 21:48
                                                    To jest przenośnia, że napisałeś że wolisz mieć przedstawiciela organizacji która systemowo chroni pedofili, od kogoś kto nie ukrywa że jest homoseksualistą? I to jest to niby kocie gówno, czy psie. Bo już nie rozumiem.
                                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 22:00
                                                    Napisalem ze wolałbym za sąsiada księdza niz lewaka wspierającego lgbt. I tu szansa na smród i tu. Ale jednak bardziej nie trawie tego drugiego.
                                                  • j_malec Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 22:05
                                                    trypel napisał:

                                                    > Napisalem ze wolałbym za sąsiada księdza niz lewaka wspierającego lgbt. I tu sz
                                                    > ansa na smród i tu. Ale jednak bardziej nie trawie tego drugiego.
                                                    >
                                                    >
                                                    A ja coś innego napisałem? Do tego, jest wielce prawdopodobne, że ten twój ksiądz też jest lgbt :) Ale tobie wystarczy, że w dzień będzie pluł na lgbt i lewaków, a to że wieczorem będzie chadzał do 'Błękitnej ostrygi', będziesz miał, nomen-omen w prezydencie ;)
                                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 22:09
                                                    Napisales cos zupełnie innego. Znam paru gejów i oni najbardziej nadają na lewakow lgbtlobnych ze robią najwięcej zła w imię idiotyczne pojętej wiary w czynienie dobra. Lewak lgbtowiec wcale nie musi byc gejem
                                                    I znów wyciągasz argumenty z dupy
                                                  • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 08:52
                                                    trypel napisał:

                                                    > Napisales cos zupełnie innego. Znam paru gejów i oni najbardziej nadają na lewa
                                                    > kow lgbtlobnych ze robią najwięcej zła w imię idiotyczne pojętej wiary w czynie
                                                    > nie dobra. Lewak lgbtowiec wcale nie musi byc gejem
                                                    > I znów wyciągasz argumenty z dupy

                                                    Wiesz... ale to taki anegdotyczny przyklad.... Za ja znam "X" i tu wstawiasz kategorie...

                                                    Tak jakby swiatopoglag, orientacja, postawy wobec czegos, itd choc w jednym zakresie tworzyly taka sterylnie identyczna grupe ludzi.

                                                    Wez 100 lewakow, prawakow, gejow, kobiet, mezczyzn, itd.. i dostaniesz prawodpowobnie szerokosc opinii na dowolny temat wielkosci teczy i z rownie delikatnymi przejsciami miedzy opinia/postawa.

                                                    Niezmienia to faktu, ze KK jako organizacja - WIEDZAC O PROBLEMIE - systemowo chronil swoich. Z jednej steony swietosci i nakazy dla owieczek na ustach z drigiej strony praktyka... rozna o 180 stopi od wymagan i nauczan.
                                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:16
                                                    A co to ma wspólnego z wyborem sąsiada?
                                                    Wolałbym sąsiada milicjanta (mimo ze organizacja systemowo dopuszczała sie nieprawidlowosci)
                                                    Niz sąsiada muzyka grającego na puzonie w filharmonii należącego do związku muzykantów ktory to związek systemowo nieprawidłowości sie nie dopuszczal.
                                                    Co ma wspólnego jedno z drugim?
                                                  • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:31
                                                    trypel napisał:

                                                    > A co to ma wspólnego z wyborem sąsiada?

                                                    No ja jednak wolabym las...

                                                    > Wolałbym sąsiada milicjanta (mimo ze organizacja systemowo dopuszczała sie niep
                                                    > rawidlowosci)
                                                    > Niz sąsiada muzyka grającego na puzonie w filharmonii należącego do związku muz
                                                    > ykantów ktory to związek systemowo nieprawidłowości sie nie dopuszczal.
                                                    > Co ma wspólnego jedno z drugim?
                                                    >


                                                    Moze i nic... nadal wolabym las...
                                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:37
                                                    Las krzyży?
                                                  • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:52
                                                    trypel napisał:

                                                    > Las krzyży?
                                                    >

                                                    To mniej chetnie... xD

                                                    W okolicach 01.11 z tego kierunku wali parafina.... ale przynajmniej (nie liczac pogrzebow) zwykle gwarantuje to wzgledna cisze.... jak to od strony lasu...
                                                  • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:45
                                                    > Wolałbym sąsiada milicjanta (mimo ze organizacja systemowo
                                                    > dopuszczała sie nieprawidlowosci)

                                                    No nie wiem, milicjanci - oprócz przynależności do organizacji systemowo dopuszczającej się nieprawidłowości - znani są indywidualnie m.in. z wysokiego ryzyka występowania patologii w rodzinach. Naprawdę wolałbyś za sąsiada kolesia, który leje swoją żonę - i nic nie można mu zrobić, bo koledzy z "firmy" zamiotą pod dywan - niż puzonistę?
                                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:48
                                                    Od puzonisty na 100%. Tak jak od skrzypka.
                                                    Zastanowiłbym sie nad flecistką vs milicjant.
                                                  • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:53
                                                    trypel napisał:

                                                    > Od puzonisty na 100%. Tak jak od skrzypka.
                                                    > Zastanowiłbym sie nad flecistką vs milicjant.
                                                    >
                                                    >

                                                    Seriooo?? Nad flecistką bys sie zastanawiał??? Nie wierze....

                                                    No chyba, ze cos sie w Tobie zmienia i wolabys flecistę? 😁😁😁😁
                                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:57
                                                    Nie. Nie jestem pewien milicjant czy flecistka. W sytuacji milicjant vs flecista wybieram milicjanta tez
                                                  • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 13:17
                                                    trypel napisał:

                                                    > Nie. Nie jestem pewien milicjant czy flecistka. W sytuacji milicjant vs flecist
                                                    > a wybieram milicjanta tez
                                                    >


                                                    No ja bym wybral milicjantke... ale jak kto woli...

                                                    A jak juz sobie tak marzymy o milicjantach czy milicjantkach, to baletnica tez by mogla obok mnie mieszkac.
                                            • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 21:31
                                              > Słyszałeś o księdzu co by sie do asfaltu przykleił i ruch zablokował?

                                              Trochę z dupy porównanie. Ci kolesie, którzy przyklejają się do asfaltu, są może i upierdliwi, ale krzywdy zasadniczo nikomu nie robią. Zupełnie inaczej niż ksiądz molestujący dzieci.

                                              > Ksiądz najwyzej bedzie sie wkurzał jak zacznę w niedzielę kosić

                                              Chyba że mieszkasz na wsi w Batyrlandzie. Wtedy może się to dla ciebie skończyć w skrajnym przypadku tak, że cała wieś będzie spluwać na twój widok, a ekspedientka w GeeSie nawet bułki ci nie sprzeda.
                                              • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 21:54
                                                Mieszkałem na wsi. Córka byla nieochrzczona
                                                Zero reakcji otoczenia i księdza.
                                                Teraz tez do kościoła nie chodzimy, proboszcz wie ze jestesmy niewierzący wiec nawet nie zagląda i jakos nikh nie spluwa i w dino bułki kupuje.
                                                Poza tym już pisałem ze mam zajebistego proboszcza i jakby takich bylo więcej to nawet jako niewierzący genetycznie wspierałbym kościół
                                                • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 22:05
                                                  trypel napisał:

                                                  > Mieszkałem na wsi. Córka byla nieochrzczona
                                                  > Zero reakcji otoczenia i księdza.

                                                  Mieszkam na obrzeżu miasteczka, syn nieochrzczony.
                                                  Zero reakcji otoczenia, za to już dwie nachalne wizyty sukienkowego.

                                                  > Teraz tez do kościoła nie chodzimy, proboszcz wie ze jestesmy niewierzący wiec
                                                  > nawet nie zagląda i jakos nikh nie spluwa i w dino bułki kupuje.

                                                  A u nas proboszcz jest radiomaryjny Jarek i nikt, absolutnie nikt, go przy naszej ulicy po kolędzie nie przyjmuje. W tym roku to chyba nawet nie próbował jeździć.
                                                  Wierzący jeżdżą na msze - do sąsiedniej parafii, reszta ma w prezydencie cały ten kościółek.

                                                  > Poza tym już pisałem ze mam zajebistego proboszcza i jakby takich bylo więcej t
                                                  > o nawet jako niewierzący genetycznie wspierałbym kościół

                                                  Tacy są teraz w mniejszości.
                                                  Normalni ludzie w tej korporacji wymierają.
                                                • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 22:07
                                                  > Mieszkałem na wsi.

                                                  Przecież nie mówię, że w każdej wsi tak jest. Pojedź do jednej z tych, gdzie ksiądz molestuje dzieci, a rodzice jeszcze go bronią.

                                                  > Teraz tez do kościoła nie chodzimy

                                                  Teraz mieszkasz w czwartym największym mieście w Polsce.

                                                  > Poza tym już pisałem ze mam zajebistego proboszcza

                                                  Do czasu, aż coś nie wypłynie...
                                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 22:12
                                                    Wypłynąć moze wszędzie. U każdego.
                                                    Tylko u jednych ciszej a u innych głośniej ze wsparciem mediów
                                                • galtomone A po co? 29.07.25, 08:55
                                                  trypel napisał:

                                                  > Poza tym już pisałem ze mam zajebistego proboszcza i jakby takich bylo więcej t
                                                  > o nawet jako niewierzący genetycznie wspierałbym kościół

                                                  A po co mialoby byc ich wiecej i po co mialbys z tego powodu wspierac KK?

                                                  🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️
                                                  • trypel Re: A po co? 29.07.25, 09:12
                                                    Dla równowagi przeciwko lewactwu
                                                  • galtomone Re: A po co? 29.07.25, 09:34
                                                    trypel napisał:

                                                    > Dla równowagi przeciwko lewactwu
                                                    >


                                                    Dla jakiej rownowagi?

                                                    Znaczy nie ma ksiezy proboszow lewakow??? SERIOOOOO??????

                                                    Jak ktos jest ksiedzem to nie moze byc za:
                                                    - ekologia,
                                                    - ochrona klimatu,
                                                    - wspierac lgbt
                                                    - wspierac kobiet
                                                    - wspierac mniejszosci
                                                    - dobrze mowic o imigrantach

                                                    itd, itd...

                                                    Moze sie myle, ale w TV to jednak czesm pokazuja duchowych co maja dokladnie takie poglady....

                                                    A jak sie okaze, ze wspierasz takiego???? 😱😱😱😱

                                                    ŁOLABOGA!!!

                                                    🤣
                                                  • trypel Re: A po co? 29.07.25, 09:40
                                                    W TV to rozne rzeczy pokazuja.
                                                    Tylko co to ma wspólnego z życiem?
                                                  • galtomone Re: A po co? 29.07.25, 09:57
                                                    trypel napisał:

                                                    > W TV to rozne rzeczy pokazuja.
                                                    > Tylko co to ma wspólnego z życiem?
                                                    >

                                                    Znaczy to nie sa lewacy:

                                                    Ks. Adam Boniecki
                                                    Ks. Wojciech Lemański
                                                    Ks. Jan Kaczkowski
                                                    Ojciec Ludwik Wiśniewski OP
                                                    Ks. Andrzej Kobyliński
                                                    Ks. Krzysztof Mądel SJ
                                                    Ks. Jacek Prusak SJ
                                                    Ojciec Stanisław Jaromi OFMConv
                                                    Ks. Tomasz Dostatni OP



                                                  • trypel Re: A po co? 29.07.25, 10:03
                                                    Czyli 0.03% osob duchownych to lewacy. Ok, można tak przyjąć. Ale ja bym wspierał kk jakby byli bardziej jak mój proboszcz a nie jak lewacy :)
                                                  • vogon.jeltz Re: A po co? 29.07.25, 11:03
                                                    > Czyli 0.03% osob duchownych to lewacy.

                                                    No wiesz, ale ci lewacy w Kościele to czasem całkiem wysokie stanowiska zajmują. Papież Franciszek był "klimatystą" i stawał w obronie uchodźców, a np. taki kardynał Krajewski, jałmużnik papieski, wspomagał migrantów koczujących na squacie i transpłciowe prostytutki z Ameryki Południowej.

                                                    Jasne, to wszystko jedna mafijna organizacja, ale nie każdy tam to Jędraszewski.
                                                  • trypel Re: A po co? 29.07.25, 11:16
                                                    No wiem ze lewakow w kościele duzo. Przeciez ilosc pdfow sa ściśle z tym związana :)
                                                  • galtomone Re: A po co? 29.07.25, 13:19
                                                    trypel napisał:

                                                    > Czyli 0.03% osob duchownych to lewacy.

                                                    Skad ta smiala teza?

                                                    > Ok, można tak przyjąć. Ale ja bym wspier
                                                    > ał kk jakby byli bardziej jak mój proboszcz a nie jak lewacy :)

                                                    Nadal nie wiem po co i na czym ma polegac rownowaga... Coz Twoj probosz takiego robi zeby tych ekolewakow zrownowazyc - pali opony w piecu czy sie przykleja do asflatu zeby pokazac ludziom iz kryzys klimatyczny to bzdura?
                                                  • trypel Re: A po co? 29.07.25, 13:37
                                                    No wymieniłeś lewakow. Stanowią 0.03% całości osob męskich stanu duchownego w Polsce.

                                                    Na drugą część nie odpowiem bo nie zrozumiesz i tak. Sorry.
                                                    Jest tradycjonalista i mi to pasuje i sie podoba.
                                                  • galtomone Re: A po co? 29.07.25, 13:54
                                                    trypel napisał:

                                                    > No wymieniłeś lewakow. Stanowią 0.03% całości osob męskich stanu duchownego w P
                                                    > olsce.

                                                    Ale skad przesiwadczenie, ze wszystkich?

                                                    Znaczy lewkow w PL nie wielu bo lewakami sa tylko Ci lewacy ktorych pokazuja w mediach?

                                                    To jesli tak... o jakiej rownowadze mowisz?

                                                    Na przykladzie KK, twierdzisz, ze to 0.03% calosci wazy wiecej niz 99.97& nie lewackiej reszty i jest brak rownowagi???

                                                    > Na drugą część nie odpowiem bo nie zrozumiesz i tak. Sorry.
                                                    > Jest tradycjonalista i mi to pasuje i sie podoba.

                                                    Ale coz tradycyjnego jest w popieraniu prawackich debilili?

                                                    Chyba, ze jestes z tych, ktorzy np. w zakresie klimatu twierdza, ze po pierwsze sie nie zmienia, a po drugie nie z powodu ludzi tylko ma taki kaprys???

                                                    Jesli tak, to sorry... mnie sie konserwatyzm jednak kojarzy z pewnym przywiazaniem do dosc podtswowych wartosci... Taka np. jest jednak uznanie dla naukowej uczciwosci... a w tym zakresie z nauka trudno sie klocic... Szczegolnie gdy "sytuacja za oknem" dobitnie potwierdza to co mowi o zmianach.
                                                  • trypel Re: A po co? 29.07.25, 14:09
                                                    Najlepszy jest tekst o kaprysie

                                                    Widac ma taki kaprys jak już kilkaset x w przeszłości.
                                                    Wtedy byli winni ludzie czy ufoki?
                                                    A moze dinozaury za duzo dieslami jeździły?

                                                    Warto jest byc uczciwym w nauce, a nie wierzyć tylko w to co pasuje
                                                  • galtomone Re: A po co? 30.07.25, 15:55
                                                    trypel napisał:

                                                    > Najlepszy jest tekst o kaprysie
                                                    >
                                                    > Widac ma taki kaprys jak już kilkaset x w przeszłości.
                                                    > Wtedy byli winni ludzie czy ufoki?
                                                    > A moze dinozaury za duzo dieslami jeździły?
                                                    >
                                                    > Warto jest byc uczciwym w nauce, a nie wierzyć tylko w to co pasuje
                                                    >


                                                    No to skor warto byc uczciwym, to i owszem, klimat sie zmienial w przeszlosci ALE!!!!!! (jest dosc zasadniczna roznica - nie wiem czy wiesz???) obecna zmiana jest szybsza, bardziej gwałtowna i skorelowana z emisjami przemysłowymi. PRZYPADEK?

                                                    Porównywanie obecnych trendów do "kaprysów" jak za czasów dinozaurów jest uproszczeniem, które ignoruje olbrzymią ilość dowodów naukowych.

                                                    - Średnia temperatura powierzchni Ziemi wzrosła o około 1.2°C od końca XIX wieku
                                                    - Tempo ocieplenia jest najszybsze od co najmniej 10 000 lat
                                                    - Poziom CO₂ wzrósł z ~280 ppm do ponad 410 ppm od epoki przemysłowej

                                                    Ostatnie przejscie z epoki lodowcowej do duzego cieplenia kliamtu bylo rozciagniete na UAWGA ponad 10 000 lat!! Temeratura wzrosla o ok 6C (0.06°C/100 lat)

                                                    Obecnie w ok 100 lat mamy skok o 1.2C (0.8°C/100 lat)

                                                    Drobne 1200% razy szybciej niz w poprzednim, znanym, naturalnym cyklu...

                                                    Ale dalej mozesz udawac, ze to nie prawda.

                                                    Tyle, ze to nie konserwatyzm a odpornosc na wiedze.

                                        • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 15:15
                                          trypel napisał:

                                          > Pewnie bym nie był. Ale również niebylbym zachwycony gdyby to samo robil lewak
                                          > lgbtowiec bo niewątpliwie robiłby to bardziej agresywnie przekonany o tym ze ro
                                          > bi sluszna i wlasciwa rzecz (bo oni tak maja)
                                          >

                                          Po pierwsze to mnie by bylo obojetne czy robi to prawak, lewak czy ufoludek.

                                          Po drugie jednak wieksze szanse na czyny pedofilskie sa ze strony ksiedza (cos dziwnego trzeba w sobie miec, zeby sie na takie zycie decydowac) niz ufoludka... lewacy, prawacy, itd. sa pomiedzy

                                          Po trzecie, nie wiem na czym opierasz przekonanie, ze "bo niewątpliwie robiłby to bardziej agresywnie przekonany o tym ze robi sluszna i wlasciwa rzecz: - smiem twierdzic, ze to wlasnie wiara jest slepia i przekonuje ludzi, ze cokolwiek robia to robia w slubie bogu i sa w zwiazku z tym usprawiedliwieni (chcesz moze przyklady grobow ofiar?). Z osobistych dawnych doswidczen. Pani od matematki ("stara solidarościucha" napierdalala uczniów linijką po łapach, podbnie czynił ksiądz na religi [mailem pecha chodzic krotko], a pani ktora sie jasno deklarowala po 89 jaka socjalistka z przekonania byla jedna z najelpszych i najfajniejszych nauczycielek jakie w zyciu mialem... - uczyla historii).

                                          Po czwarte jednak jakos na swiecie sa komisje ds pedofili w KK a nie wsrod partii politycznych i politykow - przypadek?
                                          • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 15:24
                                            Jaki przypadek? Co Ty?
                                            Celowo. Fajnie miec haka na polityka. Nie opłaca sie zakładać komisji - lepiej zakładać teczki. A kopać można leżącego, czyli np KK, bo już np takich komisji ds kozojebcow nie ma
                                            • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 15:38
                                              trypel napisał:

                                              > Jaki przypadek? Co Ty?
                                              > Celowo. Fajnie miec haka na polityka. Nie opłaca sie zakładać komisji - lepiej
                                              > zakładać teczki. A kopać można leżącego, czyli np KK, bo już np takich komisji
                                              > ds kozojebcow nie ma
                                              >


                                              I kto niby te haki zbiera? "Oni"??? I Oni rzadza politykami przez ta haki???

                                              Mowisz, ze KK jest w stanie lezacym??? I co... przypadek, ktos biedakowi noge podlozyl czy tez moze ludzie wiecej mysla niz kiedy i te bzdury sie nie skaladaja do kupy?

                                              "np takich komisji ds kozojebcow nie ma"

                                              Takich czyli jakich???

                                              "Kozojebcy" (kotokolwiek to jest) to sie jakos organizuja i nasze dzieci czegos ucza??? Nie bardzo wiem jakie komisje, co badajace, gdzie i w srod kogo masz na mysli???

                                              A jesli per "kozojebcy" piszesz o wszystkich niebialych i nie katolikach, to zaczynasz przeginac jezykowo.


                                              PS. Ty serio jestes taki gleboko w Pana Jezuska wierzacy, ze bardziej cie rusza krytyka KK niz to co w imie boga tak wielu z tych spodniczkowych robilo i robi?
                                              • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 16:02
                                                Ja w ogóle jestem niewierzący.
                                                I uważam ze wiara szkodzi. Wiara lewicowa również.
                                                • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 16:16
                                                  Nie ma czegos takiego jak wiara lewicowa.
                                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 20:23
                                                    To jak nazwać ludzi którzy lewicowe prawdy wiary?
                                                    To nie wiara lewicowa?
                                                  • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 21:04
                                                    > To jak nazwać ludzi którzy lewicowe prawdy wiary?

                                                    Co to są "lewicowe prawdy wiary"?
                                                  • engine8t Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 21:30
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > To jak nazwać ludzi którzy lewicowe prawdy wiary?
                                                    >
                                                    > Co to są "lewicowe prawdy wiary"

                                                    Pierwsze 10 co mi przyszlu na mysl

                                                    1. Najwazniejsza jest "równośc społeczna i egalitaryzmem".
                                                    2. Mniejszosci i zboczency maja wieksze prawa i przywileje nic wiekszosc
                                                    3. Państwo kontroluje główne instytucje politycznne i gospodarcze.
                                                    4. Masz obowiazek wspierac polityke redystrybucyji w celu osiągnięcia "sprawiedliwości społecznej".
                                                    5. Państwa ma byc opiekuńcze i isc w strone pełnego socjalizmu lub komunizmu.
                                                    6 Nalezy walczyc z bogaczami pod pozorem niesprzwiedliwej dystrybucji tego co sobie wypracowwaali..
                                                    7. Nalezy rozmontowac kapitalizm i promowc kolektywna własność i spółdzielcze zarządzanie.
                                                    8 Pelne poparcie dla ekonomi marksistowskiej, która podkreśla rolę walki klasowej w zmianach społecznych.
                                                    9. Obowiazkowa sekularyzacja i eliminacja kosciola i wiary.
                                                    10.Pelne i niekwestionowane poparcie dla ruchow społecznych jak WOKE, DEI, LGBT, ekologię i antyimperializm.



                                                  • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 21:35
                                                    > Pierwsze 10 co mi przyszlu na mysl

                                                    Ale to nie są żadne "prawdy wiary", tylko normalny program polityczno-gospodarczy. Odwrotność to będą "prawicowe prawdy wiary"?

                                                    Że już nie wspomnę o tym, że część to zwykłe bzdety i projekcje (np. to o "zboczeńcach" czy o "eliminacji kościoła"), nie każdy "lewak" "wyznaje" wszystkie wymienione punkty, ani nawet nie ma takiego obowiązku.
                                                  • engine8t Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 23:19
                                                    vogon.jeltz napisał:


                                                    > Ale to nie są żadne "prawdy wiary", tylko normalny program polityczno-gospodarc
                                                    > zy. Odwrotność to będą "prawicowe prawdy wiary"?

                                                    No wlasnie... Czyz komunizm - nawet ten Stalinowski, tez sie nie nazywal programem polityczno gospdarczym pomimo ze to nie mialo sensu i i bylo to niczym innym jak religia czy wiara.?
                                                  • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 23:30
                                                    > No wlasnie... Czyz komunizm - nawet ten Stalinowski, tez sie nie nazywal
                                                    > programem polityczno gospdarczym pomimo ze to nie mialo sensu i i bylo
                                                    > to niczym innym jak religia czy wiara.?

                                                    Istotnie, stalinizm był doktryną quasi-religijną. Znasz jakichś współczesnych "lewaków", którzy odwołują się do dogmatów stalinizmu?

                                                    Zresztą, raptem parę dekad wcześniej w waszym pięknym Land of the Free mieliście niewolnictwo, czyli prawo własności ludzi, a belgijski król rękami najemników mordował milionami Murzynów w Kongo, które było jego prywatną własnością. Niewolnictwo też zresztą było uzasadniane religijnie. To niby miało sens?
                                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 21:47
                                                    Do tego dopisze
                                                    11. Mieszkania prawem a nie towarem
                                                    12. Płeć to twoj wybor
                                                    13. Związki jednopłciowe maja taka sama wartość dla społeczeństwa.
                                                  • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 22:05
                                                    > 11. Mieszkania prawem a nie towarem

                                                    Nie jestem akurat "wyznawcą" tego hasła, ale poniekąd je rozumiem.

                                                    No bo tak: bezpieczeństwo jest prawem czy towarem? Przecież zapewnieninie go kosztuje. Leczenie i ochrona zdrowia jest prawem czy towarem? W końcu kosztuje i to słono. Edukacja jest prawem czy towarem? Ktoś za nią musi wszak płacić.

                                                    Oczywiście możesz sobie wykupić prywatnie te usługi w wyższym standardzie, ale jednak w podstawowym zakresie państwo gwarantuje je wszystkim (nawet w USA). To dlaczego tak elementarna potrzeba jak dach nad głową ma być poddana bez ograniczeń regułom tzw. slow market?

                                                    > 12. Płeć to twoj wybor

                                                    Zastanawiające jest to przyjebywanie się akurat do płci. Można zrobić ze swoim ciałem milion rzeczy np. zmienić całkowicie swój wygląd (także "zaprogramowany" genetycznie) - i nikt nie ma z tym problemu. Ale jak w grę wchodzi płeć, to nagle prawica dostaje pierdolca.

                                                    Żebyśmy się zrozumieli, nie jestem za dopuszczalnością zmiany płci przy pomocy deklaracji "od dziś czuję się mężczyzną/kobietą". Mówię o pełnej tranzycji. Jak ktoś ma taką potrzebę, albo nawet tylko fantazję, to dlaczego właściwie nie?

                                                    > 13. Związki jednopłciowe maja taka sama wartość dla społeczeństwa.

                                                    Nie wiem, gdzie coś takiego słyszałeś. Związki - jeśli mówimy o uznanych prawnie - ogólnie mają żadną wartość dla społeczeństwa, mają wartość wyłącznie dla osób w nich będących.
                                                  • engine8t Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 23:31
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > 11. Mieszkania prawem a nie towarem
                                                    >
                                                    > Nie jestem akurat "wyznawcą" tego hasła, ale poniekąd je rozumiem.
                                                    >
                                                    > No bo tak: bezpieczeństwo jest prawem czy towarem? Przecież zapewnieninie go ko
                                                    > sztuje. Leczenie i ochrona zdrowia jest prawem czy towarem? W końcu kosztuje i
                                                    > to słono. Edukacja jest prawem czy towarem? Ktoś za nią musi wszak płacić.
                                                    >
                                                    > Oczywiście możesz sobie wykupić prywatnie te usługi w wyższym standardzie, ale
                                                    > jednak w podstawowym zakresie państwo gwarantuje je wszystkim (nawet w USA). To
                                                    > dlaczego tak elementarna potrzeba jak dach nad głową ma być poddana bez ograni
                                                    > czeń regułom tzw. slow market?
                                                    >

                                                    Przeciez wszytko powyzsze nie jest za darmo - jak nie placisz to nie masz. Nawet tam gdzie sie to nazywa "bezplatne" wcale takim przeciez nie jest? Niektore oplaty na te cele sa dobrowolne a inne nie. I nie zawsze wszyscy dostaj tyle samo ale im wiecej placsz tym masz wiecej czy lpeiej?

                                                    A wiec wszytko pozysze to TOWAR

                                                    > > 12. Płeć to twoj wybor
                                                    >
                                                    > Zastanawiające jest to przyjebywanie się akurat do płci. Można zrobić ze swoim
                                                    > ciałem milion rzeczy np. zmienić całkowicie swój wygląd (także "zaprogramowany"
                                                    > genetycznie) - i nikt nie ma z tym problemu. Ale jak w grę wchodzi płeć, to na
                                                    > gle prawica dostaje pierdolca.
                                                    >
                                                    > Żebyśmy się zrozumieli, nie jestem za dopuszczalnością zmiany płci przy pomocy
                                                    > deklaracji "od dziś czuję się mężczyzną/kobietą". Mówię o pełnej tranzycji. Jak
                                                    > ktoś ma taką potrzebę, albo nawet tylko fantazję, to dlaczego właściwie nie?
                                                    >

                                                    Zapytano obecnie tych co jeszcze niedawno byli za plcia do wyboru i operacjami oraz prwami transgender czy kiedykolwiek po jakijchkolwek terapiach mezczyzna moze byc w 100% kobieta? i odwiedz byla - NIE

                                                    > > 13. Związki jednopłciowe maja taka sama wartość dla społeczeństwa.
                                                    >
                                                    > Nie wiem, gdzie coś takiego słyszałeś. Związki - jeśli mówimy o uznanych prawni
                                                    > e - ogólnie mają żadną wartość dla społeczeństwa, mają wartość wyłącznie dla os
                                                    > ób w nich będących.

                                                    Nie maja.
                                                    A wiec absolutne i bez ograniczen zrownanie ich z malzenstwami nie ma sensu i niepowinno byc dozwolone.
                                                    Nie znaczy ze nie nalezy im dac jakichs praw ale nie wszystkie ktore maja malzenstwa poniewaz ci maja dodatkowe role i obowiazki a wiec i prawa. Proste a jednak trudne.
                                                  • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 23:44
                                                    > Przeciez wszytko powyzsze nie jest za darmo - jak nie placisz to nie masz.
                                                    > Nawet tam gdzie sie to nazywa "bezplatne" wcale takim przeciez nie jest
                                                    > [...]
                                                    > A wiec wszytko pozysze to TOWAR

                                                    A co ja innego napisałem? Ale jako społeczeństwa umówiliśmy się (także u was w Hameryce), że nie są te rzeczy traktowane jako zwykłe towary, nie ma prostego przełożenia "więcej płacisz - więcej dostajesz" i korzystają z nich w jakimś zakresie także ci, którzy płacą mało lub wcale.

                                                    > czy kiedykolwiek po jakijchkolwek terapiach mezczyzna moze byc w 100%
                                                    > kobieta? i odwiedz byla - NIE

                                                    A jakie ma znaczenie, czy w 100% czy nie? Czy blondynka po zafarbowaniu włosów może być w 100% brunetką?

                                                    > Nie znaczy ze nie nalezy im dac jakichs praw ale nie wszystkie ktore maja
                                                    > malzenstwa poniewaz ci maja dodatkowe role i obowiazki a wiec i prawa.

                                                    Znaczy, jakie obowiązki (jak rozumiem - wobec społeczeństwa) mają tradycyjne małżeństwa heteroseksualne, bo może coś przeoczyłem?

                                                  • engine8t Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 00:16
                                                    vogon.jeltz napisał:


                                                    >
                                                    > A co ja innego napisałem? Ale jako społeczeństwa umówiliśmy się (także u was w
                                                    > Hameryce), że nie są te rzeczy traktowane jako zwykłe towary, nie ma prostego p
                                                    > rzełożenia "więcej płacisz - więcej dostajesz" i korzystają z nich w jakimś zak
                                                    > resie także ci, którzy płacą mało lub wcale.
                                                    >

                                                    U nas chyba ciagle jest. Nie ma nic za darmo? Moze z wyjatkiem szkol podstawowych ale te sa najgorszej jakosci i tylko wladza walczy aby pozostaly bo spoleczenstwo by chcilo tylko prywatnych.
                                                    Zastanawia mnie jedno - dlaczego nie macie darmowego jedzenia?
                                                    Czyz to nie wazniejsze niz mieszkanie, edukacja, szkoly czy nwet szpitale?
                                                    I jakos nikt nie wychodzi na ulice i ni edomga sie prawa to Stekow czy Homarow?
                                                    Dlaczego wszystkiego nie traktowc jak jedzenia?
                                                    Nikt nie szanuje rzeczy "darmowych"
                                                    U mnie na wsi nawet sluzby bezpieczenstwa sa wynajmowane i miasto placi za takie i tyle ile potrzebuje.

                                                    > > czy kiedykolwiek po jakijchkolwek terapiach mezczyzna moze byc w 100%
                                                    > > kobieta? i odwiedz byla - NIE
                                                    >
                                                    > A jakie ma znaczenie, czy w 100% czy nie? Czy blondynka po zafarbowaniu włosów
                                                    > może być w 100% brunetką?
                                                    Wystarcy ze zetnie i pczeka....
                                                    Ale pytanie.. Czy zafarbownan brunetka domaga sie jakich prow czy przywiljow blondynki?
                                                    >
                                                    > > Nie znaczy ze nie nalezy im dac jakichs praw ale nie wszystkie ktore maja
                                                    > > malzenstwa poniewaz ci maja dodatkowe role i obowiazki a wiec i prawa.
                                                    >
                                                    > Znaczy, jakie obowiązki (jak rozumiem - wobec społeczeństwa) mają tradyc
                                                    > yjne małżeństwa heteroseksualne, bo może coś przeoczyłem?
                                                    >
                                                    Maja za zadanie sie i spoleczenstwo rozmnazac i wlasnie dlatego naleza sie im wieksze przywileje od tych ktorzy z definicji nie moga tego robic aby te przywilej wykorzystywali ..
                                                  • galtomone Dla jasnosci... 29.07.25, 09:18
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Żebyśmy się zrozumieli, nie jestem za dopuszczalnością zmiany płci przy pomocy
                                                    > deklaracji "od dziś czuję się mężczyzną/kobietą".

                                                    Ale co dokladnie masz na mysli?
                                                    Ze ide do urzedu, zmieniam papiery i juz czy tez, deklaruje i na drugi dzien mnie kroja?


                                                    Fizyczny proces zmiany plci to generalnie zawsze jest PROCES a nie trzy ciecia skalpea i juz.

                                                    Sama kuracja hormonalna trwa.
                                                    Do tego - niezaleznie od tego, ze ktos czuje sie tak czy siak - jest ogroma potrzeba wsparcia psychologicznego.

                                                    Ale nawet gdyby tak nie bylo...

                                                    Jesli zmiana sprwi, ze ktos bedzie od tego szczesliwszy, to w czym problem?

                                                    Ludzie dokladja sobie kolczyki, rogi, robia tatuaze...

                                                    Jedyne co bym wprowadzil to - jesli zmian jest uzasadniona medycznie/psychicznie - to nich bedzie ze srodkow publicznych... Jak ktos to robi (choc sobie nie bardzo wyobrazam na szeroka skale takie zjawisko) "dla fanaberii" to za swoje.




                                                    Mówię o pełnej tranzycji. Jak
                                                    > ktoś ma taką potrzebę, albo nawet tylko fantazję, to dlaczego właściwie nie?
                                                    >
                                                    > > 13. Związki jednopłciowe maja taka sama wartość dla społeczeństwa.
                                                    >
                                                    > Nie wiem, gdzie coś takiego słyszałeś. Związki - jeśli mówimy o uznanych prawni
                                                    > e - ogólnie mają żadną wartość dla społeczeństwa, mają wartość wyłącznie dla os
                                                    > ób w nich będących.
                                                  • vogon.jeltz Re: Dla jasnosci... 29.07.25, 09:41
                                                    > Ale co dokladnie masz na mysli?
                                                    > Ze ide do urzedu, zmieniam papiery i juz czy tez, deklaruje i na drugi dzien mnie kroja?

                                                    Mam na myśli sytuacje takie jak np. z tym gwałcicielem w Szkocji, który oświadczył, że czuje się kobietą i przenieśli go do kobiecego więzienia. Albo jak z tym pływakiem w USA, który z męskimi genitaliami został dopuszczony do startów z kobietami (już pomijam przewagę wynikającą z roli męskich hormonów w procesie dojrzewania). I inne sytuacje, nawet usankcjonowane prawnie, kiedy samo oświadczenie miałoby wystarczać do prawnej zmiany płci danej osoby. Ja rozumiem, że zdarzają się przypadki dysforii płciowej, ale wypadałoby najpierw przejść cały proces.

                                                    > Jedyne co bym wprowadzil to - jesli zmian jest uzasadniona
                                                    > medycznie/psychicznie - to nich bedzie ze srodkow publicznych

                                                    Tu bym dyskutował. To nie jest proces ratujący zdrowie lub życie, a środków w służbie zdrowia jest za mało i są pilniejsze potrzeby. Brzmi brutalnie, wiem, że ktoś może ucierpieć, ale takie są realia.
                                                  • galtomone Re: Dla jasnosci... 29.07.25, 11:18
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Ale co dokladnie masz na mysli?
                                                    > > Ze ide do urzedu, zmieniam papiery i juz czy tez, deklaruje i na drugi dz
                                                    > ien mnie kroja?
                                                    >
                                                    > Mam na myśli sytuacje takie jak np. z tym gwałcicielem w Szkocji, który oświadc
                                                    > zył, że czuje się kobietą i przenieśli go do kobiecego więzienia.

                                                    Ale tu sie to nie do konca tak odbylo/skonczylo....

                                                    "Isla Bryson, wcześniej znana jako Adam Graham, została skazana za dwa gwałty dokonane w 2016 i 2019 roku, gdy funkcjonowała jako mężczyzna. Po aresztowaniu Bryson zadeklarowała, że jest kobietą i rozpoczęła proces tranzycji — m.in.. terapię hormonalną, choć operacja zmiany płci nie została jeszcze przeprowadzona2.

                                                    🏛️ Początkowo Bryson została umieszczona w kobiecym więzieniu Stirling, w celi izolowanej. Jednak po fali krytyki — zarówno ze strony opinii publicznej, jak i polityków — została przeniesiona do zakładu karnego dla mężczyzn.

                                                    📜 Cała sytuacja zbiegła się z debatą nad ustawą przyjętą przez szkocki parlament, która miała umożliwiać prawną zmianę płci na podstawie samej deklaracji, bez konieczności diagnozy medycznej. Ustawa została jednak zablokowana przez rząd w Londynie, m.in.. z obawy przed nadużyciami i tzw. „turystyką genderową”3.

                                                    🗣️ Żona Brysona publicznie stwierdziła, że jej były partner nigdy wcześniej nie mówił o odczuwanej dysforii płciowej i że cała deklaracja była próbą manipulacji systemem, by trafić do łagodniejszego więzienia."

                                                    Albo jak z ty
                                                    > m pływakiem w USA, który z męskimi genitaliami został dopuszczony do startów z
                                                    > kobietami (już pomijam przewagę wynikającą z roli męskich hormonów w procesie d
                                                    > ojrzewania).

                                                    Znow.... trudno by system dzialal zawsze dla sprwy ktorej wczesniej ludzkosc nie znala, ale..

                                                    "Po fali krytyki, World Aquatics (światowa federacja pływacka) wprowadziła zasady, które zakazują startów transpłciowych kobiet, jeśli tranzycja nastąpiła po okresie dojrzewania.

                                                    Lia Thomas złożyła skargę do Sportowego Sądu Arbitrażowego (CAS), twierdząc, że nowe przepisy są dyskryminujące i naruszają prawa człowieka2.

                                                    CAS oddalił skargę, co oznacza, że Thomas nie wystartuje na igrzyskach olimpijskich w Paryżu."

                                                    Do tego w zakresie "gdzie postawić granice" - to "zasady, które zakazują startów transpłciowych kobiet, jeśli tranzycja nastąpiła po okresie dojrzewania" wydaje sie byc na dzis i dzisiejszy stan wiedzy sensowne.


                                                    > I inne sytuacje, nawet usankcjonowane prawnie, kiedy samo oświadcz
                                                    > enie miałoby wystarczać do prawnej zmiany płci danej osoby. Ja rozumiem, że zda
                                                    > rzają się przypadki dysforii płciowej, ale wypadałoby najpierw przejść cały pro
                                                    > ces.

                                                    Tez bym sie ku temu sklanial... tzn. nie zaczynal od zmian prawnych, ale tez moja wiedza w tym temacie (tym samym znajomosc przypadkow i argumentow) jest dosc znikoma. Wiec poza napisaniem "sklanial bym sie" nie stwierdze kategorycznie, ze na pewno mam racje.


                                                    >
                                                    > > Jedyne co bym wprowadzil to - jesli zmian jest uzasadniona
                                                    > > medycznie/psychicznie - to nich bedzie ze srodkow publicznych
                                                    >
                                                    > Tu bym dyskutował. To nie jest proces ratujący zdrowie lub życie, a środków w s
                                                    > łużbie zdrowia jest za mało i są pilniejsze potrzeby. Brzmi brutalnie, wiem, że
                                                    > ktoś może ucierpieć, ale takie są realia.

                                                    Acha... czyli aborcja tez tylko za prywatne srodki - chyba, ze ratuje zycie... bo przeziez zdrowie psychiczne to wymysl lewakow i mieczakow....
                                                  • vogon.jeltz Re: Dla jasnosci... 29.07.25, 12:40
                                                    > Ale tu sie to nie do konca tak odbylo/skonczylo....

                                                    Odbyło się dokładnie tak jak mówię, tzn. przenieśli typa do kobiecego więzienia na podstawie jego autodeklaracji. Dopiero póżniej zmienili procedury.

                                                    > Do tego w zakresie "gdzie postawić granice" - to "zasady, które zakazują startów
                                                    > transpłciowych kobiet, jeśli tranzycja nastąpiła po okresie dojrzewania" wydaje
                                                    > sie byc na dzis i dzisiejszy stan wiedzy sensowne.

                                                    Ja mam szczerze mówiąc w prezydencie, kto z kim startuje w zawodowym sporcie, który z założenia i tak nie jest uczciwą rywalizacją. Chodziło mi jedynie o to, że uznali Thomasa za kobietę na podstawie jego widzimisię i własnego poczucia (uzasadnionego czy też nie), pomimo wszelkich widocznych oznak, że jest facetem i zdaje się niespecjalnie kwapi się, by to zmienić.

                                                    > Acha... czyli aborcja tez tylko za prywatne srodki - chyba, ze ratuje zycie...

                                                    No weź, to jest tania demagogia. Aborcja farmakologiczna kosztuje przecież tyle, co opakowanie mizoprostolu. To są fistaszki, a już szczególnie w porównaniu do tranzycji.
                                                  • galtomone Re: Dla jasnosci... 29.07.25, 13:27
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Ale tu sie to nie do konca tak odbylo/skonczylo....
                                                    >
                                                    > Odbyło się dokładnie tak jak mówię, tzn. przenieśli typa do kobiecego więzienia
                                                    > na podstawie jego autodeklaracji. Dopiero póżniej zmienili procedury.

                                                    Jasne, ale...
                                                    przenieśli typa do kobiecego więzienia vs przenieśli typa do kobiecego więzienia do celi izolowanej nie buduje identycznego wyobraazenia o tym, co tego chlopa spotkalo...

                                                    Stad byl lament prawakow - DO CELI Z BABAMI POSZEDL SIEDZIEC A ZAMIAST SIEDZIEC TO LEZY I RUCHA! (a my nie - w domysle).

                                                    > Ja mam szczerze mówiąc w prezydencie, kto z kim startuje w zawodowym sporcie, k
                                                    > tóry z założenia i tak nie jest uczciwą rywalizacją.

                                                    A to zdecydowanie. Do tego kwestie zwiazane z regulacjami (sprzetu, doping, itd... po chuj to).

                                                    > Chodziło mi jedynie o to,
                                                    > że uznali Thomasa za kobietę na podstawie jego widzimisię i własnego poczucia (
                                                    > uzasadnionego czy też nie), pomimo wszelkich widocznych oznak, że jest facetem
                                                    > i zdaje się niespecjalnie kwapi się, by to zmienić.

                                                    Ty... no ale my wszyscy sie uczymy takich nowych rzeczy/zmian. Jako ludzi, jako instytucje... W tzw. edź kejsach zawsze bledy czy nieracjonalne decyzje jednej osoby lub kilku w imieniu np. instytucji beda sie zdarzac. Wazne, ze nastepuje refleksja.

                                                    Zatem nie ma co edż kejsu i jednorazowych spraw pokazywac jako "normy" bo nia nie sa.

                                                    Jakby tak wszysktich chetnych nadal dopuszczano... co innego.


                                                    >
                                                    > > Acha... czyli aborcja tez tylko za prywatne srodki - chyba, ze ratuje zyc
                                                    > ie...
                                                    >
                                                    > No weź, to jest tania demagogia. Aborcja farmakologiczna kosztuje przecież tyle
                                                    > , co opakowanie mizoprostolu. To są fistaszki, a już szczególnie w porównaniu d
                                                    > o tranzycji.

                                                    Teee, ale nie kazda moze byc tak dokonana.
                                                    Jakby to bylo tanie i proste to by nie bylo lamentu o turystyce aborcyjnej i cenach...

                                                    Inna sprawa, ze jak Cie nie stac i nie masz kasy na X to nie zma znaczenia juz potem czy to kosztuje 100, 1000 czy 10000000 - nie masz tak samo.
                                                  • vogon.jeltz Re: Dla jasnosci... 29.07.25, 14:00
                                                    > Teee, ale nie kazda moze byc tak dokonana.
                                                    > Jakby to bylo tanie i proste to by nie bylo lamentu o turystyce aborcyjnej i cenach...

                                                    Może nie wyraziłem się dość jasno: na aborcję - przeprowadzaną obecnie głównie farmakologicznie - to nas stać jakby co. Na tranzycję - już niekoniecznie.
                                                  • galtomone Re: Dla jasnosci... 29.07.25, 14:10
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Teee, ale nie kazda moze byc tak dokonana.
                                                    > > Jakby to bylo tanie i proste to by nie bylo lamentu o turystyce aborcyjne
                                                    > j i cenach...
                                                    >
                                                    > Może nie wyraziłem się dość jasno: na aborcję - przeprowadzaną obecnie głównie
                                                    > farmakologicznie - to nas stać jakby co. Na tranzycję - już niekoniecznie.

                                                    Popatrz na to tak...

                                                    "Globalnie: Szacuje się, że osoby transpłciowe stanowią około 0,3–0,6% populacji. Nie każda osoba transpłciowa decyduje się na pełną tranzycję (np. medyczną czy chirurgiczną), więc liczba osób faktycznie przechodzących tranzycję może być niższa"

                                                    Ludzie szczesliwi sa bardzie produktywni i w roznej formie moga wiecej oddac spoleczenstwu (np moze z pominieciem edż kejs typu Caitlyn Jenner... inna sprawa, ze moze dala odwage do zmiany tym, ktorzy zyli w nieszczesciu z powodu tego jak sie ze soba czuja).

                                                    Wole z podatkow doplacac do tego niz kredytow mieszkaniowych jak mam byc szczery.
                                                  • vogon.jeltz Re: Dla jasnosci... 29.07.25, 14:47
                                                    > Wole z podatkow doplacac do tego niz kredytow mieszkaniowych
                                                    > jak mam byc szczery.

                                                    Ale wciąż za jedną tranzycję masz pewnie kilka tysięcy procedur ratujących życie. Może jak podniesiemy nakłady na służbę zdrowia, ale na razie bym się nie napalał.

                                                    Już nie mówię, że na obecnym etapie fatalnie wyglądałoby to propagandowo. Wyobrażasz sobie tę narrację (nieważne, czy prawdziwą, czy nie): "musisz czekać 6 miesięcy na wizytę u ortopedy, bo NFZ funduje obcinanie kuśki transom"?


                                                  • trypel Re: Dla jasnosci... 29.07.25, 14:54
                                                    Przewidujesz jakies kolejne etapy w których bedzie to bardziej promowane?
                                                    "Obecny etap" brzmi niepokojąco
                                                  • vogon.jeltz Re: Dla jasnosci... 29.07.25, 16:59
                                                    > Przewidujesz jakies kolejne etapy w których bedzie to bardziej promowane?

                                                    Po pierwsze: kwestia akceptacji społecznej pewnych zjawisk. Jak z homo: kiedyś pedały budziły powszechne zgorszenie i obrzydzenie, teraz geje mało kogo ruszają, poza katotalibami i naziolstwem (które w dużej mierze składa się z kryptociot na wyparciu).

                                                    Po drugie: trzeba jakoś opanować tiktokowe "narracje", bo potrafią one zohydzić każdą najbardziej nawet słuszną ideę.
                                                  • galtomone Re: Dla jasnosci... 30.07.25, 16:12
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Przewidujesz jakies kolejne etapy w których bedzie to bardziej promowane?
                                                    >
                                                    > Po pierwsze: kwestia akceptacji społecznej pewnych zjawisk. Jak z homo: kiedyś
                                                    > pedały budziły powszechne zgorszenie i obrzydzenie, teraz geje mało kogo ruszaj
                                                    > ą, poza katotalibami i naziolstwem (które w dużej mierze składa się z kryptocio
                                                    > t na wyparciu).

                                                    Kiedys (jeszcze wczesniej) nikt nie mial z tym pdoblemu w wiekszosci (wtedy) cywilizowanego swiata... a potem nastaly jasne czasy KK i sie zmienilo.

                                                    Jakos geje byli, byli akceptowani i ludzkosc sie nie skonczyla...

                                                    > Po drugie: trzeba jakoś opanować tiktokowe "narracje", bo potrafią one zohydzić
                                                    > każdą najbardziej nawet słuszną ideę.

                                                    Nie ma na to szans...

                                                    To taki paradoks i zaklete kolo.

                                                    Mamy dosc zbyt szybkiego swiata, zalewu informacji, fejkow i clickbajtow.... a z drugiej strony sami tworzymy coraz wiecej smieci, fajkow, klikam w tytuly im bardziej bzdurne tym bardziej olewajac w tym natloku faktycznie to co wartosciowe...

                                                    I jest tylko gorzej.
                                                  • vogon.jeltz Re: Dla jasnosci... 30.07.25, 17:06
                                                    > Nie ma na to szans...

                                                    Szanse są, tylko trzeba te gówna zablokować. Albo przynajmniej ustanowić im takie reguły działania i nałożyć takie kary za ich łamanie, żeby rozpowszechnianie śmieci i fejków im się ni chuja nie opłacało.
                                                  • galtomone Re: Dla jasnosci... 31.07.25, 08:04
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Nie ma na to szans...
                                                    >
                                                    > Szanse są, tylko trzeba te gówna zablokować. Albo przynajmniej ustanowić im tak
                                                    > ie reguły działania i nałożyć takie kary za ich łamanie, żeby rozpowszechnianie
                                                    > śmieci i fejków im się ni chuja nie opłacało.

                                                    Ale tym rzadzi algrotym i kasa.

                                                    Skoro (nawet w "dobrych" gazetach) im bardziej dramatyczny tytul tym wiecej reklam mozna sprzedac...

                                                    Tu caly model biznesowy stoi na glowie.

                                                    Chcielismy "za darmo" i mamy... tyle, ze efektem tego chaosu sa Trumply i reszta, ktorzy obiecuja , ze znow bedzie cisza i spokoj...
                                                  • galtomone Re: Dla jasnosci... 30.07.25, 16:08
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Wole z podatkow doplacac do tego niz kredytow mieszkaniowych
                                                    > > jak mam byc szczery.
                                                    >
                                                    > Ale wciąż za jedną tranzycję masz pewnie kilka tysięcy procedur ratujących życi
                                                    > e. Może jak podniesiemy nakłady na służbę zdrowia, ale na razie bym się nie nap
                                                    > alał.

                                                    Ty, ale jest wiele procedor drogich, przedluzajacych zycie... mozna by ich nie robic i skupic sie tylko na ratujacych zycie ale tanich.


                                                    > Już nie mówię, że na obecnym etapie fatalnie wyglądałoby to propagandowo. Wyobr
                                                    > ażasz sobie tę narrację (nieważne, czy prawdziwą, czy nie): "musisz czekać 6 mi
                                                    > esięcy na wizytę u ortopedy, bo NFZ funduje obcinanie kuśki transom"?

                                                    Ale to juz i dzis mozna w +/- takiej formie zapodac w roznych wersjach, musisz czekać 6 miesięcy na wizytę u ortopedy, bo:

                                                    - wyslamy na Ukraine sprzet wojskowy,
                                                    - bo mamy in vitro
                                                    - bo doplacamy do drogich teramii raka, ktore nie sa w 100% skuteczne,
                                                    - bo placimy za terapie celowane w 1 czlowieka
                                                    - bo 800 plus dla obcych
                                                    - bo bezdzietni doplacaja do szkol
                                                    - bo zdrowi za malo placa za chorych
                                                    - bo mamy za duzo starych, chorych darmozjadow na zasilku
                                                    - bo nauczyciele dostali podwyzki

                                                    itd... itd... idiotyzmy mozna wymyslac wlasciwie bez konca...



                                                    >
                                                    >
                                                  • vogon.jeltz Re: Dla jasnosci... 30.07.25, 17:03
                                                    > Ty, ale jest wiele procedor drogich, przedluzajacych zycie... mozna by ich
                                                    > nie robic i skupic sie tylko na ratujacych zycie ale tanich.

                                                    Ratowanie życia to ratowanie życia. Nieważne, jak kosztowne - jest to jednak co innego niż drogi, wieloetapowy i wieloaspektowy process dający na końcu (z medycznego punktu widzenia) jedynie poprawę kondycji psychicznej pacjenta.

                                                    > Ale to juz i dzis mozna w +/- takiej formie zapodac w roznych wersjach,
                                                    > musisz czekać 6 miesięcy na wizytę u ortopedy, bo:

                                                    No i przecież część z tego już jest w obiegu. Po co dokładać nowe i dodatkowo nastawiać publikę przeciwko transgenderom?
                                                  • galtomone Re: Dla jasnosci... 31.07.25, 08:07
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Ty, ale jest wiele procedor drogich, przedluzajacych zycie... mozna by ic
                                                    > h
                                                    > > nie robic i skupic sie tylko na ratujacych zycie ale tanich.
                                                    >
                                                    > Ratowanie życia to ratowanie życia. Nieważne, jak kosztowne - jest to jednak co
                                                    > innego niż drogi, wieloetapowy i wieloaspektowy process dający na końcu (z med
                                                    > ycznego punktu widzenia) jedynie poprawę kondycji psychicznej pacjenta.


                                                    Spoko, ale wiele trapii (na koncu) ratujacych zycie najpierw trwa w zakresie ratowanie/przedluzania zdrowia.
                                                    I czasto sa drogiw. chuj...

                                                    Tranzycja tez (na pewno o sporej czesci ludzi) ratuje ich zdrowie psychiczne. A zdrowy umysl to zdrowe cialo....

                                                    >
                                                    > > Ale to juz i dzis mozna w +/- takiej formie zapodac w roznych wersjach,
                                                    > > musisz czekać 6 miesięcy na wizytę u ortopedy, bo:
                                                    >
                                                    > No i przecież część z tego już jest w obiegu. Po co dokładać nowe i dodatkowo n
                                                    > astawiać publikę przeciwko transgenderom?

                                                    Alez ja nie namawiam do kwestii propagandowych w tym zakresie.

                                                    W kazdym razie bylaby to lepiej wydana kasa niz obecne doplacanie do i tak bogatych bankow.
                                                  • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:10
                                                    trypel napisał:

                                                    > Do tego dopisze
                                                    > 11. Mieszkania prawem a nie towarem

                                                    Ale dociera chyba do wiekszosci normalnych ludzi, ze to sprowadzenie do dosc prostego hasla dosc skomplikowanego problemu.

                                                    Do tego trudno zaprzeczyc, ze:

                                                    - mlodzi ludzie maja coraz wiekszy kolpot z wlasnym katem do mieszkania (to dzietnosci - o ktora prawica drzy - raczej nie poprawia?)
                                                    - doplacanie do komunalnych mieszkan (przez prywwatnych deweloperow przeciez beda budowane) jest BE, ale doplacanie do kredytow (taki kwiatek do korzucha) zeby bogaci mogli miec wiecej mieszkan jest OK
                                                    - nie lepiej nie doplacac, ale to co budowane z publicznych publiczne zostac powionno i (wraz ze wzrostem tego zasobu) wplywac na rynek? - hotelarze tez beda z tego powodu zadowoleni...

                                                    > 12. Płeć to twoj wybor

                                                    Nooo... w czym problem?

                                                    Dlaczego nie negujesz, ze dzis mozemy rozpoznawac rozne choroby i leczyc a nie twierdzic, ze ktos zostal opetany przez doemona i topic/palic na stosie?
                                                    A jednoczesnie negujesz, ze wiemy, ze mozg + plec fizyczna nie zawsze musza isc w parze i skoro mozemy to naprawic to w czym problem.

                                                    Boisz sie, ze to bedzie reklamowane w TV i sam sie zdecydujesz...? Absolutnie nie rozumiem problemu...

                                                    Toz korekta plci jak orientacja seksualna, to nie cos co sobie mozesz wymyslic z ochoty.


                                                    > 13. Związki jednopłciowe maja taka sama wartość dla społeczeństwa.

                                                    No bo maja... Czym zwiazek homo rozni sie dla spoleczenstwa od zwiazku? Tym ze ten drugi POTENCJALNIE (moze jakby mial gdzie mieszkac?) moze miec dzieci?

                                                    Potencjalnosc nie wiele realnie zmienia... cos jak energia potencjalna... poki nie bedzie kinetyczna to jej wplyw na swiat jest zaden.
                                                  • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 08:55
                                                    trypel napisał:

                                                    > To jak nazwać ludzi którzy lewicowe prawdy wiary?
                                                    > To nie wiara lewicowa?
                                                    >


                                                    What?
                                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:12
                                                    Wyznają.
                                                    Wycięło mi jeden wyraz
                                                  • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:18
                                                    trypel napisał:

                                                    > Wyznają.
                                                    > Wycięło mi jeden wyraz
                                                    >


                                                    A sa tycy i sa takie???? Pierwsze slysze.
                                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:25
                                                    Bo lewacy maja bardzo wybiórczy sluch i wzrok. Widzą i slysza tylko to co ich umacnia w swojej wierze
                                                  • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:36
                                                    trypel napisał:

                                                    > Bo lewacy maja bardzo wybiórczy sluch i wzrok. Widzą i slysza tylko to co ich u
                                                    > macnia w swojej wierze
                                                    >


                                                    Ale mozesz dac jakies przyklady...

                                                    Jest jakas doktryna wiary lewackiej??
                                                    Grzechy???

                                                    Cos mi grozi po smierci albo jakas nagroda mnie czeka...

                                                    Przyblizysz temat tej wiary/religii?
                                                  • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:42
                                                    > Bo lewacy maja bardzo wybiórczy sluch i wzrok. Widzą i slysza tylko to co ich
                                                    > umacnia w swojej wierze

                                                    Nie żeby prawacy mieli jakoś specjalnie inaczej...
                                                  • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 13:28
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Bo lewacy maja bardzo wybiórczy sluch i wzrok. Widzą i slysza tylko to co
                                                    > ich
                                                    > > umacnia w swojej wierze
                                                    >
                                                    > Nie żeby prawacy mieli jakoś specjalnie inaczej...

                                                    Podobnie ale spin inny i/lub kierunek wektora.
                                • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 11:27
                                  > Edathy Sebastian – Niemcy
                                  > Duhamel Olivier – Francja

                                  Nie widzę, by któryś z wymienionych podpadał pod kategorię 0-7.
                                  • trypel Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 12:08
                                    Ale ten którego zalinkowalem wczesniej podpadał z nawiązką
                                    • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 13:27
                                      trypel napisał:

                                      > Ale ten którego zalinkowalem wczesniej podpadał z nawiązką
                                      >


                                      Nie wiem tylko jaki to ma zwiazek z patologia w stanie duchownym...?
                                    • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 13:33
                                      > Ale ten którego zalinkowalem wczesniej podpadał z nawiązką

                                      No ale to był jeden, jak już wskazał galtom. Mówiłeś, że są ich - wg zdefiniowanego przez ciebie samego kryterium - całe chmary, a podałeś dwóch, którzy... kryterium nie spełniają.
            • hrasier_2 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:40
              vogon.jeltz napisał:

              > No przecież ćwiczył chodzenie po wodzie. Po cóż innego byłyby mu buty?
              Ty czasami tak pieprzysz, że głowa mała.. W dzieciństwie to musiał ci jakiś ksiądz krzywdę zrobić. Przyznaj się że był molest.
          • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:23
            waga170 napisała:

            > Wedlug tej wiary i wartosci, w obozie nad jeziorem powinno sie cwiczyc chodzeni
            > e po wodzie i zamienianie wody w wino.


            Ja to kiedys cwiczylem... Mniej wiecej w polowie drogi do sukcesu jakos mi przeszlo... ale jakby co to umiem zmieniac wino w rzygi.
            • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:31
              galtomone napisał:

              > ale jakby co to umiem zmieniac wino w rzygi.

              Ja tez. Nauczylem sie na obozie harcerskim. Taka dodatkowa sprawnosc, czesciej przydajaca sie w zyciu niz plywanie w butach z latarka na glowie.
              • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:42
                waga170 napisała:

                > galtomone napisał:
                >
                > > ale jakby co to umiem zmieniac wino w rzygi.
                >
                > Ja tez. Nauczylem sie na obozie harcerskim. Taka dodatkowa sprawnosc, czesciej
                > przydajaca sie w zyciu niz plywanie w butach z latarka na glowie.


                O... to ja na obzie harcerskim nauczylem sie, ze:

                - pila reczna mozna sobie latwo odciac kciuk - jak sie ma tylko o 2 - 3 mm mniej wszczescia niz ja mialem.
                - siekiera uzywana plaskim dol (do wbijania palikow na suszarke polowa) jest nawet bardziej niebezpieczna dla glowy
                - glowa mimo, ze nad sercem i nie zylasta/tetniczast - to krwawi jak swinia... szczegolnie jak sie czlowiek schyla
                - powiedzenie - zalala mnie krew nie wzielo sie znikad

                A poza tym, ze obozy harcerskie sa nudne.
                • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:52
                  galtomone napisał:

                  > O... to ja na obzie harcerskim nauczylem sie, ze:
                  >
                  > - pila reczna mozna sobie latwo odciac kciuk - jak sie ma tylko o 2 - 3 mm mnie
                  > j wszczescia niz ja mialem.
                  > - siekiera uzywana plaskim dol (do wbijania palikow na suszarke polowa) jest na
                  > wet bardziej niebezpieczna dla glowy
                  > - glowa mimo, ze nad sercem i nie zylasta/tetniczast - to krwawi jak swinia...
                  > szczegolnie jak sie czlowiek schyla
                  > - powiedzenie - zalala mnie krew nie wzielo sie znikad

                  Mozna powiedziec ze nie nauczyles sie tylko sobie to wbiles do glowy.
                  • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 16:20
                    OOOO - zdecydowanie.

                    I co ciekawe... a oboz byl w lesie - nauka nie poszla w las.
            • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:39
              > ale jakby co to umiem zmieniac wino w rzygi.

              Wino to ciężko, mnie się jeszcze nie udało. Musisz mieć naprawdę niezłego skilla. Chyba że mówisz o winie marki wino.
              • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 15:43
                Wino marki wino do juz wysoka polka...

                Ja mowie o takich co nawet na nich wino nie jest napisane :-)
      • hrasier_2 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 14:46
        bywalec.hoteli napisał:

        > Masakra, straszna tragedia. Pytanie jednak jaki drużynowy, hufcowy czy tam kome
        > ndant obozu zezwolił by 19 i 21 letni gówniarze organizowali ćwiczenia jak dla
        > marines dla 15 letniego dziecka?
        Mieli uprawnienie i pewnie coś zdali. Do harcerstwa nie przyjmują starców. Piętnastolatek to już duże dziecko i powinien być oswojony z wodą. Nie tacy bohaterowie toną. Po co robić nastepną gównoburzę jak życia nie wróci. Wyciągnąć nauczkę i zmienić zasady. Głowę daje, najwięksi krytykanci tu na forum w wojsku nie byli i nie odsłuzyli słuzby wojskowej lub przysposobienia wojskowego.
        • marekggg Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 10:41
          > Mieli uprawnienie i pewnie coś zdali. Do harcerstwa nie przyjmują starców. Pięt
          > nastolatek to już duże dziecko i powinien być oswojony z wodą. Nie tacy bohater
          > owie toną. Po co robić nastepną gównoburzę jak życia nie wróci. Wyciągnąć naucz
          > kę i zmienić zasady. Głowę daje, najwięksi krytykanci tu na forum w wojsku nie
          > byli i nie odsłuzyli słuzby wojskowej lub przysposobienia wojskowego.

          mozesz wytlumaczyc rodzicom, ze "takich dwoch" z certyfikatem opiekunow wypuscili ich dziecko na jezioro noca? o co chodzilo? przplynac noca km jest super trudne. i tych dwoch z tego pontonu gowno widzi. jezeli juz, powinni byli plywac kolo niego na jakies lodce i go asekurowac.
          • bywalec.hoteli Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 14:39
            Niech ktoś tego taniusze iusze jebnie w ryj
            • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 15:17
              bywalec.hoteli napisał:

              > Niech ktoś tego taniusze iusze jebnie w ryj

              On lubi jak go jebia w ryj.
    • wislok1 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 19:57
      Straszne, w zasadzie ten opiekun powinien isc do pierdla..
      • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 20:07
        Straszne to jest jak otumanili te dziecko. Nie powiedzial druzynowemu a spierdalaj, sam se zaloz latarke na leb, buty i plyn na druga strone. Opadajac z sil nie przyznal sie, nie zawolal o pomoc tylko plynal az utonal, bo bal sie ze jak nie podola tej probie to zawiedzie rodzicow, druzynowego, a przede wszystkim Pana.
        • wislok1 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 20:27
          Mam identyczne uwagi, w zasadzie ten dzieciak mgl powiedziec do opiekuna; spie... glupi ch..

          Nie ze mna takie numery...

          To byl tylko dobrowolny oboz harcerski, nie wojsko przymusowe i nie byl poborowym...
          • bywalec.hoteli Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 21:02
            Pomyślcie: jeśli trasa była na kilometr a opiekun i ratownik zostali na pomoście a było ciemno, to nawet jak krzyczał ratunku to mogli go nie słyszeć czy nie widzieć a nawet jak usłyszeli, to już było za późno, bo poszedł na dno.
            • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 21:41
              Idiota ktory ta "sprawnosc" wymyslil i idiota co ja probowal wyegzekwowac. Tak zwany ratownik. Niewielu z nas sobie zdaje sprawe z idiotycznosci tej latarki. Chodzilismy nieraz po lesie z latarka, ale trzymana na wysokosci pasa. A czy ktos sie czolgal z latarka? Wtedy by ogladal trawe nie z gory a z boku. Gdyby uniosl glowe to by widzial galezie. Ale plynac w nocy po jeziorze i majac oczy 5 centymetrow nad woda, oglada sie fale z boku a nie z gory. Po uniesieniu glowy widac czarne niebo czyli nic.
              Druga rzecz to buty. Kto gotowal zupe ten wie ze mieso, nawet najtlustsze, tonie w wodzie. Jedynie dlatego ze mamy pluca, nie toniemy i mamy troche wypornosci. Ktora baaardzo latwo zlikwidowac na przyklad wskakujac do wody w ubraniu i ciezkich butach. Bo ze ubranie nie plywa wie kazdy kto robil pranie. A zeby sie utrzymac na powierzchni trzeba wysilku. Chwila oslabienia i sie zanurzamy.
              • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 22:00
                > Ale plynac w nocy po jeziorze i majac oczy 5 centymetrow nad woda

                Generalnie nie da się przepłynąć kilometra czy nawet pół trzymając oczy (głowę) nad wodą. Więc nie 5 cm nad, tylko raczej pod wodą.
                • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 22:12
                  Tym bardziej ta latarka idiotyczna. Zeby ogladac rybki? Moze plynal grzbietowym i latarka pokazywala mu brzeg od ktorego sie oddala:)
                  • bywalec.hoteli Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 23:25
                    Latarka była chyba po to, żeby ci idioci na pomoście mieli poczucie, że kontrolują to co się dzieje z pływakiem
                    • bywalec.hoteli Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 23:33
                      Warto przeczytać opinię ekspera-płetwonurka, jest druzgocąca!

                      www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/ekspert-harcerz-nie-mial-szans-zabraklo-wszystkiego-nawet-bojki/0p4e6vg
                      • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 10:15
                        bywalec.hoteli napisał:

                        > Warto przeczytać opinię ekspera-płetwonurka, jest druzgocąca!
                        >
                        > www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/ekspert-harcerz-nie-mial-szans-zabraklo-wszystkiego-nawet-bojki/0p4e6vg


                        Przeciez to oczywiste dla kazdego kto syspnuje choc polowa funkcjoanujacego mozgu.

                        Asekuracja z lodzi i to min. 2 osoby + sprzet ratowiczy.

                        A tch dwoch debili to wrecz zrobilo wszystko co mogli, zeby chlopaka utopic... Brakuje tylko spetania nog i rog i obciazenia glazem... "Prawdziwi harcerze patryioci wyplywaja - farbowane rude lisy (a takich nam nie trzeba) tona".
                    • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 23:41
                      Z tego co podawal link nie wiadomo prawie nic. Moze mial plywac wzdluz pomostu tam i z powrotem przez jakis dystans? Tez pomyslalem ze ta latarka byla po to zeby z lodki widzieli gdzie on jest a nie musieli caly czas trzymac swoich latarek skierowanych na niego. Czy jakikolwiek ten dystans mial byc, pokonal go przedtem z latwoscia w dzien bez butow i sie odwazyl sprobowac noca w butach? I sto innych pytan. Ale jak zwykle, jaki kraj takie obozy harcerskie.
                      • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 23:50
                        waga170 napisała:

                        > Ale jak zwykle, jaki kraj takie obozy harcerskie.

                        Jaki związek harcerski, takie obozy.
                        Mój kuzyn przeszedł tą próbę, gdzieś na pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim (ze 20 lat temu) i jeszcze się tym chwalił (bo udało mu się rozpalić ognisko zapałkami, które schował w skarpecie).
                        Więc to nie jest tak, że to był odosobniony przypadek... po prostu tego uzdolnionego matematycznie licealistę gdzieś skurcz złapał, albo po prostu opadł z sił... a te kołki nie zapewniły mu dostatecznej asekuracji.
                        A ta groźna dla obywatelskich postaw organizacja już lata temu takie "próby" przeprowadzała.
                        • bywalec.hoteli Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 00:36
                          qqbek napisał:

                          > Mój kuzyn przeszedł tą próbę, gdzieś na pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim (ze 20
                          > lat temu) i jeszcze się tym chwalił (bo udało mu się rozpalić ognisko zapałkami
                          > , które schował w skarpecie).

                          A czy przez te 20 lat twój kuzyn kiedykolwiek skorzystał z tej "sprawności"? Kiedykolwiek pływał w ubraniu i butach? Ogólnie zdobycie takiej "sprawności" jest całkowicie bez sensu, bo przecież "pływak doskonały" ma musieć umieć w wodzie zdjąć i buty i ubranie. Poza tym po jaki ch.j w 2025 roku ćwiczyć jakieś rzeczy, które zostały wymyślone 100 czy więcej lat temu, kiedy warunki życiowe były inne - nie było łodzi silnikowych, bojek, GPSa, lokalizatorów itp itd. Młodzież na obozach harcerskich oprócz odwagi i zaradności powinna się uczyć także rozwagi, podejmowania decyzji o zaniechaniu ryzka, podejmowania decyzji bezpiecznych, a jeśli organizowania wyczynowego pływania, to zabezpieczania takiego pływania.

                          W imię nabywania niepotrzebnych dzisiaj "sprawności" uśmiercono 15-letniego chłopca. Tego harcerstwo nauczyło tego 19 i 21 latka, którzy stali na pomoście?
                          • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 00:49
                            bywalec.hoteli napisał:

                            > Tego harcerstwo nauczyło tego 19 i 21 latka, którzy stali na pomoście?

                            O tak. Po nocy kto zobaczywszy ze stoja na pomoscie, nie zwroci uwagi ze nie stoja jeden obok drugiego tylko jeden za drugim i ze ten drugi niby stoi ale sie rytmicznie rusza? A chlopak tonie.
                          • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 00:50
                            bywalec.hoteli napisał:

                            > A czy przez te 20 lat twój kuzyn kiedykolwiek skorzystał z tej "sprawności"? Ki
                            > edykolwiek pływał w ubraniu i butach?

                            Pewnie tak.
                            Jest kapitanem jachtowym, często i gęsto wynajmowanym gdzieś na czartery (Morze Śródziemne mu już zbrzydło, ze względu na, jak sam to twierdzi, "zburaczenie akwenu", od wielu lat woli więc Karaiby i Ocean Indyjski).
                            No ale jest pewnie "w promilu tych, którym się toto przydało".
                            • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 01:12
                              qqbek napisał:

                              > bywalec.hoteli napisał:
                              >
                              > > A czy przez te 20 lat twój kuzyn kiedykolwiek skorzystał z tej "sprawnośc
                              > i"? Kiedykolwiek pływał w ubraniu i butach?
                              >
                              > Pewnie tak.

                              To bylo w przypadkach kiedy jacht nabieral wody i bylo: Kapitan mowi do zalogi i paszerow, prosze sie ubierac, zakladac buty i przymocowywac latarki do glowy, bo za chwile jacht zatonie, ale nam sie nic nie stanie bo zem te cwiczenie 20 lat temu przerobil na jeziorze i nic mi sie nie stalo. A mialem wtedy tylko 15 lat.

                              • bywalec.hoteli Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 01:48
                                Waga, w punkt! Dodam że część jachtow jest niezatapialnych. No chyba że ktoś zrobi dziurę ...
                                • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 11:29
                                  > Dodam że część jachtow jest niezatapialnych.

                                  Taaa, Bayesian też podobno był niezatapialny. Słyszałem też o takim statku transatlantyckim... jak mu było? Film z tego zrobili w każdym razie. Oscarowy.
                                  • tbernard Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 11:45
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > > Dodam że część jachtow jest niezatapialnych.
                                    >
                                    > Taaa, Bayesian też podobno był niezatapialny. Słyszałem też o takim statku tran
                                    > satlantyckim... jak mu było? Film z tego zrobili w każdym razie. Oscarowy.

                                    Czy ten statek o którym piszesz, to aby nie Titanic?
                                    • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 11:49
                                      > Czy ten statek o którym piszesz, to aby nie Titanic?

                                      Być może. Jakąś taką pompatyczną nazwę miał.
                                  • galtomone Podstawowy blad z łajbami.... 28.07.25, 13:31
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > > Dodam że część jachtow jest niezatapialnych.
                                    >
                                    > Taaa, Bayesian też podobno był niezatapialny. Słyszałem też o takim statku tran
                                    > satlantyckim... jak mu było? Film z tego zrobili w każdym razie. Oscarowy.



                                    ... co maja być niezatapialne.

                                    Ja np. swoja (dowolnej konstrukcji) nazwalbym Bielan, Korwin czy jakos tak... i wiem ze ni chuja, zadna fala jej nie ruszy.
                                    • vogon.jeltz Re: Podstawowy blad z łajbami.... 28.07.25, 15:01
                                      > Ja np. swoja (dowolnej konstrukcji) nazwalbym Bielan, Korwin czy jakos tak...
                                      > i wiem ze ni chuja, zadna fala jej nie ruszy.

                                      Richard Henry Czarnecki.
                                      • galtomone Re: Podstawowy blad z łajbami.... 28.07.25, 15:16
                                        OOO!

                                        Zajebiste imie dla lodzi, na sama mysl czuje sie bezpieczny i niezatapialny.
                            • bywalec.hoteli Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 01:47
                              Qba, serio, musiał kiedyś płynąć w butach i ubraniu?? Naprawdę śmiem wątpić. Ale zapytaj brata ciotecznego i nam tu powiedz.
                              • qqbek Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 09:22
                                bywalec.hoteli napisał:

                                > Qba, serio, musiał kiedyś płynąć w butach i ubraniu?? Naprawdę śmiem wątpić. Al
                                > e zapytaj brata ciotecznego i nam tu powiedz.

                                Jak się wyciąga z wody pijanego turystę, który fiknął za burtę, to się trzeba upewnić że aktualnie sterujący załogant wie i zawróci i skaczę za burtę chwytając cokolwiek, co pomoże, tak jak się stoi, a nie przebierając się jak Hasselhoff w Słonecznym Patrolu.
                                Kuzyn pływał już na bardzo dużych jednostkach też (ale tam jako sternik, a nie kapitan) i pęd płacących za takie rejsy turysto-załogantów ku samounicestwieniu cały czas go przeraża. Zresztą to właśnie przez zachowanie dużej części klientów i trwożącą ilość takich "akcji" przestał pływać po Śródziemnym i Adriatyku.
                                • klatwafornittyzostalarzucona Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 09:31
                                  Umiec sie rozebrac w wodzie- to kiedys byl punkt obowiazkowy kursu na ratownika. Nie wiem jak teraz. A plywanie w ubraniu? Moim zdaniem cwiczenie tego (w odpowiednich warunkach, z asekuracja) wcale glupie nie jest. Rozne sa sytuacje w wodzie, czasem jak wypadniesz za burte gdzies gdzie jest silny prad/fale, to bezpieczniej jest w ubraniu sie na wodzie utrzymywac zanim cie uratuja, niz sie rozbierac.
                                  • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 10:04
                                    Pamietam kiedys jak bylem malutki to zapytalem ojca dlaczego marynarze maja takie szerokie na dole spodnie. Powiedzial mi zeby bylo latwo sie rozebrac jak wpadna do wody. Czy to prawda- nie wiem. Ale na kursie spadochronowym ucza zeby w przypadku kiedy nie unikniemy ladowania w wodzie, juz w powietrzu pozbyc sie butow i mozliwie jak najwiecej ubrania.
                                    • klatwafornittyzostalarzucona Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 10:09
                                      Tak miedzy nami ;) Zdarzylo mi sie kilka metrow przeplynac w zimowych butach u kurtce. No wpadlam do wody, brzeg byl blisko, instynkt podpowiadal, zeby plynac, a nie sie rozbierac. Skoro zyje, znaczy- zadzialalo ;)
                                      • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 10:11
                                        Kurtka (ortalionowa?) zanim nasiaknie woda dziala jak kamizelka ratunkowa.
                                        • klatwafornittyzostalarzucona Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 10:15
                                          Kurtka taka pseudopuchowka- i bardzo mozliwe, ze zadzialala tak jak mowisz i mnie uratowala ;)
                                          • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 13:16
                                            Nie tylko to. Wpadajac do lodowatej wody dostajesz czegos w rodzaju szoku czy skurczu miesni i przez chwile nie mozesz zrobic oddechu. Byc moze kurtka to zlagodzila.
                                    • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 14:03
                                      waga170 napisała:

                                      > na kursie spadochronowym ucza zeby w
                                      > przypadku kiedy nie unikniemy ladowania w wodzie, juz w powietrzu pozbyc sie bu
                                      > tow i mozliwie jak najwiecej ubrania.

                                      Zamiast mowic - nabierze potwietrze, nabierze duzo i czyma....

                                      Powiecze chyba bardziej wazne we wodzie niz buty....

                                      Paczaj - to nawet mili ciezkie buty coby nie wyplywac.. ale mieli swieze powiecze

                                      www.youtube.com/shorts/2ufS49wACDA
                                      • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 15:51
                                        Ja mowie o sky diving a Ty o water diving. Na kursie spadochronowym mowia jeszcze zeby sprawdzic czy w momencie otwarcia spadochronu "szelka" nie zgniecie jajek.
                                        • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 15:56
                                          waga170 napisała:

                                          > Ja mowie o sky diving a Ty o water diving. Na kursie spadochronowym mowia jeszc
                                          > ze zeby sprawdzic czy w momencie otwarcia spadochronu "szelka" nie zgniecie jaj
                                          > ek.


                                          Szczegolow sie czepiasz... diving to diving.
                                          • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 19:33
                                            galtomone napisał:

                                            > Szczegolow sie czepiasz... diving to diving.

                                            No to rozwinmy temat na diving i flying, skoro juz bylo o sky divingu czyli fruwaniu w dol. Od przedwojnia byl Aeroklub Warszawski na Goclawiu, lotnisko po jednej stronie Walu Miedzeszynskiego wzdluz Wisly a po drugiej, po stronie Wisly, tzw. osrodki wypoczynkowe roznych firm, miedzy innymi Dom Mody Kora (o matko swieta kto to jeszcze pamieta), i byl coroczny mecz siatkowki piloci vs modelki. Jeszcze sposrod innych, dzialal tam klub pletwonurkow. No i raz dwoch "nie dolecialo" chyba Jakiem 18 i wykonali ladowanie na wodzie ale ze skutkiem smiertelnym. Ich koledzy piloci poprosili nurkow z naprzeciwka czy nie daliby rady wydobyc trupow coby ich mozna bylo pochowac. Tego wyczynu dokonal pan na litere S. bo moze jeszcze zyje to nie podam calego nazwiska. Anyway, piloci go "ugoscili", przewiezli zeby nie powiedziec przelecieli, pokazali i wytlumaczyli swoj "pierdolec", a on uznal go za lepszy niz jego pierdolec nurkowania w metnej wodzie, zostal pilotem a dwie jego corki pozniej pilotkami.
                • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 10:13
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > Ale plynac w nocy po jeziorze i majac oczy 5 centymetrow nad woda
                  >
                  > Generalnie nie da się przepłynąć kilometra czy nawet pół trzymając oczy (głowę)
                  > nad wodą. Więc nie 5 cm nad, tylko raczej pod wodą.

                  Generalnie da sie, majac usta i nos nad woda.
                  W sumie bez wiekszego problemu da sie, ale malo kto tak plywa.
                  • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 11:22
                    galtomone napisał:

                    > > Generalnie nie da się przepłynąć kilometra czy nawet pół trzymając oczy (
                    > głowę)
                    > > nad wodą. Więc nie 5 cm nad, tylko raczej pod wodą.
                    >
                    > Generalnie da sie, majac usta i nos nad woda.
                    > W sumie bez wiekszego problemu da sie, ale malo kto tak plywa.

                    Jak to kto tak plywa. Ja, wzorem zaby, i wszystkie zwierzeta.
                    • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 15:03
                      > Jak to kto tak plywa. Ja, wzorem zaby, i wszystkie zwierzeta.

                      Jesteś pewien, że wydry, foki, bobry pływają z łbem nad wodą? O krokodylach, wspomnianych przez ciebie żabach i - last but not least - rybach nie mówiac, choć to przecież też zwierzęta.
                      • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 15:42
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > Jak to kto tak plywa. Ja, wzorem zaby, i wszystkie zwierzeta.
                        >
                        > Jesteś pewien, że wydry, foki, bobry pływają z łbem nad wodą? O krokodylach, ws
                        > pomnianych przez ciebie żabach i - last but not least - rybach nie mówiac, choć
                        > to przecież też zwierzęta.

                        Zapomniales o ptakach? Nigdy nie widziales wydry, foki, bobra, krokodyla, zaby i ryby plynacej z lbem nad woda, wnikliwy anatomie, niewierny Tomaszu?
                  • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 11:59
                    > Generalnie da sie, majac usta i nos nad woda.

                    Kilometr w ten sposób? Nawet wytrawnemu pływakowi będzie ciężko. A nawet gdyby mu się jakimś cudem udało, to będzie płynął dwa razy wolniej - czyli godzinę.

                    Problem z trzymaniem głowy ponad wodą jest nie tylko taki, że to niewygodne i obciąża mięśnie karku, ale głowa jest po prostu ciężka. W wodzie dzięki sile wyporu waży dużo mniej, co ma zdecydowany wpływ na wyporność i pływalność całego ciała.

                    Między innymi dlatego najłatwiejszy, najszybszy, najmniej męczący i pozwalający przepłynąć najdłuższe dystanse jest kraul (nie żabka, żabą możesz się mniej zmęczyć, ale jak płyniesz "rekreacyjnie") - bo przy poprawnej technice praktycznie cały czas trzymasz łeb zanurzony, nawet ust w celu zaczerpnięcia powietrza nie wynurzasz specjalnie, bo woda opływająca głowę sama tworzy "dołek" ułatwiający wdech.
                    • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 13:55
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > Generalnie da sie, majac usta i nos nad woda.
                      >
                      > Kilometr w ten sposób? Nawet wytrawnemu pływakowi będzie ciężko.

                      Bzdura - kazdy wytrawny plywak tak odpoczywa.


                      > A nawet gdyby
                      > mu się jakimś cudem udało, to będzie płynął dwa razy wolniej - czyli godzinę.
                      >


                      A to inna kwestia, ale mowimy nie o czasie tylko czy da sie xD

                      A da sie,, bez znadego klopotu.

                      > Problem z trzymaniem głowy ponad wodą jest nie tylko taki,

                      Po chuj chcesz trzymac glowe ponad woda, to pod zadnym wzgledem nie jest efektywne.

                      Jedyni tak plywajacy to ratownicy (kraul ratowniczy), zeby przez maksimim czasu widzieli osobe do ktorej plyna nim zniknie pod woda. Daje w kosc takie plywanie bardzo... nie wiem czy bym dzis szybko 50 m tak zrobil... 25 spoko, ale wiecej juz chyba nie.

                      A jak jestes na plecach to usta/nos masz nad woda... minimalnie, ale jednak... sobie spokojnie oddychasz, odpoczywasz i plyniesz.

                      > Między innymi dlatego najłatwiejszy, najszybszy, najmniej męczący i pozwalający
                      > przepłynąć najdłuższe dystanse jest kraul (nie żabka,

                      No wiec u mnie jest odwrotnie.

                      Mam mocne nogi "do zabki" + dobrze zgrane ruchy i klasykiem moge plynac i plynac i plynac...

                      Zrszta jak na uczlni startowalem na zawodach to tez tylko w zabce.

                      A do krauala mam zbyt waskie stopy... drobne takie, nie poradze. Wiec nogami moge se machac, nie machac... bez roznicy dla mohego kraula.
                      I czy plyne z oddechem na 3, 4 czy 5 to po 100 m bola mnie rece i mam dosc.

                      Teraz jak chodze na basen to z "lapkami z decathlonu" - tylko zamiast plastkikowych wioselek mam miekkie rekawice i moge w jedna kraulem, w druga zabka...

                      Plywa sie calkiem szybko (szczegolnie moim kraulem bez nog), wiec w te ok 50 min to 2km w basenie 25 m spoko robie.


                      > żabą możesz się mniej zm
                      > ęczyć, ale jak płyniesz "rekreacyjnie") - irytuje mnie jak widze ludzi co tak ramionami na boki grzebia...

                      - bo przy poprawnej technice praktyczni
                      > e cały czas trzymasz łeb zanurzony, nawet ust w celu zaczerpnięcia powietrza ni
                      > e wynurzasz specjalnie, bo woda opływająca głowę sama tworzy "dołek" ułatwiając
                      > y wdech.

                      Nie no, bez jaj... jak plyniesz zaba naprawde szybko, to skladanie lokci do siebie, przed wyrzutem rak w przud powoduje praktyenitakie wynurzenie tulowia z wody jak przy delfinie... Stad w "ostatnich latach" (najpierw za to dyskfalifikacje dawali) plywacy dolozyli "kopniecie" z bidra, talki delfinowy ruch.

                      Ba... sa plywacy maja technike taka, ze rece w przod tuz nad woda przenosza.




                      • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 14:52
                        > Po chuj chcesz trzymac glowe ponad woda, to pod zadnym wzgledem nie jest efektywne.

                        A jak chcesz inaczej trzymać usta i nos nad wodą?

                        > Jedyni tak plywajacy to ratownicy (kraul ratowniczy),

                        No właśnie. Ale ratownicy pływają w ten sposób na krótkich dystansach, nikt nie robi w ten sposób kilometra.

                        > No wiec u mnie jest odwrotnie.

                        Widocznie coś szwankuje w twojej technice kraula. Dobry kraul jest naprawdę najmniej męczący - o ile oczywiście płyniesz zgodnie ze swoimi możliwościami, a nie jak najszybciej. Nie jest przypadkiem, że długodystansowi pływacy, triathloniści, kolesie, którzy przepływają cieśniny itd. pływają wyłącznie kraulem.

                        Małe stopy nie mają tu wielkiego znaczenia. W kraulu 3/4 napędu pochodzi od rąk - odwrotnie niż w żabce.

                        > I czy plyne z oddechem na 3, 4 czy 5 to po 100 m bola mnie rece i mam dosc.

                        Ja pływam "na 3" i to oraz "na 2" jest normalne. Jeden oddech co 4 lub więcej machnięć sprawdzi się tylko przy sprincie. Może powinieneś spróbować na 2?

                        > Plywa sie calkiem szybko (szczegolnie moim kraulem bez nog), wiec w te
                        > ok 50 min to 2km w basenie 25 m spoko robie.

                        Ja na 2 km co prawda pływałem rzadko, ale na kilometr kraulem schodziłem dobrze poniżej 20 minut (w najlepszych czasach - 18), więc jednak sporo szybciej.

                        > Nie no, bez jaj... jak plyniesz zaba naprawde szybko, to skladanie lokci do siebie,
                        > przed wyrzutem rak w przud powoduje praktyenitakie wynurzenie tulowia z wody
                        > jak przy delfinie

                        Ja to wiem i też trochę tak pływam, ale to właśnie jest męczące. Nie tak jak przy delfinie, ale jednak. Każdy ruch góra - dół jest zawsze bardziej męczący i pochłania więcej energii niż poruszanie się praktycznie w poziomie jak przy kraulu.

                        > Ba... sa plywacy maja technike taka, ze rece w przod tuz nad woda przenosza.

                        No dobra, ale to są wyczynowcy. Nikt normalny tak nie pływa, a ja mówię o normalnym pływaniu, a nie o zawodach olimpijskich.



                        • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 15:33
                          vogon.jeltz napisał:

                          > > Po chuj chcesz trzymac glowe ponad woda, to pod zadnym wzgledem nie jest
                          > efektywne.
                          >
                          > A jak chcesz inaczej trzymać usta i nos nad wodą?

                          Lezac na plecach?

                          Napisalem wyzej przeciez.

                          nic nie musisz robi a ryj ciut nad woda bedzie.

                          > No właśnie. Ale ratownicy pływają w ten sposób na krótkich dystansach, nikt nie
                          > robi w ten sposób kilometra.

                          Ale trudno uznac, ze dobrzy plywaca tak odpoczywaja...

                          > Widocznie coś szwankuje w twojej technice kraula. Dobry kraul jest naprawdę naj
                          > mniej męczący

                          Zdecydowanie nic nie szwankuje. Kraul to jednak nie tylko rece ale i nogi. U mnie z tym klopot.

                          Technika (jak na nartach) cyzelowana z video feedbackiem . nie ma sie do czego przyczepic... Przeciez poza tym, ze plywam to i ucze - wiec i teorie znam i pokazac "łumie".

                          Po rostu nie kazdy do kazdego sportu ma odpowiednie cechy morfoligiczne...

                          To mniej wiecej tak jakbys gimnastykowi mowil, ze widac ma zla technike skoku, skoro pilki do kosza nie wsadza albo OOOO! tyczce, do tyczki niedolata xD.

                          Pewnych rzeczy talentem i ciezka praca nie nadrobisz...

                          - o ile oczywiście płyniesz zgodnie ze swoimi możliwościami, a ni
                          > e jak najszybciej. Nie jest przypadkiem, że długodystansowi pływacy, triathloni
                          > ści, kolesie, którzy przepływają cieśniny itd. pływają wyłącznie kraulem.

                          Zdecydowanie dla wiekszosci ludzi to najbardziej efektywny styl w zakresie "wkladu i wyniku". Jak masz do tego szerokie stopy, to jedna wspomagaj rece i gdy jedna przenosisz do przodu, zgita w lokci, zeby odpoczela, to stopy troche pchaja... u mnie nie..

                          W pletwach (nawet takich basenowyc) to kraulem moge plynac i plynac...

                          > Małe stopy nie mają tu wielkiego znaczenia. W kraulu 3/4 napędu pochodzi od rąk
                          > - odwrotnie niż w żabce.

                          Owszem.. ale ta 1/4 nie jest bez znaczenia.

                          > Ja pływam "na 3" i to oraz "na 2" jest normalne. Jeden oddech co 4 lub więcej m
                          > achnięć sprawdzi się tylko przy sprincie. Może powinieneś spróbować na 2?

                          Ja najczesciej na 4, bo wole oddech na prawo.

                          Jak plywam sprinty (na basenie 25) to wogole oddechu nie biore, bo po co.

                          A jak plywam cwiczenia oddechowe to plywam dlugosc na 2, na 3, 4.... i tak do 9 - 10 (zalezy od dnia) i w dol. Ale wtedy mam male pletwy.

                          >
                          > > Plywa sie calkiem szybko (szczegolnie moim kraulem bez nog), wiec w te
                          > > ok 50 min to 2km w basenie 25 m spoko robie.
                          >
                          > Ja na 2 km co prawda pływałem rzadko, ale na kilometr kraulem schodziłem dobrze
                          > poniżej 20 minut (w najlepszych czasach - 18), więc jednak sporo szybciej.

                          Teee. ale ja jest po 50 i jade na basen sie poruszac i zrelaksowac. Tyle mi wychodzi wg zegara spokojnym tempem a nie na czas.

                          > Ja to wiem i też trochę tak pływam, ale to właśnie jest męczące. Nie tak jak pr
                          > zy delfinie, ale jednak. Każdy ruch góra - dół jest zawsze bardziej męczący i p
                          > ochłania więcej energii niż poruszanie się praktycznie w poziomie jak przy krau
                          > lu.

                          Owszem, Delifnem juz nie plywam bo mnie w krzyzo potem napierdala. Wiec na wejscie (jak ja nie lubie zimnej wody!!!) zamiast 100 zmiennym robie kraul zmaiast delfina.

                          > No dobra, ale to są wyczynowcy. Nikt normalny tak nie pływa, a ja mówię o norma
                          > lnym pływaniu, a nie o zawodach olimpijskich.

                          No nie wiem... jak plyne zabka na czas to zawsze tak z woody wychodze bo inaczej sie nie da. Rece same ten ruch wywoluja... A do przodu chcez je przeniesc maksymalnie szybko, zeby wydluzyc faze "machniecia" nogami jak jestes prosty i miec te chwile, nim znow pociagniesz rekami w dol.
                          • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 21:28
                            > Lezac na plecach?

                            A, chodziło ci o pływanie na plecach. Nie załapałem. No cóż, pływanie na plecach to jest chuj nie pływanie. Oczywiście wiem, że to uznany styl i tak dalej, ale nie lubię i nie odpoczywam w ten sposób. Jak robiłem dystanse zmiennym (żabka - kraul - grzbiet - delfin - w różnych kombinacjach, zmiana po każdym nawrocie) to zawsze odcinek na plecach był tym najmniej fajnym.

                            Ok, możesz odpocząć w ten sposób jak się położysz i... nie płyniesz.

                            > Owszem.. ale ta 1/4 nie jest bez znaczenia.

                            Ale w takim razie w żabce, gdzie napęd w 3/4 pochodzi od nóg, powinno być ci jeszcze trudniej. Tak, wiem, część wody "kopiesz" podudziami, ale stopy mają jednak kluczowe znaczenie.

                            > Ja najczesciej na 4, bo wole oddech na prawo.

                            Biorąc pod uwagę tempo twojego pływania, łatwiej byłoby ci "na 2". Myślę, że właśnie to "na 4" jest jednym z czynników, który powoduje, że po 100 metrach jesteś zmęczony.

                            > Teee. ale ja jest po 50 i jade na basen sie poruszac i zrelaksowac.
                            > Tyle mi wychodzi wg zegara spokojnym tempem a nie na czas.

                            Przecież ja mam niewiele mniej niż ty. I te 18 czy tam 19 minut na km robiłem jeszcze dobrze po czterdziestce, tempem żwawym, ale bez specjalnego zmęczenia.

                            > Owszem, Delifnem juz nie plywam bo mnie w krzyzo potem napierdala.

                            To dziwne, nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Podstawowy ruch ciała przy delfinie jest dość naturalny i nieobciążający, problemem jest tylko wyrzucenie cielska ponad wodę.

                            > No nie wiem... jak plyne zabka na czas to zawsze tak z woody wychodze
                            > bo inaczej sie nie da.

                            Ja problem z pływaniem żabką na czas mam taki, że mimo iż znam dobrze technikę, to zawsze mi się coś rozsynchronizowuje i kolejne długości basenu pokonuję innym rytmem, tak jakbym po nawrocie za każdym razem zaczynał od nowa. Inaczej niż w kraulu, gdzie praktycznie przez całe 40 długości mam tyle samo machnięć łapami. Może dlatego żabą nigdy nie zszedłem poniżej 22 minut.
                            • tbernard Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 28.07.25, 21:47
                              vogon.jeltz napisał:

                              > > Lezac na plecach?
                              >
                              > A, chodziło ci o pływanie na plecach. Nie załapałem. No cóż, pływanie na plecac
                              > h to jest chuj nie pływanie. Oczywiście wiem, że to uznany styl i tak dalej, al
                              > e nie lubię i nie odpoczywam w ten sposób. Jak robiłem dystanse zmiennym (żabka
                              > - kraul - grzbiet - delfin - w różnych kombinacjach, zmiana po każdym nawrocie
                              > ) to zawsze odcinek na plecach był tym najmniej fajnym.
                              >
                              > Ok, możesz odpocząć w ten sposób jak się położysz i... nie płyniesz.

                              Ja umiem pływać na plecach i mogę całkowicie bez ruchu leżeć albo pomału płynąć.
                            • galtomone Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 29.07.25, 09:29
                              vogon.jeltz napisał:

                              >
                              > Ok, możesz odpocząć w ten sposób jak się położysz i... nie płyniesz.

                              Plyniesz... wolno ale plyniesz... wystarcza nogi do zabki....

                              >
                              > > Owszem.. ale ta 1/4 nie jest bez znaczenia.
                              >
                              > Ale w takim razie w żabce, gdzie napęd w 3/4 pochodzi od nóg, powinno być ci je
                              > szcze trudniej. Tak, wiem, część wody "kopiesz" podudziami, ale stopy mają jedn
                              > ak kluczowe znaczenie.

                              Znacznie, znacznie mniejsze... Tu jednak to jak (eche) rozkladasz nogi, podkurzczasz... cala wew pow to sila napedowa a nie tylko stoa.
                              Jak - czy rowno - sie skaldaja, czy nie robisz "sruby" no i czy zgrywa sie to z ruchem calej reszty ciala, zebys chwile po tym uderzeniu nigami plynal...

                              Mnie to akurat jakos spoko wychodzi... Do tego stopnia, ze mi na obozach jak plywalismy w Rucianem instruktor zawsze kazal swoj kajak pchac bo za duzo gadalem plynac xD.
                              Kajak dosc suktecznie zabieral oddech.
                              >
                              > > Ja najczesciej na 4, bo wole oddech na prawo.
                              >
                              > Biorąc pod uwagę tempo twojego pływania, łatwiej byłoby ci "na 2".

                              Za czesto... Nie lubie. W glowie sie kreci.

                              > Myślę, że wł
                              > aśnie to "na 4" jest jednym z czynników, który powoduje, że po 100 metrach jest
                              > eś zmęczony.

                              Mysle, ze nie, bo oddech nie jest przyspieszony... Po prostu rece i barki zacyznam czuc... a do tego frustrujace jest "czycie" ze nogi pracuja a efekt z tego mizerny.

                              > Przecież ja mam niewiele mniej niż ty. I te 18 czy tam 19 minut na km robiłem j
                              > eszcze dobrze po czterdziestce, tempem żwawym, ale bez specjalnego zmęczenia.

                              > To dziwne, nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Podstawowy ruch ciała przy de
                              > lfinie jest dość naturalny i nieobciążający, problemem jest tylko wyrzucenie ci
                              > elska ponad wodę.

                              No a mnie boli kregosup, i coz zrobic..

                              > Ja problem z pływaniem żabką na czas mam taki, że mimo iż znam dobrze technikę,
                              > to zawsze mi się coś rozsynchronizowuje i kolejne długości basenu pokonuję inn
                              > ym rytmem, tak jakbym po nawrocie za każdym razem zaczynał od nowa. Inaczej niż
                              > w kraulu, gdzie praktycznie przez całe 40 długości mam tyle samo machnięć łapa
                              > mi. Może dlatego żabą nigdy nie zszedłem poniżej 22 minut.

                              Tak, to sie zdarza... Do tego chyba w zabce latwiej "zerwac" wode... jak zaczniesz zle, za szybko to i caly basen "przebuksujesz" rekami
          • hrasier_2 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 21:14
            wislok1 napisał:

            > Mam identyczne uwagi, w zasadzie ten dzieciak mgl powiedziec do opiekuna; spie.
            > .. glupi ch..
            >
            > Nie ze mna takie numery...
            >
            > To byl tylko dobrowolny oboz harcerski, nie wojsko przymusowe i nie byl poborow
            > ym...
            Ty jak zwykle p..... Był tam jakiś regulamin w tym obozie. Wojna blisko granic. Trza młodzież wychować na twardzieli, a nie na miękkie dupy wołowe. Po prostu nikt nie zabezpieczył dobrze tej przyprawy i tyle w pacierzu.
            • wislok1 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 20:14
              Pisze fakty

              TO ty pier...

              Nie zabezpieczono ani troche ..
              Ani troche

              100% winy druzynowego, ktory to wymyslil, wina ratownika, ktory to zaaprobowal i asystowal
              No i wina szefa obozu, ze mial taki totalny bajzel u siebie, ze druzynowy robil, co chcial
              • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 20:37
                wislok1 napisał:

                > 100% winy druzynowego, ktory to wymyslil, wina ratownika, ktory to zaaprobowal
                > i asystowal
                > No i wina szefa obozu, ze mial taki totalny bajzel u siebie, ze druzynowy robil
                > , co chcial

                Wedlug ich "wartosci" tak sie stalo bo Bog tak chcial.
                • wislok1 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 20:53
                  Wedlug nich nic sie nie stalo, chlopak sie utopil, bo sam wlazl do wody bez przymusu

                  Cala ta organizacja ZHR jest poje.ana

                  Zeby oficjalnie pisac, ze sprawnosc polega na tym, ze ktos plynie 1 kilometr w mundurze i w butach, to trzeba miec mozg komara, nie obrazajac komarow...
                  • wislok1 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 20:56
                    Jak juz cos tak poje.anego wymyslili, to plywanie odbywa sie w dzien, jest lodka caly czas blisko plywaka....
        • vogon.jeltz Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 21:31
          Obawiam się, że młody sam chciał. Myślał, że w ten sposób coś udowodni. Piętnastolatki są potwornie głupie.
          • klatwafornittyzostalarzucona Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 25.07.25, 21:35
            Podpisuje sie pod vogonem, ze pewnie sam chcial. Co oczywiscie w zadnej mierze winy opiekunow nie umniejsza.
          • waga170 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 00:08
            vogon.jeltz napisał:

            > Obawiam się, że młody sam chciał. Myślał, że w ten sposób coś udowodni. Piętnas
            > tolatki są potwornie głupie.

            Gdyby chcial "odwage i mestwo" udowadnic to bez zgody czy wiedzy rodzicow zapisalby sie do sekcji spadochronowej lokalnego aeroklubu a nie do harcerstwa R. Bo tam to go zapisali rodzice po sugestii lokalnego ksiundza. Tak sie teraz zastanawiam, jak mialem 15 lat to juz cos udowadnialem? Tak, chlopakom w piaskownicy ze skocze dalej niz oni, a dziewczynom, tfu, jeszcze niczego nie udowadnialem. To przyszlo ze dwa lata pozniej.
          • wislok1 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 20:11
            Tu zabraklo instynktu samozachowawczego...

            Natomiast u jego druzynowego zabraklo rozumu, ratownik tez sie zgodzil brac udzial w tym absurdalnym pomysle
    • bolo2002 Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 26.07.25, 09:10
      po 5 lat bezwarunkowego kicia i zakaz opieki nad młodzieża na całe zycie. Mnie to wyglada na upokorzenie. Ten cały niedouczony pan instruktor prawdopodobnie chciał tym wyczynem upokorzyc chłopaka i sie przeliczył- bo nie miał wyobrażni i wiedzy. Wiadomo od dawna, ze w ubraniu nie da sie pływać. A gdzie łódka asekuracyjna w nocy? Takiemu durniowi to nawet opieki nad psem bym nie zlecił !
    • tbernard Re: OT Tych drużynowych chyba poje…lo 27.07.25, 21:27
      Moim zdaniem to nieszczęśliwy wypadek.
      Druhowi pewnie jest przykro i zamiast go szczuć sądami, policją i prokuratorami, to powinni zorganizować mu wizytę w konfesjonale aby się wyspowiadał i mógł przystąpić do komunii w mszy za duszę młodego bohatera, który dla ojczyzny i za wiarę oddał życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka