Dodaj do ulubionych

Jazda lewym pasem - kto ma racje?

IP: *.terminus.pl / *.terminus.pl 12.01.05, 09:42
Interesuje mnie kto waszym zdaniem ma rację. Chodzi o sytuacje następującą:
droga dwupasmowa prawym pasem jada auta wolno kolo 60 km/h, lewym auto jedzie
kolo 90 km/h (tyle jest dozwolone) nagle za nim pojawia sie inne auto jadace
150 km/h i mruga swiatlami by zjechal. Kto ma racje? Jadacy 90 km/h bo jedzie
zgodnie z przepisami i wymija jadacych wolniej prawym pasem czy ten jadacy
150 bo lewy pas jest do wyprzedzania?
Obserwuj wątek
    • zoriusz Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 09:44
      A czy w KD jest gdzieś napisane, że lewy pas jest do wyprzedzania z
      prędkościami powyżej dozwolonej na danym odcinku drogi?
      pozdrawiam
      • normalnyczlowiek Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 10:47
        zoriusz napisał:

        > A czy w KD jest gdzieś napisane, że lewy pas jest do wyprzedzania z
        > prędkościami powyżej dozwolonej na danym odcinku drogi?
        > pozdrawiam

        A czy w KD jest gdzies napisane, ze Skoda sluzy do jazdy lewym pasem 50 km/h?
        • zoriusz Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 11:02
          normalnyczlowiek napisał:

          > A czy w KD jest gdzies napisane, ze Skoda sluzy do jazdy lewym pasem 50 km/h?

          A czy psychol ma prawo nazywać siebie normalnym człowiekiem?
          • normalnyczlowiek Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 15:50
            zoriusz napisał:

            > normalnyczlowiek napisał:
            >
            > > A czy w KD jest gdzies napisane, ze Skoda sluzy do jazdy lewym pasem 50 k
            > m/h?
            >
            > A czy psychol ma prawo nazywać siebie normalnym człowiekiem?

            Co? Zabolalo?
            Taka prawda.
          • Gość: Mitko Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 22:17
            Czy wy Samuraje znacie KD? Tam pisze, że należy poruszać się jak najbliżej
            prawej krawędzi jezdni (nizależnie od predkości). Na logikę od tego jest
            wyjatek gdy się wyprzedza, bo inaczej jest to nie możliwe.
        • Gość: pyz Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.fuw.edu.pl 19.01.05, 21:33
          A czy w KD jest gdzieś napisane, że Skodzie nie wolno jechać lewym pasem 50
          km/h? Bo w KD jest napisane, że nie wolno jechać lewym pasem 150 km/h. Zarówno
          Skodą, jak i BMką.
      • Gość: ziutek Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: 195.94.207.* 01.02.05, 12:22
        kiedyś Ci wszyscy, którzy teraz klną na zcym świat stoi na kierowców chcących
        jechać ciutke szybciej niż oni, przesiądą sie ze swoich maluchów seiciakówi
        innych pojazdów sunących do lepszych wozów które osiągają prędkości tak dla
        nich nieosiągalne w tym momencie (np.100 km/h),
        i dopieero wtedy zrozumieją co to znaczy jak ktoś sie przed nimi ślimaczy i w
        dodatku do ostatniej kropli krwi bedzie sie bronił ze on jedzie zgodnie z
        przepisami bo 90 i nie zjedzie bo mu qrwa wolno
        jasne ze Ci wolno ale nie jesteś sam na drodze
        takim sie nie przetłumaczy a szkoda o wiele łatwiej by się nam jeżdziło
        gdyby jakaś uprzejmość na drodze jednak była
        pozdrawiam
    • emes-nju Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 09:50
      Poza terenem zabudowanym trzeba jechac prawym pasem. Lewy sluzy do wyprzedzania. Jednak jazda 150 km/h i zganianie wolniejszych jest wykroczeniem.
      • Gość: Tomek F. Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.terminus.pl / *.terminus.pl 12.01.05, 09:52
        emes-nju napisał:
        > Poza terenem zabudowanym trzeba jechac prawym pasem Lewy sluzy do wyprzedzania
        > . Jednak jazda 150 km/h i zganianie wolniejszych jest wykroczeniem

        no dobra a w miescie? powidzmy ograniczenie do 70, prawym jada 40, lewym jedzie
        70, a pogania go jadacy 90
        • emes-nju Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 10:54
          W miescie tez nie nalezy jezdzic za szybko :-P

          Kultura jednak wymaga w obydwu wypadkach ustapic pierwszenstwa.
          • zoriusz Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 11:04
            emes-nju napisał:

            > W miescie tez nie nalezy jezdzic za szybko :-P
            >
            > Kultura jednak wymaga w obydwu wypadkach ustapic pierwszenstwa.

            Ustępowanie pierwszeństwa chamowi i ułatwianie łamania prawa - to chyba nie w
            ramach kultury?
            pozdrawiam
            • emes-nju Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 11:16
              zoriusz napisał:

              > Ustępowanie pierwszeństwa chamowi i ułatwianie łamania prawa - to chyba nie w
              > ramach kultury?


              Zdecydowanie tak! Absolutnie nie wolno znizac sie do poziomu chama! Dla samego siebie.

              A od egzekwowania prawa jest policja nie ja czy Ty. Tym bardziej, ze cham moze miec wlasne, bolesne dla nas zdanie. Prosty przyklad. Jazdze poza miastem dosc szybko i musze wyprzedzac. Zdecydowanie nie jestem uporczywym lewopasowcem - wyprzedam i zjezdzam na prawo dajac droge szybszym. Strasznie wiec wkurza mnie jak wychodze na wyprzedzanie np. TIRa i zanim zdarze sie z tym uporac dogania mnie jakis spieszacy sie i probuje zgonic (na pas rozdzielajacy, pod TIRa, zdematerializowac sie?). Mam swoja metode - daje chamowi to, czego sobie zyczy. Wlaczam prawy kierunek, zdejmuje noge z gazu, pozwalam TIRowi mnie wyprzedzic, zjezdzam na prawo i chama puszczam. Bardzo zabawne. Do czasu... Kiedys po takim manewrze przeprowadzonym na mercedesie z workami na szybach (to widac dopiero z boku...) zjechalem na stacje benzynowa. Mesio tez tam byl... Z czterema dresami na pokladzie... Na szczescie ochrona stacji pomogla.

              pzdr
              • klemens1 Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 12:45
                > Wlaczam prawy kierunek, zdejmuje noge z gazu, pozwalam TIRowi mnie
                >wyprzedzic, zjezdz
                > am na prawo i chama puszczam. (...)
                > Mesio tez tam byl... Z czterema dresami na
                > pokladzie... Na szczescie ochrona stacji pomogla.

                Bo za wolno zjechałeś !!! Ja w takich przypadkach hamuję, żeby jak najszybciej
                schować się za TIRa i zrobić miejsce.
                • emes-nju Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 13:27
                  klemens1 napisał:

                  > Bo za wolno zjechałeś !!! Ja w takich przypadkach hamuję, żeby jak
                  > najszybciej schować się za TIRa i zrobić miejsce.


                  Wiem, ze za wolno! Ale mam na wzgledzie bezpieczenstowo. Wlasne! Przeciez jak bym depnal po heblach to mesio na pewno "uczylby" mnie potem jazdy samochodem. Jezeli przedtem nie zaparkowalby mi w kufrze.
                  • klemens1 Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 13.01.05, 12:48
                    > Wiem, ze za wolno! Ale mam na wzgledzie bezpieczenstowo. Wlasne! Przeciez jak
                    b
                    > ym depnal po heblach to mesio na pewno "uczylby" mnie potem jazdy samochodem.
                    J
                    > ezeli przedtem nie zaparkowalby mi w kufrze.

                    Bo to trzeba z wyczuciem - nie hamować za ostro. Następnie chowasz się za TIRa
                    i (o ile facet się gapi) uprzejmym gestem wskazujesz że droga wolna. Po prostu
                    zachowujesz się tak, jak chciał - zwalniasz pas.
                    • emes-nju Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 13.01.05, 15:00
                      Witaj Bracie W Zwalnianiu!!! :-)))
              • zoriusz Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 14:26
                emes-nju napisał:

                > zoriusz napisał:
                >
                > > Ustępowanie pierwszeństwa chamowi i ułatwianie łamania prawa - to chyba n
                > ie w
                > > ramach kultury?
                >
                >
                > Zdecydowanie tak! Absolutnie nie wolno znizac sie do poziomu chama! Dla
                samego
                > siebie.

                Bardzo przepraszam. Jeśli prawym pasem jadą auta, a ja jadę lewym nieco
                szybciej ale zgodnie z przepisami to nie jest to żadnym chamstwem. Chamstwem
                byłoby gdybym na siłę wpychał się na pas prawy między ciąg aut.


                > A od egzekwowania prawa jest policja nie ja czy Ty.

                Ja wcale nie zamierzam egzekwować prawa. Po prostu zgodnie z przepisami
                korzystam z drogi publicznej.
                pozdrawiam

                • niknejm Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 14:36
                  zoriusz napisał:

                  > Bardzo przepraszam. Jeśli prawym pasem jadą auta, a ja jadę lewym nieco
                  > szybciej ale zgodnie z przepisami to nie jest to żadnym chamstwem.

                  Chyba, że z prędkością 90.0001 km/h wyprzedzasz samochód jadący 90km/h ;-)
                  Wtedy jest to wkurzające, a często widzę takich 'oszczędnych'. Jak wyprzedzam,
                  to wyprzedzam z sensowną różnicą prędkości. Albo nie wyprzedzam w ogóle. A nie
                  wyprzedzam na odcinku kilometra.

                  > Chamstwem byłoby gdybym na siłę wpychał się na pas prawy między ciąg aut.

                  Słusznie.

                  > > A od egzekwowania prawa jest policja nie ja czy Ty.
                  >
                  > Ja wcale nie zamierzam egzekwować prawa. Po prostu zgodnie z przepisami
                  > korzystam z drogi publicznej.

                  I OK. Pamiętaj jednak, że utrudnianie ruchu tez nie jest zgodne z KD.

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • zoriusz Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 15:22
                    niknejm napisał:

                    > Chyba, że z prędkością 90.0001 km/h wyprzedzasz samochód jadący 90km/h ;-)

                    No tak, to byłaby złośliwość. Tylko, że ja odnoszę się do przykładu podanego
                    przez autora wątku gdy prawym jadą auta 60 km/h, a ja lewym 90.


                    > I OK. Pamiętaj jednak, że utrudnianie ruchu tez nie jest zgodne z KD.

                    A gdzie widzisz w podanej przez autora wątku sytuacji utrudnianie ruchu?
                    Jedynym zakłócającym ruch i stwarzającym zagrożenie jest wariat jadący 150 i
                    mrugający światłami.
                    pozdrawiam
                    • niknejm Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 17:00
                      zoriusz napisał:

                      > > niknejm napisał:
                      > > Chyba, że z prędkością 90.0001 km/h wyprzedzasz samochód jadący 90km/h ;-

                      > No tak, to byłaby złośliwość. Tylko, że ja odnoszę się do przykładu podanego
                      > przez autora wątku gdy prawym jadą auta 60 km/h, a ja lewym 90.

                      Wtedy jest OK.

                      > > I OK. Pamiętaj jednak, że utrudnianie ruchu tez nie jest zgodne z KD.
                      >
                      > A gdzie widzisz w podanej przez autora wątku sytuacji utrudnianie ruchu?

                      Mówiłem o generalnej zasadzie.

                      > Jedynym zakłócającym ruch i stwarzającym zagrożenie jest wariat jadący 150 i
                      > mrugający światłami.

                      Zgadza się. Ale ostatnio takich debili praktycznie nie widuję na drodze.

                      Pzdr
                      Niknejm
                      • emes-nju Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 13.01.05, 15:16
                        niknejm napisał:

                        > zoriusz napisał:
                        >
                        > > Jedynym zakłócającym ruch i stwarzającym zagrożenie jest wariat jadący 150
                        > > i mrugający światłami.
                        >
                        > Zgadza się. Ale ostatnio takich debili praktycznie nie widuję na drodze.
                        >

                        Ostatnio podrozowalem poza Warszawe we wrzesniu i troche takich debili jeszcze widzialem - choc faktycznie mniej niz zwykle. Natomiast Warszawa zaczela ostatnio jezdzic wolniej! Chyba zaczyna sie nieunikniony proces giniecia debili. Nawet REPy zaczynaja wolniej jezdzic - moze ich szefom przyszlo do glowy, ze straty wynikajace ze spoznienia sa jednak nizsze niz z niedojechania z powodu wypadku i przestali REPow naciskac.
                        • Gość: kubajaw Do zoriusza, niknejma i emes-nju IP: *.aster.pl 29.01.05, 17:50
                          Informuje Panow, ze ci debile jeszcze nie wygineli. Uwazam ze chamstwem jest
                          kiedy ktos jadacy lewym pasem wolniej niz ten za nim, nie chce ustapic. I
                          niewazne czy ten nieustepujacy drogi jedzie 50, 90 czy 130, jesli ten z tylu
                          chce jechac 200, niech jedzie. A jesli kiedys sie spotkamy na drodze, to ja
                          prawdopodobnie bede tym co miga swiatlami z tylu.

                          PS
                          Mam nadzieje ze Panowie, ktorzy na tym forum pozujecie sie na swietszych od
                          Papieza przestrzegacie wszystkich przepisow kodeksu drogowego lacznie z tymi
                          zakazujacymi przekraczania 50km/h w calej niemal Warszawie, z tymi dotyczacymi
                          przepuszczania pieszych kiedy tylko jasnym staje sie ich intencja wejscia na
                          pasy i z tym ze autobus odjezdzajacy z przystanku ma pierwszenstwo. Podobne
                          przepisy, ktore sa lamane przez 99% kierowcow mozna wymieniac w nieskonczonosc,
                          nie mowiac juz o tym ze radiowozy policyjne tez ich nie przestrzegaja (a maja
                          obowiazek jesli nie jada na sygnale bo wtedy nie sa pojazdami
                          uprzywilejowanymi).
                          • daimona i właśnie trzeb atych rzeczy przestrzegać 01.02.05, 13:34
                            niezależnie od iluś tam procentów debili i kretynów, którym zdaje się, że
                            zjedli wszystkie rozumy.
                            Za debili uważam także tych, co jadą 150 czy 200 km/h i uzurpują sobie prawo
                            migania światłami - bo przecież mają pierwszeństwo, gdyż jadą szybciej ;-)
                        • Gość: spozawarszawiak Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 11:54
                          >>>>Ostatnio podrozowalem poza Warszawe we wrzesniu i troche takich debili
                          jeszcze widzialem

                          lepiej by było żebyś w tej warszawie został na zawsze, bo ja jeżdżąc tylko i
                          wyłącznie poza warszawą jedynych debili jakich widuję to tych z rejestracją
                          zaczynającą się na W,
                          żeby oddać sprawiedliwość to czasami też na P
                • Gość: cazaNova Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:27
                  Nie, mój drogi, doczytaj sobie w KD na temat wyprzedzania - sposób jaki
                  opisujesz również jest niezgodny z prawem. Oczywiście zgadzam się, że na chamów
                  w drasach nie ma rady, ale kolejny raz podkreślam - taki sposób jazdy w kraju z
                  wielokrotnie większą siecią autostrad niż Polska zakończy się dla Ciebie
                  wielkim stresem i co najmniej "obsztorcowaniem" przez innych kierowców. A
                  utrudnianie jasdy innym i zakłócanie płynności ruchu jest tak samo wykroczeniem
                  jak przekroczenie prędkości.
              • Gość: flic_k Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.system / *.system-net.pl 21.01.05, 00:31
                A jeśli ten co pogania nagle się w dowiedział że w domu żona mu rodzi [hehe].
                Nic nie można przewidzieć ja bym radził puścić owego delkwenta, więc nie
                rozumiem waszego oburzenia i nazwyania tego szybszego chamem. Wystarczyć ruszyć
                głową puścić kolesia, a nie go blokować zresztą sami pewnie nie lubicie jak
                wyprzedzacie lewym a tu maluch was blokuje. PROSTE, a to że ktoś łamie przepisy
                to jego sprawa, chce się zabić prosze bardzo.
            • Gość: kierowcadoświadczo Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 17:52
              Należy korzystać z mózgu, jeżeli się go oczywiście posiada i korzystać z
              lusterka wewnętrznego, bo do czegoś przecież służy a sam nie jesteś na drodze.
              Logiczne jest, że jak jedzie się lewym pasem i widzi kogoś zbliżającego to
              należy, albo przyspieszyć, albo zjechać na pas prawy, umożliwiając
              wyprzedzenie. W przeciwnym wypadku jest to tamowanie ruchu a ocena czy ktoś
              jedzie z dozwoloną czy niedozwoloną szybkością już nie do użytkownika
              wyprzedzanego należy. Jest wiele sytuacji w których jazda szybsza niż przepisy
              określają jest potrzebna, co pewnie i Tobie się nieraz zdarzyło. Pomyśl, jak
              potrafisz i spróbuj zrozumieć. W przeciwnym razie coraz częściej spotkasz się z
              manewrem wyprzedzenia prawym pasem, zajechaniem drogi i zmuszenie Cię do jazdy
              z szybkością np. 40km/h, bo nigdzie nie jest powiedziane, że musi się jechać
              szybciej. Do zobaczenia w ruchu.
            • Gość: pyz Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.fuw.edu.pl 19.01.05, 22:16
              > Ustępowanie pierwszeństwa chamowi i ułatwianie łamania prawa - to chyba nie w
              > ramach kultury?
              Nie, ale w ramach zdrowego rozsądku. Jak tego nie zrobisz, to nad poganiającym
              zapanuje testosteron i zrobi się niebezpieczny.
      • Gość: CazaNova Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:21
        Właśnie m.in. dzięki takiemu myśleniu zdarzył sie ostatnio karambol na
        obwodnicy krakowskiej - nie umiemy jeździć po autostradach i z naszej niewiedzy
        robimy cnotę. Spróbuj tak jeden mądrala z drugim jechać tak "praworządnie" na
        autostradzie neimieckiej, a zepchną Was do rowu...
    • Gość: marcinc3 ZADEN IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.01.05, 09:53
      LEWY PAS JEST DO WYPRZEDZANIA A SWIATLAMI SIE NIE OSLEPIA NIE WSPOMNE O 150
    • Gość: cristoff Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 09:58
      Mnie instruktor nauki jazdy uczył,że trzeba szybszego na lewym pasie puścić. Ja
      w opisywanym przypadku wyprzedziłbym te samochody na prawym pasie i puścił
      mrugającego.Niech się nawet zabije.
      • Gość: tandaradej Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 14:20
        od egzekucji przepisów jest Policja, a nie "lewopasista". Jeśli widzi że ktoś
        go dogania powinien go przepuścić, nawet mając pewność że doganiający
        przekracza prędkość. Dlaczego, ktoś spyta? Bo nigdy nie wiemy ze 100% pewnością
        że w tym doganiającym nas aucie np. kierowca śpieszy się z chorym dzieciakiem
        do szpitala ( sam miałem taką sytuację ) lub np. lekarz do szpitala. Oczywiście
        nie wszyscy "gnający" to lekarze ani jadący do szpitala z chorym, ale
        zajeżdzając drogę szybszemu tylko zwiększamy zagrożenie stając sie takimi
        samymi debilami jak ci których blokujemy. Szybszy i tak nas wypszedzi a potem
        będzie jechał jeszcze szybciei "aby odrobić czas" a to chyba jeszcze gorzej ,
        nie?
    • Gość: robercik Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.gryfice.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 09:59
      Rację ma ten jadący 90 km/h, skoro na tyle przepisy pozwalają.
      • edek40 Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 10:42
        Nieprawda. Zaden nie ma racji. Lewy pas sluzy do wyprzedzania. Po wykonaniu manewru powinien zjechac na prawy. Z kolei ten jadacy 150 przekracza predkosc i stwarza zagrozenie. Jednak racjonalnym zachowaniem jest ustapienie szalencowi. Zbyt czesto widzialem "nauczaczy" ktorzy po wyprzedzeniu lewopasowca ostro wciskali hamulec. Jezeli nawet nie dojdzie do kolizji w tym momencie to mozna sie spodziewac tego kilka-kilkanascie samochodow pozniej, bo gesty, miejski ruch wzmacnia hamowanie.
        • zoriusz Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 11:06
          edek40 napisał:

          > Nieprawda. Zaden nie ma racji. Lewy pas sluzy do wyprzedzania.

          No i właśnie w opisywanej sytuacji ten na lewym pasie wyprzedzał.
          pozdrawiam
          • edek40 Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 11:30
            Chociaz mam raczej szybki samochod staram sie zjechac narwancowi jak najszybciej. Nawet gdybym musial nieco wyhamowac. Moje zdrowie wydaje mi sie cenniejsze niz udowadnianie chamowi, ze jest chamem. A o jego chamstwie swiadczy to, ze blyska i popedza chociaz widzi, ze nie mozna zjechac.
        • Gość: robercik Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.gryfice.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 11:09
          >Lewy pas sluzy do wyprzedzania. Po wykonaniu man
          > ewru powinien zjechac na prawy.
          Zgadza się. Tylko jak ma zjechać na prawy, skoro jadą na nim samochody dużo
          wolniej od niego? Przy wyprzedzaniu kolumny samochodów stwarza to
          niebezpieczeństwo kolizji podczas "wpychania się" między samochody. Owszem, jak
          trafi się dość duża luka to powinien zmienić pas na prawy. Zresztą jazda
          "zygzakiem" między pasami ruchu też jest niewskazana :) i zjazd z lewego pasa na
          prawy po to, by za kilka- kilkanaście sekund znowu wjechać na lewy może
          spowodować zagrożenie ruchu.

      • Gość: kwazz Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.4en.com.pl 17.01.05, 10:57
        i tu si mylisz. w ktoryms z autoswiatow jest napisane ze podczas wyprzedzania
        mozna przekroczyc dozwolona predkosc. wyprzedzanie powinno byc mozliwie
        szybkie, pozatym zycze powodzenia tym wszystkim ktorzy zgodnie z przepisami
        wyprzedzaja TIR. ... widac u tych osob kompletny brak wyobrazni ... taka
        niewielka informacja ... widocznosc z kabiny TIRa jest bardzo ograniczona, wiec
        podczas wyprzedzania gdzies w polowie TIRa juz nas nie widac ... TIRA NALEZY
        WYPRZEDZIC JAK NAJSZYBCIEJ ... pozdrawiam wszystkich slepo przestrzegajacych
        KD ... czasami lepszy jest zdrowy rozsadek
    • szymizalogowany Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 09:59
      W tym przypadku rację ma ten, który jedzie 90 km/h. Jednak 99% sytuacji wygląda
      tak, że drogą dwupasmową jedzie burak lewym pasem 90km/h podczas gdy prawym
      pasem nic nie jedzie. Inną często spotykaną sytuacją jest gdy prawym pasem
      jedzie samochód 90 km/h, a burak jadący lewym pasem się z nim zrównuje i też
      jedzie 90 km/h. Uparta jazda lewym pasem i blokowanie ruchu to niestety czysto
      polski wynalazek nie spotkany przeze mnie nigdzie indziej w Europie, a trochę
      krajów przejechałem. Niestety Polska policja na to nie reaguje podczas gdy w
      Niemczech blokowanie lewego pasa jest konsekwentnie ścigane. najbardziej dziwi
      fakt, że często lewopasmowym "burakiem" jest osoba mająca duże problemy z jazdą
      wogóle np. kobieta kurczowo trzymająca kierownicę i mająca twarz 5 cm od
      przedniej szyby albo trzęsący się dziadzio zwany na tym forum "kapelusznikiem".
      Jak to się może skończyć w przypadku takiej kobiety pokazuje opisywany już
      tutaj wypadek z udziałem "turbo" Ralfa na niemieckiej autostradzie.
    • normalnyczlowiek Szybszy ma zawsze pierwszenstwo 12.01.05, 10:52
      Kiedy sie wreszcie tego nauczycie?
      • emes-nju Re: Szybszy ma zawsze pierwszenstwo 12.01.05, 10:55
        Moze wrocimy do kodeksu Hammurabiego?
        • zoriusz Re: Szybszy ma zawsze pierwszenstwo 12.01.05, 11:08
          emes-nju napisał:

          > Moze wrocimy do kodeksu Hammurabiego?

          Temu psycholowi to żadne kodeksy nie są potrzebne. Są wręcz szkodliwe dla niego.
          pozdrawiam
          • bromba11 Re: Szybszy ma zawsze pierwszenstwo 12.01.05, 11:09
            "normalny" to prowokator forumowy
      • bromba11 Re: Szybszy ma zawsze pierwszenstwo 12.01.05, 11:09
        przestań juz prowokować, co za dużo to niezdrowo.
      • Gość: robercik Re: Szybszy ma zawsze pierwszenstwo IP: *.gryfice.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 11:14
        Oczywiście że tak. Na cmentarz :)))
        • emes-nju Re: Szybszy ma zawsze pierwszenstwo 12.01.05, 11:18
          Gość portalu: robercik napisał(a):

          > Oczywiście że tak. Na cmentarz :)))


          Niestety za czesto na ten cmentarz zabiera ze soba towarzystwo. Albo tylko ekspediuje innych.
          • Gość: robercik Re: Szybszy ma zawsze pierwszenstwo IP: *.gryfice.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 11:20
            > Niestety za czesto na ten cmentarz zabiera ze soba towarzystwo. Albo tylko eksp
            > ediuje innych.

            Niestety zgadza się. Dlatego im więcej osób będzie jeździło prawidłowo, tym
            mniej będzie wypadków.
            • staruch5 Re: Szybszy ma zawsze pierwszenstwo 12.01.05, 14:06
              chcialem skromnie przypomniec, ze droga dwujezdniowa (a o taka tu chodzi)
              sklada sie z definicji kodeksowej z 2 jezdni jednokierunkowych. A w mysl
              kodeksu na jezdni dwujezdniowej z wyznaczonymi pasami ruchu mozna wyprzedzac z
              prawej strony...

              Odpowiedz na postawione na poczatku pytanie jest taka.
              Zarowno jadacy lewym pasem powinien ustapic, jak i jadacy 150km/h jest
              skonczonym chamem, gdy w takiej sytuacji pogania swiatlami. Powinien dostac
              mandat za predkosc, za zmuszanie do opuszczenia pasa (w RFN chyba jest za to
              specjalna kara),a ten przepisowiec co najwyzej pouczenie, ze nalezy zjezdzac.
              • Gość: CazaNova Nieprawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:35
                W myśl kodeksu wyprzedzanie z prawej strony jest dozwolone poza obszarem
                zabudowanym wyłącznie wtedy, gdy jezdnia ma co najmniej 3 pasy...
                • niknejm Re: Nieprawda 26.01.05, 16:09
                  Gość portalu: CazaNova napisał(a):

                  > W myśl kodeksu wyprzedzanie z prawej strony jest dozwolone poza obszarem
                  > zabudowanym wyłącznie wtedy, gdy jezdnia ma co najmniej 3 pasy...

                  Tak, jeśli nie ma pasa zieleni/barierek pośrodku. Jeśli jest, traktowane jest
                  to jak dwie drogi jednokierunkowe i wolno wyprzedzać z prawej.

                  Pzdr
                  Niknejm
    • derduch Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 14:49
      Jesli nie masz radaru w oczach to nie wiesz z jaką prędkością jedzie ktoś za tobą.
      A w Polsce obowiązuje ruch PRAWOSTRONNY, co to oznacza powinien wiedziec nawet
      każdy głupi skodowiec.
      A w opisanej sytuacji obowiązuje kultura tj. Ten co nadjeżdża z tyłu powinien
      poczekać aż samochód przed nim wyprzedzi co ma do wyprzedzenia i zwieje na prawy
      pas, jeżeli ma wyprzedzać kilka z małą różnicą prędkości powinien po
      wyprzedzeniu jednego schować się, puścic szybszego i kontynuować wyprzedzanie.
      A jeśli wyprzedza ktoś 65 pojazd jadący 64 i blokuje ruch na odcinku kilku
      kilometrów, to z pewnościa jest to zoriusz.
      • zoriusz Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 15:26
        derduch napisał:

        > Jesli nie masz radaru w oczach to nie wiesz z jaką prędkością jedzie ktoś za
        to
        > bą.

        Każdy przeciętnie doświadczony kierowca potrafi w przybliżeniu ocenić prędkość.
        Jeżeli nie - to powstaje pytanie czy powinien mieć prawo jazdy.


        co to oznacza powinien wiedziec nawet
        > każdy głupi skodowiec.

        Czy ty nie masz przypadkiem guza na mózgu?

        > A jeśli wyprzedza ktoś 65 pojazd jadący 64 i blokuje ruch na odcinku kilku
        > kilometrów, to z pewnościa jest to zoriusz.

        Otóż wyobraź sobie, że mylisz się. Jak zawsze zresztą. Co stało się już regułą.
        • derduch Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 15:42
          Oj żebym ja cie kiedyś na drodze spotkał... :-)
          A swoją drogą ciekawe jaki bym mandat zapłacił za nasikanie komuś na twarz?
    • grzek Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 15:03
      Oprócz kodeksu drogowego jest jeszcze życie i kultura. Ja zwolniłbym i wjechał
      chwilowo na prawy pas.
      • zoriusz Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 15:28
        grzek napisał:

        > Oprócz kodeksu drogowego jest jeszcze życie i kultura. Ja zwolniłbym i
        wjechał
        > chwilowo na prawy pas.

        Radziłbym jeszcze wystąpić do automobilklubu polskiego o przyznanie nagrody
        temu jadącemu 150 za dynamiczną jazdę.
    • grogreg Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 15:07
      Patrzac slepo w przepisy to tez ze 150 popelnia wykroczenie.
      Patrzac po ludzku moglo chlo dziecko z zapaleniem wyroska do szpitala wiesc.
      Uprzejmie byloby zjechac.
    • Gość: Kokeeno Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.sie.siemens.at / *.siemens.at 12.01.05, 15:40
      Cóż, ja dzisiaj miałem na liczniku 120km/h (to akurat 10 więcej niż dozwolone) i
      jechałem tak ze 30 km/h szybciej niż łańcuszek samochodów na prawym. Gość mi
      podjechał pod zderzak i sobie mruga. Co mi tam, wyprzedziłem w końcu łańcuszek i
      zjechałem, niech jedzie na zdrowie (albo na złamanie karku, co tam woli).
      Wolałem nie ryzykować użycia hamulca, bo mogłoby być nieciekawie...
      • Gość: T Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: 195.94.203.* 12.01.05, 16:27
        Kodeks drogowy

        Art. 16.
        1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

        2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany
        jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do
        dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze.

        3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o
        czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na
        prawej połowie jezdni.

        4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
        jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż
        jednego pasa.
        • Gość: T Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: 195.94.203.* 12.01.05, 16:29
          Art. 19. 1. ....
          2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
          1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
          • staruch5 Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 17:11
            ciagle te same spory...

            pkt 2 pkt 3 sa kontynuacja pkt 1, tzn. konsekwencja zasady ruchu prawostronnego
            i mowie TYLKO tyle, ze nie mozna jechac pod prad.

            pkt 4 jest roznie interpretowany
            "4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
            jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż
            jednego pasa. "

            Sporo osob uwaza, ze jego pierwsze zdanie oznacza koniecznosc jechania prawym
            pasem, gdy jest ich kilka w jedna strone. Dla mnie to wcale nie jest oczywiste.

            Nie wiem, jaki cel przyswiecal ustawodawcy. Zawsze bylem rzecznikiem pogladu,
            ze przynajmniej w obszarze zabudowanym umozliwenie wyprzedzania z prawej strony
            powinno isc w parze z rownouprawnieniem pasow ruchu w jedna strone. Jezeli
            facio chce sobie za 200m skrecic w lewo, to niech jedzie lewym, a ja go
            wyprzedzam z prawej. Nie widze sensu zmuszania go przepisami do wielokrotnej
            (niebezpieczniejszej, niz kontynuowanie jazdy) zmiany pasa.
            Ale nie ja ustalam wykladnie przepisow i wiem, ze policja lapie od czasu do
            czasu lewopasmowcow.

            a co do obszaru niezabudowanego, to juz inna historia. Choc przypominam, KD
            pozwala na wyprzedzanie z prawej strony, co jest kuriozum europejskim!
            • Gość: Macka Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:03
              Jedynie słuszna odpowiedź na pytanie powinna składac się z bardzo wielu
              dokladnie przemyslanych rozwiazań wzajemnie ze sobą powiazanych.to by chyba było
              skomplikowane dla niektorych medrców za kierownicą.
              moje zdanie:
              -gęste miasto -niech kazdy jedzie jak chce -skrocić sensownie czasu sie nie da
              -przedmiescia z reguły 2-3pasmowe-tam już pojazdy doganiane powinny zjechac w prawo
              -poza miastem:2 pasmowe-doganiane bezwzglednie powinny zjezdżac na prawy pas.
              zauwazcie ,ze nic nie pisze o predkosci .
              moje zasdady stosuje przy każdego rodzajy ograniczeniu.
              zawsze zjezdżam na prawy jeśli coś(auto) szybko mnie dogoniło(np seicento ,bo
              sluchalem muzyki)

              co innego chamska jazda na zderzaku:
              moja metoda :redukcja ,hamulec ostro krótko i pelen gaz -z tyłu pisk i
              zamieszanie- bedzie swięty spokój.
              wyjatkiem jest -jesli podejrzewam iz jedzie druzyna bejsbolowa(ze zrozumiałych
              względów)
              • Gość: Kokeeno Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.sie.siemens.at / *.siemens.at 13.01.05, 08:15
                Hamulec ostro krótko? Hmm, czasem bezmózgi jadą dosłownie metr za zderzakiem -
                przy szybkości powyżej 90km/h nie ma czasu na reakcję. Ja zwykle zjeżdżam na
                prawy pas o ile mogę (na lewym tylko jeśli wyprzedzam - ale wolę nie skakać co
                pięć sekund z pasa na pas) - zdarza się na nim łańcuszek pojazdów które jadą
                zderzak w zderzak - i to bardzo często...
    • q_vw Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 20:58
      Po kiego ta dyskusja ? Niewątpliwie na lewym pasie nie należy mykać, kto to robi, ten burak i tyle. Jesli wyprzedzasz to jadący za tobą muszą byc cierpliwi, nawet jesli cierpia na rozwolnienie, przecież nie wjedziesz pod TIRa (przykładowo). Wyprzedzając masz to zrobic dynamicznie, nie blokując pasa. Ot i wszystko. Aha, po wykonanym manewrze wracamy grzecznie na prawy pas ;))) Aha, jakim trzeba byc kretynem, żeby siedzieć na zderzaku i poganiac innego, który wykonuje manewr ? Zapewne całkiem dużym...
      • Gość: Abi Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 23:04
        Czytam to wszystko i jestem przerażony! To jest w pewnym sensie wytłomaczenie
        dlaczego w Polsce jest tak dużo wypadków śmiertelnych i tragicznych kolizji.
        Przyczyną jest brak wyobraźni który tu demonstrujecie.
        Już wam zacytowano przepis mówiący, że należy jechać PRAWĄ stroną jezdni,
        czyli - pasem najbliższym prawej krawędzi jezdni! To oczywisty przepis.
        A dlaczegho was tak denerwuje ktoś jadący 150 na godz. lewym pasem? Czy to musi
        być koniecznie "wariat" "szaleniec" itd? A może jest to ktoś kto MUSI? Np.
        lekarz pędzący do chorego, człowiek który właśnie dowiedział się, że włamano mu
        się do mieszkania ( byłem kiedyś w takiej sytuacji!), policjant (nieoznakowany!)
        goniący bandytę czy każdy z nas, który nagle znajdzie się w sytuacji wyższej
        konieczności i liczy na to, ze ludzie na drodze mu pomogą! A oni - tak jak
        wielu z Was jadą lewym pasem z przepisową prędkością i myślą - ale cham, mryga
        i mryga! Nie wstyd Wam?
        Na trasie nie ma gorszej gangreny jak brak wyobraźni!!!Brońcie się przed tym!
        Pomagajcie innym, zamiast utrudniać im życie. Jutro i Wy możecie być w takiej
        sytuacji. Pozdrawiam! Szerokiej drogi! I wyobraźni!
    • Gość: kronopio Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.toya.net.pl 12.01.05, 23:18
      no wszystko świetnie, ale jak jechać prawym kiedy dziury i śmieci tam są
      w sytuacji gdy są 3 pasy jadę sobie środkowym a jak są 2 to np. na gierkówie
      lecę lewym i filuję czy mnie coś nie zgania i zawsze staram się mu zjechać ale
      czasem się zagapię no i co zaraz burak jestem to ile mam przyginać jak 150 to
      zbyt wolno dla leszcza . Przecież może się zabić parę minut później - o co chodzi?
      • derduch Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 13.01.05, 07:44
        Gość portalu: kronopio napisał(a):

        > no wszystko świetnie, ale jak jechać prawym kiedy dziury i śmieci tam są
        > w sytuacji gdy są 3 pasy jadę sobie środkowym

        Naczelny błąd polskiej policji że bezwzględnie nie dają za to mandatów. Łamiesz
        przecież PODSTAWOWY przepis o ruchu drogowym
      • Gość: kris Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.4web.pl 19.01.05, 11:22
        Racja staram sie jeździc tak samo, chyba że prawy pas jest w dobrym stanie (co
        jest rzadkością)
    • yupiya Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 12.01.05, 23:22
      w polsce jest obowiązek jazdy prawą stroną, wyprzedzanie - ok, ale w opisanym
      przypadku powinno się przyśpieszyć i zjechać gościowi za nami.
      kultura, men
    • mejson.e Bez stresu 12.01.05, 23:29
      Wyprzedzić nawet szybciej niż planowano, zjechać, nie utrudniać szybszemu
      wyprzedzania.
      Nie pouczać, puścić przodem.

      Wszyscy będą zdrowsi...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
      (Leonardo Da Vinci)
      • staruch5 do Abi 13.01.05, 09:11
        Jak Ty to wyczytales?
        """Już wam zacytowano przepis mówiący, że należy jechać PRAWĄ stroną jezdni,
        czyli - pasem najbliższym prawej krawędzi jezdni! To oczywisty przepis. """

        Nie chce Cie obrazic, ale ciekawe masz wnioskowanie... Czytaj uwaznie przepisy.
        • Gość: Abi Re: do Abi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 00:23
          Jest inaczej? Będę wdzięczny jak mi to zacytujesz? Ja też jestem staruch ale
          nie sądzę, aby tak elementarne przepisy się zmieniły.
    • sven_b Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 13.01.05, 13:48
      Jadacych szybciej lewym pasem puszczam ZAWSZE. Niewazne czy ktos przekroczyl
      dopuszczalna predkosc czy nie. Nie poczuwam sie edukowania innych podczas tego
      manewru. Gorzej gdy wyprzedzam TIRa, lub zwarta kolumne dzialkowcow i jestem w
      poczatkowej fazie manewru, a ktos spada mi na plecy z zawrotna predkoscia i
      mruga jak glupi. Wtedy zjezdzam po minieciu wszystkich.
      • niknejm Ja tak samo (n/t) 13.01.05, 17:59
        • Gość: Kokeeno Ja też IP: *.sie.siemens.at / 193.81.246.* 14.01.05, 13:36
          Nie będę zmuszał jadących prawidłowo prawym pasem do hamowania, bo akurat ich
          wyprzedzam i muszę koniecznie ustąpić jakiemuś spieszącemu się mrugającemu
          głupkowi z tyłu (przy okazji - nie robię niczego złośliwie, a szybkość jest
          zwykle delikatnie wyższa od dopuszczalnej).
    • Gość: Michal Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.acn.waw.pl 13.01.05, 23:19
      Ja zasade stosuje taka:
      1. w terenie zabudowanym nie zjezdzam, obydwa pasy sa rownorzedne
      2. poza terenem zabudowanym - bez powodu nie jade prawym pasem, ale jesli
      wyprzedzam inne pojazdy to nie zjezdzam i nie daje sie zepchnac. A jesli bambus
      mnie pospiesza i mi mruga swiatlami to go "schladzam" delikatnie redukujac
      predkosc wyprzedzajac nieco wolniej i tak jade ok. kilkunastu do
      kilkudziesieciu sekund, aby taki pirat zdazyl ochlonac :). Chamow kultury
      trzeba uczyc.
      • derduch Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 13.01.05, 23:41
        A kto cie chami nauczy? Traf na mnie, błagam!
        Ze mi się tacy nie częściej niz 2-3 w miesiącu trafiają :-(
        A tak potrzebuje rozrywek...
        • Gość: kierowcadoświadczo Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:03
          Ja też takich uczę rozumu, wyprzedzam prawym pasem, zjeżdżam na lewy, zwalniam
          i jadę 40/h. Jak widzę że debil zaczyna migać światłami, zwalniam do 30. Patrzę
          oczywiście w lusterko i jak widzę , że próbuje zmienić pas na prawy, robię to
          samo. Gwarantuję ,że każdy z tychkretynów się tak spienia, że potem próbuje
          nawet chodnikiem koniecznie wyprzedzić. Wtedy nagle zaczyna mu się spieszyć.
          Gwarantuję, że taka lekcja jest długo pamiętana i w mózgu sie rozjaśnia.
          Zalecam takim tumanom w każdym takim przypadku dawać lekcję w imię wspólnego
          dobra.
          • Gość: pawel Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:14
            Miałem kiedyś taką sytuację. Jechałem wieczorem dwupasmówką z Wilanowa do
            Konstancina. Droga pusta tylko jeden samochód jadący lewym pasem wolniej niz
            ja. Migam raz, drugi i nic i tak po kilku puszczonych zajączkach wrzuciłem
            długie na dłużej. Wiecie co zrobiła babka? Nie! Nie zjechała na prawy pas,
            tylko przestawiła sobie wsteczne lusterko, żeby ją światło nie raziło!:)
          • Gość: dres Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: 80.50.34.* 24.01.05, 09:41
            i jeszcze nikt ci nie wpie..l? wkoncu sie doczekasz
        • Gość: Baska Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:37
          "Traf na mnie, błagam!
          Ze mi się tacy nie częściej niz 2-3 w miesiącu trafiają :-("



          - powiedz a jak ci sie taki trafi to co znim robisz ?
          • Gość: pawel Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 17:50
            Tacy to znaczy ...? Jeżdzę na tym odcinku dość często z przelotową ok. 100-
            110km/h ,chyba że jest sznurek samochodów na obu pasach , wtedy jadę bez
            slalomów z prędkością pozostałych pojazdów. Sam staram się często zerkać w
            wteczne lusterko właśnie w celu puszczania szybszych kierowców i kontrolowania
            sytuacji za własnym samochodem. Nikt mi nie wmówi, że oba pasy są równorzędne
            (chyba tylko w korku)i uważam, że jadący wolniej powinni się trzymać prawego
            pasa, tak jak na drodze jednopasmowej powinno się trzymać bliżej prawej
            krawędzi jezdni. To nie Anglia, żeby wyprzedzać z prawej strony.
          • derduch Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 15.01.05, 08:46
            Gość portalu: Baska napisał(a):

            > "Traf na mnie, błagam!
            > Ze mi się tacy nie częściej niz 2-3 w miesiącu trafiają :-("
            >
            >
            >
            > - powiedz a jak ci sie taki trafi to co znim robisz ?

            Zależnie od humoru, albo to co paweł opisał albo znacznie gorzej :-)
      • sven_b Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 14.01.05, 13:41
        "1. w terenie zabudowanym nie zjezdzam, obydwa pasy sa rownorzedne"

        W teorii masz racje, ale w praktyce spietrzasz ruch i wymuszasz jazde
        rownolegla, a jazda rownolegla jest powodem jazdy po wszystkich pasach tych,
        ktorzy sie spiesza.
        • Gość: Bebok Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:01
          No a co powiecie o takiej sytuacji: Gierkowka, Jade prawym miedzy jedna a druga
          ciezarowka. Schowalem sie miedzy nie wlasnie po to, zeby puscic szybszych,
          ktorych widzialem juz z daleka i nie chcialem ich narazac na koniecznosc
          zwalniania. Oni polecieli, patrze w lusterko, lewy wolny. Mam 80 km/h na
          liczniku, redukcja do 4, gaz w podloge i wyprzedzam. Osiagam 95-100 km, jestem
          gdzies w 1/3 dlugosci tir-a i nagle za mna pojawia sie koles, ktory musial walic
          140-150 km/h bo go nie widzialem wczesniej i zaczyna mrugac, trabic. Zapinam 5 i
          dalej gaz w podlodze. Facet nie widzi jakim jade samochodem i ze moja v-max to
          125 km/h. Nie rozumie, ze szybciej juz nie dam rady a przeciez nie bede hamowal
          jak za 10 s mine ciezarowke. Co z tego. On dalej swoje i trabi nie rozumiejac,
          ze to i tak nie pomoze.
          • Gość: Baska Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:13
            miales szczescie ze nie trafiles na pajaca podpisujacego sie "Derduch" nieweim
            czym jezdzi i jak wyglada ale w necie wyglada naprawde GROZNIE... !!!
            • Gość: Kokeeno Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.sie.siemens.at / 193.81.246.* 14.01.05, 17:03
              Clickiem? ;o)
            • derduch Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 15.01.05, 08:44
              Granatowe ToledoII 1,8 WX******
              Uprzedzajac dalsze bzdury 2002.X salonowy, pierwszy właściciel czyli ja, 194cm
              wzrostu, dresik i sporo złota. Pasuje?
              • Gość: Baska Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 11:55
                Zawsze imponowali mi kolesie w seatach a umiesz przywalic kobiecie tak zeby nie
                bylo sladu ?


                derduch napisał:

                > Granatowe ToledoII 1,8 WX******
                > Uprzedzajac dalsze bzdury 2002.X salonowy, pierwszy właściciel czyli ja

                >
                • derduch Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 15.01.05, 13:21
                  10 lat po slubie, NIGDY nie walnąłem żony ani córki.
                  Jedyna osoba którą skatowałem w całym moim dorosły życiu to był pijany bydlak
                  kopiący (chyba swoja) kobiete w ciąży, myśle że do tej pory pamięta to spotkanie
                  z przed ponad 8 lat.
                  • Gość: Baska Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:51
                    to moze chcesz sie umowic jak wczesniej napisalam imponuja mi mezczyzni w seatach
                    • derduch Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 15.01.05, 14:40
                      Udam ze nie dostrzegam ironii :-))))

                      1. Nie przenoszę znajomości z netu do reala, ktoś kto szuka przyjaźni w ten
                      sposób musi byc strasznie zdesperowany lub samotny, a co za tym idzie mało
                      interesujacy i atrakcyjny.
                      2. Mam żonę którą kocham i z zasady nie zdradzam
                      3. Pogardzam ludźmi wykonywującymi zawód na P (z wyjatkiem piekarzy i prostytutek)
          • Gość: Abi Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 00:18
            No to trafiłeś na chama i nie rób z tego problemu! Taki się zawsze trafi,
            trudno! Rozmawiamy o zasadach dotyczących normalnych ludzi!
          • danonn Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 20.01.05, 13:11
            to nic nowego ciesz sie ze jak juz cie wyprzedzil to nie zjechal przed ciebie i
            depnal po hamulacach bo tacy debile tez sie zdarzaja
    • Gość: ja Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 18:41
      widze ze z tematu gdzie odpowiedz jest jednoznaczna, mozna zrobic temat rzeke,
      a jeszcze ludzie przy okazji sobie nawsadzaja. komu na tym zalezy.
      • Gość: 1 Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: 80.51.229.* 16.01.05, 17:16
        z warszawska rejestracja zabrac prawojazdy dozywotnio, poznaniakom dac szybsze
        zamochody zeby osiagaly 220 i dopiero pozadni ludzie beda mogli spokojnie czuc
        sie na drodze
        • Gość: me Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.75.58.133.brzesko58.ptc.pl 16.01.05, 23:37
          zgzadzam sie co do tych warszawskich rejestracji. Już na własny uzytek ukłułem sobie taką teze że: nieważne jakie auto, ważne ze na warszawskiej rejestracji a mozesz być pewnym że najszybsze na drodze. tak sie przynajmniej wydaje pacjentowi który nim kieruje ;). Może troche nie na temat ale... sytuacja wyglądała tak: jade sobie E4, ograniczenie do 80km/h ja jakies 100km/h, w kierunku w którym jade jeden pas plus pobocze (szerokie) z lewej i prawej mam linie ciągłą, lekko pod górke. Z tyłu z dużą szybkością dojezdza mnie biała fabia i zaczyna wyprzedzać (linia ciągła) wiem że nie powinienem ale kierunek w prawo i chce zjechac na pobocze zeby go puscic a tu qrwa niespodzianka! z mojej prawej (pobocze!) wyprzedza mnie druga biała fabia.Oczywiście w tym samym czasie nadzjezdza samochód przeciwnym pasem, na szczescie facet z przeciwka widzac co sie dzieje zjezdza na pobocze i jakos mnie te fabie wyprzedzaja bezkolizyjnie. Obie fabie były oczywiście na warszawskich numerach rejestracyjnych i co ciekawe z tej samej firmy (wurth czy jakos tak). Takich kwiatków o samochodach z warszawskimi numerami rejestracyjnymi znam więcej. Mam tylko nadzieje że takie barany jak ci dwaj z fabi wcześniej czy pózniej trafią na liste nagrodzonych nagrodą Darwina, nie zabierając ze soba "po drodze" osób trzecich.
          • niknejm Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 17.01.05, 10:22
            W tym przypadku Fabie (prowadzone przez 'PeHowców') były na warszawskich
            numerach, bo centrala firmy była w W-wie, lub mieściła się tam firma
            leasingowa. A skąd był kierowca? A diabli wiedzą.

            I tak jest b. często.

            Zresztą sporo 'PeHowców' wariatów jeździ też na poznańskich rejestracjach.

            Pzdr
            Niknejm
            • zoniusz Fabia to porażka 17.01.05, 11:20
              sprzedałem to draństwo i kupuje polo
    • callafior Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 23.01.05, 13:17
      Rację ma jadący 90km/h, bo jedzie max. dozwoloną prędkością. Ktoś, kto chce
      jechać 150 km/h jedzie "na dziko" i nie ma prawa wymagać od innych, żeby mu
      ustąpili, bo nikt mu nie zezwala tyle jechać. Po drugie, jeżeli inny pojazd
      rozpoczął wyprzedzanie, to drugi musi poczekać na swoją kolej - nie wolno na
      trzeciego.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • Gość: fuck you Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.disney.com 26.01.05, 15:31
        Wszystko jest względne: jeśli przenieść to na teren zabudowany - trasę AK z
        waszej poprzedniej blazenady, czy trasy siekierkowskiej - to ograniczenie tam
        jest w granicach 50-70kmh. Ponieważ jest to miasto - nie istnieje pojęcie
        prawego czy lewego pasa ponieważ wszystkie są równe i jak chcę jechać 10kmh
        lewym pasem to pajace świecące światelkami spotkać się powinni z ostrym
        hamowaniem tak, aby albo się napocili albo musieli zmienić pas i - mam nadzieję
        rozpieprzyć się na bandzie. [Co oczywiście nie zmienia faktu, że gdyby wszyscy
        kierowcy jeździli z prędkościami w przedziale 50-80 - warszafka stalaby się
        miastem cywilizowanym komunikacyjnie chociaż. Choć tu ludzie sobie nawet
        dzieńdobry na ulicy nie mówią, więc plonne nadzieje.] Jeśli natomiast mówimy o
        drodze poza terenem zabudowanym, gdzie jeździ się 90-110, jeśli na
        którymkolwiek pasie gość mi mruga to hamuję jeszcze mocniej aby wypadl z trasy,
        napocil się, pokląl - a nóż widelec dostanie zawalu i jednego pajaca z malym
        pindolkiem mniej. I ch...
        • niknejm Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 26.01.05, 16:03
          Gość portalu: fuck you napisał(a):

          > Wszystko jest względne: jeśli przenieść to na teren zabudowany - trasę AK z
          > waszej poprzedniej blazenady, czy trasy siekierkowskiej - to ograniczenie tam
          > jest w granicach 50-70kmh. Ponieważ jest to miasto - nie istnieje pojęcie
          > prawego czy lewego pasa ponieważ wszystkie są równe

          Bardzo ciekawa i odważna teza. :-) Z której części KD to wywnioskowałeś?
          Wszędzie jest obowiązek jazdy możliwie blisko prawej krawędzi jezdni (patrz
          KD). W mieście natomiast można w większej ilości przypadków wyprzedzać z
          prawej, ale co to ma do rzeczy?

          Dodatkowo - na wiekszości trasy AK obowiązuje ograniczenie do 80.

          > i jak chcę jechać 10kmh
          > lewym pasem to pajace świecące światelkami spotkać się powinni z ostrym
          > hamowaniem tak, aby albo się napocili albo musieli zmienić pas i - mam
          > nadzieję rozpieprzyć się na bandzie.

          Uważaj, żeby te światełka nie były czerwono-niebieskie. ;-) Za utrudnianie
          ruchu też można dostać mandat.

          > [Co oczywiście nie zmienia faktu, że gdyby wszyscy
          > kierowcy jeździli z prędkościami w przedziale 50-80 - warszafka stalaby się
          > miastem cywilizowanym komunikacyjnie chociaż.

          Zgoda. Ale IMHO na trasach typu Trasa Łazienkowska powinno obowiązywać
          ograniczenie do 80. W Centrum to co innego - tutaj nawet 30 to często za szybko.

          > Choć tu ludzie sobie nawet
          > dzieńdobry na ulicy nie mówią, więc plonne nadzieje.] Jeśli natomiast mówimy
          > o drodze poza terenem zabudowanym, gdzie jeździ się 90-110, jeśli na
          > którymkolwiek pasie gość mi mruga
          > to hamuję jeszcze mocniej aby wypadl z trasy,
          > napocil się, pokląl - a nóż widelec dostanie zawalu i jednego pajaca z malym
          > pindolkiem mniej. I ch...

          W cywilizowanych krajch mrugnięcie lub lewy kierunkowskaz to prośba o
          puszczenie. Jeśli na prośbę reagujesz agresją, to jesteś nie lepszy od idiotów
          pocinających małymi uliczkami w Centrum setką... Podobne zagrożenie.

          Twój post to chyba prowokacja. Nie wierzę, żeby istniał ktoś tak... dziwny.

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: Gonia Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.kalisz.mm.pl 30.01.05, 13:50
            J
            • Gość: Gonia Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.kalisz.mm.pl 30.01.05, 13:56
              Jezeli jakis DEBIL jedzie lewym pasem z predkoscia 150km i zaczyna mrugac
              swiatlami to powinienes zjechac na prawy pas w przypadku kiedy jedziesz duzo
              wolniej.
      • Gość: Jaro Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 01.02.05, 13:50
        będę powtarzał, ale nie lubię tzw. tutiorystycznego podejścia do przepisów. Ma
        rację ten co jedzie 90/h jeśli wuprzedza gościa jadącego dajmy na to 60/h,
        kiedy nie wyprzedza, nie ma prawa blokować lewego pasa i tyle. Nie ma ani
        prędkościomierza w oczach, ani nie jest powołany do oceny, sądzenia i uczenia
        innych użytkowników drogi. Jeśli gość jedzie 150 i nie sprawia zagrożenia, to
        niech sobie jedzie, jego sprawa. Byleby się nie rozpychał, mrugał, oślepiał
        itp, ja zawsze takiemu ustąpię, jadę, wyprzedzam i wracam na prawy pas...

        Jak ktoś ma naturę miłośnika przepisów, to go odsyłam do locomotive act i niech
        sobie jeździ w Anglii na początku XIX w. 5km/h.

        Potem w XX było w Anglii ograniczenie do 30 i tak było przez lubiących prawo
        Angoli łamane...

        Teraz mamy XXI wiek, samochody coraz lepsze, obycie z motoryzacją coraz
        większe, a tworzący przepisy i lobby 50km/h tego nie zauważa.

        Myślę, że założę partię "Za rozsądnym ograniczeniem przędkości" z programem
        zwiększającym ograniczenia o 20-30 na h w 98 miejsc i zniesieniem ograniczeń na
        autostradach.....
        i do wyborów, aby zmienić nieżciowe przepisy, a to jest możliwe i wskazane!!!
        • niknejm Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 01.02.05, 14:49
          Gość portalu: Jaro napisał(a):

          > będę powtarzał, ale nie lubię tzw. tutiorystycznego podejścia do przepisów.
          > Ma
          > rację ten co jedzie 90/h jeśli wuprzedza gościa jadącego dajmy na to 60/h,
          > kiedy nie wyprzedza, nie ma prawa blokować lewego pasa i tyle. Nie ma ani
          > prędkościomierza w oczach, ani nie jest powołany do oceny, sądzenia i uczenia
          > innych użytkowników drogi. Jeśli gość jedzie 150 i nie sprawia zagrożenia, to
          > niech sobie jedzie, jego sprawa. Byleby się nie rozpychał, mrugał,

          Niestety, jest kupa ludzi, którzy lewy pas uznają za 'swój' i używaja go do
          ciągłej jazdy. I nie zjadą nikomu, nawet jeśli kilometrami uskuteczniają jazdę
          równoległą z kimś na pasie prawym. To jedna kategoria, ja nazywam
          ją 'przylepiec lewopasmowy'. Tu mruganie nic nie pomoże, taki flegmatyk z
          lewego pasa nie zjedzie (chyba, że skręca w prawo :-)). Czasami ściąga takich z
          lewego pasa Policja (jak dla mnie, za rzadko).

          Druga kategoria to 'lewopasmowy cwaniak'. Jedzie lewym ze względu na koleiny
          (wyimaginowane na wielu odcinkach, ale ech... ta siła przyzwyczajenia ;-)).
          Czasami jeżdżą permanentnie środkowym pasem (najbardziej zrytym, bo ciężarówki
          też jeżdżą środkowym ;-)) Z zasady (będąc na lewym pasie, bo na środkowym już
          nie) puszcza wyprzedzających, ale często się zagapia. Mrugnięcie światłami daje
          sygnał 'cwaniakowi', który zaspał, a mrugnięcie to prośba o puszczenie.

          I TUTAJ WŁAŚnie pojawia się mrugnięcie odnoszące skutek wobec dużej grupy
          kierowców (wspomnianych 'lewopasmowych cwaniaków'), ale które nieliczna grupa
          kierowców uważa za totalny zamach na ich 'lewopasmowość' i reaguje agresją
          (nagłe hamowanie itp.). Tych nazywam prywatnie 'lewopasmowy kretyn i zabójca'.
          Często jest to efekt uboczny bycia nauczycielem drogowym (najniebezpieczniejsza
          w/g psychologów grupa kierowców).

          No i wreszcie są tacy, którzy wyprzedzają z rozsądną przewagą prędkości (nie
          0.0001km/h), po wyprzedzaniu zjeżdżają na pas prawy (aby puścić innych
          wyprzedzających) i kontynuuja jazdę prawym. Względnie wyprzedzają z prawej,
          jadąc nim szybciej niż pas środkowy/lewy. Tych jest mało, ale szczególnie
          pozdrawiam tą grupę kierowców. Sam staram się do niej należeć, ponieważ ludzie
          tacy w najmniejszym stopniu tamują ruch i przyczyniają się do jego
          ucywilizowania.

          Są i ściganci, którzy albo gonią co żywe z lewego pasa (włącznie z ludźmi
          będącymi w trakcie wyprzedzania, którzy i tak nie mają gdzie zjechać), albo
          pomykają slalomem między innymi z prędkością 'dopuszczalna razy trzy'. I tych
          radzę wszystkim puszczać przodem, z nadzieją, że ścigant rozwali sie na
          drzewie, a nie innym pojeździe, względnie szybko straci prawko :-) Tacy klienci
          są niemal równie niebezpieczni jak 'nauczyciele drogowi'.

          > itp, ja zawsze takiemu ustąpię, jadę, wyprzedzam i wracam na prawy pas...

          Szacunek dla kolegi.

          > i do wyborów, aby zmienić nieżciowe przepisy, a to jest możliwe i wskazane!!!

          Niestety, stawianie bezsensownych ograniczeń (np. 50 na całej trasie
          Łazienkowskiej) jest ostatnio 'trendy' wśród urzędasów, bo ilustruje ich
          (pozorną) troskę o bezpieczeństwo.

          Pzdr
          Niknejm
    • Gość: Ziutek Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: 195.94.207.* 01.02.05, 12:20
      kiedyś Ci wszyscy, którzy teraz klną na zcym świat stoi na kierowców chcących
      jechać ciutke szybciej niż oni, przesiądą sie ze swoich maluchów seiciakówi
      innych pojazdów sunących do lepszych wozów które osiągają prędkości tak dla
      nich nieosiągalne w tym momencie (np.100 km/h),
      i dopieero wtedy zrozumieją co to znaczy jak ktoś sie przed nimi ślimaczy i w
      dodatku do ostatniej kropli krwi bedzie sie bronił ze on jedzie zgodnie z
      przepisami bo 90 i nie zjedzie bo mu qrwa wolno
      jasne ze Ci wolno ale nie jesteś sam na drodze
      takim sie nie przetłumaczy a szkoda o wiele łatwiej by się nam jeżdziło
      gdyby jakaś uprzejmość na drodze jednak była
      pozdrawiam
      • Gość: Andrzej Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: 213.134.156.* 01.02.05, 13:08
        Gość portalu: Ziutek napisał(a):
        > dodatku do ostatniej kropli krwi bedzie sie bronił ze on jedzie zgodnie z
        > przepisami bo 90 i nie zjedzie bo mu qrwa wolno
        > jasne ze Ci wolno ale nie jesteś sam na drodze
        > takim sie nie przetłumaczy a szkoda o wiele łatwiej by się nam jeżdziło
        > gdyby jakaś uprzejmość na drodze jednak była

        uprzejmosc uprzejmoscia ale przepisy ruchu drogowego maja przed nia
        pierwszenstwo. Jesli jest ograniczenie do 90 km/h to jadacy szybciej lamie
        przepsiy i jest przestepca i nie ma obowiazku przestepcy ulatwiac lamanie prawa
        w zwiazku z tym uwazam ze kategorycznie nie nalezy zjezdzac z lewego pasa jesli
        jedzie sie z maks dozwolona predkoscia
        • Gość: Ziutek Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: 195.94.207.* 01.02.05, 13:59
          rozumiem ze to jawna prowokacja
          dlatego sie nie bede tu produkował
          ciężko uwierzyć ze ktoś może mieć takie zdanie na ten temat
          rozumiem książek od prawa sie naczytałeś kolego
          ale moim zdaniem to żadna zbrodnia komuś ustapić kiedy akurat mu się spieszy
          mam nadzieje liczba pajaców tobie podobnych bedzie sie ciągle zmniejszać wraz
          ze wzrostem wykształcenia społeczeństwa naszego kraju i poziomem zamożności
          trzymaj sie i nie przegrzewaj silnika (rób często postoje żeby cie było jak
          najmniej na drodze)
          • niknejm Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 01.02.05, 14:51
            Mam takie samo zdanie.

            Pzdr
            Niknejm
            • Gość: Kris Kelvin Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 20:32
              Co wy chcecie od Andrzeja. Napisal prawde jak jest ograniczenie do 90 to jadacy
              szybciej lamie przepisy. Kodeks drogowy nic nie mowi o tym by przepuszcac
              lamiacych przepisy. Ja osobiscie bym przepuscil ale uwazam za chamstwo jak ktos
              kto lamie przpisy bezczelnie wymusza na mnie okreslone zachowania.
              • Gość: CazaNova Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 09:56
                A Ty co, w ORMO dorabiasz? Pewnie jeszcze w kapeluszu jeździsz? Ludzie, kto Wam
                dał prawo do kierowania ruchem drogowym i do egzekwowania prawa? Popieram
                Ziutka i niknejma, zresztą np. na autostradach i drogach szybkiego ruchu nie
                prędkość rzędu stukilkudziesięciu km/h stwarza niebezpieczeństwo, tylko
                nieprzewidziane zachowania, uporczywa jazda lewym pasem właśnie i brak kontroli
                wstecznych luterek. A wszystkim "nauczycielom" i pseudolegalistom polecam jeden
                z numerów "Forum" sprzed mniej więcej 3 lat - poświęcony był właśnie
                nieżyciowym i przestarzałym przepisom ograniczenia prędkości i oczywiście temu,
                z czego one wynikają.
                Aha, jeszcze jedno: mnie nie raz denerwują głupie i nieracjonalne zachowania
                (śmieszą też nierzadko), ale nie pokusiłbym się nigdy o "udzielanie nauczki", z
                klaksonu też korzystam nader rzadko (raptem kilka razy w życiu mi sie zdarzyło
                w napradę awaryjnych sytuacjach). Zostawcie stres w domu, gdy siadacie za kółko.
                • Gość: CazaNova Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 09:57
                  Ups, sorki, to było do Andrzeja... :)
              • niknejm Re: Jazda lewym pasem - kto ma racje? 02.02.05, 12:06
                Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):

                > Co wy chcecie od Andrzeja. Napisal prawde jak jest ograniczenie do 90 to
                > jadacy szybciej lamie przepisy. Kodeks drogowy nic nie mowi o tym by
                > przepuszcac lamiacych przepisy.

                KD nie mówi też nic o tym, by blokować łamiących przepisy :-) A zabrania (i to
                explicite) utrudniania innym ruchu.

                Poza tym wielu 'nauczycieli drogowych' nie jest na bieżąco z przepisami. Znają
                KD w/g stanu z 1978r., a i to kiepsko ;-) Nie wiedzą, że na dwupasmówce poza
                miastem wolno jechać maksymalnie 100km/h (nie 90), nie wiedzą, że na
                autostradzie wolno 130km/h (nie 110), nie wiedzą, że na dwupasmowej drodze dla
                pojazdów samochodowych poza miastem wolno jechać 110km/h, nie wiedzą, co
                odwołuje określone znaki drogowe, itede itepe. Uczą innych, a sami są
                ignorantami. Nikt nie jest nieomylny.

                > Ja osobiscie bym przepuscil ale uwazam za chamstwo jak ktos
                > kto lamie przpisy bezczelnie wymusza na mnie okreslone zachowania.

                To KD wymusza na Tobie określone zachowania. Poza tym:
                1. Sam możesz być akurat w błędzie.
                2. To Policja jest od egzekwowania przepisów. Jeśli widzisz pirata, dzwonisz na
                Policje, oni się tym zajmą. Blokowanie kogoś stanowi tylko zagrożenie.

                Pzdr
                Niknejm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka