jarek-44 09.03.05, 12:41 Znalazłem coś takiego: www.autosieger.de/article5248.html Co to znaczy "problemlos"? Link Zgłoś Obserwuj wątek
franek-b Re: Usterkowe "francuzy" 09.03.05, 13:21 > Co to znaczy "problemlos"? :-))) chyba dobrze wiesz co to znaczy:-))) Tylko jedna uwaga, przy takiej eksploatacji, czyli stalych podrozy po autostradzie, praktycznie brak innego przebiegu to zupelne nietypowe warunki. 100k km po miescie to jak 400k km po autostradzie. Link Zgłoś
mir11 Re: Usterkowe "francuzy" 09.03.05, 14:34 Mam renault megane z 97 roku od nowości. Przez ten okres czasu auto nie miało nawet jednej najmniejszej usterki. A wygląda wciąz jak nowe. Wymieniam tylko materiały eksploatacyjne: hamulce, paski, płyny Pozdrawiam Link Zgłoś
chris62 Re: Usterkowe "francuzy" 09.03.05, 16:03 Miałem z tego rocu model eco, olej zmieniałem co 2 lata bo go nie ubywało i jeździ dalej w rodzinie. Tylko tłumiki były na 3 lata no i eksploatacja tj klocki świece łyn ham. Też wygląda jak nowe choć kilka blizn posiada po drzwiach innych aut parkujących obok. Chamstwo w tym kraju wciąż egzystuje. Link Zgłoś
mir11 Re: Usterkowe "francuzy" 09.03.05, 16:09 Przypomniałeś mi, też wymieniałem tłumik Pozdrawiam Link Zgłoś
tomasksw Re: Usterkowe "francuzy" 09.03.05, 16:30 mimo że nie jestem posiadaczem samochodu marki renault megane nie do końca zgadzam się z waszymi opiniami .Znam kilku właścicieli meganek i oni sami chwalą te auta za komfort jazdy ale jeśli chodzi o usterki to nie ma sie czym chwalić .Na przykład kumpel w swojej megance która jezdzi od nowosći,przy 60tyś wymieniał tłumik który przepalony urwał się w trakcie jazdy,oprócz tego czeste awarie zawieszenia ,centralnego zamka ,hamulców (ręcznego),elektryki .Sam raczej po jego doświadczeniach nie zaryzykowałbym kupna megane Link Zgłoś
chris62 Re: Usterkowe "francuzy" 09.03.05, 16:45 Na przykład kumpel w swojej megance która jezdzi od nowosći,przy 60tyś > > wymieniał tłumik który przepalony urwał się w trakcie jazdy,oprócz tego czeste > awarie zawieszenia ,centralnego zamka ,hamulców (ręcznego),elektryki To kumpel musiał być głuchy bo tłumik od razu się nie urywa najpierw powstaje dziurka co zmienia odgłos pracy wydechu dość znacznie a to znak żeby zainteresować się tłumikami. Awarie zawieszenia? W to nie uwierzę, przy 150 km/h na betonce Olszyna-Wrocław walnąłem w wystającą płytę na ok. 15 cm poza wielkim hukiem nic się nawet nie skrzywiło. Co najwyżej mogą się wybić silentbloki jeżeli ktoś dużo po dziurach jeździ. Udźwig bagażnika 540 kg (co ja tym autem nie przewiozłem przy remoncie mieszkania). Centralnego zamka nie miałem ale mam teraz w Sceniku i nie ma problemów od 5 lat. Awaria ręcznego to już chyba science fiction jak to można zepsuć? nawet nie był regulowany w moim i działa bez zarzutu na 3 ząbek łapie. Co do hamulców to chrowackie zjazdy górskie w 35 st. upale znisły znakomicie nawet fadingu nie zaobserwowałem. Wracając do elektryki to Siemens jest jaki jest ale lepszy od Boscha choć ostatnio to ten sam koncern. ta sama elektryka jest w innych markach więc tego samego typu problemy mogą dotknąć każde auto kwestia szczęścia. Odbiegliśmy od tematu przecież wątek dotyczy Twingo ponad 500 tys. na tym samym silniku, czy to kiepskie autko? W Polsce ten model nie zdobył popularności bo w stosunku do Clio był za drogi ale w Europie wciąż cieszy się powodzeniem. Inny przypadek jaki znam to od kolegi z serwisu Peugeota, do którego prywatnie kolega przywióżł Renault 19 do remontu silnika 1,7 16V z roku 1992. Miał przebieg pow. 900 tys. km bez remontu! Link Zgłoś
tomasksw Re: Usterkowe "francuzy" 09.03.05, 17:27 To co napisałem to żadne science fiction, nie mam żadnego celu aby pisać nieprawdę bo osobiście nie mam w tym korzysci a pomijając wszystko ,rankingi niezawodnosci są niezbyt przychylne temu modelowi renault bo zajmuje on jedne z ostatnich miejsc w kazdej kat. wiekowej. Gratuluje tak udanego modelu!!! Link Zgłoś
chris62 Re: Usterkowe "francuzy" 09.03.05, 17:41 rankingi sobie może darujmy, natomiast nie wiem co może psuć się w zawieszeniu Meganki pomijając silentbloki - kolumna Mc Phersona, czy belka skrętna? przecież tak prosta konstrukcja nie może się psuć, chyba, że po wypadku ale to inna sprawa. Dla mnie wadą tego auta była jedynie niskość zawieszenia dobra na autostradę ale zjazd z szosy mógł się skończyć zaczepieniem o kamień lub pieniek w trawie itp. a zimą prędzej można było ubrnąć w sniegu. No i nie tylko mój model był udany jestem pewien że wielu użytkowników może to potwierdzić, oczywiście ni był idealny ale stosunek cena/jakość był OK, przecież teraz za te pieniądze to autka segmentu B nie można kupić. Link Zgłoś
tomasksw Re: Usterkowe "francuzy" 09.03.05, 17:49 Jeśli chodzi o zawieszenie to amortyzatory moim zdaniem sie do niego zaliczają ale jednak pozostaje przy swoim zdaniu że najważniejsze sa własne upodobania i jeśli ty jest zwolennikiem RENAULT to OK !!!!!!! Link Zgłoś
chris62 Re: Usterkowe "francuzy" 09.03.05, 17:09 Skoro jesteś wyznania renault to dopisz się na listę (wątek z poprzedniego tygodnia) będziesz chyba 10-tym forumowiczem z Renault. Link Zgłoś
szymizalogowany Re: Usterkowe "francuzy" 09.03.05, 17:44 chris62 napisał: > Miałem z tego rocu model eco, olej zmieniałem co 2 lata bo go nie ubywało jak się samochodem nie jeździ to się nie psuje, dziwne jak w niejeżdżonym tylko te tłumiki się zużywały? a jak jeździłeś dużo i olej co dwa lata a sprzęt dalej jeździł to rzeczywiście wyrazy szacunku i > jeździ dalej w rodzinie. Tylko tłumiki były na 3 lata no i eksploatacja tj > klocki świece łyn ham. Też wygląda jak nowe choć kilka blizn posiada po drzwiac > h > innych aut parkujących obok. Chamstwo w tym kraju wciąż egzystuje. Link Zgłoś
chris62 Re: Usterkowe "francuzy" 10.03.05, 09:26 A nie masz racji jeździłem ok 15 tys. km rocznie i wcale go nie oszczędzałem bo miał zaledwie 70 KM więc do przyspieszania musiałem redukować i kręcić wysoko samochodem tym 4 x byłem w w Bonn i w Holandi nad morzem, również w Chorwacji . Na szczęscie jak był rozpędzony to swietnie znosił ciągłą jazdę 150-160 km/h na autostradzie i przy takiej prędkości mieścił się w 7,5 l/100 km Kiedy jechałem spokojniej to bez tankowania przejechałem 1080 km czego nie powtórzyłem żadnym innym autem. A oleju nie zmieniałem bo uznałem że skoro 10W40 ma być na 15 tys. (ten tak wymieniłem na 1-szym przeglądzie) a ja wlałem 0W40 syntheze to nic złego się nie stanie. Jechałem na wymianę w momencie kiedy na bagnecie było blisko do minimum i lałem do maksimum. Pomyśleć że wybrałem to auto bo za te pieniądze które za niego płaciłem w tej klasie miał najmocniejszy silnik (ASTRA miała 1,4 60 KM i Escort 1300 też 60 KM) Link Zgłoś
jarek-44 Re: Usterkowe "francuzy" 10.03.05, 09:11 wujaszek_joe napisał: > problemlos tzn bezproblemowy Danke. Jetzt verstehe ich problemlos, was dort geschrieben ist. ;-))) Link Zgłoś