Dodaj do ulubionych

P...ny taksowkarz!

IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 11.07.02, 22:41
Stoje sobie dzisiaj na rondzie na czerwonym swietle przed powtarzaczem i mam
zamiar skrecic w lewo, a tu z tylu nadjezdza taksowkarz rozlatujacym sie 10
letnim audi i trabi.
Wysiadlem, wywloklem go z jego rupiecia, rzucilem na trawnik i splunalem.
Potem jeszcze pojezdzilem za nim po calym miescie. Chyba sie zesral ze strachu,
bo wjechal pod prad w jednokierunkowa ulice i uciekl do bramy.
Mysle ze dostal nauczke i juz wiecej tak nie zrobi.
Dlaczego taksowkarze mysla, ze ich czerwone swiatlo nie obowiazuje? To samo
jest z jazda po rondzie i wymuszaniem pierwszenstwa. Czas skonczyc z tymi
siwetymi krowami.
Obserwuj wątek
    • leszeq Re: P...ny taksowkarz! 12.07.02, 10:54
      "Z chamstwem walczyć trzeba inteligencjom i kulturom osobistom"

      Muszę przyznać, że Twoje metody wydają mi się ciut drastyczne
      • Gość: Szon Re: P...ny taksowkarz! IP: 213.17.165.* 12.07.02, 11:05
        leszeq napisał(a):

        > "Z chamstwem walczyć trzeba inteligencjom i kulturom osobistom"
        >
        > Muszę przyznać, że Twoje metody wydają mi się ciut drastyczne

        zalatuje tutaj druidem......to podpucha :-)
      • Gość: Jankes Re: P...ny taksowkarz! IP: 5.1R2D* / 3.179.86.* 16.07.02, 02:10
        leszeq napisał(a):

        > "Z chamstwem walczyć trzeba inteligencjom i kulturom osobistom"
        >
        Gwoli scislosci, brzmialo tak:
        "...chamstwo nalezy zwalczac silom i godnosciom osobistom..."
        PZDR
        Jankes
        • Gość: Jankes Re: P...ny taksowkarz! IP: *.oc.oc.cox.net 16.07.02, 08:51
          Pozdrowienia dla Jankesa od Jankesa z CA.
    • Gość: Hiszpan Re: P...ny taksowkarz! IP: 213.25.43.* 12.07.02, 13:00
      metoda drastyczna ale na tych idiotów tylko to jest w stanie podziałać...
      spory udział w moich obserwacjach totalnie debilnych zachowaćń na drodze
      przypada właśnie na taksiarzy... a kto jak kto ale oni jeżdżąc na codzień
      powinni mając doświadczenie jeździć logicznie...
      popieram!
    • Gość: Gradus Re: P...ny taksowkarz! IP: *.eemagine.com 12.07.02, 13:09
      Niestety coraz wiecej IDIOTOW na naszych drogach :( i wcale nie mowie tu teraz o
      taksowkarzu (ja bym trabiacego po prostu olal).

      A tak poza tym to tez mysle, ze to jest prowokacja - szczegolnie to z wozeniem po
      miescie sie kupy nie trzyma ;)

      • Gość: Michal Re: P...ny taksowkarz! IP: *.telia.com 12.07.02, 20:45
        Moze pocichu, wrocil juz z Peru.
        Pzdr.Michal
    • Gość: taksiarz Re: P...ny golfiarz! :))))) IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 12.07.02, 13:31
      Gość portalu: czacha napisał(a):

      > Stoje sobie dzisiaj na rondzie na czerwonym swietle przed powtarzaczem i mam
      > zamiar skrecic w lewo, a tu z tylu nadjezdza taksowkarz rozlatujacym sie 10
      > letnim audi i trabi.
      > Wysiadlem, wywloklem go z jego rupiecia, rzucilem na trawnik i splunalem.
      > Potem jeszcze pojezdzilem za nim po calym miescie. Chyba sie zesral ze strachu,
      > bo wjechal pod prad w jednokierunkowa ulice i uciekl do bramy.
      > Mysle ze dostal nauczke i juz wiecej tak nie zrobi.
      > Dlaczego taksowkarze mysla, ze ich czerwone swiatlo nie obowiazuje? To samo
      > jest z jazda po rondzie i wymuszaniem pierwszenstwa. Czas skonczyc z tymi
      > siwetymi krowami.

      Jadę sobie dzisiaj, jak codziennie, przez rondo moją niezawodną, złotą Audicą na
      zlecenie, a przede mną jakiś koleś w Golfie II. Miga w lewo(chociaż nie wiem po
      co- na rondzie się nie mruga)- myślę OK, zaraz pojedzie. Czekam i czekam a on
      nic. Myślę, cholera ślepy czy co? Jest czerwone ale za rondem- nie dotyczy tych
      co jadą po rondzie. Więc sie łagodnie mówiąc zdenerwowałem. Zacząłem trąbić- bo
      tracę czas, tracę paliwo, a może stracę klienta!!! NAGLE STRACh. Myślę co on
      robi- na środku krzyżówki wysiada z dres-maszyny, a z lewej tramwaj jedzie i
      dzwoni jak głupi. Kurde, on podchodzi do mnie, otwiera maszynę, szarpie mną jak
      by drinka robił. Dobrze, że chociaż z pasów się wypiąłem, bo jak nie to by mnie
      z fotelem pewnie wyciągnął. Trząsł mną jak głupi, a ja nie będąc zwolennikiem
      przemocy czekałem na rozwinięcie sytuacji. Nagle się potknąłem o jakąś część
      zderzaka- pewnie była tu kiedyś kolizja- i upadłem na ziemię. On popatrzył na
      mnie swym zabójczym wzrokiem, poświecił łysiną i spuścił taką zieloną flegmę.
      FUUUJ!!!!!
      Odszedł. Szybko wstałem, myk do auta i wiksa. Ale we wstecznymwidzę, że Golf
      jedzie za mną. Cholera jadę jak najszybciej na policję. Ruch o tej godzinie
      spory, a komisariat znajduje się na drodze jednokierunkowej. Nic- pomyślałem-
      trzeba wszystko postawić na jedną kartę, jeszcze mi życie jest miłe. Waliłem ile
      mogłem pod prąd. Dojechałem z małymi kłopotami pod komisariat- wchodzę w bramę
      posterunku i widzę jak on odjeżdża. Zeznania i tak złożyłem. BÓJ się teraz drogi
      Golfiarzu!!! Mam nadzieję, że dostanie nauczkę!!! Nie wiem dlaczego niektórzy
      nie znają przepisów. Widzą gdzieś czerwone to stoją, a że ich to nie dotyczy to
      drobiazg. Ja chciałem mu przypomnieć, że ma prawo jechać, a on zachował się jak
      ostatni @$^^%$ !!! Cóż takie życie! :)

      PZDR z :))))))
      • Gość: hip Re: P...ny golfiarz! :))))) IP: *.pgi.waw.pl 12.07.02, 13:57
        Dobra historyjka, taksiarz. Miałem w głowie podobną, ale mnie uprzedziłeś. A tak
        nawiasem mówiąc to rzecz nie w taksiarzach czy golfiarzach ale w chamstwie i
        wszechobecnej chołocie.
        pozdr
        • Gość: ffmarkus Re: P...ny golfiarz! :))))) IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 12.07.02, 17:59
          Gość portalu: hip napisał(a):

          > Dobra historyjka, taksiarz. Miałem w głowie podobną, ale mnie uprzedziłeś.

          No udało mi się:)) o całe 26 minut...

          A tak nawiasem mówiąc to rzecz nie w taksiarzach czy golfiarzach ale w chamstwie
          i wszechobecnej chołocie.
          > pozdr

          Tak, ja to wiem. Chciałem sobie tylko zażartować, poruszając jednocześnie
          ulubiony temat tego forum.
          PZDr również!!!
      • lukaszd Re: Pogielo cie? 12.07.02, 15:22
        A kto powiedzial, ze czerwone na rondzie nie obowiazuje
        skrecajcych w lewo? Jakbys tak pojechal na egazminie,
        to bys nie zdal.
        • Gość: ffmarkus Re: Pogielo cie? Mówisz? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 12.07.02, 17:50
          lukaszd napisał(a):

          > A kto powiedzial, ze czerwone na rondzie nie obowiazuje
          > skrecajcych w lewo? Jakbys tak pojechal na egazminie,
          > to bys nie zdal.

          Powtarzacze na rondach ustawiane są za rondem(kółkiem po którym się jeździ)? Czy
          może się mylę? Jeżeli tak to mnie uświadomcie, proszę. Przyznam się, że po
          wprowadzeniu przepisu razem z likwidującym strzałki-blachy nie widziałem nigdy
          powtarzacza na rondzie. Może więc teraz zmieniło się ich ustawienie i stoją
          przed drogą poprzeczną biegnącą z prawej strony kierowcy znajdującego się na
          takowym skrzyżowaniu. Dotychczas bowiem stały za tą drogą i skręcającego w lewo
          waliło czy jest tam żółte, czerwone, czy kolor nadziei. Mówiły one o zakazie
          opuszczania ronda gdy pali się czerwień. Dobrze prawię?
          • Gość: robert No to masz pecha IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 12.07.02, 21:09
            Na wszystkich rondach jakie znam, powtarzacze są przed zjazdami:)))
            Chociaż w Kielcach, cholera wie. Kiedyś było tam najwięcej rond w całym powiecie,
            więc może mają swoje odmiany genetyczne:))
    • Gość: greg Re: P...ny taksowkarz! IP: *.pl 12.07.02, 23:49
      Prawo o ruch drogowym mówi dość precyzynie o zakazie przejeżdzania za
      sygnalizator pokazujący czerwone światło(chyba, że jest zielona strzałka, skręt w
      prawo) więc ruch na rondzie mógł sie odbywać mimo czerwonego świałta w obrębie
      ronda(o ile nie było też czerwonego przed skrzyżowaniem) Swoją drogą taksówkarze
      jeżdża tak jak im się chce i jal jest im wygodnie.
      • Gość: err Re: P...ny taksowkarz! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.02, 00:50
        Co to jest powtarzacz?!?!


        pozdrawiam
        • Gość: Jankes Re: P...ny taksowkarz! IP: *.oc.oc.cox.net 13.07.02, 02:54
          No wlasnie: co to jest?
          Juz myslalem,ze jestem niegramotny bo z Ameryki ale widze,ze nie wszystcy w
          Polsce to wiedza rowniez ufff...

          A tak nawiasem mowiac to Wy, Panowie, jeszcze nie widzieliscie jak Chinczyki
          jezdza...

          A tak w drugim nawiasie to u nas wszystkie swiatla sa za skrzyzowaniem.

          Jankes
          • Gość: Bozena L Re: P...ny taksowkarz! IP: *.sympatico.ca 14.07.02, 22:53
            Gość portalu: Jankes napisał(a):

            > No wlasnie: co to jest?
            > Juz myslalem,ze jestem niegramotny bo z Ameryki ale widze,ze nie wszystcy w
            > Polsce to wiedza rowniez ufff...
            >
            > A tak nawiasem mowiac to Wy, Panowie, jeszcze nie widzieliscie jak Chinczyki
            > jezdza...
            >
            > A tak w drugim nawiasie to u nas wszystkie swiatla sa za skrzyzowaniem.

            Jankes Q-tas
            • Gość: olo Re: P...ny taksowkarz! IP: *.chello.pl 14.07.02, 22:58
              Bozena. Idz spac.
    • gandzik Miałem to samo - ale inaczej zareagowałem:) 18.07.02, 02:12
      Byłem na gościnnych występach pożyczonym autkiem (moje walczyło z biciem kół:))
      we Wrocławiu. Jako że jest to dla mnie jako kierowcy miasto obce z tramwajami
      (w Zielonej Górze ich brak), wolałem zachowac szczególną ostrożność, tj.
      jeździć przepisowo coby nie być SPRAWCĄ:) Też zatrzymałem się na zielonej
      strzałce a za mną jakiś baran w białej beemce podjechał na dużej szybkości i
      hamując zaczął trąbić (zanim jeszcze zdążyłem się zatrzymać). Moja reakcja?
      Miałem ochotę wysiąść z auta ale wiecie... BMW - na pewno dresiarz i może z
      gazówką (a ja z zoną- hehe). Więc zostałem w autku, wykonałem manewr
      prawidłowego zarzymania i ruszyłem........ z prędkością ok. 2,5 km/h:) Baran
      był zmuszony tak za mna jechać ok 20m, po czym skręcił w boczna uliczkę z
      piskiem opon i wyciem silnika... Ja się nie zdenerwowałe, ale on ma
      przynajmniej rok zycia krócej:))
      • Gość: sandwich Re: Miałem to samo - ale inaczej zareagowałem:) IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 18.07.02, 08:22
        Jak widzę znak stop lub zieloną strzałkę a za mną dresiarza to dostaje gęsiej
        skórki. Dwa razy byłem bity w dupę przez takich idiotów. Pierwszy raz dwa
        tygodnie po zakupie pierwszego samochodu. Gościu wypchnął mnie z za stopu na
        środek skrzyżowania po czym z rozbrajającą szczerością powiedział "Myślałem, że
        pan się nie zatrzyma". Nie chciało mi się go pytać co oznacza jego zdaniem znak
        STOP, bo pewnie i tak by nie wiedział.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka