Gość: zielona
IP: 192.168.2.* / *.rem.pl
19.09.01, 10:01
To było wczoraj w centrum. Zaparkowałam na parkingu, było całkiem luźno (po
moich dwóch stronach były wolne miejsca do parkowania). Gdy wróciłam za 20
min.samochód był już obtarty. Na szczęście zaraz znalazł się sprawca (chyba
naprawdę nie chciał wiać, bo zostawił samochód), a w samochodzie obok siedział
pan, który widział zdarzenie i zgodził się być świadkiem.I tu nie wiem czy
dobrze zrobiłam, mianowicie: spisałam wszelkie możliwe dane sprawcy i
ubezpieczalni a od świadka dostałam jego namiary, bo nie mógł już dłużej
czekać. Nie spisałam jednak ze sprawcą żadnego oświadczenia. Co teraz robić?
Jaka jest kolejność postępowania??? Z góry dziękuję za pomoc i rady.
Pozdrowienia
zielona