Gość: mariano
IP: *.chello.pl
25.01.05, 13:34
Co to za jakiś debilny zwyczaj zagościł na polskich drogach, niespotykane
chyba w żadnym innym państwie europejskim "dziękowanie" awaryjnymi. Parobasy
myślą że są uprzejme jak mrugną awaryjnymi, pewnie myślą też jacy to z nich
światowcy, ą ę i wogóle. Otóż każdy normalny kierowca wie, że awaryjne służa
do czego innego- zgodnie z ich nazwą uzywane są w sytuacjach awaryjnych
(chociażby ostatni pojazd w kolumnie na autostradzie sygnalizuje korek żeby
nadjeżdzający z tył wiedział że trzeba hamować- bardzo wygodny zwyczaj).
Czy wy też stosujecie tej parobkarski gest?