Dodaj do ulubionych

obroty silnika

IP: 217.153.6.* 03.07.02, 08:24
Przeczytałem gdzieś na forum że jazda przy prędkości silnika 2k obr/min jest
szkodliwa. Dotychczas nie zwracałem uwagi na obrotomierz. Jeżdże na ucho. Nie
lubię jak silnik wyje i nie jestem demonem szybkości. Po tym stwierdziłem że
własnie najczęściej jeżdżę przy ok. 2k obr/min. Silnik pracuje cicho, nie
protestuje, nie szarpie.Daje to na 4biegu 60 km/h na 5-tym 75-80 km/h. Przy
przyspieszaniu wystarcza mi 3,5k obr/min (czyli do max momentu i max mocy
daleko -w moim silniku odpowiednio 4,5 i 5,5k obr/min ) i jak mi się wydaje
przyspieszenie jest wystarczające. Czy taka jazda jest szkodliwa dla silnika ?
Czy ja go zajeżdżam ???
Obserwuj wątek
    • Gość: sandwich Re: obroty silnika IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 03.07.02, 08:59
      Podobno jazda przy obrotach 2k-3k jest najbardziej ekonomiczna. Gdyby była
      szkodliwa dla silnika ekonomiczną by być już nie mogła.
    • Gość: młody Re: obroty silnika IP: *.pl 03.07.02, 10:48
      Wszystko zależy od tego jaka masz pojemność silnika.
      Natomiast moim zdaniem 2k to taka przyzwoita granica działanie silnika o
      pojemności do 1.6 Jesli nie zchodzisz z obrotami do 1.5-1.8 tyś obr. to
      wszystko jest wporzo. Czasem jednak dla dobra ogółu warto "przedmuchać"
      silnik. ;) czyli np. ostro dać na każdym biegu.

      pzdr
      • Gość: Mikolaj Re: obroty silnika IP: *.pol-assistance.spzoo.pl 03.07.02, 10:56
        Gość portalu: młody napisał(a):

        > Wszystko zależy od tego jaka masz pojemność silnika.
        > Natomiast moim zdaniem 2k to taka przyzwoita granica działanie silnika o
        > pojemności do 1.6 Jesli nie zchodzisz z obrotami do 1.5-1.8 tyś obr. to
        > wszystko jest wporzo. Czasem jednak dla dobra ogółu warto "przedmuchać"
        > silnik. ;) czyli np. ostro dać na każdym biegu.
        >
        > pzdr

        Bezpośrednio nie zależy to od pojemności tylko od przebiegu krzywej momentu
        obrotowego. Nie powinno się przyspieszać z obrotów przy których momentobrotowy
        jest b. niski. Natomiast rzeczywiście większe silniki mają z reguły większy
        moment obrotowy przy niskich obrotach.
    • Gość: alek Re: obroty silnika IP: 195.136.36.* 03.07.02, 17:47
      Jeżdżę mniej więcej tak jak to opisujesz, ale... dieslem.
      W czasach, gdy jeździłem benzyną (a wnioskuję z Twojego postu, że o benzynie
      piszesz), optymalnie jeździło mi się przy ok. 3 krpm, z 2 krpm silnik
      niechętnie wkręcał się na obroty. Wyższy bieg wbijałem, jadąc spokojnie, gdzieś
      w okolicy 3,5 krpm. Zauważyłem (może ktoś potwierdzi, że to nie tylko moje
      złudzenie), że przy "muleniu" na niższych obrotach, silnik zużywał tyle samo
      lub nawet więcej paliwa co przy kręceniu go wyżej. Poza tym, im dalej z
      obrotami od maksymalnego momentu, tym bardziej silnik jest przeciążony
      (korbowody i panewki dostają popalić) - zmniejsza się jego trwałość.

      Pozdrowienia, alek
      • Gość: lysy Re: obroty silnika IP: 209.109.244.* 04.07.02, 07:45
        Jesli silnik pracuje rownomiernie to jest to bardzo dobra predkosc obrotowa.
        Silnik bardziej sie zdziera gdy pracuje na zbyt wysokich obrotach(choc
        oczywiscie za niskie tez dobre nie sa)
        A tak ogolnie to nie przejmuj sie tak bardzo wskazaniami obrotomierza.
        Optymalne obroty zaleza bardzo od silnika np civic dobrze ciagnie gdzies tak od
        5k obrotow a mojej mamy nisan przy spokojnej jezdzie pracuje gdzies tak kolo
        1000-1500 obrotow/min (automat), co nawet mnie troche dziwi poniewaz takie
        obroty raczej sie spotykalo w dieslach a nie benzyniakach.
      • Gość: Sławek Re: obroty silnika IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.* 04.07.02, 09:47
        Gość portalu: alek napisał(a):

        Diesel którym jeżdze maksymalny moment obrotowy ma przy 1800 obr/min,a jazda nim
        powyżej 3000 obr/min mija się z celem.Benzyniakiem natomiast jeżdze w normalnych
        warunkach (np. miasto) od około 1800 do 3000 obr/min.Przy dynamicznej jeździe
        (wyprzedzanie,autostrada) do około 6000 obr/min.

        pozdrawiam

        > Jeżdżę mniej więcej tak jak to opisujesz, ale... dieslem.
        > W czasach, gdy jeździłem benzyną (a wnioskuję z Twojego postu, że o benzynie
        > piszesz), optymalnie jeździło mi się przy ok. 3 krpm, z 2 krpm silnik
        > niechętnie wkręcał się na obroty. Wyższy bieg wbijałem, jadąc spokojnie, gdzieś
        >
        > w okolicy 3,5 krpm. Zauważyłem (może ktoś potwierdzi, że to nie tylko moje
        > złudzenie), że przy "muleniu" na niższych obrotach, silnik zużywał tyle samo
        > lub nawet więcej paliwa co przy kręceniu go wyżej. Poza tym, im dalej z
        > obrotami od maksymalnego momentu, tym bardziej silnik jest przeciążony
        > (korbowody i panewki dostają popalić) - zmniejsza się jego trwałość.
        >
        > Pozdrowienia, alek

    • Gość: Lemmy Good (or bad) vibrations IP: *.stacje.agora.pl 05.07.02, 11:06
      Mysle, ze chodzi o wibracje silnika, ktore to -
      pomijajac obroty biegu jalowego -
      sa najwyzsze przy 1600 obrotow.
      Przy 2000 silnik pracuje juz calkiem spokojnie.
      Te wibracje dotycza wylacznie silnikow czterocylindrowych
      i jak latwo sie domyslec wynikaja z ksztaltu korbowodu.
      Rodzaj paliwa (benzyna, czy ropa) nie ma znaczenia.
      Zas co do przyspieszania - prawda jest, ze nie kazdy silnik
      lubi depniecie juz przy 2000. Tu, jak ktos slusznie zauwazyl,
      liczy sie przebieg krzywej momentu.
      Pozdrawiam :-)
    • Gość: 130rapid Re: obroty silnika IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.02, 13:48
      Dawno temu wyszła książka pt. Sztuka prowadzenia samochodu Kwiatkowskiego.
      Polecam, można łatwo znaleźć w bibliotekach. Autor bardzo przystępnie wyjaśniał
      w niej jak odpowiednio operować obrotami silnika, żeby nie zrobić mu krzywdy.

      Najlepszy zakres obrotów nie jest sztywny (od do). Wszystko zależy od warunków
      jazdy, obciążenia samochodu, wagi twojej prawej stopy i możliwości silnika.
      Przy 2000 nie zaszkodzi spokojna jazda z małym obciążeniem, po poziomej drodze,
      na ostatnim biegu, nawet kaszlakowi (momentu tylko 41 N-m). Ale jeżeli zmusisz
      obciążony samochód do przyspieszenia z tych obrotów, albo do podjechania pod
      górę - zrobisz mu krzywdę (tym większą im słabszy silnik).

      Każdy silnik ma zakres obrotów, w którym czuje się najlepiej, w którym nie
      wibruje, nie hałasuje, jest w pełni dyspozycyjny i robi wrażenie "zadowolonego
      z życia". Ale to musisz wyczuć samemu, bo ten zakres obrotów może być inne
      nawet w egzemplarzach tego samego modelu! Wszystko dlatego, że silniki są
      różnie "wychowane" przez kierowców w trakcie docierania (wbrew pozorom
      współczesne silniki też trzeba docierać).
      • Gość: Marek Re: obroty silnika IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 05.07.02, 13:56
        Gość portalu: 130rapid napisał(a):

        > Najlepszy zakres obrotów nie jest sztywny (od do). Wszystko zależy od warunków
        > jazdy, obciążenia samochodu, wagi twojej prawej stopy i możliwości silnika.

        Dokladnie - np. moj automat przy jezdzie ze stala predkoscia 60-70 km na godzine
        zrzuca silnik na 1000 RPM. Bardzo fajnie sie tak sunie...
      • Gość: anubis Re: obroty silnika IP: 217.153.6.* 05.07.02, 14:30
        Gość portalu: 130rapid napisał(a):


        > Przy 2000 nie zaszkodzi spokojna jazda z małym obciążeniem, po poziomej drodze,
        >
        > na ostatnim biegu, nawet kaszlakowi (momentu tylko 41 N-m). Ale jeżeli zmusisz
        > obciążony samochód do przyspieszenia z tych obrotów, albo do podjechania pod
        > górę - zrobisz mu krzywdę (tym większą im słabszy silnik).

        Ale wtedy to chyba czuć, silnik szarpie , prawda ?
        Praktycznie nigdy nie wkęcam silnika na obroty powyżej 5k obr/min. Czy takie
        rozkręcenie od czasu do czasu jest naprawdę korzystne jak to ktoś tu napisał? I
        co to daje - wypala się nagar ?

        Wszystkim dziękuje za posty:-)
        anubis
        • Gość: Tojo Re: obroty silnika IP: *.datastar.pl 05.07.02, 15:00
          W instrukcji obsługi Vw polo 1,4 60km podano, iż w celu ekonomicznej jazdy
          należy zmieniać bieg na wyższy przy 2000 obrotów. Dodatkowo podam, iz max
          moment jest przy 2800-3200.
          Ja zmieniam biegi przy ponad 2000 obr.:)
          pzdr.
        • Gość: 130rapid Re: obroty silnika IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.02, 21:16
          Gość portalu: anubis napisał(a):

          > Ale wtedy to chyba czuć, silnik szarpie, prawda ?

          Anubis, jeśli zaczyna szarpać, to jest już bardzo źle. Elektronika pozwala na
          jazdę bez szarpania na 5. biegu nawet na poziomie 1000-1200 obr/min.
          Ale takich ćwiczeń nie lubi żaden silnik, nawet superelastyczny TDi.

          Zrób eksperyment na równej drodze. Zacznij rozpędzać samochód na 4. biegu z
          poziomu 1500-1600 obr/min, wciskając gaz wolno, ale ciągłym równym ruchem. Sam
          wyczujesz ten moment kiedy silnik zaczyna ciągnąć chętniej. I to w tym miejscu
          zaczyna się zakres obrotów, który silnik twojego samochodu lubi najbardziej.
          Niestety, na każdym biegu ten początek dobrego zakresu przypada gdzie indziej. Im
          wyższy bieg, tym później będzie ten początek.

          > Praktycznie nigdy nie wkęcam silnika na obroty powyżej 5k obr/min.

          Nie bój się wysokich obrotów! Silnik jest na nie obliczony, tym sposobem krzywdy
          mu nie zrobisz. Niekiedy wręcz należy głośno ryknąć - jeżeli chcesz przyspieszyć
          ile fabryka dała, zawsze kręć silnik do obrotów mocy maksymalnej (u ciebie 5500)
          i dopiero wtedy wrzucaj następny bieg. Tylko nie kręć silnika aż do czerwonego
          pola obrotomierza, bo wtedy moc zaczyna spadać, a w końcu wtrąca się ogranicznik
          obrotów, co przy wyprzedzaniu może być niebezpieczne.
          Gdy domagasz się od silnika pełnej mocy, musisz pozwolić mu tę moc wyprodukować.
          A na niskich czy średnich obrotach silnik tego nie potrafi i wtedy zrobisz mu
          krzywdę wdeptując gaz do oporu np. przy 2500 obr/min na 4. biegu (i wtryniając
          piątkę zanim przekroczy 3500), albo podchodząc pod długi stromy podjazd, na
          obrotach poniżej 3000-3500.

          > Czy takie rozkręcenie od czasu do czasu jest naprawdę korzystne jak to ktoś tu
          napisał? I co to daje - wypala się nagar?

          Silnik jest jak rasowy pies wymagający ruchu - jeżeli się nie wybiega zacznie
          chorować i szybko zdechnie. Nie można go też przemęczać, bo efekt będzie podobny.
          Takie psy trzymane w blokach (samochody używane na krótkich trasach) są bardzo
          nieszczęśliwe, ale mogące się wybiegać do woli w swoim ulubionym tempie
          (samochody poganiane umiarkowanie szybko na długich trasach) żyją szczęśliwie,
          długo i do końca są zdrowe.

          Ostatnio w instrukcjach obsługi (np. Daewoo) zaczęły pokutować porady, że
          oszczędna jazda to przede wszystkim utrzymywanie obrotów w zakresie 1500-2500.
          Przy normalnej jeździe (nie o kropelce), to jest już katowanie silnika. Zdaje
          się, że producenci zalecający taki styl jazdy myślą sobie - szybciej zużyjesz
          silnik, kupisz nowy. Albo w ogóle nowy samochód!

          Kluczem do oszczędnej jazdy (oszczędzającej nie tylko paliwo, ale i silnik) nie
          są wcale niskie obroty tylko subtelne operowanie gazem (prawa stopa nie może
          rozkazywać, musi sugerować) i płynność jazdy.

          Tylko bez przesady: bezpieczeństwo i płynność ruchu drogowego są ważniejsze!
          Wyjeżdżasz na główną drogę w tym samym kierunku, w którym pędzi inny samochód -
          zapomnij o oszczędzaniu, depnij żeby mu nie przeszkodzić!

          PZDR
          • Gość: Marek A propos krecenia silnika do konca IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 05.07.02, 21:22
            W Brava 1.6 16V bylo tak ze najpierw bylo czuc wyrazny spadek mocy slnika a
            dopiero kilkaset obrotow dalej komputer odcinal paliwo. Nauczylem sie wiec
            wyczuwac kiedy zmienic bieg wlasnie po tym ze ciagnie slabiej. Potem musialem
            przez miesiac jezdzic Bravo 1.4 12V i tam bylo inaczej - silnik ciagnal cotaz
            mocniej a tu ciach i nie ma paliwka. Szlag mnie trafial jak tym 1.4 jezdzilem...
            • Gość: mph eh IP: *.acn.waw.pl 06.07.02, 08:37
              jak to przyjemnie wyprzedzac przy 2,5k obrotow i po wyprzedzeniu dalej sunac 100
              MPH przy obratach 1,7 - 2 k .... oj tak :)
              • Gość: Marek Obserwacje IP: *.atlanta-23-24rs.ga.dial-access.att.net 06.07.02, 18:10
                Wczoraj obserwowalem jak autromat zmienia mi biegi w czasie jazdy
                podmiejskiej. Bylo tak - delikatne ruszanie (ciezarowa przede mna) - rusza z
                dwojki, dochdzi do 2500 RPM, wskakuje trojka i 1000 RPM rozpedza sie do 1800
                RPM, wskakuje czworka na 1000 RPM. Predkosc 75 km/h i na tej czworce sie
                toczy. Mniejsze gorki nie powoduja niczego oprocz zwiekszenia cisnienia
                doladowania do mniej wiecej polowy skali. Wieksze gorki koncza sie zrzuceniem
                na trojke i 2000 RPM
                • Gość: Michal Re: Obserwacje IP: *.telia.com 06.07.02, 21:11
                  Moj motorek malutki 2.2 juz rozwija moment pelny przy 1700obr/min i milo jest
                  przyspieszac max do 2.500 a na piatce mknac 3000obr i okolo 130km/h do tej
                  predkosci jest cholernie ekonomiczny.Mozna oscylowac miedzy 7,9-8.0 l na 100km.
                  PzdrMichal
            • Gość: Doki ja was podziwiam IP: *.turboline.skynet.be 06.07.02, 21:27
              Panowie, teraz mi zaimponowaliscie. W trzech ostatnich moich samochodach, ktore
              mialy obrotomierz, nigdy, NIGDY nie mialem powodu by przekroczyc 5000 rpm, co
              dopiero obroty, przy ktorych odcinane jest paliwo. Wy szaleni jestescie...
              PS: w obecnym dieselku jeszcze nigdy nie bylem powyzej 4500 rpm.
              • Gość: is300 Re: ja was podziwiam IP: *.dyn.optonline.net 06.07.02, 22:38
                Nie wiem czemu tymi obrotami tak sie martwicie.
                Chyba to paru z was czesami, na swiatlach przedemna stoi i jak zielone sie
                zapali to niewiadomo czy zdazycie na drugie skrzyzowanie zanim czerwone sie
                zapali. Wkurza to, tymbardziej po miescie kiedy ludzi tak ruszaja.
                A apropo tych obrotow to czy wy macie swoimi wozkami do konca zycia jezdzic ze
                tak strasznie sie o te obroty martwicie.
                • Gość: Doki Re: ja was podziwiam IP: *.turboline.skynet.be 07.07.02, 08:37
                  Gość portalu: is300 napisał(a):

                  > Nie wiem czemu tymi obrotami tak sie martwicie.
                  > Chyba to paru z was czesami, na swiatlach przedemna stoi i jak zielone sie
                  > zapali to niewiadomo czy zdazycie na drugie skrzyzowanie zanim czerwone sie
                  > zapali. Wkurza to, tymbardziej po miescie kiedy ludzi tak ruszaja.

                  To chyba troche zalezy od swiatel, nie? Nigdy nie wiadomo jak sa ustawione. Jak
                  nie znam okolicy, to sie nie spiesze. W moim wlasnym miescie wiem, gdzie warto
                  szybko odjechac ze swiatel, a gdzie nie.

                  > A apropo tych obrotow to czy wy macie swoimi wozkami do konca zycia jezdzic ze
                  > tak strasznie sie o te obroty martwicie.

                  Nigdy nie wiadomo kiedy bedzie koniec zycia, byc moze dzisiaj, wiec kto wie. A
                  ja musze jezdzic jednym autem 5 lat :-(( Takie prawo podatkowe.
    • Gość: 130rapid Bierzcie poprawkę... IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 10:44
      właściciele automatów, że u was silnik nie jest sprzężony ze skrzynią
      biegów "na sztywno", tylko przez przekładnię hydrokinetyczną, która wspaniale
      łagodzi wszelkie przeciążenia. To dlatego wasze silniczki mogą bez obawy kręcić
      się wolniej.
      • Gość: is300 Jedno powiem zalezy jak jezdzisz IP: *.dyn.optonline.net 07.07.02, 21:17
    • Gość: Andre Re: obroty silnika IP: *.pcplus.com.pl 07.07.02, 23:36
      Gość portalu: anubis napisał(a):

      > Przeczytałem gdzieś na forum że jazda przy prędkości silnika 2k obr/min jest
      > szkodliwa. Dotychczas nie zwracałem uwagi na obrotomierz. Jeżdże na ucho. Nie
      > lubię jak silnik wyje i nie jestem demonem szybkości. Po tym stwierdziłem że
      > własnie najczęściej jeżdżę przy ok. 2k obr/min. Silnik pracuje cicho, nie
      > protestuje, nie szarpie.Daje to na 4biegu 60 km/h na 5-tym 75-80 km/h. Przy
      > przyspieszaniu wystarcza mi 3,5k obr/min (czyli do max momentu i max mocy
      > daleko -w moim silniku odpowiednio 4,5 i 5,5k obr/min ) i jak mi się wydaje
      > przyspieszenie jest wystarczające. Czy taka jazda jest szkodliwa dla silnika ?
      > Czy ja go zajeżdżam ???

      Napisz czy to diesel, benzyna 8V czy 16V
      • Gość: anubis Re: obroty silnika IP: 217.153.6.* 08.07.02, 07:53
        Benzyna 1,6 16V
        • Gość: Andre Re: obroty silnika IP: *.pcplus.com.pl 08.07.02, 20:44
          Gość portalu: anubis napisał(a):

          > Benzyna 1,6 16V

          Ja mam silnik 1,4 8V i jazda poniżej 2000 obr nie stanowi problemu, prawie jak w
          ropniaku.
          Natomiast silniki 16V faktycznie nie lubią obrotów pon. 2000
          Uwagi kolegów dotyczyły takich właścnie silników i są jak najbardziej słuszne.
          PZDR.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka