Dodaj do ulubionych

[OT] O co tu chodzi??

03.05.26, 12:58
Może ktoś z Was ma jakiś pomysł czy sugestię...
Chcę kupić działkę budowlaną w swojej okolicy. Pod koniec marca znalazłem pasująca, zadzwoniłem ale była już sprzedana. No cóż, zdarza się. Pani sprzedająca wspomniała że ma drugą obok, ale musi się zastanowić z mężem. Obiecała że za 2 tyg. oddzwoni. Nie oddzwoniła więc zadzwoniłem sam. Nie odebrała ale napisała smsa że nie może rozmawiać, i zadzwoni jutro. Poczekałem kilka dni i zadzwoniłem znowu. Nie odebrała ale odpisała że mnie pamięta, działkę chce sprzedać, ale zadzwoni jutro. W ciągu kolejnych 2 tygodni schemat powtórzył się jeszcze 3 razy. W międzyczasie wrzuciła ogłoszenie o sprzedaży na Otodom. Moja żona chce zadzwonić ze swojego numeru, ale nie wiem czy pchać się dalej w tą sytuację. Normalnie bym już odpuścił, ale ta działka dość mi pasuje.
Jakieś sugestie? Bo ja już zgłupiałem.
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: [OT] O co tu chodzi?? 03.05.26, 13:25
      Widzę trzy opcje:
      Albo nie jesteś mistrzem "pierwszego wrażenia", albo sprzedająca jest zdrowo walnięta, albo sprzedaje te działki samorządowi i musi mieć "podkładkę" w postaci ogłoszenia z ceną, żeby się potem krewnym i znajomym królika z gminy/starostwa/urzędu marszałkowskiego (niepotrzebne skreślić) nikt z kontroli do czterech liter nie dobrał.
      Z czego realne pozostają właściwie obie skrajne opcje.

      Tylko w wypadku tej pierwszej opcji jest po co dzwonić z innego numeru.
    • tbernard Re: [OT] O co tu chodzi?? 03.05.26, 13:38
      Wszystko jest kwestią ceny. Jak rzucisz ofertę ze sporą przebitką taką, że nie ma szans aby ktokolwiek był skłonny przebić, to mam silne przypuszczenie, że to ona zacznie wydzwaniać aby przyśpieszyć sprzedaż.
      • pies_w_studni Re: [OT] O co tu chodzi?? 03.05.26, 14:44
        Na razie nie mam jak złożyć oferty, hehe.
    • duze_a_male_d_duze_m Re: [OT] O co tu chodzi?? 03.05.26, 19:44
      Ai:
      To klasyczna sytuacja z pogranicza psychologii sprzedaży i rynku nieruchomości. Na forach typu Gazeta.pl takie wątki często budzą emocje, bo każdy spotkał kiedyś „trudnego sprzedającego”.
      Oto kilka najbardziej prawdopodobnych scenariuszy, co może dziać się po drugiej stronie, i sugestie, co z tym zrobić:
      ### Co tu może chodzić (Scenariusze):
      1. **Badanie rynku i brak zdecydowania:** Właściciele wystawili ogłoszenie na Otodom, żeby zobaczyć, jakie będzie zainteresowanie. Może czekają, aż ktoś zaproponuje wyższą cenę niż ta, którą Ty masz w głowie, albo po prostu boją się podjąć ostateczną decyzję o pozbyciu się ziemi.
      2. **Konflikt małżeński:** Pani może chcieć sprzedać, a mąż (lub odwrotnie) stawia opór. SMS-y o treści „oddzwonię jutro” to często gra na zwłokę, bo w domu trwają narady lub kłótnie o cenę.
      3. **Lęk przed konkretami:** Niektórzy ludzie unikają rozmów telefonicznych, bo nie potrafią powiedzieć „nie” lub negocjować na żywo. Wolą pisać SMS-y, bo to daje im poczucie kontroli i dystansu.
      4. **Czekanie na „lepszego” klienta:** Skoro ogłoszenie wisi na Otodom, sprzedający mogą liczyć na kogoś gotówkowego, kto kupi obie działki naraz lub nie będzie zadawał pytań o szczegóły techniczne.
      ### Co warto zrobić? (Sugestie):
      * **Pomysł żony jest dobry:** Niech żona zadzwoni z innego numeru jako „nowy klient”. To pozwoli Wam sprawdzić dwie rzeczy: czy Pani odbiera od obcych (czyli czy po prostu unika konkretnie Ciebie), oraz jaką cenę i termin podaje osobie, z którą nie rozmawiała wcześniej.
      * **Zagraj w otwarte karty (SMS):** Zamiast dzwonić szósty raz, napisz konkretnego SMS-a: *„Dzień dobry, nadal jesteśmy bardzo zainteresowani działką. Mamy gotowe środki/zdolność i jesteśmy zdecydowani na szybką transakcję. Jeśli są Państwo gotowi do rozmów o konkretach, prosimy o kontakt do [daj konkretny dzień]. Jeśli nie, będziemy szukać dalej”*. Taki „ultimatum” często przecina węzeł gordyjski.
      * **Sprawdź KW (Księgę Wieczystą):** Jeśli znasz numer działki, sprawdź, czy stan prawny jest czysty. Czasami sprzedający zwlekają, bo np. czekają na zakończenie sprawy spadkowej albo podziału geodezyjnego, o czym wstydzą się powiedzieć, dopóki nie mają papierów w ręku.
      **Moja opinia:** Jeśli działka jest idealna, warto spróbować jeszcze raz (metodą „na żonę”), ale nie nastawiaj się emocjonalnie. Takie „unikanie” kontaktu przez sprzedającego to często zapowiedź problemów na etapie aktu notarialnego. Jeśli ktoś ma problem z odebraniem telefonu, może mieć problem z dostarczeniem zaświadczeń z urzędu gminy.
      **Szukaj w międzyczasie czegoś innego**, żebyś nie był „zakładnikiem” tej jednej oferty!
      • dodekanezowiec Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 05:31
        A teraz wrzućcie do AI
        Pies w studni chce kupic działkę
        :)
        Motywy studni, akcji ratunkowej wobec psa itp. itd. :)
    • humorysta Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 10:21
      Ta osoba sprzedająca jest mało poważna -może nawet niezrównoważona, skoro tak sie zachowuje. Odpuść sobie i spokojnie szukaj innej działki i innej osoby sprzedajacej-takiej normalnej ! Pamietaj, że kupujac działke-musisz sprawdzic wyciag z rejestru sądowego- że osoba sprzedajaca działke jest jej włascicielem. jesli takiego dokumentu brak- nie dotykaj sie tematu. I .. szukaj okazji-takie sie zdarzają. Ja tak kupiłem działkę ponad 1000m2 z ujeciem wody i ogrodzoną za 1/5 ceny rynkowej.
      • dodekanezowiec Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 11:28
        @ wyciag z KRS?
        Przecież i tak notariusz sprawdzi.
        Ale doceniam brak wykrzyknikow
        • tbernard Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 13:33
          dodekanezowiec napisał:

          > @ wyciag z KRS?
          > Przecież i tak notariusz sprawdzi.
          > Ale doceniam brak wykrzyknikow

          Nie można ufać notariuszowi. Był program w telewizji, że notariusz tak sprawdził, że oszust sprzedał nie swoje mieszkanie a oszukana pozwała notariusza, za nie sprawdzenie, to jeszcze od sądu karę dostała, że ośmiela się skarżyć na notariusza, bo notariusz to przecież prawnik, czyli szlachcic przy którym zwykły obywatel ma status chłopa pańszczyźnianego.
          • dodekanezowiec Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 16:10
            @tbernard
            Widzisz o ile jeszcze jakos rozumiem Cie w kwestii narzekan na sądy prokuratorów czy adwokatów- przy notariuszach, no jest margines (strzeż sie we Wrocławiu Rafała C. ;) często z nim sa jakies afery
            To generalnie notariusz to jak dentysta w zawodzie medycznym.
            Po co ma cos kręcić skoro ma duza kasę i jednak duże ryzyko odpowiedzialności dyscyplinarnej karnej i cywilnej.
            Ryzyko sprawy wytocoznej przez.. innego prawnika.
            • dodekanezowiec Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 16:14
              Widzisz, myślisz prawo cywilne z karnym, rzetelność dziennikarska czasem bywa tez na kruchym poziomie.
              Mógł byc jakis wał jednak, owszem.
              Ale zaczynasz tbernard gorzej niż misio z polo, bolo z cerata czy wislok z Lewandowskim.
              Jakaś schiza
              • tbernard Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 17:08
                Masz prawo mieć inne zdanie. Wiadomo, że notariusz lub komrnik lub inny prawnik nie muszą być skorumpowani ale nie uważasz, że to wyjątki? Ci skorumpowani lepiej sobie radzą i mogą zamieszkać w innych lokalizacjach niż Muchobór Wielki.
            • tbernard Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 16:55
              Rzecz w tym, że nie ma żadnej odpowiedzialności o ile inny szlachcic nie ucierpiał.
              • dodekanezowiec Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 18:54
                tbernard napisał:

                > Rzecz w tym, że nie ma żadnej odpowiedzialności o ile inny szlachcic nie ucierp
                > iał.

                Ustawa z 30 czerwca 2005 znosila szlachectwo podobnie jak w 1864 roku.
                Teraz mamy system burzuazyjno demokratyczny.
                A PiS chcial bolszewizmu czyli jeszcze gorzej;)
                • tbernard Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 20:53
                  Tak swoją drogą ciekawy zbieg okoliczności, że Postanie Styczniowe i Wojna Secesyjna mniej więcej w tym samym czasie i oba poskutkowały zniesieniem niewolnictwa. No i fakt, że polski naród wyzwolił z niewolnictwa zaborca pozostanie hańbą dla naszej państwowości na wieki wieków.
    • bywalec.hoteli Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 10:24
      Baba nie chce najwyraźniej sprzedać. Gdyby chciała sprzedać, to by odbierała telefony albo oddzwaniała niezwłocznie.
      • trypel Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 17:11
        O to to
        Zofia jakies 3 msc temu dala ogłoszenie o sprzedazy garażu z zaprowa cena zeby zobaczyć reakcje.
        Potem każdemu mowila ze temat nieaktualny. A ci ludzie wciaz wydzwaniają i pytają :)
        • tbernard Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 19:58
          trypel napisał:

          > O to to
          > Zofia jakies 3 msc temu dala ogłoszenie o sprzedazy garażu z zaprowa cena zeby
          > zobaczyć reakcje.
          > Potem każdemu mowila ze temat nieaktualny. A ci ludzie wciaz wydzwaniają i pytają :)

          Ci wciąż wydzwaniają, którym powiedziano już, że "temat nieaktualny"?
        • bywalec.hoteli Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 20:03
          trypel napisał:

          > O to to
          > Zofia jakies 3 msc temu dala ogłoszenie o sprzedazy garażu z zaprowa cena zeby
          > zobaczyć reakcje.
          > Potem każdemu mowila ze temat nieaktualny. A ci ludzie wciaz wydzwaniają i pyta
          > ją :)

          Spotkałem się z taką pozorna sprzedażą domu. Wspominam niefajnie, bo to takie chamstwo i brak szacunku dla innych i ich czasu. Mam nadzieję, że Zofia odmawiała im przez telefon i nie bawiła się w pokazywanie
        • qqbek Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 21:13
          trypel napisał:

          > O to to
          > Zofia jakies 3 msc temu dala ogłoszenie o sprzedazy garażu z zaprowa cena zeby
          > zobaczyć reakcje.
          > Potem każdemu mowila ze temat nieaktualny. A ci ludzie wciaz wydzwaniają i pyta
          > ją :)
          >

          Bardziej mnie ciekawi, co to takiego "zaporowa cena" i jaki ten garaż.
          W Lublinie ceny na niektórych osiedlach są takie, że można spokojnie pół kawalerki na Białołęce w Warszawie za taki garaż dostać.
          • trypel Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 00:34
            Zofia wystawiła 150 tys za stary garaz 15m kw ale w samym centrum (praktycznie pod Skytower) dodatkowo w cenie bagażu jest pilot do bramy wjazdowej na podwórze miedzy blokami gdzie mozna postawić jeszcze parę aut. I po tygodniu ogłoszenie skasowane i ludzie dostali info ze nieaktualne. I dalej pytają.
            • duze_a_male_d_duze_m Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 13:16
              Wygląda na idealny układ pod zorganizowaną licytację. Są jakieś portale które to ogarniają?
              • trypel Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 16:51
                Chyba u nas nie. Zreszta wystawienie testowe mialo nas zmusić do opróżnienia garazu z klamotów zbieranych przez lata. I na razie nie zmusiło.
                • dodekanezowiec Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 21:56
                  trypel napisał:

                  > Chyba u nas nie. Zreszta wystawienie testowe mialo nas zmusić do opróżnienia ga
                  > razu z klamotów zbieranych przez lata. I na razie nie zmusiło.

                  Tak że wystawienie... miało na celu także...

                  • trypel Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 22:04
                    W rzeczy samej czy tuż obok?
      • tbernard Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 17:11
        Może ma poczucie, że jak sprzeda dzisiaj, to okaże się, że się sfrajerowała, bo po miesiącu ceny działek podskoczyły.
        • pies_w_studni Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 13:04
          Podejrzewałem konflikt małżeński: żona chce sprzedać, a mąż nie.
    • kreinto Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 17:20
      Kolega już 10 lat sprzedaje mieszkanie. Poprosił mnie o pośrednictwo i pomoc bo on nie ma czasu. Co znajdę mu klienta to stwierdza, że może jednak nie będzie sprzedawał i podwyższa cenę. Ja już się dawno temu wycofałem z pomocy w sprzedaży żeby nie wychodzić na niepoważnego a on dalej sprzedaje. 😉
      • engine8t Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 19:48
        kreinto napisał:

        > Kolega już 10 lat sprzedaje mieszkanie. Poprosił mnie o pośrednictwo i pomoc bo
        > on nie ma czasu. Co znajdę mu klienta to stwierdza, że może jednak nie będzie
        > sprzedawał i podwyższa cenę. Ja już się dawno temu wycofałem z pomocy w sprzeda
        > ży żeby nie wychodzić na niepoważnego a on dalej sprzedaje. 😉

        No bo on nie chce sprzedac a sprzedawac
        • qqbek Re: [OT] O co tu chodzi?? 04.05.26, 21:03
          engine8t napisał:

          > No bo on nie chce sprzedac a sprzedawac

          O to to!
          Ja swoje sprzedałem w dwa czy trzy miesiące, choć agent był d*pa i dwa razy to ja jeździłem pokazywać, a nie on (w końcu kupili ci, którym ja pokazywałem).
          Cenę zrobiliśmy (bo nie sam sprzedawałem) "normalną" + margines na stargowanie. Tak się kupujący targowali, że połowy tego "marginesu" nie stargowali, ale zależało im na kupnie, więc pewnie obie strony zadowolone.

          Blok obok sąsiad identyczne (ale gorsza lokalizacja - 3 piętro bez windy) w jeszcze gorszym stanie sprzedaje do teraz. Jak myśmy sprzedawali, to jego było wystawione za ledwie 10 tysięcy więcej, ale jak miał dwie oferty 30-40 poniżej tego co chciał, to nawet nie targował się, tylko odrzucał wszelką możliwość negocjacji. Czynsz (bez opłaty za wywóz śmieci) to ponad 1200 miesięcznie. Wygląda na to, że sąsiad dokłada 14,5 rocznie, żeby sprzedawać, a nie sprzedać.
    • pies_w_studni Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 13:08
      Aktualizacja:
      Moja żona zadzwoniła ze swojego numeru, i sprzedająca odebrała od razu: jesteśmy umówieni na jutro, heheh.
      I kolejne zagadnienie: zajrzałem na tą działkę bo to obok mnie, i jest na niej zwalone conajmniej kilkanaście ton betonowego gruzu w dużych kawałkach. Ile może orientacyjnie kosztować wynajęcie firmy do wywiezienia i utylizacji? Jaki to jest rząd wielkości?
      • duze_a_male_d_duze_m Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 13:14
        Z 5k za 15ton. Także raczej w tysiące. Koniecznie skonkretyzuj lokalnie przed rozmową.
        • dodekanezowiec Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 13:30
          duze_a_male_d_duze_m napisał:

          > Z 5k za 15ton. Także raczej w tysiące. Koniecznie skonkretyzuj lokalnie przed r
          > ozmową.
          >
          Azaliż! Azaliż! Tak że czyli dziwolag powstały z tak więc oraz czyli ze!
          • dodekanezowiec Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 13:35
            Tak że jestem przekonany także o tym, iż z bohaterem Dnia Swira znalazłbym zdecydowanie wspólny język.
            • dodekanezowiec Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 13:37
              Tak że kolejny raz chciałbym przypomnieć o tym, iż należy pisać to osobno.
              • dodekanezowiec Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 13:47
                Za to w kwestiach technicznych przyznaje sie bez bicia, iż wydaje mi się, ze ścianka działową składa się z działania.
                Poprawność językowa jest m.in.po to (przykład z rosyjskiego) zeby właściwie akcentujac nie pomylic pisania z sikaniem.
                A w polskim tez nie doprowadzić do skandalu używając prawidłowo przecinków.
                Twoja stara piła leży w garażu.
                Twoja stara piła, leży w garażu.
            • tbernard Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 16:37
              dodekanezowiec napisał:

              > Tak że jestem przekonany także o tym, iż z bohaterem Dnia Swira znalazłbym zdecydowanie wspólny język.

              W takim razie odmień 'być' po angielsku.
              • dodekanezowiec Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 16:42
                tbernard napisał:

                > dodekanezowiec napisał:
                >
                > > Tak że jestem przekonany także o tym, iż z bohaterem Dnia Swira znalazłby
                > m zdecydowanie wspólny język.
                >
                > W takim razie odmień 'być' po angielsku.

                Jest fajny filmik/ zestawienie jak Marek Kondrat raz jako bohater Dnia Świra przepytuje syna w tymże filmie, ale tez jako Racewicz we "w Labiryncie" tez syna z historii.
      • qqbek Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 13:19
        pies_w_studni napisał:

        > Aktualizacja:
        > Moja żona zadzwoniła ze swojego numeru, i sprzedająca odebrała od razu: jesteśm
        > y umówieni na jutro, heheh.
        > I kolejne zagadnienie: zajrzałem na tą działkę bo to obok mnie, i jest na niej
        > zwalone conajmniej kilkanaście ton betonowego gruzu w dużych kawałkach. Ile moż
        > e orientacyjnie kosztować wynajęcie firmy do wywiezienia i utylizacji? Jaki to
        > jest rząd wielkości?

        Ale czysty gruz?
        Bez śmieci (płyta karton-gips, jakaś folia, resztki boazerii/mebli)?
        Jak czysty gruz (cegły/beton) w dużych kawałkach, to może się okazać, że uda ci się za darmo pozbyć problemu, bo ktoś będzie potrzebował do utwardzenia drogi na przykład.
        Jak firma z utylizacją, to mówimy o kilku, a raczej kilkunastu tysiącach złotych (trzeba liczyć od niecałej stówy do dwóch za tonę w utylizacji - to możesz sprawdzić w miejscowym punkcie odbioru i 5-6x tyle za zebranie i wywiezienie).
        Jak to syf i śmieci, a nie gruz, to nawet ponad dwie dychy może cię taka impreza wynieść.
        • pies_w_studni Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 13:27
          Większość to wielkie elementy żelbetowe, takie 1-1,5 metra na 2 metry, jakieś chyba krawężniki betonowe, okazjonalnie folia budowlana, styropianu, mebli nie widziałem, ale kto wie co tam leży pod spodem.
          • qqbek Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 13:56
            Sfotografuj, znajdź firmę, która się tym zajmuje, poproś o wycenę i będziesz miał pewność.
            Wyciąganie "forumowej szklanej kuli", czy wróżenie z fusów niewiele tu dadzą, bo pewnie ceny różnią się też w zależności od regionu.
            Mi za rozbiórkę niewielkiego piętrowego domu z podpiwniczeniem śpiewali 55 rok temu (z wywozem gruzu, ale to co "wyprują" dla nich). Dom z suporexu, nigdy nie wykończony z zewnątrz (brak tynków), kryty blachą, stropy żelbetowe, jakieś 140 metrów wszystkie 3 kondygnacje (piwnica z garażem, wysoki parter, piętro).
            No może nie do końca mi, ale w bliskiej rodzinie, a ja się akurat tym zajmowałem.
            Stoi do dziś, bo "inwestorka" ma kiełbie we łbie, a do tego groszem nigdy nie śmierdziała.
            • dodekanezowiec Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 15:46
              @qqbek
              W świetle wyroku TSUE C-410/17 - to jest barter.
              Czyli ze np.sprzedaje za jakies 60.000 i kupuje za jakies 5.000. Skoro zawołali 55.000.
              Ale mało kto to takie rzeczy wie, bo adwokat czy radca to uważają ze podatki to sprawy księgowych a księgowi sie na prawie i orezecznictwie słabo znają.
              • qqbek Re: [OT] O co tu chodzi?? 05.05.26, 22:21
                A co mi do tego?
                Ja chcę działkę w końcu podzielić (prawie pół hektara w Lublinie) i się pozbyć tej mendy, która ma 1/3... ale mi nie wychodzi :(
                Sprawa w sądzie, pierwszy termin na czerwiec (czyli fajnie), ale jak znam sądy, to moja "działka pod dom na emeryturę" może jeszcze za kilka lat być przedmiotem kolejnych ekspertyz, opinii i operatów, na które wydam jeszcze kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy cebulionów. Chciałem jak człowiek sprawę załatwić i rzeczy uregulować, ale się "nie dało".
                A to, czy to barter by był, czy nie, średnio mnie interesuje, na zasadzie "nie mój cyrk, nie moje małpy"... chciałem dobrze, ale czasami lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć (tudzież odziedziczyć).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka