Gość: barwa
IP: 217.17.41.*
10.08.05, 17:01
Witam wszystkich, czytam czasami z niedowierzaniem w większej części
tego "bełkotu" dotyczacego sporów " czy fabia jest obciachowa czy nie".
Według mojej opinii wszystko zaczyna się od osobistych kompleksów i chęci
nadrobienia tego tym czy innym autem. Ludzie, samochód kupuje się do jakiś
konkretnych celów. Jeśli jeździsz dużo po Polsce i potrzebujesz samochód do
pracy to Fabia jest ok. (robię miesięcznie ok. 6 tys.). Jeśli zaś chcesz żeby
miał duszę to kupujesz coś innego. Wszystko zależy od analizy potrzeb (tak
jak i w handlu :). A co do ludzi jeżdzących wolno czy w kapeluszach czy bez -
to niezależnie od marki takich się spotyka. I wtedy zadajesz sobie pytanie -
wydał kupe szmalu, jeżdzi jak by jeździł maluchem i co chwila poleruje to
swoje cacko żeby żadnej rysy nie miało - po co??? :) A w zasadzie może tacy
też muszą być na świecie... P.S. pozdrawiam tych, którzy kupili auto z lawety
zachodniej marki z turbodoładowaniem - okazyjnie i teraz stoją na drodze
między miastami z dymiącą chłodnicą :) No i oczywiście tych cwaniaczków co
mamusia albo tatuś kupili im nowe samochody i spłacają za nich raty :)