Dodaj do ulubionych

amerykanski dylemat

IP: *.reshall.umich.edu 04.08.02, 17:37
Dylemat dotyczy zasad skrecania w prawo na skrzyzowaniu z sygnalizacja
swietlna i odrebnym pasem do skretu w prawo. I oczywiscie dotyczy tylko USA i
tylko pewnych stanow.
Problem jest taki:
Podjezdzam do skrzyzowania, na ktorym bede skrecal w prawo. Zjezdzam na pas
do tego skretu, patrze na sygnalizator. Pali sie czerwone swiatlo, nie ma
tablicy "No turn on red". Znaczy mozna skrecac. Ale co jesli pas do skretu ma
swoje wlasne swiatlo z tabliczka z napisem "Right"? Dla mnie sprawa wyglada
jasno: prawo skretu na czerwonym to przepis ogolny, a sygnalizator swietlny
ma wyzszy priorytet (a tutaj mamy specjalny sygnalizator do skretu w prawo),
wiec grzecznie stoje i czekam. Ale mniej wiecej polowa amerykanow w takiej
sytuacji skreca. Zrobilem wywiad wsrod znajomych i polowa z nich by skrecila,
a polowa poczekala na zielone :-)). Probowalem wyciagnac opinie od
policjanta, ale odleglosc kulturowa uniemozliwila nam komunikacje.
Moze ktos z Was wie, czy mozna w takiej sytuacji skrecic?
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: amerykanski dylemat IP: *.telia.com 04.08.02, 18:57
      Pros Marka IS300 i innych co tam mieszkaja,podwieczor sie zglosza czekaj.
      Pzdr.Michal
      • Gość: Marcel Re: amerykanski dylemat IP: *.reshall.umich.edu 04.08.02, 19:14
        Yes, Sir!
    • Gość: Marek Re: amerykanski dylemat IP: *.atlanta-31-32rs.ga.dial-access.att.net 04.08.02, 19:31
      Zasada jest prosta:
      - czerwona strzalka w prawo, nie ma "no turn on red" - skrecamy olewajac
      swiatlo (chyba ze jestesmy w jednym z stanow gdzie nie wolno skrecac w prawo
      na czerwonym)
      - czerwona strzalka w prawo, jest "no turn on red" - czekamy grzecznie na
      zielone
      - czerwona strzalka w lewo - czekamy na zielone
      - czerwona strzalka w lewo + napis "yield on red" - skrecamy w lewo olewajac
      swiatlo (ale nie tych co jada z naprzeciwka)

      P.S. Znam wiele miejsc w ktorych nikt (lacznie z policja) nie przejmuje sie
      napisem "no turn on red" i skreca na czerwonym. Znam tez miejsca gdzie policja
      prawie stale stoi i wali mandaty za skrecenie na czerwonym (Roswell, ale tam
      policjanci sa zdrowo pieprznieci i wala nawet mandaty za spalona zarowke).
      • Gość: Marek Moj dylemat IP: *.atlanta-31-32rs.ga.dial-access.att.net 04.08.02, 19:52
        Ja mam zawsze problem w innej sytuacji: Zwykle skrzyzowanie. Pas do skrecania
        w prawo oddzielony wysepka od reszty jezdni. Zaraz przed polaczeniem sie tego
        pasa z poprzeczna droga znak "uwaga na droge z pierszenstwem przejazdu".
        Skrecam w prawo. W tym samym momencie gosc z naprzeciwka skreca w lewo.
        Zgodnie z polskim (i europejskim) prawem drogowym wszystko to jest jedno
        skrzyzowanie, czyli ja mam pierszenstwo (skrecajacy w prawo ma pierszenstwo
        nad skrecajacym w lewo). Ale tutaj jest odwrotnie - on juz zdarzyl skrecic i
        wlasciwie to juz jedzie prosto ta poprzeczna droga a ja sie na nia dopiero
        wlaczam a poza tym mam znak mam "yield" wiec on ma pierszenstwo. Z drugiej
        strony takie rozwiazanie ma sens bo pozwala skrecajacym w lewo na latwiejsze
        opuszczenie skrzyzowania.
      • Gość: Marcel Dzieki (n/t) IP: *.reshall.umich.edu 04.08.02, 23:11

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka