Dodaj do ulubionych

Ile warte są "podpórki anatomiczne" pod plecy?

15.04.05, 11:07
Witam,

Mój niebieski szerszeń ;-) - przy swoich licznych zaletach - ma jedną poważną
wadę, jaką są bardzo miękkie fotele. Nie przeszkadza to przy krótkich
wyjazdach w typie snucia się po mieście, ale każda dłuższa trasa to prawdziwy
koszmar dla pleców.
W związku z tym, że czeka mnie w najbliższym czasie wyprawa rzędu 700-800 km
(plus powrót po kilku dniach), zacząłem się rozglądać za jakimś rozwiązaniem,
umożliwiającym pokonanie tego dystansu bez konieczności późniejszego
długotrwałego leczenia ;-)
I właśnie... W sklepach można nabyć różnego typu "podpórki anatomiczne" pod
plecy - czasem jest to rodzaj "plecionki" z koralików, czasem kawałek
wyprofilowanego tworzywa sztucznego. Czy ktoś z Was ma może doświadczenia z
tego typu gadgetami? Na ile toto jest skuteczne? Czy warto odżałować tych
kilkadziesiąt (bo chyba tego rzędu są ceny) złotych? Czy są jakieś produkty,
których bezwzględnie trzeba unikać?
Byłbym wdzięczny za wszelkie konstruktywne sugestie.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia :-)

m/s
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Ile warte są "podpórki anatomiczne" pod plecy 15.04.05, 11:13
      Nie wiem jak jest z tworzywem (w sumie wszystko zalezy od tego czy producent wiedzial jak je uksztaltowac, czy tylko myslal, ze wie), ale koraliki odradzam. W miescie od biedy sie sprawdzaja, ale na trasie jest gorzej. Mialem kiedys przyjemnosc odprowadac, wyposazony w koraliki, samochod kolegi. Pierwsze co mnie rozwalilo to ich sliskosc. Kazdy zakret czy hamowanie to koniecznosc przytrzymania sie kierownicy bo roleczki swoje robia. Poza tym lekka koszulka nie jest wystarczajacym "izolatorem" i uwieralo mnie to w moje delikatne plecy. Zdjalem swinstwo w trasie, a potem z godzine pierd... sie, zeby to z powrotem zalozyc.

      Zwroc uwage, ze nastapil wysyp koralikow, a potem ich nagle znikniecie.
      • mar_elx wsztko co nie jest trwale przymocowane.... 15.04.05, 11:23
        .... do fotela jest do dupy. Ja prowadząc samochód stale ciągle się wiercę,
        poprawiam, unoszę i opadam.... Jakakolwiek podpórka natychmioast by się zwinęła
        w kłębek i tylko uwierałą w dupe. Kiedys ktoś mi chciał zrobić przyjemniśc i
        kupił "ortopedyczny pokrowiec na fotel". Ja również, żeby temu komuś zrobnić
        przyjemność - załoztyłem to gó.. na siedzenie. Za parę dni miałem stłuczkę
        spowodowaną tym, że pokrowiec przesunął się razem ze mną na fotelu, a ja
        zamiast trafić nogą w hamulec trafiłem w próżnię i zatrzymałem się dopiero na
        innym samochodzie.
    • konrad.boryczko Re: Ile warte są "podpórki anatomiczne" pod plecy 15.04.05, 11:28
      Zakladam, ze masz w miare poprawna pozycje za kierownica... :)
      Polecam zwykla poduszke do podparcia "dolu plecow" montowana do oparcia za
      pomoca zwyklego paska. Takie poduszki (z paskiem jako ich integralna czescia)
      sa do kupienia za grosze w kazdym sklepie ze sprzetem ortopedycznym czy
      rehabilitacyjnym. Co prawda przewidziane sa do mocowania do krzesla, ale w
      samochodzie tez sie sprawdza. Poduszka jest dosc sztywna, wiec sie nie zroluje,
      caly czas przyciskasz ja plecami do fotela, zatem nie ucieknie.
      Na pewno troche pomoze.
      pzdr.
    • dezel Może to nie miękkośc fotela.. 15.04.05, 14:44
      Spróbuj poeksperymentować z ustawieniem fotela - tam gdzie to możliwe, warto
      odchylić cały fotel do tyłu (poduszka pod udami do góry..) lub bardziej pionowo
      ustawić oparcie. Ewentualnie zmieniaj ustawienia w czasie jazdy. Jeżeli będziesz
      robić to częściej - warto pomyśleć o zmianie fotela lub o jego oddaniu do
      tapicera....
      • mort_subite Re: Może to nie miękkośc fotela.. 15.04.05, 15:15
        Fotel sam w sobie jest w dobrym stanie, zaś ewentualna wymiana na
        twardszy, "niefirmowy" model, chwilowo nie wchodzi w grę (nie jestem Stanami
        Zjednoczonymi i niestety nie mogę rozdymać swojego deficytu budżetowego w
        nieskończoność ;-) ).
        Niestety nie jest to pojazd wyposażony w jakiekolwiek bardziej wymyślne
        regulacje fotela kierowcy - mogę jedynie jeździć przód-tył i zmieniać kąt
        pochylenia oparcia. Kierownica nie jest regulowana, więc widać, że niestety
        pole manewru mam bardzo mocno ograniczone. Stąd właśnie takie moje podpórkowe
        kombinacje i związane z nimi pytanie.
        Poeksperymentuję ze wspomnianą w jednym z postów powyżej poduszką. Może
        pomoże... Tak czy inaczej każda dobra sugestia mile widziana.
        • terra1 Tapicer! 15.04.05, 16:14
          • terra1 Re: Tapicer! 15.04.05, 16:25
            Sorry!
            Znajdź dobrego, niedrogiego tapicera. Jest duży wybór pianek o różnej
            twardości. Tapicer wymieni całą miękką zawartość fotela.
            Jest też rozwiazanie, które można zastosować samemu, za nieduże pieniądze.
            Kup w sklepie tapicerskim najtwardzszą piankę o grubości 2cm-4cm, dotnij do
            kształtu fotela, a następnie na całość załóż pokrowiec. Jeśli nie jest to nowy
            samochód i nie będziesz go chciał szybko sprzedać za dużą kasę - przyklej tą
            piankę do tapicerki fotela. Wtedy całość nie będzie się przemieszczać. Pod
            częścią lędźwiową kręgosłupa możesz dodać drugą warstwę tej pianki i
            wyprofilować nożem. Robiąc to własnoręcznie możesz idealnie dopasować fotel do
            Twoich potrzeb. Koszt takiej pianki to 30-40zł, więc niedużo - ryzyko małe, a
            efekt może być znakomity.
            Powodzenia
    • kolowr fajna sprawa, ale oryginał 16.04.05, 01:34
      większosc marketowych gadżetów, to tylko tandeta, która jkoś wygląd, choc wcale
      nie działa (cokolwiek by to nie było :) )

      jak mam dłuuugą trasę, to wrzucam pod lędxwię pustą butelkę po 1l fanty. serio
      pomaga :) plecki nei bolą potem.

      to wszystko przez to, że fotele projektuje się chyba na oko, byleby ładnie
      wyglądały. i oczywicie ksiegowi mają swój ogromny wkład w to, bo co oni mogą o
      tym wiedzieć, skoro do pracy jadą ze 3 km 2x dziennie.
    • piotrpilinko Hmm... 17.04.05, 19:39
      Kupić dobrze wyprofilowany fotel :o/
      • mort_subite Re: Hmm... 18.04.05, 10:59
        Heh, najprościej byłoby kupić nowy samochód z dobrymi siedzeniami, np. coś
        volkswagenopodobnego, np. Seata czy inną Skodę.
        Chwilami nawet zastanawiam się nad taką opcją, ale szkoda mi pieniędzy. Póki co
        moja "dziewiętnastka" trzyma się nieźle, a że jej cena giełdowa ma się nijak
        (jest IMHO mocno zaniżona) do wartości użytkowej, to ewentualna sprzedaż po
        prostu się nie kalkuluje. Za dużo musiałbym dopłacić, żeby kupić nowszy (nie
        mówiąc już o całkiem nowym) pojazd podobnej wielkości. Niestety.

        PZDR i dzięki za opinie.
        • edek40 Re: Hmm... 18.04.05, 17:32
          Jako zawodowy "kregoslupowiec" po wypadku wypracowalem sobie dosc pionowa pozycje za kolkiem. W moim aucie mam raczej twarde fotele z niezlym bocznym trzymaniem (regulowanym na szerokosc) i, co wazniejsze, z regulacja wygiecia czesci ledzwiowej. Po wypionowaniu sie na siedzisku przestalem krecic regulacjami. Niestety kregoslup zmusil mnie do jazdy z nieco przykurczonymi rekami, ale w granicach normy - nadgarstek pewnie klade na kole kierownicy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka