Dodaj do ulubionych

W USA średnia cena auta wynosi prawie jak w Polsce

15.04.05, 14:27
Mówimy o kupionych nówkach oczywiście.W Stanach średnia cena średniaka to
22 tys.dolarów.,w Polsce 55 tys.złotych.Cieszmy siem.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: W USA średnia cena auta wynosi prawie jak w P 15.04.05, 14:29
      A jaki jest sredni samochod w USA?
      • drpawelek Re: W USA średnia cena auta wynosi prawie jak w P 15.04.05, 15:21
        Sredni samochod to chyba Accord/Camry.
        • czisyskrajst Re: W USA średnia cena auta wynosi prawie jak w P 15.04.05, 15:25
          Nieprawda ,bo w USA średnim samochodem jest Dacia Logan i Fabia z dyzlem .
          • dr.verte Re: W USA średnia cena auta wynosi prawie jak w P 15.04.05, 17:33
            czisyskrajst napisał:

            > Nieprawda ,bo w USA średnim samochodem jest Dacia Logan i Fabia z dyzlem .


            Nawet w Polsce jest to znacznie powyżej średniej jak widać.
        • dr.verte Re: W USA średnia cena auta wynosi prawie jak w P 15.04.05, 15:25
          drpawelek napisał:

          > Sredni samochod to chyba Accord/Camry.

          Pewnie tak,tam gdzie podawali te dane jako przykład śreniaka z USA rzucili
          Malibu.
      • szymizalogowany 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, Toy.. 15.04.05, 18:50
        oty Camry bądź Chryslera 300C.

        Natomiast w Polsce za 55 tys PLN to nie wiem co się kupuje bo się na nowych nie
        znam ale sądzę, że coś jak wypasiona Fabia albo goła Octavia.


        Dodać należy, że jednak u nas króluje pozerstwo i kupuje się samochody na które
        ludzi nie stać gdyż w USA 9800 USD rocznie to granica ubóstwa a u nas 30 000
        PLN rocznie czyli 2800 brutto to normalna pensja np. księgowego po SGH z 2
        letnim doświadczeniem. hehe
        • aron2004 Re: 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, 15.04.05, 18:54
          a ile kosztuje Prius w Stanach bo u nas to jakiś kosmos coś powyżej 100000 zł
          • drpawelek Prius 15.04.05, 19:00
            Dzisiaj mowili o cenach Priusa w CNN: ida po cenie sugerowanej + 10K$, czyli
            nawet za 37k$. W Beverly Hill to teraz szczyt mody.
            • szymizalogowany Re: Prius 15.04.05, 19:11
              drpawelek napisał:

              > Dzisiaj mowili o cenach Priusa w CNN: ida po cenie sugerowanej + 10K$, czyli
              > nawet za 37k$. W Beverly Hill to teraz szczyt mody.

              Nie chrzań.

              Prius około 22 tys USD. Możesz sobie zadzwonić do dealera.
              • drpawelek Re: Prius 15.04.05, 19:11
                Oczywiscie, wiesz lepiej...
              • aron2004 Re: Prius 15.04.05, 23:23
                www.toyota.com/prius/
                fakt, około 22 tys. dolarów licząc po kursie 3,20 wychodzi 70 tys. zł.



                • drpawelek Re: Prius 16.04.05, 00:14
                  To jest tylko MSRP. Ja wyraznie napisalem , ze Prius sprzedaje sie po
                  MSRP+10000$, ze wzgledu na wysokie zainteresowanie.
                  • gtrfreak Re: Prius 16.04.05, 21:46
                    Jak jestes sklonny czekac to nie placisz premii. Jak chcesz od reki..twoja
                    sprawa. Ostatni raz jak sprawdzalem nikt mi premii nie kazal placic.
                    • drpawelek Re: Prius 16.04.05, 23:22
                      Na Priusa nie jestem sklonny czekac, bo ostatnio chodza mi po glowie silniki V8.
                      Poprzednio nie bylem rowniez sklonny czekac na C320 coupe z manualna skrzynia
                      (6-8 tygodni). Nie jestem rowniez zwolennikiem kupowania samochodow za MSRP.
                      • gtrfreak Re: Prius 18.04.05, 11:05
                        Co do Pruisa to kwestia wyboru - ja tez bym tego nie kupil wole 6ki najlepiej
                        Nissana... problem polega na tym ze jak chcesz samochod z konkretnym
                        wyposazeniem a nie takim jakie dealer ma na dzialce, to zwykle trzeba czekac.
                        • drpawelek Re: Prius 18.04.05, 17:17
                          6-8 tygodni wydaje mi sie dosc dlugim okresem oczekiwania w warunkach tak
                          ogromnej konkurencji. W moim przypadku - mercedes stracil, saab zyskal.
            • dr.verte Re: Prius 15.04.05, 19:17
              drpawelek napisał:

              > Dzisiaj mowili o cenach Priusa w CNN: ida po cenie sugerowanej + 10K$, czyli
              > nawet za 37k$. W Beverly Hill to teraz szczyt mody.


              A stary świstak siedzi i ciągle zawija.Widać nigdy nie będzie bezrobotny.
          • dr.verte Re: 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, 15.04.05, 19:16
            aron2004 napisał:

            > a ile kosztuje Prius w Stanach bo u nas to jakiś kosmos coś powyżej 100000 zł


            Nie wiem ile.Co za różnica,chcesz mieć cenę w stanach to sobie odejmij od
            europejskiej conajmniej 30 do 40 procent i będziesz miał.
        • drpawelek Re: 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, 15.04.05, 19:02
          W Stanach ksiegowy z dwuletnim doswiadczeniem tez moze liczyc na najwyzej bardzo
          przecietna pensje (cos ok 40-50k$/rok). Moze wreszcie Polska normalnieje.
          • szymizalogowany Re: 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, 15.04.05, 19:17
            drpawelek napisał:

            > W Stanach ksiegowy z dwuletnim doswiadczeniem tez moze liczyc na najwyzej
            bardz
            > o
            > przecietna pensje (cos ok 40-50k$/rok). Moze wreszcie Polska normalnieje.


            50 tys USD czyli 150 tys PLN czyli około 12 000 PLN miesiecznie, a koszty zycia
            sa takie same przy czym samochody elektornika, sprzet rtv agd, wycieczki ceny
            prady, wody, benzyny, tlefonow sa min 2 razy nizsze?

            (u nich 12000 PLN u nas 2800 PLN)

            Nie no spoko Polska normalnieje.
            • drpawelek Re: 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, 15.04.05, 19:19
              To niezbyt duzo pieniedzy na tutejsze warunki.
              • szymizalogowany Re: 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, 15.04.05, 19:21
                drpawelek napisał:

                > To niezbyt duzo pieniedzy na tutejsze warunki.

                Nie no spoko ze nie duzo. Mozna za to kupic dwie Hondy Accord 3.0 V6.

                U nas taki studencik Honde Accord 3.0 V6 kupi za rownowartosc 5 letnich
                zarobkow. A zyc w miedzy czasie bedzie powietrzem.
                • drpawelek Re: 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, 15.04.05, 19:30
                  Ale na narty i wycieczki to jakos zawsze pare groszy wyskrobie... Cos za cos!
                  • ron76 Re: 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, 15.04.05, 20:04
                    ale z ciebie doktor hahahahaha nie dodawaj sobie wiecej niz wazysz
                    • drpawelek Ale ze mnie doktor... 15.04.05, 20:07
                      No, za duzo to nie waze, to prawda :-)
            • dr.verte Re: 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, 15.04.05, 19:21
              szymizalogowany napisał:

              >
              > 50 tys USD czyli 150 tys PLN czyli około 12 000 PLN miesiecznie,a koszty zycia
              > sa takie same przy czym samochody elektornika, sprzet rtv agd, wycieczki ceny
              > prady, wody, benzyny, tlefonow sa min 2 razy nizsze?
              >


              Taak ale jedzenie jednk ciągle mają droższe.



              > Nie no spoko Polska normalnieje.


              Nienormalne jest że ci po sgh z reguły na pierwszą pracę szukują się na
              conajmniej 5 tysięcy miesięcznie.

              • drpawelek Re: 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, 15.04.05, 19:29
                Tak, poczatek lat 90-tych przyzwyczail ludzi po byle jakich studiach
                ekonomicznych do zawrotnych karier. Teraz sytuacja zaczyna wracac chyba do
                rownowagi. W dodatku rynek psuje sie na skutek zalewu magistrow zaocznych i
                wieczorowych.
                • ron76 Re: 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, 15.04.05, 20:05
                  doktorze pomocy!!! oczywiscie psychiatrii
                  • drpawelek Re: 22 tys USD jest to cena Hondy Accord 3.0 V6, 15.04.05, 20:17
                    Miszczu, psychiatria nie poplaca! Pozdrowienia.
            • bocian4 ;-)))))))) Ale jaja 15.04.05, 20:53
              Koszty życia takie same? Ty ale wiesz gdzie są stany na mapie???
              Chłopie, głupi McDonald jest 2 razy droższy niz w polsce. Menu kosztujace w
              polsce 3 USD tam kosztuje ponad 5.
              Nocleg w hotelu to... duza kasa. Nie mówiac o wynajęciu autka - miałem przez 3
              tygodnie z wypożyczali wspomniane MAlibu i zapąlciłem jeżlei dobrze pamietam
              coś koło 2 - 2,5 tys USD!
              Stany są taniutkie... zwłąszcza dla tych którzy ich nigdy nei widzieli...
              • drpawelek Re: ;-)))))))) Ale jaja 15.04.05, 22:08
                No wlasnie, mityczne niskie koszty utrzymania moze istnieja, ale raczej nie tam,
                gdzie przybysz z Europy chcialby mieszkac. A co powiedziec o kurnikach z lat
                czterdziestych, udajacych domy za jedyne 600k$? W moim sasiedztwie ida jak
                cieple buleczki...
                • szymizalogowany Re: ;-)))))))) Ale jaja 15.04.05, 23:57
                  drpawelek napisał:

                  > No wlasnie, mityczne niskie koszty utrzymania moze istnieja, ale raczej nie
                  tam
                  > ,
                  > gdzie przybysz z Europy chcialby mieszkac. A co powiedziec o kurnikach z lat
                  > czterdziestych, udajacych domy za jedyne 600k$? W moim sasiedztwie ida jak
                  > cieple buleczki...

                  Doktorze jak tak źle tam do zapraszamy do Polski, w oklicach Warszawy też jest
                  pełno gó..anych domów po 500 tys PLN a w Konstancinie, takiej Warszawskiej
                  pseudo Boca Raton to jakaś buda spokojnie 2 mln PLN kosztuje.

                  Różnice w "jakości" zycia zapewne da się odczuć po kilku dniach.
                  • drpawelek Re: ;-)))))))) Ale jaja 16.04.05, 00:06
                    Nie, doktorom tutaj zle nie jest. Zaczynam to wreszcie rozumiec.
                    Ale do kurnika za miliony jakos jeszcze psychicznie nie dojrzalem. Co dopiero
                    maja powiedziec szaraczkowie po ksiegowosci...

                    A Konstancin znam bardzo dobrze, moze nawet lepiej niz Ty.
                    • szymizalogowany Re: ;-)))))))) Ale jaja 16.04.05, 00:13
                      drpawelek napisał:

                      > Nie, doktorom tutaj zle nie jest. Zaczynam to wreszcie rozumiec.
                      > Ale do kurnika za miliony jakos jeszcze psychicznie nie dojrzalem. Co dopiero
                      > maja powiedziec szaraczkowie po ksiegowosci...


                      Pewnie do m jest tam największym problemem ale z drugiej strony to słyszałem że
                      oni takie budują kurniki bo taki styl mają. A nie można tam sobie ziemi kupić
                      100 km od miasta i samemu zbudować dom?

                      > A Konstancin znam bardzo dobrze, moze nawet lepiej niz Ty.

                      No ja tam nie mieszkam więc dobrze nie znam ale przeglądam ogłoszenia, a często
                      też tamtędy jeżdżę.

                      Nic nadzwyczajnego, kilka ulic na kryż fajnych i jakaś budka z piwem a obok
                      sprzedaż opon - czyli wszystki wymieszane jak to w PL.
                      • drpawelek Re: ;-)))))))) Ale jaja 16.04.05, 00:25
                        Sprzedaz opon? Ciekawe, bo dawniej byl park zdrojowy, teznie i przedwojenne
                        wille w miescie-ogrodzie (zasiedlone wowczas przez meneli/klase robotnicza).
                        Radze wybrac sie na spacer i poodychac solanka.

                        A budowanie domu? Wiesz, podstawowowym luksusem, ktorego nie ma przecietny
                        Amerykanin, jest czas. Oczywiscie, mozne mieszkac w West Virgia i codziennie
                        jechac 100km do pracy, ale dwie godziny dziennie to masa czasu. Ile czasu
                        pochlania budowa? Nie, na Zachodzie prawie nikt nie buduje sobie domow. Polska
                        jest raczej wyjatkiem.
                        • szymizalogowany Re: ;-)))))))) Ale jaja 16.04.05, 11:41
                          drpawelek napisał:

                          > Sprzedaz opon? Ciekawe, bo dawniej byl park zdrojowy, teznie i przedwojenne
                          > wille w miescie-ogrodzie (zasiedlone wowczas przez meneli/klase robotnicza).
                          > Radze wybrac sie na spacer i poodychac solanka.
                          >
                          > A budowanie domu? Wiesz, podstawowowym luksusem, ktorego nie ma przecietny
                          > Amerykanin, jest czas. Oczywiscie, mozne mieszkac w West Virgia i codziennie
                          > jechac 100km do pracy, ale dwie godziny dziennie to masa czasu. Ile czasu
                          > pochlania budowa? Nie, na Zachodzie prawie nikt nie buduje sobie domow. Polska
                          > jest raczej wyjatkiem.

                          W Europie zachodniej dojeżdżanie 100 km do pracy to codzienność.

                          2h to taki dystans się jedze w PL a tam to chyba krócej raczej.

                          A co do domów to nie rozumiem? To w końcu jak to jest, dom to tam jakiś
                          niewyobrażalny luksus na którego stać tylko Tonego Soprano? A reszta mieszka w
                          kartonach czy jak?

                          Taki przeciętny człowiek z klasy średniej który zarabia 80-100 tys USD to ma
                          ten dom czy nie?
                          • drpawelek Re: ;-)))))))) Ale jaja 16.04.05, 16:38
                            Oczywiscie, ze taki czlowiek kupi jakis dom. Ja pisalem o "budowie domu".
              • szymizalogowany Re: ;-)))))))) Ale jaja 15.04.05, 23:48
                bocian4 napisał:

                > Koszty życia takie same? Ty ale wiesz gdzie są stany na mapie???
                > Chłopie, głupi McDonald jest 2 razy droższy niz w polsce. Menu kosztujace w
                > polsce 3 USD tam kosztuje ponad 5.
                > Nocleg w hotelu to... duza kasa. Nie mówiac o wynajęciu autka - miałem przez
                3
                > tygodnie z wypożyczali wspomniane MAlibu i zapąlciłem jeżlei dobrze pamietam
                > coś koło 2 - 2,5 tys USD!
                > Stany są taniutkie... zwłąszcza dla tych którzy ich nigdy nei widzieli...

                Przyznaj się nigdy tam nie byłeś?

                Wynajęcie samochodu w drogiej Anglii to koszt około 500 funtów w Hertzu (26 dni)
                I to dostajesz nowiuteńki samochodzik klasy C. Płacisz kartą przez WWW i
                odbierasz go na Heathrow.

                A w Hertz USA jest jeszcze 30% taniej niz w UK.

                Jest to też znacznie taniej niż w Polsce, gdzie kiedys wypożyczałem Vectre i
                zapłaciłem 200 PLN za dzień.

                Albo cie jakiś murzyński król harlemu przewalił w dupsko albo kłamiesz.
                • bocian4 Re: ;-)))))))) Ale jaja 16.04.05, 11:37
                  W stanach byłem kilak razy w sumie pewnie ze 4 miesiace.
                  Ostatnim razem mialem wynajety na JFK samochod w jednej z tamtejszych
                  wypożyczalni (niepamietam czy byl to Avis ale prawdopodobne). Mialem wynajęty
                  Chevy Malibu silnik jeżlei dobrze pamietam 2,3 z automatem - raczej cienki.
                  Cena ktorą zapąłcil wynajmujacy był miedzy 2 a 2,5 tys z dopąłta za zwrot w
                  innym miejscu niż odbiór.
                  MAm CI przysłać zdjecia ze stanów zebyś uwierzył? Wymienic kilka znaków
                  szczególnych (np - najwyższy budynek Bostonu - Hancok Tower, z Newport do zamku
                  pod newport jest jakieś 3 godziny drogi piechota czyli z 18 kilometrów, płynac
                  z Manhatanu do Statuły Wolnosci wracajac zwiedzasz wyspę imigrantów, w
                  okolicach 6 i 45 w NYC jest hotel Four Season w którym nocka kosztuje koło 700
                  USD, przed biłym domem stoi pomnik Kosciuszki a w Central PArku w NYC pomnik
                  bodajze Jagiełły, itd).
                  NAtomiast w UK pewnei byłeś a W USA nie i wiesz od kolegi, kolegi ze tam jest
                  znacznie taniej. A to ze ceny samochodów mają znacznie nizsze i paliwa to fakt.
                  Tylko w przeciwieństwie do auta muszę czasem cos jesć a nei tylko pić.
                  • szymizalogowany Re: ;-)))))))) Ale jaja 16.04.05, 11:39
                    bocian4 napisał:

                    > W stanach byłem kilak razy w sumie pewnie ze 4 miesiace.
                    > Ostatnim razem mialem wynajety na JFK samochod w jednej z tamtejszych
                    > wypożyczalni (niepamietam czy byl to Avis ale prawdopodobne). Mialem wynajęty
                    > Chevy Malibu silnik jeżlei dobrze pamietam 2,3 z automatem - raczej cienki.
                    > Cena ktorą zapąłcil wynajmujacy był miedzy 2 a 2,5 tys z dopąłta za zwrot w
                    > innym miejscu niż odbiór.
                    > MAm CI przysłać zdjecia ze stanów zebyś uwierzył? Wymienic kilka znaków
                    > szczególnych (np - najwyższy budynek Bostonu - Hancok Tower, z Newport do
                    zamku
                    >
                    > pod newport jest jakieś 3 godziny drogi piechota czyli z 18 kilometrów,
                    płynac
                    > z Manhatanu do Statuły Wolnosci wracajac zwiedzasz wyspę imigrantów, w
                    > okolicach 6 i 45 w NYC jest hotel Four Season w którym nocka kosztuje koło
                    700
                    > USD, przed biłym domem stoi pomnik Kosciuszki a w Central PArku w NYC pomnik
                    > bodajze Jagiełły, itd).
                    > NAtomiast w UK pewnei byłeś a W USA nie i wiesz od kolegi, kolegi ze tam jest
                    > znacznie taniej. A to ze ceny samochodów mają znacznie nizsze i paliwa to
                    fakt.
                    >
                    > Tylko w przeciwieństwie do auta muszę czasem cos jesć a nei tylko pić.

                    Nie wiem. Ja wchodzę na www.hertz.com wybieram USA i mam ceny bardzo niskie. Od
                    razu mozna zapłacić kartą i samochód będzie czekał. Więc nie wiem co ty tam
                    robiłeś.

                    Co do jedzenia, to jeśli jedzenie jest o 50% do 100% droższe a pensje są 5 do
                    10 razy wyższe to nie wiem w czym problem?
                    • bocian4 Re: ;-)))))))) Ale jaja 16.04.05, 11:46
                      Finalizując - porównujac siłe nabywczą przecietnego obywatela to oczywisćie
                      stany są tańsze. Tylko rozmawialiśmy o taniości wzgledem polski która jest
                      mityczna.
                      Co do kilkukrotnosci wynagrodzeń - ostatnio widziałem kilak ogłoszeń w USA -
                      szukali dyrektorów finansowych z pensją 100 - 120 kUSD/year. To daje 30
                      tysPLN/miesiąc. Uważasz ze jak na polskie warunki to taka nieosiagalna kasa na
                      porównywalnym stanowisku?
                      • dr.verte Re: ;-)))))))) Ale jaja 16.04.05, 11:49
                        bocian4 napisał:

                        >
                        > Co do kilkukrotnosci wynagrodzeń - ostatnio widziałem kilak ogłoszeń w USA -
                        > szukali dyrektorów finansowych z pensją 100 - 120 kUSD/year. To daje 30
                        > tysPLN/miesiąc.Uważasz ze jak na polskie warunki to taka nieosiagalna kasa na
                        > porównywalnym stanowisku?


                        Osiągalna ale z trudem w największych firmach.Na szczęście są u nas lepsze
                        fuchy jak komornik czy notariusz.
                        komor
                      • szymizalogowany Re: ;-)))))))) Ale jaja 16.04.05, 11:59
                        > Finalizując - porównujac siłe nabywczą przecietnego obywatela to oczywisćie
                        > stany są tańsze. Tylko rozmawialiśmy o taniości wzgledem polski która jest
                        > mityczna.

                        Są pewne grupy towarów, które są dosyć istotne dla przeciętnego człowieka które
                        również w wartościach bezwzględnych są znacznie tańsze w USA niż w Polsce.

                        Tak naprawdę to co potrzebuje przedstawiciel klasy średnije do zycia:

                        - mieszkanie bądź dom (USA znacznie droższe)

                        - samochód (USA min. 2 razy tańsze)

                        - sprzęt AGD (USA znacznie tańsze)

                        - sprzęt RTV (USA znacznie tańsze)

                        - elektronika sprzęt komputerowy (USA znacznie tańsze)

                        - jedzenie (USA droższe ale bez przesady max 1,5 raza)

                        - ubrania (myślę że porównywalne ceny)

                        - prąd (USA tańsze)

                        - gaz, woda (USA tańsze)

                        - usługi telekomunikacyjne (USA znacznie tańsze)

                        - opieka zdrowotna (USA znacznie droższe ale w Polsce to "tanie" ma jakość
                        bliską zeru, a jak chcesz dobrą jakość to zapłacisz tyle co w stanach)

                        - usługi prawnicze (USA drogie ale w Polsce jest "kasta" która utrzymuje też
                        niebotyczne ceny, poza tym Polska państwem prawa nie jest - spróbuj coś uzyskać
                        w sądzie i potem nawet z komornikiem wyegzekwować - Polska to "prawo dżungli,
                        lepiej staraj się nie korzystać z usług wymiaru sprawiedliwości)

                        - edukacja (USA droższe, lecz edukacja to najlepsza inwestycja, można zacząć
                        oszczędzać wcześniej, poza tym w USA szkolnictow wyższe jest na
                        nieporównywalnie lepszym poziomie niz w Polsce)


                        Dolicz do tego wszystkiego kilka razy wyższe pensje w USA, niższe podatki,
                        lepszą infrastrukturę i wyjdzie cały obraz tego porównania.


                        > Co do kilkukrotnosci wynagrodzeń - ostatnio widziałem kilak ogłoszeń w USA -
                        > szukali dyrektorów finansowych z pensją 100 - 120 kUSD/year. To daje 30
                        > tysPLN/miesiąc. Uważasz ze jak na polskie warunki to taka nieosiagalna kasa
                        na
                        > porównywalnym stanowisku?

                        Dyrektor finansowy w dużej firmie w Polsce zarabia około 15 do 60 tys PLN
                        miesięcznie w zależności od miejsca, wielkości firmy oraz branży.

                        Jednak sądzę że w Warszawie w dużej firmie takiej powyżej 5000 pracowników
                        zarabia właśnie 50-60 tys PLN, a w Nowym Jorku w dużej firmie zarabia pewnie
                        500 tys do 1 mln USD rocznie.

                        A 120 tys USD to gdzieś na prowincji albo w firmie która ma 50 pracowników.
              • gtrfreak Re: ;-)))))))) Ale jaja 16.04.05, 21:54
                To dales sie zrobic - normalnie nawet w sezonie wakacyjnym placenie za car
                rental wiecej niz 50-60 USD dziennie to glupota. Natomiast co do hoteli, to
                jak myslisz ile one kosztuja w Europie ? Za sredniej klasy w Austrii trzeba
                zaplacic 70-90 euro na przyklad, a motel w USA od 50 w gore w zasadniczo
                podobnym standardzie. Duzo zalezy od gdzie i kiedy. Ponadto hotele ciezko
                zaliczac do kosztow utrzymania, wiekszosc ludzi bierze package lot z noclegiem
                zreszta. Porownaj ceny tygodnia wakacji na Baja i na Ibizie, to mozemy robic
                porownania.
        • bocian4 jak zwykle przywaliłeś jak slepy głową w płot... 15.04.05, 20:49
          ABsolwent SGH bez dośiwadczenia trafia do firmy audytorskiej i dostaje na
          dzieńdobry koło 3500 brutto (zresztą przez pogorszenei rynku ta kasa spadała bo
          wielka piątka z pięc lat temu na dzieńdobry płaciła koło 4000).
          A elita która trafia do firm takich jak BCG czy McKinsey dostaje kilak razy
          wiecej.
          Nie tylko sie nie znasz jak sam powiedziałeś na cenach nowych samochodów ale na
          zarobkach absolwentów również.
          Niezależnie od tego ze większosc absolwentow SGH ma kompletnie przewrócone w
          głowie i nawet za takie pieniadze (3000 - 3500) nei chcą wstać z łóżka. A ich
          kwalifikacje pozostawiaja sporo do zyczenia bo uczelnia głównei leci na
          renomie...
          • swoboda_t 22k $ za Priusa to cena netto. 15.04.05, 23:41
            Chociaż nawet brutto, przy ichniejszych niższych podatkach, będzie znacznie
            tańsza niż u nas. Tyle mam do napisania.
            • dr.verte Re: 22k $ za Priusa to cena netto. 16.04.05, 11:35
              swoboda_t napisał:

              > Chociaż nawet brutto, przy ichniejszych niższych podatkach, będzie znacznie
              > tańsza niż u nas. Tyle mam do napisania.

              A brutto ile będzie?23,5?Różnica jak cholera.
          • szymizalogowany Re: jak zwykle przywaliłeś jak slepy głową w płot 15.04.05, 23:43
            > ABsolwent SGH bez dośiwadczenia trafia do firmy audytorskiej i dostaje na
            > dzieńdobry koło 3500 brutto

            A ja powiedziałem 2800 bruto - rzeczywiście drastyczna różnica hihihi akurat
            żeby na komóre starczyło za miesiąc :)

            (zresztą przez pogorszenei rynku ta kasa spadała bo
            >
            > wielka piątka z pięc lat temu na dzieńdobry płaciła koło 4000).

            Czyli jakieś 2500 netto - co za zajebista kasa :)


            > A elita która trafia do firm takich jak BCG czy McKinsey dostaje kilak razy
            > wiecej.


            Hihihi ale elita - wszystkie firmy konsultingowe i audytorskie biorą
            najiekszych kujonów co nie znaczy że największych cwaniaków, zatrudniają ich za
            te marne grosze (3 czy tam 4 brutto) i maglują po 10-12 godzin dziennie przez
            1,5 roku.

            A potem 99% działu dostaje wymówienia :)))

            Taka polityka, już się wypaliły murzyny to out - i robi sie rekrutacje wśród
            absolwentów na następnych jelenii.

            A tamci i tak się cieszą bo mają w CV firme w wielkiej piątki.

            Jeszcze ci powiem tyle, że elitą to się ktoś może stać, po paru latach
            praktyki, i najczęściej jak jest naprawdę dobry to wtedy już go nie ma w kraju
            albo pracuje na siebie (tak jak ostatnio grupa która uciekła z Andersen BC w
            Warszawie i zabrała kilku tłustych klientów :)


            Absolwent nie ma żadnych kwalifikacji bo skąd ma je mieć, chyba że pracował na
            stuidiach.

            hehe 4 brutto - elita, hehehe


            Ale co ja tam będę pisał, mi jest dobrze na stacji benzynowej :)

    • maly32 Re: W USA średnia cena auta wynosi prawie jak w P 17.04.05, 01:46
      Ty to chyba sie wlasnie obudziles u mamy w domu, pewnie wlany. Zobacz sobie
      ceny samochodow w USA: www.carsdirect.com. Ceny sa 60% nizsze niz w Polsce. A
      ten geniusz co zaplacil za 3 tygodnie wynajecia Malibu to tez sobie zarty
      robi. Wynajecie samochodu na tydzien to jakies $250USD, jak potrzeba kilka
      miesiecy to nie ma sprawy, znizki sa dobre.

      Do nastepnego razu Zenek,

      M
      • wowo5 Re: W USA średnia cena auta wynosi $28k a nie $22k 17.04.05, 03:43
        Na tym forum jak zwykle kroluja mity. Srednia cena auta w USA przekracza $28k.
        Najpopularniejszym autem w USA jest Ford F150. Ponad 50% sprzedazy to pickupy i
        SUV-y.
        • maly32 Re: W USA średnia cena auta wynosi $28k a nie $22 18.04.05, 01:18
          HUGH? F-150? 28K? Najpopularnieszymi samochodami w USA to Toyota Camry i
          Honda Accord. Za $28K to nawet moze byc problem zeby kupic Toyote Camry albo
          Honde Accord. Amerykanin po mimo tego ze moze dobrze zarabia, $28K na samochod
          zbyt czesto nie wyda, bo az tyle kasy nie ma. Jetta, Civic itd. to taniocha,
          jakies $15-20K i wszystko. Ja bedac jednym z nich/lokalnych jestem taki sam
          jak ich czesc tutaj, do puki samochod sie nie rozpadnie to ja nim jezdze :) I
          do tych co nie wierza, Toyota rdzewieje, daj jej odpowiedni wiek i zacznie
          rdzewiec, spoko. Czas moja 1990 wymienic :( Highlander Hybrid :):):)

          M
          • wowo5 Re: W USA średnia cena auta wynosi $28k a nie $22 19.04.05, 03:35
            Maly nie zabieraj glosu jak dorosli rozmawiaja. Powinienes sie zreszta
            doedukowac. Ford F150 od przeszlo 20 lat jest najlepiej sprzedajacym sie
            samochodem w USA. Camry i Accord ledwie sprzedaja sie w ilosci 300k sztuk. F150
            sprzedaz siega 900-1000k rocznie.
            • maly32 Re: W USA średnia cena auta wynosi $28k a nie $22 21.04.05, 17:32
              :):):)

              I oczywiscie jak zwylke jak tylko zaczyna brakowac argumentow ataki na osoby
              sie zaczynaja.

              Po pierwsze F-150 nie jest "samochodem" wg. rzadu USA, F-150 jest uwazany
              jako "truck." Ford nie zgodzil by sie zeby F-150 byl zakwalifikowany
              jako "car" poniewaz musial by wyplacic setki milionow na mandaty zwiazane
              z "average emmission." Wobec tego na pytanie ktory samochod, "truck" sie wobec
              tego nie liczy, sprzedaje sie najwiecej w USA? Odpowiedz -> Toyota Camry.
              Jezli pytaniem jest ktory produkt firm samochodowych sprzedaje sie najlepiej w
              USA to jest to F-150 (statystki na ilosc sprzedanych samochodow w 1-ym kwartale
              2005 sa ponizej).

              Po drugie, F-150 nie sprzedaje 900tys do 1M. Jak pomnozy sie numer ponizej
              przez 4 to wychodzi jedyne ~740tys.

              Po trzecie, jak pomnozy sie sprzedaz Toyoty camry przez 4 to wychodzi 400tys a
              nie 300.

              M

              RANK VEHICLE 2005 2004 '04 RANK % Chng
              1 Ford F-Series pickup 189,408 209,021 1 -9.4
              2 Chevy Silverado-C/K pickup 159,321 147,337 2 +8.1
              3 Toyota Camry 98,504 96,180 4 +2.4
              4 Dodge Ram pickup 89,057 102,845 3 -13.4
              5 Toyota Corolla 81,658 75,125 7 +8.7
              6 Honda Accord 77,371 83,231 5 -7.0
              7 Chevrolet Impala 64,328 72,624 10 -11.4
              8 Ford Explorer 62,586 83,602 6 -25.1
              9 Nissan Altima 61,468 63,029 17 -2.5
              10 Honda Civic 59,255 73,149 9 -19.0
              11 Ford Taurus 55,114 68,679 8 -19.8
              12 GMC Sierra pickup 50,869 43,771 19 +16.2
              13 Chevrolet TrailBlaze 47,558 61,675 11 -22.9
              14 Jeep Grand Cherokee 47,114 48,899 18 -3.7
              15 Ford Focus 46,666 48,161 14 -3.1
              16 Chevrolet Malibu 45,792 28,989 N/A +58.0
              17 Ford Escape 44,099 41,194 N/A +7.1
              18 Chrysler Town & Country 43,849 31,049 N/A +41.2
              19 Ford Econoline 42,466 41,334 N/A +2.7
              20 Ford Mustang 42,261 36,339 N/A +16.3
        • dr.verte Re: W USA średnia cena auta wynosi $28k a nie $22 20.04.05, 21:44
          wowo5 napisał:

          > Na tym forum jak zwykle kroluja mity. Srednia cena auta w USA przekracza
          > $28k.


          Sam sobie tego nie wyliczałem na kalkulatorze.To tzw.oficjalne dane.
    • caesar_pl Re: W USA średnia cena auta wynosi prawie jak w P 21.04.05, 17:58
      Oczywiscie Ford sie dobrze sprzedaje.Moze nie wiesz,jakie ma straty...Obejrz sobie
      jego wyniki.W koncu dla Amerykanow to wazne.Emerytury...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka