sclass
19.08.26, 16:19
Obiecywali, że podniosą kwotę wolną do 60 000 zł, czyli pomogą najbiedniejszym.
Tymczasem pomogą, ale bogatym i średniozamożnym z przedziału 130-150 tys.zł obniżą im podatek z 32% do 24%. Z jednej strony to dobrze, bo w gospodarce będzie więcej pieniądza co napędzi wzrost gospodarczy i ma to nic nie kosztować budżet.
Z zasadą sprawiedliwości społecznej niewiele ma to wspólnego, gdyż w systemie progresywnym największy ciężar podatkowy procentowo powinni ponosić najbogatsi. Tymczasem odwraca się te proporcje, bo najbiedniejszym podnieśli de facto podatki ponieważ od lat nie waloryzowali kwoty wolnej, wzrosły emerytury, wzrosły płace i najbiedniejsi dawniej nie płacili podatku wcale, a w ostatnich 3 latach musieli zapłacić podatek bo przekroczyli kwotę wolną 30 000 zł na skutek wzrostu emerytur.
next.gazeta.pl/next/7,151003,32976006,wyzszy-prog-podatkowy-i-cit-donald-tusk-oglasza-zmiany.html#s=BoxMMtTi