Dodaj do ulubionych

A może jakieś info o Yarisie - część 3

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 09:49
Znów pragnę poinformować, iż wątek ten jest kontynuacją wątku pt: A może
jakieś info o Yarisie- część 2, który z kolei jest kontynuacja wątku pt. A
może jakieś info o Yarisie 1.3. Luna. Tak jak poprzednio, tak i teraz
zachęcam wszystkich, którzy do nas dołączą do zapoznania się z lekturą
poprzednich wątków - hm... trochę tego jest: Watek część 2 - 116 postów;
wątek pierwotny - 150. I jeszcze raz podpowiadam, ze najlepiej szukac starych
watków sortując wg. liczby wypowiedzi - ot zagwarantowaliśmy sobie pozycje na
1-ej stronie (przynajmniej na dzień dzisiejszy), więc nie powinno być
problemów z odszukaniem.
Moi Kochani, czy chcieliśmy tego, czy nie, to tak się jakoś stało, że
utworzyliśmy taką malutką społeczność forumową, a precyzyjniej byłoby
powiedzieć podspołeczność, tylko to jakoś tak nieelegancko brzmi. I ten watek
samochodowy to przybral charakter samochodowo-towarzyski, zeby nie powiedziec
towarzysko-samochodowy :-)I wg mnie to jest jak najbardziej w porzadku. W
koncu chyba Metody powiedział, ze jak sie nie psują to o czym rozmawiać :-)))
Nie mniej jednak mam świadomość, ze ktoś, np. nowa osoba moze niekoniecznie
być zainteresowana ot np.moimi nocnymi rozmowami z Metodym i szuka tylko
konkretnych rad, czy informacji. Zatem mam propozycję, by w momencie, gdy w
danym poście będziemy poruszać sprawy stricte samochodowe, to dajmy temu
wyraz w temacie postu (ot napiszmy np. pytanie lub samochodowe, lub bardziej
precyzyjnie np. ubezpieczenie, itp), a gdy będzie to post mieszany to wówczas
np. po "/" dodajmy słowo Yaris lub samochód, np. nocne Polaków rozmowy/Yaris,
czy coś w tym guście. Wtedy łatwiej będzie wyszukiwać konkretne info
dotyczące samochodów. W zasadzie tak powinniśmy robić od początku, ale nie
robiliśmy. No cóż, lepiej późno niż wcale. Teraz czekam na Wasze opinie na
ten temat. Ja nie mniej jednak pozwolę sobie go wcielić w zycie. Ale Was
oczywiście nie zmuszam, jeśli macie inne pomysły to powiedzcie. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: jola no to zaczynamy..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 10:04
      Do Katki * Katko, z tym pisaniem to niestety "zboczenie zawodowe" - juz sie z
      tego tłumaczyłam, ot jak zacznę to ciężko mi skończyć - kilka lat praktyki robi
      swoje:-)))
      * z tym ślimaczeniem się po drodze to pewnie masz trochę racji. No dobrze moze
      troche przesadzilam uspokajajac chlopcow, ze moga spac spokojnie, ze nie grozi
      im "ogladanie mojego spojlera" przez ok rok - masz racje, dam im spokojnego snu
      na miesiac :-))))

      Do Metodego * no niestety wczoraj juz wymieklam, ale przepis na polędwiczki i
      tak mozesz podać w ramach za inne me zasługi (ot znajdź jakies tam w swej
      pamięci :-))) Sam widzisz, ze moje szarek komorki juz kiepsko kojarzyly -
      dowod: błędna interpretacja słowa "komp" - a przeciez to bylo ewidentne, ze Ty,
      nocny Marek nie odpuścisz sobie buszowania po Internecie, tym bardziej, że
      juz "przekupiłeś" żonę :-)))
      * Przyciemniane szyby - hm.....dziękuję Ci Metody za wiarę w moje umiejętności
      i możliwości :-)))), ale z drugiej strony, w takim razie po co ja mam ćwiczyć :-
      ))))))
      * a "bukwy" to oczywiście litery:-))))

      Do Rad'a - Radzie siegnij do części 2, bo tam napisałam coś ku pokrzepieniu
      Twego serca, abyś tak nie przejmował się nadchodzącą "trzydziestką" :-)

      Do Odyseusza - czyżby przybył nam nowy uczestnik (?). Witamy serdecznie i
      zapraszamy, ugoscimy na forum watku czym chata bogata:-) Odyseuszu, podłączysz
      sie do reprezentantów regionu krakowskiego?

      Do Wszystkich - dzis w Warszawie tez wydaje sie być znośnie, choc w powietrzu
      juz czuje zbliżający sie upał, niestety. Do "usłyszenia" wieczorową porą
      • Gość: jola Do Hierra / odpowiedź samochodowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 10:18
        Drogi Hierro, pozwól, że stanę w obronie Metodego. Tak jak napisał mi w jakiejś
        kwestii, tak pewnie i w kwestii kobiet ze Śląska, czy Wielkopolski to
        byla "podpucha" - ot, maleńka prowokacja, aby wszyscy mogli poznać Twoje zdanie
        na temat kobiet, no niech będzie w samochodach - bo musimy dbać o to by wątek
        ten, przynajmniej od czasu do czasu, był samochodowy :-)))))

        A teraz samochodowe konkrety:
        Co do spalania Yariska w wersji 1.3. - oczywiście na razie dysponuje tylko
        papierowymi danymi ( w nawiasie dla porównania Yaris 1.0)
        W mieście 7.4 (6.9.); poza miastem 5.0 (5.1), srednio 5.9 (5.7)

        W wersji z silnikiem 1.3. dostępne są następujące modele: Aha, ceny podam dla
        wersji 5 drzwiowej ( w nawiasie dla 3 drzwiowej)
        LUNA HIT - 2X air bag, wspomaganie kierownicy, radio cst, lakierowane zderzaki
        cena: 39.000 (37.600)
        LUNA - Luna Hit + ABS z EBD, centralny zamek, elektryczne szyby przednie
        cena: 42.400 (41.000)
        SOL - Luna + 2 poduszki boczne przodu, elektryczne i podgrzewane lusterka
        zewn., radio CD, regulacja wysokosci fotela kierowcy
        cena: 45.000 (43.600)

        I to tyle konkretów, jeśli jeszcze coś mam podpowiedzieć to pytaj. Pozdrawiam
        cieplutko.
    • Gość: Jankes Re: A może jakieś info o Yarisie - część 3 IP: 5.1R2D* / 3.179.85.* 04.08.02, 13:24
      Gość portalu: jola napisał(a):

      > Znów pragnę poinformować, iż wątek ten jest kontynuacją wątku pt: A może
      > jakieś info o Yarisie- część 2, który z kolei jest kontynuacja wątku pt. A
      > może jakieś info o Yarisie 1.3. Luna. Tak jak poprzednio, tak i teraz
      > zachęcam wszystkich, którzy do nas dołączą do zapoznania się z lekturą
      > poprzednich wątków - hm... trochę tego jest: Watek część 2 - 116 postów;
      > wątek pierwotny - 150. I jeszcze raz podpowiadam, ze najlepiej szukac starych
      > watków sortując wg. liczby wypowiedzi - ot zagwarantowaliśmy sobie pozycje na
      > 1-ej stronie (przynajmniej na dzień dzisiejszy), więc nie powinno być
      > problemów z odszukaniem.
      > Moi Kochani, czy chcieliśmy tego, czy nie, to tak się jakoś stało, że
      > utworzyliśmy taką malutką społeczność forumową, a precyzyjniej byłoby
      > powiedzieć podspołeczność, tylko to jakoś tak nieelegancko brzmi. I ten watek
      > samochodowy to przybral charakter samochodowo-towarzyski, zeby nie powiedziec
      > towarzysko-samochodowy :-)I wg mnie to jest jak najbardziej w porzadku. W
      > koncu chyba Metody powiedział, ze jak sie nie psują to o czym rozmawiać :-)))
      > Nie mniej jednak mam świadomość, ze ktoś, np. nowa osoba moze niekoniecznie
      > być zainteresowana ot np.moimi nocnymi rozmowami z Metodym i szuka tylko
      > konkretnych rad, czy informacji. Zatem mam propozycję, by w momencie, gdy w
      > danym poście będziemy poruszać sprawy stricte samochodowe, to dajmy temu
      > wyraz w temacie postu (ot napiszmy np. pytanie lub samochodowe, lub bardziej
      > precyzyjnie np. ubezpieczenie, itp), a gdy będzie to post mieszany to wówczas
      > np. po "/" dodajmy słowo Yaris lub samochód, np. nocne Polaków rozmowy/Yaris,
      > czy coś w tym guście. Wtedy łatwiej będzie wyszukiwać konkretne info
      > dotyczące samochodów. W zasadzie tak powinniśmy robić od początku, ale nie
      > robiliśmy. No cóż, lepiej późno niż wcale. Teraz czekam na Wasze opinie na
      > ten temat. Ja nie mniej jednak pozwolę sobie go wcielić w zycie. Ale Was
      > oczywiście nie zmuszam, jeśli macie inne pomysły to powiedzcie. Pozdrawiam

      Witam wszystkich!
      Metody i Jola - Wy to macie zdrowie, tak siedziec po nocy. Mnie wczoraj natura
      zmozyla szybciutko. Same mi sie oczy zamknely przed TV okolo 23. A w ogole
      stwierdzilem, aktywnosc na watku zaczyna sie wtedy kiedy ja jauz zamkne
      komputer.
      Tym razem tarfila mi sie dzienna zmiana( co mnie wcale nie martwi), wiec jak
      zamkne komputer o 18 to otwieram go dopiero rano. Tak wiec cala aktwynosc mnie
      omija i potem tyle do nadrabiania. W sumie to zrozumiale, ze szkoda marnowac
      czasu w dzien na kiszenie sie przed kompem, skoro mozna sie rekereowac na
      swiezym powietrzu. Sam tak robie jak jestem w domu.( za rzadko).
      Jolu- co do zastanawiania sie nad Yarisem to mi chodzilo raczej o obawe przed
      konkurencja a nie o miane pojazdu. MOj jest wiekszy i mam w nim taka pozycje, ze
      "szoruje tylkiem po ziemi", co mnie osobiscie odpowiada najbardziej. Tu tez
      lezy pewne zastrzezenie moje do nowej Coroll, ze siedzi sie tam jak dla mnie za
      wysoko. Tak wiec nie ma na razie zamiaru zmieniac auta, ani sie nie
      przypochlebiam, bo po co. Jestem na tym watku, bo spotkalem tu sympatyczna
      gromadke, milo Was poczytac i samemu cos dorzucic. POziom tego watku jest
      zdecydowanie wyzszy niz innych i towarzysko sie zrobilo calkiem, co zreszta
      jest pozytywne. Bo ilez sie mozna nawychwalac samochodu. Choc Ty dopiero przez
      to przejdziesz. Radosci z tym mnostwo i tegoz Ci zycze.
      Metody- poniewaz wiesz zapewne, ze przez zoladek do serca co znaczy, ze my
      mezczyni lubimy dobrze zjesc wszyscy( niestety z kobietami to jest tak, ze
      nawet jak cos dobrego ugotujesz to skubna i juz sa najedzone) to niewtpliwie
      zrozumiesz, jak Cie poprosze o opublikowanie przepisu na poledwiczki tu na
      watku. Ja bowiem tez chcialbym ten przepis wyprobowac. Wiec sie nie ociagaj.
      Co do kwestii oznaczania tematow postow "lamane" przez poufne itp, to jestem
      zdania, ze to niepotrzebne. Jesli ktos sie chce z nami komunikowac, to
      powininenwsiaknac w nasza spolecznosc i troche z nami pobyc, a nie tak sobie
      tylko suche informacje a potem anie dziekuje ani pocaluje mniew d...... .
      (ale mi sie pewnie dostanie za egoizm znowu od Joli) W koncu jak ktos tu
      zaglada, to niech juz pobedzie z nami troche, w koncu jestesmy sympatyczni,
      nie? ( ale sobie kadze, o rety i to na trzezwo).
      Jola- wracajac do tematu latania, to jest jeden rodzaj lotu ktory uwielbiam
      najbardziej. To jest LOT DO DOMU. Wtedy dopiero moge ze spokojem rozkoszowac
      sie ta przyjemnoscia.
      Co wiecej jeszcze mialem napisac to juz nie wiem, bo niestety teraz nadaje z
      hotelu i juz mnie trzy razy rozlaczylo i musialem zaczynac od nowa.
      Jak zawsze serdecznie pozdrawiam.
      JANKES


      • Gość: Katka Re: A może jakieś info o Yarisie - część 3 IP: *.net.autocom.pl 04.08.02, 13:54
        Witajcie !!!

        Drogi Jankesie wiem, że jest już nowy wątek !!!! Ale wygodniej mi było tam
        odpisać Metodemu. Dzięki za niedzielne pozdrowienia, jak tam leniuchowanie ?!

        Hierro - z tą Celicą to był żart : ))).

        Metody - odpowiedziałam Ci jeszcze w starej części - zobacz !!!

        Odyseusz - witam krajana ! Jola już dopełniła ceremoniału powitania jak na
        gospodynie wątku przystało. A co do dławienia silnika to ja osobiście nie
        zauważyłam nic takiego w moim Yarisie.

        Jolu, ależ nam miło, że masz takie zboczenie zawodowe, fajnie się przecież
        czyta Twoje posty, byle tak dalej. A w Krakowie pali słońce i jest gorąco.

        Pozdrawiam słonecznie wszystkich
        Katka
        • Gość: Jankes Re: A może jakieś info o Yarisie - część 3 IP: 5.1R2D* / *.gepower.com 04.08.02, 14:09
          Gość portalu: Katka napisał(a):

          > Witajcie !!!
          >
          > Drogi Jankesie wiem, że jest już nowy wątek !!!! Ale wygodniej mi było tam
          > odpisać Metodemu. Dzięki za niedzielne pozdrowienia, jak tam leniuchowanie ?!
          >
          > Hierro - z tą Celicą to był żart : ))).
          >
          > Metody - odpowiedziałam Ci jeszcze w starej części - zobacz !!!
          >
          > Odyseusz - witam krajana ! Jola już dopełniła ceremoniału powitania jak na
          > gospodynie wątku przystało. A co do dławienia silnika to ja osobiście nie
          > zauważyłam nic takiego w moim Yarisie.
          >
          > Jolu, ależ nam miło, że masz takie zboczenie zawodowe, fajnie się przecież
          > czyta Twoje posty, byle tak dalej. A w Krakowie pali słońce i jest gorąco.
          >
          > Pozdrawiam słonecznie wszystkich
          > Katka
          Witaj slonecznie rowniez!( o dziwo w Uk nie pada dzis)
          Pchnalem Ci maila przed chwila.
          Nie gniewaj sie za tego posta z Yaris/2. To tylko w zasadzie byl pretekst, aby
          Ci powiedziec dzien dobry i dac znac, ze jestem w sieci.
          PZDR
          JANKES


          • Gość: Katka Do Jankesa IP: *.net.autocom.pl 04.08.02, 16:52
            Witam promiennie !

            Cieszę się, ze u Ciebie też tego (promieni słonecznych, tak dla jasności) nie
            brakuje.
            Ależ drogi Jankesie, ja się nie gniewam, a o co niby bym się miała gniewać.
            Miło mi bardzo, ze chciałeś mi powiedzieć dzień dobry. Ale maila prędzej
            zauważę, bo mój komputer jest cały czas włączony i na ekranie lata mi takie
            wielkie „e”, po za tym daje mi znać dźwiękowo tak, że wiem o jego nadejściu
            nawet jak jestem w innym pokoju. A na forum zaglądam czasami. Ale mimo wszystko
            dzięki za informacje, już Ci zresztą odpisałam.

            Pozdrawiam
            Katka

            PS. A kolegą 300M bym się nie przejmowała, on ma tu już wyrobioną sławę.


        • odyseusz Re: A może jakieś info o Yarisie - część 3 04.08.02, 16:34
          cześć bardzo miło mnie powitaliście, dziękuję Wam wszystkim serdecznie, to
          dławienie jest subiektywne, może mam za ciężką nogę i zbyt duże sportowe
          wymagania.
        • Gość: Metody Re: Do Katki IP: *.waw.cdp.pl 04.08.02, 16:44
          Dzięki, zajrzałem, okazało się, że na Auto-Moto można znaleźć rozwiązanie na
          każdy problem.
          No, w tym roku to na drugi komputer raczej nie mam szans. Ale w przyszłym już
          raczej tak.
          Chyba, że się wcześniej złamię.

          Pozdrawiam.
          Metody.
          • Gość: Katka Re: Do Metodego IP: *.net.autocom.pl 04.08.02, 17:07
            Witaj Metody!

            Jak widzisz, tu można znaleźć wszystko, a tak a propos to ja też przyłączam się
            do prośby o przepis na te roladki, tylko zakamufluj to w jakieś samochodowe
            treści, bo nas stąd „wysiudają”.

            Pozdrawiam
            Katka

    • Gość: 300M Re: A może jakieś info o Yarisie - część 3 IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 04.08.02, 13:55
      Ludzie porąbało Was zupełnie. Na bzdety jest miejsce na forum innym a to wydaje
      się dotyczyć spraw związanych z samochodami. Zabrakło Wam inwencji czy upał ??
      • Gość: Jankes Re: A może jakieś info o Yarisie - część 3 IP: 5.1R2D* / *.gepower.com 04.08.02, 14:06
        Gość portalu: 300M napisał(a):

        > Ludzie porąbało Was zupełnie. Na bzdety jest miejsce na forum innym a to
        wydaje
        >
        > się dotyczyć spraw związanych z samochodami. Zabrakło Wam inwencji czy upał ??
        Bez urazy stary, ale nikt Ci nie kaze sie do tego przylaczac, a na razie admin
        nas stad nie wyrzucil. Jakbys nie zauwazyl, to polaczyl nas temat samochodowy,
        poza tym nic Ci do tego, co sie tu pisze. Jak masz nas obrazac, to fora ze
        dwora.
        Jankes
        • Gość: jola Persona non grata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 14:09
          Cóż kiedys wymyslono takie okreslenie "persona non grata". Chcialabym tylko
          zauwazyc, ze samochody sie same nie prowadza, prowadza je ludzie, a ludzie
          niekoniecznie musza mowic o samych samochodach, szczegolnie gdy te sie nie
          psuja.
          • Gość: Jankes Re: Persona non grata IP: 5.1R2D* / 3.179.85.* 04.08.02, 14:16
            Gość portalu: jola napisał(a):

            > Cóż kiedys wymyslono takie okreslenie "persona non grata". Chcialabym tylko
            > zauwazyc, ze samochody sie same nie prowadza, prowadza je ludzie, a ludzie
            > niekoniecznie musza mowic o samych samochodach, szczegolnie gdy te sie nie
            > psuja.
            Witaj Jolu!
            Serdecznie Dzien dobry od rana!
            Juz po pracy? Z drugiej strony ja Cie rozumiem. Z ta praca to jest tak, ze jak
            jej nie ma to nie ma, a jak juz czlowieka dopadnie to tzreba sie niezle spinac,
            zeby podolac. A w koncu wersja Luna tez kosztuje ekstra, a na kamieniu( nawet
            filozoficznym to sie pieniadze nie legna).
            Czy te nocne pogaduszki nie przeszkodzily Ci wstac rano?
            Pozdrawiam
            Jankes
    • Gość: Metody Do Hierra IP: *.datastar.pl 04.08.02, 15:17
      Widzę, że zostałem wywołany do tablicy.
      No to melduję się posłusznie i spieszę z wyjasnieniami:

      > Metody, czy kobiety ze Śląska lub Poznania skrzywdziły Cię w jakiś sposób ?

      A skąd wiesz, że właśnie to miałem na myśli ?
      Chyba się nie zrozumieliśmy.

      > Reasumując nienawidzę podziałów np.kobiety z Wrocławia są brzydkie a ze
      > Szczecina są ładne.

      Chyba na pewno się nie zrozumieliśmy.

      > Zwiedziłem niezły kawałek Europy i wierzcie mi są ładne kobiety w Europie ale
      > najładniejsze są Polki.

      I najfajniejsze.

      > Jolu odpowiadając na Twoje pytanie - "znam się na rzeczy"

      Hierro, błagam, trochę więcej wiary w nasze dobre intencje (wyłącznie na tym
      opiera się sens zamieszczania w postach niedopowiedzeń). Po ciężkiej pracy
      potrzebne jest też nam wszystkim nieco dystansu do życia i odrobina poczucia
      humoru.

      A każdego, kto się poczuł (lub poczuje w przyszłości) urażony moimi
      wypowiedziami, pragnę niniejszym przeprosić (i to już nie jest żart, ani
      podpucha, ani - mam nadzieję - niedopowiedzenie).

      A może jednak 300M miał rację ???
      :-)))))))))))))))))))))))))))))) ?

      Pozdrawiam wszystkich, nawet 300M.
      Metody.
    • Gość: Metody A może jakieś info o 3 części infa IP: *.datastar.pl 04.08.02, 17:30
      No to witam Was wszystkich w trzeciej(a mojej drugiej) części infa, i mam od
      razu propozycję, aby 4. część (która na pewno się pojawi) nazywała się trochę
      inaczej - np. Yaris Fan-Klub, tak, aby goście pokroju 300M nie czuli się
      wprowadzeni w błąd.
      Do Joli - mam nadzieję, że uporałaś się już z obowiązkami i możesz do nas
      dołączyć bez szkody dla swoich dokonań zawodowych. Co do Twoich szarych komórek
      to mogę stwierdzić, że są one w bardzo dobrym stanie, o czym może świadczyć
      długość postów razy ich liczba razy ich sens. Z moimi już niestety nieco
      gorzej. Zaplanowałem sobie, że dzisiaj też popracuję nad jednym tematem, jednak
      gdzieś posiałem materiały (ładny plik, kilkaset stron, własnoręcznie
      wyszukanych i wydrukowanych), a bez nich to nic nie zrobię.
      No więc przez moje gapiostwo wyjazd do Włoch chyba stoi pod znakiem zapytania
      ;-))))
      Chętnie podam przepis na polędwiczki, ale może w innym poscie, odpowiednio
      zatytułowanym i mam nadzieję, że admin nas rzeczywiście nie wyrzuci z forum.
      Cytat:
      > * Przyciemniane szyby - hm.....dziękuję Ci Metody za wiarę w moje
      > umiejętności i możliwości :-)))), ale z drugiej strony, w takim razie po co
      > ja mam ćwiczyć :-))))))
      Po to, że i tak na pewno nie oprę się pokusie i na światłach będę te szyby
      opuszczał. :-)))))))
      Do Jankesa - cytat:
      > Jesli ktos sie chce z nami komunikowac, to
      > powininenwsiaknac w nasza spolecznosc i troche z nami pobyc, a nie tak sobie
      > tylko suche informacje a potem anie dziekuje ani pocaluje mniew d...... .
      Popieram, forum to nie baza danych. Gdyby nie forum, to musiałbym w nocy spać :-
      )
      > (ale mi sie pewnie dostanie za egoizm znowu od Joli)
      Jakoś Ją udobruchamy :-)))))))
      > W koncu jak ktos tu
      > zaglada, to niech juz pobedzie z nami troche, w koncu jestesmy sympatyczni,
      > nie? ( ale sobie kadze, o rety i to na trzezwo).
      Nie tylko sobie, hehehehe !!
      Ale calkiem zasłużenie, bo naprawdę jesteśmy sympatyczni (nawet jak jesteśmy
      trzeźwi). Na szczęście są jeszcze ludzie, którzy nie wchodzą na forum tylko po
      to, żeby poobrzucać się błotem.
      Pytanie - czy Anglicy lubią Jankesów ??? ;-))))
      Do Katki:
      Już niedokładny cytat, bo to był inny wątek:
      > Czyżby jakaś Krakowianka zapadła głęboko w pamięć ?
      No cóż.., yhm..
      :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      Do Hierra:
      No już stary nie gniewaj się, tylko spróbuj polędwiczek (przepis wkrótce).

      Pozdrawiam.
      Metody.
      • Gość: Katka Re: A może jakieś info o 3 części infa IP: *.net.autocom.pl 04.08.02, 18:18
        Witam!

        Gość portalu: Metody napisał(a):

        > No to witam Was wszystkich w trzeciej(a mojej drugiej) części infa, i mam od
        > razu propozycję, aby 4. część (która na pewno się pojawi) nazywała się trochę
        > inaczej - np. Yaris Fan-Klub, tak, aby goście pokroju 300M nie czuli się
        > wprowadzeni w błąd.

        Popieram, musimy nazwać ten wątek tak, żeby było jasno, ze tu nie tylko o
        samochodach dyskutujemy.


        > Do Joli - mam nadzieję, że uporałaś się już z obowiązkami i możesz do nas
        > dołączyć bez szkody dla swoich dokonań zawodowych. Co do Twoich szarych
        komórek
        >
        > to mogę stwierdzić, że są one w bardzo dobrym stanie, o czym może świadczyć
        > długość postów razy ich liczba razy ich sens. Z moimi już niestety nieco
        > gorzej. Zaplanowałem sobie,że dzisiaj też popracuję nad jednym tematem, jednak
        > gdzieś posiałem materiały (ładny plik, kilkaset stron, własnoręcznie
        > wyszukanych i wydrukowanych), a bez nich to nic nie zrobię.
        > No więc przez moje gapiostwo wyjazd do Włoch chyba stoi pod znakiem zapytania
        > ;-))))

        A co to były mapy, plany miast i teraz nie wiesz jak trafić ; ))) (oczywiście,
        żartuje).

        > Do Jankesa - cytat:
        > > Jesli ktos sie chce z nami komunikowac, to
        > > powininenwsiaknac w nasza spolecznosc i troche z nami pobyc, a nie tak sob
        > ie
        > > tylko suche informacje a potem anie dziekuje ani pocaluje mniew d...... .
        > Popieram, forum to nie baza danych. Gdyby nie forum, to musiałbym w nocy
        spać :

        Też popieram, macie Panowie zupełną racje !!! Chociaż podziękować za informacje
        jak się od nas odchodzi, bo nie wszyscy długo z nami wytrzymają (he,he)!!! Do
        tego trzeba mieć zdrowie (żeby tyle siedzieć przy komputerze) i przede
        wszystkim poczucie humoru.

        > > (ale mi sie pewnie dostanie za egoizm znowu od Joli)
        > Jakoś Ją udobruchamy :-)))))))
        > > W koncu jak ktos tu
        > > zaglada, to niech juz pobedzie z nami troche, w koncu jestesmy sympatyczni
        > ,
        > > nie? ( ale sobie kadze, o rety i to na trzezwo).
        > Nie tylko sobie, hehehehe !!
        > Ale calkiem zasłużenie, bo naprawdę jesteśmy sympatyczni (nawet jak jesteśmy
        > trzeźwi). Na szczęście są jeszcze ludzie, którzy nie wchodzą na forum tylko
        po
        > to, żeby poobrzucać się błotem.



        > Pytanie - czy Anglicy lubią Jankesów ??? ;-))))

        To wprawdzie pytanie nie do mnie, ale myślę, że adresat nie będzie mi miał za
        złe: myślę, że tego jednego Jankesa na pewno lubią : ))))!!!!!


        > Do Katki:
        > Już niedokładny cytat, bo to był inny wątek:
        > > Czyżby jakaś Krakowianka zapadła głęboko w pamięć ?
        > No cóż.., yhm..
        > :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

        Rozumiem i więcej pytań nie zadaje (bo może żona stać za plecami Twoimi ; )))

        > Do Hierra:
        > No już stary nie gniewaj się, tylko spróbuj polędwiczek (przepis wkrótce).

        Czekamy (na przepis) i się z lekka ślinimy !!!

        > Pozdrawiam.
        Katka
        • Gość: Metody Do Katki IP: *.datastar.pl 04.08.02, 21:20
          Gość portalu: Katka napisał(a):

          > A co to były mapy, plany miast i teraz nie wiesz jak trafić ; )))

          No, gdzie tam, jakie mapy ???
          Przecież mam internet ! :-)
          A propos, Jankes, jak ty to robisz, że masz wszędzie dostęp ??
          Podłączasz komputer do komórki ??
          A tak na poważnie, te materiały były dla mnie trochę ważne, bo naprawdę
          chciałem dzisiaj choć zacząć pisać coś do czego napisania zobowiązałem się już
          tydzień temu. A ponieważ ta sprawa nie jest tak całkiem za darmo, więc mam
          dzisiaj niezłego doła. Mam nadzieję, że okaże się, że zostawiłem je w pracy.
          (długo się napracowałem żeby je zdobyć, teraz szukam od nowa). Ale i tak to
          zawsze jeden dzień w plecy (i to cały wolny, co się przekłada na 2 robocze). I
          wszystko wskazuje na to, że będę musiał przez jeden wieczór zrezygnować z
          Waszego wyjątkowego (poważnie piszę) towarzystwa. :-(((((((

          > (oczywiście, żartuje).

          No wiem przecież :-)))

          > jak się od nas odchodzi, bo nie wszyscy długo z nami wytrzymają (he,he)!!! Do
          > tego trzeba mieć zdrowie (żeby tyle siedzieć przy komputerze)

          Zawsze mozna zainwestować w ekran LCD. Dużo mniej szkodliwy niż telewizor,
          przed którym wielu siedzi dłużej niż my przed komputerem.

          > i przede
          > wszystkim poczucie humoru.

          Otóż to !

          > To wprawdzie pytanie nie do mnie, ale myślę, że adresat nie będzie mi miał za
          > złe: myślę, że tego jednego Jankesa na pewno lubią : ))))!!!!!

          Inaczej się nie da !!! Zwłaszcza, jak ich przekupi polędwicą. Chyba to trochę
          lepsze niż kaczka w sosie miętowym ??? :-)))

          > Rozumiem i więcej pytań nie zadaje (bo może żona stać za plecami Twoimi ; )))

          No, a dlaczego zawsze siadam do komputera w nocy ;-))))))))

          > Pozdrawiam.
          > Katka

          I ja Was również.
          Metody.
          • Gość: Katka Re: Do Metodego IP: *.net.autocom.pl 04.08.02, 22:52
            Witaj!

            Gość portalu: Metody napisał(a):

            > Gość portalu: Katka napisał(a):
            >
            > > A co to były mapy, plany miast i teraz nie wiesz jak trafić ; )))
            >
            > No, gdzie tam, jakie mapy ???
            > Przecież mam internet ! :-)
            > A propos, Jankes, jak ty to robisz, że masz wszędzie dostęp ??
            > Podłączasz komputer do komórki ??
            > A tak na poważnie, te materiały były dla mnie trochę ważne, bo naprawdę
            > chciałem dzisiaj choć zacząć pisać coś do czego napisania zobowiązałem się
            już
            > tydzień temu. A ponieważ ta sprawa nie jest tak całkiem za darmo, więc mam
            > dzisiaj niezłego doła. Mam nadzieję, że okaże się, że zostawiłem je w pracy.
            > (długo się napracowałem żeby je zdobyć, teraz szukam od nowa). Ale i tak to
            > zawsze jeden dzień w plecy (i to cały wolny, co się przekłada na 2 robocze).
            I
            > wszystko wskazuje na to, że będę musiał przez jeden wieczór zrezygnować z
            > Waszego wyjątkowego (poważnie piszę) towarzystwa. :-(((((((

            Bardzo mi przykro, mam też nadzieje, ze znajdziesz te papierzyska i nie
            opuścisz naszego wyjątkowego towarzystwa !!!

            > > (oczywiście, żartuje).
            >
            > No wiem przecież :-)))
            >
            > > jak się od nas odchodzi, bo nie wszyscy długo z nami wytrzymają (he,he)!!!
            > Do
            > > tego trzeba mieć zdrowie (żeby tyle siedzieć przy komputerze)
            >
            > Zawsze mozna zainwestować w ekran LCD. Dużo mniej szkodliwy niż telewizor,
            > przed którym wielu siedzi dłużej niż my przed komputerem.
            >
            > > i przede
            > > wszystkim poczucie humoru.
            >
            > Otóż to !
            >
            > > To wprawdzie pytanie nie do mnie, ale myślę, że adresat nie będzie mi miał
            > za
            > > złe: myślę, że tego jednego Jankesa na pewno lubią : ))))!!!!!
            >
            > Inaczej się nie da !!! Zwłaszcza, jak ich przekupi polędwicą. Chyba to trochę
            > lepsze niż kaczka w sosie miętowym ??? :-)))
            >
            > > Rozumiem i więcej pytań nie zadaje (bo może żona stać za plecami Twoimi ;
            > )))
            >
            > No, a dlaczego zawsze siadam do komputera w nocy ;-))))))))

            No to teraz rozumiem ; )))).


            Pozdrawiam.
            Katka

    • Gość: Metody Yaris na miodzie IP: *.waw.cdp.pl 04.08.02, 18:12
      No dobra,
      NO WIĘC W DRODZE WYJĄTKU PODAM NA FORUM AUTO-MOTO PRZEPIS NA NAJLEPSZĄ POTRAWĘ
      DLA ZMOTORYZOWANYCH, SMACZNĄ, POŻYWNĄ I POPRAWIAJĄCĄ KONCENTRACJĘ ZA KIEROWNICĄ.
      (Admin przeczytał ?? To dalej już niech nie czyta)

      No więc wsiadamy w Yarisa (ew. Corollę) i jedziemy do sklepu po:
      1) polędwiczki wieprzowe;
      2) miód pitny;
      3) ostrą musztardę (nie jestem pewien, ale chyba nazywa się dijon);
      W ich przywiezieniu może pomóc oryginalna siatka do bagażnika Yarisa w cenie
      125 zł brutto.
      Następnie wyjmujemy składniki i przyrządzamy zaprawę - proporcje: 2 łyżki
      musztardy i 1 łyżka miodu pitnego, w ilości: jednej niewielkiej miseczki. Ową
      substancją nacieramy następnie polędwiczki i zostawiamy na jakieś 0,5 godz.
      (Uwaga: polędwice zostawiamy w całości - nie kroimy, nie tłuczemy, ani nie
      gnieciemy). Następnie polędwiczki lekko podsmażamy (parę minut) na patelni.
      Potem dolewamy substancję, którą wcześniej użyliśmy do nacierania i dodajemy
      miodu pitnego, tak aby mięso sobie w tym pływało (może lekko wystawać ponad
      powierzchnię). Uwaga - naeży sobie zostawić trochę miodu na zapojkę.
      Polędwice dusimy kilkadziesiąt minut, następnie wyjmujemy, a do substancji, w
      której się dusiło mięso dolewamy śmietany i robimy sos. Dla smaku możemy dodać
      więcej musztardy. Następnie zajadamy (z sosem oczywiście).
      A potem wsiadamy w Yarisa (ew. Corollę) i jedziemy do sklepu.... (i ciąg dalszy
      już znacie).
      Uwaga - przepis starałem się zapamiętac po kilku piwach i mogłem coś pokręcić.
      Jednak podstawową zasadą jest - wszystko robić według smaku.
      Wersja dla przebywających w UK - zamiast miodu można użyć Scotch Whisky
      Liqueur ;-)))))

      A teraz konkrety:
      słuchajcie jak mocno skręcę w moim Yarisie koła na maksa, a następnie ruszę
      (podczas jazdy tego efektu nie ma albo go nie słychać) to słyszę lekkie
      pojedyncze drapnięcie. Drapnięcie jest wyraźniejsze (również przy skręconych
      kołach) jak zjeżdżam z jakiegoś wzniesienia. Co to może być ?
      No i zaczął mi skrzypieć fotel kierowcy (może za bardzo się rozpycham, choć do
      grubych na pewno nie należę).

      Pozdrawiam.
      Metody.

      Ps> Słoniu, chyba nie zabijesz mnie za to, że zdradziłem Twoją tajemnicę ?
      • Gość: Metody Yaris na miodzie II IP: *.waw.cdp.pl 04.08.02, 18:30
        No i w tym wszystkim zapomniałem o pieprzu i soli, którymi należy przyprawić
        polędwice przez ich natarciem.

        Pozdrawiam.
        Metody
      • Gość: Katka Re: Yaris na miodzie IP: *.net.autocom.pl 04.08.02, 18:46
        Metoty dzięki !!!
        Mniam !!!
        Gratulacje za formę, o mały włos nie popłakałam się ze śmiechu : ))).

        Co do drapnięcia, to nie wiele Ci mogę pomóc, tu Panowie są fachowcami, ale ja
        miałam takie jakby chrupanie jak lekko hamowałam, jak się potem okazało coś się
        dostało pomiędzy tarcze hamulcowe i tarło, wystarczyło przedmuchać.

        Pozdrawiam
        Katka
      • Gość: Jankes Re: Yaris na miodzie IP: 5.1R2D* / *.gepower.com 04.08.02, 19:42
        Gość portalu: Metody napisał(a):

        > No dobra,
        > NO WIĘC W DRODZE WYJĄTKU PODAM NA FORUM AUTO-MOTO PRZEPIS NA NAJLEPSZĄ
        POTRAWĘ
        > DLA ZMOTORYZOWANYCH, SMACZNĄ, POŻYWNĄ I POPRAWIAJĄCĄ KONCENTRACJĘ ZA
        KIEROWNICĄ
        > .
        > (Admin przeczytał ?? To dalej już niech nie czyta)
        >
        > No więc wsiadamy w Yarisa (ew. Corollę) i jedziemy do sklepu po:
        > 1) polędwiczki wieprzowe;
        > 2) miód pitny;
        > 3) ostrą musztardę (nie jestem pewien, ale chyba nazywa się dijon);
        > W ich przywiezieniu może pomóc oryginalna siatka do bagażnika Yarisa w cenie
        > 125 zł brutto.
        > Następnie wyjmujemy składniki i przyrządzamy zaprawę - proporcje: 2 łyżki
        > musztardy i 1 łyżka miodu pitnego, w ilości: jednej niewielkiej miseczki. Ową
        > substancją nacieramy następnie polędwiczki i zostawiamy na jakieś 0,5 godz.
        > (Uwaga: polędwice zostawiamy w całości - nie kroimy, nie tłuczemy, ani nie
        > gnieciemy). Następnie polędwiczki lekko podsmażamy (parę minut) na patelni.
        > Potem dolewamy substancję, którą wcześniej użyliśmy do nacierania i dodajemy
        > miodu pitnego, tak aby mięso sobie w tym pływało (może lekko wystawać ponad
        > powierzchnię). Uwaga - naeży sobie zostawić trochę miodu na zapojkę.
        > Polędwice dusimy kilkadziesiąt minut, następnie wyjmujemy, a do substancji, w
        > której się dusiło mięso dolewamy śmietany i robimy sos. Dla smaku możemy
        dodać
        > więcej musztardy. Następnie zajadamy (z sosem oczywiście).
        > A potem wsiadamy w Yarisa (ew. Corollę) i jedziemy do sklepu.... (i ciąg
        dalszy
        >
        > już znacie).
        > Uwaga - przepis starałem się zapamiętac po kilku piwach i mogłem coś
        pokręcić.
        > Jednak podstawową zasadą jest - wszystko robić według smaku.
        > Wersja dla przebywających w UK - zamiast miodu można użyć Scotch Whisky
        > Liqueur ;-)))))
        >
        > A teraz konkrety:
        > słuchajcie jak mocno skręcę w moim Yarisie koła na maksa, a następnie ruszę
        > (podczas jazdy tego efektu nie ma albo go nie słychać) to słyszę lekkie
        > pojedyncze drapnięcie. Drapnięcie jest wyraźniejsze (również przy skręconych
        > kołach) jak zjeżdżam z jakiegoś wzniesienia. Co to może być ?
        > No i zaczął mi skrzypieć fotel kierowcy (może za bardzo się rozpycham, choć
        do
        > grubych na pewno nie należę).
        >
        > Pozdrawiam.
        > Metody.
        >
        > Ps> Słoniu, chyba nie zabijesz mnie za to, że zdradziłem Twoją tajemnicę ?
        Metody to jest bombowa sprawa. A co do siatki, to w Corolli jest w
        standardzie,he,he,he. Az czlowiek juz by chcial do domu i do kuchni. Tzn do
        domu i tak chce, ale teraz bede mial motywacje jesscze silniejsza. A moja luba
        to moze wreszcie stwierdzi, ze jakis pozytek jest z tego forum,he,he,he.
        Czy Anglicy lubia Jankesow, to trudno powiedziec, szczegolnie komus kto
        oryginalnym jankesem nie jest. Najsmieszniejsze jest to , ze mimo, ze mimo
        pracy w UK to tak naprawde nie mam za wiele stycznosci z tymi Anglikami. Bo,
        tutaj to jest tak , ze w tej firmie w ktorej pracuje, to najczesciej mozna
        spotkac takie nacje jak Irlandczykow(tych jest najwiecej po Amerykanach),
        Szkotow, troche Francuzow, Hiszpanow, kilku Polakow. Za to Angole sie jakos nie
        kwapia do wiecznej tulaczki, przynajmniej Ci na poziomie inzynierow. Kwestia
        pewnie tez jeszcze lezy w tym , ze nie musza sie tluc po swiecie, bo u siebie
        maja rowne pieniadze, albo lepsze. Tych kilku Anglikow co spotkalem to byli
        sympatyczni goscie, ale generalnie sa dosc hermetyczni.
        Ale chcialbym wrocic jesscze do kwestii urody. W Polsce sa przecietnie
        najladniejsze dziewczyny w Europie. Jako, ze podrozuje duzo, moge to stwierdzic
        autorytatywnie. Wszydzie sie trafiaja piekne dziewczyny, ale u nas jest ich
        najwiecej, w zwiazku z czym przecietna Polka jest ladniejsza niz przecietna
        innoEuropejka,Howgh. A poznanianki sa niewatpliwie w czolowce urodziwych
        dzieczat w Polsce.Uff chyba sie udalo nie urazic zadnej z pieknych pan na
        forum, 3 minuty myslalem nad tym sformulowaniem.
        Metody- Problem techniczny. To tylko jest "rough guess" z mojej strony. Bysc
        moze to stukaja przeguby kulowe na koncach polosi. Kiedys mielismy Citroena i
        akie byly wlasnie objawy jak te przeguby siadaly. Wtedy to trzeba bylo
        wymieniac cale polosie, bo to paskudztwo bylo nierozbieralne. Zajrzyj do
        serwisu.
        Za duzo tych postow miedzy moim jednym zagladnieciem a drugim. Ludzie kochani,
        czy wy nie macie co robic, tylko psuc oczy przed tym pudelkiem? zartuje, ale
        ten watek naprawde pedzi do przodu.
        Pozdrawiam
        Jankes
        • Gość: Metody Re: Yaris na miodzie IP: *.waw.cdp.pl 04.08.02, 21:58
          Dziękuję, dziękuję, ale nie zapominajcie, że aby chwalić, trzeba najpierw
          spróbować :-))))))

          Co do formy, Katko, to cóż, musiałem jakoś rozmiękczyć Admina :-))

          "Gość portalu: Jankes napisał(a): "

          > A co do siatki, to w Corolli jest w
          > standardzie,he,he,he.

          A w Avensis nie ! He,he :-) (Ciekawe, czy w Lexusie jest)

          > Bo,
          > tutaj to jest tak , ze w tej firmie w ktorej pracuje, to najczesciej mozna
          > spotkac takie nacje jak Irlandczykow(tych jest najwiecej po Amerykanach),
          > Szkotow, troche Francuzow, Hiszpanow, kilku Polakow.

          I tego Ci zazdroszczę,

          > Kwestia
          > pewnie tez jeszcze lezy w tym , ze nie musza sie tluc po swiecie, bo u siebie
          > maja rowne pieniadze, albo lepsze.

          No, to przynajmniej wiesz, po co tam jeździsz.

          > Ale chcialbym wrocic jesscze do kwestii urody. W Polsce sa przecietnie
          > najladniejsze dziewczyny w Europie.

          Bo przeciętnie Polka jest ponadprzeciętną Europejką !

          > Jako, ze podrozuje duzo, moge to stwierdzic
          > autorytatywnie. Wszydzie sie trafiaja piekne dziewczyny, ale u nas jest ich
          > najwiecej, w zwiazku z czym przecietna Polka jest ladniejsza niz przecietna
          > innoEuropejka,Howgh.

          op.cit. :-)

          > A poznanianki sa niewatpliwie w czolowce urodziwych
          > dzieczat w Polsce.Uff chyba sie udalo nie urazic zadnej z pieknych pan na
          > forum, 3 minuty myslalem nad tym sformulowaniem.

          No, No, nawet Ci się udało !

          > Metody- Problem techniczny. To tylko jest "rough guess" z mojej strony. Bysc
          > moze to stukaja przeguby kulowe na koncach polosi. Kiedys mielismy Citroena i
          > akie byly wlasnie objawy jak te przeguby siadaly. Wtedy to trzeba bylo
          > wymieniac cale polosie, bo to paskudztwo bylo nierozbieralne. Zajrzyj do
          > serwisu.

          ŻARTUJESZ CHYBA !?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!
          zdecydowanie bardziej podoba mi się odpowiedź Katki ! :-)
          Oj, zbierają mi się tematy do pogadania w serwisie, zbierają.

          > Za duzo tych postow miedzy moim jednym zagladnieciem a drugim. Ludzie
          kochani,
          > czy wy nie macie co robic, tylko psuc oczy przed tym pudelkiem? zartuje, ale
          > ten watek naprawde pedzi do przodu.

          Wszystko przez te niepsujące się Toyoty :-)
          Przy założeniu, oczywiście, że nie walnęły mi przeguby.

          Pozdrawiam.
          Metody
    • Gość: Metody Jest tam kto ? IP: *.waw.cdp.pl 04.08.02, 22:35
      No, co jest ?
      Pora "forumowego szczytu", a jeszcze nikogo nie ma ?
      Dziwne...
      No nic, zajrzę później

      Metody.
      • Gość: mac Re: Jest tam kto ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 22:50
        jestem, mnie metody nie kojarzysz, nie było mnie na forum cały miesiąc i co
        pierwsze robię właczam się do sieci, pozdrawiam metodego

        a także katke jole (zapamiętałem nie będę zdrabniac imienia, jakoc tak
        wychodziło) a także rad'a i adama w.!!!

        narazie przeczytałem watek trzeci został mi jeszcze archiwalny drugi, ale już
        teraz moge powiedzieć: jestem pełen podziwu, mała społeczność, zy
        podspołeczność nie to coś więcej, ale nie umiem tego nazwać

        a polędwiczki, muszę to spróbować zrobić, musi to być pychotka

        co do skrzypienia przy skręconych kołach, nie wiem co to moze być, mam pytanie
        czy masz abs, jeśli tak to przy maksymalnie skręconych kołach pojawia się
        takie "drgnięcie" miałem to w poprzednim wózku puncie, może to tak po prostu
        musi być

        pozdrówka
        dla wszystkich

        i ide do poprzedniego wątku nadrabiać zaległości
        • Gość: Katka Re: Jest tam kto ? IP: *.net.autocom.pl 04.08.02, 23:00
          Witamy ponownie Mac!

          Nadrabiaj zaległości, a masz co : )))

          Do Metodego, niestety opuszczam Cię, ale życzę miłego wieczoru na pewno ktoś tu
          zaraz zajrzy .

          Wszystkim życzę dobrej nocy!
          Katka
          • Gość: mac juz spać???????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 23:07
            równiez jeszcze raz Cię pozdrawiam Katko, czytam drugi wątek i nawet do poóowy
            nie doszedłem uffff ile tego jest zostawię sobie do pracy tam poczytam, może
            szef mnie nie wyleje, ale poświęcę przerwę na lunch żeby przeczytać

            a powiem co do tamtego wątku, nie wiedziałem iz 1.0 ma max 155kmh, ja nim
            jechałem ponad 150kmh przez dłuzszy dystans, i było good duzy zapas obrotów i
            trochę jednak hałasu, ale nic nie klekocze i nie sypie się a 5 biegów
            wystarcza, poczatkowo tez mi brakowało 6, ale jak zobaczyłem że na czwórce moge
            jechać 120 kmh to zmieniółem zdanie 5 biegów i ani jednego więcej

            katko: miłych snów

            do wszystkich: Wy tez już spicie ????

            pozdrówka
            mac
            mac
            • Gość: mac Re: juz spać???????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 23:18
              no cóż ja tez pójdę już spać niech inni szaleja w innych watkach jak ci w
              porównaniu czterech modeli punto, yary c3 i clio i o dziwo yara sypie sie prz
              120 kmh (ha,ha alez się usmiałem), albo "lepiej nie wybierać się nią poza
              miasto" normalnie kabaret ale chyba starszych panów albo nikogo nie obrażając
              dzidzisiów nie wystawiających nosa poza krawędź swojego domu, a na pewno nie
              chodzący do salonu i "testujących" wózki

              pozdrawiam nocną porą
              mac
            • Gość: Metody Re: juz spać???????? IP: *.datastar.pl 04.08.02, 23:34
              Witaj Mac !
              Jak do tej pory, to rzeczywiście niewiele słów zdążyliśmy zamienić, ale
              przecież wszystko przed nami.
              Co prawda jeszcze się spać nie wybierałem, jednak żona usilnie mnie nakłania,
              wykorzystując ku temu wszystki swoje uroki, a ostatnio nawet i groźby, np.
              że "zabierze mi ten żółty kabelek, bez którego ta skrzyneczka będzie dla mnie
              całkowicie bezużyteczna".
              No ale nie można dać się całkowicie zastraszyć, a w razie czego to kabelek mam
              drugi :-))))))))))))
              Co do 6. biegu, to moje wrażenia mogą być całkowicie subiektywne, a i z pokorą
              muszę przyznać, że na czwórce przy 120 km/h to chyba nie próbowałem.
              Niemniej jednak nadal uważam, że przyspieszenie na warunki miejskie (czyli
              ekstremalne) ma niezłe i zdania nie zmienię.
              Ze smutkiem przyznaję, że niestety nie mam ABS-u (wersja jedynie Terra, ale jak
              nie było Sol i TS, to nie była jeszcze taka zła), zatem hipoteza Jankesa może
              być niestety prawdopodobna (no ale to przecież niemożliwe, zrobiłem nią dopiero
              13 tys. km !).
              A skoro zaczytujesz się w cz. 2 to ja chyba wrócę do cz. 1, przejrzeć
              waszą "teczkę" i zawczasu zapoznać się z resztą nieobecnych (to tej pory tylko
              raz tam zajrzałem, a i na krótko).
              No, a poza tym każdy każdy szanujący się Yarisowy forumowicz ma obowiązek znać
              historię swojego klubu (bo chyba już go mogę uważać za swój ???) :-)

              Pozdrówka.
              Metody.

              I smacznego !
              • Gość: Jankes Re: juz spać???????? IP: 5.1R2D* / *.gepower.com 04.08.02, 23:53
                Gość portalu: Metody napisał(a):

                > Witaj Mac !
                > Jak do tej pory, to rzeczywiście niewiele słów zdążyliśmy zamienić, ale
                > przecież wszystko przed nami.
                > Co prawda jeszcze się spać nie wybierałem, jednak żona usilnie mnie nakłania,
                > wykorzystując ku temu wszystki swoje uroki, a ostatnio nawet i groźby, np.
                > że "zabierze mi ten żółty kabelek, bez którego ta skrzyneczka będzie dla mnie
                > całkowicie bezużyteczna".
                > No ale nie można dać się całkowicie zastraszyć, a w razie czego to kabelek
                mam
                > drugi :-))))))))))))
                > Co do 6. biegu, to moje wrażenia mogą być całkowicie subiektywne, a i z
                pokorą
                > muszę przyznać, że na czwórce przy 120 km/h to chyba nie próbowałem.
                > Niemniej jednak nadal uważam, że przyspieszenie na warunki miejskie (czyli
                > ekstremalne) ma niezłe i zdania nie zmienię.
                > Ze smutkiem przyznaję, że niestety nie mam ABS-u (wersja jedynie Terra, ale
                jak
                >
                > nie było Sol i TS, to nie była jeszcze taka zła), zatem hipoteza Jankesa może
                > być niestety prawdopodobna (no ale to przecież niemożliwe, zrobiłem nią
                dopiero
                >
                > 13 tys. km !).
                > A skoro zaczytujesz się w cz. 2 to ja chyba wrócę do cz. 1, przejrzeć
                > waszą "teczkę" i zawczasu zapoznać się z resztą nieobecnych (to tej pory
                tylko
                > raz tam zajrzałem, a i na krótko).
                > No, a poza tym każdy każdy szanujący się Yarisowy forumowicz ma obowiązek
                znać
                > historię swojego klubu (bo chyba już go mogę uważać za swój ???) :-)
                >
                > Pozdrówka.
                > Metody.
                >
                > I smacznego !

                Witaj Metody po nocy i Mac'u rowniez.
                Co do pytania o doastep do sieci, to odpowiem tak. Moja firma zadbala, zebym ja
                i ze dwa tysiace innych takich wariatow jak ja miala dostep do netu z kazdej
                dziury na ziemi. Jako, ze do pracy wiekszisc zrodel mamy na necie, to musimy
                sie do tego dostac, a poza tym moi managerowie musza jakos mi przesylac
                wszelkie piorace mozg wiesci i radosne zawiadomienia o nowej robotce, ktora sie
                pojawia na horyzoncie. Generalnie w kazdym kraju i w wiekszosci miast w tym
                kraju mam numer dostepu. Czasem lokalny, a czesto darmowy np 0800..... W
                niektorych miejscach, gdzi trwa labo sie zakonczyla instalacja turbiny, to
                nawet jest LAN, jak tym razem mam pracy. Teraz zas pisze z hotelu.
                Co do tych polosi to tylko sugestia i w clae nie musi byc to. Wiec nie martw
                sie Metody, Toyoty sie nie psuja i nie ma znaczenia, ze w mojej wlasnie
                wymienili czesac przekaldni kierowniczej, bo stukala( na szczescie na
                gwarancji.)
                Pozdrawiam Nocnych Metodych i Innych.
                JANKES
                • Gość: Jankes Re: juz spać???????? IP: 5.1R2D* / *.gepower.com 05.08.02, 00:05
                  Teraz tylko jeszcze chcialem napisac, ze jak mnie ktos bedzie czytal, to prosze
                  nie zwracac uwagi na literowki. Mam w glowie i zoladku dwa cyderki( z ang.
                  cider) i w zwiazku z tym moeg miec klopoty z pisaniem, tak wiec prosze o
                  wyrozumialosc. I mam ndzieje, ze jeszcze nie wszyscy poszli spac.
                  PZDR
                  JANKES
                  • Gość: jola tylko dla dorosłych :-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 00:41
                    Dozwolone od lat 18. Hm.. ten post to chyba bedzie z lekka lubieżny.
                    Zastanawiam sie, czy aby go napisac. Bo jesli go napiszę to kto wie, czy jutro
                    jeszcze bede mężatką, ale cóż wierzę w absolutna miłośc mego meza do mnie (i na
                    szczęście On interesuje się wszystkim poza samochodami i "forumowaniem sie"
                    wiec moze sie nie dowie, o ile ktoś życzliwy mu nie doniesie :-)))). Otóż post
                    ten dedykuję Jankesowi - drogi Jankesie proponuję, abys przyniósl sobie teraz
                    jakiś stołeczek, postawił na środku pokoju, po czym grzecznie zdjął spodenki,
                    następnie majteczki i położył się na ten stołeczek, bo zaraz zamierzam Cie zbic
                    po gołej p.... Za co spytasz? Hmmm... nie tyle za egoizm, co za brak
                    perspektywicznego myslenia :-)))Otóż, chodzi mi o to tytułowanie postów. Czy
                    naprawde nie uwazasz, ze to moze nie tylko innym, ale i nam ulatwic zycie. Nie
                    mowie teraz, ale np. pozniej. no bo np. wyobrazmy sobie, ze ktos zada sensowne
                    pytanie, dajmy na przyklad o ubezpieczenie, ktos mu odpowie, ktos inny tez
                    przeczyta, ale tego innego w danym momencie ta systuacja moze nie dotyczyc. Ale
                    moze sie zdarzyc, ze za miesiac lub dwa tak sie zlozy, ze sytuacja sie zdazy i
                    wtedy chetnie siegnal by do tej wiadomosci. Ale to nie takie proste, bo
                    trzeba "przeleciec" kilkadziesiat postow. Nie mowie, ze jest to strata czasu,
                    ale w danym momencie moze zalezec nam na czasie. Zatem proponujac takie
                    rozwiazanie nie mialam na mysli tylko integrowania badz nie integrowania sie z
                    nami. Troszke to splyciles, zaweziles, etc.....No i co bolało? A tak przy
                    okazji, co Wy wszyscy sobie mysleliscie (?) :-))) To jest przyzwoite forum i tu
                    w szczegóły sie nie wchodzi :-)))) No to byloby tyle tytulem " ze Ci sie ode
                    mnie dostanie" :-)))
                    • Gość: Jankes Re: tylko dla dorosłych :-) IP: 5.1R2D* / *.gepower.com 05.08.02, 00:48
                      Dawno mnie nikt nie spral w ten sposob. Ostatno raz ojciec jakies 20 lat temu,
                      jak sie pojechalem bawic z kolegami w chowanego posrod stert plyt betonowych do
                      budowy domow z wielkiej plyty. NIe bylo tak strasznie, jeszce musisz pocwiczyc
                      reke Jolu. Ale dlaczego publicznie. To urazona duma boli o wiele bardziej.
                      Niemniej jednak cos w tym jest jak mowisz, a raczej by bylo, gdyby nie to, ze
                      ( Admin nie slyszy) prawei nie ma tu ostatnio tekstow o motoryzacji.
                      A wlasciwie czemu Ty jescze nie spisz? Czy maz sie nie dopomina, zebys juz to
                      pudlo zosatwila i przyszla sie przytulic? Co?
                      Ja to jestm tu sam i to jest moja rozrywka, a poza tym umnie jest o godzine
                      wczesniej.
                      Zycze Ci dobrej nocy
                      Jankes
                      • Gość: jola Re: tylko dla dorosłych :-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 01:10
                        Witaj Jankesie,
                        No niestety maz sie na mnie nie doczekal i poszedl spac. Ot, czasami nie jestem
                        dobrą żoną - ale to tak dla rownowagi, przeciez nie moge byc za slodka. Jak to
                        mowia, ze mozna kogos zaglaskac na smierc - no wlasnie, przyjemnosci tez trzeba
                        dawkowac - ech glupoty gadam, nie trzeba, ale jak juz moje Sloneczko zasnelo,
                        no to co mam robic ---chyba, ze pojde po nauke do zony Metodego :-)))
                        Prosze nie mow o urazonej dumie - bo takie bicie, z niewiesciej raczki to
                        raczej groteska, i tak nigdy nie liczylabym na jakis efekt wychowawczy :-))
                        A dlaczego Ty nie spisz. To, ze jestes sam to jeszcze zadne tlumaczenie. Nie
                        kleja Ci sie oczka? Pozdrawiam Cie cieplutko, no i sama nie wiem, co by
                        dopisac, aby uczynic ten post motoryzacyjnym. Moze zanuce Ci kołysankę w takt
                        odgłosu silniczka - Br.Br..BRBRBR...br...czy jakos tak
                        • Gość: Metody Re: tylko dla dorosłych :-) IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 05.08.02, 09:56
                          No nie, takie ekscesy na publicznym forum, ludzie kochani, nieletni nas
                          czytają !
                          A na domiar złego zaczęło się jak już poszedłem spać.
                          Tzn. tak wcześnie wcale nie poszedłem - gdzieś o 1 w nocy, ale nadrabiałem
                          zaległości, czytając 1. wątek.
                          No a dzisiaj obudziłem się o godz. 7.30. Gdyby nie deszcz, spokojnie udałoby mi
                          się wykręcić 150 km/h, chocby na 4. biegu :-))))).


                          Gość portalu: jola napisał(a):

                          > Witaj Jankesie,
                          > No niestety maz sie na mnie nie doczekal i poszedl spac. Ot, czasami nie
                          jestem
                          >
                          > dobrą żoną - ale to tak dla rownowagi, przeciez nie moge byc za slodka.

                          Jak to nie ? A dlaczego ? ;-))))

                          > Jak to
                          > mowia, ze mozna kogos zaglaskac na smierc

                          A to, to prawda.

                          > - no wlasnie,

                          No przyznałem, że prawda ;-))))


                          > chyba, ze pojde po nauke do zony Metodego :-)))

                          Lepiej nie

                          > Prosze nie mow o urazonej dumie - bo takie bicie, z niewiesciej raczki to
                          > raczej groteska,

                          No nieee, czasami może być nawet przyjemne (Jezu, Admin nas naprawdę wyrzuci).

                          > zanuce Ci kołysankę w takt
                          > odgłosu silniczka - Br.Br..BRBRBR...br...czy jakos tak

                          Proponuję refren: pyrpyrpyrpyrpyrpyr... :-)))))

                          Pozdrawiam.
                          Metody.

                          Ps> Może powinniśmy zawczasu przyjąć jakiś plan akcji na wypadek, gdyby Admin
                          rzeczywiście nas wywalił, np. powrót na cz. 2 albo rozpoczęcie nowego wątku o z
                          góry umówionym tytule ?
                    • Gość: jola Gwiazdy za oknem a Yariski w garazach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 01:01
                      Witam Was wszystkich serdecznie - och spioszki Wy jedne, nawet chyba czołowy
                      nocny Marek, tj. Metody, dzis szybciutko zasnąl - hm...nie udalo sie po raz
                      drugi "przekupić" żony, a moze jednak skutecznie :-)Cię odciągnęła od
                      monitora :-)))) - jesli to drugie, to w 100% rozumiem :-)))
                      Tez wyprobuje Twoj przepis, brzmi smakowicie, wiec musze sprobowac, czy smakuje
                      tak jak brzmi :-))
                      Oj Metody, z tymi przyciemnianymi szybkami to kombinujesz ...lepiej od razu
                      powiedz mi gdzie mieszkasz :-))))Co ja plote, ale nalezy mi sie wybaczenie, bo
                      normalni ludzie o tej godzinie, to albo spia, albo robia inne przyjemne rzeczy,
                      a nie siedza przed komputerem - coz za nieromantyczna noc mi sie zdarzyla :-((((
                      Och ciesze sie, ze wrocił kolega Mac i ze nazwał mnie Jolą - co za ulga, moje
                      mordercze instynkty moga pozostac nadal uspione :-)))Mac'u fajnie, ze juz
                      jestes z powrotem - alez sie bedziesz musial naczytac - juz Ci wspolczuje
                      lekkiego bolu oczu.
                      Katko, ktos nam chyba podpadł (chyba kolega Jankes), bo cos zaczal o
                      poznaniankach, ze niby najpiekniejsze, ze niby 3 minuty sie zastanawial, ale
                      jak widac podjal zla decyzje, ze to powiedzial, nie zebym czula sie urazona,
                      tylko troche krucho teraz u mnie z kasa (przez tego Yariska)a moze nalezaloby
                      sobie cos polepszyc, aby kolega zmienil zdanie :-)) no nie, nie moge siebie
                      czytac, takie glupoty wypisuje, ale to wplyw pracy - przez ostatnie proawie 3
                      godz tlumaczylam strasznie prawniczy dokument - ot i taki bełkot mi w glowie
                      pozostal ( o rety, mam nadzieje, ze zadne z Was nie jest prawnikiem, bo wtedy
                      to by mi sie oberwalo, za ten belkot "prawniczy"). Katko, a co slychac u kolegi
                      Oriona - czy juz namierzyl Cie gdzies pod supermarketem?
                      kochani jednak musze juz konczyc, bo czuje jakies zawirowania w glowie, to
                      chyba przez ten ksiezyc na niebie widziany oczyma wyobraźni :-)No nie, o tej
                      godzinie to mam same rozwiązłe myśli, a faktycznie, ze za takie to mogą nas z
                      tego forum wyrzucic, a tego bym nie chciala. Zatem zanim cos powiem, czego nie
                      powinnam powiedziec, pozegnam Was slodziutko, przesyłając kazdemu wirtualnego
                      caluska na dobranoc. Pozdrawiam. Jola
                      • Gość: jola Gone with the wind - do Jankesa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 07:56
                        witaj Jankesie, Mam nadzieje, ze wczoraj udalo mi sie utulić Ciebie do snu to
                        niezbyt udaną kołysankę i, że ból pu...ki gone with the wind (preminał z
                        wiatrem :-))). W Warszawie dzis od rana pada i to jak. Troche sie nie wyspałam.
                        Ot spac poszlam ok. 2 i rano wstałam...bo trzeba popracować - tak to jest jak
                        ma sie wymagającego szefa - a moim bossem jest moje wewnętrzne poczucie
                        obowiązku. To na razie tyle, musze popracowac, bo dokumenty musza byc preslane
                        do 11. Pozdrawiam cieplutko i mysle, ze ta duma jednak nie została przeze mnie
                        tak naruszona, a to, ze pewne rzeczy zrobilam publicznie ...no coz, nie
                        publicznie, a prawie na łonie rodziny, co tez nie jest pewnie dobre....jeszce
                        raz pozdrawiam, trzymaj sie dzielnie "samotny" Jankesie
                        • Gość: mac jolu IP: *.war.gleiss 05.08.02, 08:53
                          jolu nie przemęczaj sie, jak tak dalej pójdzie to nie dieta serkowa nie pozowli ci nacieszyc się nowym
                          wozem tylko ........ "pracoholizm" Ciebie zabije oczywiście w przenosni a wtedy kto poprowadzi bodaj
                          czerwoną, magiczną torpedę (tak mi się powiedziało, bo tez mam czerwona jarę)

                          pozdrówka
                          mac
                        • Gość: Jankes Przeminal, przeminal...... IP: 5.1R2D* / 3.216.80.* 05.08.02, 09:16
                          Spokojnie, ja tam gruboskorzec chwilami jestem, to juz poszedl.
                          Co do obrazania sie, to chyba niec alkiem zrozumialas. Napislaem, ze
                          poznanianki sa w czolowce urodziwych dziewczat w Polsce, a nalezalo sobie
                          dopowiedziec, ze mieszkanki Warszawy ( czyli Ty Jolu) i Krakowa( czyli Katka-to
                          wiem na pewno, bo widzialem zdjecie) razem z nimi. I gdzie tu podpadanie. Zdaje
                          sie, ze nadmiar pracy (ewentualnie pozna pora) nie wplywa korzystnie na na
                          twoja percepcje, ewentualnie nalezy walic prosto z mostu. Metody np. zrozumial.
                          Ale on zdaje sie nie jest przemeczony, a u Ciebie pierwse objawy
                          przepraowania?????
                          Jak zreszta wspomnialem, moj ostatni post byl wczoraj dosyc wczesnie wyslany,
                          bo u mnie jest godzine pozniej. I prosze nie patrzec na czas, bo to z serwera
                          gazety. A godzina 24 to jeszcze nie tak zle. Inna sprawa, ze jak sie zwlekalem
                          dzis o 6.40 to lekko nie bylo. Ale to pewnie te dwie szklanice cidru.
                          Tak wiec ostatecznie witam wszystkich co juz wstali i tych co jeszcze spia
                          rzesko i slonecznie bo tak u mnie za oknem.
                          Jankes
                          PS. Jolu kolysanka sliczna, moze byc nastepna dzis wieczor.
                        • Gość: Jankes Przeminal, przeminal...... IP: 5.1R2D* / 3.216.80.* 05.08.02, 09:17
                          Spokojnie, ja tam gruboskorzec chwilami jestem, to juz poszedl.
                          Co do obrazania sie, to chyba niec alkiem zrozumialas. Napislaem, ze
                          poznanianki sa w czolowce urodziwych dziewczat w Polsce, a nalezalo sobie
                          dopowiedziec, ze mieszkanki Warszawy ( czyli Ty Jolu) i Krakowa( czyli Katka-to
                          wiem na pewno, bo widzialem zdjecie) razem z nimi. I gdzie tu podpadanie. Zdaje
                          sie, ze nadmiar pracy (ewentualnie pozna pora) nie wplywa korzystnie na na
                          twoja percepcje, ewentualnie nalezy walic prosto z mostu. Metody np. zrozumial.
                          Ale on zdaje sie nie jest przemeczony, a u Ciebie pierwse objawy
                          przepraowania?????
                          Jak zreszta wspomnialem, moj ostatni post byl wczoraj dosyc wczesnie wyslany,
                          bo u mnie jest godzine pozniej. I prosze nie patrzec na czas, bo to z serwera
                          gazety. A godzina 24 to jeszcze nie tak zle. Inna sprawa, ze jak sie zwlekalem
                          dzis o 6.40 to lekko nie bylo. Ale to pewnie te dwie szklanice cidru.
                          Tak wiec ostatecznie witam wszystkich co juz wstali i tych co jeszcze spia
                          rzesko i slonecznie bo tak u mnie za oknem.
                          Jankes
                          PS. Jolu kolysanka sliczna, moze byc nastepna dzis wieczor.
                          • Gość: mac do jankesa! IP: *.war.gleiss 05.08.02, 09:27
                            no to masz ładnie u nas w wawce leje, leje jakos szaro buro i ponuro, a ja pierwszy dzień w pracy
                            koszmar, obudzic sie dzisiaj to był problem;

                            pozdrówka
                            mac
                          • Gość: mac do jankesa! IP: *.war.gleiss 05.08.02, 09:30
                            no to masz ładnie u nas w wawce leje, leje jakos szaro buro i ponuro, a ja pierwszy dzień w pracy
                            koszmar, obudzic sie dzisiaj to był problem;

                            pozdrówka
                            mac
                          • Gość: mac do jankesa! IP: *.war.gleiss 05.08.02, 09:45
                            no to masz ładnie u nas w wawce leje, leje jakos szaro buro i ponuro, a ja pierwszy dzień w pracy
                            koszmar, obudzic sie dzisiaj to był problem;

                            pozdrówka
                            mac
                            • Gość: Jankes Re: do jankesa! IP: 5.1R2D* / 3.216.80.* 05.08.02, 09:54
                              No to wyrazy wspolczucia. Ale przynajmniej jechales do pracy swoim Yarisem, aja
                              sie tu musze tluc jakims nedznym Mondeo z wypozyczalni.
                              A jak tam kwestia lustrek? Czy juz sprawa Ci sie wyklarowala z ta kreska?
                              Pisalem Ci swego czasu wyjasnienie, ale nie wiem czy dotarlo.
                              A w ogole ten serwer gazety dostaje dzis na glowe. Moja odpowiedz wczesniej
                              poszal trzy razy, a Ty podazyles w moje slady.
                              PZDR
                              JANKES
                      • Gość: Metody Re: Gwiazdy za oknem a Yariski w garazach IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 05.08.02, 10:27

                        Gość portalu: jola napisał(a):

                        > Witam Was wszystkich serdecznie - och spioszki Wy jedne, nawet chyba czołowy
                        > nocny Marek, tj. Metody, dzis szybciutko zasnąl - hm...nie udalo sie po raz
                        > drugi "przekupić" żony, a moze jednak skutecznie :-)Cię odciągnęła od
                        > monitora :-)))) - jesli to drugie, to w 100% rozumiem :-)))

                        Niestety, to pierwsze. :-)) Ale, gdybym wiedział co się zacznie, to bym takiej
                        okazji nie odpuścił.

                        > Tez wyprobuje Twoj przepis, brzmi smakowicie, wiec musze sprobowac, czy
                        smakuje tak jak brzmi :-))

                        Podobno są osoby którym to nie smakuje (pomyśl tylko - miód z musztardą)

                        > Oj Metody, z tymi przyciemnianymi szybkami to kombinujesz ...lepiej od razu
                        > powiedz mi gdzie mieszkasz :-))))

                        Ursus

                        > normalni ludzie o tej godzinie, to albo spia, albo robia inne przyjemne
                        rzeczy,

                        :-)))))))))))))))))))))))))))))))


                        > Och ciesze sie, ze wrocił kolega Mac i ze nazwał mnie Jolą - co za ulga, moje
                        > mordercze instynkty moga pozostac nadal uspione :-)))

                        Dzięki Mac'owi i ja uniknąłem fatalnej pomyłki w tytulaturze. Ten post z II
                        części pilnie przeczytałem. Zresztą rzadko zdrabniam imiona żeńskie przez "-ka"
                        na końcu. Nie wiem czy się zgodzicie, ale zamiast Jolki, Anki, czy Gośki lepiej
                        brzmi Jola, Ania i Gosia. No, ale de gustibus...

                        > Katko, ktos nam chyba podpadł (chyba kolega Jankes), bo cos zaczal o
                        > poznaniankach, ze niby najpiekniejsze, ze niby 3 minuty sie zastanawial, ale
                        > jak widac podjal zla decyzje, ze to powiedzial, nie zebym czula sie
                        > urazona, /ciach/

                        No niee, ale podpucha :-))))))))))))))))

                        > przez ostatnie proawie 3
                        > godz tlumaczylam strasznie prawniczy dokument - ot i taki bełkot mi w glowie
                        > pozostal ( o rety, mam nadzieje, ze zadne z Was nie jest prawnikiem, bo wtedy
                        > to by mi sie oberwalo, za ten belkot "prawniczy").

                        No i pudło, bo ja akurat jestem prawnikiem.
                        Noooo pięknie, jak to tam było w tym wątku tylko dla dorosłych ???
                        ;-)))))))))))))))))).
                        Mam nadzieję, że moje teksty są choć trochę mniej bełkotliwe...
                        Ale teraz przynajmniej rozumiecie jak się czuję i wyglądam po całym dniu
                        pracy :).

                        > No nie, o tej
                        > godzinie to mam same rozwiązłe myśli, a faktycznie, ze za takie to mogą nas z
                        > tego forum wyrzucic, a tego bym nie chciala. Zatem zanim cos powiem, czego
                        > nie powinnam powiedziec,

                        A tak mało brakowało...

                        > pozegnam Was slodziutko, przesyłając kazdemu wirtualnego
                        > caluska na dobranoc.

                        Zostawiłem go sobie na dzień dobry.
                        I od razu mi się lepiej zrobiło :))

                        Dzięki i pozdrawiam !
                        Metody
    • Gość: mac do adama w. IP: *.war.gleiss 05.08.02, 12:39
      czytałem posty ze starego wątku, a propo uderzenia w kamień, no cóz naszczęście nic nie ciekło, nie ma
      drgań ani nie znosi, więc jest oki, ale uderzenie było silne i ta osłona jest nieżle pogięta, ale pare tysięcy i
      mam pierwszy już przegląd lukna tam na podwozie i najwyzej mi to wymienie albo może wystarczy
      poklepać

      pozdrówka

      mac
      • Gość: jola Pracoholizm mi nie grozi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 13:33
        Drogi Mac'u dzięki za troskę, ale pracoholizm mi nie grozi. to fakt, ze czasem
        sie przemeczam, ale tak to jest jak sie nie ma takiej "regular job" i czlowiek
        pracuje na swoim - ot, jest sobie sterem, zeglarzm i okretem. Ale z drugiej
        strony mam ten komfort, ze choc wczoraj wieczorem pracowalam, dzis rano
        pracowalam, to teraz np. moge isc do łóżeczka i zdrzemnąć sie na 2 godzinki, a
        potem wrócić do pracy - czyz to czasami nie jest genialne (?). Tytanem pracy
        nie jestem, ale ten mój boss - czyli jak powiedzialam, wewnetrzne poczucie
        obowiązku daje mi sie czasem we znaki. No wlasnie, moze jednak utne sobie
        poobiednia drzemke :-)

        do Jankesa - wiem, wiem popełniłam błąd. Zorientowałam sie jak już wysłalam
        posta, ze trochę to Twoje info źle zapamiętałam i dlatego odpowiedzialam tak, a
        nie inaczej. Ale mysle, ze z moimi zdolnosciami percepcyjnymi wszystko OK,
        tylko pamięc czasem plata figle szczegolnie, gdy miedzy przeczytaniem posta a
        odpowiedzia nań upływa sporo czasu. Ale tak na przyszłość - w kwestii urody, to
        ja sie tylko tak drocze, bo tak naprawde to nie przywiazuje do tego az takiej
        wagi (hehe, myslalby kto, ze i prawda:-)))); koszmarem nie jestem, ale wiem, ze
        sa piekniejsze kobiety :-)))Jest takie powiedzenie, ze "kobiety czasem lubia
        giełdę próżnosci; niekoniecznie chcą się sprzedać, ale lubią znać kurs" - no
        właśnie, to tylko była moja ciekawość jakie notowania mają Warszawianki i
        wlasnie z chwilowej proznosci to pewnie chcialam uslyszec,ze sa the best :-))))
        Aha, kolysanka to mi sie nie za bardzo wyszla, ale dzis postaram sie ja
        ulepszyc :-))

        Do Metodego - o...kurka wodna...no to popelnilam straszliwą gafę ....ale co by
        nie mowic to ten bełkot prawniczy lubie - jak juz kiedys mowilam troszkę
        zaluje, ze zamiast na handel zagraniczny nie poszłam na prawo (choc teraz -
        prawem zajmuje sie amatorsko); jakos wieksze mam ciagoty to zagadnien
        prawniczych, bawia mnie te wszystkie przepisy a szczegolnie ich roznorodne
        interpretacje i czasami to prawnicze "rzeźbienie", aby najlepiej wyrzezbic dla
        swojego klienta ...to rozwija wyobraźnię....no dobrze juz przynosze z kuchni
        stoleczek ...tylko scenariusz bedzie z lekka odmienny bo mam spódniczke :-))))

        Pozdrawiam wszystkich cieplutko, choc w Warszawie przyjemny chlodek...na to
        wlasnie czekalam. Jak splynie na mnie jakas wena tworcza, to sprobuje jeszcze
        cos dorzucic w kwestii poledwiczek - mieszanie i probowanie, nie pasujacych do
        siebie na pierwszy rzut oka, smakow to dopiero wyzwanie kulinarne, ot nigdy nie
        wiadomo co z takiej mieszanki powstanie, a nóż jakies nowe paliwo do Yariska :-
        ))))
        • Gość: jola Siatka i polędwiczki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 13:44
          chciałabym sprostować kolege Metodego. Otóż siatka do bagażnika, wg. moich
          danych, kosztuje: pionowa: 127 zł, pozioma - 220 zł. Ale to nie wszystko.
          wyobraźmy sobie bowiem taką sytuacje: Jedziemy, potem juz idziemy, do sklepu.
          Kupujemy polędwiczki. niestety sposób ich zapakowania pozostawia wiele do
          życzenia, ot daja nam niby jakas plastikowa torebkę, ale ona ma malutkie
          dziurki, ktorych golym okiem nie dostrzegamy. a poledwiczki sa soczyste, wiec
          instnieje ryzyko, za zanim dojedziemy do domu, to ten wspanialy soczek z
          poledwiczek oczywiscie, przesiaknie najpierw przez papier a potem wycieknie nam
          przez te dziureczki w torebce. Okropienstwo, i ze wzgledu na poledwiczki bo
          beda mniej soczyste i z racji, ze ten soczek gdzies wyplynie. I w tym momencie,
          aby zminimalizowac potencjalne szkody proponuje, aby wczesniej zakupic
          WYKŁADZINĘ BAGAŻNIKA za jedyne 93 zlote !!!! (Panie Administratorze, to jest
          jednak wątek samochodowy :-))), a że styl niesamochodowy...no coż

          A tak zmieniajac calkowicie temat to dzis cos sie dziwnego dzieje chyba z tym
          forum bo sie jakos strasznie dlugo laduje. chociaz moze to moj komputer albo
          TPSA, a moze nawet moj Yarisek juz sie buntuje, ze za duzo wydaje na internet,
          a moglabym za to cos mu ladnego kupic do wnetrza. Tak instynktownie czuje, ze
          taka jest wlasnie przyczyna, zatem koncze, bo musze oszczedzac...na wyposazenie
          do Yariska:-))))
          • Gość: mac Re: Siatka i polędwiczki IP: *.war.gleiss 05.08.02, 13:54
            no ja już się zdecydowałem na ta gumkę do bagaznika, rzeczywiście wygoda, zabrudi sie, coś wyleje
            wyjmujesz szlałchem polac i po sprawie, a i chyba wezmę podłokietnik między przednie siedzenia ze
            schowkiem, ale to juz trochę więcej kasy jakies 250 pln

            pozdrawiam
            mac
      • Gość: Adam W. Re: do adama w. IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 05.08.02, 13:40
        Gość portalu: mac napisał(a):

        > czytałem posty ze starego wątku, a propo uderzenia w kamień, no cóz
        naszczęście
        > nic nie ciekło, nie ma
        > drgań ani nie znosi, więc jest oki, ale uderzenie było silne i ta osłona jest
        n
        > ieżle pogięta, ale pare tysięcy i
        > mam pierwszy już przegląd lukna tam na podwozie i najwyzej mi to wymienie
        albo
        > może wystarczy
        > poklepać
        >
        > pozdrówka
        >
        > mac

        Cześć mac
        Jeśli nic się nie stało dotąd to będzie dobrze. Zrobisz co trzeba przy
        przeglądzie - to twarde auto.

        Ja rozwaliłem w swoim czasie przednią osłonę pod zderzakiem - na ASO
        wymontowali mi ją i przymocowali plastik do zderzaka i już nie zaczepiam o
        krawężniki.
        PZDR.
        • Gość: Adam W. Do Joli IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 05.08.02, 13:44
          Myślę , że nadszedł czas by Twoją , godną podziwu energię i zaangażowanie ,
          skierować na próbę zorganizowania spotkania , chćby parogodzinnego , choćby w
          Wa-wie narazie - bardzo chciałbym np. poznać Maca , Rada i innych.
          Jolu , Sznowna Pani Prezes - do roboty.
          • Gość: mac Re: Do Joli IP: *.war.gleiss 05.08.02, 13:59
            Gość portalu: Adam W. napisał(a):

            > Myślę , że nadszedł czas by Twoją , godną podziwu energię i zaangażowanie ,
            > skierować na próbę zorganizowania spotkania , chćby parogodzinnego , choćby w
            > Wa-wie narazie - bardzo chciałbym np. poznać Maca , Rada i innych.
            > Jolu , Sznowna Pani Prezes - do roboty.

            czekam z niesamowita niecierpliwością, może zaproponuje miejsce a wy przemyslcie do wieczora, na
            przykład rynek w Pułtusku, jola (i ktos kto tez nie ma jeszcze jary) zabiora się z nami, taki mały regionalny
            wypad przed spotkaniem z krakusami i chyba poznaniakami;

            to tylko propozycja !!!!

            pozdrawiam

            mac
      • Gość: orion orion z letka spóźniony IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.08.02, 13:41
        Ludzie czy wy poszaleliście? Człowiek tylko wyjedzie na weekend a tu rach ciach
        nowy wątek i od razu prawie 50 postów. Naprawdę nabieram do was wszystkich
        coraz większego szacunku. WAM SIĘ NAPRAWDĘ CHCE Z SOBĄ GADAĆ! Nie
        zaobserwowałem tego wcześniej na tym forum i to w takiej skali.
        Cóż - największe honory należy oddać niezmordowanej sile stwórczej czyli
        Joli. Brawo Jolu przyciągnęłaś wartościowych ludzi (jestem co do tego coraz
        bardziej przekonany i tu skromnie nie mówię o sobie;)))).
        Opóżnienie wątkowe nadrabiałem przez ostanią godzinę aż mnie szef zrugał że
        nic nie robię. Pokiwałem głową ze zrozumieniem, ale to jest silniejsze więc
        siedzę i piszę.
        Pozdrawiam
        Orion
        • Gość: Adam W. Re: orion z letka spóźniony IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 05.08.02, 13:50
          Gość portalu: orion napisał(a):

          > Ludzie czy wy poszaleliście? Człowiek tylko wyjedzie na weekend a tu rach
          ciach
          >
          > nowy wątek i od razu prawie 50 postów. Naprawdę nabieram do was wszystkich
          > coraz większego szacunku. WAM SIĘ NAPRAWDĘ CHCE Z SOBĄ GADAĆ! Nie
          > zaobserwowałem tego wcześniej na tym forum i to w takiej skali.
          > Cóż - największe honory należy oddać niezmordowanej sile stwórczej czyli
          > Joli. Brawo Jolu przyciągnęłaś wartościowych ludzi (jestem co do tego coraz
          > bardziej przekonany i tu skromnie nie mówię o sobie;)))).
          > Opóżnienie wątkowe nadrabiałem przez ostanią godzinę aż mnie szef zrugał że
          > nic nie robię. Pokiwałem głową ze zrozumieniem, ale to jest silniejsze więc
          > siedzę i piszę.
          > Pozdrawiam
          > Orion

          Cześć. A czy ten szef jeździ , jak nie toyotą to wszysto wyjaśnia - zazdrości.
          Ale Jola jest niesamowita , poznałem Ją osobiście. Obroty ma nasza Prezes jak
          yaris przy 150 km/h.
          PZDR.
          • Gość: orion Re: orion z letka spóźniony IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.08.02, 16:15
            Witaj Adamie
            Szef jeździ m.in Hondą CR-V. Niestety dzisiaj miał humor raczej nieprzysiadalny
            i czepiał się wszystkiego - nawet klamek (bo go jedna złapała za rękaw gdy
            przechodził).
            Własnie wychodzę z pracy i z drżącym sercem myślę że jutro znowu czekać będzie
            na mnie godzina czytania - bo zdecydowanie aktywność Wasza wzrasta wraz z
            zapadaniem ciemności. Spodziewam się więc jutro o 9 z rańca zobaczyc, że wątek
            ma już 90 listów a pojutrze to już będzie trzeba zrobić Vol 4 czy też edition
            4.
            Pozdrawiam więc mocno i życzę wszystkim owocnego klepania w klawiaturę. Sam
            lecę po poledwicę i miód pitny (mam nadzieję, że spotkam Katkę w kolejce pod
            mięsnym bo mieszkamy niedaleko he he :)).
            orion
            • Gość: Rad Rad w drodze do zusu.... IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 05.08.02, 16:23
              Pozdrówka, wpadam i wypadam, ale oczętom nie wierzę!!!!! Jak można tak
              rozmnażać posty!!!! Do prawdy godne to uwagi :))) przed chwilą była niezła
              pompa nad saską kępą, ciekawe czy tak samo polało w całej wawie? zbieram się do
              zusu z deklaracjami może moja srebna strzała przebije się przez zapewne zalane
              i zakorkowane ulice.

              Pozdrawiam wszystkich serdecznie
              Rad
              • Gość: mac też padało !!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 16:32
                Gość portalu: Rad napisał(a):

                > Pozdrówka, wpadam i wypadam, ale oczętom nie wierzę!!!!! Jak można tak
                > rozmnażać posty!!!! Do prawdy godne to uwagi :))) przed chwilą była niezła
                > pompa nad saską kępą,

                nad wola własnie przestaje lać, ale jakie krople leciały wielkości orzecha,
                chyba blachy nie gięło....., nie nie gięło nawet nie idę sprawdzać mam zaufanie
                do jary;
                własnie skończyłem czytać drugi wątek, zajęło mi to....... bagatatela "tylko"
                50 minut, nieżle lubie czytać więc oki, a co ze spotkaniem,
                z poprzedniego wątku, a propo oleju: rzeczywiście u mnie po 12 tyś. nic nie
                wzięło, i chyba tak jak mówili mi w serwisie nie bedę tam więcej zaglądał, bo
                po co znowu zobaczyć na bagnecie pełną kreche oleju, głupota...., ale sie
                rozbestwiłem, nie tak zebrało mi się na żarty, tak a propo czytanych w nocy
                postów porównawczych kilku modeli i min. yarisy;

                pozdrawiam mocno, nadal duszno u mnie w mieszkaniu na ostatnim piętrze,
                deszczyk nie wiele pomógł

                mac


                ciekawe czy tak samo polało w całej wawie? zbieram się do
                >
                > zusu z deklaracjami może moja srebna strzała przebije się przez zapewne
                zalane
                > i zakorkowane ulice.
                >
                > Pozdrawiam wszystkich serdecznie
                > Rad
        • Gość: Metody Do wszystkich o wszystkim IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 05.08.02, 17:26
          No hej !
          Proszę, jaką Jola ma siłę przyciągania, drugi dzień nowego wątku, a już 55
          postów. Myślę Orion, ze po dzisiejszym wieczorze to już jutro możemy się
          spotkać w IV edycji.
          Nie było mnie trochę czasu, ale niestety w pracy nie jestem tak dyspozycyjny
          jak wieczorami. U mnie, Orion, szefostwo nie patrzy, czy pracuję, tylko walą
          roboty na taki termin, że zdążyć niepodobna, nie patrzą co robię, bo i tak
          wiadomo, że nie zdążę, no a potem mają jak na tacy pretekst na kolejny burę.
          Ale przetrwałem te kilka godzin w warunkach wielce nieprzyjaznych dla wszelkich
          form życia biologicznego i w pisemnej formie chcę niniejszym zaznaczyć swą
          stałą obecność na forum, z którego wyrzucić się nie dam ! (to do Admina, jestem
          dzisiaj bardziej bojowo nastawiony, niż zwykle). Ponieważ postów trochę
          przybyło, więc chyba trudno mi będzie uprawiać moją ulubioną formę dyskusji -
          quasi dialogu z cytatami. Z uwagi zatem na fakt, iż moja pamięć jest dobra
          aczkolwiek krótka (bilobilu ciągle zapominam łykać) wybaczcie mi proszę, jeżeli
          w swej ułomności zapomnę ustosunkować się do którejś z Waszej wypowiedzi,
          wszystkie niemniej jednak z pewnością godne uwagi są warte (chyba zaczynam
          mówić jak Yoda, ale w razie czego Jola przetłumaczy :-)))))))))))))
          No więc Jolu, widzisz, zamieszałaś mi trochę z tymi siatkami, ja tam po prostu
          wszedłem do salonu, poprosiłem siatkę, dali jaką mieli (taką poziomą mocowaną
          do nadkoli) i zainkasowali kwotę - jaką to ja już bliżej nie pamiętam (wiesz -
          ten bilobil). Wie natomiast moja żona - gdzieś tam w Excelu prowadzi domową
          ksiągowość, ja zaś z tych rzędów cyferek szczerze mówiąc niewiele rozumiem
          (chyba to niedobrze, nie ?). No udobruchałaś mnie Jolu ta spódniczką, pewnie
          ładna musi być i dobrze leży, bo inaczej byś nie wspomniała. Rad byłbym ujrzeć,
          może nadaży się kiedyś okazja, choćby w czasie najbliższego spotkania ? A co do
          tego prawniczego bełkotu to widzisz - specjalnie tak piszemy, żeby nic z tego
          zrozumieć nie było można. Mój kolega (nieprawnik), jak dla niego kiedyś
          napisałem skargę do NSA - spojrzał na nią, pokazał swojemu znajomemu - też
          nieprawnikowi, wspólnie stwierdzili, że nic z tego nie rozumieją i to jest
          pewnie takie mądre, że wygraną mają w kieszeni. He, he, he, he ! A to był po
          prostu taki efekt psychologiczno-marketingowy (ale wygraną mają w kieszeni - to
          fakt). Ale Jolu, nie korzystaj z tych wzorów. W Twojej pracy naprawdę o coś
          zupełnie innego chodzi.
          ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

          Popieram, Adamie, Twój pomysł spotkania, przecież się już dobrze znamy (i ja to
          mówię, który dołączyłem do Was ostatni :-)) więc możąemy się spokojnie
          obejrzeć. Zwłaszcza, że chyba łączy nas coś więcej, niż tylko samochody, i
          coraz więcej łączyć zaczyna, widać to przecież po tematyce postów. Przeszła mi
          złość na Admina, wiecie, coś mi się wydaje, że on jest człowiekiem, tak jak my,
          a nie bezdusznym cyborgiem i chyba cieszy się, że akurat na jego forum zebrała
          się taka zgrana grupa. Nie miałby serca nas wywalić, nas, którzy temu forum
          nadają tyle kolorytu, którzy wobec życia i innych ludzi wyrażają tak dużo
          ciepła i pozytywnych emocji, będąc zawsze gotowi się wspierać i pomagać innym.
          Dlatego chyba jednak Admin nie tylko nas nie wyrzuci, ale będzie robił wszystko
          aby nas zatrzymać, na wypadek, gdybyśmy sami chcieli odejść.
          Tak więc, Orion, chyba chce się nam ze sobą gadać.
          Niemniej jednak zorganizowanie spotkania może być skomlikowane, nie dość, że w
          grę wchodzi cała Polska, to jeszcze każdy ma tam jakoś życie ułożone (ja np. 15
          jadę na urlop, a 10 na ślub przyjaciela). Ale żeby sztucznie nie podnosić
          znaczenia mojej skromnej osoby wspomnę również np. o Jankesie, którego wielce
          rad byłbym poznać, a który pewnie każdą wolną chwilę w kraju spędza z
          narzeczoną i słusznie. Ale organizacja to kwestia techniczna, najważniejsza
          jest idea.
          W drodze wyjątku cytat z wypowiedzi Adama:
          > Ale Jola jest niesamowita , poznałem Ją osobiście. Obroty ma nasza Prezes jak
          > yaris przy 150 km/h.
          Hmmm... nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale może nie powinienem pytać, co ?
          Nie powinienem ? ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          W każdym razie bardziej zachęcać do spotkania z Jolą już chyba nie trzeba
          :-)))))))))))
          I pozdrawiam Katkę, co jeszcze dzisiaj znaku życia nie dała i apeluję aby się
          wypowiedziała i nasz pomysł integracji zaopiniowała (i tak dalej).
          Bo brakuje nam Cię bardzo !

          No to kończę już ten przydługi wywód, proponuję wydrukować przed przeczytaniem,
          coby oczu nie wystawiać na zbyt intensywne promieniowanie (co innego Jankes -
          on ma TFT).

          Pozdrawiam!
          Metody!

          Ps> Droga Jolu, sprytnie ode mnie wyciągnęłaś info o miejscu zamieszkania,
          chętnie usłyszałbym coś jednak o Twoim, może rzeczywiście przyjdzie się nam
          gdzieś po drodze zmierzyć przed światłami ?? (skóry tanio nie sprzedam, a i
          przegrywać potrafię z honorem !)
          :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    • Gość: macwraz ze Twoją o do katki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 16:36
      wiem, wiem juz wielu prosiło i widziało, .....ja tez chcę
      strasznie mnie ciekawi jak wygląda Twoja jara a zwłaszcza te lampy, jeśli
      jeszcze będzie Ci się chciało to przeslij mi foto wózka, może nawet wraz z
      Twoją osobą, czekam niecierpliwie (oczywiście na zdjęcie wozu), mój mail:
      mrówka100@poczta.onet.pl

      pozdrawiam
      mac
      • Gość: mac sorki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 16:39
        cos mi się pochrzaniło z tym nickiem, ta klawiatura na laptopie, a właściwie
        touch pad czasem płata takie figle
        pozdrówka
        mac
        • Gość: jola do Wszystkich o wszystkim i o spotkaniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 21:22
          Witajcie Kochani, na wszelki wypadek to moze napisze to, co mam napisac, bo nie
          wiem, czy wytrzymam dzis do "nocnych rozmow w toku" - nie, nie pojde dzis
          wczesniej spac, ale po prostu daja mi sie we znaki oczy - wlasnie mija moja
          prawie 12 godzina przed komputerem. Ale pewnie sie skusze, tylko sobie
          odpoczne.
          No dobrze zaczynam powoli odswiezac sobie w pamięci co kto napisal - faktem
          jest, ze zmuszamy sie do coraz wiekszego treningu pamieci, ale moze to i
          dobrze, w koncu nie mozna dac sie rozleniwic szarym komorkom.
          Do Rad'a - ja w kwesti rozmnazania watków - hm... są wsród nas i chlopcy i
          dziewczynki wiec to nie takie trudne :-))))
          Do Oriona - dzieki za Twe honory dla mej skromnej osoby. Prawde mowiac sama
          jestem zaskoczona, ze ten watek tak sie rozrósł i,ze jak twierdzisz mam taka
          sila przyciagania - to tez przeroslo moje najsmielsze oczekiwania, ale bardzo
          sie ciesze, choc "ciesze sie" to za delikatnie powiedziane, ja jestem
          SZCZĘŚLIWA bardzo, bardzo, bardzo....Jestem szczesliwa, ze poznalam tylu
          wartosciowych ludzi, tym co byli niewartosciowi powiedzialam wpraost, ze
          sa "persona non grata" i chyba poskutkowalo (?)
          Nie badz taki skromny, wiemy cos o Twej dobrodusznosci i społeczniej
          uzytecznosci - to drugie okreslenie to jakis patetyczny belkot, ale od czasu do
          czasu trzeba zabrzmiec powazniej :-)
          aha pisales, ze watek cie wciaga, a szef Cie sciga i jest niezbyt dobrze, bo ty
          nie mozesz oprzec sie pokusie. ale nie walcz z ta pokusa, nie ma sensu. Juz
          Henryk Sienkiewicz pisał, ze "potrafimy sie oprzec tylko tym pokusom, ktorych
          nie mamy" .....zatem pogodz sie, ze pokusa silniejsza...
          Udalo Ci sie spotkac Katke. Moze juz jestescie "po poledwiczkach" a my o tym
          nic nie wiemy :-))))))
          Do Jankesa - Jankesie czy to Ty zenisz sie z 2a miesiace i chcesz jechac do
          slubu Chryslerem PT Cruiserem - hm...jak widzisz jestem czujna, "wysledzilam"
          Cie w innym watku :-)))) No i moze kilka maksym, ktore mi przychodza na temat
          malzenstwa do glowy "pamietaj, miej oczy szeroko otwarte przed slubem, ale
          przymkij je po slubie":-))) no i ku przestrodze pamietaj, ze "zycie jest
          doprawdy zabawne; jedno slowo wypowiedziane przed oltarzem i juz jestes zonaty,
          jedno slowo wyszeptane we śnie a juz jestes rozwiedziony" :-))) pozdrawiam i
          zycze spelnienia marzen co do slubnego pojazdu :-)
          Do Metodego - tak wlasciwie to dlaczego ty nie chcesz abym ja poszła po nauki
          do Twojej zony? Niedoceniasz Jej czy mnie? :-))
          A tak przy okazji to zapowiada sie niezla noc, bo Metody dzis "bojowiej"
          nastawiony niz zwykle. Masz racje Metody, to naprawde jest trudne odpowiadac na
          czyjes zdania w konwencji dialogu. A moze zamiast bilobilu sprobowalbys
          lecytynki - bo to i pozytek i przyjemnosc (ta w plynie ma troche % - dobre na
          krążenie :-))
          Ech Metody, chyba chwilowy spadek formy umyslowej - te siatki to
          bylo "nagiecie" watku na tor samochodowy :-)))
          A co do prawniczego belkotu - hm...ja naprawde go lubie, tylko czasami smieszy
          mnie, bo jak czegos nie rozumiem i spytam autora to czasem zdarza sie, iz
          slysze takie oto pytanie "i ja to napisalem...hm...?" Tak, w mojej pracy to
          chodzi o to, by czasem poprawiac niektorych prawnikow, by inni zrozumieli to,
          czego oni sami nieraz nie rozumieja :-)))takie zycie....Jeszcze mnie lubisz po
          przeczytaniu tych zdań ? :-))))))))
          Drogi Metody, tak ciplutko zaczales mowic i o watku, i o administratorze i o
          nas wszystkich, ze cos mi sie tutaj nie zgadza, gdzie Twoje "obiecane" bojowe
          nastawienie :-)
          Chcesz wiedziec gdzie mieszkam, aby na wszelki wypadek nie wchodzic mi w
          droge :-))) - ok, mieszkam na Mokotowie, przy TVP, ale na poczatku przyszlego
          roku przenosze sie do czegos wiekszego, relatywnie niedaleko, ale nie zdradzam
          szczegolow, aby nie zapeszyc :-)))
          do Adama - drogi Adasiu (no prosze, ledwie Go poznalam a juz sie spoufalam :-))
          A co to znaczy, ze ja mam obroty jak Yaris przy 150 km/h - to dobrze czy zle?
          Mam sie cieszyc i spoczac na laurach, czy jeszcze sie poprawic? Ale nam to
          jednak fajnie, my juz sie widzielismy, a wszystkim innym to musi dzialac
          wyobraznia, co nie jest zle, no ale jednak to nie to samo :-)))

          Do Mac'a - brawo, ze przedarles sie przez gestwine postow 2ej czesci w 50
          minut. Niewiarygodne, ale skoro tak mowisz, to wierze :-) jeszcze raz
          gratuluje.

          Droga Katko - dlaczego tak przycichlas? Czy cos sie dzieje niedobrego? Czy cos
          sie moze stalo? Czy moze za bardzo nudzimy i trzeba Cie jakos rozweselic? no
          prosze odezwij sie na dluzej niz na 2-3 linijki.

          Do wszystkich - dotyczy ewentualnego spotkania. Prawde mowiac to na razie
          widze, ze w gre wchodzi raczej ta "minimalistyczna" wersja Adama, ze najpierw
          spotyka sie "face to face" region warszawski. Nie chce byc egoistka, ale zjazd
          na poziomie krajowym na ktory nie moglabym przybyc wlasnym autkiem, to nie
          brzmi dla mnie dobrze. a tak powazniej to czuje, ze moze byc ciezko nam sie
          zgrac. wiec moze, rzeczywiscie poznajmy sie my, mieszajacy w W-wie i okolicach
          i potem pomyslimy jak ewientualnie dostosowac sie np. do innych forumowiczow. Z
          tego, co wiem to Adam juz kiedys probowal zorganizowac takie spotkanie, ale
          wszystko jakos rozeszlo sie po kosciach; moze zatem nalezy kuc zelazo poki
          gorace, poki jeszcze jestesmy napaleni :-)))A, aby nie wygladalo, ze chcemy sie
          odciac od reszty kraju, to moze np. zrobimy sobie jakies zdjecie
          podczas "warszawskiego" spotkania i choc tak w malenkim stopniu ujawnimy nasze
          oblicza innym - bo chyba latwiej sie rozmawia (dosl. pisze) jesli mozna sobie
          wyobrazic te druga osobe, adresata danej mysli.
          Co do pomyslu Maca - nie mowie, ze jest zly, ale jest jedno "ale". Jesli
          mielibysmy sie spotkac w waskim gronie, to zauwaz prosze, ze bylaby jedyna
          osobniczka plci pieknej - nie, nie chce powiedziec, ze nie lubie mezczyzn, lub,
          ze zle sie z nimi czuje - hm...wrecz przeciwnie:-), ale prawda jest, ze faceci
          lubia sobie pogadac po mesku. wiec ja chetnie sie z Wami spotkam, chetnie sobie
          z Wami pogadam, ale mysle, ze w pewnym momencie to tak dyskretnie bym Was
          opuscila, abyscie mogli rozmawiac o samochodach, no i mnie obgadywac - hehehe:-
          ))) Nie, nie zartuje, przeciez wiem, jak wygladaja czasem meskie rozmowy. no i
          wlasnie, jadac do tego Pultuska z kims bym sie zabrala, tylko z kim bym
          wrocila - a nie bardzo lubie sie szlajac sama wieczorami (bo zakladam, ze
          spotkanie to konczyloby sie w okolicach wieczornych :-)))Wiec moze wybierzmy
          jakies miejsce w Warszawie, lub gdzies blizej. Moze ktos zna jakas fajna
          knajpka, no i powiedzcie, czy np. srodek tygodnia to Wam odpowiada, czy
          myslicie o weekendzie. W jakich godzinach jestescie dostepni, itp. A moze
          chcecie, aby to spotkanie mialo bardziej "rodzinny" charakter. Ja jestem
          otwarta na propozycje, bo mam dosc elastyczny czas pracy i tryb zycia jak
          zdazyliscie zauwazyc. aha, od 15 to prawdopodobnie tak jak Metody udam sie na
          wypoczynek. no wiec nie wiem, wybierzmy jakas ladna data, np. 13 we wtorek
          wieczorkiem - co Wy na to? No ustalmy miejsce, date i godzine - przeciez to nie
          moze byc takie trudne do zrobienia (???) :-))) Pozdrawiam wszystkich i ruszcie
          glowkami w materii spotkania (alez mi sie powiedzialo....belkotliwie...:-))
          • Gość: Katka Re: do Wszystkich o wszystkim i o spotkaniu IP: *.net.autocom.pl 05.08.02, 22:05
            Droga Jolu, coś Ci umknęło, godzinkę przed Tobą posłałam posta (trochę więcej
            niż 3 linijki ; )))) ) w którym wyjaśniłam to o co pytasz, czyli moją absencję
            i inne.
            Czytaj posty !!!

            A tak w ogóle to serdecznie pozdrawiam
            Katka
            • Gość: jola Re: do Wszystkich o wszystkim i o spotkaniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 23:01
              Gość portalu: Katka napisał(a):

              > Droga Jolu, coś Ci umknęło, godzinkę przed Tobą posłałam posta (trochę więcej
              > niż 3 linijki ; )))) ) w którym wyjaśniłam to o co pytasz, czyli moją
              absencję
              > i inne.
              > Czytaj posty !!!

              Droga Katko, ja czytam wszystki posty bardzo uwaznie. Tylko akurat jak Ty swoj
              wysylalas to ja pisalam off line, a jak wyslalam swego posta to okazalo sie, ze
              Twoj juz "siedzi". Ot i taka to historia. Ale ciesze sie, ze wszystko w
              porzadku, tylko, ze duzo pracy - hm...trzeba bedzie jakos ten nawal
              przetrzymac.
              ciesze sie, ze pomysl ze zdjeciem Ci sie podoba. wiem, ze to namiastka, ale
              lepsze to niz nic.
              Tez dzis chyba nie dam rady dlugo wysiedziec przed komputerem, juz z lekka
              odplywam Pzdr. Jola
              • Gość: Katka Re: do Wszystkich o wszystkim i o spotkaniu IP: *.net.autocom.pl 05.08.02, 23:14
                Już wszystko rozumiem : )))).
                Też chyba zaraz pójdę spać, podobnie jak Ty mam już za sobą trochę godzin przy
                komputerze i powoli tracę ostrość widzenia (he, he), może to się skończyć
                niezrozumieniem jakiegoś posta i co będzie (he, he).
                Jola dopilnuj tych zdjęć.

                Pozdrawiam i życzę dobrej nocy
                Katka
                • Gość: jola Dobranoc wszystkim IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 23:50
                  Oj Katko, z tym traceniem ostrosci pola widzenia to masz swieta racja; mnie juz
                  wszystko sie zlewa na ekranie w jedno.
                  Co prawda obiecalam Jankesowi kolysanke na dobranoc i prawda jest, ze
                  nienawidze byc goloslowna, ale mam nadzieje, ze mi wybaczysz Jankesie, bo nie
                  chcialabym sie powtarzac, a naprawde moja wena tworcza uleciala gdzies
                  daleko....i nie mam sily jej szukac. Ale jutro postaram sie cos wymyslic. Życzę
                  Wam wszsytkim kolorowych snow, az szkoda, ze jak ktos sie jeszcze dzis pojawi
                  to sobie z nim nie pogadam tak "od serca", ot noc wlasnie sprzyja serocwym
                  rozmowa. Ale dzis to chce zrekompensowac mojemu mezowi moje wczorajsze
                  sleczenie przed komputrem :-))))Hm...sam Metody namawial mnie, abym byla
                  dobra :-)))DOBRANOC
                • Gość: Metody Do Katki i wszystkich IP: *.datastar.pl 06.08.02, 00:40
                  No dopiero wszedłem, a wszyscy już wychodzą.
                  Eeee., może nie wytrzymacie i jeszcze zajrzycie na forum.
                  Po dzisiejszym 30 min. spóźnieniu do pracy postanowiłem swe życie nieco
                  odmienić. Otóż spodziewałem się wszystkiego najgorszego (30 min !), a okazało
                  się, że nic nie było ! Szefowe wyraźnie widziały mnie, jak wchodziłem, a mimo
                  to nie spotkała mnie żadna przykrość, nawet drobna uwaga ! Pomyślałem - to los
                  mi dał tę jeszcze jedną szansę, tak wyraźną, abym ją dostrzegł i mógł się
                  poprawić.
                  Moje postanowienie więc jest ostateczne i niezmienne - jutro na pewno nie
                  spóźnię się już do pracy.
                  Dlatego wziąłem urlop... :-)))))))))))

                  Katko, nie martw się, przecież "warszawskie" spotkanie nie wyklucza obecności
                  innych chętnych, a i odbyć się może gdziekolwiek. Tak sobie nawet myślę, że
                  może do Krakowa się wybrać nie byłoby źle ?? Tyle fajnych knajpek (mój znajomy,
                  który mieszka w Krakowie, oprowadzał mnie po takich, co się mieszcą w bramach i
                  piwnicach, a szyldu nie mają żadnego - miejscowi wiedzą gdzie są, a dla
                  turystów przeznaczone są te obwieszone transparentami). Może byś nas do kilku
                  zaprowadziła ??? Nie byłoby się ponadto źle wybrać całą kolumną Yarisów do
                  Krakowa, nie jest on w końcu tak daleko, jednak proponuję trasę katowicką, a
                  potem do Krakowa A4, trochę to naokoło, ale zawsze można jechać obok siebie :-).
                  No - to mamy kolejną propozycję do przegryzienia.

                  Pozdrówka.
                  Metody.
                  • Gość: Katka Re: Do Katki i wszystkich IP: *.net.autocom.pl 06.08.02, 10:12
                    Dzień Dobry wszystkim śpiochom albo zapracowanym!

                    To ja, co chyba najdłużej z Was śpię pierwsza zabieram głos ?????

                    Drogi Metody biegnę Cię powiadomić, że tu jakieś konfabulacje się wkradły, nie
                    było żadnego spotkania integracyjnego w Krakowie, nie mieliśmy z Orionem okazji
                    się zobaczyć, choć szanse są duże, bo mieszkamy w okolicy (ale tylko jak będę w
                    samochodzie to mnie Orion rozpozna : ))) ).

                    „Prawniku” nasz miły oczywiście zapraszam serdecznie do Krakowa, ale tak jak
                    już pisałam najłatwiej chyba będzie nam się spotkać dopiero w październiku. Jam
                    mam teraz bardzo napięty plan, bo przede mną dwa urlopy po dwa tygodnie, a że
                    pracę mam (w podobnym systemie jak Jola), czyli co ma być zrobione w miesiąc
                    musze zrobić w dwa tygodnie, jak chce mieć dwa wolne. Ale jak już przyjedziecie
                    do Krakowa to koniecznie musisz zabrać tego kolegę, bo ja nie znam knajpek bez
                    szyldów : ((((!!!!! Raczej bywam w tych znanych, a one mają niestety szyldy, no
                    chyba, że poproszę, aby zdjęli na chwilę (he, he).

                    Życzę wszystkim miłego dnia i zabieram się za „robotę”
                    Katka
          • Gość: Katka Re: do Wszystkich o wszystkim i o spotkaniu IP: *.net.autocom.pl 05.08.02, 22:14
            Aha, zapomniałam z tymi zdjęciami ze spotkania Warszawiaków to dobry pomysł. Ja
            chcę, przynajmniej tyle mi pozostanie na otarcie łez, ze mnie z Wami
            niema ; )))))))).

            Pozdrowienia
            Katka
          • Gość: Metody Re: do Wszystkich ... IP: *.datastar.pl 06.08.02, 00:24
            No, powracam do mojej ulubionej formy korespondowania.


            Gość portalu: jola napisał(a):

            > Witajcie Kochani, na wszelki wypadek to moze napisze to, co mam napisac, bo
            > nie wiem, czy wytrzymam dzis do "nocnych rozmow w toku"

            No, już wytrzymałaś !

            > Do Rad'a - ja w kwesti rozmnazania watków - hm... są wsród nas i chlopcy i
            > dziewczynki wiec to nie takie trudne :-))))

            A dziewczynki są najbardziej aktywne.

            > Do Oriona - dzieki za Twe honory dla mej skromnej osoby.

            Nie ma za co, należały Ci się (sądzę, że Orion podzieli me zdanie)

            > Prawde mowiac sama
            > jestem zaskoczona, ze ten watek tak sie rozrósł.

            A nie powinnaś, wystarczy przejrzeć inne wątki, łatwo stwierdzić, że ten jest
            wyjątkowy. Wiem, że wielu z Was regularnie przegląda i zabiera głos w innych
            forach, ja jednak tego nie czynię, choć czasem lubię zajrzeć. Po prostu inne
            forum nie jest mi jakoś do szczęścia potrzebne. Jeżeli mam kłopoty z
            samochodem - mam serwis (co nie znaczy, że nie mogę Was o coś zapytać), a z
            jakimkolwiek innym problemem mogę zwrócić się do osób, które już znam. No więc,
            jak już wspomniałem, "pogotowie forumowe" nie było mi jeszcze nigdy do niczego
            potrzebne, choć wcale nie wykluczam, że w przyszłości nie będzie. Po prostu,
            jak dotąd taka sytuacja mi się nie zdarzyła. A, oprócz pomocy (która jest
            oczywiście wartościowa, a z której po prostu nie muszę korzystać) jakie mamy
            wątki ??? A no takie, na których dominują wieczne kłótnie, obrzucanie się
            obelgami i klątwami (dzięki, wystarczająco dużo mam tego w pracy) albo inne,
            których uczestnicy dopuszczają się ciągłego i zbiorowego narzekania (choć w
            swej ocenie na pewno mocno upraszczam). Nie potrzebuję również zwrócenia na
            siebie uwagi wszystkich sypiąc na forum prowokującymi tekstami (no dobra,
            trochę potrzebuję :-)))). Potrzebuję właśnie tego, co odnalazłem tutaj -
            ciepłej, luźnej i koleżenskiej atmosfery w towarzystwie, w którym można
            porozmawiać o "bzdetach" (cytat z 300M) jak i o konkretach. Ale, tak jak
            napisał to kiedyś Jankes - nie sprowadza sie to jedynie do hasła "podajcie mi
            tylko dane, a potem pocałujcie w d...". Bo jak będę chciał, to interesujące
            mnie dane sam zdobędę, nie zawracając głowy innym. Poznawanie ludzi jest
            natomiast o wiele bardziej fascynujące, niz zbieranie suchych informacji.
            Oczywiście zdaję sobie sprawę, że dla wielu z Was przytoczone przeze mnie wyżej
            tezy wydadzą się nie do przyjęcia, jednak nie proszę Was, abyście się ze mną
            zgadzali, tylko starali zrozumieć.
            No dobra, więc jak już wzięło mnie na zwierzenia (noc temu zawsze sprzyja) to
            zdradzę Wam, że te wysokie obroty silnika, choć rzeczywiście mi przeszkadzały
            (a teraz, o dziwo - jakoś nie), to nie tyle skłoniły mnie do odezwania się, co
            chęć poznania Was. A tak się szczęśliwie złożyło, że mam Yarisa.
            :-)))))))))))))))))

            > i,ze jak twierdzisz mam taka
            > sila przyciagania - to tez przeroslo moje najsmielsze oczekiwania, ale bardzo
            > sie ciesze, choc "ciesze sie" to za delikatnie powiedziane, ja jestem
            > SZCZĘŚLIWA bardzo, bardzo, bardzo....Jestem szczesliwa, ze poznalam tylu
            > wartosciowych ludzi

            A my razem z Tobą. W końcu to fajnie być wartościowym człowiekiem :-)))

            > Nie badz taki skromny, wiemy cos o Twej dobrodusznosci i społeczniej
            > uzytecznosci - to drugie okreslenie to jakis patetyczny belkot, ale od czasu
            > do

            Mój bełkot to dopiero był patetyczny !

            > Udalo Ci sie spotkac Katke. Moze juz jestescie "po poledwiczkach" a my o tym
            > nic nie wiemy :-))))))

            Nooo, ale chętnie się dowiemy. Okzauje się, że już było jakieś spotkanie
            integracyjne :-)))))))))))))))))

            > Do Metodego - tak wlasciwie to dlaczego ty nie chcesz abym ja poszła po nauki
            > do Twojej zony? Niedoceniasz Jej czy mnie? :-))

            Po prostu cały urok świata tkwi w różnorodności :-)))

            > A tak przy okazji to zapowiada sie niezla noc, bo Metody dzis "bojowiej"
            > nastawiony niz zwykle.

            No, już nie.

            > A moze zamiast bilobilu sprobowalbys
            > lecytynki - bo to i pozytek i przyjemnosc (ta w plynie ma troche % - dobre na
            > krążenie :-))

            Aaa, jednak bilobil, bo lecytynkę to zostawiłem sobie na zapojkę :-)

            > Ech Metody, chyba chwilowy spadek formy umyslowej - te siatki to
            > bylo "nagiecie" watku na tor samochodowy :-)))

            Ech, no widzisz, chciałaś nagiąc wątek, a zagięłaś mnie...

            > A co do prawniczego belkotu - hm...ja naprawde go lubie, tylko czasami
            > smieszy
            > mnie, bo jak czegos nie rozumiem i spytam autora to czasem zdarza sie, iz
            > slysze takie oto pytanie "i ja to napisalem...hm...?" Tak, w mojej pracy to
            > chodzi o to, by czasem poprawiac niektorych prawnikow, by inni zrozumieli to,
            > czego oni sami nieraz nie rozumieja :-)))takie zycie....Jeszcze mnie lubisz
            > po przeczytaniu tych zdań ? :-))))))))

            Noooo..., jeszcze Cię lubię :-))). A tak na marginesie Jolu, to po mnie nic nie
            trzeba poprawiać ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))
            (to był dopiero chwyt marketingowy).

            > Drogi Metody, tak ciplutko zaczales mowic i o watku, i o administratorze i o
            > nas wszystkich, ze cos mi sie tutaj nie zgadza, gdzie Twoje "obiecane" bojowe
            > nastawienie :-)

            No, bo mówiłem, że mi przeszło.

            > Chcesz wiedziec gdzie mieszkam, aby na wszelki wypadek nie wchodzic mi w
            > droge :-))) - ok, mieszkam na Mokotowie, przy TVP,

            O.K., jeżdżę tamtędy codziennie.

            > Ale nam to
            > jednak fajnie, my juz sie widzielismy, a wszystkim innym to musi dzialac
            > wyobraznia, co nie jest zle, no ale jednak to nie to samo :-)))

            No to widzę, że to były już dwa spotkania integracyjne (ale coś sobie
            prztypominam, że była już o nich mowa we wcześniejszych wątkach). No ale
            trudno, wyobraźnię przynajmniej mam bujną. :-))))

            > Do Mac'a - brawo, ze przedarles sie przez gestwine postow 2ej czesci w 50
            > minut. Niewiarygodne, ale skoro tak mowisz, to wierze :-) jeszcze raz
            > gratuluje.

            Mm nadzieję, że nie przynudzaliśmy.

            > wlasnie, jadac do tego Pultuska z kims bym sie zabrala, tylko z kim bym
            > wrocila - a nie bardzo lubie sie szlajac sama wieczorami

            Mój Yaris i ja bylibyśmy szczęśliwi mając zaszczyt Cię gościć (ale pewnie
            odpadniemy w przedbiegach, bo mój to zaledwie Terra).

            > Moze ktos zna jakas fajna
            > knajpka,

            Lubiłem kiedyś Jazzgot (jak był w Focusie, w nowym jeszcze nie byłem), a teraz
            to nie wiem - czasami chadzam do Desantu - fajny (nieopodal Forum), czasami do
            Dwunastki (Pl. Politechniki), a czasami do Portosa (Hoża). Może coś mi jeszcze
            wpadnie do głowy, to Wam napiszę.

            > no i powiedzcie, czy np. srodek tygodnia to Wam odpowiada,

            odpowiada
            A co to Twojego wcześniejszego wyjścia Jolu (cytatu nie mam bo się zapędziłem i
            wykreśliłem) to umówmy się, że przyjdziemy, spotkamy się, popatrzymy no i
            zobaczymy jak to wyjdzie.
            Po co martwić się na zapas ? :-)))))))))

            Pozdrówka.
            Metody
    • Gość: Katka Witajcie moi drodzy! IP: *.net.autocom.pl 05.08.02, 20:23
      Witajcie moi drodzy!

      Dziś musiałam trochę popracować i nie zaglądałam na forum, bo jak bym zaglądała
      to by się zaczęło odpisywanie i nici z roboty. Widzę, że błyskawicznie rośnie
      ilość postów, jak tak dalej pójdzie to 100 w jeden dzień poleci (he, he).

      Teraz podobnie jak to pisał Metody, mam lekki chaos i nie wiem, komu co mam
      odpisywać (kurcze też nie łykam bilobilu), no ale może zacznę tak:

      Witam Orionie po krótkiej nieobecności, ale już nadrobiłeś zaległości ?! No tak
      to już wiem, kto w okolicy wykupił całą polędwice i miód pitny, człowiek ciężko
      pracuje i trochę się spóźni to nie dość, że nie spotka kolegi Oriona w kolejce
      to jeszcze nic mu nie zostanie ; ))))))) he, he. Aha jak widać po ilości postów
      to chyba chce nam się ze sobą gadać !!!!!

      Metody, szanowny prawniku nasz, dzięki za pozdrowienia, już jestem. A co do
      integracji ja zawsze jestem ZA ; ))))))). Ale tak jak piszesz przypuszczam, że
      na razie będzie ciężko wszystkich nas zebrać, może w październiku wszyscy będą
      po urlopach i po innych ważnych wydarzeniach, a teraz to najwyżej Wam
      Warszawiakom się uda spotkać. Będę Wam zazdrościć, bo chciałabym wszystkich
      poznać osobiście, myślę że kiedyś to się uda : )))).

      Mac, zaraz Ci prześlę zdjęcia !!!

      Jola, ale Ty za bardzo nie oszczędzaj, zwłaszcza kosztem forum, nie może Cię tu
      zabraknąć. Jak tam drzemka popołudniowa ?! Nie Orion mnie nie mógł namierzyć,
      bo nie za wiele jeżdżę praca mnie przywaliła, a praca jak pamiętasz domowa z
      grubsza.


      A W Krakowie jeszcze nie leje, ale zaraz będzie, bo czarno, że hej.

      Pozdrowienia dla wszystkich
      Katka
      • Gość: orion Re: Witajcie moi drodzy! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.08.02, 10:14
        Dzień Dobry!!!
        Pobudka!!!! Mnie dziś obudziły młoty pneumatyczne na budowie koło bloku a teraz
        słyszę młoty pneumatyczne na budowie koło biura - więc dzień zapowiada
        się "piękny" :(.
        Ale teraz do rzeczy. Jestem całkowicie "za" albo "na tak" w kwestii spotkania
        forumowiczów. Głosuję też za Krakowem z kilku powodów. Raz z lenistwa bo będę
        miał na miejscu, dwa z uczucia regionalnego bo chcę pokazać miasto które bardzo
        lubię (oględnie mówiąc). Trzy - mamy do zaoferowania (jak wspomniał Metody)
        klimatyczne knajpki w któych akurat gustuję i staram się bywać.
        Katko czy znasz Cafe Trelkowski? To blisko nas na Czarnowiejskiej. Trudno tam
        trafić bo jest bardziej zamaskowana niż wyeksponowana ale i tak zazwyczaj
        trudno tam znaleźć wolne miejsce. A czy słyszałaś o "Kuriozum" na Rajskiej
        gdzie nie ma polskiego piwa tylko same szkockiej tudzież innej wyspiarskiej
        proweniencji. Polecam zwłaszcza Spitfire które zestrzeliło mnie już nie raz i
        nie dwa.
        Co do polędwicy to też nie kupiłem bo już nigdzie nie było ;) co wzbudziło we
        mnie podejrzenia że pół krakowa kibicuje temu foru nie ujawniając się i
        korzystając cichaczem z receptur podawanych na tym forum ;)))).
        A tak poważnie to zostawiam sobie ten przepis na jakąś specjalną okazję kiedy
        będę musiał się przed kimś popisać zdolnościami kulinarnymi.
        Tak więc kończąc ten list namawiam wszystkich do spotkania się. Ja mam czas w
        zasadzie od ok 17 codziennie i jestem otwarty na propozycje. Co do weekendów to
        różnie bywa ale wystarczy że będę wiedział odpowiednio wcześniej to wszystko
        sobie poustawiam.

        A tymczasem pozdrawiam wszystkich i mam prośbę do Joli, Katki i wszystkich
        którzy tylko zechcą, aby i do mnie wysłali swoje zdjęcia. Zrewanżuję się
        oczywiście jak najszybciej, muszę tylko pstryknąć sobie jakąś sensowną fotkę
        bo przeważnie jestem z drugiej strony aparatu a potem zdjęcia (cóż takie mam
        hobby). Mój mail to orion76@hoga.pl

        Pozdrawiam wszystkich
        orion
        • Gość: Katka Re: Witajcie moi drodzy! IP: *.net.autocom.pl 06.08.02, 14:28
          Gość portalu: orion napisaý(a):

          > Dzień Dobry!!!
          > Pobudka!!!! Mnie dziś obudziły młoty pneumatyczne na budowie koło bloku a
          teraz
          >
          > słyszę młoty pneumatyczne na budowie koło biura - więc dzień zapowiada
          > się "piękny" :(.
          > Ale teraz do rzeczy. Jestem całkowicie "za" albo "na tak" w kwestii spotkania
          > forumowiczów. Głosuję też za Krakowem z kilku powodów. Raz z lenistwa bo będę
          > miał na miejscu, dwa z uczucia regionalnego bo chcę pokazać miasto które
          bardzo
          >
          > lubię (oględnie mówiąc). Trzy - mamy do zaoferowania (jak wspomniał Metody)
          > klimatyczne knajpki w któych akurat gustuję i staram się bywać.
          > Katko czy znasz Cafe Trelkowski? To blisko nas na Czarnowiejskiej. Trudno tam
          > trafić bo jest bardziej zamaskowana niż wyeksponowana ale i tak zazwyczaj
          > trudno tam znaleźć wolne miejsce.

          Niestety nie znam, czasy „włóczenia” się po knajpkach już mam za sobą, teraz
          raczej jakaś dobra restauracja się zdarzy, lub kawka na mieście, ale to raczej
          w znanych i popularnych miejscach. Na szczęście Orionie w razie czego (jak
          Warszawiacy i nie tylko przyjadą) uratujesz nasz honor i oprowadzisz nas
          wszystkich po fajnych miejscach.

          A czy słyszałaś o "Kuriozum" na Rajskiej
          > gdzie nie ma polskiego piwa tylko same szkockiej tudzież innej wyspiarskiej
          > proweniencji. Polecam zwłaszcza Spitfire które zestrzeliło mnie już nie raz i
          > nie dwa.
          > Co do polędwicy to też nie kupiłem bo już nigdzie nie było ;) co wzbudziło we
          > mnie podejrzenia że pół krakowa kibicuje temu foru nie ujawniając się i
          > korzystając cichaczem z receptur podawanych na tym forum ;)))).

          No tak, to już rozumiem ; ))))).

          > A tak poważnie to zostawiam sobie ten przepis na jakąś specjalną okazję kiedy
          > będę musiał się przed kimś popisać zdolnościami kulinarnymi.
          > Tak więc kończąc ten list namawiam wszystkich do spotkania się. Ja mam czas w
          > zasadzie od ok 17 codziennie i jestem otwarty na propozycje. Co do weekendów
          to
          >
          > różnie bywa ale wystarczy że będę wiedział odpowiednio wcześniej to wszystko
          > sobie poustawiam.
          >
          > A tymczasem pozdrawiam wszystkich i mam prośbę do Joli, Katki i wszystkich
          > którzy tylko zechcą, aby i do mnie wysłali swoje zdjęcia. Zrewanżuję się
          > oczywiście jak najszybciej, muszę tylko pstryknąć sobie jakąś sensowną fotkę
          > bo przeważnie jestem z drugiej strony aparatu a potem zdjęcia (cóż takie mam
          > hobby). Mój mail to orion76@hoga.pl

          Popołudniu Ci prześle. A Jola to mi obiecała zdjęcie całe wieki temu i
          nic ; )))???

          Pozdrawiam
          Katka

          >
          > Pozdrawiam wszystkich
          > orion
      • Gość: jola Londyńskie klimaty za warszawskim oknem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 10:47
        Wstyd sie przyznac, ale niedawno wstałam, zrobiłam sobie sniadanko,
        zaraz "ruszam" do pracy, ale przed tem uczynie zadosć juz pewniemu mojemu
        rytułałowi :-)))Napisze kilka slow, moze ktos przeczyta, np. Metody, bo dzis ma
        urlop:-)))
        No i zrobilo sie nam londynsko za oknem - ja osobiscie to lubie takie
        nostalgiczne klimaty. Slucham sobie nawet teraz plytki zespolu Lighthouse
        Family "Postcards from Heaven". Nie wiem czy jest to moj ulubiony gatunek
        muzyczny, ale do takiej pogody pasuje idealnie. Ja czuje w tej muzyce
        przestrzen, lekki wietrzyk pieszczacy me policzki, zapach mokrych liści - ot
        sila wyobrazni i pozytywnych skojarzen. Jak bylam ostatnio w Londynie to za
        kazdym razem, gdy wlaczalam radio to saczyla sie zeń piosenka "Sun in the
        Night", bardzo cieplutka muzyczka, no i teraz take mile skojarzenia - ech....
        Tak zazwyczaj to slucham sobie smooth jazz'u, bo przy nim mi sie swietnie
        pracuje. Tak naprawde to nie mam ulubionego gatunku, ot muzyke dopasowuje do
        sytuacji - sprzatac najbradziej lubie przy goracych latynowskich rytmach - nie
        ma nic lepszego niz tanecznym krokiem poodkurzac mieszkanie :-)))No i jeszcze
        jeden podzial: muzyka dzienna i nocna :-))
        No i tak rozmarzylam sie troche (to przez te muzyke), ale trzeba wracac na
        ziemie, praca czeka. Dzis co prawda nie "prawniczy belkot" (sorry Metody, ze
        tak pisze, ale wybacz prosze), ale wpadlam z deszczu pod rynne (coz pogoda
        sprzyja :-)) - dzis "pomecze sie" nad zagadnieniami z dzialu logistyki - troche
        to nudne, ale coz. Tak sobie jednak mysle, ze fajnie byloby tlumaczyc jakies
        romanse, to dopiero mialabym kwiecisty styl. No, ale za tlumaczenia
        specjalistyczne duzo lepiej placa - no i rozsadek zyciowy podpowiada, aby zajac
        sie czyms konkretnym, a romanse zostawic sobie do poduszki :-)))
        Do Metodego - drogi Metody, z lekka mnie rozczarowales. Ot Mac przebrnal przez
        czesc 2 watku, a Ty ociagasz sie z pierwsza. Straciles najlepsze kaski. To ty
        nic nie wiesz o mojej "randce w ciemno" z Adamem? Niemozliwe!!!!! A tak duzo
        pisales o integracji, a podstawowych rzeczy nie wiesz :-) Wstydz sie Metody,
        wstydz!!!! Koniecznie nadrob zaleglosci - po cos w koncu wziales dzis ten
        urlop :-)))
        W kwestii spotkania - nie martw sie, ja sie nie martwie na zapas. Jedynie
        staram sie byc przewidujaca. Naprawde wiem, ze czasem faceci tez chca sobie
        pogadac ot tak "od serca" ;-) i obecnosc kobiety moze im podcinac "skrzydelka
        swobody wypowiedzi". Wiec ja sie tylko asekuruje. Znam siebie. Mysle, ze jestem
        w porzadku, nie mnie jednak nie naleze do kategorii kobiet-kumpli. Natura
        stworzyla mnie dziewczynka i niech tak zostanie :-))). Nie zawsze ciagnie mnie,
        by wejsc "w meski swiat". A nie lubie tez miec swiadomosci, ze moge kogos
        ograniczac swoja osoba. Dlatego chcialam, aby to iejsce bylo, takie, abym mogla
        sie z niego bezpiecznie wydostac nie zawracajac nikomu glowy, kiedy uznam, ze
        chcielibyscie "pogadac sobie po mesku" np. o silnikach smaochodow,
        przyspieszeniach, itp, itd :-))))))
        W kwesti podwiezienia - hm...Adam ma Lune, wiec Luna juz jechalam, ale Terrą
        jeszcze nie :-))) i nie mialabym NIC PRZECIWKO, aby sprobowac :-)))))))
        Drogi Metody - to rzeczywiscie byl malenki chwyt reklamowy, choc przyznam, ze
        niezly. Czyli moze ta "gielda proznosci" nie jest tylko dla kobiet? :-))))
        Co do lekcji u Twej zony, i kwestii roznorodnosci, to pozwol, ze sie wypowiem
        wieczorem, bo z rana o "takich rzeczach" to mi jakos niezrecznie mowic :-)))

        RE SPOTKANIA:
        No to moze spotkajmy sie we wtorek 13.08 (ja strasznie lubie 13, przynosi mi
        szczescie :-)))Moze rzeczywiscie wybierzmy jakies miejsce w centrum. Jak nam
        bedzie dobrze ze soba (czy to nie brzmi jakos dwuznacznie (?) - ech nie,
        czepiam sie :-))) to mozemy tez popodziwiac panorame W-wy z tarasu Palacu
        Kultury - teraz czynny do 24. To dopiero byloby romantyczne spotkanie :-) No
        nie, nie martwcie sie, troche zartuje, ale jestem kobieta - ciagnie mnie,
        by "glowe zanurzyc w chmurach" :-)))) Co ta pogoda dzis z mna wyprawia,
        rozkleja mnie calkowicie, a "logistyka" czeka :-))) No dobrze, koniec zartow,
        trzeba wziac sie za prace, bo znow pracowita nocka grozi.

        Aha, napiszcie czy Wam ten 13 odpowiada, ustalmy jeszcz tylko godzine i miejsce
        i juz po krzyku (aha, mam jeszcz pytanie, czy ktos z Was ma moze cyfowy aparat
        fot., bo latwiej i szybciej byloby przeslac zdjecie Katce, Orionowi i
        Jankesowi, no i moze Hierrowi, jesli jeszcze do nas wroci) Pozdrawiam Was i
        zzanurzam sie...w mych papierach. Do wieczorka lub jakos tak...
        • Gość: Rad Re: Londyńskie klimaty za warszawskim oknem IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 06.08.02, 11:06
          Witeczka!
          Jola, ależ Ty masz pisane...podziwiam...Ty do pracki, podobno wawa stoi, a ja
          już od 8 z haczykiem na stanowisku :)))...
          co do wtorku....czemu nie, chociaż to tydzień cały i nie wiem co się może
          wydarzyć, ale wstępnie przychylam się do pomysłu, może zjazd pod kasynem w
          pałacu? od strony e.plater?

          Pozdrawiam słonecznie!!!
          • Gość: jola Re: Londyńskie klimaty za warszawskim oknem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 12:51
            Drogi Radzie - korki mnie nie ruszaja, bo jak pracuje przed komputerem to
            pracuje we wlasnym domku, z kompakta saczy sie MOJA ulubiona muzyczka, a nie
            taka co to wszyscy ja musza lubic, niedaleko jest moje łozeczko do ktorego
            zawsze moge wskoczyc na malenka drzemke - ech, zyc nie umierac !!! Czyz to nie
            jest cudowne. Te tzw. "lunch breaks" to tez moge sobie sama ustalac!!! I jest
            mi z tym dobrze. Jestem czlowiekiem "zespolowym", ale w pracy zdecydowanie
            preferuje typ "samotnika" - wiecej mozna zrobic i szybciej, bo latwiej o
            odpowiedni poziom skupienia - ot, przynajmniej moja efektywnosc w takich
            warunkach znacznie wzrasta!!!
            Co do miejsca spotkania - dla mnie kazde jest dobre, ja jestem elastyczna
            osoba, aczkolwiek nie plastyczna - oj charakterek to mam!!!! Poczekajmy co
            inni na to.
            No i tak, wlasnie robie sobie mala przerwe - trzeba dbac o szare komorki, aby
            jak najdluzej sluzyly.
            Moze jeszcze cos skrobne do kolegi Oriona skoro juz siedze sobie off-line (n,
            niestety nie mam stalego lacza, liczylam na chello - internet w kablowce, ale w
            moim bloku jeszcze nie moga go zalozyc, oniecywali, ale niestety; ot musze sie
            na razie meczyc z TPSA, ktora co miesiac puszcza mnie z coraz wiekszymi
            torbami :-(((((
            Drogi Orionie, widze, ze Ty masz ten sam problem, co ja. Ja tez najczesciej
            jestem po drugiej stronie aparatu. Uwielbiam robic zdjecia - jest to moja
            ogromna pasja. W tym roku chcialam nawet rozpoczac studia w Europejskiej
            Akademi Fotografii, ale niestety odloze do sobie do przyszlego roku, bo zbyt
            duzo zobowiazan finansowych w tym roku (nowy samochod, nowe mieszkanie - to
            bardzo duze obciazenia i dlatego na razie realizacje marzen odkladam na
            chwile). Ot naczytalam sie roznych ksiazek slawnych fotografow, czy tez
            fotografikow (moze to drugie okreslenie to bardziej takie "zorientowane"
            artystycznie), ale i tak czasem mam jakis pomysl fotograficzny, ktory nie wiem
            jak do konca technicznie zrealizowac, dlatego myslalam, aby sobie postudiowac,
            chociaz z drugiej strony, boja sie ,ze wtedy ta moja pasja straci wymiar
            amatorski, a to z kolej moze zabije we mnie ma artystyczna dusze, ten moj
            fotograficzny instynkt - nie wierze tez do konca, aby Ci wszyscy znani tak
            naprawde chcieli sprzedac to swoje, wypracowane moze przez lata, know-how. Ot i
            tak to jest. Zatem ja tez nie mam za duzo zdjec, a poza tym nie jestem chyba
            zbyt fotograficzna - nie umiem tez ustawiac sie do zdjecia, bo zawsze i tak
            gapie sie w obiektyw, bo intryguje mnie jak osoba po drugiej stronie go
            ustawia, itp. No dobrze, koncze z ta fotografia, bo kaza nam sie wyniesc na
            inne forum. Drogi Administratorze,prosimy o wyrozumialosc, bo my sie szykujemy,
            aby fotografowac Yariski i inne samochody :-))) Pozdrawiam cieplutko z coraz
            bardziej londynskiej warszawy
            • Gość: Katka Re: Londyńskie klimaty za warszawskim oknem IP: *.net.autocom.pl 06.08.02, 14:13
              Gość portalu: jola napisaý(a):

              > Drogi Radzie - korki mnie nie ruszaja, bo jak pracuje przed komputerem to
              > pracuje we wlasnym domku, z kompakta saczy sie MOJA ulubiona muzyczka, a nie
              > taka co to wszyscy ja musza lubic, niedaleko jest moje łozeczko do ktorego
              > zawsze moge wskoczyc na malenka drzemke - ech, zyc nie umierac !!! Czyz to
              nie
              > jest cudowne. Te tzw. "lunch breaks" to tez moge sobie sama ustalac!!! I jest
              > mi z tym dobrze. Jestem czlowiekiem "zespolowym", ale w pracy zdecydowanie
              > preferuje typ "samotnika" - wiecej mozna zrobic i szybciej, bo latwiej o
              > odpowiedni poziom skupienia - ot, przynajmniej moja efektywnosc w takich
              > warunkach znacznie wzrasta!!!

              O tak Jola masz zupełną racje, ja też preferuje ten styl pracy.

              > Co do miejsca spotkania - dla mnie kazde jest dobre, ja jestem elastyczna
              > osoba, aczkolwiek nie plastyczna - oj charakterek to mam!!!! Poczekajmy co
              > inni na to.
              > No i tak, wlasnie robie sobie mala przerwe - trzeba dbac o szare komorki, aby
              > jak najdluzej sluzyly.

              A ja przerwę na kawę i ciasteczko, co by podnieś poziom cukru w organizmie i
              przy okazji zaglądam do moich znajomych : )))).


              > Moze jeszcze cos skrobne do kolegi Oriona skoro juz siedze sobie off-line (n,
              > niestety nie mam stalego lacza, liczylam na chello - internet w kablowce, ale
              w
              >
              > moim bloku jeszcze nie moga go zalozyc, oniecywali, ale niestety; ot musze
              sie
              > na razie meczyc z TPSA, ktora co miesiac puszcza mnie z coraz wiekszymi
              > torbami :-(((((

              Oj biedaku, to straszne, tylko nie TPSA ; )))))) !!!!!

              > Drogi Orionie, widze, ze Ty masz ten sam problem, co ja. Ja tez najczesciej
              > jestem po drugiej stronie aparatu. Uwielbiam robic zdjecia - jest to moja
              > ogromna pasja. W tym roku chcialam nawet rozpoczac studia w Europejskiej
              > Akademi Fotografii, ale niestety odloze do sobie do przyszlego roku, bo zbyt
              > duzo zobowiazan finansowych w tym roku (nowy samochod, nowe mieszkanie - to
              > bardzo duze obciazenia i dlatego na razie realizacje marzen odkladam na
              > chwile). Ot naczytalam sie roznych ksiazek slawnych fotografow, czy tez
              > fotografikow (moze to drugie okreslenie to bardziej takie "zorientowane"
              > artystycznie), ale i tak czasem mam jakis pomysl fotograficzny, ktory nie
              wiem
              > jak do konca technicznie zrealizowac, dlatego myslalam, aby sobie
              postudiowac,
              > chociaz z drugiej strony, boja sie ,ze wtedy ta moja pasja straci wymiar
              > amatorski, a to z kolej moze zabije we mnie ma artystyczna dusze, ten moj
              > fotograficzny instynkt - nie wierze tez do konca, aby Ci wszyscy znani tak
              > naprawde chcieli sprzedac to swoje, wypracowane moze przez lata, know-how. Ot
              i
              >
              > tak to jest. Zatem ja tez nie mam za duzo zdjec, a poza tym nie jestem chyba
              > zbyt fotograficzna - nie umiem tez ustawiac sie do zdjecia, bo zawsze i tak
              > gapie sie w obiektyw, bo intryguje mnie jak osoba po drugiej stronie go
              > ustawia, itp. No dobrze, koncze z ta fotografia, bo kaza nam sie wyniesc na
              > inne forum. Drogi Administratorze,prosimy o wyrozumialosc, bo my sie
              szykujemy,
              >
              > aby fotografowac Yariski i inne samochody :-))) Pozdrawiam cieplutko z coraz
              > bardziej londynskiej warszawy

              No to milej pracy życzę wszystkim !!!
              Katka
        • Gość: Metody Re: Londyńskie klimaty za warszawskim oknem IP: *.datastar.pl 06.08.02, 16:30
          Cześć, Hej,
          Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.
          Wpadłem tylko na chwilę, co prawda mam urlop, ale "wypoczynkowy" to on jest
          tylko z nazwy.
          Ale muszę Wam opowiedzieć, co się zdarzyło dziś na naszym osiedlu. Totalna
          ulewa, zalało ulice osiedlowe, woda stała na 60 cm. Pozalewało samochody, które
          stały pod blokami oraz te w garażach podziemnych (woda dostała się oczywiście
          do środka). Horror. Widziałem ludzi, którym po otwarciu drzwi woda wylewała się
          z samochodu. Ich wyrazu twarzy nie nie będę się starał opisać.
          Mój Yaris na szczęście w porządku bo parkuję na wielopoziomowym parkingu (2
          poziom, woda nie dojdzie) i to w najbardziej suchym miejscu. I znowu miałem
          farta (to chyba jakieś fartum). Ale naprawdę - byłem jednym z nielicznych. A
          jak byłem dzisiaj w ASO na przeglądzie to za szybą części serisowej, na
          podnośniku, widziałem Avensis sąsiada.
          A jednym z nielicznych nienaruszonych miejsc była serwerownia (to naprawdę jest
          fart). Ale windy padły.
          No to, już kończę, Pa, bo w trakcie tego urlopu parę spraw na mnie jeszcze
          czeka.
          A po drodze wpadnę do sklepu kupić ponton.

          Pozdrówka.
          Metody.

          Ps>> No dobra, dobra, dokończę czytać I cz., ale chyba nie będziecie mnie z
          niej przepytywać (wiecie, o tym bilobilu i lecytynce nadal zapominam :-)))????
          Ps2>> Jolu, jak tyle siedzisz, to nie lepiej Ci przejść na Netię ? A stałego
          łącza z Tepsy nie możesz założyć ? I co z neostradą (wiem tylko z trzeciej
          ręki, że 512 kbps kosztuje 170 zł netto) ?
          • Gość: jola Noc warszawska nastała IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 22:03
            Witajcie,
            Drogi Metody, ciesze sie, ze nie poniosles zadnych strat w wyniku ulewy i mam
            nadziej,ze juz uprales sie juz ze wszystkim sprawami, ktores miales zalatwic w
            urlopowy dzien. Nie martw sie nie bedzie odpytywania z czesci pierwszej,
            przeciez tu nie szkola :-)))no chyba, ze na Twe wyrazne zyczenie :-)))
            Aha, co do stalego lacza - wiem,ze TPSA jest droga, ale tak sie ociagalam, bo
            tak jak mowilam liczylam na chello, czyli Interent w kablowce (mieli swietna
            promocje, bo za cene 150 zl, ktora obejmowala juz abonament telewizyjny, tj.c.
            46 zl; wiec wychodzila, ze mialabym lacze za 100 - rewelacja, ale niestety nie
            w moim bloku - za malo chetnych); no a teraz musze pomyslec, do kogo i za ile
            sie podlaczyc, bo ta praca offline to czasem drazni.
            Jankesie, przepraszam, ale dzis tez nie dotrzymam slowa w sprawie kolysanki, bo
            niestety ma wena tworcza calkowicie mnie opuscila - odczuwam straszliwe
            zmeczenie i moje szare komorki nie wykazuja odpowiedniego polotu, by stowrzyc
            kolysanke -hita dla Jankesa.
            Katko, uwazaj z ta praca. Wiem, jak to jest, gdy probuje sie prace miesieczna
            upchnac w dwa tygodnie - ja po takich eksperymentach to mam kaca
            intelektualnego, zeby nie powiedziec, ze czasem ogarnia mnie wrecz niemoc
            tworcza. Po 15 tez planuje wybrac sie na chwile wakacji i nawet wole nie
            myslec, co sie stanie, gdy poinformuje o tym osoby dla ktorych pracuje -
            zapewne utne w papierach i dlatego na ta mysl nie hce mi sie myslec o
            wakacjach, bo tydzien przyjemnosci trzeba najpierw okupic tygodniem ciezkiej
            pracy. No, ale tak , czy inaczej taka prace wole od biurowej.

            RE SPOTKANIA warszawskiego - jeszcze raz zapytam, co myslicie o 13.08 gdzies
            moze rzeczywiscie w okolicach Pałacu Kultury, tam gdzie sugerował Rad, a potem
            moze poszlibysmy gdzies, moze w to miejsce, kolo Forum o ktorym wspominal
            Metody (niestety ja nigdy tam nie bylam <przynajmniej tak mi sie zdaje> wiec
            nie wiem czy jest OK); no albo na miejscu cos wykombinujemy. Pomyslcie
            ewentulalnie nad godzina, 18, 19 czy pozniej, czy wczesniej.
            Pozdrawiam Was serdecznie, ale dzis naprawde musze wczesnie isc spac, bo jutro
            ciezki dzien, chociaz nie wiem, czy zdolam sie oprzec sie pokusie, aby tu
            jeszcz nie zajrzec tuz przed snem.
            KOLOROWYCH SNÓW
            • Gość: Metody Nadwiślańska noc IP: *.datastar.pl 06.08.02, 22:57
              Witam Was serdecznie !
              (dzięki drobnej korekcie tytułu udało mi się objąć nocą również Kraków :-)))
              Droga Jolu - no jak mam wrócić do 1. częsci, skoro tutaj się tyle dzieje, że
              ledwo daję radę nadążyć. Słuchasz Jazzu w pracy zazdroszczę. U siebie w pracy
              nie mogę ściągać mp3, a płyt mam mało - jakieś tam Cinematic Orchestra, St.
              Germain, ścieżkę dźwiękową z Ocean's eleven. Generalnie lubię wszelkie maście
              tej muzyki, ale teoretycznie jestem w tyle (tyle co usłyszę w Trójce i radiu
              jazz), może podałabyś mi parę lepszych tytułów, to sobie skombinuję. A co do
              prawniczego bełkotu to chyba zacząłem się już przyzwyczajać :-))))
              Orionie i Katko - cóż, jak widać w najbliższym czasie nie będzie się nam dane
              spotkac w grodzie Kraka, ale Katka i tak - jak dobrze pamiętam z Jej
              wcześniejszych postów - więcej oddechu będzie miała dopiero w październiku.
              Wspominałaś Katko, że nie chadzasz do knajpek, ich miejsce zastąpiły eleganckie
              restauracje, też lubię restauracje, ale żeby rezygnować z knajpek ? I to
              krakowskich ?
              Jankesie - coś rzadziej Cię słychać, pewnie znowu jesteś na przelocie. Jak
              powiedziałem o tym chrupnięciu w serwisie, to gość za kontuarem od razu
              przestał się śmiać i zaczął wypytywać o szczegóły. Potem oznajmili, że
              wyregulowali pasek od wspomagania i że powinno być dobrze. Zobaczymy, jutro mam
              zamiar dać Yarisce niezły wycisk.
              Radzie - może być przed kasynem 13.05. Ale wolałbym o 18.00, w końcu to środek
              tygodnia, a 15. wyjeżdżamy na urlop, więc trzeba się jeszcze odpowiednio
              przygotować. No, ale jest szkopuł, będziemy samochodami, to co będziemy pić ?
              Herbatę ? :-)))))) A cy Twój samochód tak z grubsza suchy ?
              No i byłem w ASO Toyota Włochy, generalnie nic mnie tam nie specjalnie nie
              zdziwiło, no spóźnili się z samochodem o jakąś godzinę, ale to normalka. Jedna
              była tylko fajna scena. Mianowicie rozmowa doświadczonego dealera Waldemara R.
              z klientem (z którym nawiasem mówiąc dobrze się znał). Cytat z wypowiedzi
              klienta postaram się przytoczyć: "Nie, no Waldek, tym razem przegiąłeś, koniec,
              piszę skargę. No bo co, kupuje od Ciebie, rozumiesz, opony Continentala, no i
              k... jego m..., pękła mi jedna, proszę ja Ciebie, no więc idę ja do tego
              Continentala, pokazuję im tę oponę, a oni wiesz co mówią ? No wiesz ? No, że
              k... od 4 lat już takich nie produkują. Sprzedajesz mi k.... 4-letnią oponę ?"
              Sytuacja byłaby dość zabawna, gdyby nie fakt, że obok w kolejce stałem ja, żeby
              oddać samochód do przeglądu. Ciekawe, czy wlali mi 4-letni olej.
              Jezuu, miałem tyle napisać i wszystko zapomniałem....
              Aha, bilobil.

              No dobra, no to na tym już kończę i pozdrawiam.
              Metody.

              Ps> No, Jolu czekamy na obiecaną wypowiedź odnoście różnorodności :-))))))))
              • Gość: Katka Re: Nadwiślańska noc IP: *.net.autocom.pl 06.08.02, 23:38
                Witam serdecznie moi drodzy!

                Oj Metody dobrze, że choć Ty pamiętasz o Tym biednym Krakowie (i jego
                mieszkańcach), bo Jola to myśli, że noc tylko w Warszawie nastała ; ))) he, he.
                Cieszę się, że ten mały kataklizm nie dotkną Cię osobiście.
                No niestety ominie nas (nie mieszkańców stolicy) ta przyjemność spotkania się z
                Wami, ale mam głęboką nadzieje, że w końcu się kiedyś spotkamy.
                Niestety z braku czasu i może troszkę z lenistwa nie chce się już tak często
                wychodzić z domu, a jak już się wyrwiemy z mężem to raczej do restauracji. A
                już dość się nabiegałam po kawiarniach, knajpkach i pubach. Co nie oznacza, że
                nie mam ochoty jeszcze czasem tam wyskoczyć : )))).
                Widzę, że Jola i Metody i ja w tym samym czasie na urlop się wybieramy, to
                dobrze nie umknie mi aż tak dużo.
                Niezły tekst z tymi oponami : )))))) ?????

                Jolu Ty mnie dobrze rozumiesz z tą pracą, ale co zrobić ja wolę ciężko
                popracować (no może trochę przesadzam z tą ciężkością – he, he) a potem jechać
                sobie gdzieś i odpoczywać. A że taki los tych, co sobie sterem i żeglarzem, że
                nikt za nich roboty nie zrobi jak pójdą na urlop, to trudno, ale też bym się
                już nie zamieniła na prace biurową.

                Pozdrawiam wszystkich i życzę dobrej nocy
                Katka
                • Gość: Jankes Re: Nadwiślańska noc IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 00:00
                  I jeszce ja na momencik. Jolu dobrze mnie wytropilas. TO ja szukam tego Chryslera na slub. Za
                  wszystkie rady serdecznie dziekuje. Biore jes obie do serca gleboko.

                  Katko! Wybacz, ze nic dzisiaj nie slalem, ale po pierwsze to za pozno, a poza tym sa jeszcze inne powody,
                  ktore Ci wyjasnie na privie. Dobrej nocy

                  Metody- slysze, ze byles w serwisie w koncu. Ciesze sie, ze to nic powaznego. Jak sie przejedziesz to daj
                  znac, czy jeszcze skrzypi.

                  Dobrej nocy i do jutra.
                  JANKES
              • Gość: JANKES Re: Nadwiślańska noc IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 23:55
                Odpowiadam na watpliwosci tyczace mojej osoby, jesli ktos takowe mial. Istotnie bylem dzis na
                przelocie. Dotarlem do domu niedawno i padam, ale tylko stwierdzam, ze duzo sie dzieje.
                Zaczynam sie martwic, ze Wy sie wszyscy poznacie, a ja bede tym jedynym, nieznanym z internetu( i to na
                dodatek z Corolla). Tak sie jakos przykro zrobilo, ze jestem sam w tej Wielkopolsce i zarowno do
                Krakowa jak i do Warszawy mi ostatnio nie po drodze. Mam nadzieje, ze rzeczywiscie chociaz przy
                dystrybucji zdjec mnie nie pominiecie. Tak wiec czekac bede. Co do mojego Maila, to jak zdjecia
                ewenti\ualne dotra do Katki, to mam nadzieje, ze ona jed do mnie pchnie dalej( wybacz, ze tak sobie
                pozwolilem, ale mam nadzieje, ze sie nie gniewasz). Niekoniecznie chce moj mail podawac publicznie,
                bo to sluzbowy, anigdy nie wiadomo, kto ttu zaglada.
                No padam z nog, wiec wszystkim dobrej nocy( wlasnie z domu)
                Jankes
                • Gość: Katka Re: Nadwiślańska noc IP: *.net.autocom.pl 07.08.02, 00:08
                  Fajnie, że już jesteś w domu.
                  Oczywiście, że się nie gniewam, jak tylko dotrą do mnie zdjęcia ze spotkania
                  Warszawskiego to Ci je prześle.

                  Pozdrawiam i jeszcze raz dobrej nocy
                  Katka
                • Gość: jola Re: Nadwiślańska noc IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 00:11
                  witam was kochani, pokusa zwyciężyła i jeszcze sobie zajrzałam przed snem co
                  kto napisał, ale odpowiadać już nie będę, dopiero jutro, w sprawie
                  różnorodności też :-)))))Rety, jutro znow bede nieprzytomna, ale co tam, sa
                  rzeczy wazne i ważniejsze. dobrze koncze, bo jak zaczne, to znowu za 5o linijek
                  skończę :-))) Całuski wirtualne jak zwykle na dobranoc, karaluchy pod poduchy,
                  czy jak to tam szlo w tej piosence ....:-))))
                  • Gość: mac nowy dzień IP: *.war.gleiss 07.08.02, 10:09
                    znowu się rozpisaliście nie bylo mnie półtorej doby i co... kolkadzisiąt maili i chyba rzeczywiście zacznę
                    brać bilobil, ale juz w moim wieku, trochę chyba za wczesnie
                    co do spoptkania wtorek oki, ale też około 17 może i 18 no problem, jesli do tego czasu mi coś nie
                    wypadnie;
                    ja tez mam szczście na wtorek wyjechałem z wawki i tylko w radiu słyszałem o powodzi, tez mam farta,
                    nieźle ale nie zazdroszczę tym zalanym i tym co stali w korkach;
                    ktoś z Was mieszka przy armii krajowej w krakowie????, ja tez mieszkam przy tej ulicy ale ........ w
                    Warszawie;
                    co do podwózki ze spotkania, jolu nie tylko Cie przywieziemy, ale tez odwieziemy a więc nie martw się o
                    nocną porę;

                    pozdrawiam

                    zajrzę jeszcze dzis z pracy, ale musze to zaczac robić z kamuflarzem, bo na prawdę polecę na dywanik za
                    "niewłaściwe podejście do obowiązków pracowniczych";

                    a tak przy okazji pytanie: właściwie do warszawiaków, ale może i krakusy i poznaniacy to mają:
                    parkowanie w strefie platnej, a własciwie co robicie aby za to nie płacić;

                    mac
                    • Gość: Adam W. Spotkanie IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 07.08.02, 10:42
                      Witam wszystkich.
                      Co do spotkania. Czas bardzo fajny ale czy nie myśleliście o innym miejscu , o
                      tej porze w Centrum jest niezły bajzel , nawet w wakacje.
                      Oczywiście dostosuję się , ale może warto pomyśleć o jakimś spokojniejszym
                      miejscu?
                      PZDR.

                      PS. Wczoraj zacząłem namawiać mojego szwagra na zakup nowej toyota celica ,
                      bardzo mu się spodobała i liczę , że dokona tego wyboru , bedę miał dodatkowy
                      samochód do objeżdżania.

                      A tak w ogóle to jesienią , najpóźniej wiosną zamierzam sam kupić drugą toyotę
                      i tu mnie boli : corolla 1.6 , czy też zapożyczyć się i corolla TS , albo
                      zrealizować ciche pragnienie i szarpnąć się na w połowie kredytowanego hiluxa
                      lub popaść w szaleństwo i sprzedać yarisa , dołożyć nieco kasy oraz wyrównać
                      kredytem i jeździć IS 200...
                      Teraz to jeszcze luźne dywagacje ale za porady będę wdzięczny.
                      Pozdrawiam serdecznie.
                      • Gość: Rad Re: Spotkanie IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 07.08.02, 11:11
                        No,no,no Adamie...widzę że masz poważny "problem" :)))) ze zmianą autka... ja z
                        tym chyba poczekam pewnie jeszcze ze dwa latka, niech nowa corollka się
                        troszkę "objedzie", a może wymyślą coś nowego? może już będą toyotki wodorowe?
                        Póki co piękna pogoda dzisiaj jest i kto wie może na meczyk się wybiorę?

                        Pozdrawiam cieplutko.

                      • Gość: mac Re: Spotkanie IP: *.war.gleiss 07.08.02, 11:14
                        Gość portalu: Adam W. napisał(a):

                        > Witam wszystkich.
                        > Co do spotkania. Czas bardzo fajny ale czy nie myśleliście o innym miejscu , o
                        > tej porze w Centrum jest niezły bajzel , nawet w wakacje.
                        > Oczywiście dostosuję się , ale może warto pomyśleć o jakimś spokojniejszym
                        > miejscu?

                        > PZDR.
                        też mi to przez głowe przeszło, ale nie chciałem już mącic, bo tak to znowu się nie umówimy i cyt.
                        "rozejdzie się po kosciach "

                        >
                        > PS. Wczoraj zacząłem namawiać mojego szwagra na zakup nowej toyota celica ,
                        > bardzo mu się spodobała i liczę , że dokona tego wyboru , bedę miał dodatkowy
                        > samochód do objeżdżania.
                        >
                        > A tak w ogóle to jesienią , najpóźniej wiosną zamierzam sam kupić drugą toyotę
                        > i tu mnie boli : corolla 1.6 , czy też zapożyczyć się i corolla TS , albo
                        > zrealizować ciche pragnienie i szarpnąć się na w połowie kredytowanego hiluxa
                        > lub popaść w szaleństwo i sprzedać yarisa , dołożyć nieco kasy oraz wyrównać
                        > kredytem i jeździć IS 200...
                        > Teraz to jeszcze luźne dywagacje ale za porady będę wdzięczny.
                        jesli juz to idź za ciosem i na maksa IS 200, tylko trzeba mieć kaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasyy !!!!!

                        > Pozdrawiam serdecznie.

                        pozdrówka
                        mac
                        • Gość: jola spotkania nadszedł czas IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 11:32
                          Weszlam tylko na chwilke i zaraz zmykam, ale moze podsumuje info re spotkania
                          Zatem spotkajmy sie 13 sierpnia we wtorek o godzinie 18, jeszcze tylko rzuccie
                          miejsce, moze byc spokojne, ja nie mam nic przeciwko - Adamie powiedz o jakim
                          miejscu myslisz i...zobaczcie, juz jestesmy blisko, moze sie nam uda, byloby
                          swietnie. aha, pytalam juz, ale powtorze, czy ma ktos aparat cyfrowy.
                          Pozdrawiam i do wieczorka, lub torche wczesniej
                          • Gość: mac Re: spotkania nadszedł czas IP: *.war.gleiss 07.08.02, 11:54
                            może pola mokotowskie, wiem, wiem aże tam tłok, ale jest gdzie zaparkowa, trochę zieleni i parę lokali,
                            może nie coś ekstra, ale drzewa i trawa, hm trochę "pachnie" wakacjami

                            pozdrówka
                            mac
                            • Gość: Rad Re: spotkania nadszedł czas IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 07.08.02, 14:29
                              hmm skoro okolice Pól Mokotowskich ..to może parking przy SGH od strony Al.
                              Niepodległości? jest duży i raczej o tej porze i w czasie wakacji jest pusty....
                              a może przy Parku Krasińskich? można wjechać od ul. Długiej i skręcic w prawo w
                              Bohaterów Getta....a może Park vis a' vis Pomnika Żydowskiego, a może przy
                              starej mennicy na Nowym Mieście?

                              Pozdrawiam
                              • Gość: mac Re: spotkania nadszedł czas IP: *.war.gleiss 07.08.02, 14:41
                                Gość portalu: Rad napisał(a):

                                > hmm skoro okolice Pól Mokotowskich ..to może parking przy SGH od strony Al.
                                > Niepodległości? jest duży i raczej o tej porze i w czasie wakacji jest pusty...
                                > .
                                > a może przy Parku Krasińskich? można wjechać od ul. Długiej i skręcic w prawo w
                                >
                                > Bohaterów Getta....a może Park vis a' vis Pomnika Żydowskiego, a może przy
                                > starej mennicy na Nowym Mieście?
                                >
                                > Pozdrawiam
                                a może parking przy samych polach mokotowski, przy tym łuku który przechodzi potem w wołoską(ta nowa trasa
                                chyba trzy pasmowa), nie zaczęsto tamtedy jadę

                                ale decyzja należy do Was, moi drodzy !!!

                                pozdrawiam
                                mac
                        • Gość: Metody Samochodowe dylematy IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 07.08.02, 14:26
                          No niezły rozrzut - od corolli 1,6 do Lexa IS 200.
                          Z tych samochodów, które wymieniłeś najbardziej podoba mi się Hilux - ale to
                          ocena czysto subiektywna (ocena nie może byc inna). Po prostu lubię wysokie
                          samochody (vany, terenowe, pickupy itp.) W taki wóz wsadzasz (sorki za
                          określenie) dziewczynę, dechę surfingową, na przyczepę pakujesz łajbę i
                          jedziesz na fiordy Norwegii. Przygoda jak z reklamówek Lecha. A i na trasie
                          przy takich gabarytach nikt Ci nie podskoczy (chyba, że Kamaz). Ale to jakbym
                          miał więcej kasy, przy mniejszym portfelu, powiedzmy sobie szczerze, Corollla
                          1.6 też nie jest zła, a nawet bardzo dobra. Nie wiem, czy chciałbym TS,
                          wolałbym Corollę Verso, a jak już iść na całość to MR2, bo zawsze lubiłem
                          spidery (nie traktowałbym go jednak nigdy jako podstawowy samochód w rodzinie).
                          IS 200 bym nie wziął (choć najbardziej reprezentacyjny), wolałbym jakiegoś
                          terenowca. Z IS 200 po prostu bym się bał, że mnie z niego wysadzą. Nie jest
                          wcale duży, choć na pewno szybki, ale drogi.
                          Z tych co wymieniłeś - głosuję na Hiluxa. Duży, prawdziwy samochód dla
                          prawdziwych facetów (co nie znaczy, że inne nie - sam jeżdżę Yarisem).
                          Pozdrawiam !
                          Metody.
                          • Gość: mac Re: Samochodowe dylematy IP: *.war.gleiss 07.08.02, 14:32
                            piękne rozważania, ale ja stoje przy swoim jak w poprzednich mailach, a jak bym zdroworozsądkowo decydował to
                            corolla 1.6 a le w wersji przedostatniej lub ostatniej (na pewno z klimą), wóz jest naprawde git, jeździłem nim trochę
                            bardzo ładnie przyspiesza cichy, bardzo dobre radio, a wejscie w zakręt, oczywiście nie każdy z prędkością 120
                            kmh to nie problem, a jaki jest jego max nie wiem, musiałbym aż pod poznań jechać aby wypróbować albo na lotnisko;
                            a więc rozsądnie: corolla, a jesli szaleć to IS 200;

                            pozdrówka
                            mac
                      • Gość: Katka Re: Spotkanie IP: *.net.autocom.pl 07.08.02, 18:35
                        Witam wszystkich!

                        Adamie myślę, że Twój szwagier siedział w Celice, zanim podjął tą decyzje i ma
                        jeszcze jakieś inne auto ???!!! Bo to nie jest samochód ani do miasta, ani na
                        wycieczki. Żeby do niego wsiąść trzeba być nie źle wygimnastykowanym, a za
                        bagaż najwyżej aktóweczka. Jest to zdecydowanie duża zabawka, ale za to
                        jaka : ))))))) !!!!!!!! Mówię oczywiście o tej nowej. To jest samochód, który
                        sprawia u mnie dziwnie szybkie bicie serca i wzrost adrenaliny na sam widok.
                        Może kiedyś będzie mnie stać na trzeci samochód w rodzinie i będą już jakieś
                        mocniej używane w tedy na pewno ją kupię : )))))).
                        A co do Twojego dylematu, to rzeczywiście nie zły masz rozrzut. A samochód
                        chyba najlepiej wybrać tak pomiędzy marzeniami, potrzebami a racjonalizmem,
                        czyli taki, który spełnia po trochę wszystko.

                        Życzę udanego wyboru.
                        Katka
                        • Gość: Adam W. Re: Spotkanie IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 08.08.02, 09:55
                          Gość portalu: Katka napisał(a):

                          > Witam wszystkich!
                          >
                          > Adamie myślę, że Twój szwagier siedział w Celice, zanim podjął tą decyzje i
                          ma
                          > jeszcze jakieś inne auto ???!!! Bo to nie jest samochód ani do miasta, ani
                          na
                          > wycieczki. Żeby do niego wsiąść trzeba być nie źle wygimnastykowanym, a za
                          > bagaż najwyżej aktóweczka. Jest to zdecydowanie duża zabawka, ale za to
                          > jaka : ))))))) !!!!!!!! Mówię oczywiście o tej nowej. To jest samochód, który
                          > sprawia u mnie dziwnie szybkie bicie serca i wzrost adrenaliny na sam widok.
                          > Może kiedyś będzie mnie stać na trzeci samochód w rodzinie i będą już jakieś
                          > mocniej używane w tedy na pewno ją kupię : )))))).
                          > A co do Twojego dylematu, to rzeczywiście nie zły masz rozrzut. A samochód
                          > chyba najlepiej wybrać tak pomiędzy marzeniami, potrzebami a racjonalizmem,
                          > czyli taki, który spełnia po trochę wszystko.
                          >
                          > Życzę udanego wyboru.
                          > Katka


                          Cześć Katko.
                          Z celicą nie jest tak źle. Auto parasportowe nadające sie do każdych warunków.
                          Bagażnik sporo większy niż w yarisie ( 323 l) , zużycie paliwa niewiele większe
                          od corolli 1.6 ( 7.7 l/100 km) a i dość zwrotna - 5,2 m promień skrętu. Powalić
                          może i onieśmielić ten jej wygląd.
                          Ale szwagier ma ochotę na reprezentacyjne , sportowe coupe. Do pracy jeździ
                          raczej służbową lancia kappa , jest kawalerem , a celica prezentuje
                          dostatecznie wysoki poziom technologiczny no i świetne wyposażenie w
                          standardzie , m.in.: 4x airbag , el. szyby i lusterka , system audio + 6
                          głośników , abs ebd , 16-calowe koła na aluminiowych felgach , automatyczna
                          klimatyzacja , skórzana tapicerka itp.
                          Myśli(my) oczywiście o wersji 1.8 140 KM .
                          PZDR.
                      • Gość: orion Re: Spotkanie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.08.02, 19:50
                        Adamie pomyśl o Land Cruiser. To szczerze mówiąc moje marzenie na którego
                        realizację nie zanosi się w wymierzalnym czasie. Ehhhhh.....
                        Pozdrawiam
                        orion
                    • Gość: orion Re: nowy dzień IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.08.02, 16:23
                      Gość portalu: mac napisał(a):

                      > ktoś z Was mieszka przy armii krajowej w krakowie????, ja tez mieszkam przy
                      te
                      > j ulicy ale ........ w
                      > Warszawie;

                      Jam ci to jest drogi mac'u - ten mieszkający przy Armii Krajowej tylko że w
                      Krakowie.




                      > zajrzę jeszcze dzis z pracy, ale musze to zaczac robić z kamuflarzem, bo na
                      pra
                      > wdę polecę na dywanik za
                      > "niewłaściwe podejście do obowiązków pracowniczych";

                      To tak jak u mnie. Ale mam na to sposób. Otwieram sobie także forum narciarskie
                      stworzone przez mojego szefa (maniaka narciarskiego i trzeba mu przyznać
                      wytrawnego narciarza) i w momencie gdy widzę zblizające się niebezpieczeństwo
                      robie szybkie klik i juz jestem bezpieczny a szef zadowolony.
                      A swoja drogą to forum narciarskie jest niczego sobie, choć piszą tam
                      nieliczni, to atmosfera jest podobna do tego wątku a spotkania forumowiczów i
                      wspólne wyjazdy na narty czy tez inne atrakcje są częste. Jeżeli ktos jest
                      zainteresowany to podam adres - ale tylko na wyraźną prośbe bo nie chcę wciskać
                      się z reklamą i nie chcę tez aby drugie forum ograniczyło czyjąś aktywność na
                      tym.


                      >
                      > a tak przy okazji pytanie: właściwie do warszawiaków, ale może i krakusy i
                      pozn
                      > aniacy to mają:
                      > parkowanie w strefie platnej, a własciwie co robicie aby za to nie płacić;
                      >
                      > mac

                      he he na to jak narazie mam sposób który dezorientuje krakowskich żółtków.
                      Kupiłem kiedyś jedną godzinną kartę i wystawiam ją normalnie tylko że
                      niewypełnioną. Jeszcze kary nie dostałem a raz nawet widziałem jak panowie
                      zastanawiali się co z tym zrobić. Postanowili sprawdzić ulicę do końca i potem
                      wrócić do mojego i zadecydować. Ale tej szansy im nie dałem. Niestety kiedyś
                      wywiało mi ten blankiet przez okno i teraz nie mam więc parkuję na ulicach
                      gdzie jeszcze nigdy ich nie widziałem jak sprawdzają i jak narazie udaje się.

                      Pozdrawiam i lecę na obiad.
                      orion

    • Gość: mac myslałem że pogadam z Wami IP: *.war.gleiss 07.08.02, 15:24
      no własnie jak w tytule, a wy spicie, mam pecha, teraz mieszkam czasowo gdzie indziej, pod warszawą, a tam nie
      ma dostepu do netu, można tylko w pracy...... tak mi szkoda, tak mi brak będzie tych nocek w najblizszych tygodniach,
      ale przynajmniej duzo więcej pojeżdzę moim wózkiem, w jedną stronę do pracy mam ponad 50 kilosów, czyli godzinka
      jazdy + czasem jakiś korek;

      pozdrawiam Was mocno do jutra

      mac

      P.S.: ciekawe czy do jutra ustalicie miejsce spotkania bo data już jest, zaznaczyłem w kalendarzu czerwonym
      flamastrem !!!!!!!!!
      • Gość: Rad Re: myslałem że pogadam z Wami IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 07.08.02, 15:29
        chyba większość to nocne marki :))) w ciągu dnia to właściwie jest tu cichutko,
        w sumie nieźle masz z tymi dojazdami, u mnie pracy kolega dojeżdża z
        Wyszkowa..... współczuję, ja do pracki mam z 8km, w zimie nawet silnik
        porządnie mi się nie rozgrzeje :)))

        Pozdrawiam.
        • Gość: orion Re: myslałem że pogadam z Wami IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.08.02, 18:41
          Ja się tak nie bawię. Ja też chcę być na spotkaniu! Mam nadzieję że chociaż
          zdjątka pooglądam. A następnym razem zapraszam do Krakowa. Katka choć
          zapracowana też pewnie tak myśli (przynajmniej taką mam nadzieję - prawda
          Katko?).
          Pozdrawiam
          orion
          • Gość: Katka Re: myslałem że pogadam z Wami IP: *.net.autocom.pl 07.08.02, 18:45
            Jasne, niech spróbują nie przyjechać do Krakowa, my im pokażemy, nie
            Orion ; )))))))

            Pozdrawiam
            Katka

            • Gość: orion Re: myslałem że pogadam z Wami IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.08.02, 19:47
              Katko droga sprawdź sobie pocztę bo cosik Ci posłałem.
              • Gość: Katka Re: myslałem że pogadam z Wami IP: *.net.autocom.pl 07.08.02, 20:49
                Dzięki już odebrałam.
                Bardzo fajne : )))))) !!!!!!

                Pozdrawiam
                Katka
    • Gość: Katka Pękła następna 100 !!!!! IP: *.net.autocom.pl 07.08.02, 18:52
      No to pękła następna setka !!!!!!

      Pytanie i co dalej ???????

      Jola masz pomysł, Ty nasza przewodniczko ?????!!!!!!

      Katka



      • Gość: jola Pękła następna 100 i co dalej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 21:12
        Witam Ciebie Katko i witam naszych forumowych mężczyzn!!! Prawdę mówiąc dziś
        moje zmęczenie sięgnelo zenitu, "padnieta" to naprawde malo powiedziane. Od
        jutra definitywnie zwalniam tempo, bo jak tak dalej pojdzie to nie dotrwam do
        wtorkowego spotkania. Ano, znow dobilismy 100, i wkrotce pewnie trzeba zalozyc
        czesc czwarta, tylko moze, tak jak sugerowal chyba Metody, zmienimy jaos temat,
        aby smielej w oczy spojrzec administratorowi i aby nie zarzucano nam, ze
        wprowadzamy w blad. Zatem ruszcie glowkami, moze razem wymyslimy jakis fajny,
        wpadajacy w oko tytul z dopiskiem "część 4" - hehe!!!
        Aha Katko, mowiac o tym, ze warszawska noc nadchodzi, nie ignorowalam faktu, ze
        w Krakowie tez macie noc, bo to oczywiste. moj tytul mial znaczyc tyle, ze
        Warszawska, czyli ja, ze noc - czyli czas mojej, i nie tylko mojej aktywnosci
        na forum, a nadchodzi - no to wiadomo- nadchodzi. No i takie jest uzasadnienie
        tytulu - nigdy bym nie smiala pominac ukochanego Krakowa. A teraz moze obruszyc
        sie kolega Jankes, ze nie mysle o Poznaniu - moze o Poznaniu to niekoniecznie,
        bo bylam w nim chyba tylko 2 razy w zyciu, ale o Twoje osobie tam mieszkajacej
        to jak najbardziej mysle. Wciaz winna jestem Ci kolysanke, ale nic ambitnego mi
        nie chce przyjsc do glowy, ot efekt przegrzania szarych komorek. A chcialabym
        stworzyc dla Ciebie taka wyjatkowa kolysanke - przeciez kolysanka powinna
        utulic Cie do snu i rozlac ci miodek po serduszku (bez dodatku musztardki
        oczywiscie :-)))) - alez mi te polędwiczki zaszly za skóre :-))) Ale jak ma
        wena wroci to napewno cos wymysle, naprawdę :-)
        Metody pozwol, ze jutro napisze Ci cos o plytkach, bo teraz jestem zbyt leniwa
        i nie chce mi sie ruszyc tyleczka, aby po te plyty isc, bo chcialabym Ci podac
        dokladne tytuly. choc musze powiedziec, ze ja takiego typowego jazzu to nie
        slucham. Jazz w klubie lub na koncercie - jest dla mnie strawny, nawet czasem
        bardzo mily dla mego ucha, ale w domu to jakos nie moge sie nastroic typowo
        jazzowo. Zatem slucham lzejszej odmiany jazzu, czyli tzw. smooth jazzu. jednym
        z moich ulubionych wykonawcow jest Grover Washington - ot, uwielbiam saksofon,
        a z takiego bardziej jednak "klasycznego" a nie smooth jazzu to lubię pianistę
        McCoy'a Tyner'a. smooth jazz jest lzejszy - na plytach pojawia sie nawet wokal,
        zatem jest to taka ciepla wieczorowa muzyczka, no ewentualnie do pracy :-))
        Jutro podam szczegoly. A ostatnio znow wrocilam do sluchania bardziej
        komercyjnej muzyki, czyli moich ulubionych "smutnych" kobiet: Sade i Beverely
        Craven. Metody, wiem, ze obiecalam, ale tez zostawie sobie na pozniej,
        wypowiedz na temat "roznorodnosci", bo wolalabym wykazac sie blyskotliwoscia, a
        dzis moj umysl jest malo "lotny" - trudno mu sie wzniesc na wyzyny.
        Katko, Jankesie & Orionie - spotkanie krajowe napewno sie odbedzie, nie
        martwcie sie. A zdjecia, jesli tylko takowe zrobimy (a mam nadziej, ze tak)
        napewno dostaniecie. Orionie i Jankesie - mam nadzieje, ze Wy tez wrzucicie nam
        jakas fotka ze swym obliczem - ot czasem trzeba pomoc wyobrazni :-)))) Katko,
        Ciebie oczywiscie nie pomijam, ale wiekszosc z nas mialo juz szczescie zobaczyc
        jak wygladasz - ot juz widac, kto bedzie reprezentowal nasz klub od strony
        fotograficznej :-))))

        SPOTKANIE:
        Kochani pozwolcie, ze znow zrobie male podsumowanie i ma nadzieje, ze juz nie
        ma odwrotu, trzeba sie dostosowac i juz :-)))) Nie, troche zartuje, ale zaraz
        wszystko wytlumacze.
        WTOREK, 13 SIERPNIA, godz. 18, Pola Mokotowskie - tam gdzie wspominał, chyba
        Mac, wjazd niejako przed łukiem, kiedy ulica Batorego przechodzi w Wołoską -
        dlaczego to miejsce - hm...otoz boje sie, ze mozemy miec problem z ustaleniem
        innego, a chyba nie ma sie o co licytowac, bo miejsce spotkania nie determinuje
        miejsca wspolnego przebywania. Tam mozemy sie spotkac, a potem zostac, lub
        ruszyc gdzies indziej. Poza tym to miejsce jest mi bliskie, bo mieszkam
        relatywnie niedaleko, bo wlasnie w okolicach Woronicza i Wołoskiej i jako
        jedyna niezmotoryzowana postanowilam zapewnic sobie wygode dojazdu :-)))) Alez
        jestem egoistka :-))ale juz sie tlumacze z mojego egoizmu - otoz miejcie proszę
        na wzgledzie, ze najwazniejsze jest pierwsze wrazenie:-), wiec jesli sie
        spotkamy na Polach Mokotowskich to jest szansa, ze zanim tam dojade to ani
        fryzura mi sie nie zepsuje, ani makijaż nie rozmaze :-)))))) moze jeszcze
        zrobmy tak - jutro tam pojde sobie wieczorkiem na spacer i zobacze czy to
        miejsce parkingowe jest okupowanie, czy nie specjalnie, no i przypomne sobie
        jak tam dokladnie dojechac i wtedy podam Wam bardziej dokladne info, bo moze
        nie wszyscy wiedza, o ktorym miejscu dokladnie mowimy.
        I jeszcze jedno - mam propozycje, aby kazde z Was odezwalo sie do mnie na
        nastepujacy e-mail: jhk11@poczta.onet.pl; mysle, ze moglibysmy sie wymienic np.
        numerami komorek, tak na wszelki wypadek, gdyby cos komus nagle wypadlo, to
        wypadalo, aby mial kontakt. Lub ktos mialby sie spóznic, a my zmienilibysmy
        miejsce itp. Zatem moze napiszcie swoje nr. telefonow (jesli nie macie nic
        przeciwko oczywiscie) ja to zbiore w jeden mail i wraz ze swoim numerem rozele
        do wszystkich - ot, taki mam pomysl - nie wiem, czy Wam sie podoba (?). No i
        jeszcze raz pytam o ten aparat cyforwy, no bo byloby latwiej wyslac fotki - ot
        podlaczamy do komputera i juz; ale jesli nikt nie ma to ja moge wziac swoj,
        tylko na zdjecia trzeba bedzie troszke poczekac, bo mam nowy film; ale jesli
        ktos np. ma jakis fajny aparat i kilka klatek do konca to zapraszam, aby
        ujawnic ten fakt :-)))))
        Pozdrawiam Was Wszystkich bardzo serdecznie, no i moze nam sie uda zdzialać
        cuda i spotkac sie - to bedzie przelom w zyciu tego wątku! Najtrudniejszy jest
        zawsze pierwszy krok... jak go zrobimy to reszta pójdzie gładko - alez mam dzis
        optymistyczne nastawienie do zycia, oby Wam sie ono udzielilo. Na razie zegnam,
        przesylam Wszystkim wirtualne caluski i moze jeszcze sobie pozniej wejde, aby
        zobaczyc, czy ktos cos dodal. Ale na teraz, musz dac odpoczac oczom. Jola
        • Gość: Metody No to po setce ! IP: *.datastar.pl 07.08.02, 22:27
          Witam Was wszystkich !
          W sumie dość gładko poszło z tym umawianiem się.
          O.K. ja deklaruję swoją obecność, wiem gdzie jest ten parking. Nie jest dość
          duży, ale we wtorek raczej się wielkich tłumów nie należy spodziewać.
          Od razu wyjasniam - nie mam cyfrowego aparatu. Ponieważ pozostali również się
          zbytnio posiadaniem takowego nie chwalili, wnioskować zatem należy, iż będziesz
          musiała zdjąć z półki swoją Leicę lub Contaxa, coby nasze historyczne spotkanie
          ku potomności uwiecznić :-))))) Przecież sama chwaliłaś się zainteresowaniami
          fotograficznymi (myślisz nawet o studiach), więc swoje wizerunki oddamy w dobre
          ręce. A po zeskanowaniu podretuszuje się to i owo na Photoshopie.
          Co do transportu, Jolu, to przypominam, że Mac i ja deklarowaliśmy Ci już swoje
          usługi. Na honor, nie pozwolimy, aby jedyna dziewczyna na spotkaniu, a w
          dodatku jego organizator, tłukła się po nocach (albo wieczorami) komunikacją !
          Ja będę jechał z Ursusa - Łopuszańską, a potem Wołoską - więc spokojnie mogę
          podjechać na Woronicza. Chyba, że Mac wpadnie na jakiś lepszy pomysł.
          Pozdrawiam wszystkich, w tym również Katkę, Oriona, Adama, Maca, Rada i Jankesa
          (kolejność czysto przypadkowa, no, może poza Katką).
          A następnym razem - Kraków.
          A mejla zaraz wysyłam.

          Metody.

          Ps> Jolu, ja jestem on-line, a jak piszę to i tak nie widzę, czy ktoś coś
          przysłał. Ale zaraz się przekonam.
          • Gość: jola Re: No to po setce ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 22:44
            Witaj Metody - nocny Marku,
            Z poleczki to zdejme, ale Nikon'a - nie jest niestety zbyt bajerancki i czasami
            mialam zastrzezenia do jakosci zdjec rozbionych w gorszym swietle - dlatego tak
            dopytywalam. Jak widzisz, mialam isc spac, ale znow pokusa zwyciezyla. No ale
            coz, nie nalezy sie opierac pokusom, bo to nie ma sensu; gdybym sie oparla, to
            moze mialabym bezsenna noc.
            Aha, dzieki za oferte podwiezienia, ale skorzystam raczej w drodze powrotnej,
            gdyz naprawde do Pol Mokotowskich to mam 4 przystanki tramwajem - wiec nie
            mialabym sumienia kogokolwiek klopotac - jestem slodziutko osobka (przkonacie
            sie :-))), ale z cukru nie jestem, wiec nie rozpuszcze sie, jak podjade 4
            przystanki :-)))). Dziwne, ale wraz z zapadaniem nocy, ozywia sie moj umysl:-)
            Jak tak dalej pojdzie to mi znow nic nie wyjdzie z tego wczesniejszego pojscia
            spac. No nie, trzeba jednak wykazac sie odrobina rozsadku i wedrowac zaraz do
            lozeczka. Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: Metody Re: No to po setce ! IP: *.datastar.pl 07.08.02, 23:23
              Gość portalu: jola napisał(a):

              > Witaj Metody - nocny Marku,

              Witam !

              > Z poleczki to zdejme, ale Nikon'a - nie jest niestety zbyt bajerancki

              Jak to Nikon nie jest bajerancki ?? Może najsłabsze modele nie są zbyt dobrze
              wyposażone, za to drogie, ale to wciąż bardzo dobre aparaty.

              > czasami mialam zastrzezenia do jakosci zdjec rozbionych w gorszym swietle -
              > dlatego tak dopytywalam.

              W każdej współczesnej lustrzance komputer tak dobiera warunki naświetlania, że
              róznice przy filmie negatywowym nie są zauważalne (co innego optyka). Inaczej
              jest przy zdjęciach z fleszem. Tutaj, jeśli chodzi o plener, w zasadzie trudno
              o receptę. Mocna lampa nie rozwiąże sprawy bo tło będzie czarne. Potrzebny jest
              zaawansowana (i droga) lampa, przystosowana do długich czasów naświetlania,
              aparat z naświetlaniem na tylną kurtynę migawki (tzn. z możliwością użycia
              flesza przy długich czasach naświetlania, tak aby światłem zastanym doświetlić
              tło) - coś takiego miał już np. F-801. Ale co ja Ci tłumaczę, Ty Jolu na pewno
              znasz się na tym lepiej niż ja. Inna rzecz, że nawet najgenialniejsze zdjęcia
              sa w stanie spartolić laboratoria. Tu to już w ogóle jest totalne dno, można
              popaść w niezłego doła (np. przy ewentualnych niedoświetleniach wyskakują
              przebarwienia, bo głupia maszyna nie wie, czy niedoświetliłaś, czy chodziło Ci
              o efekt low-key). Przekonałem się o tym naprawdę, jak sfrustrowany kolejnymi
              nieudanymi odbitkami przerzuciłem się na slajdy. Więc to może wcale nie aparat
              zawodzi ? No proszę, na auto-moto można pogadać o wszystkim.

              Nawet o pokusach:

              > Jak widzisz, mialam isc spac, ale znow pokusa zwyciezyla. No ale
              > coz, nie nalezy sie opierac pokusom, bo to nie ma sensu; gdybym sie oparla,
              > to moze mialabym bezsenna noc.

              No, ale chyba nie wszystkim pokusom się opierasz ??? Bo ja, szczerze mówiąc,
              niewielu (tym najważniejszym). I to dopiero jest fajne, w końcu żyje się tylko
              raz.

              > Aha, dzieki za oferte podwiezienia, ale skorzystam raczej w drodze powrotnej,
              > gdyz naprawde do Pol Mokotowskich to mam 4 przystanki tramwajem - wiec nie
              > mialabym sumienia kogokolwiek klopotac - jestem slodziutko osobka (przkonacie
              > sie :-))), ale z cukru nie jestem, wiec nie rozpuszcze sie, jak podjade 4
              > przystanki :-)))). Dziwne, ale wraz z zapadaniem nocy, ozywia sie moj umysl:-)

              Rzekłaś Jolu. Ale pamiętaj (jeśli mówimy już o drodze powrotnej), będziesz
              musiała wytrzymać z nami do końca.

              > Jak tak dalej pojdzie to mi znow nic nie wyjdzie z tego wczesniejszego
              > pojscia
              > spac. No nie, trzeba jednak wykazac sie odrobina rozsadku i wedrowac zaraz do
              > lozeczka. Pozdrawiam serdecznie

              Nooo, nie ! Znowu nie było kołysanki !

              Pozdrówka.
              Metody.
              • Gość: Metody Lampowe sprostowanie IP: *.datastar.pl 07.08.02, 23:42
                Z tymi lampami to trochę pokręciłem. Do długich czasów potrzebny jest
                oczywiście aparat wyposażony w specjalną funkcję (choć można również przy
                czasie B odpalić lampę ręcznie - próbowałem, z niezłym skutkiem). Odpowiednia
                lampa jest potrzebna natomiast przy krótkich czasach (tak aby wydłużyć błysk do
                całego czasu naświetlania).
                No, to nie przynudzam już więcej.
                Dobranoc i do jutra !
                Metody.
            • Gość: Jankes "Aa slowo stalo sie cialem....." IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 23:37
              Witajcie!
              Jak widze, wystarczy przez jeden dzien nie patrzec, a jak w tytule, wszystko
              juz ustalone.
              Ja nie mam teraz czasu, ze by tu zagladac czaesciej. Czas jaki mam w domu,
              musze wykorzystac na maksa, bo wiem, ze to znowu tylko kilka dni.
              Ale, ale jak kto ciekaw to juz mam aauto na slub. Udalo mi sie znalez taki
              samochod, o jakim myslalem i to zupelnie niedrogo, prztynajmniej w porownaniu z
              cenami innych.
              13- mam nadzieje, ze bedzie jak najbardziej szczesliwy.
              Ktos pytal o parkowanie. Prze dluzszy czas, jak liczyla sie kazda zlotowka, to
              probowalem zalatwiac sprawy szybko i nie placic. Wypisali mi kwitek raz, ale
              nigdy nie zapalcilem. Teraz jestem w miescie sporadycznie, wiec zamiast sie
              uzerac, to place i juz. moze to nie jest najlepszy sposob, ale nie spodziewam
              sie dzieki temu komornika w domu.
              Adam-ja tym bral Lexusa, bo mi sie podoba nieprzecietnie i zadne inne z
              wymienionych aut nie umywa sie do niego. Jest po prostu zabojczy. Jak go
              zobaczylem po raz pierwszy, to zakochalem sie do szalenstwa. Niestety to jest
              wiem, nierozsadne, bo
              1)mozbna zostac wysadzonym.
              2)samo auto nie oferuje duzo miejsca w srodku( jakbym mial wywalic tyle kasy to
              Avensis verso, to jest auto rodzinne, czyli z przyszloscia,-dzis widziale 130
              tys.---IS 200 bodajze 140 tys.)
              3)To w ogole finansowe szalenstwo.
              Tymi przygnebiajacymi faktami koncze.
              Zycze Wam dobrej nocy.
              Jankes
          • Gość: Katka Re: No to po setce ! IP: *.net.autocom.pl 07.08.02, 23:20
            Witam serdecznie!

            Ależ Jola, ja tylko żartowałam, wiem przecież, że to był zamysł artystyczny w
            tym tytule.
            A zdjęcia Oriona mogę Ci podesłać, bo mam i mam też pozwolenie na przekazanie
            zainteresowanym (prawda Orionie?).
            Jolu bardzo proszę się tak nie przemęczać, bo musisz dotrzymać nie tylko do
            wtorku, ale przede wszystkim do odbioru swojej Yariski no i oczywiście do
            przyjazdu do Krakowa.
            Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i dbaj tam o siebie.

            Metody, po setce to wypijemy jak przyjedziecie do Krakowa, a trzymam Cię za
            słowo napisałeś „A następnym razem – Kraków” : )))))))).

            Jakbym tu już dziś nie zawitała to życzę wszystkim dobrej nocy
            Katka
            • Gość: Metody Re: No to po setce ! IP: *.datastar.pl 07.08.02, 23:28
              Katko droga, widzisz przecież, że "lobbuję" Kraków jak mogę, obiecuję, że
              następnym razem będę skuteczniejszy.
              Nie mógłbym odpuścić wypadu w takim towarzystwie do takiego miasta.
              Byłem w Krakowie kilka razy, nigdy ani przez chwilę się nie nudziłem, zawsze
              dopadały mnie jakieś niesamowite przygody.
              Więc i tym razem nie może być inaczej.
              Pozdrawiam.
              Metody.
              • Gość: Katka Re: No to po setce ! IP: *.net.autocom.pl 07.08.02, 23:50
                Dzięki Metody, wierze w Twoją skuteczność.
                Dobrze, że mamy tam taką siłę ‘lobbującą” w Twojej osobie : ))))).

                Pozdrawiam bardzo serdecznie
                Katka
              • Gość: jola Re: No to po setce ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 23:54
                Katko, dzieki za troske o mą osobę - nie, nic nie moze mi sie stac, bo ja bym
                tez sobie nigdy nie odpuscila wyjazdu do Krakowa w tak (mam gleboka nadzieje)
                doborowym towarzystwie. Zatem Metody nie musisz tak lobbowac, bo wszyscy mysle
                sa przekonani co do slusznosci tej idei - tylko mnie to akurat przeraza inna
                mysl- ja jako poczatkujacy kierowca to chyba bede musiala wyjechac dwa dni
                przed Wami, aby zdazyc na czas :-))))
                aha, Twego mailika dostalam. Jak juz inne dostane to pozbieraz te maile w jeden
                mail i rozesle.
                aha, Katko oczywiscie, ze przeslij mi zdjecie Oriona - nie moge sie doczekac,
                aby zobaczyc jak ten dobroduszny osobnik wyglada - ot ciekawa jestem jak
                wyglada osoba, z ktora bede sie uczyc jak jezdzic po Krakowie :-))))
                Drogi Metody - oczywiscie, ze w kwestii powrotu to nie bede sie upierac, a poza
                tym to coraz bardziej mysle, ze moze zostane do konca i wcale nie wycofam sie
                po angielsku :-)))))
                No dobrze teraz to juz napewno ide spac. DOBREJ NOCY WSZYSTKIM ZYCZE
                PS. Jankesie, ciesze sie ogromnie, ze spelniles swoje marzenia co do slubnego
                pojazdu marzen - mam nadzieje, ze fotki post factum beda. Koniecznie!!!
                • Gość: orion Pobudka Nocne Marki!!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.08.02, 09:56
                  Wstawać - raz, dwa, trzy, cztery - skłon.

                  Trochę ćwiczeń po przebudzeniu jest dzisiaj jak najbardziej wskazane. Ja tego
                  nie zrobiłem bo wstałem trochę późno i ledwo się wyrobiłem do pracy
                  (podejrzewam, że ktoś mi w mocy przyspawał głowę do poduszki bo nie mogłem się
                  od niej oderwać - sabotaż?). Tak więc siedzę i zasypiam.

                  Jak widzę spotkanie materializuje się coraz bardziej. Wypijcie zdrowie tych
                  co ma morzu i nasze "niestolicznych" także. Czyżbym zauważył spadek aktywności
                  Adama? "Warum?" Adamie Cię nie ma i gdzie w takim razie przebywasz, że nie
                  dajesz rady pisać do nas?

                  Pozdrawiam jak najbardziej i będę obserwował o której kto się budzi do życia.
                  orion
                  • Gość: orion Re: Pobudka Nocne Marki!!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.08.02, 09:59
                    Adamie wycofuję swoje podejrzenia bo jak widzę mapisałeś list minutę przed moim
                    poprzednim.
                    Pozdrawiam Cię więc mocno i cieszę się że nie jestem sam na forum.
                    orion
                    • Gość: ola Re: Pobudka Nocne Marki!!!! IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 10:17
                      kochani pomóżcie , co jakiś czas wpadał mi lekko pedal hamulca /w yarisie
                      oczywiście/ , kilka dni temu wróciłam z przeglądu po 15 tyś , panowi emówili że
                      wykryli jedynie jakąs usterkę czujnika związanego ze zmianą prędkości czy coś
                      takiego i pewnie to mogło być przyczyną. Niestety wydaje mi się że znów pedał
                      lekko wpada - co to może być ?
                      • Gość: mac Re: Pobudka Nocne Marki!!!! IP: *.war.gleiss 08.08.02, 10:48
                        przepraszam pomyliłem w ponizszym info imię, nie chodzi okatke tylko ole, witam Cie w imieniu nas
                        wszystkich, ssorrryyyy ze w taknie ciekawych do końca okolicznosciach, ale głowa do góry wóz napewno
                        bedzie znów sprawny

                        pozdrawiam
                        mac
                      • Gość: Katka Do Oli IP: *.net.autocom.pl 08.08.02, 11:46
                        Witaj Olu!

                        Witamy serdecznie w naszym gronie, co do usterki to może Panowie coś poradzą,
                        ale raczej musisz się ponownie udać do serwisu i nalegać na sprawdzenie
                        przyczyny tej dolegliwości. Ja się nie spotkałam z czymś takim w Yarisie, więc
                        nic Ci nie powiem.

                        Pozdrawiam
                        Katka

                      • Gość: Metody Do Oli IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 08.08.02, 12:04
                        Na wstępie witam Cię serdecznie na naszym forum, mam nadzieję, że zabawisz u
                        nas dłużej.
                        Po pierwsze muszę Ci się przyznać, że wcale nie jestem ekspetrem od samochodów,
                        mniej więcej tylko wiem jak się tym jeździ.
                        Jednak hamulce to bardzo poważna sprawa i pierwsza rzecz, jaką mogę Ci
                        poradzić, to leć, moja droga, do serwisu - tylko innego, niż ten w którym byłaś
                        na przeglądzie i zmuś ich by się tym zajęli. A jak nie to telefon do centrali
                        na Domaniewskiej (w Warszawie), gdzieś na auto-moto wyczytałem, że to działa.
                        Nie chcę panikować, na samochodach to się prawie nie znam, ale jedyne co mi
                        przychodzi do głowy po objawach to wyciek płynu hamulcowego. O ile zaś dobrze
                        pamiętam, zgodnie z instrukcją Toyoty użytkownik nie ma prawa dotykać się do
                        zbiornika z płynem hamulcowym, może to robić jedynie serwis.
                        Nie sądzę, żeby czujnik prędkości miał wpływ na działanie hamulców, raczej jego
                        zadaniem jest współpraca z układem elektrycznego wspomagania kierownicy.
                        Być może jednak pozostali koledzy będą mogli udzielić Ci bardziej szczególowych
                        informacji.

                        Pozdrawiam.
                        Metody.
                        • Gość: orion Re: Do Oli IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.08.02, 12:55
                          Witaj Olu i zostań z nami.
                          Mam pytanie co do tego luzu na hamulcu. Na czym on polega? Czy jest to swobodne
                          zapadnięcie się pedału czy też pozostaje on na swoim miejscu a luz wyczuwasz
                          dopiero po wciśnięciu pedału czyli że hamulec zaczyna działać po głębszym
                          wciśnięciu niż przedtem.
                          W pierwszym przypadku podejrzewam prostą usterkę mechaniczną w okolicach samego
                          pedału. Nie wiem dokładnie jak rozwiązane jest mocowanie linki do pedału. Być
                          może wypadło jakieś plastikowe usztywnienie linki lub coś się podziało z
                          mocowaniem pedału (to jednak jest mniej prawdopodobne) Pisząc to przyznaję się
                          że nie wiem nawet czy Yaris ma coś takiego jak linka łącząca pompę hamulcową z
                          pedałem. W dobie elektroniki może się to odbywać w znacznie bardziej
                          skomplikowany sposób. Wychowany jednak na starszych autach takie mam
                          skojarzenia.

                          W drugim przypadku jedną z możliwości jest zapowietrzenie się układu
                          hamulcowego które obajwia się m.in większym skokiem pedału hamulca i niższą
                          skutecznością hamowania. To też jest proste i klasyczne spojrzenie na problem.
                          Popieram je jednak doświadczeniem, bo dokładnie coś takiego miałem w
                          poprzedniej mojej toyotce i wystarczyło odpowietrzyć cały układ.
                          Napisz proszę czy ten skok wyczuwalny jest za każdym razem gdy hamujesz czy też
                          tylko w jakichś określonych sytuacjach. To może naprowadzić na właściwy trop.
                          Kto wie może to elektronika obsługująca hamulce coś wykombinowała.
                          Wiem jednak że często poważne problemy mają prote rozwiązania i właśnie od tych
                          najprostszych spraw należy zacząć dochodzenie.
                          Pozdrawiam Cię mocno i proszę napisz skąd jesteś?
                          orion
                          • Gość: orion Re: Do Oli IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.08.02, 12:58
                            Już wiem że piszesz z Krosna więc mamy do siebie niedaleko. Bo Ja i Katka
                            jesteśmy z Krakowa i stąd nadajemy a ja także często przebywam w okolicach
                            Tarnowa.
                            Pozdrawiam
                            orion
                    • Gość: Adam W. Re: Pobudka Nocne Marki!!!! IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 08.08.02, 10:18
                      Gość portalu: orion napisał(a):

                      > Adamie wycofuję swoje podejrzenia bo jak widzę mapisałeś list minutę przed
                      moim
                      >
                      > poprzednim.
                      > Pozdrawiam Cię więc mocno i cieszę się że nie jestem sam na forum.
                      > orion


                      Ja , Orionie , wstałem o 6.00 rano , wyprowadziłem mojego Czernysza na spacer ,
                      pobiegałem parę razy w tą i z powrotem na górkę przy moim bloku , wróciłem ,
                      zrobiłem żonie i szwagrowi śniadanie ( tak się składa , że przez miesiąc
                      mieszka z nami) , jak już poszli ( rodzeństwo) zarabiać pieniądze to sam
                      zjadłem śniadanie , poczytałem trochę książkę i siadłem do komputera , teraz
                      zastanawiam się co im ugotuję na obiad . taki ze mnie szczęściarz , że nie
                      muszę chodzić rano do pracy , ani nikt nie stoi mi nad głową i patrzy co robię.
                      Pracuję sam i jak coś zrobię to mam pieniądze , jak zawalę to ich nie mam.
                      Marzę o wyniesieniu się z Warszawy ( nie to , że jej nie lubię , ale nie jestem
                      warszawianinem , wychowałem się na otwartych przestrzeniach i życie w dużym
                      mieście od czasu do czasu jest dla mnie uciążliwe).
                      Ponadto trochę się jeszcze uczę a w wolnych chwilach dużo piszę - wszyscy
                      dostaniecie pierwsze egzemplarze mojej książki z dedykacją ... kiedy już
                      powstanie.

                      W Krakowie , przyznaję , byłem trzy razy i uważam , iż o wiele za mało.
                      PZDR.
                      • Gość: mac nie zapomnimy o Krakowie !!!! IP: *.war.gleiss 08.08.02, 10:44
                        jak widać prawie wszyscy to potwierdzaja, napewno spotkamy się później w Krakowie,
                        co do luzu w pedale, szczerze mówiąc nie mam pojęcia, może linka się obluzowała, ale to az nie
                        możliwe, podjedź do serwisu niech no tam znów zajrzą;

                        do katki raz jeszcze: dostałem maila, ale zdjęcie mi się nie otwiera jeśli możesz to prześlij ra zjeszcze,
                        bede Ci dozgonnie wdzięczny: na razie otiera się tylko 1/3 foto, widać korone drzewa, chmurki i kawałek
                        jakiegoś budynku, a wozu ani widu ani słychu

                        pozdrawiam z ciepłej, ale jeszcze nie upalnej wawki

                        mac
                        • Gość: Adam W. Czy ktoś wie... IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 08.08.02, 11:14
                          czy ktoś z Was wie , gdzie można odbyć próbną jazdę corollą TS i czy w ogóle
                          można?
                        • Gość: Katka Re: nie zapomnimy o Krakowie !!!! IP: *.net.autocom.pl 08.08.02, 11:22

                          Witaj!

                          Drogi Macu, na szczęście ja nie mam problemów z Yariskiem. Cieszę się, że Ty
                          też dołączyłeś do grona chętnych do przyjazdu do Krakowa, miło będzie Was
                          wszystkich zobaczyć.
                          Co do zdjęcia, zaraz pośle jeszcze raz, ale nie wiem czy tylko to duże zdjęcie
                          Ci się nie otwiera, czy żadne, a link to strony ze zdjęciami działa ????

                          Pozdrawiam serdecznie
                          Katka

                          • Gość: mac Re: nie zapomnimy o Krakowie !!!! IP: *.war.gleiss 08.08.02, 11:46
                            Gość portalu: Katka napisał(a):

                            >
                            > Witaj!
                            >
                            > Drogi Macu, na szczęście ja nie mam problemów z Yariskiem. Cieszę się, że Ty
                            > też dołączyłeś do grona chętnych do przyjazdu do Krakowa, miło będzie Was
                            > wszystkich zobaczyć.

                            dzieki, ja bym przyjechał nawet jeszcze jutro, pod sukiennice, do knajpki, chociażby na jeden wieczór, ale
                            niestety ciągle job'a mam full, a brak baaardzo freetime'u
                            > Co do zdjęcia, zaraz pośle jeszcze raz, ale nie wiem czy tylko to duże zdjęcie
                            > Ci się nie otwiera, czy żadne, a link to strony ze zdjęciami działa ????
                            >
                            wyjasniło się, dzis udało mi się otworzyc, nie wiem dlaczego wczoraj nie, a otwierałem najpierw po za
                            pisaniu na dysku, a więc to nie był problem z łączem, a wózek extra, jaki czyściutki, nawet kapcie czarne
                            jak smoła, a włąsnie a prpop alusów, trudno je umyć i utzrymac w czystości i czy tez nie stały się
                            przedmiotem porzadANIA I POSIADANIA ciemnych typków????

                            pozdrawiam
                            mac

                            > Pozdrawiam serdecznie
                            > Katka
                            >
                            • Gość: Katka Re: nie zapomnimy o Krakowie !!!! IP: *.net.autocom.pl 08.08.02, 11:56
                              Cieszę się, że Ci się moje autko podoba, czyściutki, bo do zdjęcia ; ))))))).
                              Do „kapci” mam taki preparat i czarne są prawie zawsze, no może się tak nie
                              błyszczą. A z felgami nie ma żadnych specjalnych problemów, najlepiej je też
                              czymś do „alusów’ przetrzeć to się tak nie będzie trzymał pył z tarcz
                              hamulcowych. Mam śruby anty kradzieżowe, to raczej trudno je „gwizdnąć”,
                              zresztą w nocy stoi w garażu.

                              Pozdrawiam
                              Katka
                              • Gość: mac Re: nie zapomnimy o Krakowie !!!! IP: *.war.gleiss 08.08.02, 12:27
                                Gość portalu: Katka napisał(a):

                                Mam śruby anty kradzieżowe, to raczej trudno je �gwizdnąć
                                > 221;,
                                > zresztą w nocy stoi w garażu.
                                to masz nie źle, ja właśnie zastanawiam się nad alufelgami, ale chyba dopiero na przyszłe lato, w tym
                                roku to juz za duzo kosztów
                                >
                                > Pozdrawiam
                                > Katka
                                tez mocno pozdrawiam
                                mac
                                • Gość: Katka Re: nie zapomnimy o Krakowie !!!! IP: *.net.autocom.pl 08.08.02, 12:38
                                  Pewnie na zimę to niema sensu. Ja „zimówki” mam na stalowych, raz, że nie
                                  trzeba przekładać, a dwa „alusy” są miękkie i łatwiej je uszkodzić, no a zimową
                                  porą to nie zawsze widzisz poczym jedziesz ; )))).

                                  Pozdrawiam
                                  Katka

                      • Gość: Katka Re: Pobudka Nocne Marki!!!! IP: *.net.autocom.pl 08.08.02, 11:14
                        Witaj „poranny ptaszku” Adamie!

                        O 6.00 rano to ja jestem w połowie snu : ))))).
                        Adamie ja jestem Krakuską z dziada pradziada i urodziłam się w tym „betonie” i
                        mieszkam całe życie w tym „ulu”, ale marzę o wyniesieniu się choćby kawałek za
                        Kraków. Mieć domek, ogródek i trochę jak piszesz przestrzeni wokół. Mam
                        nadzieje, że kiedyś mi się uda zrealizować to marzenie.
                        No to na książkę czekam z niecierpliwością !
                        A rzadkie wizyty w Krakowie koniecznie trzeba nadrobić!!!
                        Co do Celici to mój małżonek nie mógł do niej wsiąść (ale jest bardzo
                        postawny), mnie się udało (bo ja jestem maleństwo) a bagażnik widocznie na tle
                        innych aut, jakie w tedy oglądałam wydał mi się „tyci”. Ale to co piszesz to
                        dla szwagra jest to samochód wymarzony, aż mu zazdroszczę.

                        Serdecznie pozdrawiam
                        Katka

                      • Gość: mac książka???!!! IP: *.war.gleiss 08.08.02, 11:23
                        a o czym piszesz drogi adamie, jeśli oczywiście wolno zapytac, chyba nie o samochodach, a szczególnie
                        jednym z modeli, chociaż, jesteś niesamowitym znawcą tego przemysłu, że dla Ciebie to tylko pstryk i
                        sypiesz całą wiedzą

                        a tak gratuluje zacięcia pisarskiego !!!

                        mac
                        • Gość: Adam W. Re: książka???!!! IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 08.08.02, 11:53
                          Gość portalu: mac napisał(a):

                          > a o czym piszesz drogi adamie, jeśli oczywiście wolno zapytac, chyba nie o
                          samo
                          > chodach, a szczególnie
                          > jednym z modeli, chociaż, jesteś niesamowitym znawcą tego przemysłu, że dla
                          Cie
                          > bie to tylko pstryk i
                          > sypiesz całą wiedzą
                          >
                          > a tak gratuluje zacięcia pisarskiego !!!
                          >
                          > mac

                          Dzięki mac ale taki mądry to ja nie jestem , jedyne co u siebie zauważam to
                          niezmierne angażowanie sie w coś co mnie zainteresuje , jak mam yarisa to chcę
                          o nim wiedzieć wszystko , jak lubię Dostojewskiego to muszę znać całość i
                          rozwinąć jego wizje itp.
                          Książka to raczej atak i obrona zarazem , jakieś rozliczenie się ze swoimi
                          obserwacjami , myślami i wnioskami.
                          Ogólnie ma byc to atrakcyjny w formie i treści , głęboki w tematyce "Alfabet
                          W..." : taka ocena naszych czasów w psychologiczno - społeczno - etycznej (
                          podlanej humorem wymieszanym ze stoickim cynizmem) analizie konkretnych
                          zdarzeń , osób , grup społecznych , procesów itp.
                          Moim zdaniem nalezy maksymalnie prosto ( nie prostacko) nazywać rzeczy po
                          imieniu , mówić tak by jak najwięcej ludzi mogło to mówienie zrozumieć ,
                          zwalczać w ocenie i przekazie prymitywny relatywizm , uszlachetniać i pomagać
                          byc samodzielnym a nie manipulować , uzależniać i tworzyć bezmyślne stado.
                          Moim zdaniem każda nauka czy sztuka ma sens tylko wtedy gdy pomaga ludziom z
                          jednej strony być świadomym swoich wad i słabości ale równocześnie musi im
                          pomagać , ukazywać drogi poprawy , wyniesienia się ponad swoją miałkość.
                          Niestety z przekazem nawet pozytywnych treści zwykle bywa tak jak w anegdocie
                          księdza-poety Twardowskiego : jago znajomy katecheta ucząc 8-letnie dzieci
                          religii głaszcze je po główkach i mówi "pamiętajcie robaczki : Bóg jest
                          transcendentalny".
                          Oczywiście nie zamierzam w tym moim pisaniu ani nadmiernie moralizować , ani
                          dawać złotych środków , ani też aspirować do roli inżyniera dusz , który jako
                          jedyny zna drogę do świetlanej przyszłości gatunku ludzkiego ( w to nie wierzę).
                          To będzie moja obiektywna prawda w subiektywnym jej rozumieniu - ot tak sobie
                          wymyśliłem.
                          Może tez stworze jakieś fantasy ( " yaris w Świecie Czarownic") , fantastykę
                          ( "Toyota planeta yarisów") , kryminał ( "Człowiek w czarnym yarisie") a nawt
                          horror ( " Czerwony yaris ssie twoją duszę" lub "Yaris - jego imię 666").

                          Przepraszam za takie tam gadanie.

                          ----------------------------------------------------------------------------
                          Co do tego "wpadającego czasami" pedału hamulca w aucie Oli to może byc
                          naturalne zachowanie ABS-u podczas hamowania na nierównej drodze , ale warto
                          sprawdzić w ASO a gdyby marudzili to zdrowo obsobaczyć.

                          Pozdrawiam wszystkich.
                          • Gość: Katka Re: książka???!!! IP: *.net.autocom.pl 08.08.02, 12:16
                            Adamie, po tym, co napisałeś to już się nie mogę doczekać, kiedy planujesz to
                            wydać ????

                            Pozdrawiam
                            Katka

                            • Gość: mac Re: książka???!!! IP: *.war.gleiss 08.08.02, 12:47
                              mnie tez sie podoba, sam styl wypowiedzi w poście oraz opisana po krótce zawartość ksiazki wróżą wiele
                              dobrego;

                              pozdrawiam
                              mac
                          • Gość: orion Re: książka???!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.08.02, 12:37
                            Adamie bardzo mnie zaciekawiłeś swoją książką. Zgłaszam się więc i wyciągam już
                            łapki po jej egzemplarz z odpowiednią adnotacją autora (jeżeli oczywiście
                            można). Założenia masz ciekawe i chętnie przeczytam twoją książkę. Powiedz,
                            kiedy można jej się spodziewać w ostatecznym, rozprowadzalnym kształcie?

                            Tak ogólnie stwierdzam, że większość wątkowiczów pracuje na własny rachunek za
                            co podziwiam. A ja niestety jestem podwładnym i tak chyba będzie przez długi
                            jeszcze czas.
                            Cóż muszę zdobyć doświadczenie zawodowe i duuuużo jeszcze wiedzy (i pieniędzy)
                            aby się usamodzielnić i być sobie szefem.
                            Pozdrawiam
                            orion
                            • Gość: Katka Re: książka???!!! IP: *.net.autocom.pl 08.08.02, 12:48
                              Witaj Orionie !!!

                              Gość portalu: orion napisał(a):

                              > Adamie bardzo mnie zaciekawiłeś swoją książką. Zgłaszam się więc i wyciągam
                              już
                              >
                              > łapki po jej egzemplarz z odpowiednią adnotacją autora (jeżeli oczywiście
                              > można). Założenia masz ciekawe i chętnie przeczytam twoją książkę. Powiedz,
                              > kiedy można jej się spodziewać w ostatecznym, rozprowadzalnym kształcie?
                              >
                              > Tak ogólnie stwierdzam, że większość wątkowiczów pracuje na własny rachunek
                              za
                              > co podziwiam. A ja niestety jestem podwładnym i tak chyba będzie przez długi
                              > jeszcze czas.
                              > Cóż muszę zdobyć doświadczenie zawodowe i duuuużo jeszcze wiedzy (i
                              pieniędzy)
                              > aby się usamodzielnić i być sobie szefem.


                              Ale wszystko przed Tobą, jesteś jaszcze bardzo młodym człowiekiem : ))))!!!!!

                              > Pozdrawiam
                              > orion

                              Ja również pozdrawiam
                              Katka
                              • Gość: orion Re: książka???!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.08.02, 13:03
                                Katko na młodego to ja wyglądam, lecz nie jest już tak różowo.
                                Nie podejrzewam też Ciebie (bo tylko twoje zdjęcie widziałem) o to że jesteś
                                starsza niż ja. Ale koniec końców kto ile ma lat nie jest w tej sytuacji
                                istotne więc obiecuje, że nie będę patrzył na Ciebie z góry jako na
                                młodszą ;)))))
                                Pozdrawiam
                                orion
                            • Gość: mac też podwładny IP: *.war.gleiss 08.08.02, 13:02
                              Gość portalu: orion napisał(a):

                              > Tak ogólnie stwierdzam, że większość wątkowiczów pracuje na własny rachunek za
                              > co podziwiam. A ja niestety jestem podwładnym i tak chyba będzie przez długi
                              > jeszcze czas.
                              nie przejmuj się ja również mam nad soba "górę" aż trzech szefów, tak jak to w kancelariach prawniczych
                              się nazywa partnerzy, tylko z nazwy, a tak jakoś da się wytrzymać, mniej problemów z podatkami, zus-em
                              itp., ale fakt nie jesteś na swoim, oj chciałoby się....

                              pozdrawiam orionie

                              mac
                • Gość: Katka Do Joli IP: *.net.autocom.pl 08.08.02, 11:36
                  Witaj w to lekko zachmurzone przedpołudnie!

                  Przesłałam Ci fotki naszych kolegów.
                  Jak Panowie „Warszawiacy” będą chcieli, Ty masz ich maile, to poślij im te
                  zdjęcia.

                  Pozdrawiam serdecznie
                  Katka

                  PS. Jola nie pracuj tyle !!!



    • Gość: M JOLU, ZACZNIJ JUŻ CZĘŚĆ 4 IP: *.alstom.pl 08.08.02, 13:46
      • Gość: jola Yarisek i Przyjaciele - część 4 - nowy watek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 14:11
        Zaczęłam...nazwałam ją "Yarisek i Przyjaciele - część 4". Mozxe nazwa nie
        najlepsza, ale nie mialam czasu na zbyt dlugie myslenie. Juz w nowym watku
        napisalam, ze cos nie tak jest u mnie bo nie moge otworzyc wczesniejszych
        wiadomosci, ale to moze chwilowe, oby..Pozdrawiam, jak mi sie uda otworzyc i
        przeczytac co napisaliscie, to bede odpowiadac...Caluski
        • Gość: Tiger Re: Yarisek i Przyjaciele - część 4 - nowy watek IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 14:43
          Niezly familijny tytul dla nowego watku! Moglbym zrymowac przedstawiajac
          sie "Tigrisek i ...Yarisek". Poczytuje dzis niezwykle zywy watek Yarisa jak
          zajmujaca powiesc. Ciekawa wymiana obserwacji zapalencow! Tez jestem na to auto
          napalony-poki co jedynie wirtualnie.Zyjcie zdrowo-
          Odpoczywajacy,Pracujacy,Obmyslajacy -jak ja!Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka