Gość: czacha
IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl
11.07.02, 22:41
Stoje sobie dzisiaj na rondzie na czerwonym swietle przed powtarzaczem i mam
zamiar skrecic w lewo, a tu z tylu nadjezdza taksowkarz rozlatujacym sie 10
letnim audi i trabi.
Wysiadlem, wywloklem go z jego rupiecia, rzucilem na trawnik i splunalem.
Potem jeszcze pojezdzilem za nim po calym miescie. Chyba sie zesral ze strachu,
bo wjechal pod prad w jednokierunkowa ulice i uciekl do bramy.
Mysle ze dostal nauczke i juz wiecej tak nie zrobi.
Dlaczego taksowkarze mysla, ze ich czerwone swiatlo nie obowiazuje? To samo
jest z jazda po rondzie i wymuszaniem pierwszenstwa. Czas skonczyc z tymi
siwetymi krowami.