Dodaj do ulubionych

STŁUCZKA NA PARKINGU

IP: 192.168.2.* / *.rem.pl 19.09.01, 10:01
To było wczoraj w centrum. Zaparkowałam na parkingu, było całkiem luźno (po
moich dwóch stronach były wolne miejsca do parkowania). Gdy wróciłam za 20
min.samochód był już obtarty. Na szczęście zaraz znalazł się sprawca (chyba
naprawdę nie chciał wiać, bo zostawił samochód), a w samochodzie obok siedział
pan, który widział zdarzenie i zgodził się być świadkiem.I tu nie wiem czy
dobrze zrobiłam, mianowicie: spisałam wszelkie możliwe dane sprawcy i
ubezpieczalni a od świadka dostałam jego namiary, bo nie mógł już dłużej
czekać. Nie spisałam jednak ze sprawcą żadnego oświadczenia. Co teraz robić?
Jaka jest kolejność postępowania??? Z góry dziękuję za pomoc i rady.
Pozdrowienia
zielona
Obserwuj wątek
    • Gość: JO Re: STŁUCZKA NA PARKINGU IP: 212.244.170.* 19.09.01, 10:07
      Nie martw się na zapas. Pójdź do swojej ubezpieczalni i pogadaj. Porządna firma
      sama poprosi sprawcę o oświadczenie. Facet z opisu wygląda na uczciwego i nie
      powinnaś mieć z nim kłopotów. Oby tak było z firmą.
    • Gość: KL Re: STŁUCZKA NA PARKINGU IP: 213.25.169.* 19.09.01, 10:07
      To masz pecha ! Bo najlepiej jest wezwać policję. Jak powiedziano mi kiedyś
      w POLONII to nawet oświadczenie sprawcy nie załatwia sprawy, bo zdarza się że
      się potem wypierają (szok itp. wymówki)i trzeba praw dochodzić w sądzie.
      • Gość: Mordulec Re: STŁUCZKA NA PARKINGU IP: *.dbtec.de 19.09.01, 10:23
        KL,
        ale to przeciez tylko stluczka a nie wypadek. wzywac z tego powodu policje to
        chyba troche niepowazne.
        Praktycznie jest - kiedys o tym czytalem ale sam niestety nie praktykuje -
        wozic w samochodzie jakis tani aparat fotograficzny (sa tez takie aparaty
        jednorazowe za kilka zlotych) i utrwalic zajscie. Moze to byc bardzo pomocne
        zwlaszcza jesli dochodzi do sporu.
        • Gość: grogreg Re: STŁUCZKA NA PARKINGU IP: 212.160.165.* 20.09.01, 08:47
          Stluczka w nowym samochodzie to minimum 2 000 zl do wydanie, to wedlug Ciebie
          jest niepowazne? Prawda jest taka, ze ciezko teraz o uczciwego czlowieka, a tym
          bardziej o firme ubezpieczeniowa. Sprawy czesto wygladaja tak: Jest stluczka z
          winy A. A i B sa ludzmi "rozsadnymi" i nie wzywaja policji. Ograniczaja sie do
          wypelnienia formularzy powypadowych i spisania oswaidczenia winowajcy A.
          Ubezpieczyciel A, przed wyplaceniem odszkodowania z OC, jeszcze raz sie pyta
          czy to jego wina. A przez noc przemyslal pewne rzeczy i doszedle do wniosku, ze
          to nie jego wina, a winowajca jest B i nawet znajda sie swiadkowie.
          B = frajer klepie swoj samochodzic z wlasnej kieszeni, a jak ma pecha to klepie
          jeszcze samochod A.

          Jesli masz pewnoszc ze to on jest winny to wezwania policji jest pierwsza
          rzecza jaka robisz (po zabezpieczenia miejsca stluczki jesli to konieczne).
          Jesli wina jest twoja (zakladajac ze jest sie czlowiekiem uczciwym) jepiej sie
          dogadac i zaoszczedzic na mandacie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka