Dodaj do ulubionych

ruszanie dyzlem

03.04.05, 21:27
slyszalem ze ruszanie z piskiem opon dieselem jest szczególnie szkodliwe dla
silnika. ktos wie czy to prawda i dlaczego?
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 16:37
      Ja slyszalem, ze dla opon i ukladu przeniesienia napedu. I tez nie wiem dlaczego.
      • kompletny_idiota Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 17:36
        Dlatego niedobre dla opon, bo przy takim ruszaniu dziob samochodu unosi sie do
        gory, a jak wcisniesz sprzeglo to spada na jezdnie i przednie opony pekaja.
        • edek40 Re: ruszanie dyzlem 05.04.05, 09:09
          Eee, nie. Przeciez piszemy o samochodach, a nie samolotach.
    • siwy-55 Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 17:14


      .. ruszaj z dwujki,bedzie plynniej i bez palenia asfaltu .
      • alonzo-kaloryfer Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 21:06
        mam wrazenie ze mnie nie zrozumiales albo tylko udajesz bo sie na tym nie
        znasz. chodzi mi o to czy, a jesli tak to jaki zly wplyw (zuzyciem ktorych
        elementow sie to objawia) ma na silnik dyzla. slyszalem od kogos kto to slyszal
        od kogos innego ze costam w dyzlu sie szbciej wali niz w bezyniaku ale nie
        potrafil mi okreslic o co dokladnie chodzi
        • alonzo-kaloryfer Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 21:09
          to podobno wynika z roznej konstrukcji i zasady dzialania tych silnikow
    • iberia29 Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 21:04
      szkoda, ze nie zapytales czy masz odczekac jak swiece zarowe zgasna przy
      odpalaniu auta z tymze silnikiem... bo wiesz kto pyta nie bladzi.
      • alonzo-kaloryfer Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 21:07
        > szkoda, ze nie zapytales czy masz odczekac jak swiece zarowe zgasna przy
        > odpalaniu auta z tymze silnikiem... bo wiesz kto pyta nie bladzi.

        jak sie kobieto nie znasz to sie nie odzywaj. to pytanie jest powazne. jak nie
        umiesz odpowiedziec to zamilknij
        • iberia29 Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 21:22
          widac po odp jakie powazne to pytanie, czemu nie zapytasz mechanika?......
          smiechu warte.
          • alonzo-kaloryfer Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 21:51
            > widac po odp jakie powazne to pytanie, czemu nie zapytasz mechanika?......
            > smiechu warte.

            smiechu warte to ty sama jestes. to, ze twoja odpowiedz:

            > szkoda, ze nie zapytales czy masz odczekac jak swiece zarowe zgasna przy
            > odpalaniu auta z tymze silnikiem

            byla ni wpic ni w cyc to tylko o twoim dennym poziomie intelektualnym swiadczy
            a nie o pytaniu
            • iberia29 Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 22:05
              jakie pytanie taka odpowiedz, jak nie dociera to powiem ci wprost:glupie
              pytanie jeszcze glupsza odp i wiem zaraz mi odparujesz: ze nie ma glupich
              pytan.. no coz tu akurat bym polemizowala.
              • alonzo-kaloryfer Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 22:07
                co w tym pytaniu ci nie odpowiada?
                ...
                Juz wiem!!!! nie zrozumialas!!!
                • iberia29 Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 22:17
                  nie chcialbys wiedziec.
                  • markus84 [...] 04.04.05, 22:41
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • alonzo-kaloryfer Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 22:56
                      > Ogolne karanie silnika..

                      tez tak uwazam i tego nie robie tylko jak uslyszalem ze jest roznica miedzy
                      benzyna a ropniakiem to sie zdziwilem i zapytalem bo moze ktos tez o tym slyszal
                      • kierowiec1 Silnikowi to zwisa 05.04.05, 09:27
                        alonzo-kaloryfer napisał:

                        > > Ogolne karanie silnika..
                        >
                        > tez tak uwazam i tego nie robie tylko jak uslyszalem ze jest roznica miedzy
                        > benzyna a ropniakiem to sie zdziwilem i zapytalem bo moze ktos tez o tym slysza
                        > l

                        Silnika takie ruszanie nie podnieca. Ani benzynowego, nie diezla. Mocno (i
                        zupelnie niepotrzebnie) obciazone sa natomiast sprzeglo, przeguby, lozyska i opony.

                        POzdr.

                        K.
                    • iberia29 Re: ruszanie dyzlem 04.04.05, 23:02
                      daruj sobie tego typu komentarze, skoro nie umiesz normalnie dyskutowac, a
                      tylko bluzgac to chyba zle forum wybrales.
      • andre_234 Re: ruszanie dyzlem 07.04.05, 17:07
        A ja w transicie mam dwie pomarańczowe lampki.
        Po włączeniu stacyjki zapala się jedna i po chwili gaśnie natomiast przy
        temperaturze mniejszej niż -5 st. C zapala się kontrolka płomieniówki i gaśnie
        nieco później.
        No i kto wie kiedy zakręcić rorrusznikiem ?
        pzdr
    • callafior Re: ruszanie dyzlem 07.04.05, 15:33
      ruszanie z piskiem jest szkodliwe dla KAŻDEGO samochodu. Dla diesla szczególnie,
      bo "nie lubi" takich obrotów. Po drugie nie rozumiem celu takiego ruszania.
      Rozumiem ruszyć dynamicznie, np. żeby zdążyć przed nadjeżdzającym pojazdem, ale
      z piskiem opon to nie widzę celu.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • kanapka1 Re: ruszanie dyzlem 07.04.05, 16:06
        ruszanie dyszlem chyba? gościu po polsku nie umiesz?
      • kierowiec1 Re: ruszanie dyzlem 07.04.05, 22:04
        callafior napisał:

        > Dla diesla szczególnie,
        > bo "nie lubi" takich obrotów.

        Bzura. Jakich obrotow? Diesel nie lubi obrotow maksymalnego momentu?

        Pozdr.

        K.
    • macho6 Re: ruszanie dyzlem 07.04.05, 16:42
      Sluchaj zandej roznicy nie ma pomiedzy benzynowymi a dieslami przy ruszaniiu
      z piskiem opon,to bzdura,tak czy tak niszy sie kazde auto ,sprzeglo,naped
      plus opony.jedyna rzeczy na jaka trzeba zwracac uwage jezdzac dieslem
      (Turbodiesel)To to zeby po ostrej jezdzie na autostradzie przyjezdzajac do
      domu nie wylaczac od razu silnika tylko pozwolic mu pochodzic z 50 sekund na
      wolnych obrotach zeby nie zarznac sprezarki.Nie wylaczajac od razu silnika
      pozwala sie turbinie w sprezarce troche ochlodzic co likwiduje
      niebezpieczenstwo przegrzania i co za tym idzie lozyska nie rozleca sie po
      50 tysiacach km.
    • hondziarz instrukcja ruszania 07.04.05, 17:28
      puszcza się sprzęgło i jak się czuje, że samochód zaczyna ruszać dodaje gazu i
      jednocześnie stopniowo zwalnia sprzęgło. Czegoś takiego jak ruszanie z piskiem
      się nie przewiduje. Chyba, że ktoś właśnie z Tworek wyszedł. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka