Dodaj do ulubionych

Jazda w warunkach zimowych - comment

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.05, 19:19
Do wszystkich matolow, ktorzy kiedys otrzymali prawo jazdy z rak
przekupionego egzaminatora lub przez slepy przypadek.

Czy dopiero wtedy, kiedy wyciagna wasz zlom z rowu, zrozumiecie powod,
dlaczego tam wyladowaliscie ( jesli bedziecie jeszcze wtedy zyli )?

Czy tak trudno jest dostosowac styl jazdy do warunkow ?
Czy demonstrowanie GŁUPOTY to jakis nowy szpan ?

Obserwuj wątek
    • woman_28 opowiedz, co sie stało (n/t) 22.01.05, 19:41
    • mejson.e Re: Jazda w warunkach zimowych - comment 22.01.05, 19:56
      Gość portalu: daily driver napisał(a):

      "Do wszystkich matolow, ktorzy kiedys otrzymali prawo jazdy z rak przekupionego
      egzaminatora lub przez slepy przypadek.

      Czy dopiero wtedy, kiedy wyciagna wasz zlom z rowu, zrozumiecie powod, dlaczego
      tam wyladowaliscie ( jesli bedziecie jeszcze wtedy zyli )?

      Czy tak trudno jest dostosowac styl jazdy do warunkow ?
      Czy demonstrowanie GŁUPOTY to jakis nowy szpan ?"

      Od kiedy to na kursie prawa jazdy dowiadujesz się, jak dostosować prędkość do
      warunków?
      Tam uczysz się zmieniać biegi i parkować.

      Jeździć uczysz się całe życie.
      Ale nieuki są nie tylko w szkołach...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • Gość: daily driver Re: Jazda w warunkach zimowych - comment IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.05, 21:00
        Snieg i deszcz pada jak cholera. Noc. Temperatura w poblizu zera. Na drodze maz:
        bloto, woda, snieg. Jako tako bezpiecznie da sie jechac max. 50-60 km/h przy
        zachowaniu odstepow przynajmniej 50 metrowych. Zadnych gwaltownych manewrow.

        Co robia DEBILE ?

        Srednio co czwarty debil bierze sie do wyprzedzania w takich warunkach.
        Musi wiec jechac momentami conajmniej 80 km/h. To jest DEBILIZM w takich
        warunkach.

        Gdyby wszyscy jechali spokojnie w kolumnie z odstepami, nic by sie nikomu nie
        przydarzylo. Ktos wyprzedza, ktos musi przyhamowac ( WARUNKI ! ),
        ktos zle ocenia odleglosc do innego ktosia jadacego z naprzeciwka, poslizg i
        dzwon albo row. Ranni lub martwi. Ile metrow zarobil debil na wyprzedzaniu ?

        Odpowiedz: 2 metry pod ziemia i placz rodziny na pogrzebie.

        I tak codziennie, DEBILE, DEBILE, DEBILE !

        To mialem na mysli, piszac o warunkach zimowych.
        Ile czasu mozna zyskac lub stracic - niewiele.

        Ale DEBIL zawsze wie lepiej. Jezeli w ogole cos wie.
        I nie mozna mu niczego wytlumaczyc, bo do niego nic nie trafi.

        Pozdrawiam wszystkich prawdziwych, doswiadczonych driverow !




        • mejson.e W nocy wszystkie koty są szare... 22.01.05, 21:15
          Nie każdy, kto wyprzedza w takich warunkach jest debilem ważne jest, jak to robi.

          Jeśli nie zmusza innych do hamowania, dobrze ocenia warunki i umie przejeżdżać
          przez koleiny bez poślizgu, to w porządku.

          Jeśli uprzedzi o zamiarze wyprzedzania, wyprzedzany zdejmie nogę z gazu, to ani
          nie będzie musiał hamować, bo luka się zwiększy, ani manewr nie będzie trwał za
          długo.

          Natomiast jeśli wyprzedzający źle oceni warunki a wyprzedzany nie ułatwi mu
          manewru, to nieszczęście gotowe - włącznie z tymi metrami pod ziemią.

          Słuszna jest uwaga, że wyprzedzanie długich kolumn w takich warunkach nie
          przynosi wymiernych korzyści.

          Chyba, że kolumna długa nie jest a doświadczony kierowca ma jeszcze sporo do
          przejechania.

          Pozdrawiam i życzę dobrej współpracy na drodze - zima wraca,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • Gość: daily driver Re: W nocy wszystkie koty są szare... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.05, 22:03
            Piszesz:

            jeśli....
            jeśli....
            jeśli....

            No wlasnie. Za duzo tych "jeśli".
            Czy po prostu nie lepiej jest psychicznie wyluzować i odpuścić.

            Nikt nam nic nie zrobi za spóznienie w takich warunkach.
            I niczyje życie nie może być ceną za brak wyobrażni u debila.

            ULATWIAJMY SOBIE DOŻYCIE DO WIOSNY !
            Pozdrawiam.
            • mejson.e ULATWIAJMY SOBIE DOŻYCIE DO WIOSNY ! 22.01.05, 22:11
              Oj, tak, tak!

              Proponuję taką naklejkę na samochodowy tył!

              Pozdrawiam,
              Mejson
              --
              Automobil
              Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: psycholog Re: Jazda w warunkach zimowych - comment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 23:40
      A teraz opowiedz wszystko od początku . Zaczniemy od dzieciństwa . Czy tatuś
      ciebie bił ??
      • Gość: daily driver Re: Jazda w warunkach zimowych - comment IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.05, 08:59
        Nie, ale Ciebie na pewno.

        I nawet podawanie sie za psychologa nic tu nie pomoze.
        Tatus musial walic mocno. Szczerze wspolczuje.





    • gruman Re: Jazda w warunkach zimowych - comment 23.01.05, 16:22
      Ja już mam pierwszą ofiarę takiego rajdowca w sąsiedztwie, sąsiadowi skasował "206" facet, wyprzedzający na oblodzonej Łazienkowskiej. Na codzień na swojej uliczce obserwuję, takich śpieszących się do pracy. Czy nie można wstać 15-20 minut wcześniej? A jak takiemu "śpieszącemu się" co wszystko widzi i wszystkich ostrzega, wyskoczy dzieciak z pobliskiej szkoły? Nie jestem w stanie wyobrazić sobie manewru i opon, które by zatrzymały samochód na zlodzonej nawierzchni z ok 70-80 km/h na rozsądnej przestrzeni. Dlatego nigdy nie denerwuję się, gdy widzę przed sobą człowieka,który jedzie w takich warunkach np 30 km/h - dla niego ta prędkość jest rozsądna,a ewentualne szkody jakie w wyniku stłuczki można ponieść niewarte zaoszczędzonych 10-20 min.
      Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka