barythedog
23.12.04, 15:52
Wiem. To totalnie różne samochody, jeden SUV a drugi sportowy. Mój cel to
posiadanie "niebanalnej toyoty", dość trudny do zrealizowania.
Co byście wybrali na moim miejscu, tj. jeżeli bylibyście młodą kobietą, która
lubi dynamiczną jazdę (aczkolwiek bez przesady) lecz niestety mieszka w
Warszawie, gdzie światła są co 20m. Aspekt finansowy nie jest najbardziej
istotny. Ja chyba wybiorę RAV 4 trzydzwiowy, bo się do niego wygodnie wsiada,
ma automat, jest dość skrętny. Moc Celici się chyba zmarnuje na
Świętokrzyskiej. Choć się ciągle waham. Celica jest piękna. I te 7,4 do
setki...
Inne marki wykluczone. Zawsze chciałam mieć toyotę, teraz jeżdżę yarisem a
mąż avensisem, ale tym razem przede wszystkim chciałaby mieć coś mniej
banalnego. Myślałam o Corolli TS, ale chyba też jest zbyt pospolita.