Dodaj do ulubionych

Suzuki Liana-powrot do tematu

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.05, 01:09
Pare miesiecy temu uchodzila za hit, byly kolejki w salonach, zapisy itp. A
potem cisza. Uzytkownicy Liany, jak sie wam jezdzi? Widzialem opinie
uzytkownikow na stronie Samaru-albo hiper enztuzjazm albo totalne zjechanie,
brak opinii posrednich. Zatem jak sie uzywa Suzuki Liany?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kokeeno Re: Suzuki Liana-powrot do tematu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.05, 11:37
      Na razie tylko 7000 km przebiegu. Ogólnie nie narzekam. Poza pierwszym przeglądem (filtr oleju + olej = 270 PLN) dolewałem tylko płynu do spryskiwaczy i benzyny. Na razie na równej drodze świerszczy w plastikach brak, na kostce brukowej nie jest już tak wesoło (eksploatacja samochodu we Wrocku z jego całym bogactwem dziurawych dróg).
      Spalanie w zimie - ok. 7,3-8,0l/100km. Poziom oleju sprawdzam co 2 tygodnie i ubytek jest tylko chyba z tych kropelek, które ściekną z bagnetu ;o)
      No, trzeba jeszcze uważać, bo czasami jeździ się lekko niepewnie przy szybkości 130km/h (ale może ma to związek, że akurat było -3 stopnie C i lekko ślisko)...
      Buja na zakrętach - żeby przestało, trzeba wziąć sobie pasażera, albo dwójkę (jako balast) i wmówić im, że wyświadczamy im grzeczność ;o)

      Ostatnio zauważyłem lekkie odkształcenie plastiku za tylnimi lewymi drzwiami (ok. 0,5 cm), zastanawiam się, czy aby czymś nie walnąłem przy przeprowadzce siostry, kiedy auto było dosyć mocno obładowane i zrobiło sporo kursów...
      Pomijając kontrowersyjny projekt nadwozia (mi się nie podoba, ale widziałem sporo brzydszych aut i to o wiele droższych, a wygląd nie jest żadnym kryterium, którym bym się kierował przy wyborze samochodu), to w środku jest przyjemnie - dużo miejsca zarówno dla kierowcy, jak i dla pasażerów (Oktavia I, mimo swoich rozmiarów, z tyłu oferuje raczej mało miejsca na nogi). Minusy: to nie jest auto sportowe, tylko służy jako funkcjonalny dupowóz, więc nie należy się spodziewać cudów - silnik spełnia moje oczekiwania, jeśli chodzi o przyspieszanie (no, w sumie go nie czuć, ale wskazówka szybkościomierza prędko pnie się do góry ;o) no i jest w miarę oszczędny... Oprócz tego autko jest bardzo zwrotne.

      Cóż, jeśli miałbym wybierać ponownie, to pewnie byłoby to samo, mimo iż ceny poszły w górę o 2 tysiączki...

      Liana 1.6 h/b
      • Gość: cc Re: 1 z 826 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 12:55
        O ile pamiętam tyle tego sprzedano w 2004 roku w Polsce. Czyli drugi po Grand
        Vitarze (ok. 915). Na III poz. Ignis - ponad 700 szt.
        Jeśli ktoś zna dokładne dane, niech mnie poprawi bo mówię z głowy, czyli z
        niczego ;-))
    • Gość: Kokeeno Re: Suzuki Liana-powrot do tematu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.05, 16:27
      Hmm, patrzę sobie na opinie w AutoCentrum, w sumie pozytywne (niektóre aż za bardzo zachwycające, aż tak super to nie jest - w końcu to nie Maybach ;o). A co mają do powiedzenia przeciwnicy?
      1) niejaki Andos - brak słownego komentarza, poza tym wpisał silnik benzynowy 1,4 (nie ma takiego) - moja opinia - gość dorwał się do kompa, jak rodzice wyszli do pracy ;o)
      2) jakiś "nn" - znowu ten silnik 1,4 - dlaczego dzieci mają dostęp do sieci? ;o)

      Generalnie potwierdzam dwie wady:
      - złe wyciszenie, w sumie rzadko jeżdżę powyżej 120km/h, ale jak pierwszy raz usłyszałem odgłos uderzających kamulców w nadkola, to się bardzo zdziwiłem,
      - niezbyt funkcyjonalne schowki w drzwiach przednich (tylko na mapę)...

      Jeśli chodzi o mojego "paskuda", to przeżyłem w nim stłuczkę z autobusem (w sumie tylko delikatne wgniecenie na drzwiach i błotniku plus jeden odprysk lakieru (lepiej nie wspomnę ile ASO wzięło za naprawę, ale to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że po upływie gwarancji auto już nie przekroczy progów ASO)... Plus przytarty lakier na lusterku (tak to jest jak się zasłania wjazd do garażu jakimiś szmatami)... Usterek technicznych z winy producenta brak...
    • Gość: janeq Re: Suzuki Liana-powrot do tematu IP: *.ziebice.silesianet.pl 06.02.05, 17:01
      Liana to ogólnie fajny samochód, ale po wnętrzu widać, że producent bardzo
      mocno oszczędzał projektując ten samochód. Moje jedyne zastszeżenia budzi brak
      podświetlenia przycisków otwierających szyby(we wszystkich innych samochpdach
      są podświetlane), także nie podświetlony jest regulator wysokości świateł, poza
      tym kierownica ma regylację tylko w pionie, a siedzenie kierowcy ma skokową
      regulację oparcia! Coś takiego widziałem ostatnim razem w Tico. Przez taką
      regulację nie mogę w nim zająć wygodnej pozycji za kierownicą.
      Poza tym jest to całkiem fajny środek lokomocji...
      • Gość: Kokeeno Re: Suzuki Liana-powrot do tematu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.05, 17:37
        Hmm, dziwne. Jestem pewien, że w mojej lianie jest zapadka przy fotelu kierowcy, a nie skokowa regulacja - można ją zatrzymać w wygodnym położeniu, tyle, że lepiej nie robić tego podczas jazdy ;o) W każdym razie ja znalazłem sobie wygodne położenie zarówno fotela, jak i kierownicy. Polecam dokupić podłokietnik - może na początku przeszkadzać przy zmianie biegów (nieznacznie), potem nie ma problemu, a zawsze wygodniej.

        Fakt, brak podświetlenia regulatora świateł nieco denerwuje - najlepiej to zrobić przed jazdą, kiedy włączona jest lampka w kabinie. Jedynym podświetlonym przyciskiem otwierania szyb jest "auto" przy kierowcy. Nie jest to wada dyskwalifikująca samochód. We wnętrzu jest skromnie, ale schludnie i plastiki są dobrze spasowane.
        • Gość: janeq Re: Suzuki Liana-powrot do tematu IP: *.ziebice.silesianet.pl 06.02.05, 18:29
          Nie wiem jak się konkretnie nazywa ststem ustawiania oparcia fotela, ale we
          wszystkich samochodach jakie miałem po Tico było pokrętło które pozwalało na
          dowolne ustawienie oparcia , bez "skoków", poprostu można było wybrać
          najwygodniejszą pozycję, a w Lianie musiałem się do tego długo przyzwyczajać.
          Reszta samochodu jest całkowicie bez zarzutu, jestem z niego bardzo zadowolony.
          pozdrawiam
          • Gość: Kokeeno Re: Suzuki Liana-powrot do tematu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.05, 19:43
            Też myślę, że pokrętło byłoby znacznie wygodniejsze, bo zapadkę trzeba puścić, kiedy już się ustawi odpowiednio oparcie. Natomiast sam fotel jest bardzo wygodny - w każdym razie dla mnie - zupełnie nie czuje się zmęczenia na dłuższych trasach.
    • Gość: marasc Re: Suzuki Liana-powrot do tematu IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 06.02.05, 21:26
      Moją Lianą przejechałem 5000 km. Wrażenia: Jest to samochód miejski - łatwo się
      nia parkuje , ponieważ ma mały promień skrętu. Swietnie się siedzi i wsiada bo
      jest wysoki. Tak się skłąda ,że od czasu do czasu wożę rodziców i teściową - są
      to ludzie grubo po 70 - chwalą sobie bo siedzenia są wysokie i łatwo się
      wsiada.Podobno w Szwecji i Australi określono to auto jako idealne dla emeryta.
      Natomiast jeśli ktoś jest młodym gniewnym i chciałby pogazować to powinien
      sobie kupić coś innego. Jest to zdecydowanie samochód 4 osobowy .Samochód jest
      wysoki i na autostradzie przy wyprzedzaniu cieżarówek czułem wyrażną , trudną
      do opanowania zmianę kierunku jazdy. Bałbym się nim jechać z predkością
      maksymalną - czy nawet ponad 150. Z innych rzeczy, która mnie wkurzają to
      podłoga bagażnika (mam hatchback) - Jest zrobiona z pokrytej materiałem płyty -
      nie jest sztywna. Ugina się w miejscu,gdzie jest koło zapasowe . Zastanawiam
      się nawet - czy tą wolną przestrzeń miedzy kołem zapasowym a podłogą czymś nie
      wypełnić. Ogólnie polecam jeśli ktoś używa do kręcenia się po mieście. Jeśli
      ktoś ma tym samochodem dojeżdżać codziennie po 100 km autostradami lub chce nim
      pracować jako przedstawiciel - to powinien pomyśleć o czymś innym.
      Pozdro
      Maras

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka