Dodaj do ulubionych

Szymni czemu nie robiom R8 - byłyby za długie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 13:43
Nie zmieszczom siem pod maskom?O co chodzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Robiom - na kutrach. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.05, 13:53
      • kierowiec1 Robili - pod dluga maska 08.02.05, 14:16
        W latach miedzywojennych silniki R8 byly stosowane seryjnie np. w Mercedesach
        serii 500.

        Duze wolnoobrotowe maszyny okretowe buduje sie jako R8, R9 lub R10

        POzdr.

        K.
        • emes-nju Re: Robili - pod dluga maska 08.02.05, 14:22
          kierowiec1 napisał:

          > Duze wolnoobrotowe maszyny okretowe buduje sie jako R8, R9 lub R10


          I w tym problem - wolnoobrotowe. Opalane mazutem silniki okretowe kreca sie tak szybko, ze ich obroty mierzy sie liczac je na palcach. Rozkrec jednak tak dlugi wal korbowy do, dajmy na to, 5000 obr. i wszystko bedzie fruwalo :-)

          pzdr
          • kierowiec1 Re: Robili - pod dluga maska 08.02.05, 16:17
            emes-nju napisał:

            > i wal korbowy do, dajmy na to, 5000 obr. i wszystko bedzie fruwalo :-)

            Wspomniany w moim poscie ponizej R8 mozesz rozkrecic do przynajmniej 3000 rpm i
            nic nie bedzie fruwalo.

            Przyklady:
            1934 MERCEDES-BENZ MODEL 500 K CABRIOLET C
            8 Cylinders
            Bore: 86 mm, Stroke: 108 mm
            Displacement: 5018 cc
            Output at 3400 rpm:
            Without supercharger: 74 kW (100 hp)
            with supercharger: 188 kW (160 hp)
            Top speed: 160 km/h


            1936 MERCEDES-BENZ 540 K CABRIOLET B
            8 Cylinders
            Bore: 88 mm, Stroke: 111 mm
            Displacement: 5401 cc
            Output at 3100 rpm
            Without supercharger: 85 kW (115 hp) at 3400 rpm
            with supercharger: 133 kW (180 PS)
            Top speed: 170 km/h

            To nieco wiecej, niz 40..60 obrotow na minute duzej maszyny okretowej ;-)

            Pozdr.

            K.
            • emes-nju Re: Robili - pod dluga maska 08.02.05, 17:41
              Teraz nikt juz takich niepraktycznych maszynek nie robi...

              A 3500 obr. to nie to samo co 5000... Tamte to byly jednak wolnoobrotowce w porownaniu do wspolczesnych.
              • x-darekk-x a jednak szybkoobrotowe 09.02.05, 10:03

                www.supercars.net/cars/1933@$Duesenberg@$SJ%20Arlington%20Torpedo%20Sedanx.html

                duesenbergi z lat 30-tych mialy rzedowe 8-ki, ktore krecily sie do 5200
          • Gość: mobile Re: Robili - pod dluga maska IP: *.gl.digi.pl 08.02.05, 16:29
            emes-nju napisał:

            Rozkrec jednak tak dlug
            > i wal korbowy do, dajmy na to, 5000 obr. i wszystko bedzie fruwalo :-)

            Od tego są łożyska, żeby nie fruwało.
            • kierowiec1 Re: Robili - pod dluga maska 08.02.05, 16:37
              Gość portalu: mobile napisał(a):
              >
              > Od tego są łożyska, żeby nie fruwało.

              I wywazenie.

              Aczkolwiek na obrone ems-nju musze dodac, ze waly duzych silnikow okretowych
              nie sa wywazane dynamicznie, bo momenty dynamiczne przy tych predkosciach
              obrotowych sa co prawda nie pomijalne, ale dadza sie poskromic (np. przez
              unikanie obrotow rezonansowych).

              Rowniez waly takich duzych maszyn wygladaja cokolwiek dziwnie - wykrobienia sa
              np. jedno za drugim ;-)

              POzdr.

              K.
              • Gość: mobile Re: Robili - pod dluga maska IP: *.gl.digi.pl 08.02.05, 16:43
                Kiedyś tu chodziły zdjęcia (chyba dane przez TO JA) dużego diesla okrętowego.
                Było na co popatrzeć.:-)
                • emes-nju Re: Robili - pod dluga maska 08.02.05, 17:39
                  Zawisza Czarny ma motor z U-boota - tam jest na co popatrzec! Zeby wlaczyc wsteczny trzeba zatrzymac te machine, przestawic rozrzad i uruchomic ponownie. Super zabawa w czasie manewrow portowych - szczegolnie jak powietrza w butli rozruchowej zabraknie na odpalenie na "cala wstecz" :-)))
                  • kierowiec1 Re: Robili - pod dluga maska 09.02.05, 18:55
                    emes-nju napisał:

                    > Zawisza Czarny ma motor z U-boota - tam jest na co popatrzec! Zeby wlaczyc
                    wste
                    > czny trzeba zatrzymac te machine, przestawic rozrzad i uruchomic ponownie.

                    To standard przy srednich i wiekszych maszynach okretowych.

                    Supe
                    > r zabawa w czasie manewrow portowych - szczegolnie jak powietrza w butli
                    rozruc
                    > howej zabraknie na odpalenie na "cala wstecz" :-)))

                    Jesli przy manewrach w porcie zabraknie powietrza, to z grupy (pilot, kapitan,
                    starszy mechanik, inspektor rejestru statkow) ktos powinien dobrowolnie oddac
                    patent. Bo wykazal sie niekompetencja.

                    Pozdr.

                    K.
    • bestfeler Ja wiem dla czego 08.02.05, 14:46
      Silnik R8 byłby za długi dla samochodu, ale pewnie były by firmy które by coś
      tu kombinowały, jednak R8 nie wypadł by pod względem kultury pracy, ani o jotę
      lepiej niż V8. Sprawa ma się inaczej w przypadku silników R6 i V6. Poza tym że
      R6 jednak się jeszcze mieści pod maską, a z R8 były by problemy. R6 pracuje
      równiej niż V6. Stąd sens porywania się na R6 zamiast bardziej zwartego V6.
      Przy ośmiu cylindrach stracimy zwartość budowy, a nie zyskamy nic. No chyba że
      nieco prostszą budowę i lepszy dostęp do poszczególnych cylindrów.
      Dla czego tak jest?
      Silnik 8-mio cylindrowy, aby równo pracować musi mieć zapłon co 90 stopni
      obrotu wału korbowego. Wystarczy więc aby wał korbowy miał w rzucie od przodu
      silnika wygląd krzyża w przypadku R8. Będzie wtedy idealnie wyważony. Bądź
      pojedynczej linii z tego krzyża, przy rozwarciu cylindrów 90 stopni. W obu tych
      przypadkach wał korbowy będzie wyważony i symetryczny w dwóch płaszczyznach, a
      zapłon wypadnie dokładnie co 90 stopni obrotu wału. Dla tego nie ma sensu
      porywać się na silniki R8. Kłopotów dużo, korzyści zero.
      W silniku 6-cio cylindrowym zapłon wypada co 120 stopni. Przy silniku R6 i V6 o
      koncie rozwarcia 120 stopni wychodzi idealnie wyważony i symetryczny wał
      korbowy wyglądający w rzucie jak trójramienna gwiazda. Przy każdym innym kącie
      rozwarcia cylindrów trzeba zacząć kombinować z wałem korbowym, aby zachować
      zapłon co 120 stopni.
      120 stopni rozwarcia cylindrów to już na tyle dużo że zyski ze skrócenia
      silnika, przepadną z powodu jego szerokości. I dla tego robi się V6 o znacznie
      mniejszym kącie rozwarcia, co niesie ze sobą problemy z wyważeniem takiego
      silnika. Konieczność zastosowania wałków wyrównoważających, a w efekcie i tak
      nie uzyskuje się do końca tego co w R6.
      • kierowiec1 Ja tez 08.02.05, 16:00
        bestfeler napisał:

        > Silnik R8 byłby za długi dla samochodu, ale pewnie były by firmy które by coś
        > tu kombinowały, jednak R8 nie wypadł by pod względem kultury pracy, ani o
        > jotę lepiej niż V8.

        No o mala jote jednak lepiej. R8 ma mniejsze momenty masowe wyzszych rzedow. CO
        prawda V8 ma prawie zadne, ale R8 ma jeszcze mniejsze ;-)

        > Sprawa ma się inaczej w przypadku silników R6 i V6. Poza tym że
        > R6 jednak się jeszcze mieści pod maską, a z R8 były by problemy.

        Gdzie byly, to byly :-)

        > Silnik 8-mio cylindrowy, aby równo pracować musi mieć zapłon co 90 stopni
        > obrotu wału korbowego. Wystarczy więc aby wał korbowy miał w rzucie od przodu
        > silnika wygląd krzyża w przypadku R8. Będzie wtedy idealnie wyważony.

        Czyli cos takiego:

        www.giman-collection.it/xmerc01.htm
        > porywać się na silniki R8. Kłopotów dużo, korzyści zero.

        Ale V8 nie pasuje w cos takiego ;-)

        www.giman-collection.it/xpoch05.htm
        Wlasnie buduje ten sam model. Silnik, podwozie i zawieszenie juz gotowe. Teraz
        czekam na lepsza pogode, aby polakierowac nadwozie.

        Pozdr.

        K.
        • Gość: TO JA No to i ja tez wiem IP: *.honeywell.com 08.02.05, 16:59
          Jest takze kwestia drgan skretnych walu (czym wal dluzszy tym gorzej), co
          powoli wyeliminowalo osmiocylindrowe rzedowe silniki w czasach kiedy moc,
          moment i obroty zwiekszaly sie z kazdym nowym modelem samochodu. W USA
          produkowano mnostwo samochodow z R8, ostatni byl zdaje sie Chrysler z 1954, a
          potem juz tylko V8. U Chryslera Hemi V8.
          A czy te Zily na wspomnienie ktorych Kazmirz az placze, takie niebieskie, nie
          mialy przypadkiem R8 ?
          • kierowiec1 Drgana skretne 09.02.05, 19:05
            Gość portalu: TO JA napisał(a):

            > Jest takze kwestia drgan skretnych walu (czym wal dluzszy tym gorzej),

            Problem byl znany. Jedna z prob jego obejscia bylo umieszczenie kol zebatych
            napedu rozrzadu nie od czola, lecz po srodku silnika (miedzy 4 a 5 cylindrem).

            No a poza tym to koszty, koszty, koszty (w porownaniu z V8).

            POzdr.

            K.
        • Gość: TO JA Stare Mercedesy- IP: *.honeywell.com 08.02.05, 17:28
          Kierowiec na pewno widzial te stare Mercedesy "na zywo", ale dla tych co tylko
          ogladali zdjecia mam pewna informacje. Te samochody (540 itp.) mialy lekka
          sylwetke i wydawaloby sie ze zdjec ze sa normalnego rozmiaru. Otoz nieprawda,
          te samochody sa wrecz olbrzymie. Wysokosc i dlugosc niespotykana dzisiaj. Nawet
          sprezyny z przedniego zawieszenia- jak ze spychacza, bo umieszczone blisko osi
          obrotu wahacza. Samochody-olbrzymy o sylwetce owada gotowego do lotu.
          Pozdrowienia.
          • kierowiec1 Re: Stare Mercedesy- 09.02.05, 19:07
            Gość portalu: TO JA napisał(a):

            > Kierowiec na pewno widzial te stare Mercedesy "na zywo",

            Bycie germancem w Germanii ma swoje zalety. A za pielegnacje muzeum firmowego
            jestem gotow firmie Daimler-Chrysler wiele wybaczyc ;-)

            Pozdr.

            K.



            ale dla tych co tylko
            > ogladali zdjecia mam pewna informacje. Te samochody (540 itp.) mialy lekka
            > sylwetke i wydawaloby sie ze zdjec ze sa normalnego rozmiaru. Otoz nieprawda,
            > te samochody sa wrecz olbrzymie. Wysokosc i dlugosc niespotykana dzisiaj.
            Nawet
            >
            > sprezyny z przedniego zawieszenia- jak ze spychacza, bo umieszczone blisko
            osi
            > obrotu wahacza. Samochody-olbrzymy o sylwetce owada gotowego do lotu.
            > Pozdrowienia.
        • bestfeler Re: Ja tez 09.02.05, 09:25
          kierowiec1 napisał:

          > > Silnik 8-mio cylindrowy, aby równo pracować musi mieć zapłon co 90 stopni
          >
          > > obrotu wału korbowego. Wystarczy więc aby wał korbowy miał w rzucie od pr
          > zodu
          > > silnika wygląd krzyża w przypadku R8. Będzie wtedy idealnie wyważony.
          >
          > Czyli cos takiego:
          >
          > www.giman-collection.it/xmerc01.htm
          > > porywać się na silniki R8. Kłopotów dużo, korzyści zero.
          >
          > Ale V8 nie pasuje w cos takiego ;-)

          Tak V8 nie pasuje, wał korbowy w V8 na pierwszy rzut oka wyglada niemal
          identycznie jak w silniku R4. Czyli wykorbienia w rzucie od przodu ułożą się w
          linii, tak jak pisałem.
          Z tego co widzę silniki R8 były kiedyś całkiem popularne, szczególnie za
          oceanem. Ale keidyś długość maski nie stanowiła problemu, a możliwość
          uproszczenia budowy, choćby przez zastosowanie jednego wałka rozrządu miała
          większe znaczenie niż dziś.

          • kierowiec1 Re: Ja tez 09.02.05, 18:52
            bestfeler napisał:

            > Z tego co widzę silniki R8 były kiedyś całkiem popularne, szczególnie za
            > oceanem.

            W Europie tez byly popularne. Szczegolnie w sektorze sporowym, gdzie
            zegramistrzowskie R8 z pojemnosciami rzedu 2..2,5 litra byly dosc
            rozpowszechnione.

            @ems-nju: Obroty nie byly problemem. Te maszyny osiagaly spokojnie 5000 obrotow
            i wiecej. Np. Bugatti 35 w wersji z ladowarka i trzema zaworami na cylinder
            mial z dwoch litrow pojemnosci 120 KM @ 6000 rpm.
            Albo Alfa Romeo 8C 2300 - 2,33 litra, R8, 178 KM @ 5400 rpm, 225 km/h.
            Jak na okres miedzywojenny byly to obroty zawrotne.

            > Ale keidyś długość maski nie stanowiła problemu, a możliwość
            > uproszczenia budowy, choćby przez zastosowanie jednego wałka rozrządu miała
            > większe znaczenie niż dziś.

            Glony przyczyna wyparcia R8 przez V8 sa znacznie wyzsze koszty produkcji R8. V8
            tez ma w przewazajacej ilosci konstrukcji jeden (ale za to krotki) walek
            rozrzadu, a wal korbowy do V8 jest tanszy od tego do R8 nie o polowe, ale
            cztery do szesciu razy.

            POzdr.

            K.
    • x-darekk-x rzedowa 12-tka 09.02.05, 09:44
      www.k4viz.com/12-Cylinder.html
      niestety, to nie jest silnik do samochodu. :)

      ale wiem, ze kiedys byly w samochodach osobowych wsadzane 12-cylindrowe rzedowe
      silniki. musze poszukac.
      • x-darekk-x a propos rzedowych osemek... 09.02.05, 09:50
        takie silniki mialy bugatti, caddilaki. ba, w caddym byly nawet v16 robione z
        dwoch rzedowych osemek.
      • x-darekk-x Re: rzedowa 12-tka 09.02.05, 09:51
        rzedowe dwonastki o ile pamietam byly tez w niektorych mysliwcach wwII
        • kierowiec1 Rzedowa 12-tka na ladzie i w powietrzu 09.02.05, 19:01
          x-darekk-x napisał:

          > rzedowe dwonastki o ile pamietam byly tez w niektorych mysliwcach wwII

          Obecnosc R12 w samolotach mozna z duza doza pewnosci wykluczyc.
          Najpopularniejsze w mysliwcach byly V12, poza tym oczywiscie gwiazdowe (jedno i
          wielorzedowe), a takze uklady H (najczesciej 24 cyl.).

          Co ciekawsze, w silnikach lotniczych dosc popularny byl i dlugo sie uchowal
          rozrzad bezzaworowy (suwakowy, Knighta).

          Co do samochodow osobowych z R12, to jest mi znany jeden jedyny typ: Voisin z
          1938 roku.

          Pozdr.

          K.
          • x-darekk-x Re: Rzedowa 12-tka na ladzie i w powietrzu 14.02.05, 16:13
            > Obecnosc R12 w samolotach mozna z duza doza pewnosci wykluczyc

            a jakie silniki mialy:
            junkers ju87 stuka
            kawasaki ki10, ki 64
            iljuszyn il 1, il 8
            jermolajew jer 2
            • kierowiec1 A jednak V12 15.02.05, 08:38
              -darekk-x napisał:

              > a jakie silniki mialy:
              > junkers ju87 stuka

              V12 (Jumo 210 albo 211)

              > kawasaki ki10,

              ein flüssigkeitsgekühlter 12-Zylinder-V-Motor
              Kawasaki Ha-9-IIb (708 kW/950 PS).

              Dane na stronie
              www.republika.pl/awiacja/kawasaki.htm
              sa obarczone bledem :->
              Juz na zdjeciu widac, ze to jest V12.


              > ki 64
              > iljuszyn il 1, il 8

              Bei dem Mikulin AM-42 handelt es sich um einen 12 Zylinder V-Motor mit
              stehenden Zylindern. Der Motor ist das Ende einer Entwicklungslinie vom
              Lizenzbau BMW VI, der zuerst als AM-30, später als AM -34, AM-35 und in großer
              Serie als AM-38, gebaut wurde. In den Grundabmessungen des Antriebes (Zylinder)
              und Kraftübertragung (Pleuel und Kurbelwelle) hat sich bis zum AM-42 keine
              Veränderung ergeben. Diese Motorenreihe wurde von 1926 (AM-30) bis 1953 (AM-42)
              gebaut

              A na zdjeciu
              www.jurek.com.pl/bron2ws/index2.php?kraj=su&rodzaj=sam&nr=005
              widac jak byk, ze to jest V12

              Jak wpiszesz w googlu haslo "silnik rzedowy 12 cylindrow samolot", to musisz
              pozniej zweryfikowac wyniki na innych stronach. Te powyzsze sa obaczone
              bledami :-)

              Pozdr.

              K.
              • x-darekk-x Re: A jednak V12 15.02.05, 09:26
                zwracam szacunek. na samolotach nie znam sie wcale, a te linki wpadly mi kiedy
                szukalem rzedowej 12-tki w samochodzie. :)
        • gtrfreak Re: rzedowa 12-tka 14.02.05, 20:18
          16-ki byl rowniez w rajdowych Auto Union (Typ C jezeli sie nie myle).
          • kierowiec1 Re: rzedowa 12-tka 15.02.05, 08:40
            gtrfreak napisał:

            > 16-ki byl rowniez w rajdowych Auto Union (Typ C jezeli sie nie myle).

            Nie rajdowych, a formuly GP (czyli owczesnej 1), alke poza tym masz racje.

            Pozdr.

            K.

      • coitus_a_tergo Re: rzedowa 12-tka 09.02.05, 13:52
        O ja pie.., jaki bydlak...
        Z komsomolskim pozdrowieniem
        • coitus_a_tergo Re: rzedowa 12-tka 09.02.05, 13:54
          W dodatku osiaga 50% wydajnosci cieplnej...
    • kierowiec1 R8 w malym samochodzie :-) 09.02.05, 19:32
      www.scaleautoworks.com/ingrAlfatranskit3.jpg
      Pozdr.

      K.
    • kierowiec1 Jeszcze kilka zdjec 8C 2300 09.02.05, 20:31
      www.scaleautoworks.com/alfareferencephotos.htm
      Pozdr.

      K.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka