Dodaj do ulubionych

Czy można się zapalić na stacji benzynowej ?

10.05.05, 21:05
Podobno tak ,a to dlatego ,że jak jesteśmy "naładowani" i przed tankowaniem
nie dotkniemy metalowej części samochodu to wtedy .... No właśnie co wtedy ?
Niech każdy się domyśli .
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: Czy można się zapalić na stacji benzynowej ? 10.05.05, 21:15
      Można się zapalić podczas snu. Historia notuje takie przypadki.


    • grogreg Re: Czy można się zapalić na stacji benzynowej ? 11.05.05, 08:09
      Wtedy polejesz sie benzyna i przy pomocy zapalek sie podpalisz.
      Jednakze odradzam tego typu rozrywki.
      • kali.gulla Re: Czy można się zapalić na stacji benzynowej ? 11.05.05, 08:36
        Możesz się również zapalić do czegoś, np do robótek ręcznych, czy amatorskiego
        uprawiamioa ogródka.
        Ale to tylko wtedy gdy dotkniesz najpierw dachu, później opon, reflektora
        lewego i wajchy od biegów.
        Koniecznie w tej kolejności.
        Przy błędnej sekwencji dotknięć mógłbyś zostaćnp zapalonym wędkarzem.
        • grogreg Re: Czy można się zapalić na stacji benzynowej ? 11.05.05, 08:42
          Z calym szacunkiem, ale kolega pominol w sekwencji zaplonu trzyktone uderzenie
          czolem w asfalt, trzasnienie klapa bagaznika i pokazanie jezyka w lusterka.
          • kali.gulla Re: Czy można się zapalić na stacji benzynowej ? 11.05.05, 08:47
            Ja bardzo przepraszam, ąle trzykrotne trzaśnięcie czołem o asfalt może
            spowodować zpalenie wątroby, czego raczej chcielibyśmy uniknąc.
            Trzaskanie klapą i mycie wycieraczką do szyb całego samochody powinno nieso
            skompensować trzaskanie o asfalt.
    • traktorzysta Re: Czy można się zapalić na stacji benzynowej ? 11.05.05, 10:27
      A ładunek elektrostatyczny i opary ? Wiem ,może to głupie ,ale koledzy w
      przedszkolu mnie nastraszyli i teraz zanim zatankuję to z 20 razy dotykam
      metalowych części samochodu mojego jak i obcych ludzi . Raz to prawie dostałem
      za taki wyczyn .
      • kszyrztow Re: Czy można się zapalić na stacji benzynowej ? 11.05.05, 10:35
        traktorzysta napisał:

        > A ładunek elektrostatyczny i opary ? Wiem ,może to głupie ,ale koledzy w
        > przedszkolu mnie nastraszyli i teraz zanim zatankuję to z 20 razy dotykam
        > metalowych części samochodu mojego jak i obcych ludzi . Raz to prawie
        dostałem
        > za taki wyczyn .

        Mi w przedszkolu ktoś (nie pamiętam kto) powiedział, że dyzel to optymalny
        napęd do barki rzecznej, i do dziś się tej zasady trzymam kupując pojazdy
        osobowe...
      • grogreg Re: Czy można się zapalić na stacji benzynowej ? 11.05.05, 10:51
        Raz? Ja bym od tazu po ry..... no od razu zlozylbym stanowczy protest.
    • kali.gulla Re: Czy można się zapalić na stacji benzynowej ? 11.05.05, 11:42
      traktorzysta 11.05.2005 10:27 + odpowiedz


      . A ładunek elektrostatyczny i opary ? Wiem ,może to głupie ,ale koledzy w
      .przedszkolu mnie nastraszyli i teraz zanim zatankuję to z 20 razy dotykam
      .metalowych części samochodu mojego jak i obcych ludzi


      Fobia czy mania prześladowcza?

      Kali Gula
    • kazimirz Siem przecierz morzna uziemnic, lub polaczyc 11.05.05, 11:48
      kablem elektrycznym na stale z tankowanym samohodem, wtedy nie wystapia
      rurznice potencjaluw i bedzie morzna tankowac bez obawy o samowybuh.
    • traktorzysta Żebym nie był goło słowny - z biuletynu Shella 11.05.05, 12:16
      www.motogazeta.mojeauto.pl/cms/?id=8167
      • traktorzysta Re: Żebym nie był goło słowny - z biuletynu Shell 11.05.05, 12:47
        Proszę skomentujcie to bo sikam ze strachu przed każdym tankowanie ,a koledzy z
        przedszkola siem ze mnie śmniejom . Wiem ,że na tym forum są spece we
        wszystkich dziedzinach .
        • al_bert Re: Żebym nie był goło słowny - z biuletynu Shell 11.05.05, 13:35
          Przesłałem na Twojego maila filmik ze zdarzenia opisanego w biuletynie Shell'a -
          panienka cały czas elektryzowała sie bluzeczką z tworzywa sztucznego.
          PZDR
    • muszek0 masz całkowitą rację! 11.05.05, 13:09
      jak jesteś podku..ony to lepiej nie tankuj. po co puszczać z dymem pól miasta
      (wersja zdarzeń, gdy stacja się mieści w centrum miasta)
    • traktorzysta Czy Shell ma racje czy nie ? O drodzy GURU ? n/t 11.05.05, 13:10
    • traktorzysta Re: Czy można się zapalić na stacji benzynowej ? 13.05.05, 10:14
      Można czy nie ?
    • dgr Re: Czy można się zapalić na stacji benzynowej ? 13.05.05, 10:47
      Nie wiem czy czasami oglądacie taki śmieszny programik na Discovery
      pt. "Pogromcy mitów". Tam któregoś razu był właśnie rozpatrywany problem j.w.
      I co się okazało: używanie komórki, czy też palenie papierosa NIE POWODUJE w
      żadnym przypadku eksplozji oparów paliwa ( za mała moc lub za małe steżenie
      oparów).
      Natomiast potwierdzili inną możliwość powstania wybuchu. Jeżeli kierowca
      wyjdzie z samochodu bez dotykania karoserii ( co wbrew pozorom można zrobić w
      bardzo łatwy sposób ), a następnie zacznie tankować samochód może powstać iskra
      pomiędzy dłonią trzymającą pistolet pompy paliwowej, a samochodem. W mało
      sprzyjających warunkach ( ciepło, sucho ) iskra może mieć na tyle dużą moc że
      może spowodować wybuch oprów paliwa znajdujących się u wylotu wlewu w
      samochodzie.
    • hondziarz pogromcy mitów 13.05.05, 11:14
      bodaj dwa tygodnie temu na discovery był cykliczny program "pogromcy mitów" na
      ten temat. Te dwa facety lewą ręką udowodniły, że zapłon od komórki albo
      wyładowania elektrostatycznego na stacji jest niemożliwy. Po prostu stężenie
      oparów jest minimalne.
    • grumpel oczywiście że można 13.05.05, 12:27
      dokładnie z powodu, o którym wspomniałeś: ładunku elektrostatyczne.

      Widziałem 2 filmiki kręcone kamerą przemysłową na stacjach (chyba w USA, sądząc
      po autach), gdzie doszło do czegoś takiego. Jeden to chyba ten wspomniany wyżej
      że z Shella, bo też jest na nim panienka, która wytrwale obciąga sobie wełniany
      sweterek, a potem sięga po pistolet. W obu przypadkach ogień pojawił się na
      lufie pistoletu.

      Co ciekawe, nigdzie nie znalazłem rady co robić w takich wypadkach. Na obu
      filmikach ludzie po prostu odkładali płonący pistolet na ziemię i uciekali.
      Ktoś mi mówił należy raczej zostawić go w baku, bo z braku tlenu ogień zgaśnie
      samoistnie. Ale coś mi się nie chce w to wierzyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka