Dodaj do ulubionych

Awaryjność w Megane II

13.05.05, 16:19
Po przeanalizowaniu oferty rynkowej stwierdziłem,że na dzień dzisiejszy
Megane II to najatrakcyjniejszy samochód w interesującem mnie klasie
kompaktów.Przed złożeniem ostecznego zamówienia prosiłbym obecnych
użytkowników o wypowiedzenie sie nt. awaryjności tego modelu.Interesuje mnie
wyłcznie opinia ludzi,którzy mają do czynienia właśnie z tym autem,żadne
Megane I,żadna Laguna,a już napewno żadna demagogia ze strony osób które ten
model widziały conajwyżej na ulicy.Z góry dziękuję za konstruktywne
odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • kszyrztow Re: Awaryjność w Megane II 13.05.05, 16:21
      herr_uberszturmfuhrer napisał:

      > Po przeanalizowaniu oferty rynkowej stwierdziłem,że na dzień dzisiejszy
      > Megane II to najatrakcyjniejszy samochód w interesującem mnie klasie
      > kompaktów.Przed złożeniem ostecznego zamówienia prosiłbym obecnych
      > użytkowników o wypowiedzenie sie nt. awaryjności tego modelu.Interesuje mnie
      > wyłcznie opinia ludzi,którzy mają do czynienia właśnie z tym autem,żadne
      > Megane I,żadna Laguna,a już napewno żadna demagogia ze strony osób które ten
      > model widziały conajwyżej na ulicy.Z góry dziękuję za konstruktywne
      > odpowiedzi.

      Stawiasz twarde warunki... :)
    • kann2 Re: Awaryjność w Megane II 13.05.05, 16:26
      Mam Megana II od roku (Lux Dynamique, 1.6, 5d). Zrobiłem 18 tys. km. Jestem z
      niego bardzo zadowolony. Owszem miałem spotkanie z ASO w ramach gwarancji -
      wymiana pompki sprzęgła, która powodowała jakieś stukotanie i haczenie przy
      wciskaniu pedału sprzęgła. Polecam opinie uzytkowników na www.autocentrum.pl

      Niedawno byłem w salonie Renault. Zdziwienie! Auto dziś, po zastosowaniu 12%
      upustu, jest tańsze, aniżeli przed rokiem
    • mamlas.1 Re: Awaryjność w Megane II 13.05.05, 16:43
      Ja mam od roku wersję 2.0 16V i jedyna usterka to powtarzający sie problem z
      pamięcią ustawienia fotela pasażera po odchyleniu(mam wersję trzydrzwiową).Za
      drugim razem serwis wymienił jednak kompletne szyny mocujące i odtąd zero
      kłopotów.Tak że polecam :-)
    • mess220 Re: Awaryjność w Megane II 13.05.05, 17:47
      Od 2 lat w rodzinie, 1.6 16V przebieg 95 tys.:
      -notoryczne awarie czjnikow w klamkach od poczatku eksploatacji
      -jedna skrzynia biegow zdemolowana calkowicie
      -od pol roku zdaza sie ze odpala za 5 razem, serwis nie daje rady.
      -wiecej grzechow niepamietam, ale cos jeszcze by sie znalazlo.

      Ale i tak jest oceniana pozytywnie bo zastapila P307, ktora wiecej stala w
      serwisie niz jezdzila.
    • stasio55 Re: Awaryjność w Megane II 13.05.05, 20:05
      Moja Megi II Sedan ma już 9 miesięcy, przejechane 16 tyś. i jeszcze się
      toczy :)
      Nic się wprawdzie nie zepsuło ale jakością wykonania to jestem rozczarowany.
      Według serwisu plastiki w desce są po to aby skrzypiały (trzy wizyty w serwisie
      niczego nie zmieniły), a kolumna kierownicy jest po to aby na nierównościach
      stukała jak by miało coś odpaść. Zresztą co jakiś czas coś odpada, a to wajcha
      sterowania nawiewem się wychaczy, a to gumka z pedału sprzęgła odpadnie.
      Szkoda że przy zakupie mnie nie uprzedzili że w wersji podstawowej (Authentic
      Pack) ma się takie ciekawostki zapewnione gratis). Być może w lepszych wersjach
      nie ma tych problemów.
      Spalanie w dizelku 1.5 za to rewelacja, nie chce wyjść więcej według komputerka
      niż 4,6 l ON.
      Póki co lekkie rozczarowanie, ale jak po przejechaniu następnych 100k będą
      tylko takie problemy to będzie wporządku.
          • niki27 Awaryjność? Wszystkim takiej życzę. 16.05.05, 17:54
            1,6 confort dynamique 5d. 50 tys. km, jedna usterka usuwana w serwicie
            (klekoczący zamek klapy bagażnika). Poza tym ok.
            Zajefajna klimatyzacja (sprawdzone w upalnej Chorwacji i we Włoszech), silnik
            mógłby być bardziej dynamiczny, hamulce na 5+ uratowały mnie przed dzwonem
            przednim. Niestety, spowodowały jednocześnie, że "rewelacyjny" Nissan Almera
            wjechał mi w tył. [Na marginesie: jak mi ktoś powie, jak z Motoroli V500
            przesyłać emailem obrazki, to wam przyślę, jak wygląda Megane po zderzeniu z
            Alemerą. Hehehehe, ale się uśmiejecie, fani Almery].
            Kolumna kierowenicy faktycznie wydaje nieprzyjemny dzwięk na dużych dziurach i
            garbach. To jest znana wada konstrukcji Reanult - element tłumiący drgania jest
            głośny! Będa go zmieniać.

            To, że mój egzemplarz się nie psuje, prawdopodobnie jest efektem stylu jazdy.
            Nie ścigam się i biorę poprawkę na to, że Renówki zaprojektowano na poruszanie
            się po terenie cywilizowanym, a nie po drogach stepowych w Mongolii
            Wewnętrznej.
      • chris62 Re: Awaryjność w Megane II 16.05.05, 19:09
        Z tym trzeszczeniem i odpadaniem to chyba ściemniasz nawet moja była jedynka z
        97 roku jeszcze nie skrzypi więc jak to możliwe w nowej?
        Kilku znajomych ma też takie sedanki 1,5 dCi i nic im nie skrzypi.
        Wygląda na to że fachowcy mogli Ci przy montażu np alarmu czy czegoś innego
        spartolić cóś jak koledze zamontowali odstraszacz kun to po 2 dniach siadł
        akumulator - ech polskie ASO...
        • stasio55 Re: Awaryjność w Megane II 18.05.05, 20:48
          No cóż, twoja bryka była z 97 roku i wirzę że w niej nic nie skrzypiało. Ja
          zdecydowałem się na zakup renault między innymi dzięki dobremu wrażeniu jakie
          na mnie zrobiło clio rodziców z 97 roku. Było bardzo ciche a wszystko ładnie
          spasowane. Niestety teraz większość producentów zaczęła mocno oszczędzać na
          materiałach.
          Co do trzeszczenia plastików w mojej megi to naszczęście pomału to ustaje. A
          czemu ustaje?, właśnie w końcu do tego doszedłem. Plastiki w wersji podstawowej
          są dość marne i przypominają moim zdaniem te znane z fiata cinquecento. Mają
          jeszcze jedną ciekawą właściwość, a mianowicie skrzypią ale tylko przy niższych
          temperaturach. Jak kupiłem samochód w lato to był spokój. Na jesieni zaczął w
          środku skrzypieć, a teraz znowu się uspokaja. W dzień jest już OK, ale jak
          kończę pracę powiedzmy o 3:00 w nocy (o tej godzinie nadal jest koło 0 stopni)
          to koncert zaczyna się na nowo.
          Zresztą po co tu się produkować. Jeden stwiedzi że po tak małym przebiegu nie
          można oceniać auta, inny pogratuluje że tyle przejechałem renówką bez awarii, a
          jeszcze ktoś inny odpowie że jemu nic nie skrzypi.
          Nie twierdzę że we wszystkich meganach coś skrzypi i odpada. U mnie zdażają się
          takie duperele. No właśnie, póki co to są duperele, które dość mocno drażnią po
          zakupie nowego samochodu z salonu. Ale naprawdę jeśli będę miał tylko takie
          problemy to za jakiś czas i za ileś tam kilometrów uznam że to wszystko nie
          ważne i kolejnym wózkiem może też będzie renault. Póki co myślę że nie będzie,
          między innymi przez marną obsługę w ASO.
      • basty65 Re: Awaryjność w Megane II 24.05.05, 09:44
        mam wersję Confort expression 2003 i plastiki też trzeszczą jak jest zimno i
        wk....wia mnie to cholernie. Jestem nawet blisko sprzedarzy. Napisz jak sobie z
        tym poradziłeś, jak się nastawiłeś że tak już musi być. Dla mnie to poważny
        problem
        • stasio55 Re: Awaryjność w Megane II 29.05.05, 10:24
          No cóż, nie poradziłem sobie z tym. Teraz jest ciepło i problem praktycznie
          zniknął. Wiem niestety że wróci na jesieni. Zgodnie z sugestiami niektórych
          ludzi z jednego forum o renault, próbowałem wykleić taśmą izolacyjną łączenia
          plastików pod osłoną zegarów. W sumie to nie wiele dało, gra nie warta
          świeczki. Z drugiej strony to śmieszne że po zakupie nowego samochodu trzeba
          bawić się w takie rzeczy, ale co zrobić. Do serwisu z tym na pewno już nie
          pojadę bo pewno to oni przy walce z plastikami uszkodzili sterowanie nawiewem.
          Że się pogodziłem ze skrzypiącymi plastikami przy niskich temperaturach to nie
          wiem czy mogę powiedzieć. W sumie samochód bardzo fajny, ale przez te plastiki,
          stukającą kolumnę kierownicy i olewacki stosunek Renault Polska do klientów,
          następnym samochodem raczej nie będzie renault.
          Z tego co piszesz to zdarza się to nie tylko w najtańszej wersji Authentic Pack
          ale również w wyższych. Oby to były nasze jedyne problemy :)
    • 6nine9 Re: Awaryjność w Megane II 14.05.05, 15:40
      1.6, rok, 20 tysiecy, ne pamietam wersji, klima ABS jest.

      Wlasciwie nic sie nie dzieje - czasem piszcza klocki z przodu, zarowka sie
      przepalila... aha, 1.6 lekko dlawi sie gdy jest zimny, ale trwa to doslownie
      kilka sekund.
      Oczywiscie niewiele czasu minelo by ocenic - slyszalem narzekania na
      zawieszenie (lozyska), ale to chyba dotyczylo pierwszych serii. Przy dyzlu
      oczywiscie turbina lubi sie sypnac, ale to nie specyfika renault tylko
      nowoczesnych turbodiesli w zestawieniu z polskimi kierowcami, zwlaszcza w
      sluzbowkach, ktorzy zajezdza kazdy samopchod, a potem narzekają.....Turbine
      trzeba szanowac i tyle.

      No i nie kupuj przypadkiem automatycznych klamek czy czujnikow cisnienia w
      oponach - sa zbędne, a lubia sie popsuc, i po co klopot.

      Dziwie sie klopotom z wnetrzem opisanymi wyzej - absoltnie nic sie nie dziele,
      generalnie renowki w srodku jest ok, klase wyzej niz w Meg1, lepiej niz
      uwiekszosci konkurencji w klasie (choc C4 w srodku jest lepsza)
    • marcinc3 z zycia wziete 14.05.05, 18:01
      mialem 1.5 dci z 2003 r ponad pol roku przebieg ponad 50-60 tys nadmieniam iz
      to byl nowy model i niedawno co zszedl z produkcji a wiec wada wieku
      dzieciecego scielo kolo pasowe alternatora przy okolo 12000 km pekla mi
      przednia szyba ale bysle ze to moja wina podczas mycia nagrzane auto polalem
      woda ze studni na wczasach poza tym bardzo bezpieczne i twarde przezylemm 2
      powazne kolizje w tym 1 z udzialem 3 aut bylem w srodku a me auto wygladalo jak
      by jakis gap sie zatrzymal GORACO POLECAM A ZNAM SIE NA AUTACH BO TROCHE ICH
      ZJEZDZILEM
      • jerzy35 Re: z zycia wziete 14.05.05, 19:47
        Powiem ci tak chcesz miec swiety spokuj nie kupuj samochodu Francuskiego cos na
        ten temat wiem mieszkam od 15 lat we francji i mialem do czynienia z Francuskimi
        samochodami i nigdy wiecej nie kupie i tobie odradzam NATNIESZ SIE!!!!!!Ja
        ostatnio kupilem Peugota 607 bo mi sie podobal KATASTROFA!!! wiecej stoi w
        serwisie niz nim jezdze Renowki tez mialem I tez juz nie kupie a decyzja i tak
        do ciebie nalezy ALE NIE PATRZ NA WYGLAD NAJGORSZE JEST JAK SIE KTOS NAPALI
    • merciful Re: Awaryjność w Megane II 16.05.05, 11:36
      Mam Luxe Dynamique 1,9 dci. 20.000 przebieg. Nie zgadzam się że w środku
      plastiki trzeszczą. U mnie absolutna cisza, a miałem wcześniej nową Corollę i
      po pół roku tłukła się tylna półka, to samo w golfie IV, też nowym. Na samym
      początku zepsuł się czujnik hands free, po wymianie bez problemów. Zepsuły się
      po zimie przyciski zamykania w 2 klamkach zewnętrznych. Oprócz trgo bez
      problemów. Nie ma teraz auta na rynku które się nie psuje. Bardzo wiele zależy
      od użytkownika, ale i od konkretnego egzemplarza. Ja sobie Megane bardzo
      chwalę. Głównie za motor :D
      • leslaw_m Re: Awaryjność w Megane II 18.05.05, 11:22
        >Nie ma teraz auta na rynku które się nie psuje
        to po co własciwie są nowe auta?
        renówki i peugeoty ciągle w warsztacie
        fordy równiez
        vw takoż
        hondy rdzewieją
        luuuuuuuuudzie!
        i ja mam kupic nowe auto?
        z gwarancją za którą trzeba dopłacać?
        najlepiej na raty.wszystkiego najlepszego zyczę
      • stasio55 Re: Awaryjność w Megane II 18.05.05, 20:54
        Aleś ty mądry. Masz Lux Dynamique i nic Ci nie trzeszczy. No rzeczywiście jest
        co porównywać. A gdzie ktoś twierdził że w twojej wersji coś może trzeszczeć.
        Mi trzeszczy w wersji podstawowej a ty masz już dość wypasioną i inaczej
        wykończoną w środku.

        merciful napisał:

        > Mam Luxe Dynamique 1,9 dci. 20.000 przebieg. Nie zgadzam się że w środku
        > plastiki trzeszczą. U mnie absolutna cisza, a miałem wcześniej nową Corollę i
        > po pół roku tłukła się tylna półka, to samo w golfie IV, też nowym. Na samym
        > początku zepsuł się czujnik hands free, po wymianie bez problemów. Zepsuły
        się
        > po zimie przyciski zamykania w 2 klamkach zewnętrznych. Oprócz trgo bez
        > problemów. Nie ma teraz auta na rynku które się nie psuje. Bardzo wiele
        zależy
        > od użytkownika, ale i od konkretnego egzemplarza. Ja sobie Megane bardzo
        > chwalę. Głównie za motor :D
        • mamlas.1 Re: Awaryjność w Megane II 18.05.05, 23:50
          Też mam Luxe Dynamique i też mi nic nie trzeszczy,twoja teoria o trzeszczeniu
          tylko w wersjach podstawowych jest dosć zastanawiająca i jeśli prawdziwa to
          niezłe chamstwo.Ale co do materiałów to plastik na desce w każdej wersji jest
          chyba taki sam? W każdym razie m.in.to zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie jak
          pierwszy raz oglądałem megi,mięciutki i świetniej jakości plastik był mniam
          mniam a oglądałem wtedy wersje expression czyli nieco niższą.
          Pozdro
          • merciful Re: Awaryjność w Megane II 19.05.05, 11:51
            Nieprawdą jest jakoby plastiki w wersjach niższych (np. authentique ) były inne
            niż w wersjach max. Są takie same. Podobnie ich spasowanie jest tak samo
            dokładne. Wystarczy pojechać do Renault i obejrzeć samochody żeby się
            przekonać. Co innego tapicerka siedzeń, kolorystyka, czy motor pod maską.
    • junkier Zainteresuj sie prognozowana utrata wartosci 16.05.05, 13:57
      >>Megane II najatrakcyjniejszy samochód w interesującem mnie klasie kompaktów.


      Rozumiem, ze w swojej wszechstronnej analizie pominales, obok potencjalnej
      usterkowosci, ktora zdaje sie nie daje Ci spokoju, aspekt "prognozowanej utraty
      wartosci" tego modelu. Bo ja stawiam, ze bedzie wysoki.

      Chcesz dobrego compacta w dobrej cenie - Almera r 2005
      • chris62 Re: Zainteresuj sie prognozowana utrata wartosci 16.05.05, 19:05
        junkier napisał:

        > >>Megane II najatrakcyjniejszy samochód w interesującem mnie klasie kom
        > paktów.
        >
        >
        > Rozumiem, ze w swojej wszechstronnej analizie pominales, obok potencjalnej
        > usterkowosci, ktora zdaje sie nie daje Ci spokoju, aspekt "prognozowanej utraty
        >
        > wartosci" tego modelu. Bo ja stawiam, ze bedzie wysoki.
        >
        > Chcesz dobrego compacta w dobrej cenie - Almera r 2005

        To była rada dealera Nissana.
        A prawda o Almerze nie wygląda tak różowo kto jeździ ten wie.
        Pomijam fakt że Almery są mułowate przynajmniej jak na mój gust a do tego to już
        przestarzałe konstrukcje z ubiegłego wieku.
        • junkier Re: Zainteresuj sie prognozowana utrata wartosci 16.05.05, 19:29
          > To była rada dealera Nissana.
          > A prawda o Almerze nie wygląda tak różowo kto jeździ ten wie.

          Kosmiczne bzdury, nie jestem zadnym dilerem.
          No wlasnie dlatego ze poznalem ten samochod moge go spokojnie polecic. Zarzuty
          o "mulowatosci" silnika to bzdury, 116 KM z silnika 1,8 wystarcza do normalnej
          jazdy, a jesli ktos szukuje sportowych wrazen to i tak ma do wyboru lancera
          albo impreze a nie meganke II.

          Zarzut "przestarzałe konstrukcje z ubiegłego wieku" kompletnie nie trzyma sie
          kupy. W jakil
          • junkier Re: Zainteresuj sie prognozowana utrata wartosci 16.05.05, 19:33
            (dokonczenie)
            w czym Almera 2005 jest "mniej nowoczesna" od meganki 2005, pomijajac takie
            pseudobajery typu hands free? Jedna mi tylko rzecz do glowy przychodzi:
            wyciszenie - pod tym wzgledem w nissanie mogloby byc lepiej.

            No ale obecna almera to model jeszcze sprzed polozenia lapy na nissanie przez
            Renault. Nastepna bedzie gorsza, nie mam zludzen.
            • chris62 Re: Zainteresuj sie prognozowana utrata wartosci 17.05.05, 11:07
              Obecna Almera powstała w 1998 roku więc zgodzimy sięże to poprzedni wiek?
              Konstrukcyjnie odpowiada więc Megane 1 po FL.
              W czym są różnice? no jeżeli Ty różnic nie widzisz to nie wiem o czym możemy
              dyskutować. Podam może tylko takie "mało istotne" szczegóły jak droga hamowania
              poziom bezpieczeństwa biernego komfort jazdy mówi Ci to coś?
              Zarzut mułowatości Almery tyczył się silnika 1,5 ale 1,8 też nie powala jak na
              tą klasę w zasadzie jest porównywalny z silnikami 1,6 konkutencji.
              Jeżeli ktoś nie wie to można napisać że duży odsetek Almer bierze olej i
              zdarzały się przypadki korozji przedwczesnej.
              Idealnych aut po prostu nie ma zwłaszcza w dobie globalizmu.
              • junkier Re: Zainteresuj sie prognozowana utrata wartosci 17.05.05, 11:37
                >> Obecna Almera powstała w 1998 roku więc zgodzimy sięże to poprzedni wiek?<<

                Nieprawda. Obecna edycja nissana Almiry produkowana jest od 2000 r., a w maju
                2002 r. przeszła lifting. Podniesiono m.in. moc silnika 1,5,
                rzekomo "mułowatego", do 98 km. Znam go dobrze, do normalnej nieszpanerskiej
                jazdy wystarcza w zupełności, elastyczność w warunkach drogowych jest bardzo
                przyzwoita, nie trzeba każdorazowo martwić się "zdążę wyprzedzić czy nie". Ale
                szpanerzy lubiący piszczeć pod światłami powinni z pewnością szukać czegoś
                innego, chociaż nie wiem czy koniecznie Meg II.

                >>>droga hamowania
                No ile krótsza? metr? Nie wierzę że więcej.

                >> poziom bezpieczeństwa biernego
                To że R. projektuje samochody pod kątem testów na gwiazdki NCAP dla nikogo nie
                jest tajemnicą. Nie wierzę w żadną REALNĄ przewagę Meg II pod tym względem.
                Zwracam natomiast uwagę na długą "naturalną" strefę zgniotu w nissanie, którego
                komora silnikowa była projektowana tak żeby zmieścić duży silnik 2,2 d dostępny
                np. w Niemczech.

                >>komfort jazdy mówi Ci to coś
                Mówi. Ale może powiesz czym jest okupiony? Nietrwałością zawieszenia. Radzę
                porozmawiać z serwisantami.


                > zdarzały się przypadki korozji przedwczesnej.
                Almera z roczników przed liftingiem (00-IV/02), sporadyczna korozja na tylnej
                klapie usuwana w ramach 3-letniej gwarancji.

                >>duży odsetek Almer bierze olej
                No tu już pojechałeś, podejrzewam że pomyliłeś almerę z corollą.

                > Idealnych aut po prostu nie ma zwłaszcza w dobie globalizmu.
                Ale moim skromnym zdaniem bliższy tego niespełnionego ideału jest nissan. I
                zdaje się nie tylko moim, porównaj ceny odsprzedaży używanych samochodów. Rynek
                nie kłamie.

                Poza tym, uważam że Meg II, w odróżnieniu od udanej stylistycznie "jedynki",
                jest stylistycznym szkaradztwem, może poza wersją "kombi".
                • 6nine9 Re: Zainteresuj sie prognozowana utrata wartosci 17.05.05, 13:03
                  junkier napisał:

                  > >> Obecna Almera powstała w 1998 roku więc zgodzimy sięże to poprzedni
                  > wiek?<<
                  >
                  > Nieprawda. Obecna edycja nissana Almiry produkowana jest od 2000 r., a w maju
                  > 2002 r. przeszła lifting.
                  Co do roku masz racje, aczkolwiek szczerze mowiac mam wrazenie ze ta "nowa"
                  wersja z 2000 to porzadny lifting poprzedniej?

                  > Poza tym, uważam że Meg II, w odróżnieniu od udanej stylistycznie "jedynki",
                  > jest stylistycznym szkaradztwem, może poza wersją "kombi".

                  A to juz argument z d.py. Kwestia gustu, jednemu sie podoba Fabia, innemu
                  Berlingo, ale to Megane jest samochodem najlepiej sprzedajacym sie w Europie.
                  • junkier Re: Zainteresuj sie prognozowana utrata wartosci 17.05.05, 13:16
                    >>>Co do roku masz racje, aczkolwiek szczerze mowiac mam wrazenie ze ta "nowa"
                    wersja z 2000 to porzadny lifting poprzedniej?
                    Skądże. Alm I była produkowana w latach 1995-1999 jako następca modelu sunny, a
                    almera II (2000-…) to zupełnie nowa konstrukcja stworzona od podstaw jeszcze
                    zanim nissan wpadł w łapy Renault i zaczął masowo ciąć kasę na R&D.


                    >> Kwestia gustu, jednemu sie podoba Fabia, ale to Megane jest samochodem
                    najlepiej sprzedajacym sie w Europie.
                    Gwoli ścisłości, wg. danych o sprzedaży za 4 miesiące 2005 prowadzi Golf, za
                    nim 206. Ostatecznie, jeśli ktoś chce koniecznie pakować kasę w Meg II to nikt
                    mu tego nie zabrania. Z kompaktowych francuzów wolałbym jednak 307, mnóstwo
                    miejsca wewnątrz i zdaje się że mimo wszystko mniejsza awaryjność, sądząc
                    przynajmniej po egzemplarzy z silnikiem 1,4 eksploatowanym od 3 lat przez
                    mojego koleżkę.
                  • robert.5055 Re: Zainteresuj sie prognozowana utrata wartosci 29.05.05, 13:43
                    >Obecna Almera powstała w 1998 roku więc zgodzimy sięże to poprzedni wiek?<
                    >>Nieprawda. Obecna edycja nissana Almiry produkowana jest od 2000 r., a w
                    > maju 2002 r. przeszła lifting.<<

                    Tak czy inaczej jest to poprzedni wiek. Wiek XXI zaczał się 01.01.2001, a nie
                    jak sporo osób myśli rok wcześniej.
                    (ale to tylko tak gwoli ścisłości i off-topic)
                • niki27 Re: Zainteresuj sie prognozowana utrata wartosci 17.05.05, 13:43
                  No sorry mistrzu, ale twoja Almera jest baznadziejnie mułowata nawet w
                  porównaniu do mało dynamicznej (sic!) Megane II 1,6. Jazda z tym silnikiem (o
                  którym piszesz) w 4 osoby poza miastem musi być średnią przyjemnością.
                  Zwłaszzcza na wąskich polskich szosach.
                  Po drugie, ja o (nie)skuteczności hamulców w Almerze miałem niestety okazję
                  przekonać się osobiście (służę zdjęciami), więc mi tu za przeproszeniem p****
                  nie opowiadaj. Różnica jest kosmiczna, Almera hamuje jak - nieprzymierzając -
                  Dacia Logan. Czyli w kwestii bezpieczeństwa, Almery dostają baty.
                  Po trzecie: kup Nissana Almerę z klimatyzacją automatyczną i ESP. Jak kupisz,
                  to dostaniesz ode mnie nagrodę specjalną.
                  Gdyby Nissan był faktycznie taki bliski ideału - jak piszesz - to by go więcej
                  osób kupowało. Reakcja rynku przesądza o wszystkim. Krótka piłka.

                  A o gustach nie ma co dyskutować. Podobnie jak o spadku wartości, bo ja nie
                  kupuję samochodu w celu późniejszej odsprzedaży, ja kupuję samochód, żeby nim
                  jeździć i mieć frajdę.
                  • junkier Re: Zainteresuj sie prognozowana utrata wartosci 17.05.05, 14:15
                    1) O "mułowatości" już wcześniej pisałem, to przesada, chyba że ktoś chce
                    przesiąść się na almerę QG 1,5 z Subaru impreza.

                    2) poz względem skuteczności hamulców jakaś tam różnica być może ale nie
                    demonizowałbym. Jak na razie, odpukać, hamuje. Swoją drogą zastanawiam się
                    jaki procent klientów, podejmując decyzję o zakupie, kieruje się
                    parametrem "długość drogi hamowania".

                    3) >>>>Gdyby Nissan był faktycznie taki bliski ideału - jak piszesz - to by go
                    więcej osób kupowało. Reakcja rynku przesądza o wszystkim. Krótka piłka. <<<
                    Ja nie twierdzę że almera II to jakiś ideał ale przy obecnym poziomie cenowym
                    naprawdę nie widzę nic lepszego. Tym bardziej więc dziwi mnie masowy szturm
                    np. na corollę która jest droższa, w niczym nissana nie przewyższa a na dodatek
                    ma mniejsze wnętrze i maleńki bagażnik. Co do Meg II proponuję odjąć samochody
                    firmowe i leasingowane a otrzymasz rzeczywistą skalę popytu na ten model w
                    Polsce.

                    4. >>A o gustach nie ma co dyskutować. Podobnie jak o spadku wartości, bo ja
                    nie kupuję samochodu w celu późniejszej odsprzedaży<<
                    O gustach może nie ma co dyskutować, ale o spadku wartości jak najbardziej,
                    skoro jest to np. jeden z głównych kryteriów branych pod uwagę przy zakupie
                    samochodu przez pragmatycznych Niemców.

                    5) , >>ja kupuję samochód, żeby nim jeździć i mieć frajdę.<<
                    Mój znajomy miał taką frajdę z Meg I 1,9 td '00 że po iluś tam "przygodach" z
                    silnikiem, skrzynią biegów i amortyzatorami, wszystko w warunkach wcale
                    nienadmiernej eksploatacji, pozbył się tego pojazdu rok temu, kupił nową
                    corollę combi 1,4 benz. no i nie ma co ukrywać, jest dziś żywą "reklamą"
                    niezawodności produktów firmy R promujac antywojenne haslo "nigdy wiecej".
                    • niki27 ?? 17.05.05, 14:51
                      Dużo osób kupuje samochód w zalezności od tego, czy ma on aut. klim. i ESP.
                      Tego zaś brakuje w Almerze.

                      > Co do Meg II proponuję odjąć samochody
                      > firmowe i leasingowane a otrzymasz rzeczywistą skalę popytu na ten model w
                      > Polsce.
                      W Europie Zach. Almera też wypada tragicznie.

                      I jeszcze jedno: mam serdecznie dość postów, któych autorzy mówią "a mój kolega
                      to mial takie-to-a-takie doświadczeania z samochodem X." Z łaski swojej, mówmy
                      tylko o własnych doświadczeniach.
                      • junkier Re: ?? 17.05.05, 15:06
                        >> W Europie Zach. Almera też wypada tragicznie.
                        No ale to "tylko" almera a nie rzekomy nr 1 w Europie.

                        >>I jeszcze jedno: mam serdecznie dość postów, któych autorzy mówią "a mój
                        kolega > to mial takie-to-a-takie doświadczeania z samochodem X." Z łaski
                        swojej, mówmy tylko o własnych doświadczeniach.

                        Przepraszam, ale skad to samoograniczenie? Przeciez jesli masz znajomych to
                        sila rzeczy rozmawiasz z nimi o tym, co was interesuje i zdobywasz ta droga
                        nowe doswiadczenia/wiedze. Chyba nie rozmawiasz ze znajomymi o kongresie partii
                        demokraci.pl?
                        • merciful Re: ?? 17.05.05, 15:10
                          Jedyne co w Almerze jest na poziomie to łańcuch rozrządu :P też chciałbym taki
                          mieć w Megane :D Ale na szczęście nie będe potrzebował, bo zmieniam auta co 2
                          lata, hehe
                          • junkier Re: ?? 17.05.05, 15:19
                            > Jedyne co w Almerze jest na poziomie to łańcuch rozrządu

                            Kpisz czy prowokujesz? Przeciez lancuch miales tez w nowej corolli 1,6 z ktora,
                            jak twierdzisz rozstales sie bo nie odpowiadaly ci wlasciwosci jezdne.
                            • merciful Re: ?? 17.05.05, 15:25
                              junkier napisał:

                              > > Jedyne co w Almerze jest na poziomie to łańcuch rozrządu
                              >
                              > Kpisz czy prowokujesz? Przeciez lancuch miales tez w nowej corolli 1,6 z
                              ktora,
                              >
                              > jak twierdzisz rozstales sie bo nie odpowiadaly ci wlasciwosci jezdne.

                              Szydzę, może tak bedzie lepiej.Naprawdę nie ma się co spierać. Porównywanie
                              auta archaicznego z nowoczesnym nie ma sensu. Wiem że jest trudno Ci się z tym
                              pogodzić jako użytkownikowi Almery.



                              • junkier Re: ?? 17.05.05, 15:43
                                >>Naprawdę nie ma się co spierać. Porównywanie > auta archaicznego z
                                nowoczesnym nie ma sensu. Wiem że jest trudno Ci się z tym pogodzić jako
                                użytkownikowi Almery. <<

                                Almera nie jest autem archaicznym tak samo jak Meg II nie jest przesadnie
                                nowoczesna.
                                Siegajac do podtekstu postu, nie sadze ze nabywcy almery maja kompleksy
                                wzgledem wlascicieli akurat renowek. Nissan jest po prostu do jezdzenia w mysl
                                zasady moze przecietna stylizacja, ale zaawansowana technika i dobra trwalosc.
                                Podobnie jak inny "kopciuszek" mazda 323/3 ktora bije niezawodnoscia Meg I i II
                                na kilka dlugosci mimo ze z tlumu niczym szczegolnym sie nie wyroznia.
                                • niki27 Re: ?? 17.05.05, 15:45
                                  junkier napisał:

                                  > Nissan jest po prostu do jezdzenia w mysl
                                  > zasady moze przecietna stylizacja, ale zaawansowana technika i dobra trwalosc.

                                  A M jest jak wiadomo samochodem do szpanowani na Promenade des Anglais w Nicei.
                                  Pomyśl chwilę, zanim coś napiszesz...
                                • merciful Re: ?? 17.05.05, 15:46
                                  Podobnie jak inny "kopciuszek" mazda 323/3 ktora bije niezawodnoscia Meg I i II
                                  >
                                  > na kilka dlugosci mimo ze z tlumu niczym szczegolnym sie nie wyroznia.

                                  No i po co takie auto? Tylko po to żeby się przemieszczać? Ech, pragmatyk

                                  • junkier Re: ?? 17.05.05, 15:59
                                    >>Ech, pragmatyk
                                    YES

                                    Doszlismy do sedna, po prostu jestesmy innymi nieco innymi typami klientow i
                                    stad rozne oceny. Mnie w objecia nissana pchnela wlasnie niemoznosc znalezienia
                                    323 z ostatniego roku produkcji w rozsadnej cenie. Do zobaczenia na drodze!
                        • niki27 Jak argumentów nie starcza... 17.05.05, 15:20
                          ...to sięgamy po kiepskiej próby ironię.
                          Golf wyprzedza M w tym roku, ale ile lat można być liderem? MII nim była w 2004
                          r., - i sprzedała się wtedy w więszej ilości egzemplarzy, niż Almera prezez lat
                          5. Faktycznie, to była TYLKO Almera, więc nic dziwnego.

                          Samoograniczenie proponuję celowo. Znaczna część tych kolegów (nie mówię że
                          wszyscy) jest wymyślana na potrzeby dyskusji. W swoim własnym przypadku już tak
                          dowolenie fantazjować nie można, bo za pomocą wyszukiwarki łatwo sprawdzić, kto
                          do jakiego samochodu się przyznawał w innych dyskusjach. I każde kłamstwo
                          dotyczące marki szybko wypływa (oczywiście, można swobodnie kłamać na temat
                          jednego samochodu, ale cóż, takie zbójeckie prawo anonimowego forum).

                          Dlatego proponuję: nie powołujmy się na kolegów.
                          • junkier Re: Jak argumentów nie starcza... 17.05.05, 15:46
                            Ironia niezamierzona, nie irytuj sie.

                            Mowiac o handlowych sukcesach Meg II nie zapomnij jednak dodac, ze np. w
                            konserwatywnych Niemczech kontrowersyjna (moim zdaniem szpetna) stylizacja
                            spowodowala SPADEK sprzedazy w stosunku do Meg I. Poczekamy, zobaczymy jak
                            sprzedaz Meg II bedzie sie ksztaltowac w najblizszych latach. Awangardowe
                            stylizacje szybko sie starzeja.
                            • niki27 Re: Jak argumentów nie starcza... 17.05.05, 15:53
                              > sprzedaz Meg II bedzie sie ksztaltowac w najblizszych latach. Awangardowe
                              > stylizacje szybko sie starzeja.

                              A to akurat może się okazać prawdą. I wówczas Renault wystawi kolejny model do
                              konkurencji. Ot co.
                              Z drugiej jednak strony, dziś "kontrowersyjna" sylwetka może się okazać kanonem
                              jutra.
                              Pamiętasz historię Espace? "Nikt tego nie kupi" - mówiono na początku. A dziś
                              już nawet klasę B próbuje się na minivany przerabiać.
                            • chris62 Re: Jak argumentów nie starcza... 17.05.05, 15:59
                              junkier napisał:

                              > Ironia niezamierzona, nie irytuj sie.
                              >
                              > Mowiac o handlowych sukcesach Meg II nie zapomnij jednak dodac, ze np. w
                              > konserwatywnych Niemczech kontrowersyjna (moim zdaniem szpetna) stylizacja
                              > spowodowala SPADEK sprzedazy w stosunku do Meg I. Poczekamy, zobaczymy jak
                              > sprzedaz Meg II bedzie sie ksztaltowac w najblizszych latach. Awangardowe
                              > stylizacje szybko sie starzeja.
                              W konserwatywnych Niemczech Renault jest najlepiej sprzedawaną marką importowaną
                              a w Europie Renault jako marka przewodzi w sprzedaży zdecydowanie Nissana nawet
                              w 10 nie ma Bezawaryjna Toyota wraz z leksusem jest na 8 miejscu więc jakież to
                              argumenty kolega wytoczył przeciwko Renault?
                    • merciful Re: Zainteresuj sie prognozowana utrata wartosci 17.05.05, 14:51
                      Mój znajomy miał taką frajdę z Meg I 1,9 td '00 że po iluś tam "przygodach" z
                      > silnikiem, skrzynią biegów i amortyzatorami, wszystko w warunkach wcale
                      > nienadmiernej eksploatacji, pozbył się tego pojazdu rok temu, kupił nową
                      > corollę combi 1,4 benz. no i nie ma co ukrywać, jest dziś żywą "reklamą"
                      > niezawodności produktów firmy R promujac antywojenne haslo "nigdy wiecej".

                      Twój znajomy kupił tą Corollę 1,4 kombi, nie psuje mu się i... tyle. Bo frajdy
                      to on z jazdy nie ma. Ja miałem nową Corollę rocznik 1,6 i w porównaniu z
                      Megane 1,9 dci to baaaardzo smutny i mułowaty samochód. A co do awarii - NIE MA
                      REGUŁY. Po 15 tys. km na gwarancji wymieniono mi hałasujący kolektor ssący!!
    • aneta362 Re: Awaryjność w Megane II 16.05.05, 15:58
      Megi 1,6 benzyna full wypas (bez siedzeń ogrzewanych - po co komu taki bajer to
      nie wiem)przebieg 30 tys. mam go troche ponad rok. Usterki z jakimi jeździłam
      do serwisu to:trzeszczące coś w drzwiach - usunęli w 15 min i do tej pory ok,
      dziś coś pykało przy kręceniu kierownicą wpadłam do serwisu i moment naprawili,
      piszczące co jakiś czas hamulce, ale od czasu do czasu trzeba ostro przyhamować
      to sie same oczyszczą. Poza tym auto super, cudownie sie prowadzi, pali ok.6,5
      literka średnio (codziennie dojeżdżam do pracy ok 70 km), a po ostatniej
      dłuższej podróży spadło do 6,2. Z elektroniką nie ma problemów, a że jest
      twarde to prawda, raz mężuś zawalił przodem w szafę w garażu - szafa sie
      połamała a na aucie ani rysy, synuś siedział w rowie zimą trzeba było go
      wyciągać a samochodzik nic nie ucierpiał, bardzo lubię jeździć tym samochodem
      nawet w długie trasy, czego kiedyś nie cierpiałam. Naprawdę polecam.Bardzo
      wygodne, cichutkie, komfortowe auto, mogę powiedzieć też że na razie
      bezawaryjne, co do utraty wartości to nie po to kupuję nowe auto żeby liczyć
      ile po roku stracę, tylko kilka lat jeździć w miarę bezproblemowo.
        • stadox Re: fakt hamulce-zapomnialem 17.05.05, 16:46
          Witam wszystkich,

          Jeżdżę Megane II Confort Expression 1.5 dCi od ponad 2 lat. Przebieg - prawie
          80.000 km.

          AWARIE:
          1. Trudności z zamknięciem auta a właściwie z zablokowaniem drzwi. Wymieniono
          zamek bagażnika przy 10.000 km. Usterka ustąpiła.
          2. Skrzypiacy fotel kierowcy (40.000 km). Po nasmarowaniu nie skrzypi.
          3. Pęknięte kółko pasowe alternatora i zerwany pasek (65.000 km). Podobno to
          nagminna awaria z tym aluminiowym kółkiem. Wymieniono je na stalowe. Jedyna
          awaria która unieruchomiła auto w tzw. trasie (na szczeście już u celu podróży).
          4. Stuki w kolumnie kierownicy.

          REFLEKSJE:
          Wk...a mnie bezsensowne rozwiązanie dostępu do koła zapasowego w bagażniku oraz
          stukająca na nierównościach kolumna kierownicy (mają to naprawić).
          Trudno wymienia się też żarówki reflektorów, ale to już umiem i nie jeżdżę z
          tym do serwisu.
          Skuteczna klimatyzacja z intuicyjnym sterowaniem (auto). Wygodne fotele i
          pozycja za kierownicą. Spory (wbrew pozorom) bagażnik (340l.)

          Generalnie jestem zadowolony. Bardzo oszczędny, praktyczny i niebanalny
          samochód.

          pozdrawiam,
              • merciful Re: układ kierowniczy 24.05.05, 09:10
                Zapewne nikt nie wymusił likwidacji stukotania. Nie ma takiej możliwości. To
                stukotanie nie jest przez Renault traktowane jako usterka, czy też wada
                fabryczna, choć moim zdaniem jest nie do przyjęcia. Megane produkowane od
                września 2005 bedzie miało nowy stabilizator a kolumnie kierownicy. Będzie
                cicho jak makiem zasiał...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka