Dodaj do ulubionych

technika jazdy

IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 14:31
Przeniosłam sie tutaj z wątku - docieranie- bo z docierania zrobiła się wymiana
poglądów nt. techniki pokonywania zakrętów- może są jeszcze inni młodzi
kierowcy, którzy chcą dobrze jezdzić i mają problemy z pewnymi manewrami - albo
doświadczeni kierowcy, którzy mają niekonwencjonalne /czytaj inne nniz na
kursie/ metody - np. pokonywanie zakrestów na luzie ???????

pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: technika jazdy IP: *.telia.com 24.09.01, 18:28
      Czesc Ola! Chcesz na luzie ,trudno jest takie powiedzenie,Radio Erywan
      pyta,;Czy awtamobil Walga moze wziasc zakret pod kotem 90 stopni z predkoscia
      100km/h? Radio Erywan odpowiada ; Tak moze tylko adin raz.Podobnie Olu moze
      byc kiedys jak sie bedzie chcialo na luzie pokonywac zakrety.
      Jest duzo technik pokonywania zakretow, na szosie jedziemy normalnie dozwolona
      predkoscia i na ogol nie potrzeba uzywac specjalnych technik. Zakrety sa tak
      obliczone zeby je najgorsze gamonie bez przeszkod wziely. Na torze wyscigowym
      przy duzej predkosci zjezdzamy na lewa strone i staramy sie pokonac zakret po
      jak najwiekszym obwodzie i potem po pokonaniu zakretu wchodzimy na prosta,albo
      na druga strone i przygotowujemy sie do pokonania zakretu w lewo.Dobrze jest
      znac ta technike ,poniewaz mozna praktycznie z kazdego zakretu wyjsc. Ja
      osobiscie testuje auta. Probuje rozne marki,to praktycznie kazde auto ma inna
      charakterystyke i trzeba sie do niego przyzwyczaic. 90% powodzenia to dobre
      amortyzatory, nie probujcie wojowac z kiepskimi amortyzatorami, bardzo ladnie
      wylatuje sie z zakretu w pole o ile ono jest.
      • Gość: T Ola - olej! IP: 212.244.170.* 25.09.01, 08:29
        Gość portalu: Michal napisał(a):

        >Na torze wyscigowym przy duzej predkosci zjezdzamy na lewa strone i staramy sie
        pokonac zakret po jak najwiekszym obwodzie i potem po pokonaniu zakretu wchodzimy
        na prosta,albo na druga strone i przygotowujemy sie do pokonania zakretu w
        lewo.Dobrze jest znac ta technike ,poniewaz mozna praktycznie z kazdego zakretu
        wyjsc.


        Człowieku, zastanów się co dziewczynie radzisz! Technikę jazdy z toru wyścigowego
        przenosisz na polskie drogi, na drogi publiczne wogóle?! Masz rozum czy tylko
        miejsce na rozum? W PRAWYM ZAKRĘCIE ZJEŻDŻASZ NA LEWĄ STRONĘ, na przeciwny pas! I
        kosisz wszystkich nadjeżdżających z przeciwka! Spotykałem już takich. I chętnie
        spotkałbym jeszcze, ale już na piechotę. Zakoduj na zawsze w swojej mózgownicy,
        że wyścigi są rozgrywane tylko w jedną stronę. I mimo tego często nie wyrabiają,
        walą o bandę lub sąsiada - to nie technika jazdy lecz rozum decyduje czy wrócisz
        żywy do domu. Dużo wogóle jeździsz? Testujesz? Co testujesz? Odporność
        czytelników na przechwałki? Ola - olej takie porady!
        • Gość: Piotr Re: Ola - olej! IP: *.deu.dupont.com 25.09.01, 09:56
          Gość portalu: T napisał(a):

          > Człowieku, zastanów się co dziewczynie radzisz! Technikę jazdy z toru wyścigowe
          > go przenosisz na polskie drogi, na drogi publiczne wogóle?!

          Wiesz, czasem naprawde dobrze przyswoic sobie kilka nawykow "wyscigowych" i
          stosowac je w zyciu codziennym - to moze Ci wyjsc tylko na dobre, zareczam Ci!
          Nie mowie tu oczywiscie o predkosciach z toru wyscigowego, ale o takich sprawach
          jak np.:
          1.Dobra pozycja za kierownica, od ustawienia fotela i lusterek poczawszy, bo od
          tego wszystko sie zaczyna.
          2.Wlasciwe pokonywanie rzeczonych zakretow, czyli od zewnetrznej do srodka i
          wyjscie na zewnatrz.
          3.Poprawne operowanie pedalami i skrzynia biegow - utrzymywanie wlasciwych
          obrotow slinika, hamowanie silnikiem, wykorzystanie "miedzygazu" itp.
          4.Trzezwa ocena sytuacji na drodze - umiejetnosc przewidywania i reagowania na
          jej zmiany.

          itd.

          > W PRAWYM ZAKRĘCIE ZJEŻDŻASZ NA LEWĄ STRONĘ, na przeciwny pas! I
          > kosisz wszystkich nadjeżdżających z przeciwka!

          To sie nazywa nadinterpretacja wypowiedzi - nikt nie mowil o przeciwnym pasie, o
          ile sobie dobrze przypominam. Pamietaj, ze pas po ktorym jedziesz jest
          najczesciej o wiele szerszy niz Twoj samochod i zostawia kupe miejsca na manewry.
          Wlasciwe wykorzystanie miejsca na pasie to naprawde duza i pozyteczna umiejetnosc.
          (wiem, ze jedna ze szkol jazdy ma w programie zaawansowanym manewr hamowania
          poslizgiem z obrotem o 360 stopni, jako najbardziej efektywny - wlasnie z
          wykorzystaniem TYLKO Twojego pasa ruchu...)

          >Ola - olej takie porady!
          E, no co Ty?

          pzdr
          • Gość: T Re: Jednak olej! IP: 212.244.170.* 25.09.01, 10:11
            Gość portalu: Piotr napisał(a):

            > 2.Wlasciwe pokonywanie rzeczonych zakretow, czyli od zewnetrznej do srodka i
            wyjscie na zewnatrz.

            Nie chcę się upierać przy swoim, ale zinterpretuj własnymi słowami swój fragment
            postu (powyżej) zakładając, że chodzi o zakręt w prawo. Na dowód przedstawiam
            odpowiedni fragment p. Michała, z którego jasno wynika, że omawia zakręt wprawo
            właśnie. :

            >Na torze wyscigowym
            przy duzej predkosci zjezdzamy na lewa strone i staramy sie pokonac zakret po
            jak najwiekszym obwodzie i potem po pokonaniu zakretu wchodzimy na prosta,albo
            na druga strone i przygotowujemy sie do pokonania zakretu w lewo.<

            Co to może być, według Ciebie, ta "lewa strona" i "jak największy obwód"?
            • Gość: Piotr Re: Jednak olej! IP: *.deu.dupont.com 25.09.01, 10:29
              OK - uscislamy:

              Zakrety pokonujemy zgodnie z zasada: wejscie od zewnatrz-do wewnatrz na luku-i
              wyjscie na zewnatrz. Wtedy maksymalnie zwiekszamy promien skretu, czyli
              jedziemy po najwiekszym obwodzie, wiec zmniejszamy sile odsrodkowa,
              minimalizujac niebezpieczenstwo poslizgu, mozemy pokonac zakret z wieksza
              predkoscia, komfortem itp.

              Fakt - poprzednie posty mogly nieswiadomie sugerowac jazde cala szerokoscia
              drogi, ale proponuje pozostanie na swoim pasie, z jednoczesnym calym
              wykorzystaniem jego szerokosci.

              pzdr
            • Gość: Piotr Re: Jednak olej! IP: *.deu.dupont.com 25.09.01, 10:31
              OK - uscislamy:

              Zakrety pokonujemy zgodnie z zasada: wejscie od zewnatrz-do wewnatrz na luku-i
              wyjscie na zewnatrz. Wtedy maksymalnie zwiekszamy promien skretu, czyli
              jedziemy po najwiekszym obwodzie, wiec zmniejszamy sile odsrodkowa,
              minimalizujac niebezpieczenstwo poslizgu, mozemy pokonac zakret z wieksza
              predkoscia, komfortem itp.

              Fakt - poprzednie posty mogly nieswiadomie sugerowac jazde cala szerokoscia
              drogi, ale proponuje pozostanie na swoim pasie, z jednoczesnym calym
              wykorzystaniem jego szerokosci.

              pzdr
            • Gość: Piotr Re: Jednak olej! IP: *.deu.dupont.com 25.09.01, 10:32
              OK - uscislamy:

              Zakrety pokonujemy zgodnie z zasada: wejscie od zewnatrz-do wewnatrz na luku-i
              wyjscie na zewnatrz. Wtedy maksymalnie zwiekszamy promien skretu, czyli
              jedziemy po najwiekszym obwodzie, wiec zmniejszamy sile odsrodkowa,
              minimalizujac niebezpieczenstwo poslizgu, mozemy pokonac zakret z wieksza
              predkoscia, komfortem itp.

              Fakt - poprzednie posty mogly nieswiadomie sugerowac jazde cala szerokoscia
              drogi, ale proponuje pozostanie na swoim pasie, z jednoczesnym calym
              wykorzystaniem jego szerokosci.

              pzdr
              • Gość: Daras Re: Jednak olej! IP: *.gda.computerland.pl 25.09.01, 13:00
                Teoretycznie OK, jednak w warunkach polskich odradzam takiej jazdy. Powód
                głupek mogący wyprzedzać na trzeciego na zakręcie (to się naprawdę często
                zdarza).
                Ja zawsze staram się pokonywać zakręt jak najbliżej pobocza. Trzeba przejechać
                wolniej, ale za to bezpieczniej.
                Jeżeli mogę Ci coś doradzić Olu, to za kierownicą oprócz techniki jazdy,
                ważniejsze jest panowanie nad własnymi emocjami. Dlatego nigdy nie daj się
                sprowokować gdy ktoś Cię obtrąbi (bo mu się wydaje, że za wolno jedziesz).
                Ćwicz w sobie cierpliwość i staraj się zawsze być skoncentrowana na drodze.

                Szerokiej i bezpiecznej drogi
                • Gość: Piotr Re: Jednak olej! IP: *.deu.dupont.com 25.09.01, 13:48
                  (Przepraszam za poprzednie echo - mialem klopoty z siecia.)

                  Taa... przy polskich realiach zadne prawidla nie skutkuja...

                  pzdr
    • Gość: Kicur Re: technika jazdy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 18:35
      Ja byłem na szkoleniu pod Kielcami i jestem BAAARDZO ZADOWOLONY! Można się
      przestać np. bać auta, poćwiczyć poślizgi i wszystko w miłej atmosferze. I dla
      początkujących i starych wyg. POLECAM!
      www.SJS.pl
      • Gość: Michal Re: technika jazdy IP: *.telia.com 25.09.01, 10:56
        Ciesze sie z powodu tej dyskusji.Kazdy ja interpretuje jak uwaza. Faktycznie
        na mysli mialem niezwykle sytuacje jakie moga powstac na drodze. Najlepiej
        jest sie nauczyc wszystkich mozliwosci. Tych dla poczatkujacych,tych co
        wydaje im sie ze juz umieja jezdzic i zaczynaja szalec i dla tych co sa
        zaawansowani i dla tych co lubia troszeczke sie powyglupiac bezpiecznie.To
        jest zasada pokonania szybko zakretu,tak sie nie jezdzi na codzien,ale moze
        sie zdarzyc sytuacja ze wlasnie znajac te technike uratujemy zycie
        sobie ,rodzinie lub innym uzytkownikom.Szanowni Panowie prosze teraz o
        zabranie glosu i pokazanie OLI jak najbezpieczniej jest mozliwe pokonywanie
        zakretow w normalnej sytuacji.Pzdr.Michal
        • Gość: T Re: technika jazdy IP: 212.244.170.* 25.09.01, 11:08
          Może też zdarzyć się, że utracimy życie my i utraci ktoś, kto jak my,
          zastosował zjazd do krawędzi swojego pasa będąc po przeciwnej stronie zakrętu -
          licząc na zmniejszenie siły odśrodkowej. I spotkaliśmy się mniej więcej w
          połowie. Szczęście (nie rozum), jeżeli tylko lusterkami.

          A czy poprostu nie wystarczy tak operować PRĘDKOŚCIĄ aby pozwoliła na spokojne
          utrzymanie nie tylko swego pasa ale też TORU jazdy? Życzę, aby życie nie
          chciało Wam tego potwierdzić.
          • Gość: ola Re: technika jazdy IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 11:22
            dzieki Panowie za burzliwą dyskusję , może od zakrętów przejdziemy do
            parkowania- właśnie dziś rano rozmawiałam z dwoma osobami i jedna mówi ze ona
            redukuje do 1 biegu i skręca , a druga na to no co ty przecież 1 to służy
            wyłacznie do ruszania, ja to nawet na 5 wjeżdżam na miejsec parkingowe - i
            badż tu mądry- zaznaczam że jestem młodym kierowcą i radzę sobie nieżle /
            czytaj bez stłuczek/ ale chciałabym jeżdzić dobrze tzn również bez większych
            obsiążeń dla auta - bo nowee i szkoda- a nie wiem czy parkowanie np. na
            półsprzęgle i 2 jest optymalne czy też nie - wiadomo w życiu to różnie ,
            zależy .... ale pewnie są jakieś sprawdzone zasady postępowania . co Wy na to -
            jak najczęściej podchodzicie do parkowania Panowie - a może jakaś Pani wreszcie
            się odezwie ?????????

            Pzdr ola
            • Gość: T Technika parkowania IP: 212.244.170.* 25.09.01, 12:10
              Olu, uparłaś się na to parkowanie, może to i dobrze. Park. to poprostu jeden ze
              stanów jazdy, kończący zazwyczaj cykl przemieszczania się w przestrzeni
              jednopłaszczyznowej i charakteryzujący się wymogiem wzmożonej uwagi ze strony
              kierowcy na to co robią: kierowca, inny kierowca, przechodzień z pustym
              wózkiem, przechodzień z pełnym wózkiem, przechodzień-czka z dzieckiem, jeszcze
              gorzej ze stadkiem dzieci, zabłąkany piesek, sąsiadka w mini(panowie!),
              przypadkowy policjant...
              Trudno w tym tłoku poruszać się czy to 5-ą czy 2-ą, choćby i na półsprzęgle
              (kto to wymyślił - zakaz jazdy na półsprzęgle winien na stałe wejść do KD.Żal
              tarcz sprzęgłowych, które mogły służyć jeszcze tyle lat...). Wszystko w miarę
              swoich umiejętności. Nie wstydź się wolniutkiego najeżdżania na miejsce p. Bieg
              1 służy do wszystkiego co w jego możliwościach. Nie należy tylko próbować nim
              jechać zapominając o pozostałych i dziwąc się, że auto coś się dzisiaj nie
              rozpędza.
              Garażowanie - to parkowanie jak między blisko siebie stojącymi autami na
              parkingu. Może trudniejsze, bo zwykle mniej miejsca na podjeździe. I tu
              obowiązuje "powolutku". Szkoda lampy albo zderzaka. Powodzenia w ćwiczeniach.T
              • Gość: ola Re: Technika parkowania IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 14:46
                uparłam sie bo mi nie wychodzi-

                podjeżdżam na 2 i nie wciskam sprzęgła / tak jak mówisz żeby tarcz nie
                nadurzywać i to będc zgasło , no i jeszcze raz z jedynni - a ja nie chcę żeby
                mówili - o tyle miejsca a ona na dwaa razy podjeżdża - o to mi chodzi- dlatego
                pytam czy praktykujecie podjezdżanie do wolnego miejssca na 1 czy może lepiej 2
                i sprzegło pomimo ze sie zużywa szybciej - ??
                • Gość: Daras Re: Technika parkowania IP: *.gda.computerland.pl 25.09.01, 15:03
                  Podjedź jak najbliżej do miejsca parkingowego, później zatrzymaj się, włącz
                  jedynkę i nie dodając za dużo gazu wjedź na półsprzęgle na miejsce parkingowe.
                  Jeżeli masz dobrze wyregulowany samochód to powinno wystarczyć jak delikatnie
                  wyłączysz sprzęgło bez dodawania gazu.
                  Sprzęgło zużywa się zawsze, najbardziej wtedy gdy młodzi kierowcy dodają dużo
                  gazu i wolno puszczają sprzęgło. Jak nie będziesz dodawać dużo gazu nic złego
                  się nie stanie.

          • Gość: Piotr Re: technika jazdy IP: *.deu.dupont.com 25.09.01, 16:00
            Jeszcze krociusienko: T napisal o predkosci - fakt, popieram - trzeba utrzymywac
            caly czas te bezpieczna dla Ciebie (nawet jesli jest nizsza od dozwolonej). Ktos
            trabi, chce Cie wyprzedzic? Prosze bardzo - nie ma sie co unosic duma. Zycze
            powodzenia!

            I jeszcze jedna sprawa:
            > Może też zdarzyć się, że utracimy życie my i utraci ktoś, kto jak my,
            > zastosował zjazd do krawędzi swojego pasa będąc po przeciwnej stronie zakrętu -
            > licząc na zmniejszenie siły odśrodkowej. I spotkaliśmy się mniej więcej w
            > połowie. Szczęście (nie rozum), jeżeli tylko lusterkami.

            He? Pls przeanalizuj to na spokojnie. Jezeli obaj jada wg zasad prawidlowego
            pokonywania zakretow (kazdy po swoim pasie) to NIGDY sie nie spotkaja, bo
            odleglosc miedzy ich torami jazdy bedzie zawsze taka sama...

            pzdr
            • Gość: T Re: technika jazdy IP: 212.244.170.* 26.09.01, 07:36
              Gość portalu: Piotr zacytował:

              > > Może też zdarzyć się, że utracimy życie my i utraci ktoś, kto jak my,
              > > zastosował zjazd do krawędzi swojego pasa będąc po przeciwnej stronie zakr
              > ętu -
              > > licząc na zmniejszenie siły odśrodkowej. I spotkaliśmy się mniej więcej w
              > > połowie. Szczęście (nie rozum), jeżeli tylko lusterkami.

              I napisał:
              > He? Pls przeanalizuj to na spokojnie. Jezeli obaj jada wg zasad prawidlowego
              > pokonywania zakretow (kazdy po swoim pasie) to NIGDY sie nie spotkaja, bo
              > odleglosc miedzy ich torami jazdy bedzie zawsze taka sama...
              >
              > pzdr

              Cze, Piotr. Oczywiście, masz rację. Właśnie pod tym warunkiem, że utrzymają TORY
              jazdy. I o tym pisałem dalej. Wyjaśniam, że cytat o utracie życia przez nas i
              innych jest odpowiedzią na post Michała, który jest zwolennikiem pokonywania
              zakrętów metodą "od krawędzi do środka i z powrotem" - jak na torze Le Mans.
              Jakbyś nie analizował - zawsze przy tej metodzie można się z kimś po środku
              spotkać. Szczęście (nie rozum), jeżeli... it.d. Pozdr.

              • Gość: Piotr Re: technika jazdy IP: *.deu.dupont.com 26.09.01, 13:47
                Gość portalu: T napisał(a):

                > Jakbyś nie analizował - zawsze przy tej metodzie [jak na torze Le Mans] można
                > się z kimś pośrodku spotkać. Szczęście (nie rozum), jeżeli... it.d.

                A tak, tak - sam tego doswiadczylem kiedys na slynnej Road 61 W-wa-Suwalki, kiedy
                na zakrecie okazalo sie, ze mamy przed soba "rajdowca" na naszym pasie. Pobocze
                bylo b.niskie i b.miekkie. Dachowalem. Szczesliwie nikomu nic sie nie stalo (5
                osob w samochodzie, uff..)

                A fiut sie oczywiscie nawet nie zatrzymal...

                Pozdrawiam Cie T (i wszystkich) z nadzieja na wymiane pogladow rowniez w innych
                kwestiach.
                • Gość: T Re: technika jazdy IP: 212.244.170.* 26.09.01, 14:01
                  Piotr! Przykre, że to Ty stałeś się ofiarą czyjejś kretyńskiej metody "Le
                  Mans". Współczuję. Pozwól - niech to będzie ostrzeżeniem. Jeśli mnie nie
                  wierzą - Tobie się nie odważą. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka