palmtop
12.07.02, 01:54
ostatnio na autostradzie (jechalem ok 150 km/h) golab wlecial mi pod kola i
trafil w migacz; pekla plastikowa oslona swiatla i zarowka sie z wrazenia
przepalila; na szczescie nie spanikowalem i jechalem po prostu dalej, choc
golab byl tlusty i troche sie wystraszylem w pierwszym momencie; w tylnym
lusterku zobaczylem tylko chmure pior opadajaca na jadacy za mna samochod...
jakie sa wasze wrazenia i jak sie zachowujecie w razie spotkania z zajacem,
psem czy tez innym zwierzakiem na drodze?
pzdr