marian.pazdzioch
16.06.02, 23:34
Kupilem sobie wlasnie uzywne 5-letnie BMW za 50 tys., a tydzien temu sasiad kupil nowe stilo tez za
okolo 50 tys. Oczywiscie ma gorszy samochod, bo co mozna miec dobrego za takie pieniadze. Ale
coz, sam chcial to se kupil.
Ale najgorsze jest to, ze okazalo sie, ze on placi o polowe mniejsze ubezpieczenie, a nie ma zadnych
znizek, ja za to mam juz 5 lat znizek, bo mialem motorower, ktorym szalalem po wsi az go rozbilem.
A niby z jakiej racji ja sie pytam on ma miec mniejsze ubezpieczenie? W czym nowy samochod jest
lepszy od starego? To jest jawna i bezczelna dyskryminacja ludzi kupujacych uzywane samochody.
Jesli nie skrece skad kasy to bede musial ta fure sprzedac, bo inaczej nie wyrobie.
Co za kraj.