01boryna
15.01.05, 19:41
Wczoraj dowiedzialem sie ze sasiad zamowil nowe auto, BMW 530d. Nie byloby w
tym nic dziwnego gdyby nie fakt ze facet w zeszlym roku poszedl na emeryture
wiec do pracy nie musi dojezdzac. Wyjazdy sluzbowe tez mu nie groza. Jezdzil
wiec bedzie rocznie nie wiecej niz 10 tys km. Odpada wiec argument
oszczednosci. Zapytalem go dlaczego wiec diesel. I wiecie co mi powiedzial? Ze
auto to go zachwycilo. Bedzie to pierwszy diesel w jego zyciu ( poprzedni byl
Mercedes E-klasse), wiec dlugo sie zastanawial, roznica w cenie miedzy dieslem
i benzynowcem jest minimalna, decyzje podjal wiec po jezdzie probnej modelem
ktory zamowil. Opowiadal ze nie spodziwal sie ze jazda dieslem moze sprawiac
tyle przyjemnosci, ze silnika wogole nie slychac, strasznie spodobal mu sie
Head-Up Display i Dynamic Drive.
Jestem ciekawy jak to jest z tym 530d, jestem umowiony z nim na jazde.