Dodaj do ulubionych

co policja puściła Wam płazem?

20.03.05, 16:35
bo mi wczoraj rano uszło płazem przejechanie na czerwonym świetle.
Przejechałem oczywiście z głupoty - jechałem dość szybko, było wcześnie rano,
droga kompletnie pusta, nie chciało mi się ostro hamować, myślałem że zdążę -
nie zdążyłem. Patrzę w lustrko wsteczne - a zza zakrętu wyjeżdża radiowóz.

Nie powiem jakich technik użyłem, w każdym razie zamiast 6 punktów i 300-500
złotych (które mi się jak najbardziej należały, idiocie jednemu), dostałem
pouczenie (bez łapówki, bez prezentów).

Co nasunęło mi na myśl temat niniejszego watku. Zatrzymawszy Was po złamaniu
kodeksu, co szanowna policja puściła Wam płazem? Oczywiście przypadki
korupcji wykluczam.

**

a tak w ogóle to wielkie dzięki obu panom. Bogiem a prawdą, powinni byli dać
mi nauczkę.
Obserwuj wątek
    • iberia29 Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 16:45
      poki co kontrole mialam jedna jedyna kilka lat temu nota bene w swieto narodowe
      11 listopada (pogoda adekwatna do daty) .Patrol pieszy zatrzymal mnie w centrum
      miasta pod urzedem miejskim na okolicznosc.....przednich przeciwmgielnych, ale
      skonczylo sie na pouczeniu.Aha panowie doczepili sie do..braku stosownego
      zaswiadczenia od okulisty na okolicznosc jazdy w soczekwach a nie jak w prawku
      zapisane w okularach ;-).
      Od tego czasu przeciwmgielne wlaczam raz do roku o ile jest taka potrzeba.
      • okrutny_mariuszek Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 17:09
        przekroczyłem prędkość o 100 km (ograniczenie do 40)
        na pytanie policjanta gdzie się tak spieszę odpowiedziałem że do mechanika
        ponieważ samochod wymaga naprawy....
        Nie wiem dlaczego ale to b. rozśmieszyło policjanta i kazał mi jechać dalej ale
        wolniej.
    • derduch Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 17:33
      Piłem do nieprzytomności u szwagra, około 2-giej w nocy padłem jak pies Pluto.
      Około 17-tej powrót do domku. Oczywiście jazda jak zwykle, na luziku, nie
      przejmując się ograniczeniami i temu podobnymi pierdołami. W Węgrowie trafili
      mnie na radar, na 50 miałem troszke ponad 110, czyli nie jakoś makabrycznie, ale
      prędkość przekroczona. Łapiki mi sie zatrzęsły, a psiaki wyciągają alkomacik i
      dmuchać każą. Dłuuuugie to były sekundy czekając na wynik. Czułem się ok, ale to
      wiadomo co we krwi siedziało jeszcze? 0,00. Uffff... I tak blatuje juz się z
      jednym, gdy drugi już zapolowac wyszedł i fart chciał że trafił śmigacza w TT co
      musiał poddźwiękową zasuwać :-) Widząc że im się super płatnik trafił, pierwszy
      do mnie: kontrola skończona, proszę jechac :-)))))
    • odin-2 Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 19:26


      ... przepalona H-4 i dwie tylne/pozycyjne , udalem ze nie umiem-wymienili trzy
      zarówki zaplaty nie biorac ,powiedziel "panstwo to funduje" ,-ale to stalo sie
      w Szwecji , oczywiscie zadnego mandatu tylko pouczenie milym kobiecym glosem -
      jakby do imbecila gadali.
    • kuszacy_witas Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 19:30
      Nic. Bo wygladam mlodo i jezdze bmw. A to przeciez zlo powszechne.
    • beatak11 Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 20:22
      Łódź skrzyżownaie Włókniarzy i chyba Pabianickiej 6.30 rano mam do przejechania
      ok 70 km i całą Łódź. Remont skrzyżownia, zmiana organizacji ruchu i znak nakaz
      jady na wprost oraz podwójna prosta koloru pomarańczowego. Skręcam w lewo o
      obok stacji benzynowej stoji mondeo z którego wychodzi policjant i ręka prosi
      bym zjechał. Patrzę w wsteczne lusterko a zamną jedzie Vektra która się
      zatrzymuje. Ja przkonany że zatrzymują opla jadę dalej. Po sekundzie z lewej
      strony widze mondeo, które prosi bym się zatrzymął, co zrobiłem. Po sprawdzeniu
      dokumentów i danych personalnych oraz bardzo krótkiej i grzecznej rozmowie
      dostałem dokumenty i życzeniami miłego dnia, o 8.00 byłem w pracy, odcinek ok.
      20 km Lódzi i Zgierza przejechałem przez 20 minut.
    • dr.verte Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 20:50
      W sumie całkiem sporo mi już darowali.
    • muszek0 Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 21:29
      ja wychodze z założenia, ze jak mam zapłacić to pewnie zapłacę, pozostaje
      jedynie kwestia zbicia ceny, ewentualnie, jeno upomnienie. podczas złapania na
      wykroczeniu jestem zawsze mily i uprzejmy, przyznaję się do winy, wszystko na
      luzie, jakieś żarty, jakas gadka na tematy poboczne. pare razy się udało. mój
      rekord to puszczenie płazem 500,00 zł w/g taryfikatora i jakieś (nie wiem) może
      6 pkt.
      • dr.verte Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 21:34
        muszek0 napisał:

        > mójrekord to puszczenie płazem 500,00 zł w/g taryfikatora i jakieś (nie
        > wiem).może 6 pkt.

        Coś to kręcisz.Za co to niby tak było?
        • tjaktoj Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 21:39
          mimo nakazu jazdy w prawo ( tyle co ustawili znak - jazda na pamięć) pojechałem
          w lewo. Skończyło się na pouczeniu zamiast 200/2. To był pierwszy raz
        • muszek0 Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 21:49
          za spore przekroczenie prędkości i wyprzedzanie. w sumie zakazy były raczej bez
          sensu, trochę na wyrost (i może własnie to miejsce upodobali sobie niebiescy).
          odnośnie punktów to rzeczywiście nie bardzo pamietam, więc mogłem pokręcić.
    • nina37 Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 23:22
      W sumie malo mi darowali, bo i okolicznosci specjalnych nie bylo:)
      Pierwszy raz-w Turku, wyprzedzilam niedzielnym popoludniem upierdliwa ciezarowe,
      ktora skutecznie tamowala ruch od jakis 20km.Problem w tym, ze wyprzedzilam na
      pieknym,prostym kawalku drogi, z wymalowana linia przerywana ale za to ze
      znakiem na poboczu "zakaz wyprzedzania".Znaku nie widzialam, skupiona bylam na
      tej cholernej ciezarowce;chlopaki z radiowozu takich delikwentow mieli juz kilku
      na poboczu i mysle, ze miejsce nalezy do ich ulubionych:)Mialo byc 200zeta i
      5pkt, albo na odwrot.Z 15min sobie konwersowalismy,na pieski zeszlo-darowali:)
      Drugi raz w Plonsku,psia mac,zignorowalam znak stopu, a 20m dalej stali...Nawet
      nie pytalam ile,od razu pogodzilam sie z nedznym losem mojego portfela-ale byli
      litosciwi i jeszcze pokazali, gdzie mi bedzie najlepiej zawrocic.
      2 razy jechalam bez dokumentow, raz bez waznego przegladu-dokumenty kazali w pol
      godziny dowiezc a badanie wykonac.
      Najgorszy byl policjant na pewnej wsi,jakies 10 lat temu.Kazal demontowac
      przeciwmgielne, ktore nie dzialaly.Stwierdzil, ze skoro nie sa podlaczone, to ma
      ich nie byc.Kierowca stwierdzil, ze w takim razie niech je sam zdejmuje.Nie
      zdjal, ale pyskowka byla ostra i w koncu pojechalismy.
      Przez 15 lat nie zaplacilam zadnego mandatu i nie dalam grosza w tzw.lape.
      • ano666 Zakaz wyprzedzania przy wyjeździe z Turku. 21.03.05, 22:42
        Zgadza się - wyjazd z Turku w kierunku na Poznań. Jest linia ciągła i zakaz
        wyprzedzania. Linią się kończy, a zakaz jest dalej. Policjanci stoją po lewej
        stronie i we wstecznym lusterku widzą wszystkich wyprzedzających. W czasie
        szaleńczej jazdy z Łodzi do Poznania na koncert P. Gabriela kosztowało mnie to
        100 zł + 5 punktów. Start był w szczcycie w piątkowe popołudnie spod dworca
        Łódź Fabryczna o 17.20. Pod stadionem Lecha byłem o 19.50.
    • swoboda_t Re: co policja puściła Wam płazem? 20.03.05, 23:52
      Mnie kiedyś złapali bez dokumentów z auta (prawko tylko miałem), zatrzymali za
      wjazd pod zakaz (jadąc w Katowicach ul. Skargi nie skręciłem na Mickiewicza,
      tylko prosto wzdłuż "Empika" w stronę dworca PKS). 30 metrów jeden z dwóch
      stojących na rogu (miałęm wrażenie,ze znieba spadli) policmajstrów kiwnął na
      mnie. Posłusznie sie zatrzymałem. Facet mi taki tekst "Dzień dobry,Komenda
      Ruchu Drogowego Katowice, sierżant Swoboda. Panie kierowco,dlaczego pan tu
      wjechał".Już wiedziałem,że jest mój :D Zodnie z prawdą odpowiadam,ze
      zmęczponyny po dwunastogodzinnej szychcie nie zauważyłem znaku. Poprosił o
      dokumenty,Ja takim niewinno-dziecinnym tonem (to mój sposób) zacząłem
      tłumaczyć,że rano ojciec był na warsztacie i zapomniał mi oddać dokumenty.No to
      On mi,że będzie holowanie,parking,mandat itp. Otworzył moje prawko,uśmiechnął
      się i powiedział do kompana: "Patrz,patrz tu". W rubryce z moim nazwiskiem
      widnieje... "Swoboda". Uśmiechnęli się,powiedzieli,że jak jesteśmy z
      ojcem "tacy roztrzepani,to sobie ksero papierów powinniśmy zrobić i że mam
      jechać prosto do domu" Jako pożądny obywatel tak też uczyniłem :D Kiedyś
      złapali mnie in flagranti z pewną damą,zrobili najazd a'la
      W11,światła,koguty,ubaw mieli jak cholera,ale to już nie chodziło o wykroczenie
      drogowe więc jest w sumie off topic :D
    • kali.gulla Re: co policja puściła Wam płazem? 21.03.05, 09:01
      Kiedyś zatrzymali mnie na przekroczeniu o jakieś 40km/h.
      Dzień dobry dokumenciki i tak dalej.
      A obok nas sznurek samochodów jedzie sobie
      Już mieli pisać kwitek, kiedy zatrzymał się jakiś gość i powiedział, że właśnie
      przeleciał obok nas gostek pijany od krawężnika do krawężnika.
      Papiery łapałem w locie, radarek myknął do radiowozu i chłopaki wystartowali
      tak, że aż asfalt się zwijał.
      Mieli gościa po jakimś kilometrze, jak dojechałem (oczywiście się nie
      zatrzymywałem :)) to zobaczyłem, że gość siedział sobie na asfalcie, chyba nie
      był w stanie stać.
      Tak to dzieki utracie prawka przez pijanego kretyna zaoszczędziłem parę złotych.
    • emes-nju Re: co policja puściła Wam płazem? 21.03.05, 10:24
      W srodku nocy skrecilem w lewo pod zakazem skretu w lewo ustawionym tego dnia. Oczywiscie panowie policjanci stali za skrzyzowaniem i mnie zatrzymali. Zaczelo sie groznie. Panowie pastwili sie nade mna tlumaczac mi jakie zagrozenia czychaja na skrecajacych w lewo pod zakazem. Okazalem sie bezczelny (bylem tak zmeczony, ze wolalem zaplacic mandat, zeby sie ode mnie odpier... zamiast przeprowadzac pogadanki umoralniajace) i zapytalem panow czy przypadkiem nie jest tak, ze najwiekszym niebezpieczenstwem w srodku nocy sa, w tym wypadku, oni :-) A potem, zachecony milczeniem zbaranialej wladzy, pociagnalem dalej informujac ich, ze jezeli zalezy im na bezpieczenstwie to powinni stac PRZED skrzyzowaniem i pouczac zblakane owieczki zanim popelnia grozne dla bezpieczenstwa wykroczenie. Mlodzszy z policjantow prawie wyskoczyl z ramek ze zlosci, ale starszy wykazal sie poczuciem humoru i mnie tylko pouczyl :-)))
    • logis_on_line Re: co policja puściła Wam płazem? 21.03.05, 10:53
      Przewinienie z mojej strony nie było groźne i w żadnej mierze zagrażające
      komukolwiek. Za zwykłe zagapienie policja zaczęła sumować kary i wyszło im, że
      mam zapłacić 900 zł. Jedyną moją reakcją na propozycję zapłacenia owych 900 zł
      było zwiększenie dystansu pomiędzy mną a panami policjantami w celach
      wiadomych – by nie dotknąć panów policjantów jakimś komentarzem. Założyłem, że
      odmówię zapłacenia tego mandatu i walczyć będę w sądzie o swoje racje, stając
      (w dystansie do panów policjantów) niemal na środku uczęszczanego chodnika
      czekałem na ich ruch. Po chwili naradzania się kiwnęli ręką, że chcą ze mną
      porozmawiać i tu moje zaskoczenie – zmienili kwalifikację czynu z mandatu 900
      złotowego na darmowe pouczenie. Zapewne chłopcy zrozumieli, że nieco
      przesadzili z tym wymierzaniem kary a ja nie wyrażałem chęci na dogadanie się z
      nimi.
      Pół roku po tym zajściu przeczytałem w gazecie, że z 18 policjantów ruchu
      drogowego tej komendy przy pracy pozostawili tylko dwóch a reszta siedzi lub
      będzie siedziała.
      Pozdrawiam
    • szajsefadamnt Re: co policja puściła Wam płazem? 21.03.05, 11:02
      Zlecilem zabojstwo paru niewygodnych swiadkow ,wymuszalem
      haracze ,kradlem ,gwalcilem i jak mnie zlapali ,bo jakis skurw.... mnie
      zakablowal to sie tylko usmiechnalem do policjantow i pani prokurator i
      dostalem rok w zawieszeniu na dwa lata . Czynnikiem łagodzącym ,boly to ,ze
      jestem na rencie i mam na utrzymaniu chora matke ,a zona mnie zostawila bez
      niczego ,a mialem sporo ,wille w kilku cieplych krajach ,kilkanascie
      luskusowych aut ,dwa jachty itd . Hela nie daruje ci tamtej nocy !!!
    • radexior Re: co policja puściła Wam płazem? 21.03.05, 11:12
      Skromnie. Ograniczenie do 70, na radarze zmierzyli mi ponad 120km/h. Gatkę zaczęli od 500zł mandatu i 10 punktów. Rozbrajająco przynzałem się do wszystkiego - szczególnie własnej głupoty. Panowie policjanci okazali się bardzo mili, skończył się na 100zł i 2pktach niby za niezapięte pasy:-)))

      Fajny watek, może znajdzie się dwóch wypisujacych na murach CHWDP i trochę pomyśli.
      • niknejm Re: co policja puściła Wam płazem? 21.03.05, 18:13
        radexior napisał:

        > Fajny watek, może znajdzie się dwóch wypisujacych na murach CHWDP i trochę
        > pomyśli.

        CHWDP = CHcemy Wstąpić Do Policji ;-))

        Pzdr
        Niknejm
        • ppgluchow CHWDP 21.03.05, 23:14
          Chwała Wszystkim Dobrym Policjantom
    • megas1 Re: co policja puściła Wam płazem? 21.03.05, 11:58
      W Krakowie skręcałem z 29 alei na Długą na kleparzu. Pionowy zakaz skrętu w lewo, na jezdni strzała wprost. Skręciłem im przed nosem (stali na światłach z naprzeciwka - postałem między jezdniami, nie widziałem ich zainteresowania. Koguta zobaczyłem dopiero jak zjechałem ze skrzyżowania. Powiadziałem że nie znam tej częsci miasta i wydawało mi sie że na tym skrzyżowaniu mogę skręcić. Puścili

      Lata temu wracaliśmy z imprezy - 6 osób w maluchu. Zatrzymali nas o 2 w nocy...
      Skończyło się na tym że dwie osoby musiały się przejśc :)

      Wczoraj na wyjeździe z autostrady w Kraku, za bramkami widze że zatrzymują gościa, każą mu wysiąść - żeby popchnął ich astrę :D. Facet musiał miec nieźle w porach :))

    • hondziarz Re: co policja puściła Wam płazem? 21.03.05, 18:29
      raz jechałem zupełnie bez tablic. Po prostu zdjąłem tablice od świeżo kupionego
      wózka i rozwaliłem gwinty, że nowych się nie dało założyć. Zatrzymali, ale byli
      wyrozumiali. Sprawdzili, że samochód ma wszystkie papiery ok i pouczyli, bym
      nastepnego dnia założył te tablice.
    • forum15 Re: co policja puściła Wam płazem? 21.03.05, 20:57
      www.automoto.blog.pl
    • bialeoko Re: co policja puściła Wam płazem? 21.03.05, 21:42
      A ja przebiegłam w sobotę rano /puste al. Mickiewicza/ na czerwonym. Radiowóz
      się wyłonił jak spod ziemi. Miałam szczęście ich jakoś przekonać /do dziś się
      dziwię, że mi się to udało/ bo bardzo mnie wystraszyła wizja tych 2 stów do
      zapłacenia... obiecałam, że już nie będę... dobre chłopaki, do dziś się
      baardzo rozglądam albo przechodzę na zielonym :))
      p.s. a spieszyłam się na zajęcia, bo zaspałam
    • delanoe Re: co policja puściła Wam płazem? 21.03.05, 21:44
      Są wyrozumiali policjanci.Sam tego doświadczyłem.A nauczkę dostaniesz,nie marw
      się o to.
    • ano666 Re: co policja puściła Wam płazem? 21.03.05, 22:38
      Wyjazd służbowy do Koszalina - lipiec 2003 r.

      Jadę bokiem, dobrze znaną sobie drogą, czyli z Łodzi przez Koło, Ślesin, Nakło
      i dalej Człuchów do Koszalina. Droga między Łabiszynem i Nakłem, miejscowość
      Samoklęski Duże. Jadę SAAB-em 9000CSE Turbo. Jadę jak na możliwości auta
      spokojnie, nagle widzę po prawej stronie drogi motocykl, wciskam hamulec, ale
      niestety za późno. Wysiadam z samochodu, daję dokumenty i uzyskuję od
      policjanta info, że jechałem 108 w terenie zabudowanym (wtedy było jeszcze 60).
      Krótki wywiad, gdzie jadę, co robię, zawiążuje się nic rozmowy, tłumaczę jakie
      są osiągi samochodu itd. Policjant stwierdza niejako przy okazji, że jesteśmy
      imiennkmikami. Po kilku zdaniach dalszej rozmowy (ile mam punktów - wtedy
      miałem 8), patrzy na mnie i mówi: "Niech pan jedzie, tylko proszę uważać, bo
      kawałek dalej stoją koledzy, na ograniczeniu do 40". Jadę dalej.

      Po około 10 km ostry zakręt z ograniczeniem do 40. Po wyjściu z zakrętu, macha
      mi patrol w VW Transporterze. Staję i po wyjściu z samochodu mówię wesoło do
      policjanta: "No wie Pan co !, za 50 km/h Pan mnie zatrzymuje ?. Prosi o
      dokumenty, wpisuje mnie do notesu i każe jechać dalej.

      Następnego dnia wracam z Koszalina tą samą trasę. Staram się jechać spokojnie.
      Dojeżdżam do miejscowości Samoklęski Duże, patrzę na licznik, jest około
      80km/h, więc uspokojony patrzę na drogę, a samochód sobie jedzie....

      Nagle patrzę, a w odległości około 100m widzę patrol policyjny obok
      zaparkowanego motocykla, który macha mi lizakiem. Z odległości 50 m widzę, że
      to ci sami policjanci co poprzedniego dnia. Zatrzymuję samochód tuż przed
      patrolem i załamany wychodzę z samochodu i mówię od razu: "Panie Jacku, nie ma
      już wyjścia, proszę pisać mandat....". Policjant się na tylko spojrzał,
      dosrzegł, że jestem zupełnie załamany sytuacją i mówi: "Niech Pan już do domu
      jedzie, ale niech się Pan pocieszy, że dzisiaj było już tylko 106..."

      Od tamtej pory staram się, o ile naprawdę nie muszę, przepisów co do ograniczeń
      prędkości nie łamać.

      Panie Jacku - jeszcze raz dziękuję !
    • ano666 Uzupełnienie 21.03.05, 22:48
      Gwoli uzupełnienia:
      Pomijam takie rzeczy, jak jazda bez dokumentów, zapiętych pasów, na
      przeciwngielnych w mieście lub bez świateł czy tym podobne pierdoły, bo z
      takimi rzeczami to sobie już spokojnie radzę.
    • joolanta Re: co policja puściła Wam płazem? 22.03.05, 08:32
      naście lat temu jechalam.....po pijaku, z kolegami(tez pijani), przetrzymali
      mnie w radiowozie ze 2 godzinki i kazali ... jechac za soba POWOLI. Od tamtej
      pory nie powadzilam nawet po "łyczku" alkoholu.
    • very_martini Re: co policja puściła Wam płazem? 22.03.05, 10:12
      Przed czerowonym to się chyba jeszcze żółte zapala...

      A policjanci wyrozumiali bywają jak najbadziej:) Trzeba się jeno promiennie i
      rozbrajająco uśmiechnąć (nie wyszczerzyć).

      16%VOL
      22%VAT

      takie tam... forum homeopatia
    • tomeeeek Za wyprzedzenie radiowozu na podwójnej ciągłej 22.03.05, 22:19
      Radiowóz był nieoznaczony.... ja się dziwiłem, że wszyscy tak grzecznie za tym
      poldkiem jadą i dalej... wyprzedziłem wszystkich łącznie z poldkiem... oni kogut
      i dalej za mną. Zatrzymałem się grzecznie i.... uratowało mnie subaru. Goście
      popytali jak mi się bryczka sprawuje i puścili :-)
      • calibra2 uciekłam :) 23.03.05, 07:38
        Raz jadąc połczyńską stali na poboczu. Nie zauważyłam ich. Rzucili się do
        samochodu żeby mnie zatrzymać. Dodałam gazu, mijając inne samochody uciekłam w
        boczną uliczkę i schowałam się na terenie starej fabryki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka