Gość: Benz
IP: 150.254.96.*
22.07.02, 13:52
Jechałem ostatnio z kilkoma taksówkarzami (zwykle Mercedesy 200 D) i
wykorzystałem czas na porady odnośnie zakupu samochodu, do którego się
przymierzam. Zwierzyłem się, że myślę o 5-letniej Corolli, bo za ok. 20 000
na takie auto byłoby mnie stać. Niemal wszyscy twierdzili, że
najrozsądniejszym wyjściem, mając 4 osobową rodzinę, byłby zakup Merca, 9-10
letniego, najlepiej Diesla. Bo bezpieczny, duży, wygodny, trwały, itd.
wszyscy wiedzą co. Na moje pytanie/stwierdzenie, że części i serwis muszą być
drogie do takiego samochodu uśmiechali się tylko i wyjaśniali, że "japończyk"
zeżre mnie z kopytami w porównaniu Mercem. Podawali przykłady, ale ja jestem
zielony i gówno jeszcze z tego kumam.
Co Wy na to ? A co z kradzieżami ? Przecież w tym kraju wszyscy mają
pierdolca na punkcie niemieckich samochodów. Mercedes, poza tym że
rzeczywiście jest odlotowy, kojarzy mi się z Cyganami i pakerami w dresach
(ci ostatni używalją przede wszystkim BWM).
Może są na forum użytkownicy takich bryk. Jaki jest wasze zdanie ?