Dodaj do ulubionych

kolizja z wózkiem widłowym

24.08.02, 09:18
Wyszedłem sobie po pracy i patrząc z daleka na samochód już mi coś nie grało.
Stwierdziłem , że próg mam wgnieciony i to dosyć paskudnie. Na placu gdzie
parkuję jeżdżą wózki widłowe i pewnie jeden mnie zahaczył robiąc na ślepo
jakiś piruet. Nie mam świadków, nie było już nikogo, kierowcy wózków
spakowali już manele. Spieszyłem się i odjechałem nie dociekając kto mnie tak
urządził. Mam szansę na jakieś zadośćuczynienie za te szkody? Uszkodzenie
jest takiego rodzaju, że nie mogłem go spowodować sam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: kolizja z wózkiem widłowym IP: 217.136.147.* 24.08.02, 12:04
      Chyba popelniles blad, odjezdzajac. Lepiej bylo wezwac policje i w ich
      obecnosci zrobic zdjecia uszkodzen.
      • letalin Re: kolizja z wózkiem widłowym 25.08.02, 11:11
        Pewnie trzeba bylo wołać policję. Na błędach człek się uczy. Jeszcze nie miałem
        takiej przykrości w życiu. Obym nie musiał więcej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka